sobota, 5 listopada 2022

Kiedy opadną maski

Przedpremierowo:

„Oblicze gangstera”

Anna Wolf

 

Podobno rodziny nie wybiera się i najlepiej wychodzi się z nią na zdjęciach. Nie wszystkie są cukierkowo słodkie na pokaz, niejednej daleko do ideału, są również takie, gdzie nic takie na jakie wygląda. Skomplikowane więzy pokrewieństwa czasem rodzą się tam gdzie nikt nie spodziewa się i z wyboru oraz są silniejsze niż komukolwiek wydaje się. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tej siły i na co się porywają gdy rzucają wyzwanie takiej wspólnocie!

 

Cena za wiarę w drugą osobę może być naprawdę wysoka. Kirył nie przejmuje się tym, w tej chwili dla niego liczy się tylko by odnaleźć kogoś, jest w stanie zrobić dla Raisy wszystko. Nie powstrzyma go nic, nie jest ważna odległość i przeszkody, jedynie ogranicza go czas. Dziewczyna zniknęła, nie ma śladu po niej, tak jakby nie istniała, ale to nieprawda. Pamięć o wspólnych chwilach jest cenna, lecz nadszedł moment by stworzyli razem nowe. Jednak ktoś krzyżuje te plany i myśli, że znalazł słabą stronę Kiryła. Czyżby się pomylił? Zadarł z kimś o nazwisku Tarasow, co oznacza kłopoty, o wiele większe niż przypuszczał. Kiedy jest się gotowym zaryzykować wszystkim, rozgrywka wkracza w na nowy poziom, liczy się jedynie ona, ta która jest jedynym światłem tam gdzie rządzi mrok. Jednak czy nie jest już za późno na ratunek?

 

Bliżej im do diabłów niż do aniołów, zwłaszcza, że piekło nie jest im obce, swoim bliskim nieba by przychylili. W ich świecie zasady są proste, bo oni je tworzą, a każdy kto je złamie musi się liczyć z tym, że nie zostanie bezkarny. Rodzina Tarasow powraca, bo nikt nie będzie zakłócał jej spokoju. Anna Wolf przedstawia nowego członka znanej już familii, równie szalonego zwłaszcza gdy chodzi o najbliższych. „Oblicze gangstera” to mieszanka akcji, emocji i sensacji czyli wszystkiego tego, co sprawia, że podczas czytania czas zbyt szybko płynie oraz zdecydowanie po finale mamy ochotę na ciąg dalszy. Obfitująca w tajemnice fabuła intryguje i stawia przed bohaterami nie lada wyzwania jakiem sprostać samemu jest prawie niewykonalne, ale z rodzinnym wsparciem da się pokonać każdą przeszkodę. Autorka skupiając się na nowych postaciach nie zapomina by w ich historię wpleść losy znanych bohaterów. Takie połączenie gwarantuje z jednej strony zupełnie nowe wątki, a z drugiej pozwala kontynuować już te wcześniej zapoczątkowane. W „Obliczu gangstera” nie ma miejsca na nudę, zbyt dużo dzieje się, bohaterowie dbają o to, by czytelnicy wraz z nimi szukali odpowiedzi co kryje się za sekretami, tymi dawnymi jak i teraźniejszości. Nie zapominają również o uczuciach, nie uważają ich za słabość, wiedzą jak cenna jest miłość i nie wahają się przed niczym by przetrwała najgorsze.

 

Premiera:
9 listopada
  
Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

 

czwartek, 3 listopada 2022

Liczy siętylko ona

Nowość:

„Gangsterzy. 

Zrodzeni z mroku”

Anna Wolf 

Agnieszka Siepielska 

Monika Nerc

 

W mroku kryje się zło, strach, gniew, nie widać w jego cieniu ran, a ból również łatwiej ukryć. Ci, których stworzył traktują go jak dom, wiedzą czego po nim mogą się spodziewać i jak bywa zwodniczy.  Jednak i w takim miejscu czasem rodzi się coś dobrego, chociaż naznaczonego jego mrocznym piętnem.

 

 

Dla jednych piekło, dla innych miejsce gdzie czują się doskonale. Mrok, skomplikowane emocje i przede wszystkim splot okoliczności, który sprawia, że i tak pogmatwana rzeczywistość staje się jeszcze mocniej poplątana. Zoran dostrzega piękno tam gdzie większość nawet boi się spojrzeć, ale nie on. Jego sława go wyprzedza, a dla niego to powód do zadowolenia. Aurora pojawia się w jego życiu niespodziewanie, nie zdając sobie nawet sprawy co to dla niej oznacza, zresztą czy on wie co los, a może przeznaczenie im szykuje? Jak długo można uciekać, oglądać się za siebie i traktować strach jako coś oczywistego? Sophie traktuje to wszystko jako codzienność, z którą po prostu egzystuje, starając się wyrwać chociaż odrobinę normalności. Casha życie doświadczyło już zbyt mocno, ma swoje sekrety, jakich ciężar z czasem wcale nie zmalał. Tych dwoje ma wiele bolesnych wspomnień, razem próbują zbudować wspólną przyszłość, ale nie jest to łatwe jeśli wciąż przypominają o sobie rany zadane z przeszłości. Czy pozwolą zabliźnić się im, chociaż wymaga to od nich stawienia czoła temu, co ich tak okrutnie napiętnowało? Historia Czarnego i Ruty w ogóle mogła nie mieć początku, dwie decyzje podjęte w ułamku sekundy stoją za tym, w co nie wierzył nikt. Oni są kimś więcej niż uosobieniem kłopotów, biada jeśli ktoś niepożądany wejdzie im w drogę, zwłaszcza kiedy pragną jednego spokoju, no może czegoś więcej, ale w ich świecie zdaje się to być mało prawdopodobne … Już udowodnili, iż nie ma dla nich rzeczy niemożliwych, jednak teraz do stracenia mają dużo więcej. Czy zaryzykują wszystko i rzucą wyzwanie światu?

 

Można by powiedzieć, że z niebezpieczeństwem niektórym do twarzy. Na pewno tak jest w przypadku postaci wykreowanych przez Annę Wolf, Agnieszkę Siepielską oraz Monikę Nerc. Jak przystało na doświadczone autorki, doskonale one wiedzą jak podgrzać atmosferę i sprawić by czytelnik poczuł się zaintrygowany. Pod jednym, wspólnym, tytułem kryją się potrójne emocje, mroczne, ryzykowne i przede wszystkim zaskakujące tym, do czego prowadzą. Nie da się im odmówić niepowtarzalności oraz siły przyciągania, której trudno nie ulec, chociaż zdają się być aż nadto zwodnicze i tak kuszą. Pisarki wykorzystują ją w każdym calu, lecz nie poprzestają na tym, bo to jedynie przystawka do dania głównego czyli opowieści o ludziach, dostających szansę i zdają sobie sprawę jak jest ona niepowtarzalna. Tyle, że są jeszcze realia w jakich funkcjonują, które na każdym kroku brutalnie przypominają o sobie. Jaką drogę wybiorą? Tę, jaka nawet dla nich samych jest zaskoczeniem. Mrocznie gorące uczucia razy trzy czyli bombowa dawka historii, które po prostu trzeba przeczytać. W jednej książce potrójna lektura, w jakiej jest wszystko co tak lubimy: bohaterowie z przeszłością i po przejściach, burzliwe zawirowania uczuciowe, sensacyjny klimat oraz zmysłowa atmosfera. "Gangsterzy. Zrodzeni z mroku" to intrygujące spotkanie, gwarantujące niezapomniane emocje czytelnicze. Przebojowe trio pisarek zapewniło czytelniczkom sensacyjnie ognistą jesień.

 

 

Za możliwość przeczytania 

książki

dziękuję:

 

poniedziałek, 31 października 2022

To, co najważniejsze

Nowość:

„Podróż. Wielka Panda i Mały Smok”

James Norbury

 

Przyjaźń niejedno ma oblicze, czasem jest widoczna z daleka, duża oraz głośna, radosna, ale bywają i takie, które dostrzec nie tak łatwo, są ciche, nie wymagają zbyt wielu słów i dotyczą tylko lub aż dwojga istot. Każda z nich ma ogromną wartość, ważne, że dano szansę jej rozwinąć się i co równie ważne dba się o nią, a także o siebie nawzajem. Przyjaciel widzi więcej, tego, co dobre, lecz co złe również, jedno i drugie prowadzi do czegoś nowego, ale niekiedy wymaga wsparcia, bycia tuż obok i towarzyszeniu w drodze do zmian.

 

Czy szczęście może być niekompletne? Jeśli czegoś mu brakuje to nie powinno nim być, chociaż czy na pewno? Kto jak nie bliska osoba jest w stanie pomóc by osiągnąć jego pełnię? Z dobrej woli, dla dobra drugiego, by poczuł się dobrze oraz odnalazł to, czego mu brakuje, w chwili kiedy potrzebuje, nie gdy nam będzie to na rękę lub znajdziemy czas. Razem można więcej, zwłaszcza podczas podróży w poszukiwaniu nieokreślonego, lecz niezbędnego do poczucia się szczęśliwym, znalezienia brakującego spokoju oraz uwolnienia się od smutku i niespełnienia. Wędrówka z przyjacielem jest czymś więcej niż jedynie pokonywaniem drogi, bywa też sposobem zrozumienia siebie oraz granic, nie pozwalających sięgnąć nie po więcej, a po coś nieznanego. Gdzieś pomiędzy tym, co już było i jeszcze przed nami często pojawia się strach, że zostaną utracone istotne dla nas rzeczy, ale jeśli ktoś jest przy nas dzieli się na dwojga i łatwiej dostrzec dobre strony, nie jedynie złe.

 

Opowieść filozoficzna wydaje się czymś ogromnie poważnym, nie dla wszystkich, wymagającym. Jednak w przypadku „Podróży. Wielkiej Pandy i Małego Smoka” nie ma takiego wrażenia ani przez chwilę, za to z każdą stroną otrzymujemy możliwość spojrzenia na świat z perspektywy, która jest niezwykle prosta i jednocześnie bardzo celnie wskazuje to, co na co dzień umyka nam. Po części lektura tej książki to przypominanie sobie o sprawach najprostszych i zarazem fundamentalnych, o jakich na co dzień zapominamy i bezustannie czasem pragniemy je sobie przypomnieć. James Norbury w prostej formie ujął refleksje, które zazwyczaj umykają nam, chociaż gdy już zostaną zapamiętane niejednokrotnie pomagają nam w trudnych chwilach. Osią tej historii jest przyjaźń, wystawiana na próby, nie wielkie, lecz takie, które wymagają zaufania i wiary w siebie oraz przyjaciela, przedstawiająca jej jasne i ciemniejsze strony, gdy zwątpienie daje o sobie znać oraz wciąż nie widać tego, do czego dążyliśmy. Autor w niewielu słowach przekazuje prawdy, o których inni piszą monumentalne rozprawy, lecz niekiedy słynne „mniej znaczy więcej” pokazuje swoją siłę i właśnie tak jest w przypadku „Podróży. Wielkiej Pandy i Małego Smoka”. Piękne, chociaż oszczędne ilustracje, są odzwierciedleniem tekstu i dopełniają jego przesłanie.

 

 


            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
                dziękuję 
 
              wyd. Albatros

 

niedziela, 30 października 2022

Sekrety grzechów

Nowość:

„Gehenna. Grzechy krwi”

Magdalena Winnicka

 

Kiedy masz to, co dla ciebie najważniejsze i wiesz jakie spotkało cię szczęście masz również świadomość jaką daje ci to siłę. Jednak jest i druga strona medalu, ta mroczniejsza i zmuszająca do ciągłej czujności, każdy kto chce nas skrzywdzić uderzy wpierw tam gdzie zaboli najbardziej.

 

W jednej chwili wszystko zaczyna się sypać, tak jakby rodzina, której nic i nikt nie mógł rozbić stała się nietrwałym domkiem z kart. Potężna familia Tirona zaczyna chwiać się w posadach, czyżby ktoś celnie trafił w najsłabsza ich stronę? Kim jest osoba, jaka nie zawahała się uderzyć w potężny klan? Nie zrobiła tego w ciemno, dołożyła starań by odczuli dotkliwie ten atak, kolejny jest jeszcze mocniejszy i niesie z sobą brutalną wiadomość, oznaczającą jedno – stary wróg powrócił i tym razem nie cofnie się przed niczym. W tej rozgrywce liczy się tylko jedno i dlatego nikt nie zawaha się by wykorzystać każdy z możliwych chwytów, a nieczyste zagrania są podstawową bronią. Tajemnice nie są już bezpieczne, tak samo jak i ludzie, jacy wiedzą ile dla siebie znaczą oraz dla których miłość nie jest pustym słowem. Jednak tym razem zostanie ona użyta przeciwko nim, czy uda się ją ocalić? Tak łatwo w nią zwątpić i zdradzić, raz nadszarpniętą wiarę w najbliższą osobę trudno jest naprawić, podobnie jest z zaufaniem. Kto więc zwycięży w tej podstępnej grze gdy do głosu dojdą dawne lęki, sekrety z przeszłości, a pod znakiem zapytania stanie to, co wydawało się najpewniejsze i chroniące przed złem?

 

Szczęście rzadko kiedy jest wieczne, nawet to wywalczone ogromnym wysiłkiem i okupione bólem, niekiedy okazuje się nie być tak trwałe jak miało być. Magdalena Winnicka w nowym tomie sagi o rodzinie Tirona pokazuje jak dużo da się zniszczyć gdy zna się czyjeś słabą stronę, bo każdy ją ma i zawsze znajdą się ci, którzy użyją ją w dogodnym czyli najmniej spodziewanym momencie. „Gehenna. Grzechy krwi” są opowieścią o zemście, dobrze przemyślanej i dopracowanej, lecz czy w każdym szczególe? Autorka wie doskonale jak nakręcać emocjonalną spiralę, a gdy wydaje się, że już mocniej się nie da pokazuje, iż jeszcze jest to możliwe, ale czytelnik widzi jaką cenę płacą za to bohaterowie. Złożone relacje pomiędzy nimi są częścią nieprzewidywalnej fabuły, gdzie tak naprawdę dzieje się ogromnie dużo, ale jednocześnie odbywa się to w niewielkiej przestrzeni, co jeszcze mocniej uwidacznia wagę nawet najmniejszego szczegółu akcji. Gdy zdaje się, że przewidzimy jaki będzie finał tej historii Magdalena Winnicka zaskakuje po raz kolejny, tam gdzie jest dla jednych jest koniec, inni dopiero rozpoczynają pisać wspólną przyszłość.



 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję