czwartek, 5 marca 2020

Kwietniowa premiera

Premiera:

15 kwietnia




Frank i Margot są małżeństwem z długim stażem. Choć wiele już razem przeżyli, nie potrafią poradzić sobie z największą w ich życiu tragedią, jaką jest śmierć jedynej córki. Rozpacz, poczucie winy, bezradność i niezgoda na taką kolej rzeczy sprawiają, że Frank zamknął się w sobie. Od pół roku nie zamienił z żoną nawet jednego słowa. Ogłuszająca cisza i podwójna samotność mają tragiczny finał kobieta usiłuje odebrać sobie życie. Gdy trafia do szpitala, zostaje wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną. Nawet jeżeli odzyska przytomność, nigdy nie będzie już taka sama. Dopiero gdy sprawy przybierają dramatyczny obrót, Frank postanawia wyjawić tajemnicę swojego milczenia. Czy prawda uratuje Margot? Czy uratuje ich małżeństwo?

środa, 4 marca 2020

Sekretne życie dzieł


„Tajemnica Canaletta”
Adam Michejda

Przygody jednych omijają, a drugich wprost kochają i wystarczy chwila by po raz kolejny „złożyły propozycję nie do odrzucenia”. Każda z nich jest inna, każda przynosi z sobą wiele perypetii i niespodzianek. Czasem przypadek lub uśmiech losu sprawia, że zakończenie zaskakuje wszystkich, bo takiego finału nikt nie mógłby wymyślić … chyba, iż „ciut” mu się pomogło.

Zuchwała kradzież dzieła sztuki jest świetnym tematem dla dziennikarzy, a zwłaszcza dla kogoś takiego jak Rafał Pilny, mającego na swym koncie już detektywistyczne zmagania. Reporterskie powołanie nie pozwala mu zostawić innym tak interesującego wątku, jakim jest zniknięcie obrazu pędzla słynnego Canaletta. Kilka informacji wydaje się co najmniej wartych głębszego ich zgłębienia, lecz nie tak łatwo jest poskładać je w spójną całość. No i pozostaje jeszcze udział w słynnym rajdzie Milla Miglia, równie niecodziennym wydarzeniu jak i śledztwo w sprawie malarskiego rabunku. Jak się okazuje samochody także mogą mieć rangę dzieł, zwłaszcza jeśli są wspaniałymi okazami myśli motoryzacyjnej, a podziwianie ich w akcji dostarcza niemałych wrażeń. Ale co z Canalettem? Rafał Pilny tej sprawy nie pozostawia samej sobie, kto powiedział, że nie da się jednocześnie pracować na dwóch frontach, zwłaszcza gdy ma się bardzo utalentowanych i dociekliwych pomocników. Max i Tymek są wnikliwymi obserwatorami, więc dochodzenie toczy się na wysokich obrotach, podobnie jak i cały szereg perypetii, które nie omijają całej trójki. Ten, kto skradł obraz Canaletta powinien mieć się na baczności!

Powieść przygodowa raczej tempo ma szybkie, a w przypadku „Tajemnicy Canaletta” biegnie lub raczej mknie wyjątkowo prędko. Adam Michejda zadbał by czytelnik, obojętnie czy młodszy czy starszy, był zaintrygowany lekturą cały czas, a każdy rozdział wnosi coś nowego i jednocześnie stawia czasem pod znakiem zapytania wydawałoby się pewne informacje. Tajemnice malarstwa, piękne krajobrazy oraz niezwykłe samochody sprawiają, że bohaterowie mają ręce pełne roboty detektywistycznej. Autor zadbał by fabuła obfitowała w niespodzianki oraz zaskakujące zwroty akcji, to wszystko oczywiście w malowniczych plenerach, które zostały opisane niezwykle plastycznie. Nie można również przynajmniej nie wspomnieć o motoryzacyjnym wątku, nadającym nie tylko szybkości, lecz i stanowiącym podstawę do intrygujących wydarzeń. Mogłoby się wydawać, iż sztuka i samochody nie idą w parze, ale w tym konkretnym przypadku doskonale się uzupełniają zresztą te drugie są prawdziwymi dziełami. Adam Michejda dał czytającym kilka zagadek do odgadnięcia, jednak nie są one łatwe i nieskomplikowane, wprost przeciwnie trzeba nagłowić by je rozwiązać, a kiedy to nastąpi czeka jeszcze finał, bo w końcu przygoda trwa nadal. „Tajemnica Canaletta” jest książką dla młodszych i starszych czytelników, jacy lubią wartkie tempo, poszukiwanie odpowiedzi na intrygujące pytania oraz mają żyłkę detektywistyczną. 




 Za możliwość 
przeczytania książki 
dziękuję:



wtorek, 3 marca 2020

Spotkanie autorskie

Spotkanie
B.A. Paris


SOBOTA 7 MARCA / GODZINA 16:00

STARY BROWAR, SZACHOWNICA

PASAŻ 0 POZNAŃ




Jak daleko się posuniesz, by zapewnić osobie, którą kochasz, kilka dodatkowych godzin szczęścia?
Czterdzieste urodziny Livii zapowiadają się wyjątkowo hucznie, 
o wiele bardziej spektakularnie, 
niż mogłoby wyglądać jej wesele, 
którego zresztą nigdy nie miała…
Na przyjęciu zjawią się wszyscy, na których jej zależy, 
za wyjątkiem córki, Marnie, która studiuje zagranicą. 
I chociaż Livia kocha Marnie, skrycie cieszy się, że jej nie będzie. Gdy tylko przyjęcie się skończy, Livia zamierza wyjawić swojemu mężowi, Adamowi, sekret dotyczący Marnie. 
Na razie jednak chce cieszyć się szczęśliwymi chwilami z rodziną.
Adam chce, żeby przyjęcie Livii było idealne, dlatego w tajemnicy planuje sprowadzić Marnie do domu. 
To ma być jego wielka urodzinowa niespodzianka.
 I wtedy dowiaduje się o czymś strasznym… 
Musi powiedzieć Livii. 
Ale jak mógłby zepsuć jej ten dzień – jest taka szczęśliwa, 
a goście już zaczęli się schodzić…

poniedziałek, 2 marca 2020

Marcowa premiera


PREMIERA:

11 MARCA




To była najdłuższa noc w roku, kiedy wszystko może się zdarzyć. Trzy dziewczynki zaginęły. Jedna wróciła. Opowieść się rozpoczyna…
W ciemną noc w środku zimy w starej gospodzie nad Tamizą ma miejsce niezwykłe wydarzenie. Stali bywalcy właśnie zabijają czas opowieściami, kiedy w drzwiach pojawia się ciężko ranny nieznajomy. W ramionach trzyma martwą dziewczynkę. Kiedy godzinę później dziecko zaczyna oddychać, nikt nie może w to uwierzyć. Cud? Czy magiczna sztuczka? Może nauka będzie w stanie to rozstrzygnąć?
Mieszkańcy nabrzeży prześcigają się w pomysłach, by rozwiązać zagadkę dziewczynki, która umarła, a potem ożyła. Mijają jednak dni, a tajemnica wydaje się coraz bardziej nieprzenikniona. Dziewczynka okazuje się niema i nie może odpowiedzieć na pytania: kim jest, skąd pochodzi i co stało się z jej bliskimi. W tej sprawie pojawia się coraz więcej pytań i wątpliwości.
Tymczasem trzy rodziny wyrażają chęć, by wziąć dziecko pod opiekę. Zamożna młoda matka wierzy, że dziewczynka jest jej córką, która zaginęła dwa lata wcześniej. Rodzina farmerów, która wciąż przeżywa sekretny romans syna, szykuje się na przyjęcie wnuczki. Skromna i skryta gospodyni proboszcza widzi w małej niemowie swoją młodszą siostrę. Każda z tych osób ma własną opowieść, której granice między rzeczywistością a fantazją są ulotne i rozlewają się czasami jak niekontrolowane wody rzeki.
Urzekająca, wielowymiarowa, pełna zagadek powieść, przesycona folklorem, tajemniczością i romantyzmem. Ta powieść to misternie tkany gobelin, splatający folklor, naukę, magię i mit.

niedziela, 1 marca 2020

W obronie niewinności


„Zabić drozda”
Harper Lee
Fred Fordham – 
adaptacja i ilustracje

Dobro, zło, wina, prawo, sprawiedliwość, niewinność, wydawałoby się, że te słowa są zrozumiałe dla wszystkich i nie ma do nich jakichkolwiek wątpliwości. Jednak to jedynie pozory, wciąż bywają źle rozumiane, bagatelizowane lub po prostu w ogóle pomijane. Mijają dekady, stulecia, ludzkość wciąż się rozwija, lecz to, co powinno być gwarancją dla wszystkich zbyt często jest odbierane wielu.

Dzieci widzą i rozumieją więcej niż dorosłym się wydaje, Smyk, Jem i Dill także stali się mimowolnymi obserwatorami i uczestnikami wydarzeń jakie nie powinny stać się ich udziałem. Jednak ciekawość, lecz przede wszystkim poczucie sprawiedliwości i to, co zostało wyniesione z domu nie pozwalają im być podobnym do innych. Maycomb nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym, lecz ma swoje sekrety i ciemną stronę, jaka na co dzień uwidacznia się kiedy ktoś chce to dostrzec. Atticus Finch widział ją już nie raz, a teraz znowu mierzy się z nią na sali sądowej i nie tylko na niej. Czy będąc niewinnym można zostać uznanym za winnego, zwłaszcza kiedy dowody świadczą na korzyść oskarżonego? Prawda i sprawiedliwość mogą przegrać z nietolerancją oraz uprzedzeniami, tak samo jak i szlachetne zasady kiedy trzeba wybrać pomiędzy tym, co mówi sumienia, a co podpowiada strach. Gdzie przebiega granica pomiędzy prawem i bezprawiem, sprawiedliwością i uprzedzeniami? A przede wszystkim prawdą, której nie chce się zaakceptować i kłamstwem, będącym potwierdzeniem krzywdzącego status quo?

Na czym polega ponadczasowość pewnych historii? Może to poruszony temat lub osoby bohaterów albo ich kreacja, tło i wątki również mogą odegrać niebagatelną rolę. Czasem każdy z tych elementów buduje to, co pozostaje w pamięci kolejnych pokoleń czytelników. „Zabić drozda” jest właśnie taką lekturą i nie tylko, gdyż i ekranizacja weszła już do kanonu, a wersja w formie powieści graficznej ma również ogromną szansę by stanąć u boku pierwowzoru oraz dzieła filmowego. Kiedy przeczytałam po raz pierwszy powieść Harper Lee wiedziałam, że będę do niej wracała, po obejrzeniu filmu sytuacja powtórzyła się, jak sytuacja wygląda po adaptacji rysunkowej? Czytając wyobrażamy sobie postacie, jeśli oglądamy je później na ekranie porównujemy do pierwowzoru. Natomiast jeśli ma się za sobą jedno oraz drugie to graficzna opowieść ma przed sobą wysoko postawioną poprzeczkę. Nie muszę, tylko chcę przyznać, że Fred Fordham przekazał to, dzięki czemu „Zabić drozda” wciąż jest aktualne i przede wszystkim ducha powieści. Adaptacja graficzna dorównała oryginałowi oddając perspektywę, tło i przede wszystkim samą historię, stanowiącą siłę książki. Zachowana została złożoność wątków, chociaż mogą się one w pierwszym momencie wydawać oczywiste, lecz tak jak i przy lekturze pierwowzoru, są to jedynie pozory. Podobnie rzecz ma się z perspektywą z jakiej czytelnik poznaje wydarzenia, optyka dziecka została zachowana i porusza swoją dojrzałością tak samo jak przy czytaniu oryginału, ale na tym nie koniec. Główny motyw budzi identyczne emocje, na równi z rozterkami bohaterów, a ilustracje dobitnie odzwierciedlają nie tylko najważniejsze punkty powieści, lecz również oddają klimat i emocje postaci. „Zabić drozda” warto przeczytać jako klastyczną powieść i powieść graficzną, nie jedynie z powodu tego, iż oryginał został nagrodzony Pulitzerem i wszedł do kanonu literatury, lecz przede wszystkim dla wciąż aktualnej tematyki. Tak mocno zmienił się świat, żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku, ale pewne sprawy wciąż stanowią nierozwiązany problem, który co jakiś czas staje się głośnym, lecz tak naprawdę jest udziałem wielu jako cichy bądź wręcz milczący dramat.


Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję wydawnictwu:
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar


sobota, 29 lutego 2020

Marcowa premiera

Premiera:

11  marca





„Mowa serca” to zbiór tekstów które sprawiły, że Wade stała się w Stanach jedną z najbardziej lubianych twórczyń młodej generacji. Stworzyła swój własny styl, a nawet gatunek literacki, który łączy w sobie refleksje, mikropoezję i swego rodzaju mantry. Przekaz Cleo jest tak wyrazisty, że jej utwory docierają do szerokiego grona czytelników.

Cleo Wade poprzez poezję, opowiadanie historii, sztukę uliczną i podnoszącą na duchu obecność w mediach społecznościowych propaguje pokojowe, przepełnione miłością i akceptacją podejście do świata. Autorka wierzy, że życzliwość jest czymś prostszym, niż się wydaje, że każdy z nas może być odważny, a wszyscy zasługujemy na miłość (szczególnie na tę własną).

piątek, 28 lutego 2020

Niebezpieczne rewiry


„Bez zobowiązań”
Paulina Wysocka-Morawiec

Przeszłości nie da się wymazać, ot tak zapomnieć i po prostu egzystować jakby nic się nie stało. Teraźniejszość ma swoje prawa, nie znosi pustki i zawieszenia pomiędzy tym, co było, a tym, co na co brak odwagi z uwagi na bolesne wspomnienia. Nie jest łatwo rozpocząć nowy etap w życiu bez oglądania sięga siebie, zwłaszcza kiedy jest powód do tego …

Propozycja Majki może była niecodzienna i dość zaskakująca, lecz Kuba przystał na nią. Dziewczyna nigdy nie  wyszła wcześniej z podobną ofertą, ale przecież oboje są dorośli i wiedzą na co się piszą, chociaż czy na pewno? O tym się nie przekonają jeśli nie zaryzykują, a ryzyka przecież ma nie być. Bez zobowiązań. Tylko i aż tyle, lecz układ jest prosty, natomiast rzeczywistość już niekoniecznie. Złamanie dotychczasowych zasad, a przynajmniej niektórych z nich, zwłaszcza jeśli ma się towarzysza takiego jak Kuba ma smak słodki i odurzający, ale w Majce wciąż jest także ta dziewczyna sprzed kilka lat, która poznała życie od gorszej strony i nie zamierza popełnić kolejnego, podobnego błędu. Dlatego stawia swoje warunki i wbrew pokusie postępuje zgodnie z tym, co zaproponowała na samym początku. Czy postępuje właściwie? Wbrew pozorom trudno uniknąć tego, czego się obawiała, lecz przecież pojawia się coś, czego nie oczekiwała, co nie znaczy, że tego chce. Łatwo zranić siebie i kogoś, nawet jeśli intencje są zupełnie inne. A może trzeba dać sobie kolejną szansę i temu, co nie było brane pod uwagę i na co patrzano z innego punktu widzenia?

Zbyt często wydaje się, że można sobie samemu poradzić z traumatycznymi wydarzeniami, w tajemnicy przed bliskimi. Życie toczy się dalej, a podobno to, co nie zabija wzmacnia. Pytanie tylko jakim kosztem? Książka „Bez zobowiązań” daje odpowiedź na to pytanie i na kilka innych, lecz także porusza niezwykle ważną kwestię schematów jakimi bardzo często posługujemy się na co dzień w kontaktach damsko-męskich. Spod pióra Pauliny Wysockiej Morawiec wyszła historia wielopłaszczyznowa, pełna trudnych emocji i przede wszystkim realna, w jakiej jest miejsce na prawdziwy strach, próbę odsuwania od siebie złych wspomnień i podejmowanie decyzji przez pryzmat bolesnych doświadczeń oraz dojrzewanie do podejmowanie przełomowych wyborów. Tytuł jak najbardziej odpowiada treści powieści, lecz jest to jedna z warstw opowieści w jakiej nie brak zapętlających się wątków i skomplikowanych relacji uczuciowych. W „Bez zobowiązań” jest kilka obrazów miłości, różniących się od siebie diametralnie, każdy z nich zapisuje się w pamięci i sercu postaci, jest również tym, co wpływa na podejmowane decyzje. Autorka pokazała ile znaczy i co z sobą niesie, zwłaszcza w momentach kiedy zaczyna zmieniać życie bohaterów i staje się przełomem. Fabuła odzwierciedla jasną i mroczną stronę ludzkiej natury oraz co z sobą niesie zaufanie drugiej osobie, zwłaszcza kiedy ma się za sobą trudne życiowe chwile.


Za możliwość przeczytania książki 

dziękuję wydawnictwu:
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar