poniedziałek, 14 stycznia 2019

Księga sekretów

„Trzecia księga”
Adam Abler

W przeszłości tkwi wiele odpowiedzi na pytania, pozostające bez odpowiedzi w teraźniejszości. Jednak dotrzeć do nich nie jest tak łatwo jak mogłoby się wydawać. Czasem ktoś starannie zaciera ślady do prawdy, robi to w dobrej wierze, chociaż efekty mogą przynieść odwrotny skutek do zamierzonego. Tam gdzie zostaje ona zastąpiona milczeniem oraz sekretem zbyt często pojawiają się intrygi oraz nieporozumienia, prowadzące niekiedy do dramatu.

Połączyć pracę z pasją nie jest łatwo, Abelie udaje się to, chociaż wydaje się to dziełem przypadku i splotu okoliczności. Jako asystentka pisarza Paola Mottoli`ego widzi jak rodzi się kolejny bestseller, ale również może się uczyć od kogoś kogo podziwia. Sama także pisze powieść, a podpatrywanie mistrza przy pracy pomaga jej w doskonaleniu swego warsztatu. Współpraca układa się dobrze, obie książki nabierają treści i objętości, poza pracą tych dwojga także ma wspólne tematy. Abelie jest więcej niż zadowolona ze swojego nowego zajęcia, a także z swoich pisarskich postępów, jednakże nie może nie zauważyć, że jej historia oraz ta wychodząca spod pióra Paola ma wiele podobieństw. Co jest źródłem tych analogii? Każde z nich nie sugerowało się tekstem drugiego, pomysły mają całkiem inną genezę, lecz zbieżności są aż nazbyt zauważalne. To nie jedyna zagadka jaka jest w życiu Abelie i Paola, dopiero co się poznali, ale rozumieją się doskonale, lecz w ich przeszłości są sprawy, którymi nie chcą dzielić się z innymi. Sekrety, z jakich nie do końca zdają sobie sprawę, towarzyszą im od lat, w tej rozgrywce, znanej tylko nielicznym, wiele osób jest pionkami, lecz kiedyś wyjdą one na światło dzienne. Czy cena już poniesiona i ta, którą przyjdzie dopiero zapłacić, warta jest poznania prawdy?

Wiele książek ma niespodziewane zwroty akcji i opowiada historie, pozostające na długo w pamięci. Jednakże najnowszy tytuł Adama Ablera ma w sobie unikatowa nieoczywistość oraz fabułę, wciągającą czytelnika tak w przeszłość jak i teraźniejszość. „Trzecia księga” ma w sobie rzadko spotykane połączenie mistycyzmu wschodu oraz zachodu, suspensu oraz emocji i sekretów. Każdy z tych elementów byłby wystarczającym motywem dla odrębnej opowieści, lecz kiedy zostaną połączone dają w efekcie lekturę niesamowitą lekturę, w jakiej nieraz zaskoczą czytających kontrastowe elementy, pasujące do siebie w niepowtarzalny sposób. Książka Adama Ablera  przenosi nas w okolice Florencji, gdzie  wiejskie krajobrazy pełne nasłonecznionych pól i willi, stanowią tło dla bohaterów oraz ich losów, w których to, co było oraz obecne chwile krzyżują się nieustannie, a fikcja i rzeczywistość czasem są nie do odróżnienia. „Trzecia księga” jest z jednej strony jest opowieścią o uczuciach, bardzo szerokim ich wachlarzu, miłości, głębokiej wierze i fascynacji związanych mocnym sznurem sekretów, z drugiej zaś przeszłości, w jakiej kryje intryga sięgająca kilkaset lat wstecz, w obu występuje ta sama tajemnica, jakiej ktoś strzeże bezwzględnie. Zagadek zresztą autor więcej ukrył w wątkach, płynnie przechodzących z jednych w drugie i łączących życiorysy kilku osób w łańcuch, jakiego ogniwa spaja to co wydarzyło się kiedyś i co wciąż pozostaje dla kogoś niezwykle istotne.


Za możliwość przeczytania książki

dziękuję wyd. Oficynka 

oraz

portalowi


 

niedziela, 13 stycznia 2019

Zapowiedź "Nie jestem potworem"

Premiera 30 stycznia:




Jeśli jest coś gorszego od najgorszego koszmaru, to koszmar o dziecku, które znika bez śladu.
W centrum handlowym pod Madrytem znika czteroletni chłopiec, Kike. Media natychmiast wiążą ten przypadek z zaginięciem w tym samym miejscu czteroletniego Nicolasa dwa lata wcześniej. Chłopca ani porywacza nigdy nie znaleziono. W madryckiej policji śledztwo prowadziła nadinspektor Ana Arén. Sprawa Kike trafia również do niej. W mediach liderem informacyjnym zostaje telewizyjny Kanał Jedenaście z jego czołową reporterką Inés Grau, prywatnie koleżanką Any. Sytuacja komplikuje się, gdy po kilku dniach w tym samym centrum handlowym dochodzi do zniknięcia trzeciego czterolatka, tym razem syna Inés...
Nie jestem potworem doprowadza na skraj wytrzymałości nerwowej zarówno swoich bohaterów, jak i czytelników. Ani oni, ani ty nie wyjdziecie z tego cało.

piątek, 11 stycznia 2019

Zapowiedzi wydawnictwa Jaguar

Już 16 stycznia nakładem wydawnictwa ukażą się dwie ciekawe książki. Każda z nich zasługuje na uwagę :)

Korzystając z ferii zimowych, Alicja, warszawska maturzystka, postanawia wybrać się w Bieszczady, jednak zupełnie nie spodziewa się dramatycznej zmiany pogody i przez swoją lekkomyślność ulega poważnemu wypadkowi. Zostaje szczęśliwie uratowana przez mieszkającego samotnie w okolicy Wiktora, mającego za towarzysza jedynie wielkiego, szarego wilczarza. Uwięzieni w wielodniowej śnieżycy Alicja i Wiktor zaczynają zbliżać się do siebie i zauważać, że choć wydają się pochodzić z kompletnie różnych światów, to jednak łączy ich o wiele więcej, niż którekolwiek z nich mogło przypuszczać. I chociaż zaczyna się między nimi rodzić uczucie, starają się z nim walczyć, bo każde z nich nosi w sobie tajemnicę i dziedzictwo, mogące okazać się zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem. Więź to rozgrywająca się w malowniczym otoczeniu zasypanych śniegiem, zimowych Bieszczad, pełna magii historia o przeznaczeniu i miłości dwojga ludzi, których z pozoru dzieli niemal wszystko. To opowieść o mocy i szale, o więzi większej niż czas, i sekretach, skrywających mrok i niebezpieczeństwo…


Pięcioro przyjaciół. Tylko jedno z nich może przeżyć. Komu uda się wyrwać z koszmarnej otchłani? Jaką cenę będzie musiał zapłacić? Wyjątkowy, porywający thriller, w którym czas zapętlił się w wiecznym powtórzeniu.

Beatrice Hartley i pięcioro jej najlepszych przyjaciół tworzyli świetną ekipę. Ale wszystko zmieniła śmierć Jima, geniusza muzycznego i chłopaka Beatrice. Rok po zakończeniu szkoły Beatrice wraca do Wincroft – nadmorskiej posiadłości, gdzie spędzili razem wiele wieczorów, dzielili się tajemnicami i planowali zmienić świat. Beatrice ma nadzieję, że pozna odpowiedzi na mroczne pytania dotyczące okoliczności śmierci Jima. Podejrzewa, że jej przyjaciele wiedzą znacznie więcej, niż chcą zdradzić. Beatrice czuje, że nigdy nie pozna prawdy. Rankiem, po burzy, do drzwi puka tajemniczy mężczyzna. Beztroskim tonem oznajmia coś, co wydaje się niemożliwe: czas się zatrzymał, zapętlił się w wiecznym powtórzeniu, które zdołają przerwać, tylko jeśli podejmą niezwykle trudną decyzję. Beatrice dostaje ostatnią szansę, by poznać odpowiedzi na dręczące ją pytania… I ostatnią szansę, by żyć. Tak zaczyna się Pętla w Neverworld.

czwartek, 10 stycznia 2019

Zło, powołanie i zbrodnia


„Wiara, miłość, śmierć.
Kroniki Martina Bauera”
Peter Gallert, Jorg Reiter

Zło bywa podstępne i przybiera czasem bardzo znajome twarze. Nie tak łatwo walczyć z nim, kamufluje się i podszywa pod to co wydaje się nieszkodliwe. Kiedy zauważa się jego prawdziwą twarz bywa za późno. Jednak niektórzy, nie bacząc nie zagrożenie, podejmują się walki ze złem, a cena niekiedy bywa wysoka bolesna.

Wydawało się, że Martin Bauer wypełnił swoje zadanie, ale prawda okazała się zupełnie inna. Policjant, przy którym był w chwili kiedy ten skakał z mostu do Renu i pomógł mu wydostać się z rzecznej otchłani, kilka godzin później ponawia próbę samobójczą. Tym razem ponosi śmierć, a policyjny duchowny zaczyna zadawać pytania. Najpierw samemu sobie, czy coś przeoczył, a może powinien inaczej postąpić? Wątpliwości nie pozwalają mu odłożyć ad acta sprawy Keunerta, zresztą nie tylko on sprawdza co mogło doprowadzić do takiego kroku wieloletniego stróża prawa. Nadkomisarz Verena Dohr także dowiaduje się co nieco co sytuacji zawodowej samobójcy, informacje te mogą być motywem do dwukrotnego targnięcia się na życie. Jednak dla Bauera i Dohr to jeszcze nie jest to czego szukają, intuicja podpowiada im, że prawdziwy powód jest zupełnie odmienny, lecz przypuszczenia i spekulacje nie są nawet poszlaką. Nie przeszkadza to obojgu w prowadzeniu dochodzenia, jakie kieruje ich na niezbyt bezpieczne ścieżki, zwłaszcza pastor Martin wiele ryzykuje. Praca policyjnego duchownego niesie z sobą nie tylko rozterki moralne, ale rzeczywiste zagrożenie, zwłaszcza kiedy jednocześnie zmartwień przysparza życie zawodowe i osobiste. Śmierć Keunerta okazuje się nieść z sobą wiele znaków zapytania, a odpowiedzi jakie się za nimi kryją łączą przeszłość z teraźniejszością, bolesnym oraz nad wyraz dramatycznym, węzłem złożonym z przyjaźni, uczuć oraz zła.

Mroczny kryminał, po trosze z rodzaju skandynawskich, a po trosze noir, który wyszedł spod piór duetu Gallert- Reiter wciąga czytelnika już od pierwszych zdań w historię, w jakiej nic nie jest oczywiste, a poznanie prawdy nie wszystkim przynosi ulgę. Nie jest to kolejna opowieść o dobrotliwym duszpasterzu, który pod bokiem policjantów prowadzi własne śledztwo i czyni prawie bezproblemowo. Główny bohater ma w sobie rasowego stróża prawa, a jego praca pozwala mu obserwować kolegów, nie zostawia ich samych sobie kiedy mają problemy, niekiedy robi to nawet nieproszony. Autorzy doskonale stworzyli postać, która pomimo ograniczeń nałożonych przez ramy funkcji zawodowych, stara się pogodzić swoje powołanie z rzeczywistością w jakiej się obraca oraz rodziną. Każde słowo z tytułu „Wiara, miłość, śmierć” ma swoje odzwierciedlenie w fabule, w jakiej główną rolę odgrywa realistycznie oddane dochodzenie, w żadnym razie amatorskie, prowadzone z determinacją i za wszelką cenę. Nietypowy duet śledczy „drąży” sprawę, kieruje się doświadczeniem i nie zadowala się niekompletnymi odpowiedziami. Czytelnik czuje czym się kierują, widzi rozterki oraz dlaczego podejmują właśnie takie, a nie inne decyzje. Peter Gallert i Jorg Reiter umieścili akcję swojej książki w rzeczywistym krajobrazie oraz sytuacji społecznej, suspens ma swoje źródło problemach, często trafiających do nagłówków gazet i środków masowego przekazu i o jakich aż nazbyt wielu chciałoby się odciąć lub po prostu odwraca głowę.

środa, 9 stycznia 2019

Styczniowa Filia

Pani Zima przypomniała sobie, że jeszcze zbytnio nie zaznaczyła swojej obecności i uczyniła to z przytupem. Za oknem biało, zimno i jakoś na dłuższe spacery niż to konieczne nie zawsze ma się ochotę. Przy czytaniu i wyborze lektur można zapomnieć o pogodzie i jakoś przetrwać do cieplej wiosny i lata ;)


Dane James był moim sąsiadem. Silny i sumienny, stanowił dla mnie zakazany owoc.
Zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia. Choć pragnęliśmy być razem, nigdy temu uczuciu nie ulegliśmy. Kochaliśmy się w sobie przez większość życia, ale los miał dla nas inne plany. Wiedział, że się zakochamy; wiedział, że się rozstaniemy. To było przekleństwo powracającego koszmaru lub nadzieja na znajomy, dobry sen.
Nasza przeszłość była burzliwa, przyszłość rysowała się w ciemnych barwach, ale zawsze mieliśmy nasze piękne teraz.
W końcu jednak i to zostało nam odebrane.







Romeczek Słowacki (nazwisko zobowiązuje!) to niespełniony pisarz, który w oczekiwaniu na światową sławę chałturzy (z czegoś trzeba żyć), tworząc teksty reklamowe o odkurzaczach i pieluszkach. Miłość jego życia, Elena, wpada na kompletnie wariacki pomysł, który pozwoli wydusić z talentu ukochanego nieco więcej pieniędzy. Będzie jednak potrzebować pomocy. Na kogo może liczyć? Na Barbarę, która dopiero co pochowała męża i wbrew wszystkim uważa, że nie był wcale taki beznadziejny. Na Dorotę pałającą chęcią zemsty na swoim byłym, który zostawił ją dla młodszej i to w momencie najgorszym z możliwych. I wreszcie na Martę, której po raz trzeci z rzędu nie udało się dostać na studia aktorskie, czeka więc nadal na swój wielki moment, pracując w call center.
Drużyna jedna na milion. Co może pójść nie tak?
Niespodzianka goni niespodziankę, na dodatek szczerze ubawiony Amor pudłuje, posyłając swoją strzałę zupełnie nie tam, gdzie powinna trafić.
Wrocław. Miasto idealne do tego, by zacząć wszystko od nowa. Miasto, w którym miłość kiełkuje na najmniej oczekiwanym gruncie.


 Dziecko zabiło dziecko.
Tak orzekł sąd.
Ale kto tak naprawdę zabił Maisie Earnshaw?

Siedem lat temu sześcioletnia Maisie zostaje zamordowana.
Odpowiedzialność za jej śmierć spada na czternastoletnią Isabel. Dziewczynka nic nie pamięta, ale na ubraniu i dłoniach ma krew Maisie. Sąd skazuje ją za morderstwo.

Leah zaczyna pracę w szpitalu psychiatrycznym dla szczególnie niebezpiecznych przestępców.
Poznaje Isabel i spędza z nią dużo czasu.
Wkrótce zaczyna podejrzewać, że ktoś inny jest winien śmierci dziewczynki sprzed siedmiu lat.
Jeśli tak, to kto to zrobił?
I czy da się zwrócić młodej dziewczynie skradzione dzieciństwo i zdjąć z niej piętno morderczyni?



Kiedy myśliwy zmienia się w zwierzynę łowną, przestają obowiązywać wszelkie reguły.
W Szczecinie grasuje seryjny morderca. Swoje ofiary zabija bardzo brutalnie, a na miejscu zbrodni zawsze zostawia coś charakterystycznego. Nazywa siebie „Nietykalnym”, a w listach rzuca wyzwanie policji.
Były policjant Dariusz Suder żyje na odludziu i święty spokój, którego tak szukał, zaczyna mu nieco doskwierać. Bez zastanowienia przyjmuje więc od komendanta wojewódzkiego propozycję nieformalnego dołączenia do zespołu powołanego w KWP w celu złapania mordercy.
Kiedy Suder zaczyna śledztwo, „Nietykalny” obiera go sobie na osobistego wroga. A gdy wszystkie tropy okazują się fałszywe, policjanci zdają sobie sprawę, że w tej sprawie nie obowiązują żadne reguły.
Szczecin jeszcze nigdy nie był tak mroczny…
 
 
 Rok po ucieczce od męża Kasandra Reimann prowadzi spokojne, ustatkowane życie za granicą. Jest przekonana, że udało jej się zostawić wszystko za sobą – także konsekwencje tego, co zrobiła, by ratować siebie i dziecko. Do czasu. Pewnego dnia jej syn nie wraca do domu po wizycie u kolegi, a jedyny ślad prowadzi do Opola.

Zrozpaczona matka zrobi wszystko, by odnaleźć dziecko, nawet jeśli będzie oznaczało to ponowne spotkanie z człowiekiem, którego życie zniszczyła.

Damian Werner tymczasem wprowadza się do nowego mieszkania, wciąż starając się zapomnieć o wszystkim, co spotkało go rok temu. Przeglądając jednak rzeczy zostawione przez poprzedniego właściciela, trafia na starą kasetę VHS, która rzuca nowe światło na jego przeszłość…
 
 
 
 Hematoi pochodzą ze związków bogów ze śmiertelnikami, a dziecko pary czystokrwistych posiada nadludzkie moce. Potomkowie Hematoi i śmiertelnika... cóż, nie za bardzo. Ci, będący półkrwi, mają dwa wyjścia: mogą zostać wyszkolonymi protektorami, którzy tropią i zabijają daimony, lub sługami w domach tych wyżej postawionych.
Uczniowie Przymierza muszą przestrzegać kilku zasad. Alex ma z tym wyraźny problem, zwłaszcza z najważniejszą z nich: związki pomiędzy tymi czystej krwi, a półkrwistymi są zakazane. Niestety, dziewczynie bardzo podoba się pewien niesamowicie przystojny Aiden. Uczucie, jakim go darzy, nie stanowi jednak jej największego problemu. Dużo trudniej jest pozostać przy życiu na tyle długo, by ukończyć szkołę Przymierza i stać się protektorem.
Jeśli zawiedzie, spotka ją los gorszy niż niewola czy śmierć: zostanie zmieniona w daimona i będzie ścigana przez Aidena, a to naprawdę byłoby do bani.
 
 
 
 
Doktor Gaston Laval pracuje we francuskim szpitalu polowym. Tam poznaje Polkę, Muriel de Voss, której największym marzeniem jest zostanie lekarką. Tajemnicza kobieta zaskakuje go swoją znajomością anatomii, chirurgii i leków, a historia jej życia porusza go do głębi. Pomiędzy nimi rodzi się uczucie, jednak okrucieństwo wojny ich rozdziela.
Nie bacząc na śmiertelne niebezpieczeństwo, lekarz wyrusza za ukochaną przez Pireneje do Hiszpanii. Czy będzie dane im się spotkać? Czy Muriel ma szansę na studiowanie ukochanej medycyny? Czy miłość zatriumfuje w czasach wojennego szaleństwa?
 
 
 
 
 
 
 
 
Maja Preis jest spełnioną kobietą. Odniosła zawodowy sukces, ma wspaniałą rodzinę i piękny dom. W pogoni za inspiracją, znudzona życiem, wyrusza w samotną podróż. Nieoczekiwanie spotyka miłość sprzed lat. Odżywają dawne wspomnienia i tęsknota za wyidealizowanym uczuciem. Maja staje przed trudnym wyborem. Jej serce rozpada się na milion kawałków, które próbuje pozbierać, aż w końcu nie ma już odwrotu…

wtorek, 8 stycznia 2019

Zapowiedź "Randki z Hugo Bosym"

Już 13 lutego będzie miała premierę najnowsza książka pisarki 
Agnieszki Lingas-Łoniewskiej 
pod tytułem 
"Randka z Hugo Bosym".







Zmysłowa, rozpalająca wyobraźnię i poruszająca serca historia dwojga ludzi, których połączył pech, a może… zrządzenie losu?
Jagoda Borówko, trzydziestokilkuletnia szefowa działu w agencji reklamowej we Wrocławiu, ma talent do pakowania się w kłopoty. Właśnie zakończyła nieudany związek z jednym ze swoich najważniejszych klientów i leczy złamane serce. Gdy w drodze na ślub przyjaciółki wdaje się w kłótnię z nieziemsko przystojnym nieznajomym, nie ma pojęcia, że zarówno tarapaty, jak i tajemniczy mężczyzna zagoszczą w jej życiu na dłużej. Hugo Bosy – bo tak nazywa się przystojniak – jest czarujący, seksowny i… wkrótce okazuje się nowym szefem Jagody. Choć oboje starają się być profesjonalni, nie jest im łatwo oprzeć się wzajemnemu przyciąganiu. Jakby tego było mało, były chłopak kobiety postanawia znowu zawalczyć o jej względy…
Zmysłowa powieść bestsellerowej autorki ponad 30 książek to więcej niż płomienny romans. To przejmująca opowieść o zaczynaniu życia na nowo.
Hugo Bosy niemal z dnia na dzień porzucił prowadzoną przez siebie jedną z najlepszych agencji reklamowych w Polsce i przeprowadził się z Warszawy do Wrocławia. Niechętnie mówi o swojej przeszłości, ale poznana przypadkiem piękna i nietuzinkowa Jagoda budzi w nim dawno zapomniane uczucia. Choć mężczyzna był pewien, że raz na zawsze skończył z miłością, zwariowana, pyskata i zjawiskowa panna Borówko mocno zachwiała jego postanowieniem. Ale czy Jagoda na pewno jest wolna? I czy Hugo odważy się otworzyć przed nią zranione serce?
Mogłoby się wydawać, że gdy los krzyżuje drogi dwójki samotnych i atrakcyjnych ludzi, między którymi wybucha namiętność, szczęśliwe zakończenie to tylko kwestia czasu. Agnieszka Lingas-Łoniewska, zwana przez fanów i recenzentów Dilerką Emocji, udowadnia, że prawdziwa miłość potrzebuje więcej niż tylko pożądania. Choć niewątpliwie odrobina pikanterii nadaje uczuciu smaku…

Przedsprzedaż



Dacie się zaprosić na randkę 
z Hugo i nie tylko z nim?

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Rozgrywka


„Dzień księżnej”
Sarah MacLean

Miłość to czasem za mało by dwoje ludzi było szczęśliwych i mogło cieszyć się swój a bliskością. Bywa, że komplikuje rzeczy proste, a te mające złożony charakter w ogóle czyni niezrozumiałymi. Niekiedy upływ czasu pozwala naprawić błędy, lecz droga do tego nie jest prosta i bezbolesna, przyznanie się do błędy niekiedy to dopiero początek, a nie koniec w uzyskaniu przebaczenia.

Seraphine księżna Haven ma posągową urodę, majątek oraz … przystojnego męża. Odznacza  się również poczuciem humoru oraz wieloma innymi przymiotami, a jej siostry stoją za nią murem, tak samo zresztą jak ona za nimi. Jednakże w oczach śmietanki towarzyskiej była i jest czarna owcą. Zdobyła mężczyznę, który był na celowniku wielu panien oraz ich matek, co nie przysporzyło jej przyjaciółek. To co nastąpiło po ślubie nie zasługuje na bajkowe zakończenie w stylu „żyli długo i szczęśliwie”. Trzy lata upłynęły od momentu kiedy świat młodej kobiecie zawalił się na głowę, lecz nie poddała się bólowi i rozpaczy, chociaż nosi w sobie blizny z tamtego momentu. Teraz jednak pragnie tylko jednego – wolności. Nie jest to łatwe do spełnienia marzenia, bowiem tylko jedna osoba może je urzeczywistnić – Malcolm książę Haven, a ten nie zamierza niczego ułatwiać. Wszak ciąży na nim obowiązek przedłużenia rodu, do tego niezbędna jest żona, problem w tym, że jest nią Seraphine. Oboje mogą wzajemnie pomóc, ale warunki może stawiać tylko on, w końcu od niego zależy jedynie czy obecna księżna uwolni się od więzów ją krępujących. Da się pokonać te trudności wystarczy odpowiednio podejść do tej kwestii i ona ma swój plan. Malcolm również ma pomysł jak poradzić z ciężarem stojącym mu drodze do wypełnienia rodzinnej misji. Wydawałoby się, iż jedno i drugie nie chce mieć ze sobą nic wspólnego i zrobią wszystko by wybrnąć z patowej sytuacji, zwłaszcza, że wciąż są tematem plotek, co  zwłaszcza jemu nie jest w smak, wszak narażą na szwank dobre imię familii. Jednak czy faktycznie Seraphine tak szybko pozna smak spełnienia swego marzenia? W końcu muszą zawrzeć niełatwy rozejm, czy na pewno będzie on na takich zasadach jak księżna się spodziewa? Trzy lata zmieniły i ją i jego, ale jedna sprawa wciąż zdaje się ich łączyć, chociaż Sera nie chce o niej mówić … Kiedyś rozdzieliła ich duma, niedopowiedzenia oraz ból, teraz co pozostało z przeszłości by zbudowali szczęśliwą przyszłość na własnych warunkach?

Romanse, nie tylko historyczne, bywają traktowane lekceważąco, moim zdanie niesłusznie, zresztą nie tylko one mają zbyt często przypinaną łatkę kobiecej literatury bądź lżejszej. Wśród tych książek są lepsze i gorsze, tak samo jak w innych gatunkach. „Dzień księżnej” przeniósł mnie do dziewiętnastowiecznej Anglii, wprost na arystokratyczne salony, gdzie blichtr i bogactwo są narzędziem by zdobyć konkretny cel – tytuł, stanowisko bądź męża lub żonę. Sarah MacLean oddała kulisy historyczne, dostosowując je do swojej powieści, tak by zachować klimat i jednocześnie zaintrygować czytelników. Fabuła łączy w sobie urok angielskich pałaców z towarzyskimi rozgrywkami, przy czym to drugie ma nieco inne oblicze nie można by się spodziewać. Oczywiście motywem przewodnim są uczucia lub raczej całych ich wachlarz, od tych najbardziej radosnych po te najbardziej raniące. Pisarka odzwierciedliła epokę, wplatając ją zręcznie w wątki tak by stała się ona tłem dla bohaterów, którzy również po części są dziećmi swoich czasów. Podczas lektury  „Dnia księżnej” stajemy się świadkami intryg, emocjonalnych manewrów, komicznych sytuacji oraz miłosnych podchodów. Czas spędzony z postaciami wykreowanymi przez Sarah MacLean  to chwile kiedy, przynajmniej na chwilę” odrywamy się od codziennej rzeczywistości.