sobota, 22 kwietnia 2023

Cień podejrzeń

Nowość:

„Cień”

Marek Stelar

 

Niewinność rzadko kiedy jest oczywista, zwłaszcza jeśli chodzi o zabójstwo. Udowodnienie jej wcale nie bywa formalnością, a często żmudną pracą, w której trzeba oczyścić kogoś z podejrzeń, czasem wbrew jego woli. Przy okazji można odkryć o wiele więcej niż ktokolwiek spodziewał się.

Cień podejrzeń, duża dawka niepewności oraz przypadek czyli śledztwo prowadzone dwoma torami – oficjalnym i prywatnym. Prokurator Michalczyk oraz detektyw Krugły niejedno morderstwo mają za sobą, ujęcie zabójcy także nie jest im obce. Co więcej wcale nie liczą w jednostkowo zakończonych sukcesem wspólnych spraw. Jak będzie tym razem? Oczywistość wcale nie oznacza, że prawda zwycięży, zwłaszcza jeśli jest mocno zagmatwana i wciąż skrywa się za mgłą przypuszczeń oraz kłamstw, skutecznie ją jeszcze zagęszczających. Na ile można ufać odkrytym tropom? Jak na razie wskazują one, że ktoś ma na koncie więcej niż jedno zabójstwo, a to oznacza kolejny ostry wiraż, po którym nie wiadomo co ujrzy Michalczyk i Krugły. Jak na razie pojawiło się kilka hipotez, każda ma niejasne motywy i dużo znaków zapytania i jeszcze więcej białych plam. Jednak łącząc kolejne fakty jedna z teorii wysuwa się na czoło, chociaż zdaje się być mało prawdopodobna, lecz dobry śledczy przyjrzałby się jej bliżej. W kręgu coraz większego zainteresowania znajduje się miejscowy ksiądz, sieć powiązań zdaje się coraz bardziej wokół niego zagęszczać, a kolejne informacje wcale nie wyjaśniają roli, jaką mógł odegrać. Jedno jest pewne liczba ofiar zwiększa się, co wcale nie przechodzi bez echa. Pozostaje Michalczykowi i Krugłemu sprawdzić nawet najbardziej nieprawdopodobne hipotezy oraz przeszłości, jedno z drugim wbrew pozorom ma wiele wspólnego!

Kto zabił i dlaczego? Dwa pytania w jednym, na które odpowiada Marek Stelar w „Cieniu”, bawiąc się z czytelnikiem na ponad czterystu stronach. Za każdym razem kiedy wydaje się, że odpowiedź już znamy okazuje się, iż do niej jeszcze daleko i z pewnością nie w tym kierunku. Duet detektywistyczno – prokuratorski wie jak wykorzystać doświadczenie zawodowe oraz dochodzeniową intuicję, co przekłada się na intrygującą historię, w jakiej hasło zagadka kryminalna” okazuje się liczbą mnogą. Autor doskonale wybrał punkty gdzie następują zwroty akcji, pojawiają się oczywiście w najmniej spodziewanym punkcie i stawiają pod znakiem zapytania to, co już zdążyliśmy uznać za pewnik. Gdzieś pomiędzy tym, co czytający zdążyli się dowiedzieć i czego jeszcze nie są świadomi toczy się intrygująca rozgrywka bohaterów o poznanie prawdy. Nie jest ona prosta, składa się na nią wiele elementów, niekiedy wprost prawie niezauważalnych detali, lecz kiedy zaczyna się je zauważać zbrodnicza układanka daje coraz bardziej widoczny obraz, ale czy rzeczywisty? Marek Stelar nie odpuszcza czytelnikowi do samego końca, pokazując kto jest prawdziwym mistrzem kryminalnego suspensu.

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

 


wtorek, 18 kwietnia 2023

Wspieranie

Przedpremierowo:

„Jak skutecznie wspierać 

dziecko w sytuacjach,

w których sobie nie radzi”

Roz Shafran, 

Ursula Saunders,

Alice Welham

 

Dorośli wcale nie tak rzadko przyznają, że sobie nie radzą z różnorodnymi sprawami. Czy chodzi o rodzinę, pracę, związki lub inne dziedziny życia społecznego, wiele sytuacji może spowodować brak dostrzegania rozwiązania trudnego problemu. To samo, tyle, że często bardziej intensywnie odczuwają dzieci, niezależnie od wieku. Jak pomóc w takiej chwili? Odpowiedź wcale nie jest łatwa, chociaż wydaje się, że środków jest dużo, lecz rzeczywistość zbyt często weryfikuje to i stawia przed sprostaniem własnym oczekiwaniom oraz frustracji z powodu braków efektów ze swoich działań w tym kierunku.

 

Triada otucha – pomoc – nadzieja wynika z badań w dziedzinie psychologii i doświadczeń klinicznych, za tymi trzema słowami kryje się część podstaw skutecznego wspierania. Autorki już na wstępie ją przytaczają wraz z ważną informacją – jeśli rodzice nie zadbają o siebie, będą mało pomocni dla swoich dzieci. Jedni i drudzy nie funkcjonują z daleka od siebie, lecz są z sobą związani. To, co przeżywają i jakie kroki podejmą odbija się na nich wzajemnie, oczywiście patrząc wstecz zauważamy takie powiązania, ale będąc w samym centrum trudnych okoliczności nie jest już to tak oczywiste. Książka została tak przygotowana by móc z niej korzystać wtedy gdy chcemy poszerzyć swoją wiedzę lub sięgnąć do informacji w niej zawartych jeśli zajdzie taka potrzeba. Rozdziały skupiają się na różnorodnych aspektach związanych z trudnościami z jakimi spotykają się rodzice oraz dzieci. „Jak skutecznie wspierać dziecko w sytuacjach, w których sobie nie radzi” nie ma stuprocentowych przepisów dla wszystkich i to autorki podkreślają na wstępie, tak samo również informują, że przy problemach psychicznych typu depresji czy lęki należy sięgnąć po inne pozycje. Roz Shafran, Ursula Saunders, Alice Welham, koncentrują się na przedstawieniu prawdziwych historii, na przykładzie których triada otucha – pomoc – nadzieja są omawiane oraz wskazywane jak inni poradzili sobie w konkretnych przypadkach. Wnioski w podsumowaniu są rodzajem wskazówek jak można postąpić i co jest najistotniejsze by wspomóc dziecko. Ważnym jest także stawianie granic, nie odseparowanie się, lecz oddzielenie, tak, by móc spojrzeć na wszystko z dystansu, ustabilizować emocji czy też po prostu spojrzeć na to, co dzieje się wokoło. To nie wyczerpuje tematyki, lecz zbiorem wiadomości przydatnych i przygotowujących do kolejnych zagadnień lub też do jakich warto sięgnąć jeżeli zaistnieje taka konieczność. Ważnym punktem jest również zagadnienie dotyczące rozwiązywania problemów – od postaw czyli rozłożenia na części po faktyczne znalezienie odpowiedzi.

 

„Jak skutecznie wspierać dziecko w sytuacjach, w których sobie nie radzi” jest poradnikiem, po jaki warto sięgnąć nie tylko gdy problemy pojawią się, lecz o wiele wcześniej by zapobiec im lub rozpocząć pracę nad nimi na wczesnym etapie. Roz Shafran, Ursula Saunders, Alice Welham, łączą doświadczenie zawodowe z własnymi obserwacjami oraz badaniami naukowymi. Nie zasypują czytelników „złotymi radami” i nie przekonują, że ich rady oraz wiedza mogą pomóc w każdej sprawie. Skoncentrowano się raczej na podpowiedziach, pokazaniu przykładów oraz kierunku w jakim warto podążyć. Przykładowe ćwiczenia pozwalają spojrzeć na problem z innej perspektywy i zrozumieć jego przyczynę. Ważnym elementem jest także budowa książki, nie wymagająca od razu zapoznania się z nią całą, ale dająca możliwość skupienia się wpierw na tym, co nas najbardziej interesuje lub czego potrzebujemy w danej chwili.

 

Premiera:

19kwietnia 2023 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

niedziela, 16 kwietnia 2023

Mroczna melodia

Nowość:

„Promotor”

Monika Magoska – Suchar

 

Piękno muzyki dostrzega wielu, lecz jej istotę już nieliczni. Bezbłędnie zagrane nuty to pierwszy krok do sukcesu, lecz by osiągnąć potrzebne jest postawienie ich dużo więcej. Każdy z nich wymaga samozaparcia i żmudnych ćwiczeń. Maestria nie jest dana na zawsze i wszystkim utalentowanym, jedynie nieliczni ją osiągają, niekiedy cena jest dużo większa niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.

 

Przyszłością Stelli jest muzyczna kariera, w jakiej nie ma miejsca na jakąkolwiek porażkę. Sukces już rysuje się na horyzoncie, nikt nie wątpi w jej ogromny talent, a przynajmniej tak było do tej pory. Nowy profesor ma niezwykle wysokie wymagania, a najlepsza do tej pory studentka musi udowodnić, że zachwyty nad nią nie były na wyrost. Jak trudno sprostać wyznaniu dziewczyna przekonuje się bardzo szybko. Ktoś wymaga od niej o wiele więcej niż od innych, w tej grze przegrany straci wszystko co dla niego ważne. Czy Stella jest jedynie pionkiem? Pozory mogą mylić, zwłaszcza jeśli samemu się je stwarza, by ukryć prawdziwy cel. Nie docenianie może zemścić się w najmniej spodziewanym momencie. Łatwo jest zagrać fałszywą nutę, lecz o wiele trudniej pozwolić wybrzmieć melodii płynącej z serca, zwłaszcza gdy od dawna nie słyszało się jej.

 

Mistrz i utalentowana uczennica, tajemnice sprzed lat oraz intryga, która czekała na odpowiedni moment by opleść niczego nie świadome ofiary. Jeśli do tego dodamy sensualny klimat, piękno klasycznych taktów oraz bohaterów, intrygujących od pierwszych stron to otrzymamy „Promotora”, historię, w jakiej tak naprawdę to, co najważniejsze skryte jest na samym dnie serca. Monika Magoska – Suchar bezbłędnie tworzy wątki, od których trudno oderwać się, wciągające już na samym wstępie, im bardziej w nie czytelnik zagłębia się tym  jednocześnie chce poznać jak się kończą, ale i celebrować ich poznawanie. Chemia pomiędzy postaciami jest szybko wyczuwalna, lecz to dopiero preludium do tego, co autorka przygotowała. Sekrety zasygnalizowane na wstępie stają się coraz mocniej odczuwalne, chociaż wciąż kryją swoją prawdziwą twarz. Nic nie jest oczywiste, a to, co już zostało odsłonięte daje pole do popisu dla wyobraźni oraz snucia przypuszczeń, jak dalej potoczą się losy postaci. Pisarka postawiła na emocjonalny rollercoaster, zaskakując wirażami w fabule i wyprzedzając oczekiwania czytających. „Promotor” na moment nie gubi rytmu, płynnie przechodząc od mrocznej manipulacji do uczuciowego labiryntu aż do finału, w którym splot okoliczności po raz kolejny stawia dający do myślenia znak zapytania.

 

Za możliwość 

przeczytania książki

dziękuję

Autorce: Monice Magoskiej - Suchar 

oraz

 

sobota, 15 kwietnia 2023

Jak zadbać o mózg

Nowość:

„Zachowaj mózg w świetnej formie”

Dr Sanjay Gupta

 

Mózg, wydawałaby się, że organ jeden z wielu, ale bez niego nie przetrwamy, oczywiście funkcje możemy podtrzymać, lecz już bez jakiejkolwiek świadomości. Odkrywamy jego tajemnice, jednak wciąż bardzo dużo sekretów przed nami. Jak się okazuje nie wiemy jakie ma granice oraz możliwości, im większa wiedza o nim, tym więcej znaków zapytania.

 

Coraz bardziej dbamy o swoje ciała, zwłaszcza o fizyczną jego stronę, opieka zdrowotna również nam sprzyja. Żyjemy coraz dłużej, a choroby jakie jeszcze nie tak dawno były śmiertelne udaje się leczyć. Nauka pomaga nam zrozumieć jak funkcjonują nasze organizmy, a to pozwala na wdrożenie środków zapobiegawczym by nie pogorszyć ich stanu lub wręcz polepszyć. To wszystko jest już dla nas oczywistością, mniej więcej pamiętamy co nam służy, co szkodzi, czego lepiej unikać. Zdrowy styl życia odmieniany jest przez wszystkie przypadki, dostęp do poradników i podręczników z tego zakresu jest ogromny, może nawet przytłaczać. „Zachowaj mózg w dobrej formie” skupie się na jednym z najważniejszych organów, a dzięki autorowi otrzymujemy pakiet informacji, pozwalający również zrozumieć i jego działanie. Oczywiście doktor Sanjay Gupta nie jest pierwszym, który zajął się tym tematem i z pewnością nie ostatnim. Temat jakby nie było ciekawy i często poruszany, jednak w przypadku tej książki łączy wiele wątków, zwłaszcza w jednym celu – przekazaniu wiadomości jak zadbać o nasz mózg. Wiele teorii i informacji krąży wokół nas, często sprzecznych, niektóre szybko okazują się przedwczesnymi, inne z czasem zastępowane są nowymi lub po prostu okazują się błędnymi. Jak więc odnaleźć te właściwe? Dobrą drogą jest oparcie się na tych, pochodzących od naukowców i przekazywanych przystępnie. Autor jest neurochirurgiem, wykładowcą akademickim i korespondentem medycznym. W swojej książce stara się przekazać wiedzę, jaką powinno zaimplementować do życia codziennego. Nie stara się kogokolwiek przekonać, że starzenie jest jedynie mitem, wprost pisze, iż starości boimy się, a naszych umysłów to również dotyczy. Słowo demencja budzi i ogromnej grupy ludzi lęk większy niż inne problemy późnego wieku, zwłaszcza, że i młodsi jej doświadczają. Doktor Sanjay Gupta skupił się w „Zachowaj mózg w świetnej formie” na tym, co zrobić  zgodnie z tytułem. Nie jest to jedna rzecz, a cały proces, złożony z mniej bardziej skomplikowanych działań. Najprostsze dotyczą stylu życia, bardziej skomplikowane dziedzictwu genetycznemu – determinującemu niejedno, lecz nie wszystko. Pomiędzy tymi dwoma punktami jest miejsce na dużo działań, które da się wprowadzić przy wcale nie tak dużym wysiłku, lecz wymaga to od nas chęci, znajomości tematu oraz pokonaniu czasem przyzwyczajeń i wpojonych zasad. Co ważne autor przekazuje własne doświadczenia oraz innych naukowców, zwracając uwagę, że nie ma jednej uniwersalnej metody i to, co działa w przypadku kogoś, wcale nie musi tak samo lub w ogóle nie zda egzaminu u kogoś drugiego. Jednakże brak jakichkolwiek ruchów z naszej strony jest biernym oczekiwaniem w sytuacji, kiedy możemy spróbować zapobiec.

 

 

 

 

 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję:
 

 

piątek, 14 kwietnia 2023

Korowód fałszerzy

Nowość:

 „Fałszywi arystokraci”

Marek Teler

 

Kradzież tożsamości nie jest niczym nowym, brzmi poważnie i stoi za tym wiele motywów, ma również niejedne oblicze. Podszywanie się pod kogoś jest jednym z nim i wcale nie jest nowym wynalazkiem ludzkości. Wprost przeciwnie znane jest od wieków i wcale nie odeszło do lamusa.

 

Bycie na świeczniku dla jednych jest uciążliwym obowiązkiem, dla drugich czymś zwyczajnym, są i tacy, którzy wykorzystują okazję by rozpocząć życie kogoś, kim nie są. Dlaczego? Może dla władzy, splendoru, pieniędzy, kariery? Każdy przypadek jest innym, niekiedy zależny od momentu w historii o okazji jaką daje? Czasem pomaga splot okoliczności  - tak jak w przypadku króla Władysława Warneńczyka, którego tajemnicza śmierć przez lata dawała pole do popisu by podawać się za niego. Podobnie sprawa miała się z carówną Anastazją, której osoba, przez dekady wzbudzała zainteresowanie i to nie tylko z powodu rewolucyjnych zbrodni. Kim tak naprawdę była Anna Anderson podającą się za Anastazję z rodu Romanowów? Jak to możliwe, że przez tak długo wielu wierzyło jej?  Ktoś poszedł jeszcze dalej i ogłosił się następcą cara – Dymitr zwany Samozwańcem sięgnął po koronę carską i to z sukcesem, krótkotrwałym, lecz z poparciem możnowładców polskich i wschodnich. Można by powiedzieć, że skorzystali z okazji, lecz tak naprawdę stoi za tym o wiele więcej. Nie oni jedyni zrobili użytek ze sprzyjającej sytuacji, własnej odwagi lub też tupetu i przede wszystkim ludzkiej chęci uwierzenia w najbardziej nieprawdopodobną opowieść, lecz dobrze opowiedzianą.

 

Historia kołem się toczy i co jakiś czas powtarza, gdyż jakoś uczenie się na błędach nie zawsze na wychodzi albo po prostu uznajemy, że nie popełnimy ich, krocząc tą samą ścieżką, co mający je na swoim koncie.  „Fałszywi arystokraci” autorstwa Marka Telera są obszernym kompendium po tej części dziejów, jaka opiera się ma oszustwach, lecz nie byle jakich, bo sięgających szczytów władzy, mających miejsce w elitarnym towarzystwie i wśród najbardziej uprzywilejowanych. Jak to możliwe, że czasem nawet przez lata komuś udaje się podawać za kogoś kim nie jest i nie zostać od razu zdemaskowanym? A może trzeba rozpocząć od ludzi jacy przyjmują tożsamość innych albo kreują ją tak, by zdobyć prestiż, uznanie i często władzę? Autor daje odpowiedzi na te pytania oraz wiele kolejnych, które nasuwają się podczas podróży przez wieki jego książką. Zmieniają się epoki, historyczne okoliczności, lecz jak się okazuje zawsze znajdzie się człowiek, umiejący wejść w cudze buty albo dopasować się do czyjegoś życiorysu i to na tyle skutecznie, iż trafiają na karty historii jak i ich pierwowzory. Co nimi kieruje? Niejeden motyw, każdy ma swój, jednych możemy się domyślać, drugie są znane. „Fałszywi arystokraci” to w żadnym razie spis oszustów, lecz barwna opowieść, o czasach i tych, którzy wykorzystali szansę, jakiej nie dostrzegł nikt inny. Marek Teler każdą postać przybliża czytelnikom z perspektywy różnorodnych dziejowych annałów, pierwowzór i jego fałszywe alter ego są obszernie omawiani na tle kontekstu danej epoki. Fascynująca opowieść sięga i głęboko w przeszłość, ale również tej niedawnej, w każdym momencie historii może bowiem pojawić się ktoś, kto zapragnie być żyć życiem kogoś znanego.





Za możliwość przeczytania książki
 dziękuję 
wyd. Rebis