niedziela, 14 marca 2021

Zapowiedzy Wydawnictwa NieZwykłego

ZAPOWIEDŹ

 

Bailey poznała prawdę i czuje się oszukana. Tłumaczenia Kalena już jej nie obchodzą. Jego sekrety i intencje boleśnie ją zraniły. Kobieta nie jest w stanie mu wybaczyć. Postanawia porzucić obecne życie i decyduje się na desperacki krok powrót do domu.

Tam jej przeszłość przeplata się z teraźniejszością. W odizolowanej od świata społeczności, do której należą jej rodzice i dawna miłość Turner, będzie musiała tłumaczyć, dlaczego wróciła.

Jednak Bailey nie ma pojęcia, że Kalen nie pozwoli jej tak łatwo odejść. Zakochał się, czy tego chciał, czy nie. To po prostu stało się faktem.

Nie pozwoli nikomu odebrać mu Bailey, a już na pewno nie mężczyźnie z jej przeszłości…

 

Dwóch mężczyzn walczy o jedną kobietę. Pierwszy jest człowiekiem, który nigdy jej nie zawiedzie. Drugi to ktoś ekscytujący, kto sprawia, że serce Bailey bije szybciej.

Którego z nich wybierze? A może już zdecydowała?

Jednak teraz zarówno Kalen, jak i Turner mają inny problem. Bailey zniknęła i nikt nie wie, gdzie się znajduje, a co ważniejsze, czy nie grozi jej niebezpieczeństwo.

Kalen ją kocha, ale czy będzie chciał z nią zostać, kiedy już ją odnajdzie? Niezależnie od tego, mężczyzna zdaje sobie sprawę, że musi zrobić wszystko, aby odszukać Bailey, bo kobieta, która sprawiła, że po raz pierwszy w życiu zrozumiał, czym jest miłość, potrzebuje pomocy.

 

sobota, 13 marca 2021

Zaklinanie rzeczywistości

 

„Gra zaklinacza”

Donato Carrisi

 

Zło nie przychodzi nagle, tkwi w ludziach i wystarczy splot okoliczności by pokazało prawdziwą twarz człowieka. Nie zawsze od razu jest zauważane, czasem przybiera maski, podszywa się pod coś zupełnie przeciwnego i czeka na odpowiedni moment by pokazać swoją niszczącą siłę. Jednak jest ktoś kto umie je wytropić i przeciwstawić się mu, ale tak samo istnieje istota, która umie wykorzystać to do swoich celów.

 

Mila Vasquez pożegnała się ze swoją przeszłością, przynajmniej z tą najbardziej widoczna częścią. Jako agentka prowadziła skomplikowane dochodzenia, teraz jest już to za nią, lecz część tamtego mroku w niej pozostało. Co przyniesie jej powrót do przeszłości? To, czego się spodziewała, lecz również coś o wiele bardziej groźniejszego. Enigma. Ktoś więcej niż zabójca, ktoś łamiący wszystkie zasady i równocześnie żądający przestrzegania praw ustanowionych przez niego. On stawia warunki, ona musi go wytropić i nie zatracić się, bo rzeczywistość okazuje się złudna. W tej grze Enigma rozdaje karty, ale czy Mila będzie tylko jego pionkiem? Do tej pory zostawił za sobą bardzo krwawy ślad, same zagadki oraz zbyt wiele niewiadomych, ale była agentka ma motywację jakiej nie mają inni. Jeśli nie poradzi sobie z tą sprawę straci to, co dla niej najważniejsze, czy jeśli zwycięży uratuje kogoś najbliższego? Enigma i Vasquez, kto wygra tę grę?

 

Książki Donato Carrisi wymykają się prostym regułom gatunków literackich. Niewątpliwie „Gra zaklinacza” jest thrillerem, głęboko sięgającym w psychologiczne aspekty ludzkiej natury, lecz również w wirtualną rzeczywistość. Nie brakuje w tej historii atmosfery z pogranicza oniryzmu i grozy, zresztą granice tego, co realne i co ma miejsce w sieci zacierają się. Co jest faktem, co urojeniem, a co dzieje się w rzeczywistości? Odpowiedzi na te pytania są kluczowe, ale wbrew pozorom kryje się ich o wiele więcej, a każdy rozdział przynosi nowe, istotne znaki zapytania. W tym thrillerze nie ma nieważnych słów, każdy detal liczy się, a lektura wymaga uwagi, każde pominięcie szczegółu oznacza brak jednego z elementów skomplikowanej zagadki kryminalnej. Pisarz we wcześniejszych swoich powieściach pokazał na czym polega kunszt suspensu i jak go wykorzystać tworząc nieszablonową fabułę. Nie inaczej jest i w najnowszym tytule, gdzie najpierw bohaterowie zostają wciągnięci w śmiertelną rozgrywkę, lecz orientują się w tym dopiero gdy nie można zrobić kroku do tyłu. Zaraz za nimi podążają czytelnicy, pochłonięci lekturą, odłożenie jej na bok raczej nie wchodzi w grę, bo chęć poznania rozwiązania jest zbyt silna, to zresztą napędza i postacie. Co jest tak intrygującego w „Grze zaklinacza”? Najłatwiej jest powiedzieć, że wszystko, ale to nie wyjaśnia niczego, tak naprawdę prawie każda strona przynosi z sobą odkrycie kawałka tajemnicy, tej już w jakiś stopniu znanej lub całkowicie nowej i jest to utrzymane do samego końca. Nawet ostatnie zdanie pozostawia zapowiedź kolejnej. Jednak nim do niego dotrzemy będziemy mieć za sobą, lub przynajmniej będzie nam się tak wydawało, morderczo intrygującą zabawę w kotka i myszkę. „Gra zaklinacza” to niesamowity kryminał, w jakim prawda, kłamstwo, zło i rzeczywistość mają wiele twarzy, zwodniczych, zabójczych i przede wszystkim niesamowicie realnych, chociaż są brane za nierzeczywiste, co mści się okrutnie.

 



            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
      dziękuję 
 
                                          wyd. Albatros

 

piątek, 12 marca 2021

Zapowiedzi Skarpy Warszawskiej

 Zapowiedzi:

 

 

Mistrzowskie połączenie inteligentnego thrillera i powieści sensacyjnej. Klasztorem sióstr szarytek na Kujawach wstrząsa seria zbrodni i dramatycznych zdarzeń. Giną bezcenne dzieła sztuki, profanowane są święte figury, w wyrafinowany sposób mordowane są zakonnice... Przeorysza prosi o pomoc w rozwikłaniu tej ponurej zagadki Adama Berga. Dziennikarz trafia jednak na godnego siebie przeciwnika. Nieuchwytny sprawca uprzedza wszystkie jego ruchy. A sam klasztor czujnie strzeże swoich tajemnic. Sacrum spotka się tutaj ze zbrodniczym profanum. Nie zabraknie wielopiętrowych tajemnic i oślepiających dzieł sztuki, trudnych do wytłumaczenia zbrodni i wielkich namiętności, erotyki i mrocznych stron natury ludzkiej...

Chodzi o dobrze zaplanowaną kradzież czy o coś więcej? Co kieruje poczynaniami diabolicznego mordercy? Żądza zemsty, nienawiść do świata, chęć wyrównania dawnych rachunków? W tle rodzinne tajemnice, które ciągle rzutują na losy współczesnych.

 


 

Dwanaście unikatowych opowiadań, które wybitni przedstawiciele literackiego świata przygotowali w oparciu o dzieła z zasobów Muzeum Narodowego w Warszawie!

Muśnięcie pędzla, nienagannie wyrzeźbiony kształt, symbolika, złote zdobienia i tajemnice ukryte w dusznych muzealnych piwnicach. W świecie, w którym sztuka odgrywa ogromną rolę, wszystko jest możliwe. Dwanaście różnych spojrzeń na najwybitniejsze muzealne zbiory. Dwanaście historii, w których sztuka jest na wyciągnięcie ręki. Zabójczy pocisk. Dziedzictwo to zbiór opowiadań popularyzujący wiedzę o zabytkach i dziełach sztuki, przedstawionych w niebanalny sposób. Takiej książki nie było jeszcze na polskim rynku!

środa, 10 marca 2021

Po przejściach i z przeszłością

PREMIERA:

„Revenge”

Agnieszka Lingas-Łoniewska

 

Czy na trudnej przeszłości da się zbudować szczęśliwą teraźniejszość i przyszłość? Stare rany i winy wciąż przecież są w ludziach, nie znikają z dnia na dzień, zwłaszcza jeśli naznaczyły serce i wciąż są żywe w pamięci. Jak więc pozostawić je za sobą i spojrzeć na to, co może być z nadzieją i przede wszystkim bez lęku zrobić pierwszy krok do swoich marzeń?

 

Życie może być niebywale proste lub bardzo skomplikowane, najczęściej przeplata się jedno z drugim. Wiktor Brudzyński wie o tym więcej niż chciałby, kiedyś problemy rozwiązywał za pomocą pięści, zawsze i wszędzie, był zawodnikiem, po wyjściu z oktagonu, nadal wolał siłowe rozwiązania. Czy żył chwilą? Na pewno, ale i tym, co widział, czego był świadkiem i uczestnikiem. Obecnie jednak funkcjonuje na całkiem innych zasadach, musi być odpowiedzialny i przede wszystkim rozważnie postępować. Od niedawna ma pod opieką kogoś, kto powinien na niego móc liczyć. No i jeszcze pojawiła się w jego życiu kobieta, nie jedna z wielu jak kiedyś, lecz ktoś komu chce poświęcić czas, być przy niej. To duża zmiana nie tylko dla Wiktora, lecz i Laury. Ona również ma za sobą ciężkie doświadczenia. Oboje wiedzą czym jest przemoc, lecz każde z nich patrzy na nią z innego punktu widzenia. Teraz odbudowują swoją egzystencję lub raczej chcą ją stworzyć na własnych prawach, są już innymi ludźmi niż kiedyś. Czy tak łatwo jest zapomnieć o tym, co było albo raczej czy ludzie z przeszłości pozwolą im na to? Dla Wiktora walka nie tak dawno jeszcze była codziennością, Laura wie jak bolesny ma smak, lecz czasem trzeba ją stoczyć by zdobyć to, czego się pragnie. Jaki wynik będzie miała gdy zależy od niej to, co  najważniejsze?

 

Pewne historie muszą zostać opowiedziane, w żadnym wypadku nie mogą nie zostać pominięte. Agnieszka Lingas-Łoniewska nawet jeśli umieszcza jakieś postacie na drugim planie, to dba by zapadły w pamięć, nie są jedynie tłem bądź cieniem dla pierwszoplanowych osób. Bohaterowie jej najnowszej książki nie są nieznani, już zdążyli zaistnieć w wcześniejszych tomach, lecz w „Revenge” pokazują z detalami kim w końcu się stali. Pisarka nie bez powodu ma przydomek „Dilerki emocji”, gdyż wie nie tylko jak pokazać ich całych wachlarz, lecz zwłaszcza umie wydobyć ich istotę. W tej konkretnej na pewno nie brakuje uczuć, przedstawionych od podszewki, do tych najszczęśliwszych po te najbardziej raniące i bolesne. Nie są one dodatkiem, ale jednym z wątków, oddających atmosferę, mających miejsce wydarzeń, sięgających do tego, co już było, lecz co właśnie dzieje się. Agnieszka Lingas-Łoniewska nie ucieka od trudnych tematów, wprost przeciwnie wokół nich, po części zbudowana jest fabuła, stanowią również ważny element całości. Jednak najważniejsza jest historia Laury i Wiktora, daleka od prostych schematów, za to skonstruowana na trudnych doświadczeniach, traumach, lecz również na pragnieniach i dostrzeganiu w drugiej osobie człowieka. Otwierane są przed czytelnikami drzwi do spotkania się z ludźmi, jacy poznają siłę przyjaźni i miłości, mając za sobą wiedzę jak bezlitośnie niektórzy krzywdzą innych. Blizny bohaterów są dla nich dowodem, że przetrwali to, co najgorsze, co przed nimi? Autorka daleka jest od lukrowania rzeczywistości, pomijania niewygodnej prawdy, ukazywania jedynie prostych wzorów, w zamian oferuje czytającym możliwość poznania kogoś, kto ma za sobą błędy, wciąż płaci za nie, ale umie dostrzec i dać sobie szansę na miłość.

 



 Za możliwość przeczytania 
książki dziękuję:
 
 
 

 

wtorek, 9 marca 2021

Zapowiedź: "Revenge"

 Jutrzejsza premiera



Do tej pory Wiktor Brudzyński nigdy nikomu z niczego się nie tłumaczył. Jako Revenge rozdawał ciosy każdemu, z kim miał na pieńku – na ringu i poza nim. Teraz jednak musi się nauczyć cierpliwości. Opieka nad nastoletnim bratem, który właśnie przechodzi okres buntu, to nie lada wyzwanie. A do tego Wiktorowi wpada w oko nieznajoma o kasztanowych włosach.
Laura Marczyk również jest na zakręcie. Dopiero co uwolniła się od przemocowego męża i próbuje się odnaleźć w nowym mieście i w nowym życiu. Czy będzie w nim miejsce dla Wiktora i kłopotów, które podążają jego śladem?
Być może. O ile Laura naprawdę pożegnała się z przeszłością. Jej eks jest bowiem innego zdania, a Revenge będzie musiał wrócić do gry, by ochronić ukochaną.


poniedziałek, 8 marca 2021

Uwierz mi!

 

„Sweetfreak”

Sophie McKenzie

 

Przemoc ma wiele twarzy, zbyt dużo form, które krzywdzą, nie zawsze jest widoczna, czasem działa w „białych rękawiczkach”. Bywa, iż swoje źródło w złości, gniewie, co jej w żadnym razie nie usprawiedliwia, ale również zimnej kalkulacji oraz zwykłej głupocie.  Ofiara nie zawsze jest widoczna, niekiedy pozory skrywają w swym cieniu sprawcę.

 

Wydawałoby się, że w internecie jest się anonimowym i co gorsza również bezkarnym. Amelii ktoś grozi w sieci, obraża i osacza dziewczynę, robi to pod pseudonimem Sweetfreak. W szkole szybko roznoszą się informacje, a jej najlepsza przyjaciółka Carey stara się ją wspierać. Jednak nękanie nie ustaje, nastolatka jest przestraszona, podobnie jak i jej rodzice. Dlaczego ktoś wybrał właśnie ją i przede wszystkim czy uda wykryć się sprawcę? Wbrew pozorom w sieci nic nie ginie i autor zostaje odnaleziony, chociaż trzeba przyznać, iż postarał się bardzo by uszło mu to bezkarnie. Dowody jednak jednoznacznie wskazują kto za tym stoi. Problem w tym, iż ta osoba twierdzi, że jest niewinna, ale są konkretne ślady, adres IP i cała reszta, świadcząca o winie. Słowo kilkunastolatki przeciw zgromadzonemu materiałowi dowodowemu. Od Carey odwracają się wszyscy, dosłownie, zostaje sama, czyż to nie słuszna kara za to, co zrobiła? Ale ona wciąż zaprzecza i stara się udowodnić to, w co nie wierzy nikt. W końcu wszystko na nią wskazuje, a skala przemocy nakręca się. Sweetfreak jeszcze nie powiedział ostatniego słowa, sprawczyni broni się i zamierza udowodnić, że padła ofiarą kogoś, podszywającego się pod nią. Czy faktycznie tak jest? Komu mogłoby zależeć by skłócić przyjaciółki i przeciwstawić je sobie?

 

O cyberprzemocy słyszy się niejednokrotnie, lecz zazwyczaj jest to jedynie kolejny temat przeczytany w sieci. Najczęściej nie dotykający nas osobiście, a gdyby okazało się, że ktoś nam bliski ma z nią problem? Wiemy przecież jak zareagować, co zrobić, czego w żadnym wypadku … Na pewno? Sophie McKenzie pokazała ten mechanizm nie z jednej perspektywy, mamy więc jednoznaczną winną i pokrzywdzoną, wszystko powinno być jasne, zwłaszcza kiedy bierze się pod uwagę jednoznaczne potwierdzenie niecnych czynów. W tej układance niewiadome szybko zostają zastąpione konkretnymi faktami, ale to nie koniec tej historii, wprost przeciwnie, to dopiero początek. Zapomnieliśmy o jednym, nawet nie o domniemaniu niewinności, ale by po prostu nie oceniać, lecz wysłuchać i zastanowić się nad tym, co się do nas mówi. Łatwo jest skreślić kogoś, trudniej stać przy nim w gorszych momentach i czasem po prostu uwierzyć w jego słowa. „Sweetfreak” pomimo, iż ma nastoletnich bohaterów głównych porusza bardzo istotne kwestie, a przemoc potraktowana jest szeroko, co nie oznacza w żadnym przypadku powierzchownie. Pisarka pokazała ją z różnych punktów widzenia, nie ograniczyła się do jednej strony, w żadnym wypadku nie moralizuje, lecz przedstawia efekty pośpiesznych ocen. Ale najważniejsze ukryte jest pomiędzy wierszami – prawda, wykrzyczana, wypłakana, której źródło jest ukryte pod warstwą gniewu, strachu, powierzchowności i braku zaufania. 

 

Za możliwość

przeczytania książki

dziękuję:

 



niedziela, 7 marca 2021

Zapowiedź: "Wierny Rusłan"

ZAPOWIEDŹ

 



Po likwidacji obozu Rusłan i inne psy wartownicze zostają wypędzeni. Cała sfora błąka się po okolicy i nie potrafi zapomnieć o minionym życiu w łagrze, który uważała za raj. Psy były tam wykorzystywane do zadań wartowniczych, a surowa tresura odcisnęła na nich niezatarte piętno. Tęskniący za służbą Rusłan próbuje sam sobie zorganizować łagrowe życie i poszukuje więźniów, których mógłby nadzorować.

Książka Władimowa to wstrząsająca metafora dehumanizacji i zniewolenia w totalitarnym świecie.
  

 

sobota, 6 marca 2021

Gra o życie


„Rosyjski zabójca”

Anna Zaires

Charmaine Pauls

 

Nie wszyscy wierzą w przypadki, chociaż i one się zdarzają, czasem są punktem wyjścia do historii, w jakiej niemożliwe jest jak najbardziej realne. Stają się również początkiem niezwykłej rozgrywki, w której zasady ustalają ci, jakich się najmniej o to podejrzewa. Pozostawianie w cieniu i nieujawnianie swojej wiedzy bywa nie tylko ruchem strategicznym, lecz niekiedy pomaga utrzymać się przy życiu, dosłownie i nie w przenośni.

 

Pozory mogą mylić, dają się im zwieść nawet zawodowcy, wyczuwający oszustwa z daleka. Mina jest tylko skromną kelnerką, jedną z wielu budapesztańskich knajpach, ale pewnej nocy ma pecha, chociaż miała nadzieję, iż uda się jej jakość uniknąć konsekwencji bycia w nieodpowiedniej chwili w miejscu dość niefortunnym. Kolejne godziny przynoszą zaskakujący zwrot akcji w życiu dziewczyny. Czy na tym koniec? Tak myśleli rosyjscy zawodowi zabójcy i ona sama. Jednak jak się okazało to dopiero wstęp do ich znajomości, w jakim kierunku się rozwinie? No cóż, kiedy już wiadomo, iż miało się do czynienia z iluzją i czuje się człowiek oszukany trudno oczekiwać ciepłych uczuć, ale w przypadku Miny i Yana sprzeczne uczucia, jak się okazuje, są podstawą znajomości. Co dalej? To wiedzą obydwoje, lecz czy rzeczywiście do tego dojdzie? Pewność siebie i brak litości jest podstawą w fachu jakim się parają, także błyskawiczne reagowanie na każdą zmianę. Okoliczności im nie sprzyjają, wszyscy wokoło są wrogami, nawet oni sami, co więc z tym, co dzieje się między nimi? W ich świecie nie ma miejsca na słabość, zdradę i uczucia, chociaż czy nie ma wyjątków od tej zasady? Coś jeszcze im zagraża, pewien sekret, jeszcze bardziej groźny i tylko jedno z nich ma świadomość jego istnienia i niszczącej siły.

 

Zawodowi zabójcy, tacy, którzy nie wahają się przed naciśnięciem spustu lub gdy w ten czy inny sposób pozbawiają człowieka życia. To jedynie kolejne zadanie, taka praca. Nie ma miejsca dla emocji, wahania lub robienia kroku w niewłaściwym kierunku. Ale czy również miłość jest zakazana? Duet pisarski Anna Zaires i Charmaine Pauls osadziły akcję swojej powieści w otoczeniu gdzie trudno o romantyczność, a jedynym uczuciem, przychodzącym na myśl, jest strach. Autorki połączyły dwa całkowicie sprzeczne historie – sensacyjną i obyczajową, w całość za pomocą bohaterów, pasujących do obu gatunków. Pomysł na taką mieszankę nie jest nowy, lecz jeśli się go twórczo rozwinie to efektem może być intrygująca lektura. „Rosyjski zabójca” jak najbardziej ma w sobie to „coś” i to w licznie mnogiej, sprawiające, że czyta się tę książkę nie tylko szybko, ale i z zainteresowaniem. Pisarki skupiły się na obu motywach opowieści, zazębiając je w odpowiednich miejscach, lecz również dając im wybrzmieć w całkowicie samodzielnych scenach. Dodały też do niej humor, zwroty akcji w odpowiednich momentach oraz kilka tajemnic, jakie ujawniają się w kolejnych rozdziałach, chociaż nie od razu poznajemy ich znaczenie. Umiejętne wykorzystanie kontrastowej tematyki widoczne jest w fabule na każdym kroku, z dwóch odrębnych opowieści powstała jedna, spójna i ciekawa.

  

Za przeczytanie książki

dziękuję: