niedziela, 14 maja 2023

Czas przebudzenia

Przedpremierowo:

„Córka Upadłych. 

Czas przebudzenia”

Karolina Bidzińska

 

Wiedza i prawda nie zawsze są odpowiedzią na wszystkie pytania. Niekiedy stają się impulsem do poszukiwania odpowiedzi, jakie nie są ani łatwe, ani tym bardziej na wyciągnięcie ręki. Często przynoszą z sobą informacje, zmieniające spojrzenie na otaczający nas świat. Nowa perspektywa sprawia, że niektórzy muszą dokonać trudnych wyborów, od jakich odwrotu już nie będzie.

 

Mogłoby się wydawać, że najważniejsze decyzje Lili ma dopiero przed sobą, teraz powinna cieszyć się młodością i jej prawami. Niestety sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana, a dziewczyna musi stawić czoła temu, co niesie z sobą. Czy będzie umiała wybrać pomiędzy tym, co dobre dla innych i swoimi uczuciami? To, czego dowiedziała się oznacza dla niej całkiem nową drogę, na jakiej kierunkowskazem mogą być słowa bliskich, lecz kryje się w nich wiele emocji i fakty niełatwe do zaakceptowania. Nie każdy umiałby poradzić sobie z tym, co spotkało dziewczynę, zwłaszcza, iż w wątpliwość poddano niejedno. Dobro i zło okazało się mieć całkiem inne oblicze, tak samo jak to, co do tej pory było oczywistością. Dla innych byłby to chaos jaki rani i odbiera raz na zawsze dotychczasowy spokój. Jednak Lili jest kimś, kto widzi to całkiem inaczej i ma wsparcie kogoś, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Jak potoczą się ich losy gdy wrogowie tylko czekają by zaatakować i nie zawahają się do nieczystych zagrań?

 

Pomiędzy jawą a snem, teraźniejszością i przeszłością, tym, co jest prawdziwe i jednocześnie trudnym do uwierzenia. Drugi tom cyklu Karoliny Bidzińskiej nie tylko dorównuje swemu poprzednikowi, lecz jeszcze wyżej podnosi poprzeczkę kolejnemu. Równie tajemniczy, odsłaniający co nieco, ale jeszcze wiele jest niewiadomą. Zaskakujący na każdym kroku, niejedno poddający w wątpliwość i ukazujący z całkiem nowego punktu widzenia. „Czas przebudzenia” należy do lektur, które raz rozpoczęte czyta się bez pauz do samego końca. Tak jest za pierwszym razem, a każdy kolejny pozwala dojrzeć kolejne detale i niuanse, składające się na intrygującą całość, jaka do samego końca trzyma w napięciu. Autorce należą się ogromne brawa za połączenie nieszablonowych motywów w równie niesztampową historię, w jakiej nic nie jest przewidywalne poza kolejnymi niespodziankami. Niewątpliwie także połączenie kilku gatunków także zostało odpowiednio wykorzystane, natomiast granice pomiędzy nimi zostały zatarte, tak, by tworzyły jedną opowieść. Niewątpliwie atutem są bohaterowie, od samego początku otoczeni aurą tajemnicy, jaka wcale nie rozrzedza się, wprost przeciwnie im więcej zdaje się czytelnikom tym staje się coraz bardziej namacalna i rodzą się nowe pytania. „Córka Upadłych . Czas przebudzenia” jest książką, w której nie ma nic oczywistego, czytelnicy otrzymują jednocześnie pełną rozmachu, ale i kameralną historię, w jakiej główną rolę odgrywają postacie, skomplikowane, pełne emocji i przede wszystkim walczące o wszystko co najważniejsze bez względu na czas i miejsce.

 

 
Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję
Autorce

sobota, 13 maja 2023

Wyjście awaryjne

„Electric Idol”

Katee Robert

 

Pozostawianie w cieniu jest doskonałym sposobem by przetrwać w nieprzyjaznym otoczeniu. Niektórzy doskonale opanowali tę umiejętność i dzięki temu mogą w miarę spokojnie żyć. Jednak czy ten fortel zawsze zda będzie równie przydatny? A jeśli trzeba będzie zrobić coś zupełnie odwrotnego?

 

Egzystencja na Olimpie wcale nie jest tak sielankowa jak się zdaje i wcale nie chodzi do końca o skandaliki, którymi tak zachwycają się czytelnicy bulwarówek i obserwatorzy mediów społecznościowych. Psyche zna jego prawdziwe oblicze, dużo już widziała i stara się nie uczestniczyć w różnorodnych intrygach. Z pewnością nie pragnęła zwrócić uwagi Afrodyty, a już narazić się na jej furię w ogóle nie miała w planach. Niestety spotkanie z Erosem wystarczyło by znaleźć się celowniku. Zagrożenie wcale nie jest błahe, wprost przeciwnie, gdzie szukać wyjścia z tej sytuacji? Do tej pory Eros wykonywał zlecone mu zadania bez zbędnych pytań i zawsze z zabójczo skutecznie. Tym razem jednak coś się zmieniło, jaką decyzję podejmie ktoś, kto nigdy nie zawiódł Afrodyty? Dlaczego tym razem nic nie idzie jak zazwyczaj? Psyche i Eros stają przed nie lada decyzją, od niej zależy bardzo dużo, jeśli przegrają … stracą wszystko i przede wszystkim coś, czego nie spodziewali się, lecz co zmieniło tak wiele w ich życiu …

 

Olimpijscy bogowie raczej jako przykład cnót wszelakich służyć nie mogą, ale już jako inspiracja z pewnością tak. Niepoprawni, skandaliczni, nierozważni, uwielbiający rozgłos i nie dający o sobie zapomnieć, brzmi znajomo? Oczywiście, gdyż te przymioty doskonale ich opisują oraz doskonale nadają się by zreinterpretować je, tak samo i same postacie, nimi odznaczające się. Katee Robert zachowuje istotę pierwowzorów jednocześnie dodając własne cechy, tak, iż bohaterowie pomimo wydawania się znajomymi zaskakują. „Electric Idol” to bardzo dobre połączenie mitu z odpowiednią dawką współczesności, w którym wątki prowadzone są tak, by sprawić niejedną niespodzianką czytającym. Na znanej kanwie utkano całkowicie nowy obraz, podobny, lecz nie taki sam, równie ciekawy co pierwowzór, ale z nowymi wątkami oraz kierunkiem w jakim rozwijają się. Autorka wie jak przyciągnąć uwagę czytelnikom i dać im lekturę gdzie znajdą emocje, zwroty akcji, humor podstęp, pozytywne i negatywne postacie oraz takie spod znaku łotrzykowskiego uroku.

piątek, 12 maja 2023

Mistrz i uczennica


Przedpremierowo:

„Profesor. 

Symfonia zmysłów”

Monika Magoska – Suchar

 

Niektóre życiowe lekcje mają słodko-gorzki smak. Pozostają w pamięci i kierują postępowaniem, a my nie do końca zdajemy sobie z tego sprawy. Niekiedy, wydaje się nam, że wyciągamy z nich  odpowiednie wnioski, lecz dopiero z czasem dostrzegamy co jest dla nas właściwe, a co było tylko pozornie dobre.

 

Serce łatwo złamać, zwłaszcza jeśli ktoś po raz pierwszy zakochał się i od razu uczucie jest niezwykle intensywne. Stella musi stawić czoła konsekwencjom decyzji, jaką nie podjęła do końca świadomie. Nie jest już tą samą osobą co kilka miesięcy wcześniej, nawet nie wiedziała na co ją stać kiedy już wyznaczy sobie cel. Cesare Elaclaire do perfekcji opanował noszenie maski, dzięki temu skrywał od lat swoje tajemnice, ale i pozwala mu ona odgrodzić się od innych. Ludzie są dla niego pionkami, czy Stella również nim jest? Dziewczyna nie ma doświadczenia w grze, w jakiej on jest mistrzem, ale okazuje się pojętną uczennicą oraz zdeterminowaną na osiągnięcie celu. Zmieniła się ogromnie, ale nie każdy to zauważa, pozory mogą mylić, przekonują się o tym oboje. Nowy Jork okazuje się miejscem gdzie uczennica może co najmniej dorównać mistrzowi, ale nie wszystkim taki układ musi odpowiadać. Nie brakuje osób zazdrosnych i potrafiących zniszczyć kogoś, kto odważył się przekroczyć granice wyznaczone przez innych. Kto wygra w tej rozgrywce, mającej w tle mroczną melodię zranionego niejednego serca?

 

Jakie składniki stanowią podstawię przepisu na doskonałą lekturę w sensualnym klimacie?  Na to pytanie Monika Magoska –Suchar zna odpowiedź nie od dziś i co czytelnicy jej książek mogą potwierdzić bez zawahania. Zranione uczucia, zakazana miłość, szukanie życiowej drogi i dokonywanie trudnych wyborów, odkryte sekrety. Do tego dodajmy wyrazistych bohaterów, na których mrocznym cieniem kładzie się przeszłość oraz skomplikowana teraźniejszość. Poszczególne nitki dobrej historii już są pozostaje „tylko” lub „aż” odpowiednio je połączyć by uzyskać intrygującą opowieść, która wciągnie czytających. „Profesor. Symfonia zmysłów” składa się z wszystkich tych elementów, skomponowanych tak, że trudno oderwać się od tego tytułu, zwłaszcza, że autorka nie stawia na proste rozwiązania i prowadzi postacie krętymi ścieżkami, na których często pojawiają się pułapki oraz zakręty. Emocjonalna karuzela już od samego początku wiruje szybko, czasem jedynie zwalniając po to by efekt przyspieszenia akcji był jeszcze silniej widoczny i odczuwalny. Fabuła przenosi czytelników w świat gdzie uczucia mają niejedną twarz, aż nazbyt często skrywane są pod maskami, a ludzie je odczuwający nie do końca są świadomi z ich siły. „Profesor. Symfonia zmysłów” jest historią gdzie rozsądek i serce nieustannie są w opozycji do siebie, lecz jedno oraz drugie składają się na miłość daleką od jakichkolwiek wzorów, unikalną i wymagającą zrobienia niejednego kroku w nieznaną przyszłość, kuszącą jak mało co …

 

Premiera:
17 maja
 
Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję


 

poniedziałek, 8 maja 2023

Droga do prawdy?

Nowość:

„Droga smutku”

Robyn Gigl

 

Prawda jednocześnie bywa prosta i nad wyraz skomplikowana, zwłaszcza jeśli to, co jest bezsporne jest nie do przyjęcia dla kogoś. Co więc pozostaje w takiej sytuacji? Pozostaje podać jej złożoną wersję, w jakiej mało przypomina siebie, lecz najbardziej zainteresowani głośno nie powiedzą, iż jest czymś przeciwnym …

 

Obrona w sprawie o zabójstwo jest wyzwaniem dla każdego adwokata. Ta, w jakiej oskarżona jest Sharise to szczególny przypadek i Erin McCabe zdaje sobie sprawę z tego od samego początku. Nie powinno się łączyć się łączyć osobistych emocji z pracą, lecz prawniczka wie, iż w tym konkretnym przypadku będzie jej trudno oddzielić jedno od drugiego. Dowody są oczywiste, lecz czy tak jest w rzeczywistości? Ofiarą jest syn wpływowego polityka, natomiast motywem sprawczyni była obrona konieczna. Kontekst już więc na wstępie wygląda na zawiły, a im więcej szczegółów poznaje Erin tym bardziej przekonuje się, że przed nią niełatwe zadanie. Z pewnością nie polepsza wizerunku klientki to, czym się zajmuje oraz transpłciowość, wszystko zdaje się świadczyć przeciwko niej. Jednak McCabe daleka jest od tego, by dać się zwieść pozorom, okoliczności przemawiają na korzyść Sharise, lecz czy uda się je wykorzystać? Brutalne morderstwa, jakie miały miejsce wcześniej mogą mieć związek ze sprawą jaką zajmuje się. Połączenie wielkiej polityki i procesu o morderstwo wróży kłopoty, adwokatka nie zamierza jednak robić kroku w tył, chociaż wie, iż triumf sprawiedliwości stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Niektórzy nie cofną się przed niczym by ukryć prawdę, niewygodną i zagrażającą, inni natomiast zrobią wszystko, nie patrząc na cenę by ją odkryć!

 

Wydawałoby się, że ta zbrodnia jest ewidentna, dochodzenie będzie formalnością, a obrona zbyt wielkiego pola do popisu nie ma. Otóż nie, wprost przeciwnie, nic nie jest przewidywalne w „Drodze smutku”. Od pierwszego do ostatniego rozdziału zaskoczenie niejednokrotnie pojawi się, tak samo jak i zwroty w akcji. Autorka zadbała o szczegóły składające się na misterną historię, w jakiej zabójczą mieszankę tworzy rasa, płeć, władza i siła opinii publicznej. Nic nie jest oczywiste, wiele zostaje poddane w wątpliwość, niebezpieczeństwo nie jest wynikiem strachu, lecz realne. Robyn Gigl wyciąga czytelnika ze strefy komfortu, jej bohaterowie zadają niewygodne pytania, szukają odpowiedzi, wiedząc, że oznacza to dla nich realne, nie hipotetyczne zagrożenie. Z drugiej strony stawiają czoła własnym lękom i poglądom oraz temu, iż od nich zależy przyszłość innego człowieka. Im bardziej zagłębiamy się w książkę tym prawda okazuje się coraz mocniej skomplikowana, mniej wygodna i ogromnie podatna na manipulację. Robyn Gigl „od środka” przedstawia wieloaspektowość transpłciowości, pokazując jaki może mieć wpływ na to, co powinno być bezstronne i wolne od uprzedzeń. „Droga smutku” jest wielopłaszczyznowym thrillerem, poruszającym istotny wątek społeczny tak od strony zewnętrznych osądów, jak i osobistych odczuć oraz doświadczeń.

 

 
Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję