wtorek, 22 maja 2018

Oryginał i kopia


Premiera: 23.05.2018

„Kopia doskonała”
Małgorzata Rogala

Sztuka i przestępstwo nie pasują do siebie, lecz niestety nie tak rzadko stają się awersem i rewersem tej samej monety – pragnienia posiadania tego co zachwyca wielu, a może należeć do nielicznych. Kopię od oryginału wcale nie tak łatwo odróżnić, czasem diabeł tkwi w szczegółach, dotyczy to także ludzkich intencji. Czasem wystarczy detal by całość nabrała całkiem innego charakteru.

Zawód prywatnego detektywa nie jest taki prosty jak by się wydawało oglądając telewizję lub czytając kryminały. Niestety bywa niewdzięczny i wymaga od człowieka stawienia czoła temu czego starannie się unika. Celina Stefańska właśnie jest w takiej sytuacji, przyjmując sprawę odnalezienia Dominiki Wojtowicz musi nie tylko poprowadzić profesjonalnie dochodzenie, ale i pokonać swoje fobie. Śledztwo wymaga wyruszeniem śladami młodej kobiety, które urywają się w Lyonie, gdzie zdolna artystka miała namalować kopię słynnego obrazu. Ona i skopiowane płótno zapadają się pod ziemię, a okoliczności nie wróżą niczego dobrego. Z Polski wyrusza więc Stefańska by na miejscu rozeznać się w szczegółach, musi także rozszyfrować pewne zdjęcie, mogące być kluczem do tego co zaszło. Piękne francuskie krajobrazy kontrastują z wynikami pracy Celiny, powoli detale uzupełniają niepokojący obraz wydarzeń. Sprawa okazuje się być nie tylko skomplikowana, lecz przede wszystkim niebezpieczna i dla pani detektyw i dla zaginionej. Czas ucieka, ktoś starannie planuje każdy swój krok i pozostaje bardzo blisko, ale stara się nie ujawnić swej obecności. Jakie ma plany? To się dopiero okaże, ufać nie powinno się nikomu, bo błąd w ocenie kto wróg, a kto przyjaciel może kosztować dużo, czasem cena jest najwyższa …

Po pierwsza oryginalna, po drugie napisana lekkim piórem, a po trzecie i najważniejsze wspaniały początek cyklu kryminalnego, podnoszący polskiej pisarce poprzeczkę literacką. O kim i o czym mowa? O „Kopii doskonałej”, najnowszej książce autorstwa Małgorzaty Rogali, inicjującej nową serię z  bohaterami równie interesującymi jak ich poprzednicy oraz perypetiami godnymi kontynuacji. Jednak ogóły ogółami, a w kryminałach to detale składają się na motyw, od którego zależy czy zaintryguje on czytelnika i wciągnie go w wir rozwiązywania zagadek. „Kopia doskonała” ma dopracowane szczegóły w każdym calu, współgrają one z sobą i dopełniają się tak, by historia jakiej są podstawą zaskakiwała, jej kolejne sceny przechodziły płynnie jedna w drugą oraz atmosfera napięcia i zagadkowości wciąż była obecna. Czytając książkę Małgorzaty Rogali, oprócz dobrze przemyślanej kanwy, dostajemy także wspaniale oddany drugi plan w postaci francuskich miast i miasteczek, opisanych na tyle drobiazgowo by czytelnik mógł przenieść się w swej wyobraźni do tych punktów. Niezwykle obrazowy język powieści sprzyja literacko-sensacyjnej podróży podczas lektury. Jednakże najważniejsi są bohaterowie oraz wątki, w które zostali uwikłani, trzeba przyznać, że autorka postawiła tych pierwszych wobec wyzwań nie tylko kryminalnych, nieraz wikłając ich w niezłe tarapaty. Fabuła „Kopii doskonałej” zawiera w sobie także zapowiedź, że jeszcze przed czytającymi wiele zagadek do rozwiązania i sekretów do odkrycia, co zostało wplecione w teraźniejszą akcję książki i pobudza apetyt na dalszy ciąg. Na pewno nie da im się odmówić dużej dozy tajemniczości, poczucia humoru oraz po prostu czaru, warto z nimi się zapoznać i zapamiętać, gdyż dopiero są na początku pewnej drogi. Jakiej? To dopiero się okaże, lecz na pewno nie będzie ona nudna dla nikogo. Podczas czytania najnowszej książki Małgorzaty Rogali odnalazłam klimat znany mi z twórczości Joanny Chmielewskiej, mistrzyni polskiego kryminału, który w tym przypadku nie jest jedynie kopią, a oryginałem i to doskonałym.

Za możliwość przeczytania książki
dziękuję
Autorce - Małgorzacie Rogali

poniedziałek, 21 maja 2018

Wiosenne półki wydawnictwa Czwarta Strona

Pogoda sprzyja lekturze na łonie natury. Czasem jest to tylko balkon lub taras, bywa, że i przystanek komunikacji miejskiej świetnie się sprawdza w tej roli. To ostatnie miejsce testuję od lat i zwłaszcza rano pozwala mi na dobre wejście w nowy dzień ;) 
Wydawnictwo Czwarta Strona przygotowało kilka ciekawych tytułów na ciepłe, wiosenne, dni.

Do Jagodna niespodziewanie trafia Lea, artystka specjalizująca się w wyrobie biżuterii artystycznej. Chce wykorzystać w swoich projektach krzemień pasiasty – największy dar natury z tutejszych gór, zwany też kamieniem optymizmu. Tymczasem awaria samochodu zatrzymuje ją na dłużej w urokliwej miejscowości, a nieco gburowaty mechanik, w którego ręce trafiło zepsute auto nowoprzybyłej, okazuje się bardzo intrygujący… Tylko czy ta znajomość nie skończy się awarią? I czy Lea rzeczywiście pojawiła się w okolicy przypadkiem?
Pozostałych, dobrze nam znanych bohaterów książek z cyklu „Stacja Jagodno”, również czekają niespodzianki. Marysia przeżyje letnie zauroczenie i nieodłącznie związane z nim chwile miłosnej niepewności. Jadwiga postanowi wreszcie odpocząć i wyjedzie na wczasy, zostawiając córkę pod opieką nieprzepadającego za dziećmi wójta. Natomiast Babcia Róża doceni, jak drogocenne jest dobre zdrowie…
W najnowszym tomie bestsellerowej sagi mieszkańcy urokliwego Jagodna odkryją, że nie każdy oszlifowany kamień jest cenny, a to, co wartościowe, nie zawsze się błyszczy.


W małym bieszczadzkim miasteczku czas płynie leniwie. W ogrodzie przy Różanym Pensjonacie rozkwitają róże, a serce Michaliny tęskni za mężczyzną, którego pokochała pewnego zimowego wieczoru. Jej wybranek jednak odwiedza ją zdecydowanie zbyt rzadko, przez co ich miłość zostaje wystawiona na próbę.
Sielską atmosferę zburzy przybycie tajemniczego Damiana, który spróbuje oczarować Michalinę i skraść jej serce. Czy uda mu się sprawić, że dziewczyna zapomni o ukochanym? A może to dystans pokona miłość?
W malowniczej scenerii goście pensjonatu przeżyją niezapomniane chwile, a ich los się odmieni i wielu z nich dostanie od życia drugą szansę.
Gabriela Gargaś mistrzowsko opisuje ludzkie charaktery i kreśli koleje losów, udowadniając przy tym, że jako czarodziejka kobiecych uczuć nie ma sobie równych.



Poruszająca i pełna zwrotów akcji historia osadzona w XIX-wiecznych Indiach. Poszukiwanie własnej tożsamości, zakazane uczucie, pełne niebezpieczeństw i przygód życie – a wszystko to u stóp mitycznych Himalajów, zwanych przez Hindusów Dalekimi Pawilonami.
Ashton Pelham-Martyn urodził się w brytyjskiej rodzinie. W kolonialnych Indiach miało to oznaczać życie w dostatku, władzę i przywileje. Jednak chłopiec, osierocony w wieku czterech lat, zostaje wychowany przez Hinduskę i jako zwykły służący trafia na dwór radży. Będąc już młodzieńcem, w obawie o własne życie musi uciekać i w dramatycznych okolicznościach poznaje prawdę o swoim pochodzeniu. Dorastający Ash staje przed trudnymi dylematami: Wschód czy Zachód, żołnierska przysięga czy wewnętrzna tęsknota?


 
Poruszająca i pełna zwrotów akcji historia osadzona w XIX-wiecznych Indiach. Poszukiwanie własnej tożsamości, zakazane uczucie, pełne niebezpieczeństw i przygód życie – a wszystko to u stóp mitycznych Himalajów, zwanych przez Hindusów Dalekimi Pawilonami.
Kiedy ukochana Asha poślubia innego, młodym żołnierzem brytyjskiego wywiadu targają skrajne emocje. Po rozpętaniu bójki zostaje wysłany do odległego pułku, w którym trwoni czas na przejażdżkach i samotnych rozmyślaniach. Miłość nie pozwala jednak o sobie zapomnieć i gdy pojawia się szansa na jej odzyskanie, Ash nie waha się ani chwili.
Druga część epickiej powieści M. M. Kaye to nie tylko poruszająca historia o potędze miłości i o tym, jak trudno przezwyciężyć społeczne konwenanse i uprzedzenia. To również fascynujący portret targanych wojną Indii oraz pokolenia rebeliantów rozdartych między lojalnością a pragnieniem odzyskania swojego wyśnionego królestwa.



Kate Harker nie boi się ciemności. Poluje na potwory i robi to dobrze. August Flynn nigdy nie będzie człowiekiem, bez względu na to, jak bardzo kiedyś tego pragnął. Ma swoją rolę do odegrania i odegra ją za wszelką cenę. Minęło prawie sześć miesięcy odkąd ich ścieżki skrzyżowały się, a w tym czasie wojna między ludźmi i potworami rozgorzała na dobre. W Prawdziwości August przyjął rolę przywódcy, którym nigdy nie chciał być. W Dobrobycie Kate, w zupełniej zgodzie ze swoją naturą, stała się bezwzględną łowczynią. Tymczasem z mroku wyłania się nowy rodzaj potwora, który karmi się chaosem i wyciąga na powierzchnię najgłębiej skrywane lęki swoich ofiar. ​








Kanczendzonga. Mityczna góra, trzeci co do wielkości szczyt na Ziemi. Jej lawiny są zabójcze, a rozrzedzone powietrze i ekstremalne wysokości wywołują zaburzenia, które mogą doprowadzić do obłędu.
Pięciu Anglików wyrusza z Dardżyling, pragnąc zdobyć święty szczyt. Ich odwaga i upór nie zachwieją się, aż do czasu… Góra nie jest ich jedynym przeciwnikiem – jeszcze jedno, koszmarne niebezpieczeństwo czai się w przepaści…

niedziela, 20 maja 2018

Sprzeciw


„Monachium”
Robert Harris


Wielka historia, rozgrywki polityczne na najwyższym szczeblu oraz przywódcy, od decyzji których zależą losy Europy. W takim otoczeniu intrygi są na porządku dziennym, tak samo zresztą jak zakulisowe rozgrywki, towarzyszy im poczucie misji, zagrożenie i balansowanie pomiędzy bohaterstwem, a zdradą. Czasem na szalę trzeba rzucić nie tylko własną reputację, ale i swoją przyszłość, jednak cel jest jeden – ochronić ojczyznę przed szaleństwem.

Downing Street 10 jest doskonałym miejscem by rozpocząć karierę w dyplomacji i nielicznie mają szansę taką szansę. Hugh Legat nie dostał jej za nic, wypracował ją sobie podczas studiów na Oxfordzie i nadal jest dopiero na początku drogi. Każdy dzień pracy dla premiera Chamberlaina przybliża go do osiągnięcia celu, od kulis widzi jak powstaje wielka historia i co oznaczają polityczne rachunki. Te zapowiadają powtórkę z dramatu, który zakończył się w tysiąc dziewięćset  osiemnastym, jednakże czy warto tak wiele poświęcać by znowu nie pojawił się? Młody dyplomata ma niejedną wątpliwość, lecz jego prywatne zdanie nikogo nie obchodzi. Podobne rozterki targają Paulem Hartmannem, nie zgadza się z faszystowską polityką Hitlera, ale swoje zdanie starannie ukrywa. Tych dwoje wydaje się dzielić wszystko, Anglik i Niemiec, obaj nie są nawet pionkami w politycznej grze, chociaż czy na pewno? W tysiąc dziewięćset trzydziestym ósmym oczy nie tylko Europy, ale i całego świata skierowane są na Monachium, to tam ma się rozstrzygnąć los pokoju i także w tym kierunku zmierzają Legat i Hartmann. Każdy z nich stoi po przeciwnej stronie, ale może to jedynie pozory? Obaj ryzykują wiele, w razie niepowodzenia nie dostaną kolejnej szansy, lecz teraz liczy się polityka i wpływ na nią. Neville Chamberlain i Adolf Hitler wraz ze swymi poplecznikami dyskutują, negocjują i decydują, tuż obok inni starają się uratować to co wydaje się już jedynie pobożnym życzeniem. Moment zapomnienia, minuta nierozwagi i zostaną zdemaskowani ci, którzy podjęli się misji w imię swoich ideałów i pomimo osobistych dramatów.

Książki Roberta Harrisa znane są ze swej monumentalności oraz motywów historycznych. W przypadku „Monachium” ten drugi element stanowi tło, a pierwszy jest fundamentem działań wszystkich bohaterów. Już od samego początku czytelnik zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, w przeciwieństwie do postaci zna także jaki będzie finał dziejowy, lecz nie przeszkadza to w śledzeniu akcji, wprost przeciwnie konsekwencje jedynie uświadamiają jak alternatywnie mogły potoczyć się wydarzenia. Pisarz za pomocą dwóch głównych wątków przedstawia wielką historię rozłożoną na detale niewidoczne dla większości. To one stoją u podstaw całego łańcucha przyczynowo-skutkowego i są odkrywane przed czytającymi, ukazując niuanse polityki. Jednakże nie tylko ta ostatnia jest najistotniejsza, równie ważni są ludzie kryjący się za nimi, najczęściej anonimowi, ginący w tłumie lub po prostu zajmujący miejsca wyznaczone im. Dwóch głównych bohaterów należy właśnie do tej kategorii, dostrzegani wtedy gdy są potrzebni, doskonale wypełniający zadania im powierzone, jednak wcale nie tak bez władzy jak mogłoby się to początkowo wydawać. Gdzieś tam obok gabinetów premiera Chamberlaina i Fuehrera upchnięte są małe biura i to w nich również podejmowane są decyzje, niekiedy ryzykowne oraz mające dalekosiężne wpływy. Robert Harris połączył zawirowania historyczne w makroskali z tymi mającymi wpływ na poszczególnych ludzi, dodając do nich osobiste problemy i dramaty, rozgrywające się w tym samej chwili gdy rozstrzygają się losy milionów, a widmo wojny staje już wyraziste oraz namacalne. „Monachium” jest powieścią, w której bohaterowie zarysowani są mocną kreską, podobnie jak i tło historyczne, razem dają pasjonującą fabułę w jakiej niemożliwe staje się jak najbardziej realne.




            
                    Za możliwość przeczytania książki 
dziękuję 
wydawnictwu Albatros



piątek, 18 maja 2018

Warszawskie Targi Książki - spotkania


Już jutro możliwość spotkania na 
Warszawskich Targach Książek
z
Agnieszka Lingas-Łoniewską
oraz 
Anną Szafrańską






czwartek, 17 maja 2018

Morderca


„Zmowa”
Dario Correnti

Nie ma zbrodni doskonałej, lecz bywa taka, której nie chce się dostrzec. Dlaczego? Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, każdy może udzielić własnej, ale tego nie zrobi, gdyż nie widzi najważniejszego lub raczej nie chcąc zauważyć. Nie da się bez końca zaprzeczać rzeczywistości, ale co potem?

Dziennikarstwo śledcze nie jest zajęciem dla każdego, ale dla Marco Besany stanowi centralny punkt egzystencji. Od kilku dekad zajmuje się morderstwami, zabójcami i dochodzeniami, wbrew pozorom nie jest aż takim dinozaurem w zawodzie jak wydaje się większości. Ma nosa do odpowiednich spraw, wciąż wie na co czekają czytelnicy i umie to połączyć ze swoją pasją. Najnowszy temat zapowiada się odpowiednio interesująco, a informacje przekazane przez stażystkę z redakcji rzucają na to zabójstwo całkiem nowe światło. Ilaria Piatti nie zamierza trzymać się z boku, ale propozycja Besany ją zaskakuje, nie spodziewała się, że stary wyga da jej możliwość wykazania się. Kolejne zabójstwo jest im jak najbardziej na rękę, zwłaszcza, że potwierdza ich hipotezy, lecz z drugiej strony nasuwają się pewne pytania … Okolice Bergamo stają się jeszcze posępniejsze i to nie jedynie za sprawą mroźnej zimy, mieszkańcy zaczynają patrzeć z podejrzliwością na wszystkich, gdzieś pośród nich może kryć się morderca, brutalny i jak na razie nieuchwytny. Piatti i Besano podążają za nim,  czy uda się go im wyprzedzić i przede wszystkim rozpoznać? Kryminalna zagadka zaczyna nabierać osobistych cech, a zabawa w kotka i myszkę przynosi krwawe wyniki, chociaż prawda wydaje się być na wyciagnięcie ręki …

Z czym kojarzą się Wam Włochy? Słońce, zabytki, dobra kuchnia … A co byście powiedzieli gdyby krajobraz i aura była bardziej rodem z Skandynawii i to z zimowej pory roku? Zamiast łagodnie oświetlonego świata mrok, mokry śnieg, ponura pogoda i seria morderstw – bestialskich i krwawych? „Zmowa” ma wszystkie cechy gatunku kryminału północnego, ale i detale, które nie pozwalają czytelnikom zapomnieć, że akcja rozgrywa się w Italii, chociaż pokazanej z innej niż zazwyczaj perspektywy. Duet Dario Correnti krok po kroku wprowadza czytelnika w dochodzenie, lecz również nie takie jak zazwyczaj, gdyż prowadzone przede wszystkim przez dziennikarzy. Oczywiście nie działają tylko oni, policja także jest obecna, ale pierwsze skrzypce odgrywa para reporterów śledczych – stary wyjadacz i stażystka, próbująca zdobyć doświadczenie w tym zawodzie. Ta dwójka może początkowo wyglądać na zupełnie niedobranych i  mało skutecznych, jednak nic bardziej mylnego. Podążają krętymi ścieżkami, pełnymi pułapek – w przenośni i dosłownie, za mordercą i nie wahają się poszukiwać prawdy, nawet jeśli oznacza to pójście pod prąd i wbrew temu co myślą oraz mówią inni. Autor łączy teraźniejszość z przeszłością, fakty ze stroną fabularną oraz kryminał noir z włoskim stylem życia. „Zmowa” jest pełnokrwistym suspensem, ze zwrotami akcji, zrywaniem masek z postaci, wydającymi się ich nie mieć, klimatem prowincji oraz zakończeniem jak z filmu Hitchcocka. Autorzy wykorzystali szablon gatunkowy, ale gotowca uformowali zgodnie z własnymi potrzebami co w efekcie końcowym dało śledczą historię intrygującą, napisaną tak by zaskakiwać czytelnika i zmuszać do zadawania pytań oraz szukania na nie odpowiedzi w miejscach, wydającymi się ślepymi uliczkami.


 Za możliwość przeczytania 
książki dziękuję:
 
 
 


środa, 16 maja 2018

Apostrof, Pyrkon, Warszawskie Targi Książek :)

W tym tygodniu mają miejsce aż trzy imprezy związane książkami. Każda z nich to okazja do spotkania autorów i zapoznania się z nowymi tytułami. Apostrof już rozpoczął się, jutro ruszają Warszawskie Targi Książki, a od piątku - Pyrkon. Maj jest bardzo owocny w imprezy czytelnicze :)




 

wtorek, 15 maja 2018

Graham Masterton w Polsce

Już od jutro rusza cykl spotkań z Grahamem Mastertonem, a na księgarskich półkach najnowsza książka jego autorstwa. 

 
Spotkania premierowe odbędą się podczas tegorocznej edycji festiwalu Apostrof, PYRKONU oraz podczas Warszawskich Targów Książki:

16 maja – GDAŃSK, EMPIK Galeria Bałtycka, godzina 18.00 – w ramach festiwalu APOSTROF
17 maja – SZCZECIN, EMPIK Kaskada, godzina 18.00 – j.w

18 – 19 maja – POZNAŃ – udział autora w imprezach związanych z PYRKONEM

20 maja – WARSZAWA – Warszawskie Targi Ksiązki (Stadion Narodowy)
- 12.00 – 13.00 – spotkanie z czytelnikami w ramach Strefy Kryminału,
- 13.00 – 14.00 – autor podpisuje książki na stoisku Wydawnictwa ALBATROS
- 14.30 – 15.30 – autor podpisuje książki na stoisku Domu Wydawniczego REBIS





 

W jednej z dzielnic Londynu dochodzi do tajemniczych zgonów. Piękna młoda Pakistanka Samira popełnia makabryczne samobójstwo. Spokojna pracownica sklepu z używaną odzieżą, Sophie, zabija chłopaka, a David, bezbarwny mąż-pantoflarz, niespodziewanie morduje żonę, która tyranizowała go od lat.
       Detektyw Jeremy Thomas Pardoe, który wraz z detektyw sierżant Dżamilą Patel prowadzi śledztwo, wkrótce odkrywa, że ze wszystkimi tymi sprawami mają związek ubrania…
      Wkrótce na ulicach Londynu przestaje być bezpiecznie. Życie tracą kolejne osoby, a sytuacja zaczyna się wymykać spod kontroli. Rozwiązanie zagadki nie jest proste, a zagmatwana droga ku prawdzie wiedzie policjantów aż na odległą Litwę...

poniedziałek, 14 maja 2018

Tajemnice rodzinne


„Złote kłamstwa”
Barbara Freethy

Sekrety miewają wszyscy, mniejsze bądź większe, starsze i młodsze, towarzyszą nam zawsze. Jedna kategoria zwłaszcza budzi emocje – tajemnice rodzinne nigdy nie przechodzą bez echa, a gdy dają o sobie znać spokój odchodzi w zapomnienie. Czasem przypadkowo zostają odkryte i od tego momentu pojawiają się kolejne pytania, natomiast odpowiedzi na nie trzeba poszukać nie tylko w przeszłości, ale i teraźniejszości.

Nikt nie podejrzewał, że strych Nan Delaney kryje coś wartościowego, raczej szybciej można by przypuszczać, że znajdzie się tam cała masa niepotrzebnych nikomu śmieci niż skarb. Zakurzony smok na pierwszy rzut oka nie wyglądał na rzecz drogocenną, zresztą na każdy kolejny także. Przynajmniej tego był pewien Riley McAllister, ale babcia ma nadzieję, że jest inaczej, nie ma więc innego wyjścia jak się przekonać czy stara figurka przedstawia jakąkolwiek wartość. Niezbyt urodziwy posążek pod względem historycznym i pieniędzy może okazać się ogromną niespodzianką, gdy eksperci szanowanego domu aukcyjnego zaczynają się nim interesować. Smok budzi prawdziwą sensację, niestety ma to także swoje ciemne strony – jego zniknięcie nie jest tym czego ktokolwiek by oczekiwał, tak samo jak i kolejnych, niezbyt przyjemnych, wydarzeń. Paige Hathaway czuje się osobiście odpowiedzialna za ten incydent i całą resztą, a Riley nie zamierza niczego jej ułatwiać, mężczyzna zaczyna własne dochodzenie w tej sprawie nie ufając nikomu. Rzeźba ma więcej niż tajemnicze pochodzenie i otacza ją zbyt wiele sekretów, legenda z nią związana dodaje tylko niewiadomych do i tak skomplikowanej sytuacji. Odpowiedzi nie wiadomo gdzie szukać, może w Chinatown znaki zapytania zostają przynajmniej częściowo wyjaśnione? Coś jeszcze zaprząta uwagę tej dwójki – współpraca, pomimo różnicy charakterów, zaczyna zahaczać o bardziej osobiste tematy. Jednakże posążek nie daje o sobie zapomnieć, co więcej to czego o nim Paige i Riley się dowiadują dodaje mu niesamowitości, ale czy w tej legendzie jest chociaż ziarno prawdy? Stare tajemnice powoli uchylają rąbka tajemnicy, co przynosi z sobą ból, lecz i daje szansę na zamknięcie drzwi do przeszłości.

Sekrety, starożytny smok i para bohaterów, różniących się od siebie pod każdym względem czyli mieszanka uczuciowa – sensacyjna najczęściej gwarantuje interesującą lekturę i nie inaczej jest w przypadku „Złotych kłamstw”. Ich autorka, od lat, łączy z powodzeniem obyczajową stronę z kryminalną, dając swym czytelnikom porcję zagadek, sporo humoru i emocjonalnych perypetii. Przepis na fabułę wydaje się schematyczny, lecz w znajomo wyglądających ramach można także włożyć wątki własne, tak by opowiadana historia wciągała podczas czytania i pozostawała zaskakującą od początku do końca. Barbara Freethy kolejny raz zagwarantowała dobrą czytelniczą rozrywkę, do której można wracać, a w trakcie poznawania kolejnych perypetii zwroty akcji są gwarantowane. Oczywiście ważni są również bohaterowie – scharakteryzowani na zasadzie przeciwieństw bardzo dobrze wpisują się w akcję i bez problemu dźwigają jej ciężar. Pomiędzy tajemnicami pojawia się motyw przeznaczenia oraz niejasnych rodzinnych sekretów i chińskich mitów, co daje w efekcie końcowym intrygująca książkę.




 
Książkę przeczytałam 
  dzięki uprzejmości