wtorek, 26 września 2017

Jesienne lektury cz. II

Kolejna porcja lektur na jesień tym razem spod znaku wydawnictwa Rebis. Trochę uczuć, ciut sensacji, dla fanów fantastyki też się coś znajdzie ;)




Jan – polski szlachcic, kawalerzysta, jeździec konkursowy i Katia – młodziutka rosyjska śpiewaczka. Piękni, młodzi, zakochani. I gdy już się wydaje, że ich szczęściu nic nie może zagrozić, Europa staje w ogniu. Jana i Katię rozdziela przetaczająca się przez kontynent wojna, a potem rewolucja. Ich świat nie jest już światem muzyki i pięknych koni, lecz światem krwi, głodu i strachu. Czy ich miłość przetrwa tę trudną próbę?
Czwarty czerwony, w którym autor po mistrzowsku splata prawdę historyczną z fikcją literacką, odkłamuje rewolucję październikową – której setna rocznica przypada w roku 2017 – i wojnę domową w Rosji, opowiada dzieje Legionów Polskich i wojny polsko-bolszewickiej. Czytelnik znajdzie tu historie zwykłych niezwykłych ludzi, wielkich przywódców i polityków: cara Mikołaja II, Józefa Piłsudskiego i Włodzimierza Iljicza Lenina.




To nieprawda, że świadkowie koronni są skruszonymi przestępcami. Nie żałują swoich ofiar. Zostali świadkami, ponieważ to się opłacało. Chociaż nagrzeszyli, odpuszczono im winy. Zyskali bezkarność, a niektórzy zachowali fortuny, które wcześniej zdobyli nielegalnie.
Ta książka opowiada o polskich koronnych, elitarnej grupie przestępców, którzy zgodzili się pomóc organom ścigania w walce z mafią. Tak jak ten najbardziej znany, Jarosław Sokołowski, pseudonim Masa. Dzisiaj celebryta, a niegdyś bezwzględny gangster. To człowiek o stu twarzach. Które z nich to tylko maski? Jaka jest prawdziwa twarz Masy? Tego dowiecie się z lektury.



 

Dla Zachodu data 11 listopada 1918 r. oznaczała pokonanie wrogów i zakończenie walk, które pochłonęły całe pokolenie. Jednakże dla znacznej części Europy data ta nie miała żadnego znaczenia, gdyż w wielu krajach wybuchały nowe, równie koszmarne konflikty.
W swej pionierskiej, opartej na bogatych źródłach pracy, Robert Gerwarth zmusza czytelnika do ponownego przemyślenia spuścizny pierwszej wojny światowej. Prawdziwą katastrofę Europie przyniosły nie tylko walki na frontach, ale i wydarzenia późniejsze, gdy kolejne kraje z obu stron konfliktu popadały w ruinę rewolucji, pogromów, masowych wypędzeń i kolejnych walk. Miliony ludzi straciły życie, zanim w Europie Środkowej, Wschodniej i Południowej powstało wiele niestabilnych politycznie i ekonomicznie krajów. Ich mieszkańcy, wyczerpani wojną, pełni poczucia krzywdy wyglądali okazji do zemsty na rzeczywistych i wyobrażonych wrogach. Trzecia Rzesza i inne państwa totalitarne miały im dać taką okazję, a echa konfliktów z lat 1917-1923 odczuwane są do dziś.




Wszyscy wiedzą, że Bone Gap to dziura. Dziura, w którą można wpaść. Dziura, w której można przepaść.
I dlatego, kiedy nagle znika piękna Róża, nikogo to właściwie nie dziwi. Ale Finn wie, co się tak naprawdę stało. Wie, że dziewczyna została porwana przez niebezpiecznego mężczyznę, którego twarzy chłopak za nic nie może sobie przypomnieć.
W tajemniczych opowieściach Finna, Róży i mieszkańców Bone Gap tylko jedno jest jasne – twarz, którą pokazujemy światu, nie ma się nijak do tego, kim tak naprawdę jesteśmy.







Na planetę Delmak-O przybywa czternaścioro obcych sobie ludzi. Żaden z niech nie może ufać drugiemu, a śmierć może uderzyć w każdej chwili. Nie znają czekających ich zadań, a awaria przekaźnika wyklucza możliwość sprowadzenia pomocy. Wkrótce staje się dla nich jasne, że są obiektem jakiegoś doświadczenia. Na rozległej planecie uwagę przyciąga budynek kryjący tajemnice pchające kolonistów ku paranoi.  Ginie pierwsze z nich. Bóg albo nie istnieje, albo postanawia unicestwić swoje stworzenia.
Doskonała powieść, w której mroczna atmosfera skrywa morderstwa, pytania o istnienie Boga i naturę rzeczywistości.








W czterdziestu krótkich rozdziałach E. H. Gombrich prowadzi opowieść o historii człowieka, od epoki kamiennej, aż po skonstruowanie bomby atomowej. Z właściwą sobie prostotą i szczerością, pisze o wojnach i podbojach, wielkich dziełach sztuki, a także o procesie przekraczania granic wiedzy i obejmowania rozumem coraz to nowych obszarów. To swoisty przewodnik po osiągnięciach ludzkości, który nie pomija słabości i porażek, a najważniejsze w nim stają się nie daty i fakty, ale towarzyszące im doświadczenia człowieka, z każdym wiekiem nowe.









Susan od lat współpracuje z  Alanem Conwayem. Czytelnicy uwielbiają stworzoną przez niego postać prywatnego detektywa Atticusa Pünda.

Najnowsza powieść z cyklu -  historia morderstwa popełnionego  w wiejskiej rezydencji Pye Hall - nie jest jednak tym, czym się wydaje. Owszem, są w niej ofiary i intrygująca kolekcja podejrzanych, ale to tylko pozory,  na stronach powieści ukryta jest bowiem  zgoła odmienna intryga: jak najbardziej realna historia zazdrości, chciwości, bezlitosnej ambicji i... morderstwa.








Kryzys ideologii, kryzys partii, niepohamowany indywidualizm… Tak wygląda świat, w którym żyjemy. Eco bierze pod lupę dobrze znane bolączki płynnego społeczeństwa: dwulicowość polityki, obsesję na punkcie widoczności medialnej, której niemal wszyscy ulegamy, całkowitą symbiozę z naszymi telefonami komórkowymi, kiepski pozom edukacji. A także wiele innych tematów, które z charakterystyczną dlań przewrotnością poruszał w pełnych błyskotliwego dowcipu i celnych puent felietonach „La Bustina di Minerva” publikowanych na łamach tygodnika „L’Espresso”. Niniejszy wybór obejmuje artykuły z ostatnich piętnastu lat życia uczonego.

 



Na początku powieści pada strzał, ale kto pociągnął za spust, kto żyje i kto zginął?
Giles Barrington dowiaduje się prawdy o swojej żonie. Harry Clifton zaczyna pisać dzieło życia, a Emma dostaje niespodziewaną propozycję od Margaret Thatcher. Sebastian Clifton obejmuje stanowisko prezesa banku Farthings Kaufman, a jego utalentowana córka wpada w poważne kłopoty. Lady Virginia wciela w życie kolejny szalony pomysł na zdobycie dużych pieniędzy.
W druzgocącym zwrocie akcji na Cliftonów spada tragedia, gdy jedno z nich dowiaduje się o szokującej diagnozie, która zaburzy życie wszystkich członków rodziny.






Príncipe de Asturias, hiszpański transatlantyk, wyrusza w – jak się potem okazuje – swój ostatni rejs do Ameryki Południowej. Na pokładzie „hiszpańskiego Titanica” podróżuje wiele osób – każda z nich w innym celu i z innym marzeniem zmierza ku nowemu życiu w Argentynie. Chociaż z góry wiemy, jaki los ich spotka, autor nie tylko snuje opartą na faktach barwną, wielowątkową  opowieść, lecz także zmusza do refleksji na temat upływu czasu – sto lat później zdajemy sobie sprawę, że choć świat wokół nas tak bardzo się zmienił, marzenia i dążenia ludzi są w gruncie rzeczy niezmienne.








poniedziałek, 25 września 2017

Pomiędzy zbrodnią i obłędem

Przedpremierowo

„W szponach szaleństwa”
Agnieszka Lingas-Łoniewska

Zło nie powstaje z niczego, nie przychodzi nagle i nie wiadomo skąd, wprost przeciwnie jest tuż obok, rośnie w siłę prawie na naszych oczach. Kiedy w końcu zostaje dostrzeżone niektórzy uciekają od brutalnej prawdy, drudzy stawiają jej czoła, lecz czasem jest to początek szaleństwa.

Morderstwo dla komisarz Ewy Barskiej nie jest niczym niezwykłym, lecz nie traktuje kolejnych spraw z rutyną. Doświadczenie nie wyparło z niej emocji, każde dochodzenie jest ważne, co bywa niebezpieczne. Najnowsze śledztwo nie zapowiada się na proste i łatwe, ofiara została pozbawiona życia nie tylko w brutalny sposób, ale i okoliczności towarzyszące wskazują na nietypowe motywy. Policjanci doskonale wiedzą, że czas im nie sprzyja, zwłaszcza w tym konkretnym przypadku muszą działać i to bardzo szybko. Morderca wyprzedza ich pozostawiając krwawe ślady. Tropów jest bardzo mało, ale Barska ma na swym koncie wiele sukcesów i także tym razem nie zamierza się poddać. To czego zdołała dowiedzieć się o zamordowanej prowadzi ją uczelnię, być może tam znajdą się jakieś ślady, które pomogą w dochodzeniu. Jeden z wykładowców zwraca uwagę Ewy, zresztą z wzajemnością, pani komisarz nie łączyła nigdy pracy z życiem osobistym, jednak teraz to coś zupełnie innego. Obowiązki zawodowe są dla niej najważniejsze, ale osoba Mateusza Herza również nie jest jej obojętna. Kolejne ofiary wzmagają strach i determinację policję by jak najszybciej ująć zbrodniarza, Barska nie daje sobie taryfy ulgowej, lecz coś lub raczej ktoś staje się dla niej równie ważny. Może w końcu nadszedł czas na to by otwarła nowy rozdział w swej egzystencji i to nie sama? Gdzieś tam jest on, bezwzględny zabójca, którego trzeba schwytać za wszelką ceną, pytanie tylko jaka ona będzie i kto ją zapłaci?

Porywająca, nieustannie zaskakująca i przede wszystkim nieobliczalna, taka jest najnowsza książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. „W szponach szaleństwa” to kawał dobrego thrillera, w jakim suspens splata się z ogromną dawką emocji, a zakończenie niejednego przysłowiowo wciśnie w fotel. Autorka nie idzie na skróty, nie używa eufemizmów, przedstawia zło takim jakim jest w rzeczywistości, konsekwentnie utrzymuje klimat dreszczowca, stopniując go, lecz nie zapominając o nim nawet na moment. Motyw kryminalny poprowadzono po mistrzowsku, już od pierwszej strony wyczuwalne jest napięcie i tajemnice, atmosfera ta nie opuszcza czytelnika do samego końca, Agnieszka Lingas-Łoniewska zadbała by czytelnicy byli świadomi, że w każdej chwili jest możliwy zwrot akcji, a to co już wiedzą jest dopiero wstępem do tego co dopiero ma się wydarzyć. „W szponach szaleństwa” widzi się człowieka od najmroczniejszej strony, jest on pokazany w chwilach gdy kieruje się jedynie morderczymi pragnieniami. Pisarka nie ogranicza się do pokazania zbrodni oczami trzeciej osoby, wprost przeciwnie czytelnicy mają wgląd w umysł mordercy. Zresztą zło jest pokazane w różnych postaciach i stadiach, każdy szczegół ma swoje znaczenie i jest kolejną cegłą w tworzeniu ludzkiego potwora. Doskonale z treścią książki komponuje się okładka - mroczna, jednocześnie wiele mówiąca, lecz to co najważniejsze pozostawiająca do odkrycia. Agnieszka Lingas-Łoniewska po raz kolejny prowadzi fabułę krętymi ścieżkami, jedynie na pierwszy rzut oka wydającymi się prostymi, za tą fasadą znajduje się skomplikowany świat ludzkich emocji i ciężar bagażu przeszłości. „W szponach szaleństwa” ważnym elementem są również uczucia, one znajdują u podstaw działania ludzi i od nich zależy jaką drogę obiorą, jeżeli zostaną niewłaściwie odczytane można znaleźć się prawdziwym niebezpieczeństwie. Czytający dostają do rozwiązania zagadkę, która wraz z kolejnymi rozdziałami okazuje się czymś więcej niż jedynie kryminalną szaradą. Sięga ona głęboko w umysł i duszę, gdzieś na ich styku znajduje się odpowiedź, lecz nie tak łatwo ją zaakceptować … 

Gdzieś tam kryje się zabójca, bezwzględny, by odkryć jego tożsamość nie wystarczy skupić się na śladach. Szaleństwo maskuje to co najważniejsze. Nie zawsze kiedy rozum się budzą się demony, czasem również na jawie są one obecne. Prawda bywa zbyt przerażająca i przytłaczająca by móc stawić jej czoła, ale ucieczka od niej może być najgorszym wyborem jakiego się dokonało.


Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję







niedziela, 24 września 2017

Jesienne lektury cz. I

Jesień mamy już oficjalnie w kalendarzu, za oknem niestety pogoda nie zachęca do spacerów. Sprzyja to gorącej herbacie, wygodnemu siedzisku oraz dobrej lekturze ;)






Ostateczny cios zadadzą najbliżsi...

Po śmierci cesarza Augusta rządy w imperium rzymskim obejmuje jego adoptowany syn Tyberiusz. Rychło okazuje się, że problemy cesarstwa bledną wobec zadawnionych konfliktów trawiących jego rodzinę. Nieoczekiwanie pojawia się kierowany nieposkromioną ambicją człowiek, który nie zawaha się pozbawić Tyberiusza tronu. Panująca dynastia wplątana w sieć intryg staje w obliczu katastrofy. Czy cesarz utrzyma się u władzy? Czy zwaśnionym krewnym uda się pokonać rozłamy i odzyskać pozycję, pozbywając się uzurpatora?






Nieurodziwa księżniczka, która została matką królów
Rok 1436. W Wiedniu na świat przychodzi Elżbieta Rakuszanka, córka króla Albrechta II Habsburga i Elżbiety Luksemburskiej. Po śmierci rodziców Elżbieta wraz z rodzeństwem doświadcza surowych warunków życia, a nawet biedy, co nie pozostaje bez wpływu na jej wygląd. Choć dorastająca Elżbieta zdaje sobie sprawę ze swej brzydoty i wie, że ma małe szanse na zamążpójście, marzy o dobrym i czułym mężu.
Los uśmiecha się do niej, gdy na dworze jej brata pojawiają się posłańcy polskiego króla, Kazimierza Jagiellończyka. Wkrótce Elżbieta wyrusza do Krakowa, aby poślubić Kazimierza.
Pomimo braku urody Elżbieta rozkochuje w sobie króla Polski, rodząc mu trzynaścioro dzieci, a dzięki zdolnościom dyplomatycznym osadza kilkoro z nich na tronach europejskich.
Książka przedstawia dzieje wyjątkowej kobiety, która z młodziutkiej nieurodziwej dziewczyny, nieobeznanej z polskim dworem, wyrasta na ukochaną żonę i matkę oraz szanowaną królową.  


Jak daleko się posuniesz, by znaleźć miłość?

Mandy próbuje na nowo ułożyć sobie życie po rozwodzie. Jest znów gotowa wejść w związek po trzech samotnych latach – tym razem z kimś, kto naprawdę jest dla niej stworzony. By odnaleźć swoją drugą połówkę, postanawia skorzystać z popularnego portalu, który gwarantuje dobranie idealnego partnera dzięki testom genetycznym.
Wśród licznych użytkowników portalu są także: trzydziestotrzyletni Christopher, miliarderka Jade, pragnąca odmiany życia Ellie oraz będący już w związku Nick. Oni także decydują się na wybór partnera na podstawie badań genetycznych. Nie domyślają się nawet, jak bardzo ten krok odmieni ich życie. Szybko przekonują się, że perfekcyjnie dobrane bratnie dusze mają swoje sekrety. Niektóre szokujące i mroczne.





sobota, 23 września 2017

Jeszcze 32 dni

Już niedługo premiera thrillera. 
Jeszcze tylko ... 32 dni






#wszponachszaleństwa #AgnieszkaLingasŁoniewska #lingasloniewska #Bieszczady #sekta #mózg
 

piątek, 22 września 2017

Bosonogie



„Bosonoga królowa”
Ildefonso Falcones

Jedna wiedziała aż za dobrze czym są łzy i ból, jej pieśni oddawały wszystko to czego doświadczyła. Druga miała świat u swych stóp, gdy tańczyła nikt nie umiał oderwać od niej wzroku. Ich przyjaźń była światełkiem w tunelu, kiedy wydawało się, że nie ma już nadziei na lepsze jutro. Los czasem wiele odbiera, ale daje w zamian coś bezcennego …

Gdzieś pomiędzy murami miejskimi Sewilli i brzegiem rzeki Gwadalkiwir Milagros poznawała świat, pełen zagrożeń i niebezpieczny dla Cyganki, lecz jakże intrygujący i odmienny od domowej Triany. Odważna, wesoła i wygadana dziewczyna jest przeciwieństwem małomównej i wycofanej Caridad. Wyzwolona niewolnica, z dala od plantacji i podobnych do niej ludzi czuje się zagubiona. Hiszpańska ziemia nie powitała ją z otwartymi ramionami, wprost przeciwnie, poznała nieznaną i narzuconą jej ojczyznę od najgorszej strony. Przypadek lub przeznaczenie połączyło te dwie kobiety więzami przyjaźni, niespotykanymi zbyt często w otoczeniu, w którym przyszło im żyć. Taneczny rytm i niespokojne pieśni oddawały to co czuły, ale Milagros dopiero stała u progu swego życia, głodna uczuć i zakochana w kimś, kogo powinna unikać i dopiero miała dowiedzieć się do czego jest zdolna w imię miłości. Caridad przyjmuje to co przynosi los ze spokojem, dobro budzi jej zdziwienie, zło poznała aż za dobrze i nie jest zdziwiona gdy znowu w nią uderza. Czy będzie dane tym kobietom zaznać szczęścia?

Triana i Madryt dały im chwile radości i dużo smutku, taniec oraz śpiew zapewniły poklask, ale i zwróciły na nie uwagę niewłaściwych oczu. Los zahartował Milagros i Caridad, wiele za nimi, a przed nimi zakurzone drogi Hiszpanii oraz przyszłość pełna tanecznych kroków i pieśni, wnikających w dusze i umysły.

Pełna pasji, namiętności, ale i bólu oraz cierpienia, „Bosonoga królowa” nie pozostawia obojętnym, nie pozwala na bezmyślne przewracanie stron książki, wciąga czytelnika w wir wydarzeń dając mu miejsce w pierwszym rzędzie niesamowitego przedstawienia. Ildefonso Falcones po raz kolejny zabrał mnie w niesamowitą podróż w przeszłość, osiemnastowieczna Hiszpania z jego perspektywy to nie monumentalne malowidło, lecz pełen emocji, ruchu, muzyki i kolorów portret ludzi żyjących zgodnie z własnymi zasadami. Sewilskie i madryckie kręte uliczki, z ubogimi domami oraz pełne przepychu pałace i uznane deski teatralne znajdą się na drodze głodnej życia i uczuć Milagros oraz cichej Caridad. Dwie, całkowicie różne od siebie pod każdym względem, kobiety oraz świat, który bez pytania ich o zgodę wyznaczył im miejsce w społeczeństwie, na takich fundamentach mogło powstać wiele książek, ale Ildefonso Falcones stworzył unikatową opowieść kipiącą od uczuć, gwałtownie przechodząca od radości do bezbrzeżnego smutku, czasem pokazująca śmiech przez łzy i miłość przeradzającą się w nienawiść. „Bosonoga królowa” jest pełnym rozmachu  widowiskiem, porywającym i zmuszającym do poznania losów kobiet i mężczyzn, których egzystencję dziejopisarze pomijają lub lekceważą, a kryjące się za ich sylwetkami niezwykłe historie, gdzie główną rolę odgrywają miłość, przyjaźń, duma i honor oraz ich antagonizmy przemilczają. Wśród barwnych postaci czas płynie szybko, podobnie zmieniają się ścieżki, jakie podsuwa im los, raz są królami życia, raz doświadczają bólu i poznają gorzki smak zdrady. Autor słowami oddaje nie tylko emocje, lecz i świat jaki dawno przestał istnieć, a przetrwał może jedynie w wspomnieniach przekazywanych z matki na córkę. Pulsujący, głośny, pełen pieśni mówiących o ranach i bliznach, kolorowy, pełen bosonogich tancerek i śpiewaczek o niezwykłych, przejmujących głosach.



            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
       dziękuję 
 
  wyd. Albatros