Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Znak Jednym Słowem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Znak Jednym Słowem. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lipca 2026

Ryzykowna gra

Nowość:

„Bestseller. Spisek”

Katarzyna Michalak

 

Cena za sukces często nie jest znana ogółowi. Za sławą, nagrodami i pieniędzmi kryje się pot, łzy i niejedno wyrzeczenie. Jednak i tak jest cała rzesza pragnących znaleźć się na szczycie i zrobią naprawdę dużo by go zdobyć. A kiedy to nastąpi stawiają czoła temu, iż teraz trzeba się na nim utrzymać, co bywa niełatwe.

 

Koszt uznania oraz oklasków Amanda i Holly poznały już, tak samo jak i przyswoiły doskonale informację, że miejsca na podium jest bardzo mało i jeden nieostrożny ruch powoduje upadek. Holly na razie wciąż niczym mityczny Syzyf jest w drodze tam, gdzie one już zadomowiły się. Wszystkie trzy znajdują się w punkcie, jaki wymaga od nich podjęcia drastycznych decyzji. Jeśli zawahają się ktoś inny za nie wybierze i one staną się marionetkami w jego rękach.  Jednak przekroczenie pewnej granicy oznacza dla nich zaryzykowanie tym, co mają najcenniejsze, a gwarancji na powodzenie nie mają żadnej. Przeciwko sobie mają potężne siły oraz przeszłość, teraźniejszość, a nawet przyszłość, jedynie one same są w stanie sprostać wyzwaniu, jakiego wynik zdecyduje czy zwyciężą. Nieliczni, którzy je wspierają również narażenie są na niebezpieczeństwo. Sprawiedliwość nie zawsze jest po właściwej stronie i potrafi przyjść bardzo późno…

 

Zabójcze wprost sekrety. Zemsta, dojrzewająca latami. Trzy kobiety, z przeszłością, po przejściach i przed największym wyzwaniem w ich życiu. Książka, od jakiej wszystko się zaczęło, chociaż prawda jest bardziej skomplikowana niż ktokolwiek przypuszcza. Finałowy tom cyklu. No i jeszcze ogromne oczekiwania, bo wcześniejsze części podnosiły poprzeczkę i równocześnie pozostawiły po sobie niejeden znak zapytania oraz oczywiście zaintrygowanie. Katarzyna Michalak w centrum serii postawiła bohaterki różniące się na pierwszy rzut oka w każdym calu, poza jednym. Jednak kiedy zaczynamy je poznawać odkrywamy co kryje się czasem za sławą, pieniędzmi lub desperacką walką o życie. Za tło służy rodzina odmieniana przez różne przypadki i zazębiająca się z tym, co ma miejsce w życiu postaci. Nic nie jest przypadkowe, a kolejne wątki łączą się prędzej lub później w większe fragmenty, by w końcu pokazać nie trzy, osobne, portrety kobiet, ale jeden wspólny obraz daleki od tego, jaki rysował się w wyobraźni czytelników na samym początku. „Spisek” to szybka akcja, lecz nie powierzchowna, sięgająca coraz głębiej i równocześnie podążająca w nowych kierunkach i nie zapominająca o tym, co już się wydarzyło. Na pewne pytania odpowiedzi pojawiają się, inne jeszcze pozostają tajemnicami, ale nie brakuje następnych elementów, jakie stawiają pytajnik po swoim pojawieniu się. Finałowy tom wpierw daje nam jeszcze więcej emocji, fabuła zdaje się być daleka od zmierzaniu ku zakończeniu. Czytający nie czują, że już za moment poznają wszystkie sekrety, na razie przed nimi jeszcze podkręcenie napięcia i cliffhangery. „Spisek” pokazuje ile granic trzeba przekroczyć, jak dużo zasad potrafimy złamać, jak niekiedy upadek to jedynie przedsmak kolejnego wzlotu. To historia, barwna, pełna detali i przede wszystkim bohaterów, jacy na swojej drodze są zmuszeni wyjść ze swojej strefy komfortu, postawić niejednokrotnie siebie na szali i zagrać z losem w rosyjską ruletkę.


                                   Za możliwość przeczytania książki

książki 

dziękuję:





sobota, 11 kwietnia 2026

Sekret gór

Nowość:

„Oszast”

Grzegorz Mirosław

 



Nie budzić demonów, one żywią się nie tylko strachem, ale krwią tych, którzy nieopatrznie wyrwali je z letargu... Wcale nie gdzieś daleko, ale w miejscu trochę na uboczu, gdzie natura jeszcze ma głos. Jednak ten, kto zrobi krok w złą stronę i da się zwieść może już nie wrócić do cywilizacji.

To miał być rodzinny wyjazd na Słowację. Ten plan jednak skończył się nim jeszcze właściwie rozpoczął się. Co wydarzyło się podczas podróży, że Jan Stelmach znalazł się górskiej drodze nie pamiętając ostatnich chwil. Jego żona i dziecka zniknęły, a on jest sam i zakrwawiony. Wygląda jak ofiara, ale czy jest nią? Wokół niego pojawiają się podejrzenia, a niewinność staje pod znakiem zapytania. Oszast kryje niejeden sekret i właśnie jeden z nich pojawił się na horyzoncie, a sięga on w przeszłość i w legendy przekazywane z pokolenia na pokolenie. Wielu już zaginęło na tym terenie, w końcu to góry i bardzo trudny teren, jaki nie wybacza błędów, ale czy tylko one stoją za tymi zdarzeniami? Stelmach jest mordercą czy pojawił się po prostu w niewłaściwym miejscu i czasie? Gdzie jest jego żona i córeczka? Odpowiedzi są ukryte w Oszaście, ale ten łatwo nie zdradza swoich tajemnic, od dekad, a nawet setek strzeże ich oraz tych, którzy za nimi stoją. Jaką cenę płaci się za ich wyjawienie i kto korzysta z górskiego schronienia?

Gdzieś tam kryje się zło. Demon nigdy nie zasypia, a rozum dawno już przegrał z mroczną stroną. Oszast to coś więcej niż punkt na mapie, niektórzy dostrzegają jego istotę, kiedy na ucieczkę jest zbyt późno. Krótkie ramy czasowe i wbrew pozorom mroczno-kameralny klimat, chociaż na pierwszy rzut oka taki nie wydaje się. Zresztą to jedna z całego szeregu zalet historii, gdzie kontrastowość uwidacznia się bardzo szybko, tak samo jak i jej wyrazistość. Mocną kreską zarysowani są bohaterowie, ci drugoplanowi także, oraz tło, majestatyczne i dzikie jednocześnie. „Oszast” jest wirtuozerskim połączeniem kryminału i thrillera, bo wbrew pozorom nie są one dla siebie synonimami, chociaż wiele mają wspólnego ze sobą. Zło na początku jest odległe, natomiast zagadka pojawia się bardzo szybko, nim tak naprawdę poznamy postacie, lecz z każdym kolejnym rozdziałem, ba nawet z kolejnymi kartkami książki jedno z drugim zazębia się, jednak nie jest to oczywiste, a bardziej gdzieś pomiędzy wierszami. Grzegorz Mirosław nie podaje czytelnikom niczego wprost, to, do czego uchyla rąbka jest jedynie fragmentem i my to doskonale wiemy, ale ten kawałek przyciąga wzrok, nie pozwala oderwać się. W ten sposób wchodzimy coraz dalej i głębiej w opowieść, gdzie każdy detal może być wskazówką bądź ostrzeżeniem albo nitką, jaka nas zaprowadzi do rozwiązania. Oczywiście to nie takie proste i jednocześnie dużo trudniejsze niż myśleliśmy na wstępie. Nie ma pewników, kolejne teorie bardzo szybko rozsypują się jak domki z kart, jedno zdaje się być oczywiste – coś wydarzyło się, a Oszast był świadkiem czy niemym? To jedno z wielu pytań, a podstawowe czyli co miało miejsce rewolucyjnie zmienia się na naszych oczach. Atmosfera bardzo szybko gęstnieje, tak samo jak i sieć podejrzeń, a rzucane oskarżenia nabierają zabójczego charakteru. Coś jeszcze zarysowuje się, przeszłość ze swoimi demonami, jakie zdają się być legendą, o jakiej się mówi, lecz ona jest zakorzeniona bardziej niż ktokolwiek przypuszcza. Ten, kto odwraca głowę od tego, co było nie zauważa tego, co ma przed oczami, a to już prosta droga do piekła i potworów, nie mitycznych, lecz ludzkich.

                                          Za możliwość przeczytania książki

książki 

dziękuję:



sobota, 14 marca 2026

Sukces

Nowość:

„Bestseller. Skandal”

Katarzyna Michalak

 

Sukces nie przychodzi łatwo, nawet jeśli na taki wygląda. Kto zastanawia się nad drogą, jaką trzeba pokonać kiedy właśnie osiągnięto szczyt? Najważniejsze zdaje się właśnie dziać teraz, bo przecież liczy się efekt końcowy, nie to, co do niego doprowadziło. Tyle, że za tą chwilą triumfu kryje się lęk, gniew, czasem i zazdrość oraz chęć udowodnienia sobie lub innym swojej wartości. Sukces, jedno słowo, mające niejedne oblicze i mroczne kulisy.

 

Amanda, Kayla i Holly. Trzy kobiety mające jeden cel, lecz tak do końca dzielące jedno marzenie? Amanda zna smak literackiej sławy, Holly również wie co to sukces, natomiast przed Kaylą jedno i drugie. Każda z nich ma własny pomysł jak zabłysnąć na książkowym firmamencie albo też i na nim utrzymać się. Nie tak łatwo trafić do pisarskiej elity, lecz w niej pozostać to równie trudna sztuka. Czy uda się to właśnie im trzem? Za oklaskami i tysiącami sprzedanych egzemplarzy kryje się wiele sekretów, ujawnienie niektórych z nich może oznaczać kłopoty. Co innego jednak kiedy da się to kontrolować, ale jaką cenę płaci się za to? Może podobną do tej by wejść na szczyt? Jedno jest pewne, wszystkie uczestniczą w wyścigu, gdzie zwycięzca jest tylko jeden, a drugie miejsce nie zadowoli żadnej z nich. Do czego są zdolne by urzeczywistnić to, czego pragną lub czy są w stanie zachować siebie gdy okoliczności zmuszą je do wyboru, jakiego nie brały pod uwagę?

 

Bestseller vel sukces vel sława. Nie synonimy, trochę bliskoznaczne, lecz nie do końca, a jednak często utożsamiane z sobą. Co stoi za nimi? Wszystko, dosłownie i nie w przenośni. Trzy kobiety, trzy pragnienia i trzy drogi do osiągnięcia tego samego celu. Pisarska gwiazda, sławna debiutantka i nieznany talent oraz wydawniczy świat, gdzie tak jak wszędzie miejsce pierwsze jest jedno i nikt nie chce się z nikim nim podzielić. Kulisy pięknych słów kryjących się za barwnymi okładkami okazują się być barwniejsze i bardziej interesujące niż komukolwiek wydaje się, a Katarzyna Michalak nie zadowala się prostym schematem akcji i daje czytelnikom kilka wątków, których punkt wspólny zdaje się być wiadomym od samego początku, leczy tak jest na pewno? „Bestseller. Skandal” jako pierwszy tom trylogii odsłania kawałek historii i szybko przekonujemy się, że przed nami dużo więcej, ale nim zobaczymy pełen obraz niejeden zwrot akcji przed nami. Blask fleszy, luksusowe hotele, wielkie gale i ceremonie wręczania nagród, lecz również niepohamowane ambicje, bolesne blizny i przede wszystkim książki, odmieniane przez każdy przypadek. Autorka doskonale przyprawiła to bezwzględnymi intrygami, dodała jeszcze niespodzianki, jakich nikt nie spodziewał się oraz postacie, ze skomplikowanymi charakterami, po przejściach i oczywiście z sekretami. A to dopiero pierwszy tom, gdzie kipi od pytań, natomiast na odpowiedzi dopiero nadejdzie czas. Z pewnością premierowa część pozostawiła po sobie apetyt na o wiele więcej i chęć poznania dalszego ciągu opowieści gdzie skandal oraz ambicja idą w parze i nikt nie zadowoli się miejsce drugim bądź trzecim. Tu liczy się tylko i wyłącznie bestseller, cała reszta nie liczy, bo to zwycięzcy  piszą własną wersję tego, co stoi za nim!


                                              Za możliwość przeczytania 

książki 

dziękuję:



wtorek, 18 listopada 2025

Karty prawdę powiedzą...

Nowość:

„Tarocista”

Jakub Rutka

Niektóre zbrodnie szybko pokazują się bardziej skomplikowane niż ktokolwiek przypuszczał na wstępie. Zadbał o to sprawca. Dlaczego zwraca na siebie uwagę? A może pytanie powinno brzmieć co chce przekazać w tak brutalny sposób?

Jackowi Gadowskiemu, dziennikarzowi i podcasterowi w jednej osobie, tajemnicze zbrodnie nie są obce. Jego audycje radiowe i kanał internetowy opiera się właśnie na tej tematyce. Już raz znalazł się w samym środku śledztwo w sprawie morderstwa. Tym razem niepokojąca reakcja jednej z uczestniczek programu radiowego staje się impulsem do kolejnego dochodzenia. Zabójca zostawił niepokojący trop na miejscu zbrodni. Czyżby karta tarota była kluczem w tej sprawie? Do jakich drzwi należy go dopasować i gdzie one znajdują się? Mistycyzm tarota jest jedynie przykrywką czy ma głębsze znaczenie? Gadowski oraz policjanci wraz prokuratorem szukają kolejnego punktu zaczepienia. Kolejna znaleziona karta oznacza jedno, ktoś rozpoczął zabójczą serię i raczej nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Co chce przekazać sprawca kartami, mającymi mistyczną sławę? Ofiary zdaje się nic nie łączyć, poza oczywiści dramatyczną śmiercią, a gdyby tak przyjrzeć się ich przeszłości? Następny karciany symbol trafia do Jacka, ma ostrzegać? Jeśli tak czym zwrócił na siebie uwagę dziennikarz? Kto morduje w Ostrołęca i z jakiego powodu?

Audycja na żywo. Dramatyczny krzyk słuchaczki. Przerwane połączenie. Taki początek kryminału intryguje już na wstępie, a dalej jest jeszcze lepiej. Karta tarota. Dochodzenie policji. Prywatne śledztwo podcastera. Zabójca nie powiedział jeszcze ostatniego słowa czyli… seria morderstw w spokojnej od jakiegoś czasu Ostrołęce. Jeżeli polujecie na intrygujący kryminał to „Tarocista” z nawiązką spełni czytelnicze oczekiwania. Kilka wątków splata się w kilkuwarstwową historię, w jakiej dużą rolę odgrywają karty, tajemnice i przede wszystkim motyw. Prawdziwie zabójcza zagadka zbrodni, których ofiary nic nie łączy, oczywiście poza osobą sprawcy. Dlaczego właśnie ci ludzi zwrócili niezdrową uwagę kogoś, kto ich zamordował i dlaczego pozostawia on niecodzienny ślad na miejscu przestępstwa?  Dodajmy do tego wyraźną nutę ezoteryki oraz sporą dawkę sekretów, bo gdzie jak w nie w nich mogą kryć się odpowiedzi na krwawe pytania? Policyjni detektywi oraz dziennikarz krok po kroku dążą do odgadnięcia co kryje się za tajemniczymi kartami i przekazem, jaki z sobą niosą. Czy w tym przypadku prawda jest mroczniejsza niż spodziewają się? Jakub Rutka w szczegółach zaplanował prawdziwie morderczą intrygę, w jakiej początkowo poza pewną kartą nie ma żadnego dowodu, lecz taki ślad to wcale nie jest mało i przekonujemy się o tym wraz z rozwojem akcji. Na sam koniec dorzućmy finał, zaskakujący o pokazujący jak łatwo sądzić po pozorach…

 


                                               Za możliwość przeczytania książki

dziękuję

wtorek, 1 kwietnia 2025

Kryminalne łamigłówki

Nowość:

„Corpus Delicti”

M. Diane Vogt

 

Zagadki kryminalne intrygują, a ich wyjaśnienie to interesujący proces. Kto nie chciałby poprowadzić dochodzenia? Lektura kryminałów pozwala zabawić się w detektywa lub przynajmniej śledzić jego pracę. A gdyby tak samemu nim zostać, chociaż na chwilę?

 

Nie lada gratka dla wszystkich nas, którzy czytając lub oglądając kryminalną historię nie tylko podążają za detektywem na ekranie lub w książce, lecz i samemu staramy się dociec prawdy. A gdyby tak dostać kilkadziesiąt zagadek do rozwiązania? Krótszych, dłuższych, ale za każdym razem wymagających skupienia się na zbrodni, występku, przestępstwie? „Corpus Delicti” to właśnie gratka dla kogoś takiego jak my. Z jednej strony mamy lekturę, a z drugiej… możliwość, jaka nie zdarza się zbyt często czyli zabawy w detektywa. Łatwiejsze, trudniejsze, jednak za każdym razem nie obędzie się bez małego śledztwa. Można wybierać na chybił trafił lub przykładnie rozwiązywać po kolei albo zmierzyć ze wszystkim na raz albo dawkować sobie przyjemność. Tempo już zależy od czytelników i rzecz jasna od tego jak szybko rozwiążemy kryminalne szarady. Jak przystało na dobry kryminał liczy się spostrzegawczość, kojarzenie faktów, a także wiedza i oczywiście analiza dowodów, nawet tych wydających się mało przydatnych.

 

Sześćdziesiąt pięć śledczych łamigłówek i tyle samo kryminalnych opowieści, co za tym idzie tyle samo okazji by zmierzyć się z ich rozwiązaniem, chociaż tak naprawdę pewnie niejednokrotnie będzie się do nich wracać. „Corpus Delicti” jest książką tak skonstruowaną, iż możemy czytać ją w pojedynkę albo też z lektury uczynić grę towarzyską, a najlepiej wpierw samemu ją poznać i później wykorzystać do zabaw w szerszym gronie. M. Diane Vogt stworzyła intrygujące historie kryminalne, których finał sami musimy odnaleźć czyli samodzielnie rozwiązać zagadkę. Raz za razem mierzymy się z nowymi znakami zapytania, a odpowiedzi wcale nie są tak proste jak mogłoby się wydawać. Czy rzeczywiście w sześćdziesiąt sekund da się je rozwiązać? To już sprawa indywidualna i trzeba przyznać autorce, że w żadnym razie nie poszła na skróty bądź łatwiznę. Z pewnością zadbała o szczegóły i o to byśmy nie tylko mogli poczuć się jak rasowi detektywi, ale także by sama historia nas zaintrygowała. 


                                                      Za możliwość przeczytania 

książki 
dziękuję: