Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Inedita. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Inedita. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 maja 2025

Zwycięstwo albo...

Nowość:

„Czarownica”

Andrzej F. Paczkowski

 

Zło nie zawsze przychodzi niepostrzeżenie. Często daje znaki, iż się zbliża i to wcale nie mało zauważalne. Jednak czy da się tak do końca przygotować na jego nadejście? Strach i odwaga często idą w parze w takiej sytuacji, drogą, na jakiej spotyka się również niedowierzanie, brak nadziei i czasem niecodzienne sojusze.

 

Podobno, gdy wie się z kim ma się do czynienia, wtedy lęk przed tym jest mniejszy. Niestety bliscy Adel i ona sama nie do końca mogą powiedzieć, iż boją się mniej tego, co ma nastąpić. Wiedza pomaga im przygotować się na nieuchronną konfrontację, lecz czy można być gotowym, jeśli ma się świadomość, że ofiary są nieuchronne? A pomiędzy tym na światło dzienne wychodzą kolejne sekrety, mogące znacząco wpłynąć na to, co ma się wydarzyć i równocześnie uświadamiają adeptce magii jak dużo jeszcze jest przed ukryte. Czy niedopowiedzenia i sekrety nie osłabią jej oraz sojuszników? W nadchodzącej walce nikt i nic nie zawaha się by użyć każdego możliwego środka by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Przewodnia jednocześnie daje nadzieję, lecz jest także dość enigmatyczna, Adel odgrywa w niej kluczową rolę, lecz jak dokonać czynu, o jakim mówi? Babcia nauczyła ją dużo, magia nie stanowi już takiej zagadki jak na samym początku, ale znaki zapytania wciąż pojawiają się, a przeciwniczka nie próżnuje. Pokazy siły mają przerazić i jednocześnie osłabić młodą czarownicę, jednak ta stawia czoła własnym i cudzym lękom. Czas ostatecznego pojedynku nadchodzi…

 

 Co będzie wynikiem rodzinnego dziedzictwa, proroctwa, czarów i lasów, będącego domem dla wielu istot? Historia, w której świat rzeczywisty ma drugie dno, dostrzegalne nie tylko przez wybranych, a prawa nim rządzące wcale nie są tak oczywiste jak sądzi większość. Druga część „Czarownicy” to coś więcej niż oczekiwanie na finał, chociaż jak najbardziej jest ono widoczne, lecz przede wszystkim czytelnicy otrzymują rozwinięcie wątków z pierwszego tomu oraz odsłonięcie tego, co skrywało się w pod maskami noszonymi przez bohaterów. Andrzej F. Paczkowski po raz kolejny zaskakuje prowadzeniem fabuły i mistrzowskim łączeniem różnorodnych wątków z legend oraz zacieraniem granic pomiędzy światem realnym i fantastycznym. Słowiańskie elementy mitologii splecione z zadziwiającymi detalami innych kultur już w pierwszej części dylogii intrygowały, lecz ciąg dalszy jest jeszcze bardziej ciekawy. Autor zadbał, by czytający nie spodziewali się rozwoju akcji, tak za sprawą dalszych losów bohaterów oraz tego, co jeszcze skrywają nieodsłonięte tajemnice. Jeżeli oczekujecie niesamowitego finału to zawodu nie będzie, a zakończenia poszczególnych wątków również nie należą do szablonowych.


                                         Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

sobota, 15 marca 2025

Dziedzictwo

Nowość:

„Czarownica”

Andrzej F. Paczkowski

 

Przeznaczenie niektórych jest całkowicie inne niż im się wydaje. Można od niego uciekać, starać się robić wszystko by się nie urzeczywistniło. Jednak jaka będzie tego cena? Czasem żyjemy w nieświadomości, co do tego, co szykuje los, aż do momentu, kiedy dowiadujemy się o tym. Co potem? Przyjąć niespodziewaną zmianę czy zaprotestować przeciwko niej? Z pewnością trudno jest ją zignorować.

 

To miały być krótkie odwiedziny. Takiego z gatunku wpadam z zamiarem jak najszybszego powrotu. Plan Adel właśnie zakładał taki przebieg wydarzeń. No cóż okazało się, że nic nie poszło zgodnie z nim, poza samą wizytą u babci. Ta ostatnia tak w ogóle jest nieznana, a w szczególe to czarownica i nie z charakteru, a z zawodu, przeznaczenia i talentów. Jak się okazuje wnuczka również odziedziczyła jej zdolności. Jak tu więc wrócić do Wodzisławia Śląskiego i pracy kucharki? Coś jeszcze przekonuje Adel do bliższego poznania nieznanej krewnej. Czy pojawienie się pewnej wiedźmy, której zamiary dalekie są od przyjacielskich mają coś wspólnego z ostatnimi niepokojącymi wydarzeniami w życiu mieszkańców wsi niedaleko domu babci? No i dwóch przystojnych facetów też ma niejako w tym swój udział. Nie tylko las kryje niejeden sekret, także przeszłość okazuje się w nie obfitować i co równie istotne są one nadal aktualne. Spokojny wypad do rodziny okazuje się mieć nieoczekiwane skutki, a dawna przepowiednia wieszczy, że to dopiero cisza przed burzą!

 

Jakie to było dobre, a nawet lepsze. Kiedy doczytujesz ostatni rozdział, po powtórzeniu kilkukrotnym jeszcze tylko jeden rozdział, i już wiesz, że będziesz oczekiwała niecierpliwie na ciąg dalszy to wiadomo, iż lektura więcej niż spełniła oczekiwania. „Czarownica” ma w sobie to, co sprawia, iż nie odrywamy się od czytania, wciąż jesteśmy zaciekawieni co będzie dalej, a zaskoczenie to stały element. Magia i słowiańskie mity stanowią intrygujące fundamenty pod historię, w której zaciera się wyraźna granica pomiędzy tym, co rzeczywiste  i duchowe. Bardzo szybko przyjmujemy za oczywistość, że postacie z legend współistnieją na równie z ludzkimi bohaterami, a ich losy są nierozerwalnie ze sobą związane. Andrzej F. Paczkowski po mistrzowsku połączył różnorodne wątki w emocjonującą całość, pełną niespodziewanych zwrotów. Ludowa kultura, słowiańskie pierwiastki, teraźniejszość oraz motywy fantastyczne splatają się w fabule, jakiej również niezaprzeczalną zaletą jest różnorodność narracji oraz tempo. Dorzućmy do tego szereg tajemnic, pojawiających się oczywiście w najmniej spodziewanych momentach i podsycających jeszcze zagadkowy klimat książki. W „Czarownicy” nie ma oczywistych ścieżek, prostych rozwiązań, jednoznacznych ścieżek oraz nieskomplikowanych, papierowych, bohaterów. Aura magii dodatkowo oplata wszystko i wszystkim siecią niejednoznacznych powiązań oraz otacza mgłą przypuszczeń.

 

                                          Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję: