Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomasz Napierała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomasz Napierała. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 sierpnia 2025

Zakład i początek nowej przygody

Nowość:

„Wróżby, czaszki i skarb Montezumy 

czyli jak przegrać zakład 

i wygrać przygodę”

Tomasz Napierała

 

Nie ma jak wyzwanie i to jakie! Wiadomo, że skarb znaleźć nie tak łatwo, a kiedy oczekiwania są ogromne i do tego jeszcze czas ograniczony to już w ogóle trzeba mieć naprawdę nie lada szczęście by wybrnąć z tak trudnej sytuacji. Czy wystarczy jego łut i wiara, że sukces jest na wyciągnięcie ręki? No cóż jeśli nie podejmie się próby to nie pozna się odpowiedzi.

 

Pierwszy sukces smakuje wybornie i daje powód do dumy, lecz potem nadchodzi pytanie, co dalej? Kuba, Zofijka i Ziemek poczuli słodki smak tego pierwszego, ale jak wiadomo sława nie trwa wiecznie, zwłaszcza w dobie, gdy jest ona zależna od lajków. Co więc pozostaje rodzeństwu, które chce by ich kanał YouTube nadal był popularny? Najlepiej nowa przygoda i tu pojawił się problem. Jak wiadomo zakłady kończą się zwycięstwem lub porażką, jak więc uniknąć tego drugiego i to jeszcze w cztery tygodnie? Pozostaje rozwiązanie zagadki, nie jakieś, ale takiej spektakularnej, w ostateczności dającej duże zainteresowanie. Pytanie tylko gdzie ją znaleźć, bo czas płynie nieubłaganie! Sewilla niejedną kryje tajemnicę wystarczy jedynie znaleźć jedną, a dalej jakoś to będzie. Jak okazuje się ta pojawia się dość niespodziewanie i wprowadza w życie młodych Kamińskich jeszcze większe zamieszanie. Skarb Montezumy to nie byle co, jest celem poszukiwań od wieków, czy to możliwe, że trójka nastolatków i ich nowa znajoma wpadli na jego trop? Brzmi obiecująco, a nawet jeszcze lepiej. Pozostaje tylko jedno – znaleźć skarb ukryty przez Hernana Corteza… Zofijka, Ziemek i Kuba mają przed sobą nie lada gratkę, lecz nie są jedyni. Przez setki lat mityczne złoto rozpalało głowy poszukiwaczy. Czy uda się odnaleźć to, co zostaje od wieków ukryte?

 

Legenda, historyczne tropy, czwórka młodych poszukiwaczy oraz Sewilla, Mexico City, Aztekowie i konkwistadorzy. Brzmi intrygująco? No trzeba przyznać, że od samego początku nie brak zagadkowego klimatu, a im dalej zagłębiamy się w lekturę tym go więcej i bardziej gęstego. Kogo nie rozpalały przygody poszukiwaczy skarbów? A we „Wróżby, czaszki i skarb Montezumy czyli jak przegrać zakład i wygrać przygodę” nie brakuje gorączki tropienia, zwłaszcza, iż autor doskonale zatarł granicę pomiędzy faktami i fikcją literacką, równocześnie rozpalając zaciekawienie historią. Druga część perypetii trójki rodzeństwa jest równie ciekawy jak pierwszy, a nawet bardziej, gdyż sięga do nie jednej legendy i twórczo je interpretuje. Główny motyw stanowi oś, do jakiej rozchodzą się inne wątki, ściśle z nim związane, lecz także poruszające inne tematy, niewysuwające się zbytnio na plan pierwszy, ale w nim obecne. Przyjaźń, rodzina, zaufanie, to wszystko zostało wplecione w szaloną podróż po tytułowy skarb i w odpowiednich momentach rozbrzmiewają tak, by zostały dostrzeżone i co równie istotne został odpowiednio zrozumiany ich przekaz. Lektura „Wróżby, czaszki i skarb Montezumy czyli jak przegrać zakład i wygrać przygodę” biegnie naprawdę szybko przede wszystkim z uwagi na to, że czytelnicy chcą jak najszybciej przekonać się co wydarzy się za moment. Bohaterowie nie ustają w dostarczaniu okazji do śledzenia fabuły z wypiekami i równocześnie rozpalają zaintrygowanie, co jeszcze będzie ich udziałem, a trzeba przyznać, iż wyobraźnia Tomasza Napierały jest bogata i przenosi on ją interesująco na papier.


                                          Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

czwartek, 30 maja 2024

Zagadka pewnego skarbu

Nowość:

„Drony, skorpiony i sekret emira czyli jak znaleźć skarb i pokonać złoli”

Tomasz Napierała

 

Czasem od całkowitego przypadku zaczyna się doskonała przygoda. Wystarczy ciekawość i zagadka do rozwikłania, a jeśli ma się jeszcze towarzyszy, jacy również lubią jedno i drugie, to już wiele więcej nie potrzeba, by ruszyć na poszukiwania. Oczywiście nie da się przewidzieć gdzie poprowadzą one odważnych śmiałków, lecz raczej nuda im nie grozi.

 

Cudzych listów nie powinno się czytać. Jednak czasem nie bierze się pod uwagę tajemnicy korespondencji. Właśnie Zosią znalazła się w takiej sytuacji, a niejako przy okazji wciągnęła do niej braci. Co takiego zaintrygowało ją w tym kartce papieru? Skarb, taki najprawdziwszy, który oczywiście trzeba odnaleźć. Takiej gratki nie można pozostawić samej sobie, zresztą tego samego zdania jest Kuba i Ziemek. Jak się szybko przekonują nie oni jedynie mają plan poszukiwania, druga strona jest równie zdeterminowana. Kto pierwszy zdobędzie informacje, które pozwolą podążyć we właściwym kierunku? Rodzeństwo może liczyć tylko na siebie, wiadomo jak zareagują dorośli na wiadomość o ich poczynaniach, chociaż czy wszyscy? Pewien profesor ma własne tajemnice, a wspólna pogoń za tajemniczym skarbem okazuje się obfitować w wiele perypetii. Czy uda im się zwyciężyć w tym niezwykłym wyścigu, gdzie liczy się wiedza, spryt oraz umiejętność dostrzegania tego, co przez wieki pozostało nieodkryte?

 

Przygody, historia, skarb oraz ciekawość. Jeśli te elementy spotkają się w jednej książce to można spodziewać się niezłej lektury, a dodając do tego dociekliwych bohaterów oraz typów spod ciemnej gwiazdy to już przypuszczenie ociera się o pewność. Czego jeszcze potrzeba by uznać lekturę za świetną? Połączenie tych wszystkich składników w jednym daniu, czyli opowieści, gdzie akcja wciąż nas zaskakuje, a fakty zręcznie wplecione są w fabułę. Tomasz Napierała skierował najnowszą książkę do młodych czytelników, ale ci starsi również mogą po nią śmiało sięgnąć, w końcu zew wzywającej przygody nie zna wieku. „Drony, skorpiony i sekret emira czyli jak znaleźć skarb i pokonać złoli” ma w sobie urok rodem z Indiany Jonesa, ale w żadnym wypadku nie jest to kopia albo kalka, to całkowicie inna opowieść chociaż równie intrygująca. Autor doskonale wypośrodkował wiedzę historyczną ze stroną fabularną, przeplatając je z sobą i dołączając, jako tło realne miejsca oraz zabytki. Wszystko to tworzy książkę, która przenosi czytających do Hiszpanii, a niejako przy okazji przybliża część jej dziejów, jednak najważniejszym jest poszukiwanie tytułowego skarbu oraz oczywiście pokonanie czarnych charakterów.

 

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję: