Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julia Brylewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julia Brylewska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 sierpnia 2022

Umowa

Nowość:

„The Legacy”

Julia Brylewska

 

Od nienawiści do miłości jeden krok? A może raczej od szczerej niechęci do niespodziewanej chemii tylko pewna decyzja? Czasem zarzekanie się i mocne postanowienie przegrywa z życiową potrzebą. Po dokonaniu wyboru wcale nie jest ani łatwiej, ani tym bardziej prościej, najtrudniejsze dopiero nadchodzi i nie da się do końca przygotować na to, co z sobą niesie.

 

Układ. Nic więcej, jedynie porozumienie, na czas określony i pod ścisłymi warunkami. Christian potrzebuje Fallon, tyle, że ona nienawidzi wszystkiego co sobą reprezentuje, a dokładniej mówiąc jego rodziny. Jednak jej sytuacja zbytnio nie pozwala na rozpamiętywanie przeszłości, a przynajmniej tego fragmentu, w jakim musiała zmierzyć się z najgorszymi momentami w życiu. Doskonale zdaje sobie sprawę, że jeśli zgodzi się na nieoczekiwaną propozycję rozwiąże część swoich problemów, no i zemści się na kimś, kto mocno ją zranił. Czy faktycznie ta decyzja przyniesie jedynie to, czego oczekują obie strony i nic poza tym? Christian nie stara się pogłębić dość niecodziennej relacji łączącej go z Fallon, tak samo postępuje i dziewczyna, ale trudno im nie zauważyć, iż nie są sobie obojętni, a atmosfera staje się coraz bardziej gęściejsza. Przekroczą granicę, jaką sami sobie wyznaczyli czy złamią zasady? Co przyniesie im umowę jaką zawarli?

 

Złamane serce, zemsta, nieoczekiwane uczucia i wielki biznes. Takie składniki mogą być podstawą wyśmienitej lektury, zwłaszcza kiedy bierze je na książkowy warsztat Julia Brylewska. W najnowszej książce nie mogło zabraknąć emocji i są one widoczne od samego początku, chociaż różnią się od siebie te z samego początku od tych, następujących później. Czytelnik dostrzega jak się pojawiają, kiedy zauważają je bohaterowie oraz z czym się wiążą. Jednak pisarka przygotowała dużo więcej, od uczuć wszystko się rozpoczyna i one stanowią kanwę fabuły, złożone, czasem raniące, niekiedy oczyszczające, zmuszające do zastanowienia się nad tym, co powinno być istotne dla postaci, a co warto sobie odpuścić. Wyraziste charaktery postaci oraz to, co kryje się za nimi również mają wpływ na podejmowane decyzje oraz rozwój wydarzeń. Julia Brylewska bezbłędnie wyznacza ścieżki dla bohaterów tak, by zaintrygować czytelników i jednocześnie pokazać dlaczego znaleźli się właśnie w tym konkretnym punkcie swojej egzystencji. „The Legacy” jest opowieścią o dwojgu ludzi z różnych światów, mających u podstaw swojej znajomości niszczące uczucia i postawionych przed wyborem, którego nie brali pod uwagę i jakiego nie da się uniknąć.

 

 

 

piątek, 7 stycznia 2022

Anioł, diabeł, grzesznik.

„Sinner”

Julia Brylewska

 

Sekunda lub trochę więcej wystarczy by dotychczasowe szczęście zmieniło się w coś zupełnie odwrotnego. Wszystko to, co było wcześniej wydaje się odległe, wspominanie tego rozdrapuje i tak świeże rany, a do ich zabliźnienia daleko. Jedne mogą się nigdy nie zagoić, po innych pozostaną blizny, które będą przypominały jak mało brakowało by zostało stracone najcenniejsze.

 

Ile razy można wystawić uczucia na próbę? Hailey w ostatnim czasie przeżyła to zbyt wiele razy, lecz jej  związek z Victorem zdaje się zmierzać w odpowiednim kierunku. Przeszłość jeszcze nie jest zamkniętym rozdziałem i wciąż daje o sobie znać, nie da się uciec od mrocznego cienia jaki rzuca. Miłość daje im wsparcie, nawet w najgorszych momentach, gdy nadzieja gaszona jest przez ból. Jednak kolejne wydarzenia podkopują fundamenty, jakie nie tak dawno zbudowała dla siebie ta dwójka. Tym razem rysa jest bardzo poważna i pogłębia się z dnia na dzień, to, co było coraz bardziej otacza nie tylko już Victora, lecz i Hailey. Staje się pułapką, z jakiej nie widać wyjścia dla obydwu, nie widzą szansy dla siebie. Czy tak jest w rzeczywistości? Przez lata jedno z nich żyło tym, co było, drugie odkryło to przez przypadek, wydawało się, że razem są w stanie stworzyć ścieżkę do przyszłości i podążyć nią. Czy nie przecenili miłości? Może wprost przeciwnie, jeszcze nie odkryli jej siły? W dwóch łatwiej pokonać przeciwności, lecz niekiedy samemu trzeba zmierzyć się z najgorszym. Odważą się zrobić ten krok? Gdzie zaprowadzi ich uczucie, w jakie nie wierzył nikt?

 

Diabeł, anioł, grzesznik, kim jest tak naprawdę pierwszoplanowa postać „Sinner”? Na to pytanie szuka odpowiedzi nie tylko główna bohaterka, ale także czytelnicy. Julia Brylewska swoim debiutem pokazała co oznacza słowo miłość, lecz nie od strony do której jesteśmy zazwyczaj jesteśmy przyzwyczajeni. Emocje jakie towarzyszą nam i bohaterom od samego początku naznaczone są mroczną mgłą, oblepiającą wszystkich oraz wszystko dookoła. Jasne promienie tym bardziej są widoczne na takim tle, chociaż nie tak łatwo przebijają się przez ciemność. Wpierw są delikatne, stają się coraz mocniejsze, ale czasem przygasają, tak jakby uginały się pod ciężarem bolesnej przeszłości i nie były gotowe by go unieść. Nie da się nie zauważyć gotyckiego klimatu, tak w drugim planie, jak i wplecionego w wątki oraz postacie. „Sinner” jest nim przesiąknięty, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu, bez zbędnych ozdobników, autorka wydobyła z niego istotę i nie zapomniała o nim na moment. Jak wpisać w takie tło miłość? Julia Brylewska czyni to na wiele sposobów, wprost i w niuansach, szybciej i wolniej, lecz konsekwentnie, nie pozwalając zapomnieć, że uczucia nie są niezniszczalne, nie tak trudno nadszarpnąć ich moc i jak łatwo przeradzają się w wyniszczającą nienawiść. Krok za krokiem odkrywamy tajemnice bohaterów, najskrytsze sekrety, raniące nieustannie, i obserwujemy jak spadają kolejne maski, niespodziewanie i bez uprzedzenia. W ostatniej części wątki nie są jedynie zamykane, to dopiero następuje po emocjonujących rozdziałach, gdzie niejednokrotnie wstrzymujemy oddech, a wiele zawisa na przysłowiowym włosku. Nie odnosimy wrażenia, iż pisarka przesadza, fabuła jest dokładnie przemyślana i w odpowiednich miejscach wywołuje dokładnie zaplanowany efekt, nieprzewidziany przez czytelnika i zaskakujący go całkowicie. 

 

Za możliwość
przeczytania książki dziękuję:

 

 

wtorek, 19 października 2021

Z piekła do nieba?

Przedpremierowo:
 
„Angel”    

Julia Brylewska

 

Kiedy serce podpowiada jedno, a rozsądek drugie, nie tak łatwo podjąć decyzję jaką drogą podążyć. Kiedy oba zgadzają się wybór wydaje się łatwiejszy, lecz tylko do chwili gdy zaczynają pojawiać się wątpliwości, a jeśli myliliśmy się? Może zrobić krok w tył i po prostu zaryzykować? Kto powiedział, że przyznanie się do błędu będzie miało gorzki smak?

 

Podobno czas i odległość są dobrym lekarstwem na sercowe rozterki lub nawet na złamane serce. Hailey Warren odzyskała spokój, część swoich marzeń i żyje tak jak nie tak dawno tego pragnęła. Boston jest daleko od Filadelfii, co gwarantuje jej, że nie spotka przypadkowo Victora Sharmana, chociaż wyrzuciła go już z pamięci. Czy to prawda? Będzie mogła się o tym przekonać szybciej niż myśli. On wydaje się być taki sam jak wcześniej, tyle, że już o niej zapomniał, natomiast ona … No cóż nie tak łatwo jest stanąć z nim twarzą w twarz i nie myśleć o tym, wszystkim co pomiędzy nimi się wydarzyło. Sharman wydaje się tę grę wygrywać, chociaż może to jedynie pozory? Do perfekcji opanował samokontrolę i ukrywanie się za maską nieczułości i zagrzebywanie się w pracy. Czy to wystarczy? Obydwoje przecież dokonali wyboru, słusznego i odpowiedniego. Dlaczego więc tak trudno oglądać tę drugą osobę z kimś innym? Wszystko zostało już powiedziane? Nic nie łączy Hailey i Victora, poza jednym, do czego oboje nie chcą się przyznać, nawet przed sobą. Co zrobią z szansą, jaką wydaje się podsuwać los? Bywa on niezwykle kapryśny, raz daje, raz odbiera, jak zachowa się w ich przypadku?

 

Wiele książek pozostawia po sobie niedosyt i uczucie, że już, teraz, zaraz powinna pojawić się kontynuacja. U mnie pojawiło się ono między innymi po przeczytaniu pierwszej części trylogii Inferno, która kończyła się w momencie gdy chciałam wiedzieć jak dalej potoczą się losy nie za kilka tygodni lub miesięcy, ale właśnie już. Sięgając po „Angel” oczekiwania były ogromne, bo nie mogły być mniejsze po takim finale, jaki w wielkim stylu kończył pierwszy tom, dostarczając wiele, nieoczywistych, emocji, pozostając w pamięci. Nie było słynnego „tylko jeden rozdział”, z góry wiedziałam, że odłożę książkę dopiero gdy przeczytam epilog. Dalsze losy bohaterów okazały się równie ciekawie, a nawet bardziej, bo już ich znałam lub raczej tak mi się wydawało. Autorka pozostawiła sobie kilka furtek, wybrała tę, wydającą się tylko i wyłącznie na pierwszy rzut oka najprostszą. Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach, te budują kontynuację w jakiej nie brak wcześniejszego klimatu noir, wiszącego nad postaciami niepokoju oraz po prostu nieoczywistej historii, w jakiej nie brak emocji, ale nie wykrzyczanych, lecz buzujących tuż pod powierzchnią.  Intensywność każdego z tych elementów da się odczuć prawie na każdej stronie, co sprawia, że do samego końca nie jesteśmy pewni jak potoczy się fabuła, zwłaszcza, że bohaterowie nie dokonują prostych wyborów. Julia Brylewska podtrzymuje bezustannie w czytających tę niepewność, dodając znaków zapytania, pozostawiając niedomówienia i podsycając zaintrygowanie, a epilog jest majstersztykiem pod tym względem. Po dwóch części trylogii poprzeczka została postawiona niezwykle wysoko, które nasze przypuszczenie okaże się właściwe? Czym zaskoczy nas jeszcze pisarka? Jaki wybierze  scenariusz na finał? Na pewno jeszcze mocniej podkręci nasze emocje!

 

Premiera:

20.10.2021

 

Za możliwość
przeczytania książki dziękuję:

 

 

 

czwartek, 7 października 2021

Wybór Diabła

„Devil”

Julia Brylewska

 

Na pewne wydarzenie nie możemy się przygotować. Nigdy nie przyszłyby nam na myśl, a życie bywa bardziej zaskakujące niż scenariusze filmowe czy też książkowe historie. Jedne i drugie bywają oparte na rzeczywistych faktach, ale nim staną się inspiracją są realiami dla tych, którzy próbują jakoś je ogarnąć. Nie jest to zawsze proste, łatwe i przyjemne, zazwyczaj niesie z sobą wiele emocji i pozostawia po sobie ślady, czasem bolesne.

 

Nie taki rozwój wydarzeń miała w planach Hailey Warrengdy po kilkuletnich studiach wracała do rodzinnego domu. Na pewno nie było w nich podejmowania decyzji, jaka zupełnie burzyła wszystko, co chciała zrealizować dziewczyna. Dlaczego Victor Sharman właśnie jej złożył taką propozycję? Nie znają się, nigdy nawet nie widzieli się na oczy, a cena za pomoc jest niezwyczajna. Niestety perspektyw innych nie ma lub raczej wiążą się one z bolesnymi konsekwencjami, jakich da się uniknąć jeśli … No właśnie Hailey „jedynie” musi zgodzić się na ofertę Victora. Nie wie co nim kieruje, mężczyzna jest znany ze swoich sukcesów, poza tym nie pojawia się w medialnych czołówkach. Chroni swoją prywatność, jest skoncentrowany na pracy, lecz dla Warren robi wyjątek i to nie wielokrotnie. Nazywają go Diabłem, to, co zaproponował jest bardzo niecodzienne, czy ma ukryty powód? Kim jest Sharman? Co kryje się za jego nieprzystępnością? Co nim kierowało? Każde z pytań może mieć dużo odpowiedzi, ale wraz z bliższymi kontaktami ich odnalezienie wcale nie jest łatwiejsze. Czy ich poznanie będzie dla Hailey wyzwoleniem?

 

Połączenie niemoralnej propozycji z paktem z diabłem jest intrygującym pomysłem na książkę, ale wbrew pozorom wcale nie tak łatwym jak mogłoby się wydawać. Stanowi wyzwanie pod wieloma względami, bo motyw znany, oczekiwania duże, no i należy znaleźć sposób wkomponowania własnych pomysłów do tych  motywów oraz połączenie ich w całość. Julii Brylewskiej udało się to znakomicie i zaowocowało intrygującą historią, w jakiej od samego początku czuje się klimat tajemnicy, który towarzyszy do samego końca. Jak więc na tym, co znane zbudować coś nowego? Na pewno niezbędni są wyraziści bohaterowie oraz odpowiednio skonstruowany splot okoliczności, oba elementy w przypadku „Devila” zagrało równie dobrze. Zresztą nie tylko, ale również inne składniki czyli zwroty akcji w odpowiednich momentach, jednocześnie zwodzące, że już wszystko się wyjaśni, ale też odczucie, iż właśnie szykuje się jakaś komplikacja. Autorka zręcznie kluczy pomiędzy pierwszo i drugo planowymi wątkami, nie stawia jedynie na główne postacie, ale także na te towarzyszące im. Interakcje pomiędzy nimi zastanawiają i dają do myślenia. Zresztą sekrety stanowią siłę napędową tej powieści, tam gdzie jedne wychodząca światło dzienne, inne dają o sobie znać. Nieprzewidywalność dodaje klimatu zagadkowości i otacza mroczną atmosferą tę historię. Nie brakuje w niej sprzecznych uczuć, poszukiwanie odpowiedzi na pytania oraz wzajemnym poznawaniu się dwojga ludzi, połączonych niecodziennym układem. On stanowi nie jedyny znak zapytania, co wyniknie z niego i pozostałych? Julia Brylewska długo trzyma czytelników w niepewności, a finał jest z kategorii tych, które motywują by wyglądać zapowiedzi kiedy pojawi się druga część.

 

 

Za możliwość
przeczytania książki dziękuję: