Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I.M. Darkss. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I.M. Darkss. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 września 2023

Bestia

Przedpremierowo:

„Beautiful Beast”

I.M. Darkss

 

Czy bestia zawsze nią była? Co musi się wydarzyć by się nią stać? Kim ona jest? Pytań wiele, a kolejne cisną się na usta. Odpowiedzi wcale nie są oczywiste i na wyciągniecie ręki. Mgła tajemnic otacza postać tego, kogo nazywają bestią, ale czy faktycznie nią jest? Nie zawsze można rozpoznać ją od razu, a prawda bywa przewrotna…

 

To nie miało prawa wydarzyć się. Jednak niemożliwe zbyt często staje się realne, chociaż towarzyszy temu klimat sekretu. Savier Wild kiedyś był kimś zupełnie innym, teraz wszystko co było dla niego istotne straciło na ważności. Odebrano mu zbyt dużo, lecz nikt nie pytał go zdanie. On ma jedynie wykonywać rozkazy i nic poza tym. Najnowszy dotyczy ochrony Arii Mickelson. Wild doskonale zdaje sobie sprawę, że nie będzie to łatwe zadanie kiedy poznaje swoją „podopieczną”. Mało co przebiega zgodnie z planem, zwłaszcza jedna sprawa wymyka się spod kontroli, a od tego już krok by ujawniała się ta część jego natury, z którą musi zmagać się i stara się nie poddać jej dyktatowi. Aria nawet nie zdaje sobie sprawy, że zagrożenie jest naprawdę blisko. Niebezpieczeństwo ma niejedne oblicze, mogłoby się wydawać, że są prawie takie same. To „prawie” jednak to ogromna różnica, jaka może przynieść całkiem inny rozwój sytuacji niż ktokolwiek spodziewał się. Nikt nie spodziewa się co przyniesie znajomość tak dwóch różnych ludzi, zwłaszcza, iż jedno jest kimś, na kogo świat nie jest gotowy!

 

Tajemnica, odpowiednia dawka sensacji oraz oczywiście tytułowa Bestia, na tym nie koniec, a dopiero początek nowej, intrygującej, książki pióra I.M. Darkss. Dodajmy do tego bohaterkę stanowiącą kontrast dla męskiej postaci i drugi plan, nie stanowiący jedynie tła, ale mieszankę istotnych elementów dla całości. W efekcie otrzymujemy historię przy jakie lektura mija szybko, w żadnym wypadku nie z tego powodu, że przewracamy kartki szukając ciekawych momentów, lecz dlatego, iż chcemy jak najszybciej poznać jak dalej potoczy się akcja. Ta biegnie szybko i z niejednym zwrotem, tak, by czytelnik nie mógł być pewien co jeszcze przed nim, podobnie zresztą rzecz ma się z bohaterami, na jakich czeka nieprzewidziany ciąg wydarzeń. „Beautiful Beast” łączy w sobie opowieść o uczuciach, zaskakujących spotkaniach, wciąż aktualnej przeszłości, teraźniejszości wydającej się prowadzić ku przyszłości, nie mającej prawa zaistnieć oraz ludziach, jacy mogą utracić to, co najważniejsze i tych, którym już zbyt dużo odebrano. I.M. Darkss wie jak napisać wciągającą książkę, otwierającą przed czytającymi drzwi do świata, gdzie czeka ich niemało emocji, przygody i przede wszystkim fabuła z nieszablonowymi postaciami.

 

 Premiera:

20 września

 

Za możliwość przeczytania 

książki

dziękuję:

 


czwartek, 17 sierpnia 2023

Niepewność

 Nowość:

„Pocałunek gangstera”

I.M. Darkss

 

Czy uda się ocalić uczucie jeśli nie pamięta się człowieka, którym się go obdarzyło? Przecież to sercem się kocha, nie rozumem. Jednak miłość gdzieś znika, tak jakby jej w ogóle nie było. Bez wspomnień jesteśmy niezapisaną kartką …

 

Bethany jest zdezorientowana, nie wie komu i w co wierzyć. Mężczyzna, przedstawiający się jako Logan twierdzi, że jest w nim zakochana i to z wzajemnością, lecz dla nie to jedynie słowa, jakie mogą być prawdą, ale także kłamstwem. Może nie jest on tym za kogo się podaje i chce ją skrzywdzić albo nawet już zrobił? Wbrew swojej woli została odurzona narkotykiem, jaki wymazał wspomnienia, pozostawiając po sobie jedynie raniące pytania i brak pewnych odpowiedzi. Komu uwierzyć, a od kogo uciekać? Kto chce jej dobra, a kto przeciwnie zaatakować właśnie teraz gdy jest bezbronna z powodu amnezji? Z pewnością przeszłość Bethany kryje rozwiązania dręczących ją wątpliwości, ale ta jest coraz większą tajemnicą. To, co jej wstrzyknięto sieje spustoszenie, kobieta jest coraz bardziej zdezorientowana i nie tylko ona przekonuje się boleśnie jak dużo znaczą wspomnienia oraz uczucia, jakie mogą nie mieć pokrycia w rzeczywistości, a które skrywają za mgłą niepamięci. Czy Logan naprawdę jest tak bliskim dla niej człowiekiem jak twierdzi? Nie cofnie się przed niczym by ją chronić albo po prostu nie pozwala jej uciec? Jak długo będą w stanie żyć w zawieszeniu pomiędzy tym, co było i niepewną przyszłością?

 

Niepamięć, strata tego, co  mogło dawać oparcie lub uwolnienie się od dramatu. Każdy scenariusz jest możliwy, ale tylko jeden jest prawdziwy. Pytanie, który z nich.  I.M. Darkss dokonała zwrotu o sto osiemdziesiąt stopni, tak, by bohaterowie i czytelnicy nie wiedzieli co wydarzy się dalej i jaki wybór okaże się tym właściwym. „Pocałunek gangstera” jest prawdziwym emocjonalnym rollercoasterem, raz pozwalającym wierzyć, iż to, co najgorsze już za postaciami by zaraz potem pokazać jak niszcząca może być niewiedza co własnych i cudzych uczuć. Autorka nie pozwala na spadek napięcia, zawsze jest ono odczuwalne, nawet w spokojniejszych momentach wciąż jest widoczne. Wciąż utrzymana jest także atmosfera zagrożenia przed tym czego nie pamięta się, ale równocześnie przed tym, co dopiero będzie. No i oczywiście wcale nie tak oczywista miłość, skomplikowana oraz po przejściach, pełna dramatycznych przełomów, która wystawiana jest na kolejne trudne próby. „Pocałunek gangstera” nie opowiada o prostych uczuciach, lecz o tych z kategorii o zagmatwanych początkach i toczących się po pełnych zakrętów drogach.

 

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

piątek, 9 kwietnia 2021

Szlakiem uczuć


"Płonąca rzeka”

K.C. Hiddenstorm, Barbara Mikulska, 

Roza Violet Barlow, Aniela Wilk, Elisa Rocher, 

Anna Langner, I.M. Darkss, 

Małgorzata Lewandowska

 

Miłość i pożądanie, dwa słowa używane często zamiennie, chociaż nie są nimi tak do końca. Czy są nierozłączne? To już zależy od najbardziej zainteresowanych, czasem stapiają się z sobą, tak, iż stają się dla wielu tym samym, ale niektórzy rozgraniczają je i traktują jako osobne byty. Bywa też tak, że jedno prowadzi do drugiego lub też na odwrót.

 

Gorący Nowy Orlean ma niejedno oblicze, nieliczni widzą to, co jest niedostrzegalne dla większości. Nie zawsze jest to bezpieczne zwłaszcza gdy igra się z mocami o dość piekielnym pochodzeniu, ale to właśnie bywa najbardziej intrygujące. Dreszczyk emocji pozwala poznać siebie od strony jaka do tej pory była w ukryciu. Czy warto zgłębiać tę relację? Stawka wcale nie jest tak oczywista jak można by zakładać. Diabelskie intencje zawsze mają drugie dno, bywa, że w niezwykle kuszące. Czy warto marzyć o miłości, prawdziwej i takiej, w której jest miejsce dla dwóch osób, a nie tylko jednej? Zofia powinna być zadowolona, nie jest sama, za niedługo przed nią jeden z najważniejszych dni w życiu. Jednak tak naprawdę nie wszystko wygląda tak pięknie jak widzą to jej bliscy. Czy powiedzenie stop i danie sobie czasu jest właściwe? A co jeśli mami się wizją uczucia, jakie już zawiodło tak wiele kobiet przed nią? Może wiara dziewczyny w miłość i drugiego człowieka wcale nie musi być skazana na niepowodzenie. Niektórzy ludzie na pierwszy rzut oka wydają się być nijacy, przeciętni, ale pod tym wrażeniem kryje się ktoś zupełnie inny. Wystarczy ułamek sekundy by dostrzec to, co jeszcze przed chwilą wydawało się zwyczajne. Czy to nie iluzja? Ale czasem to ona pozwala przeżyć to, co wcześniej było trywializowane i niedoceniane.

 

Osiem autorek, osiem opowiadań i osiem obrazów ludzkiej sensualności. Tylko lub aż, to już zależy od czytelnika, lecz z pewnością bardzo różnorodne punkty widzenia, a dzięki formie antologii czytelnik ma niepowtarzalną okazję by poznać je od razu wszystkie lub dawkować sobie przyjemność jak kosztowanie bombonierkowych czekoladek. „Płonąca rzeka” jest zbiorem historii, mającym jeden wspólny motyw, lecz każda z twórczyń miała swój własny, autorski, pomysł na jego przedstawienia. Trzeba przyznać, że wyobraźnia faktycznie okazała się bez granic i dzięki temu dostaliśmy doskonałą lekturę, pozwalającą przynajmniej na czas czytania zamknąć drzwi za codziennością i wejść do świata gorących emocji. One mają wiele imion i twarzy, każda z nich jest inna, ciekawa i przede wszystkim przedstawiająca z osobistej perspektywy chemię pomiędzy bohaterami. Czasem jest ona odczuwalna od razu, niekiedy musi odnaleźć odpowiedni moment, ale zawsze na pierwszym miejscu jest spotkanie odpowiedniego człowieka. Mogłoby się wydawać, że nic prostszego niż opisanie uczuć pomiędzy dwojgiem ludzi, ale ujęcie ich w ramach opowiadania nie jest już takie proste. Dla wielu  taka forma wydaje się zbyt krótka, nie pozwalająca w pełni poznać historii, nie dostarczająca pełni wrażeń jaką daje pełnowymiarowa powieść. Autorki opowiadań antologii „Płonąca rzeka” jak najbardziej wyszły z tego zadania nie tylko obronną ręką, ale przede wszystkim zwycięsko, skupiły się na istocie motywu i pokazały co w nim dostrzegają. Ich wizja ma w sobie powiew świeżości, ogień i sporą dawkę zmysłowości, widzianej z odmiennych punktów widzenia. Mniejsza objętość nie jest przeszkodą jeśli ma się dobry pomysł i potrafi się go przełożyć na słowa tak, by dostarczyć równie dużej przyjemności z lektury jak przy większej liczbie stron. Jak w kalejdoskopie zmieniają się postacie, pierwszy i drugi plan, miejsca na mapie, jedno pozostaje cały czas niezmiennie – gorąca atmosfera uczuć, jakie nigdy nie są letnie i zawsze sięgają górnych rejestrów skali.

 

 

 

 


 Za możliwość
przeczytania książki
dziękuję
wyd. Inanna