Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Kusiak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Kusiak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 stycznia 2024

Czy jesteś gotowy na prawdę?

Nowość:

„Prochy”

Anna Kusiak

 

Prędzej czy później prawda wychodzi na jaw. Wielu ma nadzieję, niekiedy graniczącą z pewnością, że nie ujrzy ona światła dziennego. Jednak jak zawsze to kwestia czasu i splotu okoliczności, a jedno i drugie jak zawsze, da o sobie znać w najmniej spodziewanym momencie.

 

Dom rodzinny dla Dobrosławy miał być azylem, gdzie w końcu zazna spokoju i będzie mogła wszystko przemyśleć. Jedno i drugie jest odsunąć w czasie aż nazbyt szybko. W skansenie archeologicznym zostaje znalezione ciało kobiety. Na pierwszy rzut oka można by uznać, że to zabójstwo rytualne, no i otoczenie. Wszystko pasuje, lecz Marcin Czarnecki jest doświadczonym policjantem, nie opiera się jedynie na pierwszym wrażeniu, dla niego liczą się dowody, a te dość jednoznacznie wskazują kierunek dochodzenia. Komuś zależało na zmyleniu tropów, ale czy to się udało? Dobrosława jest dobrym detektywem, tak samo jak i Czarnecki, jednak w tym przypadku nic nie jest proste. Każdy kolejny ślad stawia pod znakiem zapytania to, co już wiedzą, natomiast domysły prowadzą ich w dość osobiste rejony.  Co jest kluczem do tej sprawy i gdzie on znajduje się? Odnalezienie go to pierwszy krok, drugim jest odnalezienie odpowiednich drzwi, lecz czy są gotowi by otworzyć drzwi i skon frotowym się z tym, co za nimi kryje się?

 

Najpierw kilka stron, potem jakoś tak szybko zaczyna się drugi rozdział, a trzeci już jest pod hasłem „jeszcze tylko jeden” i nawet człowiek się nie obejrzy kiedy nagle następuje koniec. Tak właśnie jest z książką Anny Kusiak „Prochy”. Jeśli szukacie wciągającego kryminału, to zacznijcie lekturę tej historii, gdzie nic nie jest oczywiste, a cała reszta spowita jest w mgle tajemnic i przeszłości. Pisarka tak zbudowała jej kanwę, że na każdym kroku odczuwany jest niepokój, narastający nieustannie i wciąż przypominający o jaką stawkę toczy się rozgrywka. Nic nie dzieje się bez przyczyny, ale co nią jest oraz jaka prawda jest ukryta za nią? Ktoś zna odpowiedź, lecz nie tak łatwo wrócić do tego, co było i stawić czoła niewygodnym pytaniom. Anna Kusiak doskonale łączy plany czasowe z sylwetkami bohaterów z śledztwem, w którym kiedy widzimy światełko w tunelu wcale nie możemy być pewni czy faktycznie skieruje nas do w kierunku rozwiązania morderczej zagadki. Jako czytelnicy podążamy za postaciami, ich przeszłością i zaskakującą teraźniejszością oraz śladem krwawych niewiadomych. Finał „Prochów” przynosi wyjaśnienia, lecz nie są one w żadnym wypadku proste, jest w nich cień sekretów, dawnych i tych nowszych…

 

 

Za możliwość przeczytania książki

dziękuję


niedziela, 23 stycznia 2022

Rzeka tajemnic

Przedpremierowo:

„Rzeka”

Anna Kusiak

 

Prawda nie zawsze ujrzy światło dzienne, może pozostać w ukryciu na długo lub na zawsze. Wszystko zależy od splotu okoliczności, zależnych bądź nie od najbardziej zainteresowanych, wystarczy chwila by misterny plan legł w gruzach lub wprost przeciwnie powiódł się stuprocentowo. Nie da się przewidzieć wszystkiego, najbardziej zawodnym jest zawsze jeden czynnik … człowiek.

 

Sprawa nie zapowiadało się bardzo prosto, w zaginięciu liczy się czas i jak najszybsze złapanie odpowiedniego tropu, lecz Dobrosława Machniewicz podejmuje się tego dochodzenia. Alina Grzędowicz znika w listopadowy dzień, nagle, ale czy bez jakichkolwiek sygnałów ostrzegawczych wcześniej? Mąż przedstawia fakty, z jakich detektyw wydobywa kilka informacji mogących mieć znaczenie. Jednak doskonale wie, że musi dotrzeć głębiej nie powinna opierać się tylko na tym, co jej powiedziano. To, co odkrywa okazuje się nowym śladem, rzucającym na to, co miało miejsce ciekawe światło. Trop jest więcej niż obiecujący, gdzie doprowadzi Dobrosławę? Na pewne w dość ryzykowny obszar, czy powinna zasugerować się dobrą radę, udzieloną wydawałoby się całkowicie bezinteresownie? Jedno jest tylko pewne Alina nie odnalazła się, każda godzina gdy nie wiadomo co się z nią stało oddala Machniewicz od rozwiązania. Kolejne odkrycia pani detektyw zdają się wskazywać na konkretną osobę, jaka odniosłaby korzyść gdyby Grzędowiczowa nie pojawiła się już więcej, lecz czy nie są to zbyt daleko idące wnioski? Co lub kto stoi za tą sprawą? Prawda bywa bardzo prosta, bez żadnych podtekstów lub jest skomplikowana i ma wiele na sumieniu. Jaka jest w tym konkretnym przypadku?

 

Mroczny klimat, spotęgowany jeszcze przez jesienną aurę, śledztwo, które tylko na w pierwszych zdaniach może wydawać się sztampowe, bo zaraz w kolejnych daje się wyczuć, że kryje się w nim o wiele więcej, no i detektyw, mający w sobie jakiś rys noir i zaskakujący już na wstępie. W tej ostatniej roli najczęściej obsadzany jest mężczyzna, lecz Anna Kusiak miała całkowicie odmienny pomysł - tym razem jest to kobieta. Trzeba przyznać, że początkowe zaskoczenie szybko ustępuje miejsca zaintrygowaniu, jakie towarzyszy tej postaci do samego końca. Jej potencjał zostanie wykorzystany w każdym calu. „Rzeka” jest rasowym kryminałem, w jakim każdy detal ma znaczenie, a dochodzenie zaczyna szybko nabierać prędkości, bo i sprawa odsłania trochę ze swoich tajemnic. Nie dajmy się jednak zwieść, autorka nie zamierza zbyt szybko odkrywać kart, gdyż zaraz następuje zapowiedź zwrotu, jeszcze bez określenia dokładnie kierunku, lecz z wyraźną sygnalizacją by zapamiętać tę chwilę. Kryminalna intryga nie nakręca się w ekspresowym tempie, ale systematycznie i nieustannie, szczegółami, pojedynczymi zdaniami, emocjami i postępowaniem bohaterów przekazanymi oszczędnie, lecz w taki sposób by jeszcze mocniej wzbudzić i tak ogromne zainteresowanie. Aż do momentu gdy wiele staje pod znakiem zapytania. Anna Kusiak po mistrzowsku prowadzi rozgrywkę z czytającymi, tak naprawdę do samego końca nie można niczego być pewnym, chociaż popycha do tego co jakiś czas, oczywiście w punktach starannie przez siebie zaplanowanych. „Rzeka” jest pierwszym i bestsellerowym tomem serii Żywioły Podkarpacia, zapowiadającym kolejne części oraz jednocześnie bardzo wysoko podnosząc poprzeczkę jej autorce.

Premiera:

26 stycznia

 

Za możliwość przeczytania książki

dziękuję