piątek, 13 marca 2020

Miłosna tercja


„Offside”
Siostry Barker #1
Juliana Stone

Czasem dużo nie potrzeba by wywołać prawdziwą burzę nie w szklance wody, lecz wśród znajomych twarzy. Wystarczy po prostu być sobą i podążać za swoją pasją, co przy okazji dla niektórych jest więcej niż solą w oku. Co może wyniknąć z marzeń, pragnienia znalezienia swojego miejsca na ziemi i przede wszystkim próbie dojścia do ładu ze swoimi uczuciami?

Sukces i sława mają swoje blaski i cienie, Billie-Jo poznała na własnej skórze jedno oraz drugie. Teraz przyszedł czas na to ostatnie, rodzinny dom Barkerów i New Waterford stanowią bezpieczny port lub przynajmniej tak się wydawało dziewczynie, jaka jeszcze niedawno była gwiazdą hokeja. Niestety to już przeszłość, a sport przecież był od wielu lat osią jej egzystencji, zresztą to nie jedyny problem z jakim musi się zmierzyć. Jednak pewne ogłoszenie dostrzeżone w sklepie sportowym sprawia, że Billie-Jo wprowadza w senną atmosferę miasteczka więcej niż nieco emocji. Kto to widział by kobieta grała w męskiej drużynie hokeja, bądź co bądź amatorskiej, lecz będącej ostoją do tej pory wyłącznie panów. Ale ta konkretne zawodniczka ma doświadczenie oraz talent o jakim pozostali mogą jedynie pomarzyć i doskonale wie jak to wykorzystać. Pozostaje jedynie nastawienie drużyny i … osoba Logana Forestera, jaki wcale nie oponuje obecności nowego zawodnika. Ich znajomość sięga jeszcze czasów, kiedy on widział w Billie-Jo dzieciaka, najmłodszą z trojaczek, lecz te czasy minęły i dla niego i dla niej. Dziewczynka z kucykiem stała się kobietą, światowej klasy hokeistką i przede wszystkim kimś, komu trudno się oprzeć. Ale czy w świecie męskiego hokeja jest miejsce na gorące uczucie, zwłaszcza, iż każde z nich ma swoje sekrety?

Humor, kilka sekretów, odrobina skandalu oraz uczucia, a i oczywiście hokej na lodzie, są doskonałymi składnikami by stworzyć opowieść, którą czyta się z uśmiechem na ustach jednocześnie kibicując bohaterom w ich perypetiach. Pierwsza część historii o siostrach Barker od pierwszych stron okazała się lekturą przy jakiej na nudę na pewno nie ma co narzekać. W końcu najmłodsza z trojaczek okazała się postacią nie tylko barwną, lecz i przykuwającą uwagę, a dorównywał jej męski bohater. Juliana Stone pomysłowo wykorzystała znane elementy dodając do tego sportową pasję oraz zmysłowy motyw, ale na pierwszym planie jest główna bohaterka, jedna z trzech. Od samego początku zaznacza ona swoją tożsamość, całkowicie odmienną z charakteru i podjętych życiowych decyzji. Przeszłość odgrywa jedną z kluczowych ról i jest punktem wyjścia dla fabuły w jakiej nie brak żartobliwego klimatu, rodzinnych i nie tylko tajemnic oraz animozji. Stanowią one tło opowieści o kobiecie, która stawia czoła utraconym marzeniom oraz ludzkim uprzedzeniom, niepewnej przyszłości i przede wszystkim uczuciu, jakie od lat jest słodko-gorzkim sekretem. Juliana Stone zasygnalizowała również co jeszcze przed czytelnikami czyli osoby pozostałych dwóch sióstr, osób intrygujących i wprowadzających zapewne jeszcze więcej ciekawych wątków. Czytając pierwszy tom otrzymaliśmy historię niebanalną i zapewniającą dobrą rozrywkę czytelniczą, no i zaostrzył się apetyt na to, co jeszcze czeka Barkerówny, bo, że to dopiero początek czytelniczej przygody jest pewne.




 Za możliwość 
przeczytania książki
dziękuję:




czwartek, 12 marca 2020

Premiera juz tuż tuż

Premiera
25 marca



Włochy, rok 1943, Niemcy okupują większość kraju. 
I polują na Żydów.
Eva Rosselli i Angelo Bianco wychowywali się jak rodzeństwo, 
ale w końcu pomiędzy nimi stanęły polityka i religia.
Po latach zakochali się w sobie, lecz kościół wezwał Angelo
i ten wybrał kapłaństwo.
Ponad dekadę później Angelo jest katolickim księdzem, 
a Eva – kobietą, która nie ma gdzie iść. 
By ochronić ją przed gestapo, mężczyzna decyduje się ukryć Evę 
w klasztorze, gdzie ta odkrywa, że jest tylko jednym 
z wielu chronionych przez Kościół katolicki, Żydów.
Ale Eva nie potrafi się ukrywać i czekać na lepsze czasy, 
podczas gdy Angelo ryzykuje dla niej wszystko. 
Jest wojna, wielu ludzi potrzebuje pomocy. 
Angelo i Eva przechodzą kolejne ciężkie próby 
oraz podejmują bolesne decyzje. 
W końcu będą musieli podjąć tę najtrudniejszą.

środa, 11 marca 2020

Koordynaty uczuć


„Kurs na miłość”
Roma J. Fiszer

Miłość czasem zaczyna się od pierwszego wejrzenia, ale również od drugiego, trzeciego. Gęsia skórka, motyle w brzuchu oraz uczucie jednocześnie znane i nieznane, będące obietnicą czegoś co kusi i jednocześnie jest nadzieją, jeszcze nie do końca określoną, lecz już zapowiadające zmiany. Życie jest nieobliczalne i nie daje zbyt dużo czasu na zastanowienie się, pewne decyzje trzeba podjąć tu i teraz, bo będzie za późno, a szansa na szczęście nie trafia się aż tak często jak wielu sądzi.

Czy istnieje coś takiego jak przypadek? Może to po prostu los daje nam znak, że czas na zmiany? Spotkanie Wojtka i Joanny kończy się obietnicą, ale jej urzeczywistnienie ma się dokonać za rok. Dwanaście miesięcy to długo dla dwojga zupełnie sobie obcych ludzi, lecz jak się okazuje oboje zapamiętali datę i przede wszystkim siebie nawzajem. Jednak co innego krótka rozmowa, a czym innym jest decyzja by kontynuować tę niezwykłą znajomość. Wydarzenia zdają się biec w ekspresowym tempie, lecz poznawanie się nawzajem nie jest trudnym zadaniem kiedy intuicja, serca i rozum idą z sobą w parze. Wojtek ma za sobą rozstanie, Joasia także wie czym jest uczuciowe rozczarowanie, ale tym razem każde z nich zdaje sobie sprawę, iż łączy ich dużo pomimo krótkiego czasu. Wspólna podróż pozwala im odkryć się nawzajem, chociaż kończy się to niespodziewanie, co więc czeka tę dwójkę? Czy chemia jaką czują oraz to, co już osobie wiedzą wystarczy by podjąć kluczowe decyzje? Spotkali się w chwili najmniej odpowiedniej, nie zapomnieli o sobie, ich poznawanie się przebiegło nie tak jak by chcieli, lecz czy istnieje uniwersalna recepta na miłość? To, co dla jednych jest końcem, dla kogoś innego staje się początkiem, jeśli tylko odnajdzie się odpowiedni kurs pomiędzy życiowymi mieliznami.

Ludzi napędza wiele rzeczy, niekiedy są to uczucia  - ich brak lub wprost przeciwnie, niektórzy nim poznają co jest dla nich najważniejsze zadowalają się iluzjami, stworzonymi przez innych albo siebie samych. Jednak w pewnym momencie zaczynają dostrzegać więcej niż wcześniej, to, co sądzili, iż jest dla nich niezbędne okazuje się schodzić na dalszy plan, czasem nabiera całkowicie nowego znaczenia. „Kurs na miłość” jest historią w jakiej uczucia odgrywają główną rolę, ale myliłby się ten, kto sądziłby, że są one z góry przewidywalne. Roma Fiszer zadbała by akcja toczyła się do samego końca, a bohaterowie bezustannie dostarczali emocji czytelnikom. Zresztą nie tylko oni, bo gdy dodać uczuciowe perypetie oraz malownicze krajobrazy stanowiące tło otrzymujemy opowieść napisaną lekkim piórem, lecz w żadnym wypadku nie błahą. Ważne życiowe kwestie zostały poruszone w ujmujący sposób, w jakim jest miejsce na dorastanie do marzeń, lecz również na ich ewolucję, podejmowanie ważnych decyzji na własnych zasadach oraz dokonywanie wyboru pomiędzy przeszłością i przyszłością. Pisarka nieszablonowo poprowadziła głównych bohaterów, czytelnicy poznają ich rozterki, doświadczenia i przede wszystkim kim są, co jest dla nich ważne oraz jak walczą by urzeczywistniło się to, czego pragną. „Kurs na miłość” jest wielopłaszczyznową i pełną barw opowieścią o sile ludzkich uczuć i wykorzystaniu szansy na miłość.



 Za możliwość 
przeczytania książki
dziękuję
 
https://www.facebook.com/edipresseksiazki/



wtorek, 10 marca 2020

Premiera już jutro

PREMIERA

11 marca


Fragment:

O czym ja teraz myślałam?
Moje dłonie zacisnęły się w pięści i wtedy to poczułam. Chłodną aluminiową tubkę. Nadal ściskałam pusty pojemnik po gazie pieprzowym.
Zapatrzyłam się w niego, myśląc, jak inaczej potoczyłby się ten wieczór, gdyby Malwina mi go nie dała. Gdyby mój synek nie był odważniejszy ode mnie. Gdyby nie wiedział, że gdy weźmie telefon do ręki i nawet jeśli nic nie powie do słuchawki, to będzie wyglądało, jakby do kogoś dzwonił. Po pomoc…
– Wymyśliłaś coś?
Pani Marysia podała mi ubrania i uśmiechając się smutno do Oskara, wzięła go na kolana. Zagadując mojego synka, gestem dała mi znak, bym wybrała ze sterty ciuchów coś dla siebie. Nie patrząc na to, co zakładam, wciągnęłam na siebie jakiś sweter i spodnie od dresu.
– Mam przyjaciółkę, ale nie wiem…
 

poniedziałek, 9 marca 2020

Premiera już wkrótce

PREMIERA:

9 kwietnia





Kambodża, rok zerowy. Kiedy Czerwoni Khmerzy przejęli władzę, dzieciństwo Janie legło w gruzach. W środku politycznej burzy, która rozdzieliła wiele rodzin i na zawsze zmieniła świat, dziewczynka straciła wszystkich bliskich. Trzy dekady później, mieszkając w Montrealu, nadal nie może zapomnieć o tamtych wydarzeniach. Opuściwszy męża i syna, chroni się w domu przyjaciela, naukowca Hiroji Matsui. Razem szukają pociechy we wspólnym żalu i bólu. Jednak gdy mężczyzna nagle znika bez śladu, stare rany zaczynają krwawić, a Janie staje przed koniecznością walki o łaskę w świecie pełnym cieni przeszłości.
Wstrząsające świadectwo jednej z najstraszliwszych katastrof ubiegłego stulecia, a zarazem uniwersalna powieść o zmaganiu się umysłu z pamięcią, utratą i okropnościami wojny. Porusza czytelnika do głębi, ale nie pozostawia bez nadziei. Boleśnie piękna książka.