sobota, 13 lipca 2019

Lipcowa premiera

Premiera
już wkrótce:
17 lipca


Neapol. W domu bogatego notariusza dochodzi do morderstwa. Sprawą wstrząsającej zbrodni zajmują się policjanci z komisariatu w Pizzofalcone. Od efektów śledztwa zależy nie tylko przyszłość każdego z nich, lecz także być albo nie być skompromitowanego komisariatu. Na czele grupy dochodzeniowej staje doświadczony inspektor Lojacono.

Komisariat w Pizzofalcone, podupadłej dzielnicy Neapolu, nie cieszy się dobrą sławą. Właśnie wydalono stamtąd czterech detektywów oskarżonych o przestępstwa narkotykowe. Przyszłość komisariatu stoi pod znakiem zapytania i jest uzależniona od policjantów przeniesionych tu z innych placówek. Z różnych powodów byli niemile widziani w swoich poprzednich komisariatach. W środowisku policyjnym mówią o nich „Bękarty z Pizzofalcone”.
Kiedy we własnym mieszkaniu zostaje zamordowana żona znanego notariusza, czarne owce włoskiej policji wkraczają do akcji. Narzędziem zbrodni jest szklana kula, jedna z wielu, które kolekcjonowała kobieta. Nie ma śladów walki. Nic też nie wskazuje na brutalne wtargnięcie. Czy to możliwe, by ofiara znała mordercę? Pierwszym podejrzanym jest jej mąż. Ma kochankę, która domaga się, by porzucił żonę i związał się z nią oficjalnie.
Inspektor Giuseppe Lojacono rozpoczyna swoje czynności. Czy nowa ekipa z Pizzofalcone będzie w stanie zgrać się na tyle, by z sukcesem rozwikłać sprawę tego morderstwa? Czy uda się odzyskać zszarganą przez poprzedników reputację, by ocalić komisariat?

 

piątek, 12 lipca 2019

Podróż



„Podróżny”
Ulrich A. Boshwitz

Zło czasem ma bardzo swojską twarz, która jeszcze przed momentem oznaczała przyjaźń, szacunek, codzienność. Najpierw wydaje się w ogóle nierealne, później nadzwyczaj odległe albo nas nie dotyczące, aż w końcu dotyka osobiście, co wydaje się niemożliwe i odczuwane jest jako przejściowe kłopoty. Kiedy dociera do człowieka brutalna prawda jest sam, chociaż pośród tłumu, zagubiony i czekający na kolejny cios.

Do drzwi kupca Otto Silbermana nikt nigdy brutalnie pięściami nie bębnił. Szanowany przez kontrahentów, współpracowników i sąsiadów cieszył się zasłużonym szacunkiem. Dlaczego więc musiał uciekać tylnym wyjściem z własnego domu? Jako zasłużony weteran dał wyraz swej odwadze w Wielkiej Wojnie i patriotyzmowi, teraz jednak stał się wyjętym spod prawa. Nie popełnił żadnego przestępstwa, ale w oczach tych, którzy jeszcze do niedawno uważali go za Niemca, stał się niegodny. Czy ojczyzna mogła się go z dnia na dzień wyrzec i równocześnie zacząć karać za to, że był Żydem? Uciekać, to na razie mu pozostało, zagrożenie minie, bo to przecież tylko chwilowe, ale co robić kiedy staje się ono codziennością? Gdzie podążyć gdy wokół coraz więcej nienawiści, niezrozumienia i samotności? Dokąd doprowadzi Otto Silbermana droga jaką wybrał? Może koniec był przesądzony od pierwszego łomotu w jego drzwi?

Ponadczasowość. Jedno słowo i dziesiątki, setki, a może nawet tysiące skojarzeń. Pomimo lat wciąż  pozostaje niezmienne i jednocześnie aktualne. Książka Ulricha A. Boschwitza „Podróżny” jest właśnie z gatunku tych, niosących z sobą nieprzemijające przesłanie oraz prawdę, nie tracącą nic ze swej istoty. Zaginiony rękopis, który po ośmiu dekadach wciąż poraża mocą zawartych słów oraz wydarzeń, nieprzedawnionych i powtarzających się po raz kolejny. Wydawałoby się, że o nazizmie, holokauście oraz Drugiej Wojnie Światowej napisano wystarczająco dużo by ludzkość zrozumiało jaki ogrom zła miał miejsce i przede wszystkim zrobiono wszystko co tylko możliwe by taki dramat nie powtórzył się. Jednak temat jest jak najbardziej aktualny, a pamięć okazuje się nad wyraz wybiórcza. W „Podróżnym” ukazano jak rodzi się irracjonalne zło, przyjaźń zmienia się w nienawiść, pewność siebie w bezradność oraz przede wszystkim jak traci się rodzinę, dom i część swej tożsamości. Czytelnicy zagłębiają się w świecie jaki z minuty na minutę przestaje być normalny i wciąga bohatera otchłań, wydającą się nie mieć dna, oraz z jakiej nie ma wyjścia. Przymusowa peregrynacja staje się ucieczką od nieludzkiego prawa, od rzeczywistości, po części także od tego kim było się jeszcze przed momentem.





Za możliwość 
przeczytania książki 
dziękuję

środa, 10 lipca 2019

Lipcowa premiera

Premiera
30 lipca



Nowy Jork, wiek XXI. Po nagłej śmierci brata Beatrice dowiaduje się, że zostawił jej w spadku stary dom w Sienie i powierzył dokończenie badań nad zagadkową historią tego miasta. Wśród dokumentów brata Beatrice natrafia na dziennik artysty z XIV wieku: w jego freskach odkrywa własny wizerunek. Nierozwikłana tajemnica przenosi Beatrice do Sieny w przededniu wybuchu zarazy.

Siena, rok 1347. Gabriele Accorsi śni o ciemnowłosej kobiecie, która stała się dla niego źródłem inspiracji. Gdy niespodziewanie spotyka ją na jawie, jego muza okazuje się równie realna jak spisek, który zagraża nie tylko im obojgu, ale i całemu miastu. Siena i Florencja walczą o dominację, a tymczasem zaraza zbiera pierwsze żniwo. Beatrice i Gabriele, uwikłani w zdradę dzielącą dwa najwspanialsze miasta Toskanii, będą musieli zadecydować, który kraj – i wiek – wybiorą. 

wtorek, 9 lipca 2019

Złowroga przeszłość


„Blask”
Marek Stelar

Przeszłość rzadko kiedy jest zamkniętym rozdziałem i w momencie gdy daje o sobie znać  wciąga w swoje odmęty każdego kto jest pobliżu. Zbyt często jest niejasna i pełna dwuznacznych tajemnic, których wyjaśnienie stawia pod znakiem zapytania to, co było uważane za pewnik. Czy warto zagłębiać się w jej przepastnych, mrocznych, czeluściach? Czasem przypomina labirynt, pełen ślepych zaułków i co gorsza śmiertelnych pułapek, światełko na jego końcu bywa jedynie błędnym ognikiem, a nie oznaką nadziei na dobre zakończenie.

Kamień, na widok którego wielu traci zdrowy rozsądek, a w jego miejsce pojawia się złowroga żądza posiadania, nieprzypadkowo znalazł się w ręce wycieńczonego dziecka. Jego śmierć także nie była splotem nieszczęśliwego splotu wydarzeń. Robert Krugły nie zatracił człowieczeństwo, pomimo tego, co przeszedł wbrew wszystkim zamierza znaleźć sprawcę. Rok tysiąc dziewięćset czterdziesty szósty i zrujnowane miasto nie sprzyjają krokom jakie podejmuje, ale czy nie należy się to zabitemu chłopcu? Kilkadziesiąt lat później świat Agaty Prażmowskiej zaczyna chwiać się w posadach gdy odnajduje, w rzeczach pozostawionych przez ojca, coś co nie powinno w nich być. W swej prawniczej karierze przekonała się już, że pozory zbyt często bierze się za prawdę, która wcale nie jest łatwa do rozpoznania. Tym razem jednak dotyka ją to osobiście, podobnie jak i zabójstwo klientki. Czterdzieści lat wcześniej pewne morderstwo stało się początkiem rozgrywki, której scenariusz przewidywał zupełnie odmienne zakończenie. Co wspólnego mają one ze sprawą wyjaśnianą przez Prażmowską? To właśnie musi wyjaśnić szczecińska prawniczka, ale czy będzie w stanie zaakceptować odkryte fakty?

Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość jednocześnie są odrębne, ale i splatają się w życiowy węzeł, w którym ta pierwsza odciska się na tym, co będzie i  wkrótce codziennością. Marek Stelar daje temu wyraz w swoim najnowszym kryminale, nieszablonowy suspens przenosi czytelników w kilka planów czasowych, w każdym czeka sekret, być może będący elementem zagadki, stojącej również u podłoża rodzinnego dramatu. Kilka niewyraźnych śladów to wydawałoby się za mało by rozpocząć śledztwo, ale intuicja i przede wszystkim chęć poznania prawdy, jaka by nie była, okazują się niezłymi motywami. Czytający wraz bohaterami sklejają z urywków to, co wydarzyło się przed kilkudziesięcioma laty oraz z obecnymi wydarzeniami. Splot okoliczności czy zamierzone działanie? Na to pytanie trzeba poszukać bardzo głęboko w przeszłości odpowiedzi, ale czy będzie ona wiarygodna? „Blask” nie jest jedynie kryminalną historią, lecz również opowieścią rodzinnych więzach, a zwłaszcza o ty, czego nie powiedziano, ukryto i pogrzebano pod wyrzutami sumienia. Dochodzenie do tego, co faktycznie wydarzyło się kiedyś i co mogło mieć miejsce obecnie prowadzi postacie po krętych ścieżkach ludzkich pragnień, czasem mających mordercze skutki. Pisarz stara się sięgnąć do momentu gdy rodzi się zło, pokazuje jak wpływa na ludzi oraz do czego doprowadza człowieka jeśli towarzyszy mu cień przeszłych wydarzeń. 





Za możliwość przeczytania książki 
                 Dziękuję  wyd. Videograf

poniedziałek, 8 lipca 2019

Lipcowa premiera

Premiera
17 lipca


W grudniu 1951 roku Paul Dingle zaginął bez śladu w tangerskim porcie. Ponad 60 lat później, Flora Gascón podejrzewa, że był to ten sam człowiek, w którym zakochała się podczas przelotnego romansu w Madrycie. Wspólnym mianownikiem są Mgły Tangeru, powieść, która leżała na nocnym stoliku Paula.

Flora wyrusza do Tangeru, by odnaleźć autorkę książki, jedyną osobę, która może wyjaśnić jej, kim był jej kochanek i jak może go odnaleźć…
 

niedziela, 7 lipca 2019

Pierwszy raz i wcale nie ostatni raz


Przedpremierowo
 
„First last kiss”
Bianca Iosivoni

Prawdziwa przyjaźń nie zdarza się często, kiedy łączy ludzi umiejących ją docenić staje się dla nich czymś więcej niż jedynie wyższym poziomem znajomości. Czasem może zastąpić inne więzy, nie z samolubności, ale by dać oparcie i pomóc w gorszych momentach. W lepszych chwilach pozwala po prostu cieszyć się wzajemnym towarzystwem, lecz bywa i tak, że przeplata się z bardziej gorącymi uczuciami, do jakich trudno się przyznać przed samym sobą …

Luke ma określoną reputację na kampusie, w pełni zasłużoną trzeba przyznać. Doskonały sportowiec oraz podrywacz, lecz i przyjaciel, który nie pozostawia bliskich sobie ludzi w potrzebie. Z Elle zna się od samego poczatku semestru, tam gdzie ona tam i on raz vice versa. W żadnym razie nie są parą, łączy ich tylko i wyłącznie przyjaźń, chociaż reszta ich paczki stawia zakłada kiedy w końcu to się zmieni. Jednak czy warto ryzykować tak wiele dla porywu namiętności? Nie, nawet jeśli coraz mocniej czują wzajemne przyciąganie, kłopotów mają aż zanadto by jeszcze mocniej skomplikować sobie życie. Jak do tej pory udawało im się odsuwać od siebie osobiste problemy i jednocześnie nie wpaść sobie w ramiona. Jednak ostatnie tygodnie mocno dały się w znaki Elle, nie sądziła, że tak silnie uderzą w niej emocje, jakie zdawało się ma już za sobą. Niestety musi zmierzyć się ze swoją przeszłością, co otwiera jej stare rany. Luke zauważa, że przyjaciółka ma kłopoty i nie zamierza dać się zbyć dziewczynie byle jakimi wymówkami. Dzięki niemu może w trudnej sytuacji mieć u swego boku kogoś kto ją chroni i przede wszystkim rozumie. W drugą stronę to również działa, chłopak ma także zmartwienia, które po raz kolejny uderzają. Czy rozmowy i wspieranie w momentach kiedy to, co było wraca z niszczącą siłą wystarczą by mógł wrócić do normalnej codzienności? Wspólnie spędzony czas owocuje zacieśnieniem i tak mocnych więzów, które zaczynają balansować na granicy przyjaźni i czegoś o wiele bardziej gorętszego. Pytanie tylko jak długo będą się opierać uczuciom i czy warto skoczyć na głęboką wodę?

Mając dwadzieścia jeden lat świat dopiero staje otworem z dobrymi i złymi doświadczeniami. Niektórzy jednak to drugie już zdążyli poznać, z pozoru są tacy sami jak ich rówieśnicy, lecz za szaleńczymi wyskokami, imprezami i kolejnymi egzaminami na uczelni kryją się poranieni młodzi ludzie. Bianca Iosivoni zręcznie połączyła humor z wątkami obyczajowymi oraz momentem wejścia w dorosłość. Studencka rzeczywistość, przeszłość jaka pozostawiła już dotkliwe ślady, stawianie czoła podjętym decyzjom i wybór życiowej drogi, to wszystko składa się na „First last kiss”, lecz w samym centrum zainteresowanie powinni być bohaterowie i jak najbardziej są. Nie bez wad, niekiedy brawurowi i pewni siebie, czasem zagubieni, ale mający u swego boku prawdziwych przyjaciół. Właśnie przyjaźń oraz miłość stanowią motyw główny tej historii, nie brak w niej żartobliwych tonów, ale i tych poważniejszych, czasem dramatycznych. Podobnie w jak pierwszy tomie serii, pisarka splata przeszłość teraźniejszością tak by czytelnicy i przede wszystkim postacie mogli dostrzec przyszłość, w jakiej jest szansa na realizację marzeń i pójście wybraną ścieżką, lecz wcześniej muszą przepracować to, co ich zraniło. „First last kiss” jest lekturą, w której jest czas na śmiech i czas na refleksję, wątki w niej poruszane dotyczą młodszych i starszych, jedni i drudzy znajdą w niej historię dla siebie.





Premiera już 17 lipca
 

Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję 


wydawnictwu:
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar