sobota, 5 października 2013

Zbrodnie wcale nie retro

"Akuszer śmierci"
Paweł Jaszczuk


Przedwojenny Lwów kojarzy się często z dobroduszną i humorystyczną atmosferą jak z filmów ze Szczepciem i Tońciem, ale miał on również całkiem inny klimat, w jakim zbrodnie nie były niczym nadzwyczajnym i rzadkim. Mroczniejsza strona obejmowała nie tylko najbiedniejsze zakątki, ale i sięgała do najbardziej eleganckiego towarzystwa. Rok tysiąc dziewięćset trzydziesty dziewiąty nie różnił się w tym względzie od innych, chociaż napięcie polityczne były już więcej niż niepokojące, to dzień powszedni zaprzątały również bardziej lokalne sprawy. Kryminalna kronika obfitowała w doniesienia z policyjnych dochodzeń oraz opisów zbrodniczych czynów, a dziennikarze piszący do niej nie oszczędzali swoim czytelnikom obrazowych opisów. W końcu ludzka ciekawość w tym temacie nie jest wynalazkiem współczesności ...

Zamówienie garnituru rzadko kiedy wiąże się ze śledztwem, na pewno nie takiego obrotu sprawy spodziewał się Jakub Stern. Znalezienie krawca Lillego, z pętlą na szyi, w jego własnej pracowni okazuje się nie końcem historii, a raczej jej początkiem, chociaż wszystko miało mieć całkiem inny przebieg. Wystarczyło przynajmniej raz uwierzyć w to, co ludzie mówią oraz być punktualnym by nie być świadkiem, a nawet podejrzanym, w dochodzeniu o morderstwo. Jednak jak się okazało, po raz kolejny, Stern znalazł się w samym środku wydarzeń i nie był jedynie ich obserwatorem, ale także czynnym uczestnikiem. Wersja z samobójstwem byłaby do przyjęcia gdyby nie pewne szczegóły i niedawne zaginięcie wychowanicy krawca. Na brak tematów do kroniki kryminalnej dziennikarze lwowskiego "Kuriera" nie mogą narzekać, wiosenna aura okazuje się być nader obfita w zbrodnie. Śmierć krawca i zniknięcie Lei okazuje się wpisywać w prawdziwie zabójczy kalejdoskop z jakim komisarz Zięba wraz ze swoimi ludźmi próbuje sobie poradzić. Jakub Stern zauważa coś jeszcze, może to jedynie przewrażliwienie, ale zdaje się, że temat jakiego się podjął ma o wiele szerszy zasięg ... Kolejne zgony tylko utwierdzają redaktora Sterna, że podąża właściwą drogą, lecz gdzie ona prowadzi? Czasem by dostać odpowiedzi na teraźniejsze pytania trzeba sięgnąć w przeszłość, lecz ta niechętnie odsłania swoje tajemnice, podobnie jak i pewni zainteresowani. Wspólne dochodzenie policji i dziennikarzy nie wchodzi w grę, szczególnie, że ci drudzy niekiedy zbyt szybko wyciągają wnioski, ale wzajemne uzupełnianie braków informacyjnych już nieraz zdało egzamin ...

Co stało się z Leą? Na co przeznaczał znaczne zarobki Lille? Gdzie doprowadzi Sterna pragnienie rozwiązania zagadki śmierci znanego, lwowskiego, krawca? Czy tym razem wycieczka do kryminalnego podziemia nie okaże się mieć zbyt wysokiej ceny? Przekraczanie granic bywa zgubne, lecz gdy rozwiązanie zagadki wydaje się być na wyciągnięcie ręki trudno słuchać logiki. Rozsądek podpowiada ostrożność, lecz intuicja dziennikarska każe podążać za tropem, chociaż dla niektórych okazał się on prawdziwie zabójczy ...

Lwów przedwojenny to nie Chicago Ala Capone, ale daleko mu również do miana spokojnej oazy. Pocztówki w kolorze sepii pokazują jedną z twarzy tego miasta, inną widzi się w "Akuszerze śmierci", jedna i druga są fragmentami większej panoramy, w jakiej są jasne i mroczniejsze elementy. Paweł Jaszczuk po raz kolejny wraca do postaci lwowskiego dziennikarza Jakuba Sterna oraz komisarza Zięby. Rok tysiąc dziewięćset trzydziesty dziewiąty jeszcze nie jest synonimem początku wojennej zawieruchy, ale autor nie dystansuje się od historycznego tła i tego, czym żyli mieszkańcy Lwowa i nie tylko oni. Kryminał retro autorstwa Pawła Jaszczuka odkrywa mroczniejszą stronę ludzkiej natury, w jakiej często trudno doszukać się jaśniejszych składników. "Akuszer śmierci" to prawdziwy kryminał noir, każdy z bohaterów dostrzega ciemne strony swojego umysłu, a zbrodnia zostawia w nich na zawsze swój ślad. Autor nie ucieka się do niedopowiedzeń, śmierć to nie jedynie blady cień, majaczący się gdzieś w oddali, podobnie przedstawiony jest ból i zdrada, rzeczywistość tak zbrodni jak i emocji bohaterów oddano bez półprawd. Czytelnik jak cień podąża za książkowymi postaciami, towarzyszy im podczas poszukiwań rozwiązania kryminalnej zagadki by w końcu odkryć twarz zbrodniarza i motyw, jaki kierował nim nie tylko podczas zbrodni.
 
Za możliwość przeczytania książki Dziękuję:





 


piątek, 4 października 2013

Nowości i zapowiedzi na październik

Na jesienną pogodę najlepsza jest dobra lektura :)



Pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia białej ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo - starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i z prawością mających niewiele wspólnego, słabych i silnych.
Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym.
Z dnia na dzień ta zamknięta społeczność zaczyna się rządzić własnymi, twardymi prawami, które szybko wyznaczają role ofiar i oprawców, poddanych i panów. I tylko jedna osoba wie, że nie wszyscy są ślepi.
Ta powieść jest wstrząsającym i głęboko przenikającym czytelnika studium kondycji ludzkiej.






Singielka, lat trzydzieści trzy, wciśnięta we wściekle różową suknię druhny. W dodatku całe miasto chce wyswatać ją z pierwszym lepszym facetem, który może się pochwalić porządnym ubezpieczeniem zdrowotnym... Kto uratuje Sadie Hollowell przed tym koszmarem? Wszyscy mieszkańcy Lovett, małego miasteczka w Teksasie, wiedzą, że Sadie od zawsze miewała specyficzne pomysły. Po ukończeniu liceum wpadło jej na przykład do głowy, żeby uciec z rodzinnych stron najdalej, jak się da i zostawić swojego biednego tatę własnemu losowi. A teraz, po powrocie, postanawia, że wybierze się na wesele kuzynki z przystojnym nieznajomym o imponującej muskulaturze. Lepszy już ktoś całkiem obcy niż jeden z frajerów, z którymi kiedyś się umawiała. Vince Haven ciężko zapracował sobie na swój obecny wygląda, służąc w Afganistanie jako marynarz elitarnej jednostki SEAL. Przyjechał do Lovett odwiedzić zwariowaną ciotkę, właścicielkę stacji benzynowej. I zanim udaje mu się uciec z tej dziury, kobieta składa mu propozycję nie do odrzucenia. Może więc zostanie w Lovett trochę dłużej, niż planował ...

 Julia, właścicielka dużej warszawskiej firmy PR-owej, prowadzi ustabilizowane życie samotnej trzydziestopięciolatki. Nieliczne wolne chwile, których nie poświęca pracy, spędza w swoim eleganckim apartamencie na Kabatach, na ogół sama, ponieważ kolejne związki z mężczyznami szybko się kończą. Pozornie szczęśliwe życie przerywa wypadek samochodowy, w którym giną jej rodzice. Julia musi zaopiekować się Klarą, młodszą "siostrą", która naprawdę jest jej córką...
 Jadąc zlikwidować rodzinny dom na Pojezierzu Brodnickim, sprzedany przez rodziców tuż przed ich tragiczną śmiercią, Julia będzie musiała stawić czoło demonom przeszłości i wyzwaniom przyszłości. Czy uda jej się ułożyć nowe relacje z Klarą? Czy prawda zawsze jest najważniejsza? Czy ludzie, których spotka na prowincji, zmienią coś w jej życiu?



XVII wiek. Czas strachu, kiedy to berberyjscy piraci przemierzają wody Morza Śródziemnego polując na nieszczęśników wystawianych później na targach. W takiej scenerii rozgrywa się historia Wardy, młodej, wyemancypowanej Maltanki, którą porzuciła jej własna rodzina, a los powiódł przez niegościnną Afrykę i wzburzone morza, podważając jej wiarę w Boga i w drugiego człowieka.







 Jan Fabel znowu ma kłopoty. Jego partnerka oczekuje głębszego zobowiązania, zaś jego córka zamierza wstąpić do policji, za co jego była żona ma do niego pretensje. Jakby tego było mało seryjny morderca kobiet zwany Aniołem z St. Pauli dał znak życia po dziesięciu latach milczenia. W dzielnicy czerwonych latarni znaleziono angielską gwiazdę pop zmarłą wskutek kilku pchnięć nożem. Okazuje się, że ma to pewien związek z serią pozornie niepołączonych ze sobą wydarzeń: morderstwem dziennikarki w Norwegii, śmiercią serbskiego gangstera oraz długo zapomnianym projektem powziętym u szczytu Zimnej Wojny, w którego skład wchodziła świetnie wyszkolona grupa zabójczyń znanych pod kryptonimem Walkirie.



 
Siri jest psychologiem i psychoterapeutką. Pomaga ludziom docierać do najgłębszych zakamarków duszy, a oni wyjawiają jej swoje najmroczniejsze tajemnice. Pewnego dnia w zatoce nieopodal swojego domu Siri znajduje ciało jednej z pacjentek. Gdy policja odkrywa list, który dziewczyna napisała przed śmiercią, cały świat Siri wali się w gruzy. Czy naprawdę jest taką nieudolną terapeutką? A może jest jakieś inne wytłumaczenie, które czai się w ciemnościach?

  




 W mglisty listopadowy wieczór Marta, mieszkanka krakowskiego Kazimierza, spotyka po drodze do domu sześcioletniego chłopca, Adriana. Jedyne, co go interesuje, to niesiony przez nią pakunek z pączkami...
 Właśnie tego dnia Marta wyłączy na chwilę nieoceniony mechanizm obronny, zwany zdrowym rozsądkiem, i podąży za głosem serca. Ktoś postronny mógłby to nazwać szaleństwem.
 A jednak...
 Przypadkowe spotkanie dorosłej kobiety i dziecka może postawić dom na głowie, zniszczyć jedną miłość i wskrzesić inną, przepędzić demony z przeszłości. Obudzić odwagę, dać wolę walki i radość życia. Ale też wpędzić człowieka w czarną rozpacz… Żeby się o tym dowiedzieć, trzeba jednak podjąć ryzyko.


David Raker po śmierci żony odchodzi z redakcji i zostaje prywatnym detektywem. Jego specjalność: poszukiwanie osób zaginionych. Podejmuje się spraw beznadziejnych, pozbawionych jakichkolwiek punktów zaczepienia - zaginięć, których nie wyjaśniły nawet trwające wiele miesięcy policyjne śledztwa. W rzeczywistości za każdym z tych przypadków kryje się coś znacznie gorszego: zbrodnia, seria przerażających zbrodni albo spisek.

W trakcie dochodzenia David naraża się na śmiertelne niebezpieczeństwo i nierzadko sam wchodzi w konflikt z prawem.




Jeden niszczycielski żywioł,
trzej groźni zbrodniarze.

Potężna nawałnica, którą przyniósł prąd strumieniowy z Kanady, przetaczająca się przez USA, zyskała przydomek Alberta Clipper. Jest początek października, a burza z furią atakuje Stany Zjednoczone od Illinois po Florydę, gdzie zderza się z tropikalnym niżem, ponownie rusza na północ i sieje spustoszenie na Wschodnim Wybrzeżu. W samym centrum wichury, ulewy i śnieżycy detektyw Mary Catherine Riggio, agentka FBI Maggie O`Dell i porucznik Taylor Jackson muszą stawić czoło nie tylko żywiołom, ale przede wszystkim trzem groźnym zbrodniarzom.

czwartek, 3 października 2013

Mazurskie opowieści

"Oplątani Mazurami"
Katarzyna Enerlich


Mazury to dla mnie kraina tysiąca jezior, wschodów i zachodów słońca oglądanych z leśnej polany, chwil spędzonych na zabawie i wieczorów spędzanych przy blasku ogniska. Wspomnienia ludzi, dla których mazurska ziemia to o wiele więcej niż kilkanaście dni letniego wypoczynku, mają o wiele ciekawsze i przede wszystkim głębsze barwy. Obraz zawiera wiele elementów, mniejszych i większych, które nie zawsze od razu są zauważane, ale ich obecność dodaje koloru do i tak niezwykłej panoramy.

"Oplątani Mazurami" to kilkanaście opowiadań sięgających do przeszłości, tej bardziej odległej i bliższej, w jakiej splatają się pojedyncze ludzkie losy z dziejową zawieruchą, a to co ich łączy to właśnie tytułowe Mazury. Każda opowieść jest inna i skłania do odmiennych refleksji, bo chociaż poruszane tematy mogą się niekiedy wydawać zwyczajne kryją w sobie więcej niż początkowo wydawało się.

Czasem nie docenia się tego, co wydaje się oczywiste i wiedzą o tym wszyscy, ale prawda zawarta w tych słowach dociera do człowieka najczęściej wtedy, kiedy już zostało zbyt mało czasu, by docenić to, co najważniejsze. Miłość rodziców do dzieci i odwrotność tego uczucia bywa pomijana, spychana na dalszy plan, przecież jest tyle ważniejszych rzeczy jakimi trzeba się zająć. Niektórzy po latach przekonują się o jej sile i co stracili nie chcąc dać szansy sobie i innym jej doświadczenia. Podobnie jest z prawdziwą bliskością pomiędzy ludźmi, ona nie zawsze wynika z więzów rodzinnych, niekiedy toefekt po prostu zwyczajnych gestów, bezinteresownego zainteresowania się kimś, kto potrzebuje pomocy, lecz nie prosi o nią. Ile obietnic zostało danych, ale nie doszło do ich wypełnienia? Ich liczba jest niewiadoma, wiele bywa zapominanych, inne czekają na odpowiednią chwilę by przypomnieć o sobie, jednak czy jeszcze są aktualne? Rozczarowanie i zadane rany wydają się być dobrym powodem by odciąć się od kogoś, szczególnie kiedy druga strona nie przejawia chęci kontaktu. W ten sposób utracić można coś, czego nie jest się świadomym, a co jest czymś cennym - korzenie i dziedzictwo, nie zawsze życie pozwala nadrobić stracony czas.

"Oplątani Mazurami" to zbiór osiemnastu opowiadań, których akcja toczy się na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, tłem dla niej jest mazurska ziemia. Bohaterami są ludzie, jacy na chwilę,dłuższą lub krótszą, zawitali w te okolice, a one już na zawsze pozostały w nich, nawet gdy od lat nie mają już z nimi kontaktu. Starsi, młodsi, kobiety i mężczyźni, dzieci, każdy z nich opowiada swoją historię, unikatową, pełną emocji i skłaniająca do refleksji. Katarzyna Enerlich w opowiadaniach przedstawia świat jaki czasami już odszedł lecz powrót do niego jest możliwy dzięki wspomnieniom i starym fotografiom. Niekiedy można ocalić od zapomnienia to, co przetrwało zawirowania dziejów lub odkryć na nowo co zostało pogrzebane przez ludzką niepamięć. Mazury to nie tylko piękne krajobrazy, ale również ludzie, będący lub są ich mieszkańcami i właśnie w tym miejscu przeżywają smutki i radości.



środa, 2 października 2013

ZABAWA Z SHERLOCKIEM

ZABAWA Z SHERLOCKIEM
Tym razem czeka na Was zabawa z Sherlockiem i Jupinem. Do zdobycia są dwa premierowe egzemplarze książki pt. Sherlock, Jupin i ja; autorstwa Irene Adler ufundowane przez Wydawnictwo Zielona Sowa.
Wystarczy odpowiedzieć na pytanie:
Kto stworzył postać Sherlocka Holmesa?
Poprawną odpowiedź prosimy przesłać na adres: konkurs@polskieksiegarnie.pl
Zabawę zaczynamy: 01.10.13. godz. 18:00
A kończymy: 4.10.13 godz. 23:59
Wyniki ogłosimy: 5.10.2013
Zapraszamy do zabawy! 

U Nas Zabawy odbywają się na zasadach „fair play”, dlatego prosimy zapoznać się z Regulaminem (na stronie
www.polskieksiegarnie.pl).

Organizatorzy: Polskie Księgarnie i Wydawnictwo Zielona Sowa

wtorek, 1 października 2013

Podsumowanie września czyli trzeci kwartał minął

Wrzesień jak zwykle minął zbyt szybko 
i niestety przyniósł tylko 11 opublikowanych recenzji:

"Niebo i ziemia", Nora Roberts, recenzja
"Bo we mnie jest ac", Joanna Skrzypczak, recenzja
"Chłopcy. Bangarang" Jakub Ćwiek, recenzja
"Przystań wiatrów" George R.R. Martin, Lisa Tuttle, recenzja
"Testament Eleonory" Artur Daniel Grabowski, recenzja
"Trup z Nottingham", Sasza Hady, recenzja
"Sekretne życie Józefiny" Carolly Erickson, recenzja
"Ostatnia spowiedź. Tom II" Nina Reichert, recenzja
"Łatwopalni" Agnieszka Lingas-Łoniewska, recenzja
"Córka Stalina" Elwira Watała, recenzja
"Puder i pył", Zbigniew Białas, recenzja

poniedziałek, 30 września 2013

Koniec miesiąca z nowościami :)

Coś na koniec miesiąca z księgarskiej półki:

 
Od góry:
 
Lesław Furmaga "Upadek Nikodema Dyzmy", wyd. Novae Res
Frances i Ginger Park "Życie jest słodkie", wyd. WNK
Anna J. Szepielak "Młyn nad Czarnym Potokiem", wyd. WNK
Fiorella De Maria "Nazawsze wygnańcy", wyd. Promic


sobota, 28 września 2013

Czar retro opowieści

"Puder i pył"
Zbigniew Białas


W historiach retro ważną rolę pełnią miejsca, to dzięki nim klimat nabiera autentyczności i pozwala podczas lektury przenieść się w czasy, które według kalendarza dawno już przeminęły, lecz ich urok wciąż jest aktualny. Londyn, Wiedeń, Berlin, Paryż, a z rodzimych miast prym wiodą Warszawa, Wrocław i Kraków w takich opowieściach. Wiadomo dlaczego - znane budowle i ulice nadają autentyczności, a gdy do tego dodać sławnych ich ówczesnych mieszkańców i anegdoty to wybór właśnie tych, a nie innych punktów, nie wydaje się niczym dziwnym. W takich okolicznościach Sosnowiec wydaje się ubogim krewnym metropolitalnego kuzynowstwa i jakoś trudno powieść w stylu retro wyobrazić sobie w takim tle. A gdyby jednak pokusić się i umiejscowić właśnie ją na sosnowieckiej ziemi? Kto mógłby się pojawić w roli bohaterów? Może hollywoodzka gwiazda i przyszły gwiazdor?

Rok tysiąc dziewięćset osiemnasty zapisał się w historii zakończeniem wojny światowej, która za niedługo będzie nazywana pierwszą, odzyskaniem niepodległości przez Polskę i ... rozpoczęciem przerwanego śledztwa w sprawie Alojzego Korzeńca. To czego carska policja nie umiała wyjaśnić pozostało w spadku nowym stróżom prawa, chociaż ci drudzy i bez tej zbrodni ręce mają pełne roboty. Końcówka drugiej dekady dwudziestego wieku obfitowała w wiele przełomowych wydarzeń, nie ominęły one również Sosnowca i jego obywateli, a nawet przyjezdnych. Status miasta przygranicznego ma swoje wady i zalety, niewątpliwym plusem jest możliwość poznania ciekawych ludzi, takich jak przykładowo znanej aktorki, a o minusach lepiej nie myśleć, szczególnie gdy w ich wyniku można cieszyć się towarzystwem pięknej kobiety ... Jednak najważniejsza jest przecież zbrodnia, to od niej wszystko się rozpoczęło cztery lata temu i nadszedł czas by w końcu odkryć tożsamość sprawcy. Kto, jak nie Walerian Monsiorski,redaktor naczelny opiniotwóczych "Iskier"? Z jego zdaniem liczy się przecież sam Heinrich Dietel, znany również jako król wełny, a że szanowny dziennikarz już cztery lata temu był na tropie i to wielce obiecującym, to i teraz tylko kwestią czasu jest finał śledztwa!

Jednak nie samym mordem Sosnowiec żyje, przecież tyle dzieje się wokoło: po pierwsze w polityce - tuż za miedzą powstanie na Śląsku, po drugie życie prywatne również przynosi wiele zmian, a po trzecie ... nie można zapominać o zabójcy, który jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Rok tysiąc dziewięćset dziewiętnasty zapowiada się więc jeszcze bardziej intrygująco niż jego poprzednik, szczególnie, że niewolnica zmysłów vel Apolonia Chałupiec vel Pola Negri na dłużej zagościła nad Czarną Przemszą, no, a na tym jeszcze nie koniec. Janek też ma swoje cele do zrealizowania, tylko doba za krótka by wszystko pogodzić, najważniejsza jest nauka śpiewu i działalność niepodległościowa, szczególnie, że to pierwsze zachwyca prawie wszystkich ... Czyżby szykowały się narodziny gwiazdy, a raczej gwiazdora? Sam Klandestyn Bizukont, autor powieści sentymentalnych w odcinkach, nie wymyśliłby takiego rozwoju sytuacji, chociaż jego wyobraźnia wcale przecież nie należy do ograniczonych! Również redaktor Monsiorski ma w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości wcale nie skromny udział. Z jednej strony osobiste życie, z drugiej dochodzenie, oba ze sobą są ściśle związane i zajmujące cały czas szanownego pana Waleriana, jaki będzie tego wynik?

Okazuje się, że czasem miejsca znane okazują się mieć całkiem inne oblicza niż mogłoby się wydawać, szczególnie gdy patrzy się w ich przeszłość. Książka Zbigniewa Białasa "Puder i pył" przenosi czytelnika w klimat prawie sprzed wieku, w sam środek zawieruchy powojennej, porozbiorowej, rewolucyjnej - tak w polityce jak i społecznej, w jakiej i wątek kryminalny ma swoje miejsce. W takiej składance motywów można by sądzić, iż opowieść będzie przypominać pogmatwanie z poplątaniem, lecz nic błędnego, a duży w tym udział bohaterów. Trzeba przyznać, że Sosnowiec nie kojarzył mi się z powieścią retro, ale okazało się to błędnym założeniem. Gród nad Czarną Przemszą może być równie ciekawym tłem dla obyczajowo-sensacyjnej historii jak Wrocław, Warszaw czy Kraków. Czytelnik, nie znający w ogóle topografii miasta, wcale nie będzie zagubiony w opowiadanej historii, w jakiej odgrywa ono główną rolę, zasługa autora w umiejętnym przedstawieniu jemu znanych miejsc osobom postronnym jest niewątpliwa. Pozostają jeszcze lub aż postacie, niektóre autentyczne, inne fikcyjne, a tożsamość pewnych od razu budzi skojarzenia, wszystkie mające też jedną cechę wspólną - zapadają w pamięć dzięki barwnie oddanym cechom charakteru i nie tylko. "Puder i pył" stanowi świetną lekturę o ludziach, miejscach i czasach, jakie z jednej strony dawno już pokryło zapomnienie, a z drugiej o takich, które na nowo wkraczają do współczesności. Może to jeszcze nie koniec perypetii redaktora Monsiorskiego, Klandestyna Bizukonta i utalentowanego Janka?


Za możliwość książki Dziękuję:





czwartek, 26 września 2013

Czas deklaracji

"Ostatnia spowiedź. Tom II"
Nina Reichert


Kiedy można powiedzieć, że nasz świat rozpadł się na milion kawałków, jakich nie da się już nigdy poskładać? W sytuacji kiedy osoba, którą się kocha upada postrzelona i z każdą sekundą życie zdaje się z niej uciekać? A może w momencie gdy padają oskarżenia o zdradę, jakiej nie było? Albo jest to chwila ujawnienia czynu, rzucającego mroczny cień na uczucie, wydawające się  do tej pory bez skazy? Co zrobić z bólem odczuwanym nieustannie, bezsilnością odbierającą nadzieją na lepsze jutro i wspomnieniami wciąż powracającymi i rozdrapującymi na nowo głęboko zadane rany? Uciec od tego co jeszcze do niedawna było najważniejsze, ale dokąd, jeżeli przed oczyma ma się obrazy niedawnego szczęścia? Jak przetrwać następną godzinę, dzień, tydzień jeżeli nie ma nikogo i niczego służącego wsparciem?

Obraz Brade`a upadającego na scenę i powiększającej się krwawej plamy na jego ubraniu Ally nie zapomni do końca życia.Nie tak miał się skończyć ten dzień, a kolejne również powinny być zupełnie inne. Jednak zamiast szczęścia u boku ukochanego całkiem inne emocje stały się udziałem dziewczyny i wspólnych przyjaciół. Szpital, czuwanie przy łóżku, czekanie na to,co powiedzą lekarze, i tak bez wytchnienia, aż do chwili gdy kolejny cios uderza w młodą kobietę. Dlaczego padły takie słowa z ust człowieka, którego kocha się tak mocno? Czy jeden nic znaczący gest może zniszczyć prawdziwą miłość? Przecież tamto wydarzenie należy do przeszłości i w ogóle się nie liczy ... lecz czy na pewno tak jest? Ktoś może zapatrywać się inaczej to, co miało miejsce. Toma i Bradina łączą braterskie więzy, do tej pory wydawało się nierozerwalne, ale teraz ... teraz wszystko wygląda inaczej. Ustąpienie miejsca temu drugiemu wydaje się jedynym rozwiązaniem, chociaż czy naprawdę trzeba zrobić krok w tym kierunku? Ally nie ma już nic do stracenia, prawda jest tylko jedna, lecz czasem różnie się ją postrzega. Kilka rzuconych zdań wystarczy by miłość zamienić w cierpienie, czy szczera rozmowa pozwoli powrócić szczęściu? Życie w blasku fleszy nie zawsze jest sielanką, szczególnie gdy ukrywa się coś, co może zagrozić sukcesowi, zachowanie tajemnicy nie jest łatwe, ale innego wyjścia nie ma ... Sekrety mają to do siebie, że nawet te najlepiej strzeżone w końcu wychodzą na jaw, a wtedy rusza lawina wydarzeń, jaką trudno zatrzymać, pozostaje po niej ślad zniszczonych więzi.

Miłość podobno przenosi góry, zaufanie pozwala pokonać każdą przeszkodę, gdy ma się wsparcie bliskich ludzi nie ma takiej trudności, która mogłaby zagrozić odzyskanemu szczęściu. Ale kiedy w grę wchodzi ambicja, zazdrość, niespełnione uczucie czy nie jest naiwnością wierzyć w przyszłość pełną radości? Przed Bradem kolejne trasy koncertowe, Ally poznaje blaski i cienie życia z gwiazdorem, jak potoczą się ich wspólne losy? Do tej pory wychodzili zwycięsko z każdego kryzysu, ich los maluje się w jasnych barwach, co jednak z przeszłością będącą wciąż nie zamkniętym rozdziałem? Może nadchodzi czas na ostatnią spowiedź?

Druga część historii o Ally i Brade`inie rozpoczyna się w tym samym momencie, w jakim zakończył się pierwszy tom. Opowieść o zwykłej dziewczynie i gwieździe rocka toczy się dalej i nie brak w niej kolejnych zwrotów w fabule, chociaż mogłoby się wydawać, że zakończenie i jednocześnie początek mogły wyczerpać pulę zakrętów akcji. Autorka jednak nie poprzestała tylko na wątku zainicjowanym w poprzedniej książce, serwuje czytelnikom, a przede wszystkim bohaterom, kolejne problemy do rozwiązania, które nie zawsze jest zadowalające dla wszystkich zainteresowanych. Uczuciowy trójkąt i to nie jeden nie pozwala być do końca pewnym co jeszcze przed postaciami. Przeszłość okazuje się również ważnym motywem, w niej ścieżki postaci mają swój początek, a teraźniejszość i przyszłość są w dużej mierze jej konsekwencją. Zakończenie drugiego tomu tak inne od poprzedniej części okazuje się dawać do myślenia, że spokój jest tylko pozorem, za jakim kryje się coś przeciwnego.





środa, 25 września 2013

Stosik środowy czyli skrzynka listowa i sąsiedzi


Okazuje się, że skrzynka pocztowa czasem 
okazuje się ciut za mała, ale od czego są dobrzy sąsiedzi :)


Od góry:

Agnieszka Lingas-Łoniewska ""Łatwopalni", wyd. Filia i CPA
Agnieszka Lingas-Łoniewska "Obrońca nocy", wyd. Novae Res i CPA
C.J. Daugherty, "Dziedzictwo", wyd. Otwarte i dlaLejdis.pl
Nina Reichter "Ostatnia spowiedź. Tom II", wyd. Novae Res
Katarzyna Enerlich "Oplątani Mazurami", wyd. MG
Zbigniew Białas "Puder i pył", wyd. MG i CPA
Artur Szrejter "Wielka wyprawa księcia Racibora", Instytu Wydawniczy Erica

Dziękuję :)

poniedziałek, 23 września 2013

Córka wodza

"Córka Stalina"
Elwira Watała


Są tytuły książek nic nie mówiące i takie, które zdradzają wiele z treści, "Córka Stalina" - te dwa wyrazy mówią wszystko, ale czy tak jest naprawdę? Szczególnie nazwisko wydaje się się odkrywać główny motyw, cień rodzica zdaje się zakrywać zupełnie postać tytułowej bohaterki. Kto faktycznie jest pierwszoplanowym aktorem w tej opowieści? Córka czy ojciec? Każde z nich zapisało się w historii, chociaż jedno z nich wydaje się być tylko nic nie znaczącym dodatkiem, jaki przypomina się przy okazji i to na dodatek nie każdemu. A może to opinia nie uzasadniona? Kim była Swietłana Allilujewa?

Okres Związku Radzieckiego nasuwa jednoznaczne skojarzenia, terror, czystki, masowe egzekucje, w takich czasach upływa dzieciństwo jedynej córki, chociaż nie jedynego dziecka, Józefa Stalina. Ale świat Swietłany jest daleki od tego czym żyją miliony ludzi. Można powiedzieć, że dzieci nie zawsze są świadome tego co dzieje się wokół nich, bo dorośli ukrywają przed nimi zło. Okazuje się jednak, że wcale nie zawsze są pod parasolem ochronnym, czasem to czyją jest się córką lub synem okazuje się mieć kolosalne znaczenie i nawet kiedy lata dziecinne przeminą nadal kwestia ta jest istotna dla wielu. Urodzenie się w rodzinie wodza, tyrana, oprawcy, polityka, często z góry wyznacza miejsce w społeczeństwie i drogę życiową. Swietłana dorastała w warunkach o jakich większość jej rówieśników nie śniłaco , więcej nie zdawało sobie sprawy nawet, że takie dzieciństwo jest możliwe. Przebywanie z najważniejszymi ludźmi w Związku Radzieckim było dla dziewczynki codziennością, wujkowie i ciocie nosili nazwiska takie jak Beria i Mołotow, ich dzieci były towarzyszami zabaw i znajomymi ze szkoły. Z jednej strony dostatek materialny, ukochana niania, wakacje spędzane na daczy, beztroskie zabawy z przyjaciółmi, z drugiej rodzice zajęci swoimi sprawami, wczesna śmierć matki i zerwane więzy rodzinne.

Dorastanie w cieniu Stalina było piętnem dla całych pokoleń, naznaczone nim było również życie jego dzieci, każde z nich odczuło to inaczej. Wydaje się, że wszystko to oczywiście miało wpływ na kształtowanie się charakteru, ale przecież nie ona jedna dorastała w tamtych czasach. Jednak jedynie ona była córką tego, a innego człowieka, z jej otoczenia też znikali ludzie, czasem z dnia na dzień stawali się wrogami ludu lub wracali z łagrów całkowicie złamani fizycznie i psychicznie. Żyła w przeświadczeniu, iż wszystko co ich spotkało było zasłużone i na pewno nie wydarzyło się z winy, czy też za wiedzą, jej rodzica. Upływ lat i wychodzące na światło dzienne nowe fakty nie wpływały na poglądy Swietłany, ale za to zmieniały stosunek otoczenia do niej. Czerwona księżniczka nie doświadczyła losu jaki był udziałem innych, których bliscy stracili wpływy czyli obozu pracy, długoletniego więzienia lub nawet wyroku śmierci. Jednak piętno Stalina nie zostało zapomniane przez elity polityczne. Utrata części przywilejów i pozycji było dotkliwym ciosem, lecz coś jeszcze położyło się cieniem, a raczej było największą klątwą w życiu Allilujewej, z jakiej nie zdawała sobie sprawy lub raczej nie chciała przyjąć jej do świadomości. Nawet już jako dorosła, a nawet bardzo dojrzała kobieta, wciąż wierzyła w mit stworzony przez ojca, chociaż przecież miliony ludzi również podzielało tę wiarę. Ucieczka od legendy przybrała dosłowną formę, lecz nazwisko stanowiło nie przeszkodę, a przepustkę do życia na Zachodzie. Dlaczego więc uciekać, jeżeli nic się nie zmienia oprócz miejsca pobytu? Odpowiedź ukryta jest w postaci, której życie przypomina prawdziwy szekspirowski dramat,  w jakim nie brak rodzinnych tragedii, śmierci, zdrad, zawiedzionych uczuć i nieustannego szukanie egzystencjonalnej ścieżki kryjącej wejście, pytanie tylko do czego?

Książka Elwiry Watały to nie jedynie biografia w formie zbioru dat i odpowiadającym im wydarzeń. Raczej lepiej "Córkę Stalina" oddają słowa: kronika ludzi oraz epoki, której demony wciąż jeszcze są obecne w teraźniejszości. Autorka nie skupia się jedynie na tytułowej bohaterce, lecz przedstawia również bardzo szeroką panoramę historyczną, bez niej wątki biograficzne straciłyby bardzo dużo na swej wymowie. Kilkadziesiąt lat i kobieta wymykająca się potocznym schematom, ale i też sobie samej. Rozbite małżeństwa, ucieczki z i do Związku Radzieckiego oraz więzy rodzinne oparte na odrzuceniu. Kim więc była Swietłana Allilujewa? Jedno jest pewne - córką Stalina, reszta to plątanina emocji, niezmąconej wiary w człowieka, utraconych marzeń, zawiedzionych nadziei - swoich i innych oraz krwi i śmierci ...


Za możliwość przeczytania książki Dziękuję  wyd. Videograf II

piątek, 20 września 2013

Przedpremierowo "Łatwopalni" Agnieszki Lingas - Łoniewskiej

"Łatwopalni" 
Agnieszka Lingas - Łoniewska

„Kochać, jak to łatwo powiedzieć
Kochać, to nie pytać o nic
Bo miłość jest niepokojem,
Nie zna dnia, który da się powtórzyć.[1]

 ... Ale nim padnie słowo kocham zazwyczaj jest wiele chwil niepewności, a emocje grają pierwsze skrzypce. Miłość nie zawsze jest łatwa i prosta, czasem jest jak jazda kolejką górską - od euforii po momenty kiedy serce zamiera ze strachu, pełna nagłych zakrętów i niespodziewanych ścieżek. Jednak kiedy jej brak człowiek czuje się niepełny, gdy nagle zniknie z życia pozostawia po sobie zawsze ślad. Dopóki nie zazna się jej siły łatwo ją lekceważyć, po niej świat nie jest już taki sam. Łatwo rozpala uczucia i zmysły, czasem pozostawiając po sobie zgliszcza, a czasem pozwalając wreszcie dostrzec to, co wcześniej skrywało się głęboko w sercu.
Małe miasto ma swoje plusy i minusy, życie w nim podlega o wiele surowszym zasadom niż w metropoliach gdzie jest się anonimowym. Każdy krok jest oceniany, analizowany, a od werdyktu samozwańczego trybunału nie ma odwołania. Łatwiej jest żyć w zgodzie z niepisanymi prawami niż przeciwstawiać się im. Ale czasem nadchodzi moment, że taka atmosfera zaczyna uwierać i potrzebny jest jedynie zapalnik by rozpocząć całkiem nowy życiowy rozdział. Monika doskonale znała niepisane prawa miejsca w jakim mieszkała, wiedziała co grozi za złamanie ich, lecz czy tylko to powstrzymywało ją od zerwania z nimi? Jako nauczycielka, dobra córka, oddana przyjaciółka nigdy nie naraziła się nikomu, zbyt dobrze pamiętała lekcję udzieloną jej przez kogoś kogo obdarzyła uczuciem. Jednak pojawienie się Jarka zmienia tak wiele, chociaż na pozór jest jedynie kolejnym człowiekiem, który pojawia się na krótko w jej miasteczku. Kolorowy ptak, z kategorii tych, jakie podziwia się z daleka, wyróżniający się w tłumie szarych wróbli, ale i szybko opuszczający zapomniane miejsce. Dwoje różniący się całkowicie od siebie ludzi, lecz od początku coś przyciąga ich do siebie - nieuchwytna więź, uczucie, że właśnie ten, a nie inny człowiek może odmienić wszystko, jednocześnie lęk i chęć zrobienia czegoś zupełnie odmiennego niż do tej pory. Przed obojgiem otwiera się całkiem inny świat, barwny, pełen wrażeń, lecz czy nie są to jedynie ulotne chwile? Jarek to mężczyzna z przeszłością, skrywający bolesną tajemnicę i ranę niezabliźnioną, a raczej wciąż przez niego rozdrapywaną. Monika wie jak bolesną lekcję może dać miłość. Ale czy można ugasić płomień uczucia, który już zdążył się rozpalić w dwóch sercach? Sama miłość to za mało, potrzebna jest jeszcze wiara w nią i w siebie samego, jest wyzwaniem, które wymaga czasem odcięcia się od przeszłości, czy Jarek będzie umiał i chciał wybrać przyszłość?

„Kochać, jak to łatwo powiedzieć.
Kochać, tylko to więcej nic .
W tym słowie jest kolor nieba,
Ale także rdzawy pył gorzkich dni.”[2]

Ktoś jeszcze dostaje drugą szansę i zamierza ją wykorzystać, wie już, że los rzadko kiedy pozwala naprawić dawne błędy ...
On, ona, on, uczuciowy trójkąt, w jakim iskrzy się od emocji, niewypowiedzianych słów, cichych deklaracji i wielu rozterek. Łatwo zagubić się w uczuciach, a gdy przeszłość nadal jest ważna wprowadza zamieszanie  w tym co nowe, ale i tym co już wydawało się, że należy do zamkniętego rozdziału. Monika poznała słodko - gorzki smak miłości, dostało również od losu inny prezent, taki, który wymaga od niej by skupiła się na nim, bo wszystko inne schodzi przy nim na dalszy plan.
"Łatwopalni" to nie prosta bajka o miłości, w jakiej wątki są przewidywalne, a koniec to jedynie zgrabne podsumowanie. Ten, kto szuka łatwej powiastki, podobnej do innej, nie znajdzie jej w książce Agnieszki Lingas - Łoniewskiej. Jednak dla każdego kto chce poznać historię w jakiej nic nie jest oczywiste, a najmniej zakończenie, "Łatwopalni" będą lekturą w jakiej odnajdzie niebanalne wątki i bohaterów, opowiadających opowieść o wielu twarzach miłości. O uczuciach napisano wiele wierszy, piosenek, powieści, jednak jej prawdziwą twarz rzadko komu udaje się pokazać, ponieważ rysuje się na niej wiele emocji, nie zzawsze dostrzeganych przez wszystkich. Agnieszka Lingas - Łoniewska umiała użyć odpowiednich słów, jak malarz pędzla, by oddać w niezwykle plastyczny sposób uczuciowy portret ludzi oraz chwilowe wrażenia, w jakich nie brak gwałtownych namiętności, pięknych wspólnych chwil, ciemnych barw samotności i jasnych kolorów towarzyszących nadziei. "Łatwopalni" to nie jedynie książka o miłości, lecz również o kobiecie i mężczyźnie, których połączyło to, czego nie oczekiwali ...

„Kochać, jak to łatwo powiedzieć.
Kochać, to nie pytać o nic.
Bo miłość jest niewiadomą,
Lecz chcę wiedzieć, czy wiary starczy mi.”[3]



[1] „Kochać” , autor tekstu Andrzej Tylczyński 
[2] „Kochać” , autor tekstu Andrzej Tylczyński 
[3] „Kochać” , autor tekstu Andrzej Tylczyński


PREMIERA 
23 września 2013





Za możliwość przeczytania książki 
Dziękuję wyd. Filia 
oraz portalowi