środa, 16 października 2019

Dzisiejsze premiery

W dniu dzisiejszym ma premierę kilka ciekawych tytułów. Każdy z nich  to propozycja interesującej lektury, która nie tylko będzie odpowiednia na jesienne dni, ale i na czytelnicze powroty w zimowe wieczory, w wiosennym słońcu i pod letnią chmurką. Dni coraz krótsze, a lista książek do przeczytania wydłuża się ;)

Premierowe powieści są życiowe, przypominają o tym, co zbyt często traktujemy jako zamknięty rozdział. Przynoszą humor i ostre zwroty akcji, a tajemnice i zagadki nie pozwalają na przerwanie czytania.




„Pozwól mi kochać” to porywająca, tajemnicza i pełna emocji opowieść o przewrotności losu i tym, że nic nie jest nam dane raz na zawsze. Nowa książka uwielbianej przez czytelniczki Ilony Gołębiewskiej zachwyca wielowątkową fabułą, zaskakującymi zwrotami akcji oraz perfekcyjnie nakreślonymi portretami bohaterów. Autorka z doskonałym wyczuciem porusza problem trudnych relacji łączących matkę i córkę, pokazując, że kłótnie, uprzedzenia i skrywane przez lata tajemnice mogą doprowadzić do rozpadu rodziny. „Pozwól mi kochać” to druga odsłona (po rewelacyjnie przyjętym przez czytelników „Podaruj mi jutro”) przejmującej sagi o dworze na Lipowym Wzgórzu, ukazującej losy kobiet z rodziny Horczyńskich: Anieli, Sabiny, Klary i Lilianny. Każda książka z serii stanowi osobną całość, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by właśnie od „Pozwól mi kochać” rozpocząć przygodę z prozą Ilony Gołębiewskiej.


Pisarz Tom Kennedy nie potrafi pogodzić się z nagłą śmiercią żony. Tęsknota za nią staje się szczególnie dotkliwa w momentach, gdy nie może znaleźć wspólnego języka ze swoim synem. Obaj mają nadzieję, że zmiana otoczenia pozwoli im uporać się z traumą.
 Senne Featherbank wydaje się idealne, by zacząć wszystko od nowa. Ale miejscowość ma swoją mroczną przeszłość. Dwadzieścia lat wcześniej seryjny morderca zamordował tu pięciu kilkuletnich chłopców. Prasa nadała mu przezwisko Szeptacz, ponieważ w nocy miał w zwyczaju szeptać pod oknami swych ofiar.
 Kiedy dochodzi do zaginięcia małego chłopca, koszmar sprzed lat powraca. Prowadzący śledztwo detektywi dostrzegają niepokojące podobieństwo do sprawy Szeptacza...
 
Napisana z pasją, dowcipem oraz finezją książka dla miłośników przyrody, przygody oraz ptaków. Wciąga, bawi oraz zmienia nasze spojrzenie na świat. Przypomina, że nie jesteśmy na Ziemi sami – dzielimy go z milionem innych stworzeń.

Noah Strycker przez 365 dni podróżował z plecakiem, nieodłączną lornetką oraz aparatem fotograficznym. Odwiedził 41 krajów na 7 kontynentach. Odbył 112 lotów, pokonując w sumie 161761 kilometrów. „Ptaki nie znają granic” to fascynujący zapis wyjątkowej podróży w poszukiwaniu skrzydlatych stworzeń.

Autor skupia się przede wszystkim na tych gatunkach ptaków, które miały dla niego strategiczne znaczenie lub tych, które wywarły na nim największe wrażenie. Przedstawia je w fachowy a zarazem dowcipny i przystępny sposób, podkreślając to, co w każdym, nawet najbardziej niepozornym, gatunku jest najciekawsze.

Książka pokazuje świat pełen pijawek, chronicznego braku snu, momentów zwątpienia, lawin błotnych, powodzi. Prowadzi nas przez tereny objęte wojną i  katastrofy ekologiczne. Opowiada nie tylko o ptakach, ale również o ludziach – zawodowcach i amatorach, których łączy wspólna pasja – miłość do ptaków.

Wydawnictwo Literackie: 

Wina, wstyd, nierozliczone zbrodnie i przeszłość, którą woli się przemilczeć. Kontrowersyjne spojrzenie na wojenną historię, w którym głos ma podzielone niemieckie społeczeństwo, świadectwa więźniów obozu w Auschwitz są podważane, a okrutni oprawcy wybielani. Czy prawda ma szansę wyjść na jaw, a sprawcy mordu ukarani?
Frankfurt, 1963 rok. Ewa, młoda tłumaczka, córka lokalnego restauratora, Bruhnsa, zaraz się zaręczy. Nieoczekiwanie otrzymuje zlecenie: ma przetłumaczyć zeznania świadków podczas rozprawy sądowej. Jej rodzice, podobnie jak przyszły narzeczony, syn bogatego przedsiębiorcy, są temu przeciwni. Jest to pierwszy w mieście proces przeciw zbrodniarzom SS, którzy służyli w Auschwitz. Ewa nigdy nie słyszała o tym miejscu i dziwi się, że w jej domu nigdy nie mówiło się o tym, co działo się w czasie wojny, podąża jednak za swoimi uczuciami i sprzeciwia się rodzinie. Przyjmuje zlecenie nieświadoma, że ten proces nieodwracalnie odmieni nie tylko niemieckie społeczeństwo, ale także jej własne życie.
Emocjonująca i poruszająca opowieść o bezlitosnych trybach historii, przemocy, miłości, zdradzie i trudnych rozliczeniach z historią. Ta opowieść przemówi z wyjątkową mocą nie tylko do czytelników Łaskawych, Tatuażysty z Auschwitz czy Dziewczynki w czerwonym płaszczyku. Nie zrozumiemy siebie nawzajem i naszej współczesności bez konfrontacji z tym, co stało się w XX wieku.



 Dzieci wyfruwają z gniazda, mężowie wolą młodsze, w pracy ścieżka kariery zamieniła się w ślepy zaułek, a postarzali rodzice wymagają opieki… Ale one tym się nie przejmują. Francuzki w średnim wieku dobrze wiedzą, że jesień piękniejsza jest od lata. N’est-ce pas?
Jak dbają o siebie i jak układają relacje w domu i damsko-męskie? Czy chodzą do wróżki? Co robią w wolnym czasie i ile godzin przeznaczają na seks? Czy odkładają rzeczy na jutro, a pieniądze na konto? W jaki sposób walczą ze zbędnymi kilogramami, kurzymi łapkami, pierwszymi siwymi włosami i pajączkami? A co z używkami i sukienkami, które – hmmm… – lekko się skurczyły ? Jesteś ciekawa, w czym tkwi tajemnica ponadczasowej elegancji i urody, która rozkwita wraz z wiekiem? Poznaj sekret Francuzek, czuj się młodo i ciesz się życiem jak one.



 "Ta powieść jest genialna. Tak po prostu. W życiu nie powiedziałabym, że ja, normalna nastolatka, spędzająca pół życia na insta, a drugie pół na fejsie, tak całkowicie i zupełnie odlecę czytając historię trzech zwariowanych, przefajnych dziewczyn i zakocham się – jak one – w facecie z plakatu, Wiktorze Markosie. Oliwka, kujonica o złotym sercu, wrednie wykorzystywana przez szkolną elitę, Alicja, zawsze ta druga w kolejce do serca rodziców, dla których liczy się tylko jej starsza siostra i na koniec Milka, zakupoholiczka, ale to na pozór, a tak naprawdę cholernie zdolna projektantka – byłam z nimi przez te kilkaset stron, podkochiwałam się w serialowym Patryku, śmiałam i płakałam, mocno, mocno trzymając kciuki za te dziewczyny, które stały mi się po prostu bliskie. I chcę jeszcze, czy pani słyszy, pani Majko-Autorko?! Natychmiast, tu i teraz chcę c.d. historii trzech przyjaciółek i jednej Wielkiej Miłości!"
Natalia z 5T


Lubimy niegrzecznych chłopców, lubimy niepokorne dziewczyny, no nie? On – chłopak po przejściach, ona – zbuntowana przeciwko całemu światu. Kacper i Kamila. Dwoje nastolatków, których los nie rozpieszczał, oj nie… Jedno spotkanie, jedno spojrzenie, ciepłe słowo, nieśmiały uśmiech mogą zmienić wszystko. Uratować albo przeciwnie – zniszczyć już i tak poranione dusze. O tym są „Niepokorni”. Porwała mnie ta historia, zawładnęła mną i nie pozwala o sobie zapomnieć. Uwodzi, łamie serce i zostawia z pytaniem: co dalej? Powieść o nastolatkach i dla nastolatków, dzieje się tutaj, obok nas w Sopocie, Trójmieście…  Pełna skrajnych uczuć - od miłości do nienawiści, od strachu do nadziei - może się przydarzyć każdej i każdemu z nas. Super debiut polskiej pisarki, Anki Sangusz, która serce oddała Pomorzu. Pisała od zawsze, lecz bardzo, bardzo długo do szuflady. Nadszedł czas, by jej fascynujący, mroczny, pełen emocji świat poznały czytelniczki i czytelnicy. Gwarantuję: wciągnie Was i nie wypuści.



„Jestem inna, ja do nich nie pasuję!”, znasz to? Ja owszem. Jeśli czasami myślisz, że też gdzieś nie pasujesz, ta książka jest dla ciebie. Pełna zwariowanych, czasem poważnych emocji powieść o uczennicy renomowanego liceum, która nagle zostaje zesłana, karnie!, na ranczo gdzieś na końcu świata. Bunt? No pewnie! Ale po pierwszym, szczeniackim „nie”, trzeba dorosnąć , wziąć się w garść i dostosować się do nowej sytuacji. Może właśnie tam, gdzieś nad cichą wodą, odnajdzie swoje miejsce na ziemi?  Pierwszy tom serii "Ranczo Fantazja" jest pisany emocjami przez polską autorkę dla polskich dziewczyn. Nastoletnia córka dotąd męczyła mamę, aż ta zasiadła do lapka i powiedziała: „Dobra, napiszę dla ciebie tę książką”. A jak już zaczęła, powstał tom pierwszy, potem drugi, a teraz pisze się trzeci! Oj, dzieje się od pierwszego akapitu i dziać się będzie jeszcze więcej…






Funkcjonariusz CBŚ Michał Grosicki zostaje skierowany na Śląsk. Tak dobrze udaje mu się wtopić w przestępcze środowisko, że zostaje aresztowany przez prokuratora Zimnickiego. To dopiero początek nowego spisku, w który zamieszani są dobrze znani bohaterowie "Karuzeli" – Orzeł i Olka. Wszystko wskazuje na to, że historia finansowych przekrętów wcale nie skończyła się wraz z ich ucieczką z kraju...
Lektura "Sitwy" to prawdziwa jazda bez trzymanki. Afera goni aferę, stawka bezustannie rośnie, a wszystko, rzecz jasna, w atmosferze rozpalonych namiętności. Paulina Świst jak nikt inny łączy brawurową sensację ze śmiałą erotyką i tajemnicami adwokackiego świata. Specjalizująca się w prawie karnym autorka zna na wylot ciemne strony systemu karnego w Polsce. Na bazie własnych doświadczeń tworzy kolejną kryminalną historię, która spokojnie mogłaby wydarzyć się naprawdę. Zresztą, kto wie, czy się nie wydarzyła…








Akcja „PS Kocham Cię na zawsze” rozpoczyna się siedem lat po śmierci Gerry’ego. Jego żona Holly Kennedy poukładała swoje życie na nowo. Ma stabilną pracę i zamierza zamieszkać ze swoim nowym partnerem, Gabrielem. Ciara, siostra Holly, namawia ją do udziału w podcaście, w którym miałaby opowiedzieć o swoich doświadczeniach po śmierci Gerry’ego i o listach, które jej zostawił. Ta jednak obawia się powrotu do traumatycznych wydarzeń, które zostawiła już za sobą…





poniedziałek, 14 października 2019

STUHRMÓWKA czyli 100% Stuhra w... książce

Premiera:
15 października


STUHRMÓWKA czyli 100% Stuhra w... książce

Maciej Stuhr w rozmowie z Beatą Nowicką wspomina 
rodzinny dom, czasy studenckie i początki kariery. 
Opowiada o kulisach pracy na estradzie, w filmie i teatrze. 
O pułapkach, jakie niesie za sobą znane nazwisko 
oraz popularność. O przekonaniach i wartościach. 
Sporo w tej publikacji wybornego poczucia humoru, 
dystansu do siebie i wrażliwości. 
Stuhrmówka. A imię jego czterdzieści i cztery 
to wydanie poszerzone o rozmowy tyczące ostatnich czterech lat, podczas których wiele się zmieniło.

niedziela, 13 października 2019

Miłość rani ...

„Nasze wczoraj”
Anna Szafrańska
I tom dylogii "Na zawsze"

Love hurts
Love scars
Love wounds and marks
Any heart not tough or strong enough
To take a lot of pain, take a lot of pain
Love is like a cloud
Holds a lot of rain
Love hurts, oh, love hurts
Nazareth

Łatwo powiedzieć zapomnij, żyj dalej, patrz w przyszłość, zwłaszcza kiedy się pragnie jest poza zasięgiem, a jednocześnie tuż obok. Odwrócenie głowy, skierowanie wzroku w drugą stronę jest trudne, ale wykonalne, czym innym  jest powiedzenie sercu by nie czuło, a umysłowi by zapomniało. W końcu emocje powrócą i zniszczą wzniesione barykady, pozostawiając prawdę, raniącą i pozostawiającą raniące wspomnienia.

W momencie gdy uświadomił sobie kogo kocha nie był dla Daniela tym, którym chciałby kiedykolwiek przeżyć. To nie powinno nigdy się zdarzyć, nie ta osoba, nie to uczucie. Trzy razy NIE, ale może to jedynie przelotne wrażenie? Tyle wydarzyło się ostatnio, jeszcze więcej rzeczy się zmieniło się tak, iż chłopak stąpa po wyjątkowo niepewnym gruncie, lecz jedyno wydaje mu się pewne Łucja nie jest dziewczyną, w jakiej on może się zakochać, ale już to zrobił, nieświadomie, nieodwołalnie i jest to miłość, którą musi zdusić w zarodku. Jednak czy prawdziwe uczucie da się po prostu zamknąć w najdalszym zakątku serca i umysłu? Czy można dalej żyć nie biorąc głębszego oddechu, bojąc się tego, co wydarzy się jeśli zdradzi się czymkolwiek przed kimkolwiek i przed wszystkim przed sobą samym?
To nie tak miało być, pierwsze uczucie spadło na Łucję niespodziewanie i jednocześnie odarło ze złudzeń, że będzie miało szczęśliwy ciąg dalszy. Już wcześniej były sygnały, ale przecież wydawały się czymś zupełnie innym, od tego, co teraz czuje, intensywność i siła jest ogromna oraz zmienia tak wiele w tym, co do tej pory było podstawą egzystencji. Rozum i serce podążają całkiem odmiennymi ścieżkami, tak samo jak Łucja i Daniel, ale jak długo można się oszukiwać? Czy da się wyrwać z siebie coś co zapuściło tak głęboko swoje korzenie?
Wczoraj było wszystko łatwiejsze, ale dzisiaj tych dwoje przekroczyło cienką granicę, nic już nie będzie takie jak chwilę wcześniej … Jakie będzie jutro? Równie nieprzewidywalne jak to, co połączyło ich i o smaku zakazanego owocu?

Jak opisać emocje buzujące podczas lektury, zwłaszcza, iż są one nakręcane przez całkowicie nieszablonową fabułę? Anna Szafrańska oddała w ręce czytelników niesamowitą powieść, w której nie da się nie trzymać za bohaterów kciuków, tak samo zresztą jak i obserwować to, co jest ich udziałem czyli prawdziwego uczuciowego rollercoastera, gdzie prawie każda kartka to kolejny ostry uczuciowy wiraż. Pisarka nie daje chwili odpoczynku ani postaciom, ani czytającym, ci pierwsi stawiają czoła uczuciom, jakie wymagają od nich decyzji nie tylko dojrzałych, lecz i zmieniających całkowicie ich życie. Nie jest to jeden wybór, ale seria, w jakiej nie ma niczego prostego, za to pozostają po nich rany nie mogące się zabliźnić. Natomiast czytelnicy z pozycji widza odczuwają w każdej minucie  rozgrywający się dramat, są w nim wszelkie wątpliwości, zawahania, przełknięte boleśnie łzy oraz te, spływające w ciszy po policzkach. Anna Szafrańska oddała smak zakazanego owocu, jednocześnie słodki oraz kuszący, zniewalająco uzależniający, lecz także niezwykle raniący, burzący fundamenty egzystencji i zmuszający do najtrudniejszych kroków w życiu. „Nasze wczoraj” jest niezwykłą historią, w której miłość nie tyle ma wiele twarzy, lecz przede wszystkim pokazana jest od prawdziwej strony, bez ozdobników, upiększeń i słodkiej otoczki. Czy będzie bohaterom  dane wspólne jutro?


 Za możliwość 
przeczytania książki
dziękuję:


sobota, 12 października 2019

Niespodziewana premiera

Premiera:
30.10.2019



Po tym, jak jej rodzice postanowili się rozstać przy wigilijnym stole, myślała, że znienawidzi święta na zawsze.
On nigdy ich nie lubił: sztywna, smutna matka, wykrochmalony, ręcznie tkany obrus i rodowe srebra – elegancko 
i… mroźniej niż na zewnątrz.
Ale tego roku los przygotował im prawdziwy gwiazdkowy cud. Przypadkowe spotkanie stało się początkiem uczucia, 
które na zawsze zmieniło ich życie.
Ela musi się mierzyć z problemami rodzinnymi: rozstaniem rodziców, chorobą mamy, a Kamil – stawić czoła zaborczej matce, która wie jedno: ukochany syn zasługuje na kogoś lepszego. Zwłaszcza gdy otwierają się przed nim drzwi do międzynarodowej kariery, a piękna i dobrze sytuowana córka przyjaciół 
robi do niego słodkie oczy.
Co roku, w Wigilię, Ela i Kamil wracają jednak – przynajmniej myślą – do miejsca, w którym spotkali się po raz pierwszy.
Choć oboje nigdy wcześniej nikogo tak nie kochali, ich uczucie może się okazać nie dość silne w starciu 
z prozą życia i uprzedzeniami.
Chyba że zdarzy się kolejny cud. 
W końcu kiedy, jeśli nie w Gwiazdkę?

piątek, 11 października 2019

Radość i inne szczęścia

„Ludzie potrafią latać. Antologia 
radosnych opowiadań”

Agnieszka Lingas-Łoniewska, Małgorzata Warda, Alicja Sinicka, Magdalena Knedler, Anna Szafrańska, Anna Kasiuk, Jolanta Kosowska, Daniel Koziarski, Daniel Radziejewski, Rafał Cichowski

Czym jest radość? Definicje są różne, ale czasem to wcale nie wielkie wydarzenia, długo przygotowane lub na jakie czeka się niecierpliwie. Wystarczy niekiedy drobnostka, chwila spędzona z drugim człowiekiem albo niespodzianka, taka prawdziwa i nagła, wywołująca uśmiech na twarzy i przede wszystkim w sercu. Szczęście można odnaleźć w małych rzeczach i sprawach, które wydają się z całkiem innej bajki.

Bywają takie poranki, przechodzące w popołudnia i wieczory, kiedy wydaje się, że każdy krok wykonywany jest pod stromą górę i tak w kółko. Gdzie w tym wszystkim znaleźć powód do radości, zwłaszcza, że czas goni i nie da się zapomnieć o prozie życia. Na dodatek od czasu do czasu drobiazgi składają się nam w mało przyjemna teorię i niestety Natasza Figiel jak najbardziej może to potwierdzić, a miało być całkiem inaczej! Zamiast szczęścia spotyka ją całkowita odwrotność, chociaż czy na pewno? Niekiedy oczekiwanie na najgorsze sprawa, iż nie dostrzegamy tego, co dla nas najważniejsze, ale od czego ci, którzy nas kochają?
Marzenia pozwalają wiele przetrwać, dzięki nim przymykamy oko na codzienność i jakoś pchać ten wózek zwany życiem. Lidka w tym temacie wie dużo, lecz od czego są chwile gdy można oddać się refleksjom nad tym, co mogło się wydarzyć? No właśnie, trochę radości, ale czy na pewno? Może trzeba małego wstrząsu by docenić ją tam gdzie faktycznie jest?
Co daje nam satysfakcję? Maciek powiedziałby, że czas spędzany na graniu, w komputerowych realiach jest zwycięzcą, lecz jest jeszcze szkoła, rówieśnicy i rodzina, a tu już piętrzą są problemy. Jednak pozostają wirtualne rozgrywki i słodki smak szczęścia, który może da się również odczuć tam gdzie do tej pory go brakowało? Wszystko zależy nie od tego, co myśleliśmy, iż jest ważne, ale to, co jest w nim naprawdę …

Dziesięć opowiadań, różnorodnych tak jak ich autorzy i stanowiących kolorową mozaikę gatunków, ale mających wspólny mianownik – radość, taką niezwyczajnie zwyczajną. W zbiorze „Ludzie potrafią latać” nie jest ona podana w oczywisty sposób, na przysłowiowej tacy, nie ma w niej przesłodzonego lukru, bywa za to obietnica i cieszenie się niedostrzeganymi wcześniej spełnionymi marzeniami. Na tym nie koniec, to raczej początek zrozumienia siebie samego i wyboru tego, czego pragniemy, wytyczenia drogi do celu i zejścia ze ścieżki, jaka jedynie była iluzją na tę, gdzie możemy być szczęśliwymi jeśli tylko sami tego zechcemy. Dziesięć historii, kilkunastu bohaterów, różnorodność czasu i miejsc, lecz przede wszystkim pokazania ile zależy od samego człowieka, w końcu nauka latania nie jest aż tak trudna, lecz wymaga zrobienia tego pierwszego kroku w nieznane. Komizm, poważniejsze tony, refleksja i humor tylko i nie tylko tyle można odnaleźć w nieszablonowych opowieściach dziesięciu pisarzy, podających nie receptę na szczęście, lecz szlak gdzie da się je odnaleźć, jeśli oczywiście jest się odważnym by je schwytać i cieszyć się nim.



Za możliwość przeczytania książki

dziękuję







czwartek, 10 października 2019

Październikowe premiery

Premiery
15 października:


Większość ludzi postrzega udany związek jako jeden z filarów szczęśliwego życia. Jednak życie we dwoje, mimo że wymarzone, niesie ze sobą dziesiątki problemów i dylematów.
Jak pogodzić pragnienia, nawyki i życiowe cele dwóch osób? Czy namiętność może trwać wiele lat? W jaki sposób pielęgnować swoją indywidualność, tworząc jednocześnie szczęśliwą parę? Czy związek to romans czy sojusz? Co jest ważniejsze: rozsądek czy uczucia? Czy zdrada zawsze oznacza koniec związku? 
 
 
 


Każdego dnia kobiety zadają sobie pytania: Jak być szczęśliwą? Jak być pewną siebie? Jak nie być ofiarą? Jak pogodzić życie rodzinne z pracą zawodową?
W bestsellerowej książce Być kobietą i nie zwariować znajdziesz przykłady najbardziej typowych problemów, z którymi zmagają się kobiety: własnej tożsamości, relacji z partnerem oraz samooceny. Szczególne miejsce zajmuje bolączka wielu kobiet ? jak pokochać samą siebie.

środa, 9 października 2019

Dzisiaj premiera

Już dzisiaj 
premiera
 najnowszej książki 
Anny Szafrańskiej:



Fragment rozdziału 1
"(...)
Odgarnęła ciemną kurtynę włosów za ramię i otarła ostatnie łzawe ścieżki z lodowatego policzka.
Obok siebie wyczuła ruch, a kątem oka dostrzegła, że za przyjaciółką stanął mąż, postawny brunet o stalowoszarych oczach. Pełnym wsparcia gestem położył dłonie na ramionach żony. Na ten widok ciemnowłosa poczuła, jak żółć podchodzi jej do gardła.
Czym prędzej odwróciła wzrok, mocno zaciskając szczęki, żeby nie zwymiotować.
– Zaopiekujemy się nim. Możesz nam wierzyć, że nie stanie mu się krzywda. Zadbamy o niego.
Na jej wargi wkradł się cyniczny uśmiech.
– Wiem.
Oni mieli możliwości, o których Natalia mogła tylko marzyć.
Życie naprawdę było niesprawiedliwe.
Jej życie było do dupy.
Oblizała usta, ciężko wzdychając. Przejechała rozprostowanymi palcami po brzuchu, ale maluch już się nie poruszył.
– Eryk – wyszeptała ledwo słyszalnie.
Przyjaciele zamarli, wstrzymując oddech. Zerknęła na nich, starając się ukryć mieszaninę boleści i nienawiści. Bo nienawidziła się za to, co właśnie miała zrobić.
– Proszę, nazwijcie go Eryk. To moja jedyna prośba.
Spojrzeli na siebie zszokowani. Nie taka była umowa. W ogóle nie mówili o imieniu dziecka, tylko o jego przyszłości, o tym, że się nim zaopiekują i pokochają jak własnego syna. Imię nigdy nie padło… Mąż przyjaciółki zmarszczył brwi i wyraźnie chcąc zaoponować, zaczerpnął powietrza, lecz zaniechał tego natychmiast, gdy jego żona położyła mu dłoń na ręce, lekko ściskając palce.
– Oczywiście. – Uśmiechnęła się ze łzami w oczach. – Będzie miał na imię Eryk.
Ciemnowłosa przytakiwała bez większego sensu. Odwróciła głowę, zagryzając usta do krwi. 
Nie chciała widzieć ich radości.
Płakała z rozpaczy. Oni ze szczęścia."