wtorek, 25 lipca 2023

Bliskie zło

Przedpremierowo:

„Krzyk za oknem”

Małgorzata Rogala

 

Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał, nikt nic nie powiedział. Czy to możliwe? Oczywiście, że tak, lecz nie aż tak częste jak wydaje się wielu lub raczej twierdzi wielu. Łatwiej odwrócić głowę, zająć się czymś innym lub po prostu dać się opanować lękowi. Zawsze przecież ktoś inny zareaguje, a co jeśli nie? Jeżeli to ktoś nam bliski?

 

Krzyk za oknem, jeden z wielu lub wprost przeciwnie, ale przecież nie musi oznaczać czegoś dramatycznego. Pewnie ktoś inny zareaguje lub mogło się wydawać, iż przesłyszano się. Jednak dla nastoletniej Eli było to wzywanie pomocy, jakiej naprawdę Potrzebowa, a jaka nie nadeszła w porę … Dlaczego nikt nie sprawdził co dzieje się na poza ich bezpiecznymi, czteroma ścianami? Ktoś zignorował, inny mógł się bać albo był pewien, że to nic takiego, w końcu to piątkowa noc, a cisza rzadko kiedy zapada zupełnie. Ale tej nocy krzyki nie były bez powodu, gdyby zostały usłyszane byłaby szansa, iż nie dojdzie do tragedii. Teraz policja stara się odtworzyć ciąg dramatycznych zdarzeń, by móc wskazać tego, kto skrzywdził nastolatkę. Świadków nie ma, pozostały jedynie dowody, lecz czy one dadzą odpowiedzi jakich potrzebują stróże prawa? Nikt nic widział, nie słyszał, chociaż czy na pewno? Wbrew pozorom z pojedynczych wspomnień, ich fragmentów dużo można wywnioskować, a to już duży krok w dochodzeniu. Pozostaje zrobić kolejne w kierunku jakiego mało kto spodziewa się.

 

Zło wcale nie musi mieć obcej twarzy, możemy spotykać je na co dzień, witać się z nim, darzyć uczuciem, nie wyróżniać się, po prostu egzystować tuż obok nas zupełnie nierozpoznawalne. Małgorzata Rogala już niejednokrotnie pokazała czytelnikom, że tu i teraz ma miejsce zbrodnia, nie gdzieś daleko od nas, w zupełnie innym otoczeniu, tam gdzie spodziewamy się, lecz tuż przed naszymi oczami. „Krzyk za oknem” jest najwyższej jakości kryminałem z istotnym wątkiem psychologicznym, jaki nie jest nic nie znaczącym dodatkiem. Tytuł od samego początku jest zrozumiały, zresztą dotyczy nas wszystkich. Ile razy coś nas zaniepokoiło, a zostało przez nas zignorowane lub wprost przeciwnie, zareagowaliśmy w porę? Nie tylko ta kwestia jest poruszana, autorka jest naprawdę bardzo wnikliwym obserwatorem i w swoich książkach uwypukla to, co ignorujemy w codzienności, zwłaszcza w kwestach relacji rodzinnych, rówieśniczych oraz szkolnych. One są najbliższe, zdają się być doskonale znane i opanowane, to, co im zagraża jest pod kontrolą … Do momentu kiedy zaskakują nas dramatyczne fakty, bynajmniej nie takie odległe i nas nie dotyczące jak myśleliśmy. „Krzyk za oknem” zwraca uwagę na sprawy jakich chcielibyśmy uniknąć, ale i takie jakie potępiamy, lecz i im ulegamy. Zagadka kryminalna nie jest zepchnięta na bok, wokół niej rozgrywa się cała historia, to ona uwypukla to, czego nie dostrzegamy lub myślimy, iż nas nie dotyczy. Małgorzata Rogala jest mistrzynią w unaocznianiu wszystkiego tego, co prowadzi do wyrządzenia krzywdy drugiemu człowiekowi oraz do zbrodni. Bez wielkich słów, lecz z użyciem takich, które dają do myślenia i wskazują nie jedynie jak rodzi się zło, ale przede wszystkim jak zaczyna funkcjonować tuż obok nas, chociaż czasem wystarczy mały gest z naszej strony by je powstrzymać.

 

Premiera:

26 lipca

 Za możliwość przeczytania 

książki 
dziękuję:



 

niedziela, 23 lipca 2023

Niepamięć

Nowość:

„Od ognia piekielnego”

Paulina Cedlerska

 

Prawda bywa skomplikowana i nie zawsze odpowiada na wszystkie pytania. Niekiedy wymyka się jakimkolwiek logicznym schematom i pozostawia po sobie co najmniej niedowierzanie. Czy rzeczywiście fakty bywają niezaprzeczalne? A jeśli dowody podważają wszystko to, co wiemy?

 

Pamięć o tym, co wydarzyło się bywa nadmiernym bagażem. Jednak brak wspomnień wcale nie sprawia, że człowiekowi lżej. Jedyne co pamięta Mirka to, że weszła do lasu, cała reszta jest czarną plamą. Jej towarzysze zniknęli. Co wydarzyło się tamten wieczór? Na to pytanie kobieta szuka odpowiedzi, lecz znajduje jedynie kolejne znaki zapytania i coraz większe wątpliwości. Czy ma to jakiś związek z miejscową legendą i fascynacją nią przez zaginionych? Grobowiec położony w leśnych ostępach cieszy się złą sławą, lecz liczą się fakty, a tych na razie jest bardzo mało. Co więc wydarzyło się? Dopóki Mirce pamięć nie wróci lub też nie odnajdą się jej znajomi pozostają poszlaki, te mogą być bliskie lub całkiem dalekie od prawdy. Dochodzenie na własną rękę kiedy nie pamięta się kluczowych kilku godzin w atmosferze aż gęstej od domysłów oraz tajemnic niczego nie ułatwia. Czy mroczne opowieści o miejscu pochówku są prawdziwe? Logika wyklucza by miały one coś wspólnego z rzeczywistością, lecz czasem nie da się wytłumaczyć pewnych spraw, jak było tym razem? Co jest urojeniem, co realnym zdarzeniem? To wiedzą jedynie tylko ci, którzy byli w lesie z Mirką, chociaż czy wyłącznie oni?

 

Thriller z elementami grozy. Aż tyle, a nie jedynie, zwłaszcza jeśli ma się pomysł na pisaną historię, na jej ogół i szczegóły. Paulina Cedlerska wykorzystała potencjał, jaki daje sam gatunek, lecz przede wszystkim własny zamysł na fabułę. Ta ma w sobie tajemnicę, złożoną i do samego końca nie odsłaniającą się, konfrontującą się z racjonalnymi wyjaśnieniami, lecz wciąż pozostawiającą wrażenie, że jeszcze wiele pozostaje do odkrycia. „Od ognia piekielnego” zaskakuje w najmniej spodziewanych chwilach, a jego akcja rozwija się w kierunkach nieoczywistych. Te cechy lektury widoczne są bardzo szybko i do samego finału, co powoduje, iż nie tylko trudno się od niej oderwać, ale również na bardzo wysokim poziomie zostaje utrzymane napięcie. Czytelnik nie wie co jeszcze się wydarzy i czy jego przypuszczenia sprawdzą się co do kolejnych wydarzeń. Oczywiście nie można zapomnieć o atmosferze, zagęszczającej się ze strony na strony, jednocześnie opierającej się na kilku źródłach, zazębiających się i wzajemnie na siebie wpływających. Zagadka kryminalna, i mroczna legenda oraz niepewność co, do tego, co miało miejsce, w świetle dnia wszystko do się logicznie wytłumaczyć, ale już gdy zapada zmrok pojawiają się wątpliwości, które w żadnym wypadku nie są pomocne w śledztwie. Podobno kiedy rozum śpi budzą się demony, a jeśli wcale nie trzeba ich budzić, bo czekają jedynie na odpowiedni moment by dać o sobie znać?

 

  Za możliwość przeczytania 

książki 
dziękuję:



 

poniedziałek, 17 lipca 2023

piątek, 14 lipca 2023

Czas rozliczeń

Nowość:

„Na obcej ziemi. 

Czas pokuty”

Joanna Jax

 

Spełnienie niektórych marzeń ma bardzo wysoki koszt. Bierze się ją pod uwagę gdy stara się je zrealizować, lecz prawdziwa cena ujawnia się najczęściej wtedy gdy już dzieli nas mały krok od tego, czego pragnęliśmy. Nie zawsze daje się ją zapłacić, no i pozostaje jeszcze samo marzenie, czy jest ono warte jej?

Stworzyć dom w całkiem nowym miejscu, dalekim i nie takim jak obiecywano nie jest łatwo. Tak samo jak i poradzić sobie z rozczarowaniem teraźniejszością oraz tym, co wydarzyło się w bliskiej przeszłości. Powojennemu Wrocławiowi trudno zastąpić to, co pozostawiła Nadia, Andrzej oraz bliscy i przyjaciele na kresach wschodnich. Ich teraźniejszość nie jest tak spokojna i szczęśliwa jak tego by chcieli. Jedno z nich było o krok od zdobycia jednego i drugiego, lecz zakończyło się to niepowodzeniem. Tym boleśniej odczuwanym, iż oznacza utratę czegoś więcej niż marzeń. Pozostali zmagają się z rzeczywistością, do której nie przystoją ich ideały. Czy będą w stanie odsunąć na bok wartości jakimi do tej pory kierowali się i kierować tymi, uważanymi za jedyne właściwe? Nie wszyscy są gotowi na takie wyrzeczeni, niektórzy nawet nie biorą tego pod uwagę, inni natomiast wiedzą, że będą musieli egzystować ze świadomością dokonanego wyboru. Codzienność wciąż przynosi nowe rozterki i zagrożenia, wojna się skończyła, lecz nie pozwala o sobie zapomnieć. Wrogowie, sojusznicy, zdrajcy i zwykli ludzie codziennie stawiają czoła temu, co miało miejsce i podejmować niezwykle trudne decyzje, od jakich zależeć będzie nie tylko ich przyszłość. Czy będą one właściwe?

Pełne ruin miasto, ludzie, mający wciąż przed oczami wojenny dramat, jakiego byli nie tylko obserwatorami, ale i uczestnikami. Wielka miłość i jeszcze większa nienawiść, więzy krwi i przyjaźni, lęk i niepewność oraz próby dopasowania się do całkiem nowych czasów, dalekich od tych przedwojennych. Do tego wszystkiego wielka polityka, od jakiej nie da się uciec nawet w domu, stworzonym na zgliszczach własnego życia. „Na obcej ziemi. Czas pokuty” jest wspaniałą kontynuacją niezwykłej sagi, ukazującej losy ludzi wpierw walczących w wojennej zawierusze, a potem patrzących jak rozpada się na kawałki nie do sklejenia świat, który był im znany. Z pożogi narodowej i tej osobistej nie wychodzi się bez ran, jedne są bardziej widoczne, inne skrywają się w utraconych marzeniach i złudzeniach, Joanna Jax pokazuje na przykładzie swoich bohaterów jak odbudowuje się życie po stracie, jak się wydawało, zbyt wielu jego elementów. W szczegółach oddane realia lat czterdziestych oraz fabuła, za którą stoją setki, bądź więcej, podobnych i prawdziwych życiorysów, splecione są z sobą w historii tych, jacy ocaleli, lecz wciąż jeszcze nie są bezpieczni. Zagrożenie dawne łączy się z nowym, stare problemy nadal są aktualne, a nowe właśnie wchodzą przez nie dające się zamknąć drzwi do przeszłości. „Na obcej ziemi. Czas pokuty” jest opowieścią o walce o to, by przyszłość mogła zaistnieć, o próbach zdobycia marzeń i cenie płaconych za wiarę w nie.

 

 Za możliwość przeczytania 

książki 
dziękuję



 

środa, 12 lipca 2023

What is love

Nowość:

„Katherine. 

Blakemore Family #3”

Kinga Litkowiec

 

Niektórzy nie wierzą w miłość, wcale nie tak po prostu albo z przekory. Oni po prostu zbyt dużo widzieli, za wiele za nimi złych doświadczeń oraz zniechęca ich to, czego byli świadkami. Mur jaki wokół siebie zbudowali pozwala im odgrodzić się od raniących uczuć oraz ich przeciwnikom nie dawać atutów do ręki. Czasem tak jest po prostu bezpieczniej, lecz czy łatwiej?

 

W świecie rodziny Blakemore trzeba być zawsze czujnym, nigdy nie opuszczać gardy i pamiętać, że stara zasada najlepszą obroną jest atak jak najbardziej jest aktualna. Katherine zawsze chciała dorównać braciom i udało się to jej w stu procentach, jest dla nich partnerem, a nie jedynie młodzą siostrą, nie dopuszczoną do rodzinnych tajemnic. Jednak cena za to jest bardzo wysoka, chociaż kobieta nigdy się na nią nie skarżyła. Ona nie jest pionkiem, lecz jednym z rozgrywających i to takim, z którym trzeba się liczyć. Cartera zna od lat i równie długo ignoruje, przy okazji nienawidząc, nie dość konkretnie, lecz za całokształt. On zdaje sobie sprawę ze stosunku jaki ma do niego kobieta, co wcale mu podobno nie przeszkadza, pomimo, że ją kocha, a przynajmniej tak twierdzi. Specyficzne kontakty pomiędzy nimi trwają aż do momentu kiedy wszystko zmienia się gdy pada kilka słów. Według Katherine wypowiedzianych zbyt pochopnie, lecz niosących za sobą konkretne efekty. Podobno kłamstwo ma krótkie nogi, ale w przypadku tych dwojga lepiej by nie musieli się o tym przekonać. Jeśli którekolwiek z nich okaże słabość i nie udźwignie zadania zagrożenie zajrzy w oczy nie tylko im. Przegrana oznacza jedno i z tą świadomością muszą stawić czoła prawdzie, jakiej żaden z nich nie spodziewa się, a jedno w ogóle nie jest na nią gotowe …

 

Od nienawiści do miłości? W przypadku bohaterów najnowszej książki Kingi Litkowiec sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Jedno oraz drugie jak najbardziej występuje i to jednocześnie, mogłoby się wydawać, że wzajemnie uczucia te się wykluczają, lecz również mogą tworzyć barwną mozaikę i być jednym z punktów wyjścia dla historii gdzie zdarzyć może się dosłownie wszystko, a tak naprawdę jeszcze więcej. Trzeci tom cyklu o rodzinie Blakemore nie ustępuje swoim poprzednikom, a następcom wyżej podnoszący poprzeczkę. Nie brakuje tajemnic, szybkiej akcji, wyrazistych osobowości oraz tytułowa familia zaskakuje nieustannie. Jednak w samym centrum czytelniczego zainteresowania są oczywiście bohaterowie, pierwszoplanowi oraz drugoplanowi. Odgrywają swoją rolę perfekcyjnie, zawsze mając asa w rękawie i nie do końca odsłaniając się. Autorka wie doskonale jak wzbudzić zaintrygowanie oraz zbudować tak postacie, by w pełni mogły pokazać cały wachlarz emocji. Oczywiście ważnym jest również odpowiedni klimat, a ten w „Katherine” łączy sensualność oraz huśtawkę emocji i nieustające zagrożenie. Trzecia część nie zdradza dokładnie co czeka czytelników w następnej, lecz daje pewne wskazówki i równocześnie stawia nowe znaki zapytania, łączące się z tym, co już znane, ale i wciąż w dużym stopniu stanowiące niewiadomą.

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję wydawnictwu: