sobota, 19 marca 2022

Sekrety pewnego dworu

„Panna bez majątku”

Urszula Gajdowska

 

Kiedy wszystko zapowiada się na to, że nic nas zaskoczy i będzie nam dany święty spokój okazuje się, że los tak jakby, a nawet bardziej, ma całkiem inne wobec nas plany. Można spróbować je pokrzyżować lub wyjść im naprzeciw. Co może wydarzyć się jeśli dołączy do tego ciekawość świata i tajemnicze wydarzenia, w jakie jednie nie wierzą, a inni są święcie przekonani, że wcale nie są wytworem ich wyobraźni?

 

To lat miało być całkiem inne, Małgorzata Strzelecka nie miała nikomu za złe, że spędza je z daleka od warszawskiego gwaru, wprost przeciwnie. Nie spodziewała się tylko, że jej nieoczekiwanym towarzyszem zostanie Ksawery Wigura i to w dość nieoczekiwanych okolicznościach. Powinni poznać się w towarzystwie, a nie w środku w nocy i to gdy oboje byli w negliżu. No cóż, tak już bywa, ale w ich kręgach to niedopuszczalne i na pewno NIK nie może o tym wiedzieć. Nic trudnego wystarczy po prostu milczeć, problem w tym, iż częste spotkania wcale tego nie ułatwiają, a i wzajemne zainteresowanie wcale nie maleje, wprost przeciwnie. Jeśli do tego dodać pewne niecne zamiary oraz nie dające się wytłumaczyć zdarzenia to wiele sprzysięgło się by dwoje, młodych, ludzi miało okazję widywać się bardzo często. Zwłaszcza, że Małgorzata nie zamierza stać z boku i patrzeć jak ktoś rozwiązuje intrygującą zagadkę. Na coś może przydać się wiedza, jaką posiada. Ksawery również bierze czynny udział w niecodziennym śledztwie. Co jak co, ale  nie ustąpi polu komuś, zwłaszcza gdy ten znajduje się zbyt często w pobliżu pewnej damy. Co kryje się za tym, co dzieje się w Chacie Barana Wigury? To intryguje młodszą i starszą część mieszkańców tego miejsca i pobliskiego dworu. Coś jeszcze nie daje im spokoju, lecz w tym przypadku wszyscy mają podobne podejrzenia, w samym centrum znajduje się pewna para młodych ludzi …

 

Niby ciekawością droga do piekła jest wybrukowana, lecz czasem prowadzi całkiem w przeciwnym kierunku. Oczywiście jej ścieżki są kręte i rzadko kiedy wskazują gdzie się znajdą swój koniec. W „Pannie bez majątku” czytelnicy towarzyszą bohaterom, kiedy zaczynają podążać nimi. Tak jak wcześniejsze tomy cyklu W dolinie Narwi tak i w tym przenosimy się w pierwsze dekady dziewiętnastego wieku by poznać dwójkę uroczych młodych ludzi, jacy chcą więcej od życia niż wypada. Urszula Gajdowska każdorazowo zaskakuje tym jak rozwija opowieść, splatając historyczne tło z uczuciowym motywem, dodając do tego porcję ekscytujących przygód oraz zagadkową intrygę. Oczywiście nie brakuje w wątkach sekretów, w odpowiednich momentach pokazujących co kryje się w nich i kto za nimi stoi. „Panna bez majątku” jest historią, przy której zapominamy o tu i teraz oraz dzięki jakiej przenosimy się w czasie. Niezwykle barwnie i plastycznie oddany drugi plan dopełnia to, co dzieje się w pierwszym, gdzie bohaterowie dbają by nikomu nie nudziło się. Uczuciowe gierki, urocze podchody, ciemne sprawki oraz po prostu młodzieńcze pragnienie poznania świata na własną rękę i własnych, nie cudzych zasadach, stanowią elementy fabuły, która została wyśmienicie oddana słowami przez Urszulę Gajdowską. Pozostaje sięgnąć po inne części serii, a następnie wrócić do nich w oczekiwaniu na kolejną.

 

Za możliwość przeczytania książki

dziękuję
 
Autorce - Urszuli Gajdowskiej :)

 

 

piątek, 18 marca 2022

Arystokratyczna rozgrywka

„Zakochana hrabina”

Urszula Gajdowska

 

Podobno nie powinno oceniać się po pozorach i okładkach. No cóż, ludzie do idealnych nie należą i często czynią jedno oraz drugie, zresztą przy okazji samemu nie dbając czasem o oba elementy. Od tego już krok do tego by wydać wyrok niesłusznie i samemu zostać osądzonym niewłaściwie. A co potem? Los bywa dość przewrotny niekiedy i zaskakuje tak sędziego jak i sadzonego …

 

Pojawienie się na warszawskich salonach pięknej hrabiny, która jeszcze na dodatek jest bogata, zawsze wzbudza zainteresowanie. Aurelia Plater jest do niego przyzwyczajona, jeszcze jako debiutantka zachwycała wszystkich swoją urodą i salonowym obyciem, teraz jako wdowa znowu wywołała poruszenie w towarzystwie. Nie taki był jej cel, a grono adoratorów wcale jej nie cieszy. Jakby tego było mało zostaje uwikłana w dość mordercze okoliczności. Na tym nie koniec kłopotów hrabiny Plater, może dopiero się rozpoczną, bo na horyzoncie pojawia się Edmund Breza, bohaterski oficer oraz … znany hulaka i uwodziciel. Tych dwoje zna się bardzo dobrze, od dobrych kilku lat toczą z sobą wojnę podjazdową. Tym razem jednak ona jest w prawdziwych opałach, natomiast on jest prawdziwym specjalistą w tym temacie. Wokół niej zaczynają dziać się więcej niż niepokojące wydarzenia, wyjaśnienie ich nie będzie łatwe. Czy znajdzie się ktoś odważny, kto pomoże pięknej arystokratce i czego będzie chciał w zamian?

 

Za co kocham historyczne książki obyczajowe? Łączą w sobie uczuciowe perturbacje, zagadkowe wydarzenia i pełnych uroków bohaterów z talentem do przyciągania kłopotów oraz humor. Urszula Gajdowska każdy z tych elementów doskonale wykorzystała w „Zakochanej hrabinie”, tak, by czytelnicy mogli przenieść się w przeszłość oraz poznać intrygującą parę głównych postaci, jacy podbijają czytelnicze serca od razu i wielokrotnie wywołują uśmiech na naszych twarzach. Lekko awanturnicza opowieść z ciekawą nutą uczuć oraz niejednym sekretem wciąga, bo jak nie trzymać kciuków za tytułową hrabinę i niepoprawnego uwodziciela? A na tym nie koniec, bardziej początek splotu okoliczności, przynoszącego niejedną przygodę, kuszącego do sięgania po zakazany owoc i słownych pojedynków. Historia, która wyszła spod pióra Urszuli Gajdowskiej pióra ma w sobie niezwykły czar, a retro scenografia doskonale dopełnia perypetie, nie tylko, uczuciowe bohaterów. Czego chcieć więcej można powiedzieć, ale okazuje się, że autorka jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa, wręcz przeciwnie.  i przygotowała prawdziwy Grande Finale, zaskakując czytających rozwojem akcji. Kuszenie i uwodzenie w cieniu zagadkowych zdarzeń czyli "Zakochana hrabina" jest lekturą, przy której niejednokrotnie uśmiechamy się, lecz przede wszystkim towarzyszymy postaciom w ich pełnych emocji rozgrywkach, tych bardziej spod znaku Amora, ale również z gatunku śledczych tajemnic.

 

 

Za możliwość przeczytania książki

dziękuję
 
Autorce - Urszuli Gajdowskiej :)

 

czwartek, 17 marca 2022

Zapowiedź: "Echo Man"

 Zapowiedź

 

 



Wciągająca fabuła, doskonale wyważone tempo akcji oraz stopniowo budowane napięcie. „Echo Man” to mroczny, porywający thriller niezwykle utalentowanej debiutującej autorki. Sam Holland, czerpiąc inspirację z głośnych spraw kryminalnych, snuje zapierającą dech w piersiach opowieść o naśladowcy najsłynniejszych seryjnych morderców. Znajdziemy tu nawiązania do przerażających zbrodni popełnianych przez Petera Sutcliffe’a, Jeffreya Dahmera, Eda Kempera oraz wielu innych przestępców, którzy niechlubnie zapisali się na kartach historii. Brytyjska pisarka nie szczędzi czytelnikom dosadnych i mocno działających na wyobraźnię opisów wyrafinowanych metod tortur stosowanych przez sadystycznego mordercę. Sam Holland swoją książką udowadnia, że do perfekcji opanowała sztukę wodzenia czytelnika za nos – finał tej wstrząsającej Na terenie całej Anglii dochodzi do serii pozornie niepowiązanych ze sobą morderstw. Za każdym razem sprawca stosuje inne metody, ale zawsze jest bezwzględny i niezwykle okrutny. Policja nie dostrzega między zbrodniami żadnego związku. W śledztwie prowadzonym przez dwójkę detektywów, Carę Elliott i Noah Deakina, dochodzi w końcu do przełomu. Pojawia się teoria o naśladowcy, czyli zabójcy, który kopiuje zbrodnie najbardziej osławionych seryjnych morderców.



Wydaje się ona nieprawdopodobna, a nawet niedorzeczna, i budzi najpierw sceptycyzm śledczych. Szybko jednak dostrzegają zbieżności między ostatnimi bestialskimi morderstwami i głośnymi sprawami z przeszłości – Rozpruwacza z Yorkshire, Kanibala z Milwaukee, Dusiciela z Hillside czy sekty Mansona.

W tym samym czasie Jessica Ambrose ukrywa się przed policją. Jest niesłusznie podejrzewana o podpalenie, w wyniku którego zginął jej mąż, a córeczka ledwie uszła z życiem. Dzięki pomocy Nate’a Griffina, detektywa zawieszonego w czynnościach służbowych, Jess odkrywa powiązanie między pożarem swojego domu a morderczą serią Echo Mana, któremu wkrótce makabryczne rekonstrukcje opowieści dla wielu z pewnością okaże się zaskakujący.

 

środa, 16 marca 2022

Prawda


Przedpremierowo:

„Obietnica gangstera”

Anna Wolf

 

Prawda jednych wyzwala, drugim składa na barki ogromny ciężar. Łączy, ale również rozdzielić, bywa kluczem do szczęścia, ale także może zamknąć do niego drzwi. Niektórzy dążą ze wszystkich sił by ją poznać, inni zrobią wszystko by zatrzeć po niej jakikolwiek ślad. Co zrobimy gdy już ją poznamy?

 

On wie jak wtopić się w tłum, nie wyróżniać się i co najważniejsze jak perfekcyjnie wykonać zlecone zadanie. Ona uciekła, ale zapłaciła za to bardzo wysoką i bolesną cenę, wie również, że wciąż nie jest bezpieczna. Oboje żyją na uboczu zwykłej codzienności, ich spotkanie jest zupełnie przypadkowe, kolejne nie do końca. Każde z nich ma swoje powody nie przyjmować niczego jako coś oczywistego, a już zwłaszcza uczuć. Każde z nich z sobie jedynie znanych powodów wybrało takie, a nie inne życie. Czy coś jeszcze ich łączy? Coś, z czego sami nie zdają sobie sprawy? Oboje chcą odkryć prawdę, jej nieznajomość nie pozwala im odciąć się od bolesnej przeszłości. Czy rzeczywiście tak jest i co przyniesie im poznanie nieznanych faktów?

 

Jeżeli już wracać to w doskonałym stylu i z tej metody skorzystali bohaterowie najnowszej książki Anny Wolf. Bracia Tarasow robią to tak, że nawet  jako postacie z drugiego planu, wciąż nie dają o sobie zapomnieć, chociaż tym razem kto inny jest w centrum uwagi. Kim on jest? To jedna z zagadek, jakie pojawiają się w „Obietnicy gangstera”, każda z nich to intrygująca tajemnica, jakiej wyjaśnienie rzuca światło na to, co było i cegiełka do tego, co dopiero będzie. Nowy tom serii ma w sobie klimat wcześniejszych części, lecz również jest świeżą odsłoną, wprowadzającą nowych bohaterów, ale również i ich historie, w jakich oczywiście nie brak trudnych momentów oraz niespodziewanych zwrotów. Pisarka pokazała również jak cienka jest granica pomiędzy dobrem i złem oraz jak mało czasem dzieli miłość i nienawiść. Tam gdzie nikt nie spodziewa się kryją się uczucia, jakie nigdy nie powinny dać znać o sobie w okolicznościach dalekich od zwyczajowych. Jeśli do tego dodamy nieustające zagrożenie, niepewność co do przeszłości, przyszłość stojąca pod dużym znakiem, brutalny świat, jaki okazuje się mieć całkiem nieoczekiwaną stronę, docenianą gdy można liczyć jedynie na siebie oraz niejeden sekret to wynikiem będzie intrygująca fabuła. „Obietnica gangstera” jest połączeniem otwarcia nieznanych jeszcze czytelnikom wątków z tym, co już poznali i lekturą, obok jakiej nie przechodzi się obojętnie oraz pozostawiającą apetyt na następne części, odsłaniające tajemnice rodziny Tarasow.

 

 

Premiera:

23 marca

 


 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

 

niedziela, 13 marca 2022

Proroctwo przeznaczenia

„Kroniki pierwszego proroctwa”

Patryk Jaroń

 

Czy kiedyś wypowiedziane słowa mogą właśnie teraz urzeczywistniać się? Dlaczego właśnie w tej chwili do tego dochodzi? Kto lub co za tym stoi i do czego doprowadzi? Co powinno zrobić się w takiej sytuacji? Stać i czekać na rozwój sytuacji czy też może dać się wciągnąć w wir wydarzeń, a może być ich twórcą? Godzina próby zawsze nadchodzi w najmniej spodziewanym momencie i nigdy nie wskazuje  drogi, jaką powinno się podążyć, dopiero gdy minie widać czy wybór był trafny.

 

Teraźniejszy spokój nie został osiągnięty pokojowo, zresztą nie do końca jest taki jak się wydaje większości. Przeszłość naznaczyła świat wojną, po której zmieniło się dużo, dawne zagrożenia wydają się już należeć do tego, co było, obecnie wszyscy cieszą się normalnością, gdzie dawne zagrożenia są daleko i nikomu już nie zagrażają. Ale czy tak jest naprawdę? Niewielu zdaje sobie sprawę, że codzienność uważana już za oczywistość wcale taka nie jest i przed ludźmi nie lada zadanie. Stara przepowiednia zdaje się spełniać, jednocześnie mówi o tym, co się zdarzy i stawia pod znakiem zapytanie przyszłość. W różnych stronach zaczynają się dziać niepokojące wydarzenia. Czy mają ze sobą coś wspólnego? Nie wydają się być jakkolwiek powiązane, lecz ich złowrogi charakter nie pozwala ich pominąć. Co za nimi stoi? Czyżby przepowiednia właśnie zaczynała się spełniać? Jeśli tak to ludzkość czeka sprawdzian, nie pierwszy, lecz czy ostatni …

 

Intrygująco, wielowątkowo i zaskakująco, takie słowa nasuwają się już na samym początku lektury „Kronik pierwszego  proroctwa”, a im dalej się w nią zagłębiamy wcale nie okazują się na wyrost, wprost przeciwnie. Nuta awanturnicza łączy się ze śledczą, płynnie przechodzą one jedna w drugą, łącząc poszczególne wątki w jedną historię. Tajemnice są już zasygnalizowane na wstępie i szybko nie zostają wyjaśnione, za to kolejne niuanse wzbudzają jeszcze większą ciekawość. Patryk Jaroń w bardzo plastyczny sposób pisze, jednocześnie oddając z detalami pierwszy i drugi plan, tak, by czytelnicy nie byli jedynie biernymi obserwatorami, ale weszli w stworzone uniwersum, poczuli i stali się jego częścią. Różnorodność tła oraz przede wszystkim bohaterów jest kolejną zaletą, również w ich przypadkach widać to, że autor zwraca uwagę na szczegóły i umiejętnie łączy różnorodne elementy w pasjonującą powieść. Wszystko co początkowo było jedynie fragmentami zaczyna się dość szybko zazębiać, jeszcze bardziej intrygując i skłaniając do snucia własnych przypuszczeń, ale wyobraźnia autora okazuje się być o wiele bogatsza. „Kroniki pierwszego proroctwa” są pełną rozmachu barwną opowieścią, w której nie brakuje akcji, zagadek, a zwłaszcza charakternych postaci. Podczas czytania podróżujemy po świecie stojącym na progu całkowicie nowego rozdziału, jakiego zaczątkiem jest proroctwo, niepokojące i stawiające nie lada wyzwanie.

 

Za możliwość przeczytania

 książki dziękuję

Autorowi

oraz: