piątek, 23 października 2020

Życie do poprawki

 


„Życie od nowa”

Izabela Grabda

 

W jakim wieku można zacząć marzyć? A może już od określonej liczby lat nie wypada czegoś robić lub zaprzestać coś robić? Dlaczego? By nie padło hamulcowe hasło „co ludzie powiedzą”? Nikt nie przeżyje za nas życia i każdy ma prawo do szczęścia, tylko lub aż tyle, czasem jednak trzeba czasu na zrozumienie tych jakże prostych prawd oraz pozwolenie sobie na szansę na szczęście.

Wyjście poza strefę komfortu, nawet jeśli przypomina ona bardziej klatkę, wcale nie jest łatwe. Malwina przez lata siebie stawiała na drugim albo nawet trzecim planie. Ważni byli wszyscy tylko nie ona, lecz w końcu daje się namówić by zrobić krok w kierunku, jaki jedynie jej wydaje się niewłaściwy. Czy może tak po prostu coś zmienić w swojej egzystencji bez brania pod uwagę tego, co może powiedzieć jakaś daleka znajoma? Oczywiście, chociaż rozterki pozostają, zwłaszcza jeśli chodzi o Piotra, kogoś kto raczej nie pokazał się od najlepszej strony przy pierwszy spotkaniu? Nieśmiertelne oglądanie się to, co sądzą ci lub tamci też ma swój kres, chociaż trudno tak po prostu wziąć sprawy w swoje ręce i cieszyć się teraźniejszością, w której zachodzi wiele zmian, dość rewolucyjnych. Nie tak prosto pozbyć się starych nawyków oraz nie słuchać „życzliwych” podszeptów, co więc wyniknie z tej znajomości? Tych dwoje będzie musiało odpowiedzieć sobie na to pytanie każde z osobna i wspólnie.

Każdy ma prawo do szczęścia, ale niekiedy to dociera do człowieka nie od razu. Nie tak łatwo zmienić siebie tak by sięgnąć po coś co wydaje się nie na miejscu, wbrew temu, co powie otoczenie i często wbrew przyzwyczajeniu. Izabela Grabda na przykładzie głównej bohaterki swojej książki przedstawia piękną historię o dojrzałym uczuciu, do którego droga wiedzie krętymi ścieżkami. „Życie od nowa” nie jest bajką, nie ucieka od rzeczywistości, wprost przeciwnie osadzona jest w niej mocno, z wszystkimi wadami i zaletami czyli realnym rozczarowaniem drugim człowiekiem, bolesnymi wyrzutami sumienia, ale również smakowaniem uczucia, urzeczywistnianiu pragnień i bycia w końcu sobą. Pisarka po raz kolejny umiejętnie pokazała prawdziwych ludzi, ich emocje oraz wątpliwości, jakie pojawiają się gdy rozpoczynają nowy życiowy rozdział. Nie jest to prosta historia, z postaciami po przejściach i z przeszłością, chociaż jedno i drugie pojawia się, lecz bardziej z otwierającymi się możliwościami i przyszłością. Bohaterowie mają zastrzeżenia i obiekcje, tkwią w nich zadry z tego, co było i czasem z tej perspektywy oceniają siebie i innych. Jednak umieją dostrzec, że może nadszedł czas na zmiany, chwila szaleństwa bywa poprzedzona rozterkami. Podczas czytania poznajemy ludzi, którzy dojrzewają do dania sobie prawa do decyzji o sobie bez oglądania się na otoczenie, wstrząsającymi posadami ich egzystencji i weryfikują to, do czego mogą dać sobie prawo. „Życie od nowa” jest w optymistyczną opowieścią o kimś, kto zauważa, że ma prawo do szczęścia i zaczyna je urzeczywistniać, z potknięciami, lecz także z uczeniem się na nich.

 

 Za możliwość przeczytania książki

dziękuję

Autorce :)

czwartek, 22 października 2020

Ogrodnictwo i cała reszta

 


„Jej ogródek”

Penelope Bloom

 

Czasem trzeba zaryzykować, nie za dużo myśleć tym, co będzie, ale po prostu pójść na żywioł. Może się okazać, że to najlepsza decyzja w dotychczasowym życiu. W końcu jeśli nie ma się nic do stracenia to pozostaje jedynie ewentualny zysk, niekiedy przewyższający wszelkie oczekiwania.

Nożyce, krzak i ogrodniczka, tyle powinno wystarczyć by powstała zielona, rzeźba. Nie jakaś, lecz konkretna, jaką zażyczył sobie klient, niby nic wielkiego, problem w tym, że Nell jest pierwszy dzień w pracy i niezbyt może pochwalić się artystycznymi osiągnięciami. Harry nawet nie podejrzewa, że dziewczyna z pomarańczowymi włosami wprowadzi do jego świata tyle zamieszania. Jakby nie było raczej nie jest temu przeciwny, jest coś w ogrodniczce, co sprawia, iż szuka z nią kontaktu. Krzew nie do końca przedstawia to czego się spodziewał, lecz zachwyca kogoś, kto widzi w nim dzieło sztuki. Nie do uwierzenia? Na pewno dla Nell, natomiast Harry nie takie rzeczy już widział, dlaczego więc nie miałby pomóc jej w urzeczywistnieniu marzeń? Tych dwoje różni się wszystkim, ale mają jeden punkt wspólny – nie mogą o sobie przestać myśleć. Co z tego wyniknie? Czy nowojorski światek artystyczny jest gotowy na Nell, a ona nie niego? Wszystko rozpoczęło się od pewnego krzaka, ale czy skończy się jedynie na nim?

Zabawna, nieco pikantna i na pewno dostarczająca dużo rozrywki, jaki tytuł mam na myśli? Najnowszy z serii, autorstwa Penelope Bloom – „Jej ogródek”, schemat został zachowany, ale wbrew pozorom nie jest skopiowany od a do z, zresztą dobór bohaterów na to nie pozwala. Jak zawsze są oni jedyni w swoim rodzaju, po trosze dziwacy, a po trosze po prostu mający swoją pasję, najczęściej taką niepasującą zbytnio do sztywnych ram kategoryzacji. Nie inaczej jest i tym raz, lecz dzięki temu otrzymują wiele humorystycznych scen, uprzyjemniających lekturę. Zresztą cała książka jest dobrą komedią o charakterze romantycznym, lecz bez nadmiernej słodyczy, lekką i przyjemną. Każda z tych cech nie jest minusem, a plusem, sprawiającym, że czytanie daje nam możliwości zabawy i oderwania się od codzienności. Książkowa podróż do Nowego Jorku jest świetną odskocznią, w tym przypadku może niezbyt długą, ale bez niepotrzebnych dłużyzn, za to z historią, która powoduje uśmiech. Pisarka swoją serią pozwala na spędzenie czasu tak by móc odpocząć, jednocześnie trochę pokibicować postaciom w ich przygodach, zwłaszcza, że życiowe ścieżki jakimi kroczą na pewno nie należą  do tych zmierzających wprost do celu. Jednak ta mniejsza lub większa odrobina szaleństwa dodatkowo ubarwia i tak kolorową opowieść, w której znalazło się miejsce na uczucia, komediowe elementy oraz gorące akcenty. Taka mieszanka sprawdziła się i tym razem zapewniając po prostu relaks oraz wnosząc trochę lub więcej zwariowanych momentów do jesiennego dnia.

 


            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
       dziękuję 
 
  wyd. Albatros

 

środa, 21 października 2020

Zapowiedź

 Zapowiedź

 

 



Devon i Noah są braćmi, których dzieciństwo zostało naznaczone przez okrucieństwo ojca. Noah bezpośrednio uczestniczył w wydarzeniach, które miały miejsce w ciemnej piwnicy. Jego brat robił zdjęcia przyszłych ofiar.



Mogłoby się wydawać, że Devon był na lepszej pozycji, ponieważ nie brał udziału w przestępczych działaniach swoich bliskich. Był tylko fotografem. Tylko że jego umysł, podobnie jak Noaha, został zatruty.



Po latach obaj prowadzą intratny biznes. Mają klientów, którzy powierzają im zadania. Jednak jedno zlecenie jest inne niż wszystkie. Tym razem Devon nie chce tylko obserwować. Ta dziewczyna, Nina, sprawia, że po raz pierwszy w życiu mężczyzna pragnie postąpić inaczej. Pierwszy raz to on chce zostać klientem.

 

wtorek, 20 października 2020

Marzenia

Przedpremierowo

„Pragnienia”

Ilona Gołębiewska

 

Przekuwać pasję i marzenia w rzeczywistość niewielu potrafi, często kryje się za tym ciężka praca, lecz w chwili gdy ma się to drugie w garści, a to pierwsze wciąż napędza człowieka wydaje się, że teraz już będzie z górki. Czasem swoje pragnienia skrywa się i podąża ścieżką, która jest jedynie obowiązkiem i nie ma nic wspólnego z tym, co faktycznie w duszy gra. Jednak los wystawia nieraz ludzi na próbę, to ona sprawia, że wartości nabiera coś, czego wcześniej nikt nie brał pod uwagę.

Mieć świat u swych stóp i stać na progu wielkiej kariery jest niewiarygodnym uczuciem, Janek właśnie poznaje jego smak. Zdobył już wiele i  już może się cieszyć pierwszymi owocami swej pracy, chociaż to dopiero wstęp. Właśnie wymarzona kariera nabrała prędkości i tak niewiele dzieli go by zrobić kolejny krok by pójść jeszcze dalej. Wiktorii nikt nie odmawia pracowitości i dobrych pomysłów, lecz praca nie daje jej satysfakcji, wolałaby zająć się czym innym. Nie pozwala sobie jednak na nieposłuszeństwo i wypełnia wolę swoich bliskich. Tych dwoje nie łączy z sobą nic, poza pewnym wieczorem, kiedy pozwolili sobie na chwilę zapomnienia. Jednak ich drogi znowu krzyżują się, chociaż nie minęło aż tak wiele czasu wiele się zmieniło, Janek przekonał się jak łatwo stracić dużo w ułamku sekundy. Jeszcze nie tak dawno Janek był kimś zupełnie kimś innym teraz próbuje odnaleźć się, to, co jeszcze nie tak dawno było sensem jego życia stało się gorzkim wspomnieniem. Czy ponowne spotkanie z Wiktorią w całkiem innych okolicznościach będzie czymś więcej? On ma za sobą bolesne doświadczenia, które zmieniły go, natomiast ona wciąż mierzy się z wymaganiami ojca, ale oboje czują, że jest pomiędzy coś więcej niż jedynie chwilowa fascynacja. To, co czują oboje jest czymś co warto pielęgnować i cieszyć się tym oraz przede wszystkim walczyć by trwało. Ale czy nie za szybko na deklaracje?  Tym razem oboje dostali od losu szansę, lecz to jak ją wykorzystają zależy tylko od nich …

 

Kobieta, mężczyzna, miłość, wydaje się ten trójkąt aż nazbyt oczywisty, banalny, znany? A co jeśli stoi za nim całkiem inna historia niż mogłoby się wydawać? Z oczywistych wątków zdolny twórca umie wydobyć istotę i wykuć z coś nowego pozytywnie zaskakującego. „Pragnienia” składają się z wielu szczegółów, nie dostrzeganych od razu, wpierw odczuwanych, budujących niezwykle emocjonalną opowieść, w jakiej jest miejsce na wzruszenia, kibicowanie postaciom oraz obserwacji jak rodzi się prawdziwa miłość. Ilona Gołębiewska połączyła lżejsze i mocniejsze fragmenty w całość, mającą w sobie urok i świeżość zakochania, lecz również i refleksyjny klimat, jednak daleko fabule do spokoju i przesłodzonej idylli. W „Pragnieniach” rzeczywistość i marzenia ścierają się z sobą, przynosząc z sobą ból, rozczarowanie, lecz również nadzieję, kiełkującą pośród łez i rozczarowania. Pisarka wybrała dla swoich bohaterów drogę do szczęścia z niejednym ostrym wirażem, dostarczającą emocji im i czytelnikom, lecz także dającą okazję do spojrzenia na siebie i to, czego naprawdę się pragnie. Siłą najnowszej książki Ilony Gołębiewskiej jest pokazanie jak wiele twarzy ma miłość, jej mocy, tej dodającej przysłowiowych skrzydeł, ale też niszczącej, jak się rodzi i co z sobą przynosi oraz jak może szybko zmienić się życie człowieka. „Pragnienia” są powieścią o ludziach, jacy mierzą się ze swoimi i cudzymi oczekiwaniami, emocjami, tymi rozpalającymi serca i głowy, lecz także ciągnącymi człowieka w piekło bólu i rozczarowania oraz stojącymi na rozdrożu. Podczas czytania widzimy postacie kiedy są szczęśliwi i kiedy są pewni, że kolejny dzień nie przyniesie nic dobrego. 

 

 

 Premiera

 21 października

 





Książkę przeczytałam dzięki 
uprzejmości
Wydawnictwu MUZA