czwartek, 21 grudnia 2017

Kryminalnie pod choinką

Czasu na wybór prezentów pod choinkę pozostało niewiele, ale jeszcze ze wszystkim można zdążyć. Jako mól książkowy wychodzę z założenia, że książka zawsze się sprawdzi, jeżeli tylko włoży się trochę wysiłku i dobierze się tematykę ciekawą dla bliskiej osoby. Jedną z bardziej uniwersalnych jest szeroko pojęty kryminał. Ostatnio kilka tytułów zwróciło moją uwagę ;)


Bieszczadzka sekta, energiczna komisarz, wielka miłość i Wrocław, który nie jest już bezpiecznym miejscem.

Gdy komisarz Ewa Barska zostaje wezwana na miejsce znalezienia okaleczonych zwłok młodej dziewczyny, nie wie jeszcze, że to dopiero preludium szaleństwa, które ogarnie cały Wrocław. Kolejne ofiary pojawiają się w zastraszającym tempie, a trop prowadzi na Wydział Historii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Kiedy na drodze energicznej policjantki stanie wybitny historyk, doktor Mateusz Herz, to także będzie początek jej własnej historii, gdzie uczucia odegrają kolosalną rolę. Jednak w tej opowieści nic nie jest jasne i oczywiste.

„W szponach szaleństwa” to pełen dramatyzmu thriller o mrocznych zakamarkach ludzkiej duszy, o ludziach, którzy decydują o losie innych ludzi, a także o tym, że miłość często okazuje się zbyt słaba, aby pokonać zło.


Charyzmatyczny, obdarzony nieprzeciętną intuicją dziennikarz śledczy Emil Żądło znów trafia na trop sensacji!
We współczesnym Gdańsku giną ludzie, a zabójstwa mają ścisły związek ze środowiskiem handlarzy oraz kolekcjonerów starych książek. Jaką rolę w tym krwawym teatrze odgrywa tajemniczy starodruk, zawierający dawno zaginioną treść jeszcze starszej księgi? Z jakiego powodu staje się zarzewiem pasma okrutnych zbrodni? Gdzie dotarła i co odkryła załoga pewnej legendarnej antycznej wyprawy morskiej na daleką Północ? Na te pytania musi znaleźć odpowiedź dziennikarz śledczy Emil Żądło wraz ze swoją partnerką, muzealniczą Martą Zabłocką. Bo nawet policja jest bezradna. My zadajmy sobie tymczasem inne pytanie: czy naszej parze detektywów uda się rozwikłać tę zagmatwaną intrygę? I... przeżyć?





Ewa Frydrych znajduje szczelnie owinięte taśmą ciało męża – szefa portalu krytyki kulinarnej, którego opinie nie wszystkim przypadły do gustu. Dlaczego ktoś wstrzyknął mu truciznę i pozbawił życia? Czy chodziło tylko o zemstę, czy za zbrodnią kryje się coś jeszcze? Tym bardziej że w podobny sposób giną kolejne osoby. Sprawę prowadzą starsza aspirant Agata Górska i komisarz Sławek Tomczyk, którzy próbują rozwikłać serię zagadkowych śmierci.
Tymczasem ktoś wysyła anonimy do młodszej siostry komisarza Tomczyka. Czy ma to jakiś związek ze sprawą? Kim jest Zosia i dlaczego ktoś musi ją chronić? Nowe światło na sprawę rzuci niewyjaśniona tragedia sprzed lat, która nie pozwoli o sobie zapomnieć.






Profesor Harvardu Robert Langdon przybywa do Bilbao w Hiszpanii, by wziąć udział w zupełnie niecodziennym i ze wszech miar intrygującym wydarzeniu naukowym. Oto w ultranowoczesnym muzeum swój wykład ma wygłosić Edmond Kirsch - 40-letni miliarder i dawny student Langdona. Prezentacja jest zapowiadana przez wszystkie możliwe media. Ma ona przedstawić odkrycia, które na zawsze zmienią oblicze nauki. Czy dwa fundamentalne pytania dotyczące początków ludzkości uzyskają w końcu odpowiedź?
Na wykład przybywa nie tylko Langdon, lecz również inni, licznie zaproszeni goście. Z niecierpliwością oczekują oni momentu rozpoczęcia wystąpienia. Jednak doskonale zorganizowane wydarzenie przerywa nagle coś nieoczekiwanego. Odkrycia Kirscha na zawsze mogą zostać utracone. Profesor Langdon razem z Ambry Vidal - dyrektor muzeum - ruszają w pościg za wiedzą, która wymyka im się z rąk. Zdumienie, niepewność i poczucie nieustannego zagrożenia towarzyszyć im odtąd będą na każdym kroku.





Herkules Poirot po rozwiązaniu sprawy kryminalnej w Azji wraca do Europy. Pociąg Orient Express, którym podróżuje, grzęźnie w zaspie śnieżnej. W nocy w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jeden z pasażerów. Detektyw Poirot rozpoczyna dochodzenie, a jego podróż zamienia się w śledztwo. Fakty wskazują, że zabójca zajmuje przedział w tym samym wagonie... Czy Poirot zdoła rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa? Sprawa nie należy do łatwych - każdy pasażer jest podejrzany.








 Koszmar, z którego nie da się wybudzić. Rzeczywistość, która zaczyna przerażać. Bohaterka powieści Kathryn Croft niebawem przekona się, jak straszna może być prawda.
Bohaterka książki "Tylko jedno kłamstwo" - Tara Logan, jest szczęśliwą żoną i matką. Prowadzi spokojne i poukładane życie z mężem Noahem i dwójką nastoletnich dzieci: Rosie i Spencerem. Jednak pewnego sobotniego ranka wszystko zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Tara budzi się w łóżku swojego sąsiada, Lee. Nie wie, w jaki sposób się tam znalazła, nie pamięta niemal nic z poprzedniego wieczora, nie ma pojęcia, co zaszło między nią, a Lee. Na domiar złego odkrywa, że leżący obok niej mężczyzna jest martwy - został zaszlachtowany. Przerażona Tara ucieka z domu sąsiada i nikomu nie mówi o tym, co ją spotkało. Jest przekonana, że nie zabiła przyjaciela, ale nie wie, jakie wyniki przyniesie toczące się śledztwo. Gdy uwaga policji skupia się na niej, Tara postanawia dowiedzieć się prawdy za wszelką cenę. A nie będzie to łatwe, gdyż nawet najbliżsi okłamują kobietę.


Codzienna nuda zostaje jednak przerwana z powodu makabrycznego odkrycia. Oto na terenie szpitala w Tworkach znalezione zostaje ludzkie serce. Wydarzenie wzbudza niemałą sensację, którą również i Gabriel Byś postanawia się zainteresować. Nie ma wystarczająco sił na samodzielne prowadzenie śledztwa, ale stara się robić wszystko co w jego mocy, aby znaleźć sprawcę. Jednocześnie całe prywatne śledztwo komplikują podejrzane osoby, które niespodziewanie się pojawiają. Twierdzą, że to nie morderstwo, a cud, dlatego też sprawa powinna zostać zamknięta. Komisarz nie chce się temu poddać. Tym bardziej, kiedy popełniona zostaje kolejna zbrodnia. Bohater gubi się w domysłach i w tym, co jest prawdą, a co wymysłem otępiałego przez leki mózgu. Czy w takim stanie i miejscu będzie mógł rozwikłać dręczącą go zagadkową śmierć? 





 Główną bohaterką jest Zuzanna Kadziewicz, która w swoim życiu nie napotyka zbyt wielu problemów. Ojciec to znany biznesmen, chętnie sponsorujący jej codzienne wydatki i pilnujący, aby niczego nie zabrakło ukochanej jedynaczce. Tym samym kobieta może pozwolić sobie na pracę na stanowisku pedagoga. Chociaż nie byłaby w stanie się z tego utrzymać, traktuje zajęcie jako pasję i spełnienie. Uwielbia pomagać dzieciom i spędzać z nimi czas. Przez długie lata nie spotkało ją nic nadzwyczajnego. Pewnego dnia jednak pojawia się tajemniczy mężczyzna, który stanowi dla Zuzanny ideał partnera. Dobrze wychowany, wykształcony, bogaty, przystojny. Lubi chodzić na zakupy, pasjonuje go teatr, nie wstydzi się mówić o uczuciach.

Radosław jest w stanie bardzo szybko zawładnąć sercem kobiety i sprawić, aby poza nim nie interesowało ją nic innego. Chociaż wszystko wydaje się dobrze dopasowane do jej idealnego świata, również i w nim pojawia się rysa. Mężczyzna to komisarz Radosław Wyrka, który specjalizuje się w podobnych akcjach. Zuzanna nie jest dla niego ważna ani istotna, nie czuje do niej nic i stanowi jedynie niezbędny łącznik do zbliżenia się do Antoniego Kadziewicza. Ojciec zakochanej wydaje się być szanowanym biznesmenem i człowiekiem z honorem, jednak w rzeczywistości zwabia dziewczyny z Ukrainy do domów publicznych. Na tym polega jego zarobek i sposób na życie. Na jaw wychodzi jednak, że nie jest to do końca jego niezależny wybór. Szantażowany i zadłużony na milionowe kwoty musi posłusznie słuchać rozkazów gangsterów. Komisarz może pomóc mu wydostać się z pułapki, w którą wpadł, ale do tego niezbędna jest współpraca z prokuratorem. Tylko czy mężczyzna gotów jest do takich kroków? 



 
 Kiedy Jules Bright słyszy pukanie do drzwi, ostatnią osobą, której się spodziewa jest detektyw. Niesie ON wyjątkowo złe wieści. Okazuje się, że stało się coś, czego kobieta obawiała się nieustannie od trzech lat. Z więzienia zwolniono Amelię Quentin.

To morderczyni córki Jules, która zniszczyła życie kobiety i odebrała jej wszystko, co ta kochała. Rodzina wie, że sprawiedliwość nie została wymierzona i każdy chciałby, żeby Quentin zapłaciła za swój czyn.

Jak skończy się ta konfrontacja i kto powinien bardziej się bać – Amelia czy Jules?






Wszyscy lubimy podglądać innych, zaglądać sąsiadom do okien, słuchać przez ściany cudzych kłótni. Ale co jeśli para mieszkająca w sąsiedztwie nigdy się nie kłóci, nie podnosi głosu i nie ma żadnych problemów? Czy takie życie jest możliwe, czy jest jak sen, w który większość wierzy, bo nie chce dostrzec prawdy? Czasami przemoc nie objawia się siniakami na ciele, a przybiera głębsze i bardziej mroczniejsze znaki, bardzo trudne do rozpoznania.
Czy uważasz, że istnieją małżeństwa idealne? Czy można tak mocno kochać, by spędzać wspólnie każdą minutę życia, zabierając partnera na spotkania z koleżankami? Czy jest to miłość, czy już obsesja, za którą stoi coś więcej? I jak rozpoznać, który uśmiech i wspólny pocałunek jest przejawem szczęścia i miłości, a który niemą rozpaczą i wołaniem o pomoc?















Rizzoli i Isles mają ogromne doświadczenie z najgorszymi przypadkami, sprawami, których nikt nigdy nie chce się podjąć. Tym razem przychodzi im zbadać śmierć producentki popularnych horrorów, którą ekipa znajduje martwą na łóżku. W jej dłoni spoczywają wydłubane gałki oczne. Tym razem nawet Maura nie umie udzielić odpowiedzi na pytanie, dlaczego doszło do zgonu. Parę dni później dochodzi do kolejnego morderstwa - tym razem znalezione zostają zwłoki mężczyzny, również stylizowane na martwego bohatera filmów grozy. Potem przychodzi kolej na pewną kobietę, która zna tajemnicę zabójcy. Mimo wiszącego nad nią widma śmierci, kobieta nie zamierza wyjawić prawdy śledczemu duetowi. Czy z tej patowej sytuacji uda się jakoś wybrnąć?









W "Księżniczce z lodu" muszą uwikłać się ze sprawą martwej kobiety odnalezionej w bryle lodu, "Kaznodzieja" to poszukiwanie mordercy kobiety odnalezionej przypadkowo w Wąwozie Królewskim, w "Kamieniarzu" poszukują przyczyn śmierci dziewczynki odnalezionej w sieciach rybackich, natomiast w "Ofierze losu" główni bohaterowie zmierzą się ze sprawą tajemniczych wypadków samochodowych - a może upozorowanych śmierci?










Córka solenizanta, Coco, znika. Niejasne okoliczności oraz mroki nocy nie pomagają w jej odnalezieniu. Mija dwanaście lat, po nagłej śmierci Seana, na jego pogrzebie pojawiają się córka z pierwszego małżeństwa, Mila oraz Ruby - siostra bliźniaczka zaginionej Coco. Kiedy krewni spotykają się w domu, gdzie mieszkał Sean, uzmysławiają sobie, że wszyscy byli obecni na przyjęciu urodzinowym sprzed laty. Wspólnymi siłami rozwiązują zagadkę zniknięcia Coco. Czy światło dzienne ujrzą wszystkie mroczne sekrety?

środa, 20 grudnia 2017

Obcy



„Pachinko”
Min Jin Lee

Ludzki los wydaje się być w całości w rękach człowieka, chociaż nie zawsze w jego własnych. Jednak czasem ma się odczucie, że jest on niczym kulki w grze pachinko, odbijające się od różnych przeszkód i zmierzające w jednym kierunku. Jedynie niektórym z nich udaje się zmienić swój bieg tak by przynieść graczowi wygraną zamiast przegranej, inne raz wyrzucone ze swego toru nie umieją już na niego wrócić. Jak jest w realnym świecie?

Sunja nigdy nie przypuszczała, że jej życie potoczy się tak odmienną drogą, od tej jaką znali jej bliscy. Mała wioska na równie niewielkiej wyspie u wybrzeży Korei od wieków rządzi się prostymi prawami, znanymi każdemu i oczywistymi dla wszystkich. Córka Huna naruszyła jedną z niepisanych zasad, decyzja  jaką podjęła nie była prosta, chociaż skutki wydawały się do przewidzenia, ale przeznaczenie lub też ludzkie wybory dały szansę na odmianę losu jakiej nikt się nie spodziewał. W Japonii Sunja zaczyna od nowa swoją egzystencję, różną od dotychczasowej, lecz czy na pewno? Nowe miejsce przynosi szczęśliwe chwile, jednak nie są one długie, cień nierozważnych kroków zdaje się podążać wpierw za kobietą, później także za jej potomkami, raz przynosząc łzy, raz nadzieję. Lata biegną, świat zmienia się, lecz pewne kwestie wydają się stałe, pomimo upływu czasu Sunja wciąż patrzy z tęsknotą w kierunku Korei, bliscy także nie do końca odnaleźli w Japonii ojczyznę, chociaż nie znają nic poza nią. Bracia, różniący się tak mocno od siebie, mają więcej ze sobą wspólnego niż sami dostrzegają, szukają punktu, który równocześnie pozwoliłby im być sobą i nie zostać potępionym. Ich matka walczy dla nich o lepszą przyszłość, niekiedy godząc się wbrew sobie na ustępstwa ją raniące. Czy na takim gruncie można zbudować coś trwałego i dającego szczęście?

Kręte jest ludzkie życie, bywa, że wymaga od człowieka poświęcenia i pójścia na skróty, okazujące się okrężną trasą z wieloma pułapkami. Wygrać wcale nie jest łatwo i bywa to gorzkie doświadczenie.

Czasem nie trzeba spektakularnych zwrotów akcji, wielkich wydarzeń na pierwszym planie i postaci z nadzwyczajnymi talentami by opowiadana historia poruszyła umysł i serce w jednakowym stopniu. Kilkudziesięcioletnie dzieje koreańskiej rodziny, które wyszły spod pióra Min Jin Lee to saga rzeczywista do szpiku kości, jako czytelnicy towarzyszymy bohaterom od czasów ich dzieciństwa lub wręcz od momentu narodzin aż do chwili gdy dorastają lub umierają. Autorka otwiera drzwi do losów swoich bohaterów i miejsc, gdzie zawędrują, na przestrzeni ponad szećiciu dekad, od lat trzydziestych po dziewięćdziesiąte dwudziestego wieku.  Nie brak w tej powieści emocji i uniwersalnych prawd, te drugie nie są wbrew pozorom powierzchownie oddane, lecz pokazano je z odpowiednią głębią i tym co najważniejsze w nich. Tytuł „Pachinko” wydaje się egzotyczny, lecz po lekturze staje się on jak najbardziej zrozumiały oraz okazuje się mieć kilka znaczeń. Życie bohaterów niekiedy toczy się z rytmem wyznaczanym przez historię i jej zawieruchy, a czasem wbrew ich zawirowaniom. Poznajemy cztery pokolenia rodziny, mające swoje korzenia na małej wysepce nieopodal koreańskiego Pusan, lecz żyjącej od dziesięcioleci na japońskiej ziemi, jednocześnie nieprzyjaznej, ale i stanowiącej wyzwanie by osiągnąć to co wydawało się nie do zdobycia. Min Jin Lee nie unika drażliwych tematów bądź niewygodnych kwestii, przedstawia dawne i bardziej współczesne realia egzystencji bez upiększeń i nadmiernego sentymentalizmu, zamiast silnego podkreślania tego co negatywne są celne spostrzeżenia, przekazujące więcej niż jakikolwiek akt oskarżenia. Dla ludzi zachodu Japonia z punktu widzenia części bohaterów może wydawać się całkowicie odmiennym miejscem od tego za jaką ją uważamy. Jednak warto poznać ten punkt widzenia, pełen z jednej strony pogodzenia się z losem z drugiej walki o miejsce dla siebie i bliskich w świecie podzielonym na swoich oraz obcych. „Pachinko” jest niezwykłą opowieścią o rodzinie zbudowanej na bolesnych decyzjach i trudnych rozstaniach,  miłości, poświęceniu i honorze. Wbrew temu co dzieje się wokoło, a czasem nawet wbrew sobie samym bohaterowie trwają i próbują urzeczywistnić swoje marzenia i pragnienia najbliższych.


          Za możliwość przeczytania  książki
  dziękuję:
 


wtorek, 19 grudnia 2017

Świąteczne książki


Święta za pasem, więc kiedy jak nie teraz zaczytywać się opowieściami gdzie grają one rolę główną? Trzeba przyznać, że wydawnictwa przygotowały obfitą ofertę :)






Do ukrytego w Tatrach, zasypanego śniegiem Pensjonatu pod Świerkiem przybywają na święta kolejni goście. Każdy z nich przywozi własną historię. Na miejscu wita ich para właścicieli, którzy – niczym anioły – przyjmują pod swoje skrzydła życiowych rozbitków. Czy ich dobroć i życzliwość wystarczy, by wydobyć z człowieka to, co w nim najlepsze, i jednocześnie uchronić od tego, co złe?
Pensjonat pod Świerkiem to zbiór nastrojowych opowiadań stworzonych przez lubianych autorów specjalnie na magiczny czas świąt Bożego Narodzenia. Do czytania nie tylko przy kominku, z kubkiem aromatycznej herbaty w dłoni, w towarzystwie bliskich osób i… pierniczków.





Zagubiony w lesie pensjonat Mścigniew tuż przed świętami Bożego Narodzenia wypełnia się z pozoru zwyczajnymi gośćmi, z których każdy ma niebagatelne powody, by spędzić ten czas właśnie tam – w spokoju i w oddaleniu od zgiełku codzienności. Kiedy więc pewnego poranka amatorka nordic walkingu, Olga Mierzwińska, przed wyjściem na trening odkrywa w wannie trupa, nikt nie jest zadowolony, a najmniej właściciel, który staje na głowie, by zatrzymać gości w pensjonacie. Policja początkowo uznaje sprawę za wypadek. Jednak kiedy ta sama dziewczyna znajduje podczas spaceru kolejne zwłoki, sytuacja staje się poważna i do akcji postanawia wkroczyć detektyw Romanowski – amator krówek ciągutek i ekstrawaganckich krawatów.



Trwają przygotowania do świąt. Na osiedlu położonym na obrzeżach Krakowa lśnią tysiące świateł. Tylko dwa domy stoją ciemne. Przedwojenna willa i niewielki budynek obok niej.
Antek Milewski wraca do domu po latach. Zostawia za sobą porażkę życiową i chce zacząć wszystko od nowa. Kiedy przekracza próg starej willi, wracają dawne wspomnienia. Zaczyna rozumieć, że nie odnajdzie spokoju, dopóki nie rozwiąże tajemnicy z przeszłości. Dlaczego kochający ojciec nagle porzucił żonę i sześcioletniego syna? Czemu nigdy nie próbował naprawić błędu?
W małym jednorodzinnym domu nie obchodzi się świąt Bożego Narodzenia, bo kojarzą się z tragicznym wypadkiem. Magda Łaniewska i jej dwaj bracia zawsze wtedy wyjeżdżają do ciepłych krajów. Ale tym razem staną przed wielkim wyzwaniem. Będą musieli zorganizować prawdziwą Wigilię.
Nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nie każdy człowiek okaże się wart pokładanego w nim zaufania. Jednak w magiczną noc światła zapalą się nie tylko w dwóch uśpionych domach, ale też w sercach ich mieszkańców.
 


Sierra prowadzi podwójne życie, a jego rytm wyznaczają święta Bożego Narodzenia. Jedno to życie w Oregonie, przy plantacji drzewek choinkowych, którą prowadzi jej rodzina. Drugie to życie świąteczne, kiedy przychodzi czas ich sprzedaży i wszyscy przenoszą się na miesiąc do Kalifornii. Gdy podczas jednej ze świątecznych podróży poznaje Caleba, wszystko się zmienia.
Calebowi daleko do idealnego chłopaka. Kiedyś popełnił ogromny błąd, którego cenę wciąż płaci. Sierra potrafi w nim jednak zobaczyć coś więcej niż jego przeszłość i jest gotowa zrobić wszystko, by pomóc mu odzyskać wiarę w siebie. Sierra i Caleb odkrywają coś, co może przezwyciężyć nieporozumienia, podejrzliwość i niechęć, które narastają wokół nich: prawdziwą miłość.

Ciepła i poruszająca opowieść o miłości osadzona w świątecznym klimacie Nowego Jorku.
Meg jest samotną matką, która pragnie, aby jej syn otrzymał w życiu wszystko, czego ona nigdy nie miała. Wychowana w rodzinie zastępczej kobieta od dziecka marzyła o idealnych świętach. W tym roku jest zdeterminowana, aby jej synek przeżył wyśnioną Gwiazdkę z pieczonym indykiem na stole, wesoło igrającym ogniem w kominku i stertą prezentów pod pięknie przystrojoną choinką.
Do szczęścia brakuje jej jedynie odpowiedniego mężczyzny. Przypadkowa znajomość z przystojnym architektem sprawia, że kobieta zmienia swoje plany i wyrusza w pogoń za miłością do Nowego Jorku. Czy Meg i jej syn przeżyją wreszcie wymarzone święta?




Josh Michaels jest oburzony, kiedy sąsiad podrzuca mu pod drzwi ciężarną suczkę Lucy. Nie może jednak oprzeć się ufnemu spojrzeniu brązowych oczu zwierzaka i chociaż nigdy nie miał psa, postanawia przygarnąć Lucy. Kiedy na świat przychodzi pięć uroczych szczeniaczków, Josh zgłasza się po pomoc do lokalnego schroniska, gdzie poznaje dowcipną i kochającą zwierzęta Kerri, która uczy go, jak dbać o psią rodzinkę. Wspólnie przygotowują szczeniaki do adopcji w ramach świątecznego programu szukania nowych domów psiakom ze schroniska.
Niespodziewanie Josh zaczyna darzyć dziewczynę gorącym uczuciem, a im bardziej zakochuje się w Kerri, tym bardziej kocha swoją nową futrzaną rodzinę, która wniosła niesamowitą radość do jego życia. Kiedy zbliżają się święta i termin oddania szczeniaków, Josh zastanawia się, czy będzie w stanie bez nich żyć.



Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. W małym miasteczku, Zmysłowie, trwają gorączkowe przygotowania. Prócz tradycyjnej świątecznej krzątaniny, Daniela, jedna z trzech sióstr Niemirskich, przygotowuje się do ślubu. Czy można sobie wyobrazić piękniejszą scenerię dla tej wyjątkowej chwili? Miasteczko, leżące w bajkowej dolinie, przytulone do strzegących go strzelistych sosen, których gałęzie uginają się pod upadającymi płatkami śniegu? Nadchodzi magiczny wieczór, który przyniesie ukojenie wszystkim targanym wątpliwościami, a w niektóre skołatane serca wleje spokój i pewność, że nigdy nie jest za późno, by zawalczyć o szczęście.

Bo wszystko może się zdarzyć, są takie chwile, gdy życie przypomina baśń, a szczęśliwe zakończenie mości się w niej, niczym mruczący kot w przytulnej kuchni…



Ciepła, przepełniona humorem i wzruszeniami opowieść o tym, co jest naprawdę ważne. Bo święta mogą być wyjątkowe, nawet gdy z nieba spadną cztery płatki śniegu na krzyż...
Gwiazdka za pasem, w powietrzu pachnie makowcem, goździkami i zieloną choinką. Mieszkańcy małego miasteczka myślą już o przygotowaniach świątecznych, ale na drodze lepienia uszek i łańcuchów choinkowych staną im rodzinne perypetie. Zabiegani zapomną, co naprawdę liczy się w świętach. Na szczęście ktoś im o tym przypomni...
Ten wyjątkowy czas skrzyżuje ze sobą drogi małżeństwa posądzającego się wzajemnie o zdrady, młodej mamy zmęczonej dobrymi radami teściowej, sknery, którego żona marzy o dziecku, kobiety samotnie wychowującej córeczkę i pewnego przystojnego mężczyzny. Wśród codziennych problemów trudno się zatrzymać i po prostu cieszyć wspólnymi chwilami, ale w miasteczku mieszka ktoś, kto pomoże im na nowo odkryć magię świąt.





Michalina ma 27 lat i sama wychowuje młodszego brata. Mieszkają w przepięknej, malowniczej miejscowości u podnóża Tatr. W codziennych trudach wspiera ją jej babcia Zosia, właścicielka cukierni „Cynamonowe serca”. To za jej radą, by podreperować budżet, wnuczka postanawia na okres Bożego Narodzenia wynająć pokoje dla gości.
Do pensjonatu przyjeżdżają tylko cztery osoby: ekscentryczny rozwodnik, który najchętniej wymazałby Święta z kalendarza, starsza pani, która pragnie odzyskać utracone wspomnienia oraz tajemnicza pani doktor z córką.
Gdy dzień przed Wigilią do drzwi domu Michaliny zapuka jeszcze jeden gość, życie kobiety wywróci się do góry nogami.
Poruszająca opowieść pełna świątecznego, niepowtarzalnego klimatu i magii. Bo gdy ludzie walczą o to, co w życiu najcenniejsze, atmosfera Bożego Narodzenia może zdziałać cuda.




Julia jest nauczycielką w jednym z krakowskich liceów. Młoda i ambitna, cieszy się wśród uczniów szacunkiem oraz sympatią. Dziewczyna ma złote serce, a dla swoich wychowanków jest w stanie zrobić wszystko, nawet narazić własną reputację!
Jakub realizuje się życiowo i zawodowo – jego firma deweloperska prężnie się rozwija, a narzeczona – Dagmara – wydaje się wymarzoną partnerką. Mimo to Jakub odczuwa pewien niedosyt i pustkę. Przypadkowe spotkanie z Julią na jednym z górskich szlaków wywoła lawinę zdarzeń. Czyżby Jakub odnalazł prawdziwą księżniczkę? Czy drogi tych dwojga zejdą się na zawsze?







Masz ochotę poznać historie barwne jak lato i rozgrzewające jak herbata z miodem zimą? Sięgnij po pełne emocji książki o przyjaźni, uczuciach i poszukiwaniu szczęścia.
Przekonaj się, jak potoczą się losy dwóch sympatycznych i przepełnionych pozytywną energią młodych kobiet - Hani i Kingi. Czy uda im się osiągnąć wyznaczone cele zawodowe? Czy sercowe komplikacje nie przeszkodzą im sięgnąć po szczęście? Jakie niespodzianki szykuje los na ich drodze?
Bohaterki  bestsellerowej serii autorstwa Natalii Sońskiej wiedzą, że życie czasem wymaga od nas dużo chęci i dobrej woli, by ład i harmonia mogły zagościć w nim na dobre.
 
 
 
 

Kimberly prawie się poddała. Śmierć matki, dwukrotnie zerwane zaręczyny i nieudane małżeństwo sprawiają, że nie wierzy już w szczęście. Pozwala sobie tylko na jedno marzenie – pragnie napisać powieść o miłości.
W urokliwym hotelu "Pod Jemiołą" organizowany jest kurs dla początkujących pisarzy. Kim poznaje tam tajemniczego Zeke’a, z którym nawiązuje wyjątkową więź. Taką, jaka zdarza się tylko ludziom, którzy podobnie patrzą na świat.
Czy przypadkowe spotkanie będzie dla Kimberly początkiem wielkich zmian?
Czy do najważniejszej powieści – jej własnego życia – los dopisze szczęśliwe zakończenie?

poniedziałek, 18 grudnia 2017

Jedna dobra rzecz



„Historia Adeli”
Magdalena Knedler

Czy da się zamknąć jeden rozdział życia w dwóch walizkach i rozpocząć nowy z daleka od miejsca, które było domem przez lata? Nie tak po prostu, ale z dnia na dzień i z przekonaniem, że nie ma innej drogi? W takiej sytuacji niczego nie można być pewnym, każdy kolejny krok wcale nie bywa łatwiejszy, ale nie ma już odwrotu, chociaż co i rusz patrzy się za siebie. Gdzieś z oddali falami nadchodzą wspomnienia, przypominające to co było, ale niestety już stało się przeszłością …

Za sobą miała słoneczną, nadmorską Sperlongę, przed sobą zakorkowany, zimowy, Wrocław. Dlaczego Adela opuściła gościnne południowe miasteczko i wybrała właśnie tę porę na zmianę w swoim życiu? Tego nie wie nikt poza nią samą, czy komuś uda się poznać co stoi za tą decyzją? Nie wiadomo, jedno jest pewne kobieta na śliskim, wrocławskim, bruku rozpoczyna nowy etap w życiu, chociaż może właśnie kończy poprzedni? Jakaś tajemnica towarzyszy jej niczym cień, dodając wszystkiemu co robi dodatkowego znaczenia. Wrocław ma w sobie wiele uroku, a kiedy zaczyna się dostrzegać lub przypominać jego niepowtarzalny urok niektóre sprawy stają się prostsze, również w ludziach zaczyna się zauważać to czego sami nie widzą lub nie chcą dostrzec. Adela chciała zrobić coś dobrego dla innych, bezinteresownie, co było tego powodem? Gdy nie wie się jak pomóc sobie samemu otwarcie się na problemy otoczenia wydaje się wspaniałym pomysłem, lecz czy jest to lek na wszystkie rany?

Zaszufladkować książkę nie jest trudno, ta jest romansem, tamta kryminałem, a kolejna to obyczajowa ze szczyptą tajemnic. Jednak czasem trafia się lektura, która niesie z sobą ogromna dawką emocji, skłania do refleksji co i rusz, zaraz potem wywołując uśmiech, by za moment jej słowa zwilżyły oczy. Przypisać „Historię Adeli” do jednej kategorii byłoby jak włożeniem pięknego zdjęcia tak by pasowało w grube ramy, podkreślające jedynie, że coś ważnego zostało pominięte. Magdalena Knedler oddała w ręce swoich czytelników niesamowitą powieść szybko kruszącą obojętność, wciągającą w losy bohaterów, a wraz z kolejnymi stronami coraz bardziej kuszącą tajemnicami oraz możliwymi scenariuszami ich rozwiązania. Książce tej towarzyszy wprost mistrzowsko oddana zaduma, smutek, radość, każde z nich przeplata się z pozostałymi tworząc niezwykłą uczuciową mozaikę, w której bohaterowie próbują się odnaleźć oraz stworzyć na nowo swoją przyszłość. Nim czytelnicy poznają wszystkie jej elementy przyjdzie im spotkać zwyczajnie niezwyczajnych ludzi oraz niezwykłe historie, kryjące się za ich sylwetkami dostrzeganymi przez nielicznych. Słoneczna Sperlonga i mroźny Wrocław, oba miejsca dzieli setki kilometrów i łączy postać tytułowej Adeli, kobiety noszącej w sobie pewien sekret i pragnącej zrobić jedna dobrą rzecz. Czy jej się uda? Na to pytanie odpowiedź jest  gdzieś w książce, ale wraz z zagłębianiem się w lekturę niejeden znak zapytania się pojawi i nim wyjaśni się co się za nim kryje, zaintrygowanie będzie rosło. Czytelnicy dostają rzadko spotykaną szansę by towarzyszyć ludziom, próbującymi z okruchów przeszłości stworzyć przyszłość lepszą nie dla siebie, ale dla innych i jednocześnie znaleźć miejsce dla swojej osoby. „Historia Adeli” nie ma szybkiej akcji, spektakularnych zwrotów w fabule, istotą tej powieści są ludzie, decyzje oraz ich skutki, czasem odbijające się echem przez dekady. Magdalena Knedler mistrzowsko poprowadziła swoich bohaterów przez najtrudniejsze życiowe meandry, oddając całą gamę emocji z zachowaniem głębi i wagi. Wiele symboli kryje się za poszczególnymi postaciami, a zapowiedzią jest minimalistyczna, lecz i jednocześnie skłaniająca już na wstępie do zastanowienia się okładka, znaczenie jakiej w pełni przemawia gdy „Historia Adeli” zostanie poznana.



Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję








niedziela, 17 grudnia 2017

"Opowieść Wigilijna"

Już za moment święta, już za chwilę nawet ostatnie prezenty zostaną spakowane. Jednak wiadomo, że jeszcze co nieco pozostało do załatwienia, w tej gonitwie warto na moment przysiąść i trochę zwolnić. Co roku w telewizji na długo przed Bożym Narodzeniem zaczyna się mniej lub bardziej obfity maraton świątecznych filmów, ja wypatruję jednego, konkretnego - "Opowieści Wigilijnej". Oczywiście można go zobaczyć na DVD, ale wolę właśnie poczekać ;)
 
Dwie ekranizacje lubię najbardziej: