Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marek Kamiński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marek Kamiński. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 grudnia 2022

Droga do celu

Nowość:

„Power4Start”

Marek Kamiński

 

Marzenia i osiąganie celów z jednej strony zdają sobie przeczyć, a z drugiej jak najbardziej do siebie pasują. Zdobycie to, czego się pragnie, chce lub potrzebuje może być łatwe i proste, ale bywa też wyzwaniem, jakiemu wcale nie tak łatwo sprostać. Jednak rzadko kiedy jest w ogóle nieosiągalne, podjęcie się jego urzeczywistnienia jest pierwszym krokiem by zdobyć to, o czym marzymy.

 

Jak więc zamysły przekuć w cele, a te w osiągnięcia? Technik jest naprawdę dużo. Niektórzy działają zgodnie z własną intuicją oraz wiedzą, inni szukają sposobu sprawdzonego, jaki już przyniósł komuś, najlepiej w liczbie mnogiej, efekt. „Power4Start” daje możliwość poznania nowej drogi, której źródłem są doświadczenia Marka Kamińskiego, podróżnika, zdobywcy i filozofa, ale także pisarza. Już na wstępie witają nas słowa, jakie nie tylko zachęcają, ale są i wsparciem dla czytelnika oraz osoby, mającej potrzeby znalezienia ścieżki pomagającej w realizacji swoich marzeń. Metoda Biegun opiera się na kilku filarach lub mówiąc słowami autora zestawie narzędzi znajdujących się w nas. Jeśli mamy je pod ręką warto poznać ich siłę oraz nauczyć się wykorzystywać. W końcu każdy ma marzenia, lecz nie wszyscy wiemy co zrobić by stały rzeczywistością.

 

„Power4Start” daje do ręki zainteresowanym praktyczne instrumenty, pozwalające na spełnienie tego, czego pragniemy. Krok po kroku przybliża nam co powinniśmy zrobić by wcielić w życie nasze zamysły. Tekst został znakomicie zilustrowany – rysunki nie są jedynie ozdobnikiem, lecz także zawierają podsumowanie, dzięki temu utrwalamy sobie przeczytany przed chwilą tekst. Taka „ściągawka” jest również przydatna w momencie kiedy sami przystępujemy do pracy. Nie potrzebujemy dodatkowego notatnika, odpowiednie do tego miejsce znajduje się w samej publikacji, tuż za omawianym elementem. Marek Kamiński oddaje w ręce czytelników publikację, jaką warto poznać nie jedynie gdy poszukujemy sposobu osiągnięcia celów. „Power4Start” warto poznać gdyż poruszana tematyka może być przydatna także na co dzień. Zabieganie, stres, wielozadaniowość, ogrom, a niekiedy nadmiar informacji, sprawiają, że potrzebujemy też wyciszenia lub rozwiązań ułatwiającym działanie bądź porządkujących nasze otoczenie, ale też i zorganizować się nam. Czy jest to lektura na raz? W żadnym wypadku, nawet jeśli od razu całą ją przeczytamy z pewnością wrócimy do niej. Niektórych mogą zainteresować pewne fragmenty, inni skupią się na poznawaniu i doskonaleniu się w metodzie Biegun.

 

 Za możliwość

przeczytania książki

dziękuję:


 

 

 

niedziela, 9 października 2022

Bieguny

Nowość:

„Moje bieguny. 

Dzienniki z wypraw”

Marek Kamiński

 

Zdobycie bieguna jest ogromny wyzwaniem, a gdy stanie się faktem jest sukcesem trwale zapisanym w historii. Kiedy w ciągu jednego roku dwukrotnie dokonuje się takiego wyczynu nazwisko ogromnej grupie ludzi utrwali się w pamięci na zawsze. Jednak za tymi momentami triumfu kryje się ogromne wyzwanie rzucone nieobliczalnej przyrodzie i przede wszystkim sobie samemu. Na tym nie koniec, biegunów bowiem jest więcej.

 

Jeden rok, trzysta sześćdziesiąt pięć dni albo inaczej mówiąc dwanaście miesięcy i postawienie stopy tam gdzie docierają nieliczni. Ponad dwadzieścia lat później te sukcesy robią wrażenie i z pewnością będzie tak przez kolejne dekady, ale łatwo zapomnieć, że za tymi osiągnięciami stoi człowiek, jego wytrwałość, dążenie do celu i zwyciężanie krok po kroku, mniejszym, większym, lecz przybliżającym z każdym metrem. Oglądając zdjęcia widzi się śnieg, zawieję śnieżną, wszechobecne zimno, lecz to słowa przekazują realia wyprawy ze szczegółami, tymi o jakich nikt nie myśli gdy widzi efekt końcowy, ale to one także decydują o tym, jaki będzie finał. Niezwykle trudne warunki weryfikują plany, jakie wydawałoby się uwzględniły każdy detal, jednak czy da się przewidzieć wszystko? To już okazuje się w trakcie podróży, nie jednej, kilku, bo zanim rozpocznie się ta na biegun wpierw zostanie pokonana Grenlandia. Dzień po dniu, coraz bliżej celu, czasem jest on bardziej odległy, wciąż przed zdobywcami. W głowie nie tylko on, lecz i motywacja by iść oraz myślenie o tym, co jeszcze chciałoby się zrobić, osiągnąć, kogo spotkać. A później nowe marzenie jeszcze jeden biegun, nowy – Santiago de Compostella, o wiele łatwiejszy, znajoma Europa, ale czy faktycznie tak jest? Wędrówka w całkiem innych warunkach, cztery tysiące kilometrów do przejścia na kontynencie, jaki także ma niejedno oblicze.

 

Bieguny kojarzą nam się z niezwykle niski temperaturami, śniegiem, lodem, niekiedy z białą pustynią. Zdobyć je? Pamiętamy z historii, że nie wszystkim się to powiodło się. Filmy, fabularne i dokumentalne, książki, reportaże, dają obraz tego jak wyglądają takie wędrówki, lecz dzienniki ukazują ją od osobistej strony, tego, co skryte jest w człowieku, w danej chwili, co myśli i czuje, również fizycznie. Mogą być różne i Marek Kamiński pokazuje je tak jak on je widzi. Na subiektywność zawsze patrzymy z podejrzliwością, lecz dzięki niej otrzymuje osobiste spojrzenie na ludzi, rzeczy, otoczenie. Nie uśrednione, przefiltrowane przez innych, wygładzone. Relacja „na żywo” zapisana na zawsze kolejnymi wyrazami, zdaniami, w których utrwalone są emocje, refleksje, obserwacje. „Moje Bieguny. Dzienniki z wypraw” są utrwalonym przebiegiem niezwykłych podróży, ich codzienności, chociaż dla czytelników nie ma w niej nic ze zwyczajności. Nie tylko z racji gdzie i w jakich warunkach powstawały, lecz w głównej mierze o czym opowiadają i czego są podsumowaniem, a może i wstępem. Lodowe bezdroża i europejskie szlaki, kontrast ogromny i to pod każdym względem, łączy je osoba Marka Kamińskiego oraz to, czym dzieli się z czytelnikami, kroniką niezwykłych dni.

 

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję: