poniedziałek, 27 lipca 2020

Zapowiedzi Wydawnictwa Kobiecego

Garść zapowiedzi z Wydawncitwa Kobiecego na letnie dni. Niepokojący kryminał, intrygująca sensacja, bolesna przeszłość oraz ukryta prawda czyli ciekawe lektury na wakacyjny czas :)


72 godziny w Warszawie ogarniętej chaosem.
W zdominowanej przez pandemię rzeczywistości zdeterminowana matka złamie każdą zasadę, żeby ocalić życie dziecka.
Olga ma wszystko. Miliony na koncie, wielki dom, firmę oraz córkę, którą kocha nad życie. Za miesiąc otworzy swój najnowszy biznes – gigantyczną galerię handlową w stolicy. Nigdy nie była ryzykantką. Zawsze potrafiła działać tak, by nic nie stracić.
Jest piątek. Olga dowiaduje się, że ktoś uprowadził jej córkę Dominikę. Porywacz żąda zapłacenia dziesięciu milionów euro do poniedziałku. Zdobycie tych pieniędzy nie byłoby dla Olgi wielkim problemem, gdyby nie lockdown. Odcięta od bankowych kont musi znaleźć sposób na zdobycie pieniędzy.
Na ulicach wybuchają zamieszki, a wirus zbiera śmiertelne żniwo. Zaczyna się rozpaczliwy wyścig z czasem. Olga będzie musiała wniknąć do przestępczego świata warszawskich gangsterów. Tylko tam może dostać to, czego szuka.


Wciągające śledztwo, w którym burzliwa rzeczywistość dzisiejszej Ukrainy splata się czarnobylską tragedią
Ponad 30 lat po wybuchu elektrowni w Czarnobylu Morgan Audic powraca do jednej z najbardziej przerażających historii w dziejach świata. Przez Prypeć, teren dawnej zony, przetaczają się wycieczki turystów zafascynowanych nuklearnym wysypiskiem postsowieckiego świata. Podczas jednej z wycieczek zostaje znalezione zmasakrowane ciało mężczyzny. Do prowadzenia śledztwa zostaje włączony sztab ludzi: Aleksander Rybałko, który jako dziecko mieszkał w Prypeci, Josif Melnyk , policjant pracujący od kilku lat w Czarnobylu, a także ornitolożka Nina. Czy uda im się odkryć, kto stoi za w makabryczną śmiercią Leonida, syna byłego ministra Wiktora Sokołowa? Czy ta śmierć ma związek z jeszcze jedną, która wydarzyła się w dzień katastrofy w Czarnobylu?





Fenomenalna historia o miłości, lojalności i granicach poświęcenia w obronie najbliższych
Minęło dziesięć lat, odkąd matka Izzy Stone zastrzeliła śpiącego męża, pozbawiając swoją córkę ukochanego ojca. Przekonana o obłędzie matki, Izzy nie może jej tego wybaczyć i wciąż odmawia odwiedzenia kobiety w więzieniu. Siedemnastolatka mieszka w rodzinie zastępczej, a w wolnych chwilach pomaga przybranym rodzicom w porządkowaniu zbiorów lokalnego muzeum, w którym pracują. Pewnego dnia w stercie porzuconych i zapomnianych przedmiotów Izzy znajduje zakurzony stos nieotwartych listów.
Jest pierwsza połowa XX wieku. Osiemnastoletnia Clara Cartwright czuje się rozdarta pomiędzy posłuszeństwem wobec surowych rodziców a szaloną miłością do włoskiego imigranta. Ojciec Clary wpada w furię, gdy dziewczyna odmawia wstąpienia w zaaranżowane małżeństwo. Ze wściekłości wysyła ją do kosztownego ośrodka dla obłąkanych. Wkrótce nadchodzi finansowy krach, który pozbawia rodzinę Clary całego majątku i skazuje ją na pobyt w publicznym przytułku.
Zamknięta w listach historia Clary sprawia, że Izzy zaczyna głęboko zastanawiać się nad wydarzeniami z przeszłości.


Lata 30. XX wieku. Mała Lilly Blackwood jest inna niż reszta dzieci. Rodzice trzymają ją na strychu w ukryciu przed światem. Jednak nadchodzi niezapomniany moment, w którym dziewczynka wychodzi z domu pierwszy raz w życiu. Pod osłoną nocy matka sprzedaje ją właścicielowi cyrku.
Ponad dwie dekady później dziewiętnastoletnia Julia Blackwood otrzymuje w spadku po rodzicach posiadłość ze stadniną koni. Dom zawsze był dla niej miejscem pełnym zakazów i surowych zasad. Ma nadzieję, że powrót do niego pomoże jej wyprzeć bolesne wspomnienia. Na strychu znajduje tajemnicze fotografie przedstawiające osobliwą dziewczynkę w cyrku. Pragnie odkryć jej historię.
Początkowo cyrk Braci Barlow był dla Lilly kolejnym więzieniem. Jednak dzięki dwóm słoniom i ich treserowi dziewczynka odkrywa w sobie siłę i staje się największą atrakcją widowiska. Dopóki nie wydarza się tragedia…
Julia będzie musiała odkryć prawdę o losie Lilly.

niedziela, 26 lipca 2020

Bolesne tajemnice


 Przedpremierowo:

„Falling Fast”
Bianca Iosivoni

Uciec można chcieć od ludzi, miejsc, wspomnień, emocji, od tak wielu spraw, które wywołują ból, żal, a czasem także wyrzuty sumienia. Jednak zapomnieć się nie da, chociaż człowiek próbuje się i niekiedy udaje mu się to na moment, dłuższy bądź krótszy. Pamięć ludzka bywa krótka, wybiórcza, lecz również zdarza się, że jest najsurowszym sędzią, w niej kryje się to, co daje siłę i jednocześnie oraz odbiera nadzieję na wybaczenie.

Przypadek sprawił, że w dniu urodzin przyjaciela Hailee i Chase spotykają się, ale nie jest to okazja do zabawy. Nie znają się, a łączy ich człowiek, który zmarł. Każde z nich chciałoby być daleko od Fairwood, uroczego miasteczka w dolinie Shenandoah. Jednak tak nie jest, to miejsce dla niego jest żywym wyrzutem i świadectwem czegoś, co rani go nieustannie. Natomiast dla niej jest punktem na mapie wielomiesięcznej wędrówki, jaka wcale nie dała jej ukojenia. Co może wyniknąć ze spotkania w takich okolicznościach? Hailee stara się zdystansować od Chase`a, ale nie jest to łatwe, zwłaszcza w Fairwood, gdzie niektóre sprawy tracą na znaczeniu, za to zyskują te, o jakich tych dwoje pragnęłoby zapomnieć, lecz nie są w stanie. Przyjaźń z Jesperem była  dla niej czymś niezwykłym, dla niego zwyczajnie-niezwyczajnym przeżyciem, wspólny przyjaciel, ale dwóch nieznajomych dla siebie ludzi, mających sekrety. Czasem łatwiej zdradzić te ostatnie komuś kogo dopiero się poznało, lecz niekiedy ten najważniejszy zachowuje się dla siebie, chociaż czy jest to dobry krok? Kiedy pojawia się uczucie, niektórzy robią krok wstecz, a nawet dwa, czy ten błąd da się naprawić? Tak wiele można zepsuć milczeniem dla dobra bliskich ludzi …

Morze emocji zalewa czytelnika już na samym początku lektury najnowszej książki Bianki Iosivoni, nawet więcej to prawdziwa powódź, w jakiej równocześnie jest rozpacz, nadzieja, ból i miłość. W swoich poprzednich książkach pisarka nie unikała silnych uczuć, jednak w „Falling fast” są one odczuwalne nieustannie, a z uwagi na ich czasem wagę gatunkową trzeba się przygotować, że ten konkretny tytuł nie przejdzie bez echa. Jednak to nie tylko one stanowią siłę tej powieści, lecz również lub raczej przede wszystkim bohaterowie, bo oni właśnie są źródłem tej emocjonalnej kolejki górskiej, w jednej chwili jest się wraz nimi na szczycie świata, a zaraz potem spada się w czarną czeluść smutku, z jakiej mknie się w nieznane, może znowu w górę albo wprost przeciwnie. Autorka postawiła na wyraziste emocje, tajemnice i przede wszystkim na opowiedzenie historii ludzi, jacy w samotności mierzą się z ogromną stratą i nie jedynie nią. „Falling Fast” jest opowieścią o utraconych szansach i tych, które wydają się przychodzić w nie porę, sekretach, jakie nikomu nie pomagają, a jedynie ranią, dopasowywaniu się do wymagań innych i godzeniu się na utratę własnych marzeń za cenę zadowolenia bliskich oraz przyjaźni, mającej w sobie siłę zmieniania czyjegoś życia. Każdy rozdział to odsłonięcie kawałka serc i umysłów postaci, poranionych, próbujących odnaleźć się w nowej sytuacji życiowej  i jednocześnie nie zaprzepaścić okazji by wreszcie poczuć się szczęśliwym. Niezwykle plastycznie oddaje Bianca Iosivoni uczucia, tak głównej bohaterki jak i bohatera, nie ma w tym sztuczności, nadmiernej przesady, za to widzi się ich autentyczność i po prostu ludzi, stojących na granicy, pytanie tylko czy do zatracenia czy do ratunku. Ważnym elementem jest również to, iż ich przeszłość i teraźniejszość poznajemy w skrawkach, powoli układających się w dramatyczną panoramę, niezauważaną przez rodzinę i przyjaciół. Tak naprawdę o tej książce można by jeszcze wiele napisać, lecz nie zastąpi to jej przeczytania, na które warto poświęcić czas, a później jeszcze raz wrócić i pewnie nie będzie to jednorazowa lektura. Niekiedy tam gdzie wydaje się, że jest wszystko w największym porządku bywa całkowicie odwrotnie, a ludzie cierpią w milczeniu dla dobra tych, których kochają. 


 Premiera:

29 lipca


Za możliwość przeczytania książki 

dziękuję 
 
wydawnictwu:
 
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar


piątek, 24 lipca 2020

Lipcowa premiera

Premiera
29 lipca





Hailee DeLuca postanawia zmienić swoje życie. 
Koniec z przesiadywaniem w domu i ukrywaniem się przed całym światem. Teraz Hailee chce znów robić wszystkie te rzeczy, których do tej pory się bała. No i właśnie wtedy poznaje Chase’a Whittakera i od pierwszej chwili wie, że ma poważny problem. Ogarniają ją te emocje, które chciała z siebie wyrzucić na zawsze. Ale każdy uśmiech Chase’a, każdy jego dotyk sprawia, że serce Hailee szaleje coraz bardziej i w końcu zatraca się na dobre. Hailee chciałaby być szczęśliwa jak każda młoda kobieta, chciałaby beztrosko przeżywać miłość, ale nie pozwala jej na to mroczny sekret z przeszłości, który może zniszczyć wszystko, a zwłaszcza to nowe uczucie. Chase jest jej coraz bliższy, jest też jednak coraz bliżej poznania straszliwej tajemnicy. 

czwartek, 23 lipca 2020

Pożegnać przeszłość


„Malwina”
Seria PInk Tattoo tom II
Anna Szafrańska

W przeszłości tkwi moc, czasem dająca siłę by walczyć o to, co dla nas ważne, a niekiedy wprost przeciwnie odbierająca nadzieję na lepsze jutro, pojutrze. Przyszłość wcale nie nadchodzi kiedyś, gdy  człowiek jest na nią przygotowany i rozwiąże swoje problemy. Wprost przeciwnie, ona jest tuż za progiem i ma na drugie imię teraźniejszość, w niej właśnie rodzi się szansa na to, by zacząć wszystko od nowa, wyciągnąć do kogoś pomocną rękę i pozwolić sobie na zamknięcie drzwi do tego, co było.

Wydawałoby się, że Malwina nie skrywa żadnych tajemnic, jest pewną siebie kobietą, umiejącą poradzić sobie ze wszystkim i wszystkimi. Jednak czy tak jest naprawdę? Twarda, pewna siebie, odnosząca sukcesy, ale czy na pewno? Kiedy zapada noc walczy z demonami, codziennie, tylko ona je zna, nikomu nie mówi o tym. Arek wcale nie jest jej przeciwieństwem, on też skrywa głęboko swoje tajemnice. Tych dwoje mogłoby być dla siebie kimś więcej niż jedynie dobrymi znajomymi, ale dzieli przeszłość, wciąż bolesna, która wcale nie przeminęła.  Innym dają wsparcie, ale sami odmawiają sobie tego, dlaczego? Odsuwają od siebie zbytnią bliskość jeśli tylko zaczyna ona pojawia się tuż obok nich, lecz tym razem nie tak łatwo zbudować mur wokół siebie. Przyciągają się i odpychają, ranią, odsuwają od siebie i jednocześnie trudno im być z daleka od siebie. Szczerość nie jest prostym krokiem, ale czasem powiedzenie całej prawdy jest zbyt trudne, a miłości nie służą niedopowiedzenia, wystarczy moment by krucha nić porozumienia zerwała się. Czy bezpowrotnie? Pozwolić komuś odejść niekiedy wydaje się jedynym dobrym rozwiązaniem, ale nie trzeba się na to godzić …

Lektura niektórych książek przypomina tworzenie zapierającego dech w piersiach tatuażu, najpierw pojawia się kontur, zaraz potem detale i barwy, dając w efekcie końcowym obraz, od jakiego trudno oderwać wzrok i pozostający na długo w pamięci. Anna Szafrańska w serii PInk Tattoo pokazuje swój kunszt w konstrukcji emocjonalnych obrazów, które niczym tusz rysują niezwykłą opowieść o przyjaźni, trudnej przeszłości i przede wszystkim nieoczywistej miłości, pełnej wątpliwości, ale także mogącej dać ukojenie tym, którzy dawno już stracili nadzieję. W pierwszej części bohaterowie już dali się poznać jako nietuzinkowe osobowości, pełne sprzeczności, skrywających swoją prawdziwą twarz i przede wszystkim walczącymi ze swoimi demonami, lecz bez wahania wyciągający pomocną dłoń, bez względu na porę i okoliczności. Jednak w „Malwinie” poznajemy ich jeszcze lepiej, autorka odkrywa przed czytającymi z jakimi sekretami zmagają się, co daje im siłę i jakie blizny noszą w milczeniu. Ale to przede wszystkim opowieść o walce o szczęście, marzenia i zamykaniu drzwi do przeszłości. Cykl PInk Tattoo to kontrastowa opowieść, podczas czytania której trzeba przygotować na silne emocje, w jakich nie zabraknie chwil zadumy, momentów kiedy oczy zwilgotnieją, lecz także pełnych humorów dialogów. Sięgając po „Malwinę” najlepiej zarezerwować sobie czas tylko dla siebie, tak by dać sobie możliwość na spotkanie z ludźmi jacy na długo pozostaną w pamięci po przeczytaniu ostatniej strony książki. Jednak pisarka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, kropką nad „i” będzie trzeci tom „Jaśmina”, w którym na pewno nie zabraknie emocji, prawdziwych do szpiku kości, bohaterów, rzeczywistych do szpiku kości i przede wszystkim historii, w której łzy, śmiech i refleksje przeplatają się, tworząc w czytelnikach emocjonalny tatuaż. 



 Za możliwość 

przeczytania książki

dziękuję:


środa, 22 lipca 2020

Dzisiejsza premiera

Dzisiejsza premiera


Fragment:












– Czy ja jestem aż taką kretynką? – wymruczałam pod nosem. Nie poznawałam samej siebie.

– Nie, nie jesteś – zaprzeczyła Dżas, pocierając moje ramię. – I Arek też, mimo że w tej chwili kwalifikuje się do tytułu dupka roku. Po prostu… daj mu trochę czasu – poradziła, przytulając się do moich barków.

– Nie chcę – zaoponowałam, gwałtownie kręcąc głową. – Nigdy nie uganiałam się za facetem i tym razem też tego nie zrobię – powiedziałam zdeterminowana.

– Trudno mi go teraz bronić, ale… Arek wiele w życiu przeszedł.

Zaśmiałam się zimno.

– Pokaż mi, kto z nas miał łatwe życie – rzuciłam impulsywnie i w porę zacisnęłam usta. Jeszcze chwila i powiedziałabym o jedno słowo za dużo.

– Jednak to… To co innego… – rzuciła z uporem w głosie. Podniosła na mnie swoje podkreślone czarnym eyelinerem oczy i aż wciągnęłam ostro powietrze, dostrzegając w nich niezmierzone pokłady smutku. – Arek już raz kochał. Mocno. I ta miłość nadal w nim siedzi.

Czułam, jak lodowaty dreszcz sunie mi wzdłuż kręgosłupa. W pierwszym momencie wszystkie myśli wyparowały z głowy, by w kolejnym zalać mnie prześcigającymi się pytaniami.

Arek już raz kochał? Kim była? Dlaczego nie są już razem? Co do tego doprowadziło? Ale wtedy, tamtego sierpniowego popołudnia powiedział, że nie chce mnie skrzywdzić… To o to chodziło? Że nigdy nie będzie w stanie mnie poko…

Zacisnęłam zęby, jakby miało mi to pomóc wyciszyć wszystkie emocje.

Jednak nie było nawet cienia szansy, bym mogła… Nie. Przecież ja nie wierzyłam w miłość. Nie wierzyłam, pomimo że dowody na jej istnienie miałam tuż przed nosem. A mimo to poznając Arka, myślałam, że jest człowiekiem, który mnie tego nauczy – zaangażowania, bliskości, miłości. Między nami istniała chemia i pożądałam go. Był pierwszym mężczyzną, dla którego byłam gotowa zamieść wszystkie zasady i obawy w ciemny kąt. Byłam gotowa stać się na tyle odważna, by spróbować znowu komuś zaufać. Lecz, jeśli wierzyć Dżas, on nadal wspominał tamtą kobietę. To ona się dla niego liczyła, nie ja.

Nie liczyłam się dla nikogo…



wtorek, 21 lipca 2020

Zapowiedź

Zapowiedź




Miała być na chwilę, a potem może na dłużej. Ale on wszystko zepsuł.
Mackenzie Wilson nie jest już asystentką Quintena Warricka. Po burzliwej wymianie zdań odeszła, zostawiając szefa na lodzie.
Tymczasem Quinten nie może przestać myśleć o Mackenzie. Szuka zapomnienia w łóżku byłej kochanki Layli, która pragnie, aby ich znajomość przerodziła się w stały związek.
Jednak bez względu na to, co mężczyzna robi, wciąż ma przed oczami swoją asystentkę, jakby w jego sercu powstała dziura, której nic nie jest w stanie wypełnić.
Mackenzie również próbuje poukładać sobie życie. Quinten boleśnie ją zranił. Ale niestety nie potrafi o nim zapomnieć.
Jednak musi. Przecież to on ją odtrącił, a ona nie zamierza go błagać…