niedziela, 12 marca 2017

Zapomniana karta historii

"Listy do pałacu"
Jorge Diaz


Wielkie rzeczy mają często bardzo niepozorne początki, czasem wręcz przypadkowe. Splot okoliczności sprawia, że z czegoś skromnego powstaje coś o wielkim znaczeniu. Nie zawsze głos najsłabszych jest ignorowany, zdarza się, że zostanie on nie tylko usłyszany, ale i wysłuchany. A potem ktoś przejdzie od słów do czynów i wbrew wielu pokaże, że nawet w najbardziej nieludzkich czasach można dostrzec w kimś nie jedynie wroga, ale przede wszystkim człowieka.

Czy można brać na poważnie list dziewczynki z francuskiej prowincji wysłany do króla? Wydawałoby się, iż to dziecięca mrzonka jaka nie najmniejszej szansy by w ogóle trafić do adresata. Jednak niekiedy trafiają się szczęśliwe przypadki, Sylvie pisząc swoją prośbę chciała wyłącznie pomóc zrozpaczonej matce, ale czy takich jak ona nie są tysiące, ba setki tysięcy? Konflikt, który dopiero co rozgorzał okazał się większy niż ktokolwiek przypuszczał i ogarnął swym niszczącym płomieniem już tak wielu. Król Alfons XIII nie jest władcą idealnym, lecz słowa napisane przez dziecko zapadają mu w pamięć, czy będzie w stanie spełnić pokładaną w nim nadzieję? Jak odnaleźć jednego żołnierza pośród ich mrowia? Do takiej sprawy trzeba nie tylko zapału, ale i ludzi, umiejących radzić sobie z wielonarodową biurokracją i nieskrywaną wrogością. Blanca Alerces nigdy nie zajmowała się pracą zawodową, coś takiego  wywołałoby skandal, a jeden już ma za sobą. Nawet arystokrację obowiązują zasady, a arystokratki w szczególności, nawet postępowi jej przedstawiciele, tacy jak Alvaro Giner, nie postąpiliby tak jak ona. Tych dwoje spotyka się w skromnym biurze we wspaniałym pałacu królewskim by pomóc w realizacji pewnego pomysłu, wydającego się całkowicie nierealnym. Wojna, rozpoczęta po śmiertelnym zamachu na następcę austro-węgierskiego cesarskiego tronu, to konflikt jakiego jeszcze nie widział świat, hiszpański król zdaje sobie z tego sprawę, jego pomoc okazuje się czymś więcej niż jednorazowym kaprysem. A Alvaro i Blanca biorą udział w przedsięwzięciu bez precedensu, chociaż początkowo nie zdają sobie z tego sprawy. Codziennością stają się żmudne poszukiwania, czytanie listów od zrozpaczonych bliskich setek żołnierzy, napływających nieprzerwaną rzeką, dawne rozrywki odchodzą na bok. Czy da się żyć tylko i wyłącznie nieszczęściem oraz przywracaniem nadziei?? Nawet największe oddanie idei czasem ustępuje miejsca uczuciom, muszą one przetrwać niepewność, konwenanse i odrzucenie. Ta kwestia dotyczy nie tylko ich, ale także wielu innych, miłość rzadko kiedy bywa nieskomplikowana, wojenna zawierucha nie sprzyja jej, podobnie jak strach, zazdrość i zemsta.

Wielka Wojna, dopiero później oznaczona numerem pierwszym, przyniosła z sobą ogrom zła, wyzwoliła z ludzi to co najgorsze, lecz i dużo dobra, będącego kroplą w morzu cierpienia i łez. Jednak nawet najmniejsze światełko w tunelu rozpaczy to już wiele, chociaż dla niektórych zgaśnie, inni zobaczą jak staje się coraz większe.

Jorge Diaz nie napisał monumentalnej powieści, do "Listów do pałacu" takie określenie nie pasuje, nie współgra z tym co chce przekazać autor. Nie skupia się on tylko na jednym wątku, za to daje czytelnikom ich kilka, splecionych z sobą za pomocą postaci i Pierwszej Wojny Światowej, a jako tło służy Hiszpania z pierwszych dwóch dekad dwudziestego wieku. Jorge Diaz przedstawia losy kilku osób, którzy w ciągu kilku wojennych lat muszą stawić czoła starym i nowym lękom, ale przede wszystkim wyzwaniom jakich w ogóle nie brali pod uwagę. Motyw wojny i miłości często bywa wykorzystywany w literaturze i filmie, rzadko się zdarza się by twórca wyważył je tak by nie tylko współgrały z sobą, lecz tworzyły jedna historię. "Listy do pałacu" po części opierają się na faktach, chociaż mogą się one wydawać fikcją, gdyż odeszły w zapomnienie i bardzo niewielu o nich pamięta, a szkoda bo nawet po stu latach robią ogromne wrażenie. Prawda i fabuła wzajemnie się przenikają tworząc kanwę pod historię pełną emocji, destrukcji, zdrady, dojrzewania oraz mierzenia się z samym sobą i oczekiwaniami innych oraz miłości w najgorszym z możliwych dziejowych momentów. Bohaterowie, którzy wyszli spod pióra Jorge Diaz`a zaskakują, czasem denerwują, po prostu nie pozwalają by czytać o nich z obojętnością. "Listy do pałacu" po trosze można porównać do "Łuku triumfalnego" Ericha M. Remarque`a i to nie jedynie z powodu wojny, za tytułami obu kryje się oprócz niej śmierć, ból i konwenanse społeczne. Jednak te pierwsze nie są naśladownictwem, są osobną opowieścią o ludziach próbujących w czasach wojny zrobić coś dla innych i jednocześnie stojących przed przełomem w własnym życiu.




Za możliwość przeczytania książki
 
 dziękuję wyd. Rebis

piątek, 10 marca 2017

Wybrańcy

"Diabelska krew"
James Rollins
Rebecca Cantrell


Czasem świat okazuje się całkiem inny niż myśleliśmy, bywa, że jedno wydarzenie burzy wszystko co wydawało się oczywiste. Potem kolejne nie pozwala powrócić do dotychczasowej rzeczywistości i jednocześnie otwiera całkiem nowe perspektywy, przynoszące ze sobą wizję niesamowitej przygody, ale i ogromnego niebezpieczeństwa. Nie jest łatwo być wybrańcem, szczególnie kiedy ma się świadomość odpowiedzialności i tego co może przynieść przyszłość, jeśli podejmie się niewłaściwą decyzję lub co gorsza zdoła zwyciężyć.

Wiadomo jedno - zło nigdy nie odpuści i jak tylko nadarzy się okazja uderzy ponownie. Do tej pory Erin Granger wraz z Jordanem Stone`em i Rhunem Korzą wychodzili, mniej lub bardziej, cało z potyczek z nim, lecz nie obyło się bez blizn. Niektóre z nich są widoczne gołym okiem, inne chowają się przed ludzkim wzrokiem, ale wcale nie są z tego powodu mniej dotkliwe. Ostatnia bitwa przyniosła zwycięstwo, niestety nie tylko tych troje zdaje sobie sprawę, że nie jest ono ostateczne, przed nimi  jeszcze decydujące starcie. Kiedy ono nastąpi? Tego nikt nie wie, jedno jest tylko pewne trzeba się przygotować na wszystko. Erin i Jordan przekonali się w ciągu zaledwie kilku miesięcy, że prawda ma aż nazbyt wiele twarzy, a to co uważali za znane to jedynie kolejna maska czegoś skrywanego od wieków. Sangwiniści i strigoi`e od setek lat toczą wojnę, jedni i drudzy odczuwają pragnienie krwi, ale tym razem mocniej niż kiedykolwiek wcześniej są w nią wplątani ludzie. Nieliczni zdają sobie sprawę, że świat stoi na krawędzi zagłady, jest nadzieja, iż armagedonu da się uniknąć, lecz za jaką cenę? Rhun Korza pragnie by dla jego przyjaciół nie była ona zbyt wysoka, on aż nazbyt dobrze zna jej wielkość i ciężar. Może dawno zapomniana wiedza pozwoli uniknąć najgorszego? Jednak czy można zaufać alchemikowi sprzed kilku wieków, chociaż z drugiej strony prawie wszystko w co wierzyli okazało się zręcznym eufemizmem lub ułamkiem prawdy.

Uczona Niewiasta, Mąż Wojownik i Rycerz Chrystusa, troje przeciwko złu świata, to raczej zbyt mała siła by ktokolwiek uważał, że może ona przywrócić zachwianą równowagę. Ale na Ziemi istnieją rzeczy, które dla większości nieświadomej ludzkości są mitem, niczym więcej i niczym mniej. Nikt oprócz tej trójki nie jest w stanie przeciwstawić się przeznaczeniu, czy zwyciężą?

James Rollins ma na swym kącie wiele bestsellerowych powieści spod znaku sensacji, nie inaczej jest też w przypadku cyklu "Zakon Sangwiników", stworzonego z Rebeccą Cantrell. Pisarski duet w trzech tomach zawarł dużą dawkę przygody i intryg, okraszając je nową interpretacją legendarnych wydarzeń oraz postaci. Czytelnicy już zaznajomieni z twórczością Rollinsa wiedzą czego się spodziewać, ale on i tak każdorazowo zaskakuje swoimi pomysłami. Nie inaczej było w przypadku najnowszej serii, każda część przyniosła szybką akcję z niesamowitymi jej zwrotami i przede wszystkim fabułą w jakiej tak naprawdę można było dosłownie spodziewać się wszystkiego. Autorzy wykorzystali mity i legendy, a wśród grona bohaterów pojawili się i tacy, których imiona i nazwiska są znane chyba każdemu. Ostatnia książka z trylogii to nie jedynie kontynuacja dwóch poprzednich, lecz i w dużej mierze samodzielna opowieść. James Rollins i Rebecca Cantrell zabierają swoich czytelników w podróż do najbardziej odległych miejsc na kuli ziemskiej, stanowiących odpowiednio tło nie tylko do głównego motywu, lecz również uzupełniających poszczególne wątki o detale wzbogacające całość. "Diabelska krew" kończy cykl, ale nie znaczy to, iż autorzy niczego nowego już nie wnoszą, wprost przeciwnie dramaturgia utrzymana jest do ostatnich stron.



            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
              dziękuję 
 
                              wyd. Albatros


czwartek, 9 marca 2017

Stosik lektur i pewna wygrana

Trochę lektur się nazbierało się na przedwiośniu, jak zawsze jest u mnie trochę sensacji, co nieco emocji, dawka przygody i historii oraz obrazów rzeczywistości, o której rzadko kiedy się wspomina. Zapowiada się więc bardzo interesujący marzec. No i w końcu cieplej jest ;) 

Przy okazji "trochę" się pochwalę, moja recenzja książki "Pierwsze kłamstwo" została jedną z recenzji tygodnia w księgarni Gandalf :)




Stosik recenzyjny:

                                     Natalia Nowak-Lewandowska "Pozorność"
                                             wyd. Replika
    (książka czekała na autograf Autorki prawie miesiąc)

                         
                          Cixin Liu "Problem trzeciego ciała"
                                            wyd. Rebis

                             
                                Jorge Diaz "Listy do pałacu"
                                             wyd. Rebis


                                Jan Rychter "Rekonstrukcje"
                                            wyd.Novae Res

                                  
                                Niwen "Meandry losu"
                                       wyd. Novae Res


                         Agata Kołakowska "Kolejny rozdział"
                           Portal Czytajmy Polskich Autorów
                                     i wyd. Prószyński i S-ka


                    Magdalena Knedler "Dziewczyna z daleka"
                         Portal Czytajmy Polskich Autorów
                                        i wyd. Novae Res

            James Rollins, Rebecca Cantrell "Diabelska Krew"
                                         wyd. Albatros









środa, 8 marca 2017

Spotkanie autorskie Agnieszki Lingas-Łoniewskiej

Agnieszka Lingas-Łoniewska jest autorką mającą na swoim koncie pisarskim ponad dwadzieścia wydanych książek. Dzisiaj miałam przyjemność, wraz z innymi czytelnikami, uczestniczyć w spotkaniu zorganizowanym w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki w katowickiej Bibliotece na os. Tysiąclecia. Pisarka opowiedziała między innymi o kulisach pracy pisarza, planach wydawniczych oraz swoich ulubionych autorach.


 Krzesło czeka ...













W kolejce po autograf :)


Ekipa z Siemianowic ;)


Czas na zdjęcia ;)




I jeszcze kilka autografów :D


Agnieszka Lingas-Łoniewska i moi ;)


A już 24 maja premiera najnowszej książki 
Agnieszki Lingas-Łoniewskiej 



 

wtorek, 7 marca 2017

Zza szyby

"Księgobójca"
Maja Wolny


Zbrodnia zawsze ma jakiś motyw, chociaż czasem bywa on dobrze zakamuflowany. Niekiedy nawet sam sprawca nie zdaje sobie co go popycha w stronę mordu, wystarczy jedna myśl lub niezaspokojone pragnienie i los co najmniej dwojga osób zostaje przypieczętowany. Także tylko albo aż tyle oddziela życie od śmierci, dużo nie potrzeba by stać się zabójcą.

Zza okien księgarni można dostrzec o wiele więcej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Od lat Wiktor Krzesim przygląda się Amsterdamowi i temu co się w nim dzieje. Z daleka od Polski księgarz stworzył sobie oraz innym, podobnym mniej lub bardziej do niego, maleńką oazę gdzie książki są największą wartością. Jednak nie tylko słowem drukowanym Krzesim żyje, Marianna nawet nie wie kim jest dla tego skromnego człowieka, znają się długo, lecz nigdy nie przekroczyli granicy luźnej rozmowy. Mężczyzna dobrze ukrywa emocje, przez dekady obserwuje tę kobietę, nigdy się narzucając, oddziela ich coś więcej niż tylko sklepowa lada. Spokojna egzystencja Wiktora zostaje zakłócona po raz pierwszy gdy umiera jeden z jego klientów. Za drugim razem wstrząs ma swoje źródło w kamienicy na przeciwko księgarni. Marianna kupuje ten dom dla siebie i przyjaciół, teraz jest prawie na wyciągnięcie ręki Wiktora, lecz wciąż nieosiągalna. Te dwa wydarzenia naruszają w dość gwałtowny sposób życie skromnego księgarza, a na tym jeszcze nie koniec niespodzianek. Dochodzenie policyjne wykrywa, że śmierć Jana Vissera nie należała do tych z gatunku naturalnych. Kto mógłby zabić znanego restauratora antyków? Eva Paelinck sprawdza przeszłość ofiary, bo w niej kryje się tożsamość sprawcy, ale nie jest to proste śledztwo, dlatego odkrycie kim on jest budzi zdumienie. Motyw zbrodni pasuje do podejrzanego, wszystko zdaje się potwierdzać teorię. Czasem prawda bywa prosta, chociaż czy i w tym przypadku tak jest? Inspektor Paelinck była pewna swoich wniosków, lecz coś chyba pominęła i jeszcze raz musi spojrzeć na zdobyte dowody i tropy. Może nie zauważyła tego co najważniejsze? Krzesim od lat gromadzi strzępki informacji o Mariannie, dzięki temu mógł poznać ją lepiej, również dostrzegł to co umknęło Evie. Czy zdradzi komukolwiek swój sekret?

Amsterdam ma mrocznych miejsc, podobnie jak ludzka dusza. Nie każdy je dostrzega, niekiedy zostają zauważone zbyt późno. Niektórzy liczą, że unikną kary, inni mierzą się z nią ze spokojną rezygnacją ...

Jedne historie kryminalne toczą się w zawrotnym tempie, trup ściele się gęsto, a na dodatek jeszcze raczą nas wieloma detalami. Inne są nieśpieszne, motyw kryminalny jest cieniem towarzyszącym poszczególnym wątkom, zdających się mieć mało wspólnego ze zbrodnią, ale pomiędzy wierszami kolejnych akapitów jest ona obecna i z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej odczuwalna. "Księgobójca" należy do tej drugiej kategorii, fabuła rozwija się w swoim rytmie, niezbyt szybko, ale za to treść wynagradza ten spokój. Maja Wolny w prawdziwie mistrzowski sposób kreśli sylwetki bohaterów i przedstawia życiowe ścieżki na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Kolejne elementy pojawiają się, a czytelnik wraz z jedną z bohaterek ma możliwość dopasowania ich do tych poznanych wcześniej, ale czy obraz jaki tworzą jest prawdziwy? Z każdym następnym fragmentem losów postaci można dostrzec skrywane skrzętnie tajemnice, czyżby w nich tkwiło źródło zbrodni? W "Księgobójcy" uwidacznia się związek przeszłości z teraźniejszością, tak samo jak siły ludzkich pragnień, umiejącej pchnąć człowieka do zbrodni. Maja Wolny w swojej najnowszej książce sięga głęboko w serca i umysły bohaterów, odsłania mroczne emocje, ale i te o wiele jaśniejsze. Kiedy następuje finał okazuje się, że jeszcze nie wszystko zostało powiedziane, koniec rzuca całkiem inne światło na to wszystko co się wydarzyło. 
   
 
 
                                               Za możliwość przeczytania książki 
  dziękuję:
 
 


niedziela, 5 marca 2017

Konkurs wydawnictwa Novae Res

Wydawnictwo Novae Res zorganizowało konkurs, w którym wygraną jest dwutomowa saga Agnieszki Janiszewskiej "Aleja starych topoli". Do 10 marca 2017 do 23:59 można zadawać autorce pytania, najciekawsze z nich zostaną nagrodzone. 

Szczegóły tutaj

 

sobota, 4 marca 2017

Idealne okrucieństwo

"Za zamkniętymi drzwiami"
B.A. Paris

Wydaje się, że zło jest łatwe do rozpoznania, jeżeli tylko bacznie obserwuje się otoczenie. Ale czasem łatwo ulec iluzji, misternie wykreowanej i odegranej z kunsztem godnym największych aktorskich nagród. Ofiara nawet nie wie, że znalazła się na celowniku, jest nieświadoma aż do momentu kiedy maska opada i skrywana dotąd mroczna prawda zaczyna ranić. Ucieczka wcale nie jest tak prosta, szczególnie gdy stawka tak została wybrana by sytuacja wydawała się bez wyjścia. Nadzieja podobno umiera ostatnia, lecz niekiedy ktoś unicestwia ją na samym początku.

Grace można tylko pozazdrościć, jest ładna, ma świetną figurę, na dodatek mieszka w luksusowej rezydencji, no i żoną przystojnego Jacka, który jest w nie zakochany do szaleństwa. Po prostu prawdziwa szczęściarze, perfekcyjni pod każdym względem, znajomi mogą jedynie im zazdrościć takiego życia. Nigdy nikt nie przyłapał ich na jakiejś gafie towarzyskiej, wśród sąsiadów znani są z wydawanych przyjęć, oczywiście także idealnych, z wyszukanymi potrawami, jakich nie powstydziłaby się żadna wykwintna restauracja, nawet taka z gwiazdkami Michelina. Po prostu para jak z obrazka, piękni, eleganccy, bogaci i szczęśliwi, więc wszelka zawiść jest jak najbardziej na miejscu, lecz oni są tacy mili, że to uczucie w ogóle nie wchodzi na rachubę. Po prostu chodząca reklama idyllicznej egzystencji na angielskiej wsi, chociaż uważny obserwator zauważyłby pewne detale niezbyt pasujące do tego jakże uroczego portretu. Po co w spokojnej okolicy aż tak zabezpieczać dom? Grace nigdy nie jest widziana bez Jacka u boku, nawet na spotkaniach z sąsiadkami on jej towarzyszy. Esther chyba nie dowierza, że da się być tak doskonałym zawsze i wszędzie, ale pewnie wynika to z tego, że dopiero co poznała Angelów. Zresztą gdyby cokolwiek było nie tak pewnie Diane by zauważyła to, w końcu zna tę dwójką odkąd przeprowadzili się, lecz jak do tej pory nic podejrzanego się nie stało. Zresztą cóż mogłoby się wydarzyć za dobrze zamkniętymi drzwiami i zabezpieczonymi oknami domostwa małżeństwa Angel? Grace przecież nie jest odcięta od świata, fakt nie posiada komórki i ma skrzynkę mailową wspólną z Jackiem, ale nikt nie musi poddawać się współczesnej modzie bycia online, czyż nie? Nie ma co doszukiwać się drugiego dna tam gdzie go ono nie istniej. Chociaż czy na pewno? Co powiedziałaby Grace gdyby nie było przy niej małżonka? Tego nie wie jak na razie nikt, bo on zawsze przy niej jest, oczywiście pracuje wtedy ona mogłaby z kimś się spotkać, lecz na razie jeszcze z nikim bez niego się nie widziała ... Nie ma sińców, nigdy nie była na pogotowiu z powodu jakichkolwiek stłuczeń lub ran, nie powiedziała chociażby złego słowa o swym mężu ... Nic, nigdy, nikomu!

Zawsze być ideałem, wiedzieć kiedy i co powiedzieć, nieustannie wyglądać olśniewająco. Czy nie wydaje się wam to zbyt piękne by było prawdziwe? Czy Grace nie jest tym perfekcjonizmem zmęczona? A co jeżeli nie ma innego wyjścia niż tylko wciąż bezbłędnie grac swoją rolę, bo inaczej ... no właśnie co stanie się gdy nie będzie mistrzynią w kreowaniu swojej funkcji?

Spirala nienawiści, agresji i po prostu czystego zła nie od razu jest widoczna, po prostu zwyczajne życie pary, która żyje spokojnie, bez większych problemów i cieszy się sobą. Tylko lub aż tyle, pierwszą rysę zauważa się między wierszami dość szybko, ale może to jedynie nadinterpretacja?  jednak potem pojawia się kolejna oraz następna i wszystko nabiera całkowicie innego kontekstu. Nagle widzimy bohaterów B.A. Paris z nowej perspektywy, przerażającej, brutalnej, agresja nie ma fizycznego odzwierciedlenia, ona jest o wiele bardziej dotkliwa by nie rzec wyrafinowana. "Za zamkniętymi drzwiami" jest studium okrucieństwa, w czystej postaci, nieskażonego jakimikolwiek wyrzutami sumienia, poruszającego jak mało która historia, przedstawiony obraz zła jest tak realistyczny, że nie da się o nim zapomnieć. Z jednej strony perfekcyjny obraz życia, o jakim marzą miliony, z drugiej sadystyczny portret człowieka, który krok po kroku realizuje swój plan i nic oraz nikt nie jest w stanie go powstrzymać, by osiągnąć swój cel nie cofnie się przed niczym. Wydaje się, iż wszystko przewidział i na pewno osiągnie to czego pragnie. B.A. Paris opisała przerażający wizerunek bestii w ludzkiej skórze, wydającej się jednym z wielu ludzi, zwyczajnych,wyróżniających jedynie swoją doskonałością, lecz to nie wada przecież. Właśnie ten aż nadzwyczajnie idealny bohater przeraża najbardziej, nic go nie odróżnia od sąsiada, kolegi z pracy, oprócz jednego - bezwzględności, ale ta nie jest w ogóle widoczna dla postronnych. "Za zamkniętymi drzwiami" jest lekturą pełną strachu, wprost niewypowiedzianego bólu i przede wszystkim świadomego okrucieństwa, wyrachowanego i uderzającego w najczulsze punkty. Jak można komuś pomóc w takiej sytuacji gdy nie da się niczego zauważyć, a ofiara nie daje żadnego znaku, nawet najmniejszego sygnału, że potrzebuje ratunku? Ale czy na pewno tak jest?





            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
   dziękuję 
 
                                     wyd. Albatros





piątek, 3 marca 2017

Natalia Nowak-Lewandowska w Bookszpanie

Kto jeszcze nie czytał książki Natalii Nowak-Lewandowskiej "Pozorność" polecam tę lekturę. Nietuzinkowa i wywołująca wiele emocji historia nie pozwala na odłożenie jej bez refleksji oraz pozostaje w pamięci na długo. Już wkrótce recenzja, a poniżej mini-fotorelacja z dzisiejszego spotkania z Autorką w katowickiej księgarni Bookszpan.



Pytanie - zagwozdka?





czwartek, 2 marca 2017

Marzec, Jaguar i dobre lektury

Jak mówi przysłowie w marcu jak w garncu, no i dzisiaj sprawdziło - najpierw piękne słoneczko i niebieściutkie niebo, a za raz potem lunęło, ale już się trochę ociepliło. Wiosna już daje o sobie znać, może trochę nieśmiało, lecz najważniejsze, że kartki książek da się przewracać bez rękawiczek, a i czyta się lepiej na przystanku rano i popołudniu jasno :) 

Dobrych lektur z pewnością nie zabraknie, kolejne ma w zanadrzu wydawnictwo Jaguar: 




Świat Atlantydy to ostatnia część Zagadki pochodzenia – trylogii, która stała się światowym bestsellerem. Opowieść o walkach w przestrzeni kosmicznej oraz odkrywaniu historii Atlantydy













 
 
Wkrocz w świat bajecznych sukni i niesamowitego romansu dzięki tej pięknie ilustrowanej kolorowance inspirowanej bestsellerową serią Kiery Cass ,,Rywalki”. Oryginalne czarno-białe rysunki przywołują ulubionych bohaterów i ulubione momenty z serii, a pięknie zaprojektowane litery cytatów przypominają fragmenty ze wszystkich pięciu części ,,Rywalek”













KONTYNUACJA BESTSELLERA „PORADY NA ZDRADY. KŁAMCY ZDRADZAJĄ, A ZDRAJCY KŁAMIĄ”. Książka zdobyła nagrodę miesiąca Magazynu Literackiego Książki w 2011 Autorzy po raz kolejny poruszają problematykę niewierności. Doświadczony detektyw udziela czytelnikowi szeregu praktycznych porad, jak w kryzysowej sytuacji zapanować nad emocjami, jak wykryć kłamstwa partnera i zdobyć dowody jego zdrady.











Dlaczego życie czternastolatki musi być aż tak skomplikowane? Julia ma poczucie, że ostatnio świat wokół niej zwariował. Bo co innego można powiedzieć na przykład o hipisowskiej babci, której nagle zamarzył się ślub jak z bajki i wesele urządzone z prawdziwym rozmachem i która w dodatku chce poślubić ojca kolegi z tej samej klasy?













Wydarzyło się coś super ekstra: 5 b wygrała konkurs! W nagrodę możemy pomalować płot na placu budowy, i to pomalować go w zwierzęta zagrożone wyginięciem! Jasna sprawa, że bardzo się z Zośką postaramy. Nie chcemy przecież, żeby wyginęły pandy, diabły tasmańskie i różne inne zwierzaki. A tak na marginesie, ja akurat namaluję żółwia.









Reid Alexander jest śledzonym przez paparazzi celebrytą. Każda informacja o nowym związku, każde potknięcie natychmiast trafiają do mediów – nic nie pozostaje tajemnicą. Za swój ostatni błąd Reid zapłacił wysoką cenę – zniszczony samochód, zdemolowany dom oraz długi pobyt w szpitalu. Wszyscy agenci starają się odbudować wizerunek nastoletniego aktora, lecz jedno jest pewne – nie uda mu się uciec od konsekwencji. Dori Cantrell jest dokładnym przeciwieństwem Reida. Mocno zaangażowana społecznie, nadzoruje przebieg prac, które musi odbyć Reid, aby wypełnić postanowienia sądu. Dziewczyna nie zwraca uwagi na osiągnięcia młodej gwiazdy. Jej pełne poczucia wyższości zachowanie sprawia, że Reid pragnie za wszelką cenę udowodnić dziewczynie, że ona również jest tylko człowiekiem.





Lily Proctor przeszła ogromną przemianę. Z chorowitej dziewczynki, którą niegdyś była, przeistoczyła się w potężną czarownicę. Zdobyła pozycję liderki, poprowadziła wiernych sobie ludzi do walki i (po stracie pierwszej miłości oraz zdradzie ukochanego), dowiedziała się o bólu i stracie więcej, niż kiedykolwiek chciała wiedzieć.

W świecie zupełnie innym niż ten, który znała do tej pory, Lily i jej sabat poszukują odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłości świata. Co będą musieli zrobić, żeby uchronić go przed zagładą? Jak pokonać sploty bez użycia broni nuklearnej i okrutnego zachowania jakie prezentowała Lillian – alter ego Lily? Jak wiele będą musieli poświęcić?



 






W miłości Reida i Dori pojawiają się komplikacje. Na scenie pojawia się River, czteroletni syn Reida i Brooke Cameron, który zaraz po urodzeniu został oddany do adopcji. Gdy po pewnym czasie pomoc społeczna odbiera go z domu z powodu rażącego zaniedbania Brooke i Reid postanawiają wspólnie adoptować własne dziecko.









 Dwie nowele uzupełniające historie bohaterów „Klejnotu”.

W „Klejnocie”, poznaliśmy historię Violet jako surogatki Diuszesy Jeziora.


Teraz czas na opowieść Raven służącej Hrabinie Kamienia oraz Garneta – syna Diuszesy


Gdy Raven zostaje kupiona na aukcji, od razu wie, że nie wszystko będzie dobrze. A kiedy trafia do pałacu hrabiny, szybko odkrywa, że ta, bardziej niż posiadaniem dziecka, jest zainteresowana eksperymentowaniem z ciałem i umysłem dziewczyny…


Garnet do tej pory był beztroskim chłopakiem. Coś się jednak zmienia i chłopak przestaje akceptować okropności, które dzieją się tuż przed jego oczami. Czy uda mu się coś z tym zrobić?



 
  



Tia po prostu chce się bawić. Ciężko pracowała na swoją reputację duszy towarzystwa. Chce wychodzić ze znajomymi i spotykać się z fajnymi chłopakami. I to jest pierwszy i najważniejszy punkt w jej planie na ten rok. A może jednak miedzy nią, a nowo poznanym Willem obudzi się uczucie?




















Harper jest odpowiedzialna za coroczny pamiątkowy album szkolny. Umieszcza w nim piękne zdjęcia i zatrzymuje cudowne wspomnienia. Jednak jej własne życie nie jest kolorowym obrazkiem. Rodzice się rozwodzą i wszystko zdaje się za chwilę zawalić…