piątek, 18 maja 2012

Kiedy coś się kończy


„Adam i Ewy”
Monika Orłowska

Czy człowieka, nawet tego najbliższego, można poznać do końca? Ile czasu potrzeba by można było powiedzieć, że druga osoba nie ma przed nami żadnych tajemnic? Warto zaufać całkowicie, a może zachowanie przynajmniej trochę ostrożności chroni przed rozczarowaniem ? Pytać gdy ziarno wątpliwości zakiełkuje czy czekać, aż więcej szczegółów ujrzy światło dzienne? Takie pytania nasuwają się najczęściej dopiero w momencie gdy niezbyt przyjemna niespodzianka pojawia się w życiu i trzeba się z nią zmierzyć.
Matka, opiekunka, żona, role, które jeszcze tak nie dawno były obce Ewie. Sprawdzała się jako córka, tłumaczka i przyjaciółka, ale po tamtym życiu pozostały już jedynie wspomnienia,  rzadko przywoływane z braku czasu. Codzienność bywa o wiele bardziej absorbująca niż postronny obserwator mógłby to sobie wyobrazić. W końcu opieka nad domowym ogniskiem i jego członkami nie może stanowić centrum egzystencji, a jednak często tak bywa, że łatwo sądzić po pozorach, bo rzeczywistość ukryta jest za drzwiami mieszkania. Adam bywa gościem w swojej rodzinie, praca zagranicą i krótkie pobyty raz na kilka tygodni sprawiają, iż ma własny, raczej nie przystający do realiów, obraz swoich bliskich. Jest jeszcze druga Ewa, ale w młodszym wydaniu, czyli pasierbica i córka, umiejąca celnie podsumować to co dzieje się wokół niej i głośno wyrazić swoją opinię. Rutyna przerywana od czasu jedynie drobnymi sprzeczkami, o jakich zapomina się bardzo szybko, po prostu rzeczywistość bez wzlotów i upadków, ale za to znana i dająca złudne poczucie bezpieczeństwa.
Czy jedna rozmowa telefoniczna może zmienić wszystko? Zwykłe połączenie, jakich wykonujemy i odbieramy dziesiątki w ciągu każdego dnia, czasem pomyłkowe, a czasem wręcz przeciwnie. W jednej chwili spokój zostaje zburzony, ot tak, chociaż wcale nie bez przyczyny. Świat nadal jest taki sam, jedynie niektórzy ludzie zostają odarci z masek i złudzeń. Jak to możliwe, że niczego się nie podejrzewało? I co ważniejsze - jak postąpić? Wyjawić prawdę czy wprost przeciwnie – wejść jako kolejny, tym razem świadomy, uczestnik do gry i samemu zacząć dyktować warunki? Ale pozostaje jeszcze rodzina, zniszczyć jej wyobrażenia, a może podtrzymywać fasadę by przynajmniej ktoś był szczęśliwy?
„Adam i Ewy” są nadzwyczajną opowieścią o zwyczajnym życiu, będący udziałem tak wielu, oczywiście do pewnego momentu, bo nagle to co uważane było za stałe nieoczekiwanie zostaje przerwane. Niełatwo jest przedstawić historię, której postawą i osią akcji jest sytuacja, którą zna się ze słyszenia, lecz nigdy nie podejrzewalibyśmy, że będziemy zmuszeni stawić jej czoła sami. Ukazać człowieka, postawionego nagle przed faktami, zmieniającymi tak wiele w życiu można na wiele sposobów, łatwo jest skupić się jedynie na dramacie zranionych uczuć, trudniej jest oddać to co ukryte i to bez popadania w przesadę. Co podkreślić, a co jedynie nakreślić, tak by czytelnik dostrzegł istotę historii? Monika Orłowska w swojej książce doskonale wyważyła wszystkie elementy, czytający otrzymali portret rodzinny ukazany z perspektywy tytułowej Ewy, to jej emocje nadają mu kształtu i barw, nawet w momencie gdy wydaje się, że jest tylko ona pionkiem w grze prowadzonej przez innych. Czasem to co mogło być końcem staje się początkiem czegoś nowego …


Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

czwartek, 17 maja 2012

Stos czwartkowy :)

Kurier i niezawodna pani Listonosz  oraz jak zwykle
przyjaźni sąsiedzi uczestniczyli w akcji pt. "doręczyć książki" ;)


Od góry:

Henning Mankell "Nim nadejdzie mróz", wyd. WAB
Mo Hayder "Skóra", Duże ka i wyd. Sonia Draga
Jill Shalvis "Oczarowana", dlaLejdis.pl i wyd. Prószyński i S-ka
Magda Szabo "Tajemnica Abigel", dlaLejdis i wyd. Bona
Joanna Fluke "Śmierć za cukiernią", dlaLejdis i wyd. Bellona
Anna Maria Jaśkiewicz "Przeczekać ten dzień", wyd. Promic
John Berendt "Północ w ogrodzie dobra i zła", wyd. Rebis
Paul L. Maier "Ślad życia, ślad śmierci", wyd. Promic
Melvin R. Star "Niespokojne kości", wyd. Promic

Za wszystkie książki dziękuję :)


środa, 16 maja 2012

II Noc Kultury Galicyskiej

Już 17 maja rozpoczyna się II Noc Kultury Galicyjskiej, 
w jej ramach będzie można spotkać się ze znanymi autorkami 
powieści kryminalnych, obyczajowych, komediowych 
i o miłości oraz podyskutować na temat: 
„Kobieta fatalna – Kobiety kochają, mordują i jeszcze o tym piszą, czyli mężczyźni fatalni też istnieją.”

Pisarki uczestniczące w spotkaniu:



Mariola Zaczyńska
Agnieszka Lingas – Łoniewska
Magdalena Zimniak
Anna Fryczkowska
Lucyna Olejniczak
Beata Andrzejczuk
Maria Ulatowska
Manula Kalicka
Joanna Jodełka






wtorek, 15 maja 2012

Uciec, ale dokąd?

 "Żona oligarchy"
Anna Blundy

Czym żona oligarchy różni się od innych żon? Ile można poświęcić, by osiągnąć sukces? Marzenia, przyjaciół, rodzinę? A co, gdy wszystko, o co się walczyło, nagle zaczyna się rozpadać? Jaką cenę człowiek jest w stanie zapłacić za wymarzone życie?


Zapomniane miasto gdzieś na dalekiej Syberii, którego ulice wypełnia ceglany pył, równie czerwony jak panujący ustrój. Towarzysze i towarzyszki dla wspólnego dobra pracują i wychowują kolejne pokolenie, Lenin patrzy z portretu na tych, którym przyszło spełniać jego wizję państwa. Codziennie wypełniają te same obowiązki, ich życie z góry jest zaplanowane, każde odstępstwo jest zauważane, w tym tłumie nie ma miejsca na indywidualność, liczy się zbiorowość, a nie jednostka. Można żyć przeszłością i niespełnionymi marzeniami, zaszczepiać je młodszym, może im będzie dane zdobyć to, czego nie udało się innym? 




resztę można przeczytać TUTAJ  dlaLejdis.pl :)


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję portalowi dlalejdis.pl


poniedziałek, 14 maja 2012

Intryga wyjaśnia się ...

 "Zieleń szmaragdu"
Kerstin Gier
Podróże w czasie nabierają innych barw gdy nie jest się ich biernym obserwatorem, lecz czynnym uczestnikiem. Możliwość przekraczania takiej bariery dana jest nielicznym, ale nawet w małym gronie mogą zaistnieć intrygi, tym niebezpieczniejsze gdy czwarty wymiar stoi otworem i stwarza nowe możliwości spiskowania. Przeszłość, przyszłość i teraźniejszość czasem jest nie od odróżnienia, bo to co dla jednych już się wydarzyło, na innych dopiero czeka. Gdzieś pośród zakrętów historii czai się zagrożenie, czy można mu zapobiec i kto jest w stanie to zrobić? Jaka jest rola Gwendolyn w tym całym zamieszaniu i komu może zaufać? Jedno jest pewne, odpowiedzi kryją się w momentach, które już przeminęły, a wrogowie niestety są wszędzie, nawet pod dachem domu rodzinnego. Niczego nie można być pewnym, a każdy dzień przenosi nowe informacje i to nie zawsze dobre.
Zadanie postawione przed szesnastoletnią Gwen nie jest łatwe, utrudnieniem są brak przygotowania i poczucie, że zajęła miejsce przeznaczone dla kogoś innego, ale z dziedzictwem genów nie dyskutuje się. Czy w takiej sytuacji można poczuć się pewnie? Bycie nastolatką już i tak daje się we znaki, a co dopiero gdy widzi się duchy i inne istoty niewidoczne dla całej reszty, a wyprawy w czasie są codziennością. Jak może zmienić się w życie w kilka tygodni? Diametralnie, do zwykłych problemów dochodzą sprawy związane z przyszłością świata, a są osoby, które patrzą nieżyczliwym okiem, chociaż grono zwolenników nie jest wcale małe. Pośród takiego zamieszania trzeba jeszcze jakoś posklejać złamane serce ... i odkryć co i gdzie pozostawił dziadek, oczywiście pod czujnym okiem złośliwej kuzynki. Nie do pozazdroszczenia jest sytuacja dziewczyny, a to jeszcze nie koniec "atrakcji" w najbliższym czasie, bo ten ostatni biegnie i nie ma sposobu by go zatrzymać, a gdyby tak spróbować gry na własnych zasadach? Zamiast trzymania się sztywnych zasad niestandardowe poczynania? Niedocenianie przeciwnika działa na jego korzyść, ale gdy gra toczy się o wysoką stawkę wszystkie chwyty są dozwolone, tak jak na wojnie i w miłości ... 
Jak odkryć kto jest zdrajcą gdy przeszłość może ulec zmianie? Komu zaufać, a kogo się wystrzegać i jaka jest rola Gwendolyn i Gideona w całej historii? Czasem pozory mogą mylić, a dla dobra najbliższej osoby można zrobić wiele, nawet posunąć się do oszustwa i życia w kłamstwie.
"Zieleń szmaragdu" jest ostatnią częścią Ttrylogii czasu i jako taka łączy ze sobą wcześniejsze tomy. Jednakże jej fabuła jest nie tylko zakończeniem wcześniejszych wątków, lecz również początkiem nowych, co jeszcze zwiększa tempo akcji. Pomiędzy podróże w czasie idealnie został wpleciony motyw uczucia, jednocześnie uzupełniający główny temat i wprowadzający niespodziewane zwroty w opowieści. Główną osią historii są podróże w czasie, ale również walka pomiędzy dobrem i złem. Autorka z jednej strony odsłania swój pomysł na rozwinięcie opowiadania, z drugiej strony kluczy, podsuwając różne możliwości rozwiązań. Jednakże największą siłą są bohaterowie, tak ci ze świata rzeczywistego, jak i paranormalnego. Kerstin Grier wykreowała na kartach cyklu niezapomniane grono postaci, z których każda wnosi wiele w opowiadanie. Trzpiotowata i ciekawa świata Gwendolyn oraz poważny i obowiązkowy Gideon, duet, za który od początku czytający trzymają kciuki. Do tego grono oddanych przyjaciół, na czele z Leslie i jej ciekawymi pomysłami. Nie można zapomnieć o Xemeriusie, gargulcu, komentującym z dużą dawką ciętego humoru rozgrywające się wydarzenia. Nie zabrakło również czarnych charakterów, nie przepuszczających żadnej okazji by dopiec głównym aktorom przedstawienia, intrygujących jawnie i za ich plecami. Z treścią książki świetnie powiązane są również okładki poszczególnych tomów, przyciągające wzrok i powiązane kolorystycznie z tytułem. Czy seria przeznaczona jest jedynie dla młodszej części czytelników? Nie, gdyż niezależnie od wieku seria Kerstin Grier daje odbiorcom swej serii niezapomniane chwile, do jakich chce się wracać będzie. Klimat przygody, podróży w czasie oraz rodzinnych tajemnic wciąga i nie pozwala oderwać się aż do samego końca, a gdy już się jest pewnym finału, autorka po raz kolejny zaskakuje. Jakie niespodzianki kryje zakończenie Trylogii czasu? O tym najlepiej jest się przekonać samemu, poznając podróżników w czasie.


Za możliwość przeczytanie książki dziękuję
portalowi
Duże Ka i wyd. Egmont

niedziela, 13 maja 2012

Trucizna ma wiele twarzy


"Trucizną mnie uwodzisz"
Jennifer Clement

Uwodzenie z czym kojarzy się najczęściej? Z romantyczną atmosferą, blaskiem świec, a może z trucizną? Uwodzenie i trucizna  w tytule intrygują, jaka historia kryje się za nim? Okładka również zwraca okładkę, na pomarańczowo - terakotowym tle rysunek rośliny, a po sprawdzaniu jej nazwy okazuje się ona trująca ... Jaka będzie jej rola w tej opowieści, w której zabójczy nastrój wydaje się być pewny? 

Emily lubi informacje, szuka ich w encyklopediach, słownikach, starych almanach, czasem są one ciekawe, a czasem nawet ich przeczytanie można by uznać za stratę czasu. Jednak nie poprzestaje na tym, zbiera również wiadomości o zabójczyniach i pasjonuje się świętymi, co raczej rzadko idzie w parze. Zbrodnia i święte życie, młoda kobieta i niecodzienne hobby. Urodzona w Meksyku, w rodzinie od pokoleń zamieszkujący ten kraj, jedna jej część zasymilowała się z nią, lecz druga nadal kontynuuje angielskie tradycje. Same kontrasty, tak jak ziemia, na której osiedliła się.  Kim jest dziewczyna o imieniu Emily? Córką, studentką, samotniczką kochającą książki, opiekunką w sierocińcu … A może jeszcze ktoś kryje się w niej? Czasem zwyczajność kryje o wiele bardzie interesujące szczegóły, które dają o sobie znać dopiero w przełomowych momentach. Nagłe pojawienie się kogoś, kogo uważa się za zaginionego, należącego do tego co już za nami sprawia, że wszystko to co było postrzegane zaczyna być w całkiem innym świetle. Nagle dostrzega się w otaczającej rzeczywistości detale, które wcześniej w ogóle nie rzucały się w oczy, chociaż były przecież obecne. Jak wpłynie obecność człowieka, żądającego wiele i biorącego to czego pragnie bez pytania kogokolwiek o zgodę? Czy można z dnia na dzień stać się kimś innym?

Jennifer Clement na stronach swojej książki wykreowała historię, która wciąga czytelnika w swoją akcję, nim jeszcze przeczyta on pierwsze jej słowa. Tajemnica w zamknięta na stronach intryguje, jest obecna ciągle, ale nie na pierwszym planie. Każdy z bohaterów wydaje się mieć jej część w sobie, ale nim będzie dane odkryć ją i połączyć w całość czytający będą świadkiem niezwykłego spektaklu, rozpoczętego w przeszłości, a na ich oczach będzie rozgrywał się jego finał. Nieśpiesznie szczegóły rysują całkowicie inną opowieść niż wydawała się ona na początku. Zamiast sensacji - życie, będące lepszym scenarzystą i reżyserem niż mogłoby wydawać się. Nie powiedzenie prawdy to nie to samo co kłamstwo, ale czy na pewno? Jedno i drugie działanie prowadzi do tego samego, coś pozostaje w ukryciu. To o czym się nie mówi tak samo rani jak przedstawienie nieprawdziwych faktów. 
„Trucizną mnie uwodzisz” jest obrazem, w którym wiele elementów staje się dopiero widocznych po czasie, uzupełniając to co widoczne jest od razu. Opowieść przeplatana jest informacjami o zabójczyniach, kobietach, na które zwrócono uwagę dopiero po odkryciu zbrodni przez nie dokonanych. Pasują jednak do opowieści lepiej niż mogłoby to początkowo wydawać się. Zwykłość nabiera niezwykłych cech, a nieprawdopodobne staje się zwyczajne. Autorka zdobywa czytelnika zdanie po zdaniu, nim się on spostrzeże jest już uwiedziony niesamowitą historią.

 
Za możliwość przeczytania książki Dziękuję wyd. Mała Kurka


piątek, 11 maja 2012

Stosik majowo - piątkowy :)

Coś na początek weekendu i koniec tygodnia jednocześnie czyli stosik ciekawej lektury :)



 Od dołu:
Małgorzata J. Kursa, "Tajemnica sosnowego dworku", dlaLejdis.pl
Anna Klejzerowicz, "Czarownica", dlaLejdis.pl
Magdalena Miecznikowska,  "Złość", Wydawnictwo Literackie
Donna Leon, "Ukryte piękno", Duże Ka
Dorota Wieczorek, Statek magów", Zielona Sowa
Barbara Baraldi, "Scarlett. Pocałunek demona", Zielona Sowa

Dziękuję :)

czwartek, 10 maja 2012

Cena informacji

„Informacjonistka”
Taylor Stevens 
Informacja, najcenniejszy towar na świecie, cena za nią jest nieograniczona, ten kto ma do niej dostęp stawia warunki, a pozostali muszą się dostosować, no chyba że uzyskali je z innego źródła, ale to nie jest zadania ani łatwe, ani bezpieczne.

Vanessa jest jedynym w swoim rodzaju dostawcą, jej zadaniem jest zdobywanie wiadomości, bez względu na koszty i miejsce. Takie zajęcie nie jest dla ludzi lubiących spokój i uporządkowane życie, wręcz przeciwnie – wymaga podróży, czasem nagłych i w najodleglejsze miejsca na świecie. Talent aktorski i zdolność kamuflażu są podstawowymi umiejętnościami, a jeżeli ktoś umie wyciągać wnioski nawet ze skrawków rozmów może rozpocząć działalność w zawodzie, którego mistrzynią jest właśnie Vanessa Munroe. W jednym dniu uwodzicielska kusicielka, w drugim młody chłopak, w kolejnym jedna z wielu osób, które spotyka się na co dzień, bez zwracania szczególnej uwagi na nich. Dla informacjonistki zmiana wyglądu to nic trudnego, dzięki temu przybiera maski jakie są w danej chwili niezbędne dla wykonania zadania. Życie na walizkach, bez miejsca określanego jako dom i rodziny, nikt i nic nie jest w stanie jej przeszkodzić w wykonaniu zadania. Munroe jest najlepsza i doskonale zdaje sobie z tego sprawę, a kolejne zlecenie intryguje ją i jednocześnie może stanowić wyzwanie dla niej.

Emily Burbank zaginęła podczas wakacyjnej wyprawy do Afryki, kolejne grupy poszukiwawcze nie umiały zdobyć żadnych wiadomości na temat dziewczyny. Nawet odnalezienie jednego z jej towarzyszy nie wniosło nic nowego do dochodzenia. Ostatnią nadzieją jest Vanessa, ojciec zaginionej oferuje sto tysięcy dolarów za samo spotkanie z łowczynią informacji, a kilka milionów czeka gdy zdecyduje się na podjęcie śledztwa.  Ale czy pieniądze mogą wynagrodzić ból jaki wywołuje przeszłość? Wspomnienia nadal są bolesne, upływający czas nie sprawił, że są mniej odczuwalne, wciąż przychodzą w koszmarach, tak jak na jawie jak i we śnie, jedynie praca może je na trochę oddalić. Przyjęcie sprawy Emily równa się z powrotem do miejsca, z którego Vanessa uciekła wiele lat temu. Jednak wreszcie nadarza się okazja by stawić czołu temu co w dalszym ciągu rani. Afrykańska ziemia nie jest zbyt przyjazna dla obcych, a czasem bywa śmiertelnie groźna także dla swoich dzieci, szczególnie gdy zdrada przychodzi z najmniej spodziewanej strony. Życie ludzkie jest bezcenne, lecz czasem nadaje się mu konkretną wartość, dla której warto zrobić wszystko, dosłownie i w przenośni. Cena zaufania bywa wysoka, a za darzenie nim nieodpowiedniej osoby ponosi się wysokie koszty, podobnie jak za jego nadużycie. Śmierć za śmierć, tylko lub aż tyle ...

"Informacjonistka" to thriller, w którym przeszłość jest kluczem do przyszłości, a teraźniejszość rozlicza to co miała miejsce wcześniej. Los za wszystko wyznacza opłatę, żaden czyn człowieka nie przechodzi bez echa, za wszystko trzeba ponieść konsekwencje. Ten kto myśli, że przechytrzy mistrzynię zdobywania informacji popełnia błąd, bo kto jak nie ona jest w stanie dotrzeć do wiedzy zarezerwowanej dla nielicznych? Komu może zależeć by poszukiwania Emily nie były kontynuowane? Kto stoi za zniknięciem córki milionera i jaki jest jego prawdziwy cel? Czyżby nie wzięto pod uwagę tego, że Vanessa zawsze kończy swoje zadania, bez względu na okoliczności?

Afryka od strony, która nie bywa tematem filmów podróżniczych i nie gości na kolorowych stronach albumów, rzadko jest tematem książek. Rzeczywistość przedstawiona przez Taylor Stevens bliższa jest wieczornym wiadomościom i newsom o kolejnej wojnie, w takich realiach autorka stworzyła intrygującą historię, w której trudno przewidzieć zakończenie. Nim jednak nastąpi kulminacja fabuła swymi zwrotami akcji zaciekawi każdego kto lubi zagadki oraz intrygi, następujące po sobie w bardzo szybkim tempie i zaskakujące czytelnika.




Za możliwość przeczytania ksiażki Dziękuję wyd. Rebis

środa, 9 maja 2012

Wykreować życie

"Coco Chanel życie intymne"
Lisa Chaney

Chanel, ikona dwudziestego wieku, znana nie tylko znawcom haute couture, projektantka mody i nieprzeciętna kobieta. Świat zawdzięcza jej rewolucję w modzie, była znana jako muza i przyjaciółka wielu słynnych artystów, lecz przede wszystkim była człowiekiem i jak mówi przysłowie - nic co ludzkie nie było jej obce. Jej udziałem było życie niebanalne, ale także pełne sprzeczności, ponad czterdzieści lat po jej śmierci nadal jest równie znana jak za życia, a może nawet bardziej. Stała się legendą jeszcze za życia, a ona przetrwała i ma się coraz lepiej. Kim była Gabrielle zwana Coco? Krawcową, a raczej modystką, umiejącą wykorzystać łut szczęścia? Wielką artystką, której narzędziem była moda, a dziełem ubrania? Skandalistką, za nic mającą zasady? Osobą, szukającą uczucia? Sierotą wychowaną w przyklasztornej szkole? Wreszcie, mniej lub bardziej, świadomą kolaborantką? Kobieta ta miała wiele twarzy, zresztą kto ich nie ma, a każda była prawdziwa krócej lub dłużej, pokazanie jej chociaż przybliżonego portretu nie było i nie jest łatwym zadaniem.

Gabrielle Chanel wiedziała co oznacza słowo bieda i jak wygląda w praktyce, wraz z rodzeństwem widziała ją na co dzień i tak samo często doświadczała. Nic dziwnego, że była w stanie wiele zrobić by wyrwać się z niej i nigdy już do takiej sytuacji nie dopuścić, oczywiście niczego to nie usprawiedliwia, lecz wiele tłumaczy. Jednak książka "Coco Chanel życie intymne" jest czymś więcej niż tylko biografią, zbiorem dat i nazwisk, raczej jest szkicem do obrazu niezwykłej osoby, mającej za tło równie interesujących czasów. Od wychowanki przyklasztornej szkoły do projektantki droga wiodła przez teatry rewiowe, karierę piosenkarki i sypialnie, taka ścieżka wydaje się dość dziwna, szczególnie, że to dopiero początek dwudziestego stulecia. Praca modystki była kolejnym szczeblem, jednak nie ku szczytom mody, lecz w kierunku samodzielności. To co miało być zabawą dało wolność i było jedną z podstaw późniejszej legendy. Konsekwencja, znajomości w odpowiednim towarzystwie, wysoko postawieni przyjaciele, to wszystko pozwoliło rozwinąć skrzydła Gabrielle Chanel. Jej pomysły zrewolucjonizowały ubrania i nie tylko je, również spojrzenie na kobiety. Zadziwiała, a raczej szokowała otoczenie, ale to co prezentowała sobą i na sobie szybko znajdowało naśladowczynie. Oczywiście nie ona jedna wprowadzała nowości,w tym czasie byli inny projektanci, ich nazwiska są nadal znane, lecz już o wiele węższemu gronu. To co pomogło osiągnąć jej sukces przyniosło także wiele bólu i rozczarowań. Nie ograniczała się jedynie do domu mody, tworzyła również kostiumy dla widowisk baletowych Diagilewa czy też filmów Jeana Renoira, była przyjaciółka i muzą Picassa oraz Salvadora Dali. Praca była na pierwszym miejscu, lecz poza nią jej życie było równie intensywne, w którym uczucia czasem przypominały melodramat, właściwie z naciskiem na drugą część wyrazu - dramat. Szczęście przeplatało się z tragedią i to od najwcześniejszych lat życia Chanel, a śmierć odbierała najważniejszych ludzi i to niespodziewanie.

Kim więc była kobieta o imieniu Gabrielle, znana również jako Coco, której nazwisko stało się marką jeszcze za jej życia? Twórczynią małej czarnej i słynnych perfum z numerem w nazwie? Oswobodzicielką płci pięknej z gorsetu? Gorszycielką czy człowiekiem, zgadzającym się dla miłości na współpracę z nazistami? Lisa Chaney weszła głęboko w życie mitu, nie szarga go i nie zrzuca z piedestału, ale też i nie wysławia, zamiast tego stara się przedstawić osobę, jej wady i zalety, to co ją kształtowało i na co sama wpływała. Wiek dwudziesty przyniósł tak wiele zmian, dwie wojny światowe, został zburzony stary porządek i zbudowany nowy, a jednym z jego twórców była właśnie Chanel, jednocześnie dziecko swoich czasów i ich autorka. Ten kto spodziewa się, zgodnie z tytułem - "Coco Chanel życie intymne" wyłącznie pikantnych szczegółów zawiedzie się, bo książka stanowi panoramę dziewięciu niezwykłych dekad i lat, jakie po nich nadeszły, a klamrą ją spinającą jest Gabrielle. Moda nie jest fabułą tej książki,jest jednym z wielu elementów barwnego wizerunku kobiety, wyłamującej się ze schematów, lecz równocześnie je tworzącą. Dzięki modzie stała się sławna, lecz poza nią również była kreatorką, jej największym dziełem  była ona sama ... Coco Chanel ... Gabrielle ...



Za możliwość przeczytanie książki dziękuję
portalowi
Duże Ka i wyd. Znak






wtorek, 8 maja 2012

oTAGowanie :)

Trinity801 mojeczytadla.blogspot.com zaprosiła mnie do zabawy, za co dziękuję :)

Zasady:


Na udzieleniu odpowiedzi na pytania, zadane przez osobę, która mnie oTAGowała, wyznaczeniu swoich 11 pytań i dalszych osób, które wezmą udział w zabawie.


Pytania Trinity801 i moje odpowiedzi:

1. Jaką książkę czytasz w tej chwili?
Może nie czytam w tej chwili, ale obecnie "na tapecie" są "Meczet Notre-Dame" oraz "Adam i Ewy".
2. Czy masz jedną ulubioną książkę, czy raczej jest ich wiele? Jakie?
Książek z kategorii ulubionych mam dość dużo, ale wśród nich moimi naj są: 
"Łuk Triumfalny"  E. M. Remarque`a
"Szósty" Agnieszki Lingas - Łoniewskiej
"Imię róży" Umberto Eco
"Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren
3. Czytasz przy muzyce, tv, czy raczej musi to być absolutna cisza?
Z moim czytaniem jest tak, że czytam zawsze i w sumie wszędzie, więc muzyka i telewizja jak najbardziej są tłem dla lektury ;)
4. Film, który oglądałeś/aś ostatnio, nakręcony na podstawie książki?
W moim przypadku to serial "Criminal Minds" ("Zabójcze umysły")
5. Twój ulubiony kolor?
Niebieski
6. Twoja ulubiona pora roku i dlaczego?
Lato, z powodu ciepła i długich dni ;)
7. Ulubione miejsce, w którym czytasz - jest takie, czy to bez znaczenia?
Miejsce nie ma znaczenia, najważniejsze, że mam możliwość czytania
8. O jakiej porze dnia najchętniej czytasz?
Pory są różne, wyznaczane w zależności od wolnego czasu :) Najchętniej czytałabym rano, ale rzadko kiedy mam taką możliwość
9. Czy płakałeś/aś kiedyś przy jakiej książce? Jakiej?
"Dirty World" Agnieszki Lingas - Łoniewskiej
10. Jaka jest Twoja ulubiona książka z dzieciństwa?
 "Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren
11. Czy pamiętasz książkę, dzięki której "zaraziłeś/aś" się czytaniem?
"Zaraziłam się" czytaniem nie z powodu książki, a serialu - chciałam wiedzieć kiedy będzie jego emisja ;)

Dziękuję Trinity za zaproszenie do zabawy i ciekawe pytania

 
Do zabawy zapraszam: 
Miłośniczke książek (magicznyswiatksiazek.blogspot.com)
Cyrysię (cyrysia.blogspot.com
 
 
Moje pytania:

1. Czy pamiętasz tytuł swojej pierwszej samodzielnie przeczytanej książki? 
 
2. Czy zdarzało się, że w szkole podczytywałeś/podczytywałaś na lekcjach książki?
 
3. Jaka książka pozostanie Ci w na zawsze w pamięci i dlaczego?
 
4.Której lektury szkolnej najbardziej nie lubisz i z jakiego powodu?

5. Jakie gatunki książek lubisz czytać?

6. Książka, której chciałbyś/ chciałabyś żeby powstała?

7. Co cenisz w książkach?

8. Gdybyś miał/miała wybór, jakie miejsce na świecie, wybrałbyś/ wybrałabyś jako najlepsze do czytania?

9. Który z literackich bohaterów / bohaterek jest Twoim ulubionym i z jakiego powodu?

10. Co sprawia, że książka podoba Ci się?

11. Czego nie lubisz w książkach i dlaczego?
 

poniedziałek, 7 maja 2012

Życiowa klatka

"Uwięziona"
Kelley Armstrong

Być tą jedną jedyną na świecie i nie mieć żadnej konkurencji, która kobieta nie chciałaby posiadać takiej cechy? Uroda idąca w parze z inteligencją, do tego bardzo ciekawe życie osobiste i praca z gatunku tych, które pozwala się wykazać i jednocześnie daje satysfakcję. Jeżeli do tego dodać grono oddanych przyjaciół, na jakich zawsze można polegać i możliwość jedzenia wszystkiego na co ma się ochotę w każdej ilości, bez obaw o nadmierne kilogramy to czy jakakolwiek przedstawicielka płci pięknej narzekałaby? Są pewne minusy, w końcu za wszystko trzeba zapłacić jakąś cenę, dla Eleny jest nim wilkołactwo. Po kilkunastu latach perypetii ze swoją dwoistością nadal nie do końca zaakceptowała tę część swej natury. Drugie ja przyniosło jej wiele bólu, ale i dało coś co straciła jako dziecko, lecz czy można porównać egzystencję człowiekiem z byciem istotą z pogranicza legendy i horroru? Elena "dostała" w prezencie to o czym marzyła i przekleństwo, na całe życie. Nagle stała się członkiem specyficznej rodziny, gdzie podstawą były więzy krwi, tradycja i poszanowanie wielowiekowych zasad.

Codziennie świat zalewany jest tysiącami informacji z różnych dziedzin życia, są one mniej lub bardziej poważne, czasem trafiają się takie z kategorii zupełnie nieprawdopodobnych i właśnie im bliżej przygląda się Elena. W nich właśnie najczęściej zawarte są właśnie prawdziwe informacje o jej współbraciach, chociaż przez większość są uznawane za rewelacje zupełnie niemożliwe do wydarzenia się. Jednak trzeba trzymać rękę na pulsie, bo wystarczy chwila nieuwagi i legendarna tajemnica może ujrzeć światło dzienne, a to najbardziej zainteresowanym nie jest wcale na rękę. Niebezpieczeństwo czai się zawsze, ale gdy ktoś wprost mówi, że zna sekret to sytuacja staje się poważniejsza, a gdy jest to dopiero wstęp do jeszcze większych rewelacji trzeba zacząć działać. Ryzyko ujawnienia wzrasta kiedy za całym przedsięwzięciem kryje się skrzyżowanie wielkich pieniędzy i niepohamowany apetyt na ekstremalne wrażenia. Nie tylko mit wilkołaków jest zagrożony ujawnieniem, także przedstawiciele innych legendarnych gatunków widzą na horyzoncie czarne chmury. Ale nie tak łatwo zaufać obcym, szczególnie gdy na szali jest dalsza, w miarę spokojna, egzystencja. Czasem samo życie wskazuje ścieżkę, którą trzeba podążyć, a jedna chwila wystarczy by z obserwatora stać się uczestnikiem, czy też raczej ofiarą ... Jak wydostać się z uwięzienia i nie stracić przy tym życia? Nie można również zapomnieć o najważniejszym - nikt niepowołany nie może dowiedzieć się o tym co wyróżnia Elenę i jej bliskich. W takim momencie trzeba działać wspólnie, odsuwając na plan dalszy osobiste animozje.

"Uwięziona" to historia przedstawiona w pierwszoosobowej narracji, dzięki temu czytający widzą świat oczyma bohaterki. Jej emocje i myśli pozwalają zobaczyć więcej i to z dość niezwykłej perspektywy, jedynej na świecie wilkołaczycy. Życie dostarcza kobiecie wielu wrażeń i równie tyle niespodzianek, z jednej strony niechciane przeznaczenie, z drugiej wykorzystanie tego co przyniósł los. Wbrew pozorom motyw paranormalny nie zdominował książki, jest tłem dla historii, w której postacie stawiane przed tym samym problemem obierają różne drogi by stawić jej czoła. To co dla jednych jest przekleństwem dla innych wydaje się być jedynym słusznym rozwiązaniem. Czasem zbieg okoliczności dając im jedno zabiera coś innego lub też raczej odwrotnie zabiera i daje w zamian spełnienie dawno zapomnianych marzeń.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
wyd. Zysk i S-ka

niedziela, 6 maja 2012

Prawda za zasłona kłamstwa

"Śmiertelnie proste rozwiązanie"
R.J. Elroy

 
Podobno najlepsze są proste rozwiązania, ale czy zawsze się sprawdzają? A gdy śmierć jest ich elementem nadal są tak samo dobre? Dlaczego ktoś uznał, że rozwiązaniem problemów może być pozbawienie życia innego człowieka?


Stolica Stanów Zjednoczonych nie różni się zbytnio od innych dużych metropolii, ale jako ośrodek władzy przyciąga uwagę całego kraju, a nawet świata. Gorąca atmosfera jest codziennością w miejscu gdzie ścierają się wpływy polityczne, nie tylko o zasięgu krajowym, lecz również globalnym. Lokalne wiadomości docierają do najdalszych zakątków świata, a na ręce policji patrzą politycy, dziennikarze i mieszkańcy nie tylko z Waszyngtonu. W takiej atmosferze trudno utrzymać tajemnicę, szczególnie gdy ma morderstwa w tle. Gorączka przedwyborcza dodatkowo jeszcze wzmaga presję na stróżów prawa by jak najszybciej pokazali efekty swojej pracy, co raczej nie służy samemu dochodzeniu. Para detektywów od początku wie, że ma do czynienia z seryjnym mordercą, prasa nadała mu już pseudonim, a cała reszta pochwyciła to określenie.

Resztę można przeczytać tutaj



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję portalowi dlalejdis.pl

sobota, 5 maja 2012

Życie ma się tylko jedno, ale ...

"Innego życia nie będzie"
Maria Nurowska


Każdy ma tylko jedno życie, czasem jest ono usłane różami, a czasem wydaje się mieć same kolce. Ocena przeszłości nie zawsze wypada pozytywnie, to co uwierało przez lata, ale było ignorowane, nagle dostrzega się wyraźnie i nie można już tego zepchnąć gdzieś w dalekie zakamarki umysłu. Podobno to co było, a nie jest, nie powinno brać się pod uwagę, ale przecież miało wpływ na teraźniejszość i może mieć wpływ na to co jeszcze ma być. Jeśliby dało się zmienić dawne wybory albo postępowanie w pewnych sytuacjach, na pewno życiowe ścieżki powiodłyby w innym, lepszym, kierunku ... A właściwie to ludzie spotkani po drodze wpłynęli na decyzje, gdyby nie oni to wiele wydarzeń miałoby całkowicie inny przebieg, a co za tym idzie dzień dzisiejszy też wyglądałby inaczej!

Stefan doskonale wie, kto ponosi odpowiedzialność za dawną, a nawet obecną, jego egzystencję - pierwsza żona Wanda. Jej "zawdzięcza" emerycką codzienność oraz rozgoryczenie na widok syna, tego starszego oczywiście, jedynie ona ma udział w jego porażkach, bo sukcesy zawdzięcza tylko sobie. Jej osoba zaważyła na drodze życiowej męża, a nie tak miało być. Jako młody człowiek tak dobrze zapowiadał się, jednak czasem jeden człowiek umie zniszczyć wszystko ... Chwile sławy i lata gdy sukcesy zamieniały się w klęski, a wszystko powinno potoczyć się inaczej. Po latach wskazanie tych chwil, które zaważyły na tym co później miało miejsce jest łatwe. Po pierwsze spotkanie niewłaściwej kobiety, potem uwierzenie w jej uczucie, następnie związek, nie mający przyszłości, no i dziecko, nie spełniające pokładanych w nim nadziei. Gdyby można było zmienić to co wydarzyło się ... lecz nie można, bo innego życia już nie będzie! No, ale główna winowajczyni umiała ustawić się w życiu, nie to co inni, patrzący wstecz i mogący tylko zacisnąć pięści w bezsilnej złości.
Wanda wiedziała kto jest najważniejszy w jej życiu - ON, mąż, kochanek, ojciec jej dzieci, właśnie w tej, nie innej kolejności, bez niego nic nie było takie same, uczucia straciły swoją intensywność, a raczej zostały tylko we wspomnieniach, a te były wyraziste, wprost przytłaczające. Jednak wbrew wszystkiemu trzeba było jakoś żyć dalej, powoli budować swój świat, dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, rok po roku, po prostu. Nie jest łatwe zadanie gdy w tle jest ON. Było, nie minęło, ale też i nie jest, tak to bywa, lecz kto zabroni pamiętać?

Dwie perspektywy, czworo bohaterów, cztery odrębne życia, ale związane rodzinnymi więzami, nawet gdy wydaje się, że dawno temu zostały bezpowrotnie zerwane. Wandę czytelnik poznaje z jej zapisków, prowadzonych przez lata, znalazło się w nich to co uważała za ważne i co czuła w danej chwili. Stefan mówi sam za siebie i w imieniu żony, w końcu przecież jedynie żywi mają głos, chociaż może nie do końca ... Swoisty dialog, czasem zamieniający się w monolog, a czasem w rozmowę, ukazujący te same wydarzenia, z wydawałoby się, dwóch całkowicie różnych punktów widzenia, ale czy aby na pewno? Kto widział wydarzenia z właściwej perspektywy? On czy ona? A może żadne z nich? Czy podejmowali właściwe decyzje? Które z nich zwyciężyło, które przegrało? Czyje wybory były właściwsze? Patrząc wstecz łatwo wskazać błędy i dobre decyzje, ale niestety innego życia nie będzie by wprowadzić w nim odpowiednie poprawki. Czytelnikowi dane jest zobaczenie tego, czego nie wiedzieli o sobie nawzajem bohaterowie, widzą również jego reakcje na wspomnienia żony. Wbrew temu co można by sądzić na początku, historia ma nieco inne zakończenie. To czemu nie dane było rozwinąć nagle nie kiełkuje, lecz zamiast tego pojawia się szansa na coś innego ... Chociaż nic nie jest w stanie odwrócić przeszłości, istnieje przecież przyszłość i świadomość tego co już było ... Innego życia nie będzie, ale ono jeszcze przecież jeszcze trwa ...



Za możliwość przeczytanie książki dziękuję
portalowi
Duże Ka i wyd. WAB


piątek, 4 maja 2012

Stosik majowy

Stosik majowy czyli lektury na początek miesiąca :)

Od góry:

Taylor Stevens "Informacjonistka", wyd. Rebis
Monika Orłowska, "Adam i Ewy", wyd. Replika
Jennifer Clemment "Trucizną mnie uwodzisz", Dom Wydawniczy Mała Kurka
Daniel Radziejewski, "Grzech ojca", wyd. Novae Res
Conor Kostick, "Saga", wyd. Telbit
Conor Kostick "Edda", wyd. Telbit


Dziękuję :)