piątek, 6 września 2019

To, co najważniejsze


„Ktoś mnie okłamuje”
A.V. Geiger

Sława, bycie na świeczniku, kariera, miliony wiernych fanów, czy można chcieć więcej od losu? Kiedy jest się młodym i ma się wszystko u swych stóp powinno być się szczęśliwym i czerpać garściami z tego rogu obfitości. Jednak rzadko kiedy rzeczywistość jest aż tak prosta, zwłaszcza gdy poznaje się kogoś kto jest całkowitym przeciwieństwem i jego perspektywa pokazuje w świat z całkiem nowego punktu widzenia.

Jeszcze nie tak dawno życie Tessy Hart było zupełnie inne, jej kontakty z otoczeniem ograniczały się do mediów społecznościowych, tam również znajdowało się źródło kłopotów dziewczyny oraz niebranych w ogóle pod uwagę przez nią zmian. Eric Thorne, gwiazda sceny i bożyszcze dla wielbicieli oraz temat wielu topowych hasztagów znalazł na Twitterze to, co w realnej „codzienności” umykało mu. Ale teraz nic nie jest już takie jak kilka miesięcy temu, gwiazdor zniknął, a Tessa nie udziela się w sieci. Wydawało się, że tych dwoje połączyło wirtualność z realnym światem, lecz czy naprawdę mogło być to aż tak proste? Wydaje się to zręczną kampanią marketingową, jednak życie biegnie niekiedy bardziej nieprzewidywalnymi ścieżkami niż wyobraźnia specjalistów od reklamy. Zniszczona, i co bardziej zatrważające, zakrwawiona komórka Erica została znaleziona w śniegu, a z nim samym nie ma jakiegokolwiek kontaktu. Tessa również zamilkła w sieci i podjęła się czegoś, co jeszcze nie tak dawno było ponad jej siły. Co kryje się za nagłą ciszą i niepokojącymi śladami? Na to i inne pytania będzie musiała odpowiedzieć dziewczyna, która bała się tego, co czeka ją na zewnątrz domu, ale prawdziwe zagrożenie pojawiło się w miejscu gdzie czuła się bezpieczna i anonimowa …

Codziennie jesteśmy na dziesiątki sposób obecni w Internecie, co jest już równie zwyczajne jak inne codzienne czynności. Niektórym świat w wersji online zastępuje ten realny, wydając się lepszym od tego, będącego tuż za domowym progiem, pełnego zła. „Ktoś mnie okłamuje” z brutalną szczerością pokazuje skrajne zachowanie młodych ludzi, w obliczu wydarzeń na jakie nie byli przygotowani i jakie zaskoczyły ich zupełnie. Wielka kariera w młodym wieku, lęk, stalking i w końcu uczucie, dosłownie przewracające życie do góry nogami przedstawione są przez A.V. Geiger z punktu widzenia pokolenia mierzącego się z rzeczywistością odmienną od tej jeszcze sprzed kilkunastu lat, w której jednocześnie człowiek może mieć miliony „znajomych” i być całkowicie sam ze swoim strachem. Bohaterowie pokazują dwie strony tego samego medalu jakim są media społecznościowe, dające złudną iluzję anonimowości i odcięcia się od realnych zagrożeń. Pisarka poruszyła również kwestię kreowania wizerunku młodych gwiazd i wywieranej presji, w której istota ludzka staje się jedynie towarem i marką handlową. W ”Ktoś mnie okłamuje” czytelnicy do samego końca nie mogą być pewni kto jest przyjacielem, a kto najgorszym wrogiem, kłamstwo jest chlebem powszednim w opakowaniu popularności i idącym za nią zyskiem. Natomiast prawda okazuje się na wyciagnięcie ręki, lecz jak można ją dostrzec w otoczce hasztagów, like`ów i rozgłosu opartego na skandalu i epatowaniu intymnymi detalami?




Za możliwość przeczytania książki 
 

dziękuję

wydawnictwu:

 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar



środa, 4 września 2019

Gratka czytelnicza

Szykuje się nie lada gratka czytelnicza
w postaci październikowej premiery
wydawnictwa Filia:



Ośmiu autorów, osiem opowiadań, 
jeden wzorzec. 
Oparte na ponadczasowym utworze 
Juliusza Słowackiego opowiadania 
ukazują uniwersalny wymiar zbrodni 
tytułowej bohaterki. 
Z akcją w czasach współczesnych 
trupy ścielą się gęsto, są motywy zawiści, zdrady, nienawiści, zemsty, szaleństwa, upadku, kuszenia, morderstwa, tryumfu zła, 
a czasem… sprawiedliwości.
 

wtorek, 3 września 2019

Premiera wkrótce

Premiera
wkrótce



Strach. Bezsilność. Zamknięcie we własnym ciele. Książka Anny Naskręt to historia prawdziwa, 
to przejmująca opowieść o kobiecie, która na przekór wszystkiemu postanowiła stawić czoło okrutnemu losowi. Sparaliżowana i całkowicie zdana na innych, nie poddała się. Dzięki swojej determinacji i wewnętrznej sile wygrała walkę o to, co dla każdego z nas jest najważniejsze: życie, szczęście i miłość. „Uwięziony krzyk” w księgarniach już 18 września.

„Życie zaskakuje i tylko ono miewa takie pokręcone scenariusze. Scenariusz mojego pisał chyba ktoś naćpany” – tymi słowami Anna Naskręt podsumowuje swoją historię. Choć łatwo dostrzec tu specyficzny humor i dystans, to jej opowieść porusza i wstrząsa. Była zdrową, pełną energii, młodą kobietą, miała męża i dziecko, a w głowie plany i marzenia na przyszłość. Udar przyszedł nagle. Miała dwadzieścia cztery lata i została uwięziona we własnym ciele. Niema i sparaliżowana. Lekarze nie dawali jej szans na przeżycie.

Anna jednak żyje. Mówi, porusza się. Od tamtego czasu minęło osiemnaście lat. Walka o powrót do zdrowia nauczyła ją cierpliwości i pokory. Zrozumiała, że droga do normalności będzie długa i wyboista, ale warto podjąć wysiłek, by ją pokonać.

„Uwięziony krzyk” wzrusza i wywołuje u czytelnika ogrom emocji, począwszy od szoku i niedowierzania, poprzez współczucie, na podziwie dla determinacji i wytrwałości głównej bohaterki kończąc. Przejmująca historia Anny uświadamia, jak kruche jest szczęście. Ludzki los bywa  przewrotny: w jednym momencie i to, co budowaliśmy przez lata, rozpada się niczym domek z kart, a my możemy jedynie ze smutkiem na to patrzeć. Ta szczera, chwilami trudna, choć niepozbawiona dowcipu opowieść jest niepowtarzalną lekcją życia, która skłania do przemyśleń i przekonuje, że nie warto przejmować się tym, na co nie mamy wpływu. Na drodze do upragnionego szczęścia często napotykamy przeszkody, które wydają się nie do pokonania. Anna Naskręt w swojej książce udowadnia, że nawet w najtrudniejszych okolicznościach jest miejsce na nadzieję i miłość.

Autorka prowadzi stronę na Facebooku. Wspiera na niej osoby, które znalazły się w podobnej jak ona sytuacji: 
 

poniedziałek, 2 września 2019

Nieprzypadkowa zbrodnia

„Sekret antykwariusza”
Paweł Jaszczuk

Zło nie zawsze jest spektakularne, przyciągające uwagę i ściągające na siebie ciekawskie spojrzenia. Czasem wprost przeciwnie jest niepozorne, kryjące się w cieniu, po prostu udające zwyczajność. Jednak zawsze pozostaje złem, wyrządzającym krzywdę, czyniącym spustoszenie i przede wszystkim niszczącym wszystko wokół siebie.

Spokojna egzystencja wśród ukochanych książek wydaje się tym, co dla  Piotra Stockiego jest najważniejsze. Jednak jak każdy także i on skrywa przed otoczeniem oraz bliskimi tajemnice. Wydawałoby się, że są one błahe, bo w końcu co może mieć na sumieniu prowincjonalny antykwariusz? Jego egzystencja jest przewidywalna do bólu i nie ma w niej miejsca na większe grzechy, lecz przecież każdy może stanąć przed wyborem, jakiego nie spodziewał się i zmuszającym go do podjęcia radykalnej decyzji. Czy po tak przełomowym wydarzeniu da się wrócić na wcześniejszą życiową ścieżkę? Zbrodnia ma to do siebie, że naznacza człowieka piętnem, chociaż czy na pewno? Może coś innego sprawia, że ktoś zaczyna nosić w sobie mrok? Tego się nie wie dopóki nie nastąpi przełomowy moment, po którym nie zawsze wszystko jest inne. To, co dla jednych bywa życiowym zwrotem dla innych staje się początkiem, jakiego zalążki kiełkowały już od dawna. Jaką więc zagadkę nosi w sobie Piotr Stocki, antykwariusz, syn, mąż, ojciec i …?

Spektakularność w gatunku kryminalnym to nie zawsze efektowne pościgi za przestępcą czy wyrafinowane metody zbrodni. Czasem jest ona widoczna w kreacji bohaterów oraz kontraście pomiędzy tym, co widoczne jest na pierwszy rzut oka i tym, co skryte pod pozorami normalności i iluzją zwyczajności. Paweł Jaszczuk w „Sekrecie antykwariusza” pokazał zbrodnię od podszewki, jak zostaje zszyta z wydawałoby się zwykłą codziennością, stając się jej jeszcze jednym elementem, wtapiającym się w ludzką egzystencję. Wyjątkowość skryta jest w historii, która odsłania tajemnicę człowieka, wydającego się być nikim nadzwyczajnym, lecz strona po stronie splot wydarzeń pokazuje jego inną twarz. Czy to przypadek, iż właśnie on, nie kto inny, napotyka na swojej drodze sytuacje, jakie znacząco wpływają na wybory oraz życiową drogę. Pisarz wziął pod lupę przeciętnego wydawałoby się człowieka, męża, ojca, ale to jedna strona jego osobowości, druga jest o wiele bardziej skomplikowana, mająca w zanadrzu tytułowy sekret. Właśnie on stanowi istotę motywu, na jakim opiera się intryga, przypominająca kryminalny labirynt, pełen pułapek i ślepych zaułków. Paweł Jaszczuk prowadzi z czytelnikiem wyrafinowaną grę, której zasady do samego końca skrywają swoje prawdziwe oblicze w mrocznym świecie zbrodni.





Za możliwość przeczytania książki 
dziękuję portalowi
Czytajmy Polskich Autorów
oraz 
wyd. Szara Godzina

 

sobota, 31 sierpnia 2019

Premiera już wkrótce

Pisarka Anna Szafrańska od kilku lat dostarcza czytelniczkom pełnych emocji i tajemnic lektur. Już niedługo premiera najnowszej jej książki "Nasze wczoraj", pierwszej części dylogii. Od 10 października będzie okazja poznać Łucję i Daniela :)

Premiera
9 października 


Daniel nie spodziewał się, że pojawienie się w jego życiu Łucji, zmieni wszystko.
Była dla niego zakazana. Wszyscy to wiedzieli. 
On, ona i każdy, kto miałby cokolwiek do powiedzenia 
w tej sprawie. Jednak jego serce nie chciało słuchać rozumu. 
Nie chciało słuchać nikogo, nawet jego samego.
Łucja wiedziała, że to był zły pomysł. 
Uczucie, którym darzyła Daniela, było zakazane. 
Ale jak można zapomnieć o kimś, kogo się kocha? 
 Jak można przestać myśleć o kimś, 
kto jest tak blisko i daleko jednocześnie? 
 Był dla niej zakazany. Wszyscy to wiedzieli. 
Ona, on i każdy, kto miałby cokolwiek do powiedzenia 
w tej sprawie. Jednak jej serce nie chciało słuchać rozumu. 
Nie chciało słuchać nikogo, nawet jej samej.
Stąpają po cienkiej linii.
To niemożliwe, żeby utrzymali równowagę.
Ktoś musiał spaść.

piątek, 30 sierpnia 2019

Recepta na zbrodnię


„Faza REM”
Agnieszka Sudomir

Nic nie dzieje się bez powodu kiedy człowiek odbiera życie drugiemu człowiekowi, motyw zawsze jest w tle, chociaż nie zawsze dobrze widoczny. To właśnie on jest kluczowy, na równi z śladami, lecz czasem jedno i drugie wydaje się nie występować. Jednak nie ma morderstwa doskonałego, zabójca zawsze pozostawia swój podpis na miejscu dramatu, będącego jego autorstwa.  

Kiedy jedyne dowody obecności zabójcy to zwłoki ofiary i dowody, jakie zostały specjalnie zostawione to śledztwo już na samym początku staje się koszmarem  dla prowadzących je. W sytuacji gdy zamordowano kolejną osobą jasne staje się, że jedynie kwestią czasu jest gdy zginą następni ludzie. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę komisarz Igor Blattner, który wraz z współpracownikiem próbuje rozwikłać morderczą zagadkę. Jaką rolę odgrywają skrawki recept? Starannie zaplanowane zabójstwa, brak śladów oraz naciski z wszystkich stron by jak najszybciej widoczne były wyniki dochodzenia nie dają Blattnerowi spokoju. Krok po kroku bada każdy najmniejszy element zabójstw, bo wie, iż znalezienie odpowiedzi to kwestia życia i śmierci. W  tej trudnej sytuacji nie pomagają mu wątpliwości co do wydarzeń z osobistej egzystencji. Śmiertelny klincz, w którym się znalazł dręczy go tak w dzień jak i w nocy, spokojny sen nie jest mu dany, teraz liczy się dla niego tylko jedno – jak najszybsze ujęcie mordercy. Jednak mroczna strona Łodzi nie tak łatwo odsłania swoje tajemnice, trzeba skupić się na mało istotnych szczegółach, jakie do tej pory umykały i po ledwie widocznej nitce trafić do samego jej końca, gdzie czeka ktoś bez skrupułów realizujący swój obłąkany plan. Komisarz Blattner ma cel i wbrew wszystkiemu ma zamiar go osiągnąć, bo każdy w końcu popełnia błąd i tylko trzeba go dostrzec …

Klimat noir w łódzkim krajobrazie idealnie wprost pasuje do kryminału, zbrodnia w takiej atmosferze już od samego początku nabiera ostrości, nie pozwalającej ją usprawiedliwiać lub tłumaczyć. Suspens, który wyszedł spod pióra Agnieszki Sudomir ma w sobie wszystkie te cechy, sprawiające, że czytelnika do samego końca nie opuszcza zaintrygowanie. „Faza REM” ma w sobie dokładnie te detale, jakie wyróżniają mistrzowskie kryminalne historie od innych, jedynie wpisujące się w ten gatunek. Pojedynek pomiędzy sprawcą i stróżem prawa dostarcza emocji dorównujących powieściom najlepszych twórców, prawdziwie mordercza zagadka rozkładana na czynniki pierwsze podczas śledztw przez bohaterów pokazuje kunszt pisarki. Nim czytelnicy poznają tożsamość sprawcy przechodzą dochodzeniową drogę od pierwszego miejsca zbrodni poprzez mozolne szukanie dowodów aż do finału, w jakim jak na dłoni widać ile nitek tworzy dobrą powieść spod znaku kryminału. Nie można zapomnieć o postaciach, wykreowanych tak, by pokazywały z czym mierzą się ludzie, których zadaniem jest wytropienie przestępcy i postawienie go przed obliczem Temidy. Rzeczywistość śledcza jest bardziej skomplikowana niż to się wydaje na pierwszy rzut oka, uczestniczą w niej ludzie z krwi i kości, borykający się z własnymi problemami i jednocześnie stawiający czoło złu w czystej postaci.

Za możliwość 
przeczytania książki  
dziękuję


 

czwartek, 29 sierpnia 2019

Premiera "Daru serca"

Premiera
06.09.2019



Wzruszająca opowieść o przyjaźni, miłości i poświęceniu.

Trzy najlepsze przyjaciółki, jeden tragiczny wypadek.

Lucy czeka na nowe serce, odkąd tylko pamięta. 
Ale telefon z informacją, że znalazł się dla niej dawca, 
będzie słodko-gorzkim sukcesem, 
ponieważ by Lucy mogła żyć, ktoś inny musi umrzeć.

Julia, Helen i Phoebe przyjaźnią się od lat. 
Wspólnie przetrwały wiele ciężkich doświadczeń: 
nieplanowaną ciążę Helen, nagłą śmierć matki Phoebe, 
a teraz także rozpaczliwe próby Julii poczęcia dziecka 
razem ze znacznie młodszym mężem. 
Jednak każda z nich skrywa też wiele sekretów, 
które zaczynają wychodzić na jaw, 
gdy ich przyjaźń zostaje wystawiona na próbę.

Za sprawą jednego tragicznego wypadku losy 
tych czterech kobiet zostaną splecione już na zawsze, 
a Lucy dostanie wreszcie nowe serce. 
Tylko kto złoży tę ostateczną ofiarę?