Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kobiece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kobiece. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 stycznia 2021

Co dalej?

Przedpremierowo:
 

„Valeria w lustrze”

Elisabet Benavent

 

Kiedy się rozpoczyna się nowy rozdział życia, ale w poprzednim wciąż jeszcze nie zapisano ostatniego zdania, nie tak łatwo nie wracać do niego. Stare sprawy dalej dają o sobie znać, przypominają o sobie i nie pozwalają cieszyć się teraźniejszością i budzą niepokój co do przyszłości. Czy da się zawód przekuć w sukces? Poczucie przegranej w zwycięstwo? Rozpocząć raz jeszcze wszystko od nowa i być sobą, tym człowiekiem, jakim było się wcześniej?

 

Jak się powiedziało A to trzeba i powiedzieć B, co w przypadku Valerii oznacza rozstanie z mężem, wydanie książki i … jeszcze bliższe poznanie Victora. Jak na kilka miesięcy to bardzo dużo,  zwłaszcza, że u jej przyjaciółek też wiele się dzieje. Jak pogodzić na raz tyle zmian, które na pewno pociągną kolejne za sobą? Po pierwsze najlepiej co nieco omówić z Lolą, Nereą i Carmen, a przynajmniej starać się to zrobić, oczywiście w odpowiednim entourage`u, a po drugie sprawdzić czy nowy związek w ogóle jest jej potrzebny, no i pomyśleć jak zareagują bliscy na wydawniczą premierę. Jak na jedną osobę to dużo, ale od czego reszta życia? Inni w wieku prawie trzydziestu lat mają wszystko ułożone pod linijkę, sukces goni sukces, i najważniejsze: wiedzą dokładnie czego chcą lub po prostu tym się nie przejmują. Valeria nawet daleko nie musi szukać by znaleźć takie przykłady, chociaż czy na pewno tak jest jak ona to widzi? Każda z przyjaciółek w ostatnim czasie mierzyła się z całkiem nową sytuacją w życiu i jak się okazuje to, co wydawało się mieć same zalety, ma niestety i cienie, dość zaskakujące oraz będące impulsem do kolejnych rewolucji życiowych. Egzystencjalny chaos, narzeczony, samotność i bycie idealnym tworzą prawdziwą łamigłówkę dla czterech przyjaciółek, zwłaszcza, że starają się pomóc sobie nawzajem i jednocześnie uporać się z tym, co spędza im sen z powiek. Pozostaje jeszcze kwestia Victora, który jest tak różny od męża, lecz ma również swoje za uszami. Jak z tego bałaganu stworzyć wymarzoną przyszłość? No i jeszcze codzienność, w której trzeba odnaleźć samą siebie, taką jak dawniej, lecz starszą!

 

Pierwsza część perypetii hiszpańskiej bohaterki książki Elisabet Benavent zapisała się w mojej pamięci jako wybuchowa mieszanka, przy której czytelnik śmieje się, dostaje tematy do rozmyślań i po prostu czuje się tak jakby spędzał czas w gronie dobrych znajomych. Powrót po kilku miesiącach do tego towarzystwa poprzedzało pytanie jak będzie tym razem, które szybko zmieniło się i co dalej? Autorka zadbała by główna postać wraz ze swoimi przyjaciółkami dała mi nową porcję czytelniczej rozrywki, nie będącej kalką tego, co już było, ale i jednocześnie kontynuowała znane wątki. Nie zawiodłam się na dalszym ciągu, co więcej znowu przepadłam na kilka godzin lub raczej byłam w Madrycie i poznawałam nowe pomysły na życie Valerii, Loli, Carmen i Nerei, zaskoczyły mnie i dały pewność, że jeszcze długo nie powiedzą ostatniego słowa co do tego jak ma wyglądać ich życie. Elisabet Benavent pokazuje blaski i cienie życia współczesnych kobiet, które z jednej strony mogą być kim chcą, a z drugiej wciąż jeszcze walczą ze stereotypami. Pomiędzy jednym i drugim szukają własnej drogi i jednocześnie stawiają czoła schematom, własnym marzeniom i rzeczywistości. Ta warstwa ukryta jest pod pozornie tylko lżejszym pierwszym wrażeniem nieskomplikowanej historii, przeplatanie się obu pozwala na wyważenie tego, co sprawia, że uśmiechamy się podczas czytanie z tym, co skłania nas by dalej śledzić losy Valerii. Co do jednego mam pewność, że ta czwórka jeszcze nie raz mnie zaskoczy, zresztą nie jedynie mnie. Pisarka dała możliwość poznania czterech dziewczyn, jakim daleko do ideału, próbującym być sobą, zdobyć to, o czym marzą, sprostać oczekiwaniom innym i jeszcze znaleźć czas na dobrą zabawę. Czy nie za dużo tego? Nie, bo taki jest współczesny świat, stawiający wysoko poprzeczkę i pokazującym tylko swój lepszy profil, a ten mniej fotogeniczny, skomplikowany, chowający przed innymi.

 

 PREMIERA:

20 stycznia 

 


Za możliwość przeczytania
książki
dziękuję:


 

 

piątek, 29 maja 2020

Życiowy hazard


 Przedpremierowo:

„Ryzykowny wybór”
Emilia Szelest

Kiedy ktoś myśli, że z piekła nie będzie odwrotu to jeszcze dużo nie wie o świecie. Zwłaszcza jeśli chodzi o zakochaną kobietę, która już wcześniej pokazała, że z nią nie ma żartów. Gdzie diabeł nie może tam … pośle kogoś, nie bojącego się postawić na szali swojego życia i rzucić się w przepaść, z nadzieją, że znajdzie tam człowieka, jaki zrobiłby dla niej to samo. Jeśli taka dwójka odnajdzie się w życiu, tylko śmierć da radę ich rozłączyć …

Kiedy wszystko wydaje się zmierzać do szczęśliwego zakończenia trzeba oczekiwać, że sprawa, tak zwanie, „się rypnie”. Weronika Kardasz ma konkretne plany na najbliższą przyszłość, zresztą na tę bardziej odległą również, a główną rolę odgrywa w niej Przemysław Rej. Problem w tym, i to ogromny, że został porwany, a ten kto za tym stoi jest nieobliczalny i nie ma, co liczyć, iż ktokolwiek okaże litość. W granicach prawa trudno będzie cokolwiek zdziałać, wie o tym nie tylko Kardasz, ale i ktoś, kto ma do załatwienia przy okazji własne interesy. Ryzyko jest ogromne, lecz nie ma innej szansy w tej rozgrywce, a czas ucieka. Komuś wydawało się, że odkrył słabą stronę swojego wroga, ale czy miłość może nią być, zwłaszcza jeśli trafia na kogoś takiego jak Weronika i Rej? Nie tylko ich chyba nie doceniono, honor bywa różnie pojmowany, lecz kiedy igra się z nim w końcu trzeba się zmierzyć z tymi, dla których jest prawdziwą wartością. Kto sieje wiatr ten zbiera krwawe żniwo, nikt nie może być pewien czy dożyje kolejnego dnia, jednak czasem trzeba zaryzykować wszystko by wygrać to, co dopiero ma być.

Podobno gdzie diabeł nie może, tam … świetnie poradzą sobie bohaterowie cyklu autorstwa Emilii Szelest, w końcu poznali je już od podszewki albo tylko tak im się wydawało. W „Ryzykownym wyborze” daje znać o sobie przeszłość, która może zagrozić przyszłości, lecz najważniejsza jest teraźniejszość, gdzie trzeba walczyć z tą pierwszą i o tę drugą. Jak sam tytuł wskazuje decyzji, czasem wprost o charakterze życiowego hazardu, nie brakuje, każdy krok bohaterów może wieść zamiast z piekła jeszcze głębiej w jego czeluście, zwłaszcza, że stawka jest najwyższa. Szybkie tempo akcji rzadko kiedy zwalnia, a gdy do tego dochodzi, oznacza to jedno – ciszę przed prawdziwą burzą, w jakiej Perun nie raz będzie wzywany. Pisarka, łącząc motyw sensacyjny z uczuciowym, dorzuciła do niego jeszcze bractwo motocyklowe oraz stróżów prawa, z jakimi lepiej nie zadzierać. Z takich puzzli na pewno nie powstaje grzeczna opowieść, lecz taka, podczas której na nudę nie narzeka się, a fabuła nie dość, że zaskakuje, to również oferuje świetną rozrywkę. Tam gdzie można by spodziewać się, że będzie niespodzianka, jest intrygująco z zaskakującym rozwojem wydarzeń. Podczas czytania najlepiej przygotować się na jazdę jak po górskich serpentynach, pojawiających się nagle i bez uprzedzenia, podnoszących poziom adrenaliny oraz dających porcję dobrej zabawy. Towarzystwo bohaterów „Ryzykownego wyboru” gwarantuje lekturę, w której nie brakuje dobrego humoru, gorących scen i przede wszystkim historii, w jakiej gwarantowane są emocje oraz kapitalnie poprowadzone wątki. 


Premiera:

3 czerwca 


 Za możliwość 
przeczytania książki
dziękuję


poniedziałek, 2 listopada 2015

Wilczyca

"Zwilczona"
Adrianna Trzepiota


Kobieta, chociaż czy jedno słowo jest w stanie oddać w pełni to kim Ona jest? Córka, żona, matka, przyjaciółka, wnuczka, sąsiadka, znajoma, każde z tych z tych słów opisuje w jakiejś części tym kim była, jest lub będzie, ale żadne do końca nie oddaje jej istoty. Niezwykle trudno dostrzec pod codziennymi maskami jaka jest w rzeczywistości, czasem nawet sama do siebie nie dopuszcza prawdy o sobie, tak różnej od wyobrażeń innych oraz roli jaką odgrywa w życiu. Niekiedy jednak przez mur oczekiwań, marzeń i opinii udaje się dojrzeć własną duszę - nieskrępowaną niczym, wolną i pozwalającą odkryć to co najważniejsze ...

Jaśmina jest zadowolona ze swego życia, ma udane życie rodzinne i oddane przyjaciółki, czego więcej chcieć od losu? Niczego. Po prostu taka nieskomplikowana egzystencja odpowiada jej, pozwala cieszyć się kolejnymi dniami w gronie bliskich, obserwować jak rośnie córeczka i służyć radą innym. Niepostrzeżenie, na bezchmurnym dotychczas horyzoncie codzienności, pojawiają się chmury, okazujące się być zapowiedzią wydarzeń, które zakłócą tę sielankę. Najpierw wypadek męża, później problemy przyjaciółki, kawałek po kawałku kruszy się spokój Jaśminy, nagle wszystko co wydawało się tak pewne staje się kruche i pełne rys. Jak sobie poradzić z narastającymi trudnościami, nieporozumieniami w zgodnym dotąd związku i jeszcze pomóc wszystkim potrzebującym wsparcia, jeżeli samemu się potrzebuje tego ostatniego? Gdzieś pomiędzy ludowymi opowieściami, rodzinnymi sekretami i mądrością poprzednich pokoleń kryje się odpowiedź na to co stało się udziałem Jaśminy. Wcale nieprzypadkowo odnaleziona talia Tarota oraz pewna pamiątka również będą mieć wpływ na kierunek, w jakim podąży młoda kobieta. Jednak nim wskazówki zostaną wzięte pod uwagę musi ona przede wszystkim wsłuchać się w siebie, bo gdzieś na spokojnej drodze codziennej egzystencji zagubiła bardzo ważny element własnego Ja.

Przeznaczenie stawia na jej drodze ludzi, całkowicie odmiennych od tych, jakich spotykała do tej pory. Stanowią oni wyzwanie nie tylko dla tego co wydawało się stać u podstaw światopoglądu Jaśminy, lecz również dla zasad wyznaczających granice poruszania się dla niej. Czy odważy się złamać osobiste tabu? A może wsłucha się w podszepty intuicji i Wilczycy? Głos jednej i drugiej czasem brzmi bardzo podobnie, lecz są one zagłuszane przez otoczenie nim dotrą do świadomości. Każdy ma swój moment kiedy zaczyna patrzeć na świat z całkiem innej perspektywy, jedni szybko zapominają o tej chwili i wracają na utarte ścieżki, drudzy jednak zaczynają podążać w nieznane, odkrywając siebie i swoje możliwości. Co wybierze Jaśmina? Niezwykłe dziedzictwo i wiedzę Wilczycy czy też dotychczasowe status quo?

Niezwykłość ukryta pod maską codzienności, do której mają dostęp wszyscy, lecz jedynie niewielu umie ją dostrzec, ten wątek wydaje się stale obecny w "Zwilczonej". Książka Adrianny Trzepioty to magiczna opowieść o zwykłych wydawałoby się bohaterkach, podobnych do niejednej twarzy znanej czytelnikom z ich życia. Jednak pod tą warstwą zwyczajności schowana jest niezwykła historia o Jaśminie i jej drodze do poznania samej siebie. Postaci tej towarzyszą inni, lecz osią akcji jest ona, jej emocje i uczucia, podjęte decyzje i dokonane wybory. Autorka odkrywa przed czytelnikami świat, który odsuwamy od siebie, wydający się nam nierealny i irracjonalny, lecz jak najbardziej rzeczywisty. Jednocześnie brakuje go nam i jest on spychany przez nas w najdalsze krańce umysłu jako coś nieodpowiedniego by dawać mu szansę na szersze zaistnienie w naszej świadomości. "Zwilczona" to intrygująca opowieść o kobiecie stojącej nagle na życiowym rozdrożu i wybierającej ścieżkę niecodzienną, prowadzącą ją w nieznane rejony, lecz nie na manowce. Adrianna Trzepiota daje czytelnikom książkę, w jakiej mają niepowtarzalną okazję poznać magię, kryjącą się w nas samych oraz przede wszystkim mocy drzemiącej w każdej kobiecie.


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję portalowi CPA 
                                                 oraz 
                                  Wydawnictwu i Autorce