Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiera Cass. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiera Cass. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 kwietnia 2016

Oblicza miłości

"Syrena"
Kiera Cass


Miłość ma różne oblicza, każde jest niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju. Pierwsza miłość, miłość rodzicielska, miłość siostrzana i braterska, ślepa miłość, miłość dzieci do rodziców, odmieniać i nazywać ją można wielokrotnie, a i tak na pewno ktoś znajdzie jeszcze kolejne słowo ją charakteryzujące. Bywała natchnieniem poetów, źródłem wielkich czynów i tych haniebnych, daje szczęście, ale i może być powodem dramatu. Po prostu była, jest i będzie, czasem cicha, a czasem hałaśliwa, kapryśna lub wprost przeciwnie niewymagająca i skromna. Niekiedy pojawia się wbrew woli, nagle, uderzając w najczulszą strunę i nie pozwalając zapomnieć o sobie.

Kahlen jest piękna, urocza, ma wielkie serce i ... jest syreną, taką najprawdziwszą. Od wieków legendy opisywały te istoty, lecz prawda jest o wiele bardziej skomplikowana niż ktokolwiek podejrzewa. Ziarno prawdy tkwi w żeglarskich opowieściach, lecz rzeczywistość to nie bajka, a coś zupełnie odmiennego. Dziewczyna wraz z siostrami wypełnia nakazy Matki Ocean, są one prawie zawszem takie same i nie można ich zignorować. Upływ czasu nie łagodzi emocji związanych z prawdziwym przeznaczeniem syren, szczególnie gdy jest się osobą tak wrażliwą jak Kahlen. Każdorazowo po wypełnieniu swego obowiązku dziewczyna odczuwa ciężar tego czego była współautorką. Odbieranie komukolwiek życia to trudny moment, nawet wtedy gdy czyni się to zgodnie z odwiecznym prawem i wyłącznie za pomocą głosu, wzbudzającego tylko jedno pragnienie jakie zawsze kończy się śmiercią. Kahlen wie kim jest i co musi zrobić, darzy szacunkiem Matkę Ocean, wspiera swe siostry, korzysta z życia na tyle ile może, chociaż za czymś wciąż tęskni. Jako syrena ma dużo większe możliwości niż zwykli ludzie, lecz zdaje sobie sprawę gdzie przebiega granica i czego musi się wystrzegać. Przez lata była posłuszna i wydawała się pogodzona ze swym losem, jednak zakazany owoc kusi by go skosztować. Czy Matka Ocean pozwoli na złamanie zasad? Dlaczego Kahlen ryzykuje tak wiele, chociaż ma u swych stóp świat z tak wieloma atrakcjami?

Akinli nawet w najśmielszym snach nie mógłby przypuszczać, kim jest ta śliczna dziewczyna spotkana nad brzegiem morza. Urocza nieznajoma urzeka go nie tylko swą powierzchownością, ale i charakterem, otacza ją tajemnica, nieprzenikniona jak morska głębia. Liczy się teraźniejszość i rysująca się obiecująco przyszłość, reszta wydaje się tak mało znacząca. Jednak sekrety nie sprzyjają miłości, zwłaszcza tej, która narodziła się przy szumie oceanu.

Czy da się zapomnieć o swym sercu, jego trzepotaniu na widok ukochanej osoby? Wierność zasadom i bliskim czasem wymaga poświęcenia jakie ranią tak jak nic wcześniej. W marzeniach było szczęście i radość z bycia we dwoje, a wspólne chwile nieskończone długie. Niestety Kahlen jest syreną, jej przeznaczenie to wabienie w morskie odmęty na rozkaz Matki Ocean, potężnej i nie pobłażającej w  wypełnianiu obowiązków, bez względu na to co się czuje. Czy można zapomnieć o swym największym pragnieniu i żyć tak jak wcześniej, gdy się nie znało jego smaku?

Po raz kolejny Kiera Cass daje swym czytelniczkom do rąk historię o miłości, która tylko na pierwszy rzut oka wydaje się bajkowa. Pod tym zewnętrznym płaszczem kryje się opowieść w jakiej emocje aż wrą, a bohaterowie okazują się prawdziwymi ludźmi, jakim nieobcy jest ból. "Syrena" to nie błaha opowiastka o miłości w iście disneyowskim stylu, autorka urealniła swe postacie, pozostawiając im cechy mityczne, lecz uwypuklając ich człowieczeństwo. Podczas lektury czytających czeka wiele emocji związanych z wyborami głównej bohaterki oraz refleksji nad wagą miłości i czym ona jest dla ludzi. Nie można zapomnieć również o podkreślonym wątku przyjaźni, jej sile i znaczeniu. Kiera Cass przedstawia także dość niezwykły związek na linii matka - córka, przenośnia nie szkodzi w odkrywaniu jego kwintesencji, tak niezwykła perspektywa pozwala dostrzec to co w nim najistotniejsze. "Syrena" jest czymś więcej niż uwspółcześnioną baśnią, to uniwersalna opowieść o miłości, rodzinie oraz przyjaźni, w jakiej nie brak aluzji i refleksji.
Za możliwość przeczytania książki 

dziękuję wydawnictwu:
 
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar



czwartek, 7 stycznia 2016

Księżniczką być

"Rywalki. Królowa i faworytka"
Kiera Cass


Seria "Rywalki" zgromadziła wierne grono starszych i młodszych fanek. Wiele z nas chciało zostać kiedyś księżniczkami, chociażby na moment, a niektóre nigdy z tych marzeń nie mają zamiaru zrezygnować. Jak się okazuje, bycie księżniczką lub pretendentką do tego tytułu to czasem bardzo ciężki kawałek chleba, a nim pojawi się napis końcowy czyli "żyli długo i szczęśliwie" trzeba "troszeczkę" się namęczyć. Czy wysiłki, by zdobyć nagrodę w postaci tiary albo diademu, są warte tego? To już pytanie na jakie odpowiedzieć mogą najlepiej "Rywalki".

W świecie gdzie rządzi sztywna hierarchia rzadko kto podąża ścieżką, o której marzył. Czasami komuś los wręcza szczęśliwy, który jest okazją do odmiany egzystencji, oczywiście jest również haczyk - ostry i kłujący w najmniej spodziewanych chwilach. Amberly, w gronie rywalek o serce księcia, nie czuje się do końca pewnie, ale przecież już znalazła się królewskim pałacu, co jest nie lada osiągnięciem. Teraz pozostaje jej "jedynie" zdobyć tego o kim marzą wszystkie - księcia Clarksona. Jednak nawet w baśniach nie bywa to zadanie ani łatwe, ani proste, na pewno nie jest też pozbawione ryzyka. Ale gdy spełnienie marzeń ma się na wyciągnięcie ręki nie można pozostać biernym. Amberly z całego serca chce wykorzystać swoją szansę pytanie tylko czy będzie umiała wyróżnić się wśród pięknych i zdeterminowanych dziewcząt? Nim książęca tiara zacznie błyszczeć nad czołem jednej z nich inne będą musiały przełknąć gorycz porażki. Natomiast ta jedna jedyna pozna CZY słowa "i żyli długo i szczęśliwie" są prawdą czy tylko bajkowym chwytem marketingowym.

Marlee Tames również bierze udział w grze, w której zwyciężczyni zostanie żoną księcia, a w finale królową. Kto odrzuciłby taką propozycję? Żadna z konkurentek, w końcu nagroda ma postać Maxona, królewskiego syna, ale serce nie sługa i tu zaczyna się problem. Serce kontra rozum, taki pojedynek nie może skończyć się happy endem. Marlee w ogóle w tym wyścigu czuje się "ciut" nie na miejscu, bo obiekt westchnień owszem jest przystojny i czarujący, ale ... ale ktoś inny ma w sobie to coś, co intryguje faworytkę. Co z eliminacjami i książęcym tytułem? Czy tylko one dają szczęście? Jaką drogę wybierze zakochana dziewczyna? Prostą, wprost do sławy i tytułów, czy tę bardziej wyboistą?

Pozostaje jeszcze jedno pytanie co z bohaterkami, które nie zostały wybrane? One obeszły się przysłowiowym smakiem, na oczach tłumów poniosły porażkę, po prostu zwyczajnie przegrały. Od początku było wiadome, że wygra tylko jedna, lecz przecież przed nimi jeszcze całe życie, oczywiście nie w roli księżniczek, chociaż czy i one nie mają prawa do szczęścia?

"Rywalki. Królowa i faworytka" to opowiadania uzupełniające serię "Rywalki" autorstwa Kiery Cass, lecz nie tylko czytelniczki, już znające perypetie bohaterów tego cyklu, znajdą w tej książce ciekawą fabułę. Dla osób, które dopiero po raz pierwszy mają okazję poznać świat w jakim liczy się przede wszystkim klasa, z której pochodzisz, a każde samowolne naruszenie prawa, stanowiącego co dozwolone jest danej kaście na pewno będzie więcej niż surowe ukarane, krótkie historie z życia kilku postaci zarysowujące wątki, bez zbyt dużego odsłaniania całości fabuły, jest ciekawym wstępem. "Rywalki. Królowa i faworytka" to lektura i na deser, kiedy już znamy losy postaci, ale i również jako przystawka przed daniem głównym czyli "Rywalkami". 

Za możliwość przeczytania książki 
dziękuję wydawnictwu:
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar