niedziela, 4 października 2020

Premiera wkrótce

 Premiera

14 października 

 

Minęło dziesięć lat odkąd udało jej się wydostać z Tartaru i ocalić zaświaty, a także swoją miłość przed zniszczeniem. Wszystko powinno być pięknie, ale… jej związek się rozpada, a świat zmierza jak zwykle w stronę nieuchronnego końca. Wiktorii w żadnym razie to nie dziwi. Z diabłami przecież nigdy nie można się nudzić!


Lucyfer zmaga się z depresją, jednak zamiast przyjąć pomoc od życzliwych mu osób postanawia przyspieszyć Apokalipsę. Azazel niebawem ma wyjść z anielskiego więzienia, do którego trafił podczas próby wciśnięcia guzika WIELKIEEEGO KATAKLIZMU. Beleth tuła się po świecie usiłując odnaleźć mitycznego ifrita, który zaginął przed wiekami. Z kolei Wiktoria zostaje zatrudniona przy produkcji anielskiego programu Top Angel. Do gry dołącza cherubin Uzjel, skazany na wieki odosobnienia Metatron oraz cała gama znanych i mniej znanych postaci historycznych.

Czy świat czeka zagłada?

 


sobota, 3 października 2020

Przeszłość i przyszłość

Przedpremierowo:

„Nie pozwól światłu zgasnąć”

Tom 2

Ewa Pirce

 

Talent bywa błogosławieństwem i przekleństwem, jedni dostają wsparcie i mogą go rozwijać w atmosferze wsparcia, drudzy natomiast doświadczają nieustannej krytyki. Ślady po tym ostatnim wpierw są ranami, później bliznami, jakie nie znikną nigdy. Niekiedy z upływem lat bledną, lecz wystarczy chwila by przypomniały jak powstały i ile bólu kosztowały. Lekiem bywa coś, czego wielu obawia się najbardziej …

Czasem uczucia bywają wystawione na próbę na bardzo wczesnym etapie, kiedy jeszcze nie zdążyły okrzepnąć i nabrać siły. Willow i Nevena łączy nie tylko miłość do muzyki, lecz także podobna przeszłość, teraźniejszość przyniosła im coś czego nie oczekiwali. Każde z nich wie czym jest pasja i widzi w muzyce o wiele więcej niż inni, lecz także o życiu wiedzą dużo więcej niż ich rówieśnicy. Mają świat u swych stóp, są szczęśliwi, ale nie tak łatwo zapomnieć o tym, co było, zwłaszcza kiedy  daje o sobie znać przeszłość, ta, która zraniła już tak wiele razy i jeszcze może zrobić to nieraz. Kiedy wszystko jest nowe, dopiero na początku drogi, jeszcze niepewne, tak samo jak pierwsze nuty wygrywane z nieśmiałością, dużo nie potrzeba by dało się usłyszeć fałszywe dźwięki, ale czy faktycznie takimi są? Dla Nevena świat emocji stanowi niewiadomą, jaka wciąż go zaskakuje, Willow niejednokrotnie odkrywała przed nim to, czego on nie dostrzegał, ale czasem łatwiej uwierzyć w zło, zwłaszcza gdy poznało się je lepiej od dobra. Czy tak łatwo poddadzą się? Tak wiele mają wspólnego, jednak czy to wystarczy? Strach zaślepia, a odwaga oznacza zmierzenie się z wrogiem, co zwycięży tym razem?

Piękno muzyki i miłości w kontynuacji „Nie pozwól światłu zgasnąć” jeszcze mocniej jest widoczne. Ewa Pirce nie pozwala bohaterom, ale także czytelnikom, na zbyt długo cieszenie się radosnymi momentami, zręcznie wplata nitki wpierw niepokoju, a potem prawdziwego huraganu w drugi tom. Gwałtowne zmiany w fabule gwarantują, że podczas czytania wielokrotnie wstrzymany zostanie oddech co do dalszego jej rozwoju, bo emocje, z rodzaju tych gwałtownych i przede wszystkim nieprzewidywalnych, obecne są często i wyznaczają postaciom skomplikowaną ścieżkę do przebycia. Pomiędzy szczęściem i dramatem zbyt często jest cienka granica, niedostrzegalna gdy wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku i będąca murem nie do przebicia kiedy świat runął na głowę. Autorka wirtuozersko gra uczuciami, nie bawi się nimi, ale pokazuje ich różne twarze, od tych najbardziej radosnych po najmocniej raniące. „Nie pozwól światłu zgasnąć” jest historią gdzie nadzieja walczy z zwątpieniem, miłość z nienawiścią i przede wszystkim zaufanie z oczekiwaniem od ludzi tego, co najgorsze. W tej książce nie ma prostych pytań i odpowiedzi, bo czyż takie mogą być jeśli bohaterowie są ludźmi o życiorysach przeoranych przez strach, ból, zazdrość i niesamowity talent? Ten ostatni staje się maską, pozwalającą za nią schować się człowiekowi, ale co przedstawia Ewa Pirce strona po stronie, drzwiami do marzeń, które w dwójkę łatwiej otworzyć …

 

PREMIERA

16 października

 


Za możliwość
 
przeczytania książki

dziękuję
 
 

 

 

czwartek, 1 października 2020

Pomiędzy światami


„Money Man”

Terri E. Laine

 

Czasem po prostu klęska urodzaju życiowych atrakcji doświadcza człowieka w najmniej spodziewanym momencie. To, co najgorsze i najlepsze spotyka się i wywraca życie do góry nogami, a później pozostaje jedynie spróbować podjąć decyzję, jaka jeszcze nie tak dawno wcale nie byłaby brana pod uwagę, co więcej nawet wcale nie przyszłaby do głowy. Czasem po prostu trzeba rzucić się na głęboką wodę i zobaczyć co ten krok przyniesie.

Raz w życiu zaszaleć, tak po prostu albo raczej z konkretnego powodu, który ma imię, bo Bailey rzadko kiedy daje się ponieść chwili. Jednak moment ten nie przynosi bez echa, chociaż może powinien? Zresztą teraz powinno liczyć się zupełnie coś innego - szansa w pracy jaka powinna stać się stopniem w górę na zawodowej drabinie. Jednak nie tak łatwo przejść do porządku dziennego kiedy wciąż przypomina się jednorazowe szaleństwo, a co zrobić gdy wcale nie jest takim? Dziewczyna nie jest z rodzaju ludzi, jacy traktują wszystko albo przynajmniej wiele rzeczy lekko, nie przejmując się skutkami, ciężko pracowała na to, co osiągnęła. Teraz nadchodzi czas by zacząć czerpać korzyści, ale los bywa dość przewrotny. Kalen zawsze jasno stawia sprawę, tak w pracy jak i w prywatnej sferze, podobnie rzecz miała się mieć z Bailey, jednorazowa przygoda, albo raczej coś o wiele krótszego. Ale tym razem poszedł ciut inną drogą niż zazwyczaj. Do czego to doprowadzi jego i ją? W ich świecie nic nie jest takie jak się wydaje, chociaż oboje sądzą, że jest inaczej. Kto jest pionkiem w tej grze? Tam gdzie duma i honor zastępują rozsądek może powstać zbyt wiele raniących niedopowiedzeń, zwłaszcza jeśli swoją cegiełkę dołożą emocje i zranione uczucia.

Śmietanka towarzyska i biznesowa, młoda kobieta wiedząca, ile musi włożyć wysiłku by stać się podobna do otoczenia oraz mężczyzna, który zdaje się być dobrym sposobem na chwilę zapomnienia, lecz to jedynie pozory, a pod nimi kryje się wiele tajemnic i niejeden bolesny sekret. „Money Man” ma w sobie wszystkie te wątki, które sprawiają, iż gęsia skórka pojawia się na rękach, a uśmiechowi podczas lektury towarzyszy trzymanie kciuków za bohaterów, jacy wielokrotnie nie tylko zbliżą się do granicy, ale i ją przekroczą. Świat wielkich pieniędzy, karier oraz skomplikowanych emocji autorka podaje na tacy, jednak nie do końca odsłaniając co się na niej znajduje. Schematy jakich można by się spodziewać zostały ciekawie wykorzystane, tak by kryły w sobie pewne sekrety i nie do końca było wiadome jak faktycznie zostaną rozwinięte. Terri E. Laine dała czytelnikom lekturę, w której jednocześnie rozgrywa się gra na wielu poziomach, nie tylko o charakterze uczuciowym, lecz i bezwzględna rozgrywka o wielkie pieniądze, gdzie człowiek nie jest nawet pionkiem. Pisarka postawiła pokazanie na wyrazistości, odwagę w spełnianiu swoich pragnień, ale również z całą ostrością przedstawia ile kosztuje jeden błąd lub raczej to, co postacie biorą za niego. Z prostej wydawałoby się konstrukcji, po dodaniu odpowiednich klocków, powstała historia w jakiej jest i zagadka i przeszłość, do której drzwi jeszcze nie zostały zamknięte oraz bohaterowie, którzy przekroczyli granicę i poznają smak spełnienia, ale i cenę za to. Pierwszy tom pozostawia po sobie wiele znaków zapytania, niedosyt, że to już koniec, a na dalszy ciąg przyjdzie poczekać  oraz ciekawość co dalej z niepokornymi postaciami.

środa, 30 września 2020

Dzisiejsze premiery :)

 Dzisiejszy dzień obfituje w wiele ciekawych premier. Pogoda nas może nie rozpieszcza, ale za to już wydawnictwa jak najbardziej. Po prostu nic tylko zabrać ciepły koc, kubek z herbatą albo innym napojem rozgrzewającym i zatopić się w lekturze ;)










wtorek, 29 września 2020

Tylko lub aż tyle

 Przedpremierowo

 

„Nie pozwól światłu zgasnąć”

Ewa Pirce

 

Talent nadaje intensywniejszych barw życiu, wyznacza czasem jego rytm, daje spełnienie i stawia wyzwania. Bywa i tak, że przynosi z sobą zgoła coś odwrotnego, mrok, gniew oraz izolację. Sukces wtedy ma gorzki smak i kojarzy się bardziej z klęską niż zwycięstwem. Jednak coś daje siłę by podążać ścieżką wyznaczoną przez dar, który jest błogosławieństwem i przekleństwem w jednym …


Światełko w tunelu niekiedy jest zbyt nikłe by  można je dostrzec, nie czuje się jego ciepła, aż do momentu kiedy spotyka się kogoś, kto cegła po cegle burzy mur i w końcu to pierwsze dostaje możliwość by zauważyć. Dla Willow i Nevena muzyka to coś więcej niż zapis nutowy i gra, ona dopiero odkrywa jej moc, natomiast on poznał ją od podszewki. Uczennica i mistrz? Nie, ich relacja jest bardziej skomplikowana, tak samo zresztą jak i oni. To, co stoi u zarania ich znajomości nie zapowiadało tego, co wydarzyło się dalej. Willow wprowadza swoją obecnością zamieszanie w egzystencję Nevena, która do tej pory miała ciasne ramy, więcej była klatką, do jakiej musiał się przyzwyczaić. Ale teraz coś zmieniło się? Co? Pojawiły się uczucia, nie tylko tak dobrze znany gniew i ból, lecz zupełnie odwrotnego. Czy on jest gotowy by podążyć za kimś, kto jest równocześnie tak do niego podobny i jednocześnie tak inny od wszystkich poznanych do tej pory ludzi?

 

Dwoje ludzi, którym życiu nadaje pasja i talent jest doskonałym punktem wyjścia dla książki, a jeśli do tego dodać mroczny cień dostrzegalny w przeszłości, pomimo ich  młodego wieku, to przepis na dobrą lekturą mamy gotowy. Wiele jeszcze zależy od autora, ale w przypadku Ewy Pirce można być pewnym, że emocje przełożone na słowa nie stracą nic na swej mocy, nawet więcej pokażą rzeczywiste oblicze w pełni. „Nie pozwól światłu zgasnąć” od samego początku ma w sobie silny wątek uczuciowy, nie tak oczywisty jak mogłoby się wydawać, i sygnalizujący, że niejedną tajemnicę będzie skrywał sobie. Zresztą czy może być inaczej jeśli, nie tylko podskórnie, czytelnicy czują, że w tej konkretnej opowieści one są kluczem do tego kim są bohaterowie i co sprawiło, że są właśnie tacy, a nie inni. Kartka za kartką kolejne detale uzupełniają portret dwojga młodych ludzi, wydających się na pierwszy rzut oka całkowicie różnymi, jedynie połączonych miłością do muzyki, lecz to pozory, pod którymi kryje się pasja, ciemna strona tego, co było ich udziałem oraz blizny jakie po tym pozostały w nich. Ewa Pirce wirtuozersko operuje uczuciami, oddając ich głębię, wielowarstwowość oraz przede wszystkim ich ciężar, będący niekiedy nieznośnym lub wprost przeciwnie kotwicą, pozwalającą zatrzymać się na dłużej przy kimś, kto staje się portem i ostoją w morzu raniących wspomnień. W „Nie pozwól światłu zgasnąć” nie da się nie zauważyć kontrastów, dostrzegalne są one na każdym kroku, wprowadzają dynamikę, zaznaczają swoją obecność w buzujących emocjach, dają o sobie znać w kolejnych wirażach tej pełnej pasji opowieści. Muzyka, intrygujący postacie, które kawałek po kawałku odkrywają przed czytelnikami i samymi sobą czego pragną oraz mrok i światło walczące o dusze i umysły tworzą wątki historii, w jakiej wiele pytań czeka na odpowiedź. Pierwsza część jest wstępem pobudzającym czytelniczy apetyt na więcej, dużo więcej, gdyż ten konkretny tytuł jeszcze nie wyczerpał swego potencjału, lecz dał przedsmak tego, co jeszcze ma w zanadrzu.

 

 

PREMIERA

30 września 

 


Za możliwość
 
przeczytania książki

dziękuję
 
 

 

poniedziałek, 28 września 2020

Jesienny Albatros

 Na jesienne dni, te pełne słońca oraz deszczem kropel spływających po okiennych szybach, książka jest jednym z najlepszych towarzyszy. Zapowiedzi obiecują ciekawą lekturę w jakiej nie zabraknie dalekich podróży, intrygujących historii, wzruszeń oraz kryminalnych zagwozdek. 

Zestaw powieści w sam raz na nadchodzące dni z wydawnictwa Albatros:


 

Chigozie Obioma, pisząc w tradycyjnym stylu literackim afrykańskiego ludu Igbo i czerpiąc z nigeryjskiego folkloru, tworzy niesamowitą, mityczną opowieść o przeznaczeniu i determinacji – współczesną wersję Odysei Homera.

Narratorem powieści, której akcja rozpoczyna się na przedmieściach jednego z dużych nigeryjskich miast, jest Chi – opiekuńczy duch. Losy młodego Chinonso i pięknej Ndali splatają się, gdy chłopcu udaje się powstrzymać ją od samobójczego skoku z wiaduktu autostrady. Tej nocy na poboczu drogi rodzi się między nimi uczucie równie silne, co niemożliwe. Ndali, pochodząca z bogatego rodu, nie może spędzić reszty życia na farmie wśród kur – na to nigdy nie zgodzi się jej dumna rodzina.

 

Trzy kobiety: policjantka, domniemana morderczyni i dawna ofiara, która teraz pomaga ścigać oprawców. Dwie traumatyczne historie, które łączą się, kiedy w pewnym domu zostają znalezione zwłoki. I rodzinny sekret, skryty głęboko pod warstwami półprawd i kłamstw.

Przed szesnastoma laty Evie Carter przyznała się do przypadkowego zastrzelenia ojca. Teraz policja zastaje ją nad ciałem męża. Z pistoletem w dłoni. I zadaje pytanie, czy podobny wypadek może zdarzyć się tej samej osobie dwa razy…

 

Luty 1927 roku. Cały Paryż zbiera się na pogrzebie wpływowego milionera, Marcela Péricourta. Jego finansowe imperium ma przejąć wnuk, ale los decyduje inaczej… Jednego dnia załamuje się całe życie córki Marcela, Madeleine, a ona sama orientuje się, że nie zostało jej nic, prócz nędzy i upadku. Madeleine przyjdzie zmierzyć się z niegodziwością ludzi, chciwością czasów, korupcją oraz niezdrową ambicją zarządców imperium jej ojca. Będzie musiała wykorzystać całą inteligencję, determinację oraz odziedziczony po ojcu instynkt, by przetrwać i odbudować życie i majątek, choć jej, jako kobiecie, nie przysługuje nawet prawo do podpisania czeku…

 

Napisać komedię romantyczną w dzisiejszym świecie to prawdziwe wyzwanie! Bo przecież wszystkie romantyczne historie wymyślono w latach 90… I czy dzisiaj ktoś jeszcze potrzebuje się wzruszać…? Evie jest przekonana, że tak! Ezra jest przekonany, że nie.

I mają problem, bo on musi napisać scenariusz komedii romantycznej, chociaż bardzo tego nie chce. A jej przyszłość zależy od tego, czy jemu się uda. Evie nie zamierza siedzieć z założonymi rękami i czekać, aż Ezra prześle jej szefowi gotowy tekst. O nie – to mogłoby się nigdy nie wydarzyć. Zamiast tego proponuje układ – ona będzie mu dostarczać zabawnych inspiracji i udowodni, że w prawdziwym życiu można zakochać się jak w filmie, a on będzie pisał.

 

W świecie muzyki kochać kogoś znaczy wybrać ścieżkę najtrudniejszą z możliwych. Bo nic nie brzmi tak pięknie, jak pieśń miłości, ale nic też nie spala mocniej niż zdrada…

Rosanna Menici, piękna Włoszka, która zrobiła zawrotną karierę w jednej z najsłynniejszych oper świata, spisuje dla syna pamiętnik, by wyjaśnić trudne uczucie, jakie łączyło ją z jego ojcem. Rosanna poznała Roberta w 1966 roku, kiedy śpiewała na rodzinnej uroczystości. Tego dnia znalazła miłość i drogę, jaką potem potoczyło się jej życie. Za radą dużo starszego Roberta Rosanna zaczęła uczyć się śpiewu, by po latach zostać najważniejszą solistką La Scali.



Powieść nagrodzona National Book Award. Książka, która zainspirowała Alfreda Hitchcocka i Stephena Kinga. Ten drugi otwarcie przyznaje, że to jedna z najważniejszych książek w jego życiu.

Podczas wyprawy na Riwierę Francuską nieśmiała dziewczyna poznaje zamożnego wdowca, Maxima de Wintera, i po krótkiej znajomości zgadza się za niego wyjść. Szczęśliwe chwile kończą się, kiedy małżeństwo przyjeżdża do Manderley – rodzinnej posiadłości Maxima. W mężczyźnie zachodzą niewyjaśnione zmiany, a nowa pani de Winter uświadamia sobie, że w ogóle go nie zna…

niedziela, 27 września 2020

Teraz i kiedyś

   

„Arrows`s hell”

Chantal Fernando

 

Raz popełniony błąd nie musi być powtórzony, lecz jeśli przyniósł sobą dotkliwe skutki na długo pozostaje w pamięci. Upływ czasu nie zawsze zabliźnia rany, a nawet jeśli to blizna wciąż przypomina, o tym, co było. Czy można zapomnieć o stracie i spojrzeć w przyszłość bez lęku, że szczęście po raz kolejny zostanie utracone?

 

Czasem kilka lat to za mało by stać się tym, kimś, kim było się kiedyś, zanim jedna decyzja odebrała tak wiele. Anna bardzo wcześnie nauczyła się dbać o siebie, więc „opieka” ze strony rodziny nie do końca jest jej na rękę. Ma swoje życie i do tej pory zdobywało to, co sobie założyła. Jednak Arrow to, co całkiem inna historia, po pierwsze starszy brat ma dość stanowcze zdanie co, do tego jaki facet jest dla niej odpowiedni, po drugie ten, który zwrócił jej uwagę wydaje się w ogóle dziewczyny nie zauważać. Obie sprawy wcale nie wyglądają tak, źle jak mogłoby się wydawać, zwłaszcza, że Anna nie zamierza dać sobą dyrygować, a co do zainteresowania, no cóż jest zupełnie odwrotnie. Jednak mężczyzna wciąż żyje dramatem, jaki odebrał mu miłość. Siostra przyjaciela jest zakazanym owocem, z wielu powodów, zwłaszcza z jednego, historia na pewno nie powtórzy się. Pytanie tylko jak długo wytrwa w swoim postanowieniu, bo na pewno nie będzie to łatwe. Czy przeszłość musi się powtórzyć? Arrow musi wybrać pomiędzy przeszłością i przyszłością, tym, co uczyniło go wrakiem i tą, która może stać się ocaleniem …


Zbliża się jesień dużymi krokami, czas więc nie tylko na ciepłą herbatę, ale i na rozgrzewające lektury. Na pewno taką jest druga część cyklu Wind Dragons, przenosząca nas na czas czytania w towarzystwo osób, mających za sobą wzloty i upadki, lecz przede wszystkim będących sobą. W „Arrow`s hell” kontynuowane są wątki zapoczątkowane w premierowym tomie, ale jeśli kto rozpocznie przygodę od drugiej części nie poczuje się zagubiony, gdyż autorka zgrabnie połączyła to, co było z teraźniejszością. Tym razem na pierwszym planie jest nowa dwójka postaci, którzy walczą o swoje szczęście i z demonami zrodzonymi z podjętych decyzji. Chantal Fernando postawiła na historie, w jakich ścierają się silne osobowości, a tło, jakim jest klub motocyklowy, dodaje im nieszablonowego kolorytu, w jakim zawsze jest wiele odcieni uczuć. Powiązanie tych elementów jest dobrym źródłem dla, nie wcale tak oczywistej, miłości, emocjonalnych zawirowań oraz opowiedzenia historii, w której nie brak rozrywki oraz mniej lub bardziej pikantnych scen. Pisarka z wyczuciem zszywa fragmenty w barwną całość, stanowiącą mieszankę dość wybuchową, lecz wbrew pozorom mającą w sobie i nutę poważniejszą. „Arrow`s hell” jest dobrą alternatywą wobec czekolady na poprawę humoru, w towarzystwie bohaterów tej książki spędzimy czas w przyjemnej atmosferze, nieraz wybuchając śmiechem, lecz również trzymając kciuki za nich w momentach gdy walczą z przeciwnościami.

 

 


 Za możliwość 


przeczytania książki


dziękuję:


 

 

sobota, 26 września 2020

Zapowiedź

 Zapowiedź

21 października 





Ukradkowe spojrzenia, nieśmiały uśmiech czy krótka wymiana zdań często wystarczą, by między dwojgiem ludzi niespodziewanie wybuchło gorące uczucie. Dla prawdziwej miłości – pełnej pożądania i beztroskich chwil – oraz pewności, że spotkało się właściwą osobę, człowiek jest w stanie poświęcić wszystko. Ale czy miłość naprawdę jest warta tej ceny? „Pragnienia” Ilony Gołębiewskiej to zapis niezwykłych relacji młodych ludzi, którzy stoją przed wieloma wyzwaniami i uczą się siebie na nowo. Wciągająca. Seksowna. Pełna emocji.



On ma udane życie - pochodzi z zamożnej rodziny, cieszy się ogromnym powodzeniem u kobiet, jest gwiazdą koszykówki w drużynie Red Shadows. Po wygranych mistrzostwach dostaje propozycję nie do odrzucenia. Ona, choć zawsze marzyła o studiach artystycznych i pasjonuje się fotografią, jest studentką ekonomii. Rezygnuje z marzeń, ma wiele problemów, jest samotna. Wszystko za sprawą toksycznego ojca, który szykuje ją na następczynię swojego biznesu.



Z pozoru Janka i Wiktorię różni dosłownie wszystko. Łączy? Niewytłumaczalna chemia. Spotkanie tej dwójki jest jak zderzenie się dwóch potężnych żywiołów! Przypadkowo poznają się w klubie Hades 66. Ukradkowe spojrzenia, intrygująca rozmowa i zmysłowy taniec niemal natychmiast przeradzają się w pełen namiętności wieczór. Odtąd nie mogą przestać o sobie myśleć. Wkrótce jednak w życiu Janka zdarzy się coś, co zmieni je już na zawsze, zrujnuje karierę, marzenia i dobrze zapowiadającą się przyszłość.



Czy ta znajomość jednak okaże się dla nich najważniejsza w życiu? Czy Wiktorii uda się odnaleźć własną drogę? Czy Janek po tragicznych doświadczeniach znajdzie siłę, by dalej iść przez życie? Czy o uczucia należy walczyć, nawet kosztem rozczarowania swoich bliskich?

 

 

piątek, 25 września 2020

Kto się czubi ...

PRZEDPREMIEROWO:

 

 „Nie zostawię cię” 

Anna Wolf

 

Kto się czubi ten się lubi, stara zasada, która wciąż jest aktualna, może nie zawsze, lecz gdy już urzeczywistnia się to dopiero zaczyna się dziać. Jeśli jeszcze strony mają ogniste charaktery to zaczyna się dopiero niezła zabawa. Czy z przewidywalnym zakończeniem? Zanim ono będzie miało miejsce niejedno wydarzy się i co, jak co, lecz nuda nikomu zagrażać nie będzie.

Piekielny szef z gronem wielbicielek raczej nie jest spełnieniem marzeń Lavender, może trochę jego wady wynagradza fizjonomia, ale do tego nie tak łatwo się przyznać. Santo jest spełnieniem marzeń wielu kobiet, szczerze mówiąc, niekończącej się rzeszy przedstawicielek płci pięknej. No cóż tak bywa, tylko dlaczego wciąga w to swoją asystentkę? No właśnie, to pytania zadaje sobie ona bardzo często, pracownik też człowiek i może mieć dość tej zabawy. Co będzie dalej? Problem. Ten powstał podczas pewnej imprezy i zapoczątkował coś, co nie było brane pod uwagę, zwłaszcza jeśli w centrum zamieszania jest szef z piekła rodem. Lavender nie zamierza brać udziału w tym chaosie jaki powstał, zresztą ma ku temu powody. Niestety, dla niektórych słowo koniec oznacza tylko tyle by zrobić wszystko żeby dostać to lub raczej kogo się chce. Santo Acardi nie z takimi przeszkodami sobie radził, jednak w przypadku tej konkretnej kobiety nic nie jest proste ani łatwe, a przyjemność może oznaczać wpakowanie się w niezłe tarapaty. Dobre chęci i miłość wcale nie gwarantują sukcesu, zwłaszcza jeśli ma się określoną opinię i niezłe zdolności do wywoływania zamieszania …

Ogniście i z humorem bohaterowie najnowszej książki Anny Wolf przedstawiają się czytelnikom i gwarantują od pierwszych do ostatnich stron, że z ich strony nuda na pewno nie grozi.  W „Nie zostawię cię” jest wszystko to, czego oczekujemy od lektur, jakie mają nam uprzyjemnić dzień, sprawić, iż zawita na naszej twarzy uśmiech i nie będzie schodzić jeszcze jakiś czas po jej zakończeniu. Co jest źródłem tak pozytywnych wrażeń? Z pewnością dobra kreacja głównych postaci, dających swoim postępowaniem rozrywkę, chwile niepewności co do tego, co jeszcze będą w stanie wymyślić i zaintrygowanie czym zaskoczą ich okoliczności. Nie można im również odmówić barwności i przede wszystkim sympatyczności, chociaż to ostatnie bywa wystawiane na próbę, bo w końcu zbyt duża ilość słodyczy jest szkodliwa, a w tym przypadku jest zabawnie i ostro oraz trochę pikantnie czyli wszystko to, co sprawia, że podczas czytania odrywamy się od rzeczywistości i towarzyszymy bohaterom w perypetiach. Porcja czytelniczej rozrywki jest solidna w „Nie zostawię się”, nie patrzymy podczas lektury ile jeszcze kartek pozostało do końca, wprost przeciwnie, w naszym centrum zainteresowania są Lavender i Santo. W ich historii w jakiej nie ma letnich emocji, raczej te spod znaku włoskiego temperamentu, kobiecej dumy oraz przede wszystkim zbiegów okoliczności, niejednokrotnie zaskakujących i będących, źródłem zwrotów akcji. Anna Wolf zadbała o to by dobry nastrój czytelników nie opuszczał, podobnie zresztą jak i zainteresowanie, co jeszcze dwójkę głównych postaci czeka, gdyż prosta droga raczej pisana im nie jest, za to taka pełna uczuciowych wiraży z pewnością przed nimi i oczywiście przed czytającymi.


Premiera:
 30 września


 Za możliwość 


przeczytania książki


dziękuję: