poniedziałek, 21 września 2020

Odwaga

„Biały ptak”

R.J. Palacio

My, ludzie uważamy się za niezwyciężonych, inteligentnych, wciąż rozwijających się i zdobywających, poszerzających swoje horyzonty. Można by tak wymieniać bardzo długo, lecz do niektórych rzeczy trudno nam się przyznać – zbyt rzadko uczymy się na błędach oraz tym, co już było. Wydawałoby się, że po tysiącach lat zabijania w imię idei, wiary i z dziesiątek innych powodów powinniśmy dawno już przyswoić co niesie to z sobą. Zwłaszcza po Drugiej Wojnie Światowej raz na zawsze wydawało się, iż utkwiło to aż za bardzo boleśnie w pamięci i już na zawsze będzie przestrogą … Niestety nie …

Kiedy kończy się dzieciństwo? Czasem niespodziewanie i w ciągu kilku minut, a kolejne to próba charakteru, która jeśli zakończy się klęską oznacza jedno – śmierć. Sara do pewnego popołudnia miała wszystko, chociaż już zaczął zdawać sobie sprawę, że na egzystencję jej rodziny niepokojąco kładzie się cieniem wojna, odległa, lecz coraz bliższa. Jednak wciąż była beztroską dziewczynką, dla której ważne było uznanie szkolnych znajomych i drobiazgi. To, co zrobił dla niej Julien było czymś, czego się nie spodziewała, oczekiwała zgoła czegoś innego. Odwaga kogoś, kto był dla wielu źródłem szyderstw i śmiechu była niewiarygodna. Zaryzykował wszystko by pomóc szkolnej koleżance, jaka do tej pory nie zauważała go nawet. Ale tak naprawdę był to dopiero początek czegoś co było więcej niż oboje mogli się spodziewać. Wojna hartuje i pokazuje co jest tak naprawdę ważne, czasem niewiele potrzeba sprzeciwić się złu, chociaż cena za to bywa okrutnie wysoka.

Tak, napisano bardzo dużo książek o wojnie i tak, wciąż powraca się do tego tematu, chociaż dla wielu to temat przebrzmiały albo pamiętany z lekcji historii, gdzie bywał „przerabiany aż do znudzenia”. Jednak jak dla mnie nigdy dość mówienia, pisania i przede wszystkim przypominania o tym, co miało miejsce kilkadziesiąt lat temu. „Biały ptak” jest doskonałym przykładem lektury, która jednocześnie porusza i nieszablonowo przywołuje moment w historii, który zawsze musi być nie tylko pamiętany, ale i wzięty sobie do serca oraz głowy. R.J. Palacio pokazała już, że ważne kwestie umie przedstawiać wydawałoby się prostymi środkami, lecz to iluzja, bo kryją się pod nimi skomplikowane emocje i niełatwa prawda. Nie inaczej jest w przypadku najnowszej książki, gdzie kunszt pisarki został połączony z oprawą ilustracyjną dając w efekcie końcowym powieść graficzną, jaka trafia do czytelnika kilkoma drogami. Słowa, rysunki oraz suma tych obu elementów nie pozwala na obojętność, „Biały ptak” to opowieść o codzienności w czasach kiedy tak naprawdę nie było jej wcale lub pozostały po niej okruchy i przyśpieszonym dojrzewaniu. Nie ma w niej znanych postaci, są za to ludzie, którzy po prostu nie zapomnieli czym jest człowieczeństwo, odwaga i po prostu robią to, co uważają za słuszne, nie używając jakichkolwiek wielkich słów i nie oczekując niczego w zamian. Pisarka stworzyła uniwersalny utwór, jaki odpowiedni jest do młodszych i starszych czytelników. Zwłaszcza do tych pierwszych jest kierowana, dzięki głównym bohaterom, odpowiadający im wiekiem, lecz i starsi nie będą zawiedzeni. Jedni i drudzy czytając tę książkę ocalają prawdę o tym, co było by nie powtórzyło się już nigdy.





            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
       dziękuję 
 
  wyd. Albatros

 

niedziela, 20 września 2020

Upiorna zapowiedź

 ZAPOWIEDŹ

 


Najpopularniejsi autorzy i autorki polskiej literatury grozy połączyli siły, aby oddać w ręce czytelników zbiór najbardziej mrożących krew w żyłach opowieści świątecznych, które sprawią, że odechce się Wam świętować. NA ZAWSZE.


Mistrzowskie grono autorów opisuje Boże Narodzenie takie, jakiego z pewnością nikt z nas nie chciałby przeżyć. Arcysilną polską reprezentację, na którą składają się: Jakub Ćwiek, Artur Urbanowicz, Jakub Bielawski, Robert Cichowlas, Hanna Greń, Tomasz Hildebrandt, Adam Przechrzta, Przemysław Wilczyński oraz Marek Zychla. Do ich grona dołączył również Graham Masterton – autor kilkudziesięciu powieści, w tym takich klasyków horroru jak „Manitou”, „Dżinn” i „Wojownicy nocy”, które rozeszły się na całym świecie w wielomilionowych nakładach.

piątek, 18 września 2020

Zapowiedź

 ZAPOWIEDŹ

 

 

Pierwszy tom miłosnej dylogii autorki cyklu „Tessa Brown”!

 

Miłość może być złudzeniem, ale czy złudzenie może być miłością?

 

Hela ma problemy ze zdrowiem i trafia do szpitala. Tam poznaje Kubę – przystojnego podrywacza. Para od pierwszego wejrzenia nie pała do siebie sympatią. Bohaterowie są zmuszeni dzielić jedną salę, co nie podoba się Heli, która uważa mężczyznę za zadufanego w sobie bubka.

 

Kobieta codziennie przygląda się temu, jak jej współlokator flirtuje z co rusz to inną dziewczyną. Jest niemiła dla Kuby, nie pochwala takiego zachowania. Jednak mimo jego usposobienia coś ją do niego ciągnie. Facet jest atrakcyjny, ma poczucie humoru, a kiedy nie stroi sobie żartów, da się z nim normalnie porozmawiać.

 

Kuba raz próbuje podrywać Helę, raz doprowadza ją do szału, innym razem wzbudza w niej irytację, by zaraz znów przejść do flirtu. Kobieta jest sfrustrowana. Wreszcie nie wytrzymuje i oznajmia mężczyźnie, że cokolwiek zrobi, ona nie zwróci na niego uwagi.

 

Kuba przyjmuje wyzwanie.

 

 

czwartek, 17 września 2020

Kłamstwo i co dalej?

 „Jak wykryć kłamstwo”

Natalia Hofman

Kłamstwo nie jest ani niczym nowym, ani tym bardziej zjawiskiem rzadkim. Czy niestety czy też wprost odwrotnie? Łatwo byłoby powiedzieć, iż jest godne potępienia i nie powinno w ogóle nigdy zaistnieć, jednak zaraz potem wkradają się wątpliwości, bo co z ukryciem części prawdy dla dobra kogoś? A jak określić zatajenie tego, co faktycznie ma miejsce z racji przygotowywania niespodzianki? Oczywiście to, zupełnie coś innego, chociaż nie do końca …

Co mnie zainteresowało w „Jak wykryć kłamstwo”, że sięgnęłam po nią? Na pewno ciekawość związana jak najbardziej z samym tytułem, bo kto nie chciałby zdobyć takiej umiejętności. W filmach i serialach jest to dość często proste oraz szybko przynosi efekty, spektakularne zazwyczaj. Jednak jak wiadomo rzeczywistość jest bardziej skomplikowana i jednocześnie o wiele bardziej fascynująca. Natalia Hofman dzieli się swoim doświadczeniem zawodowym i naukowym w przystępny sposób i co ważne nie udziela jakichkolwiek „złotych rad”, w zamian za to rzetelnie przybliża tematykę. W książce znajdziemy fakty naukowe, podane tak, by czytelnicy-laicy nie poczuli się przytłoczeni, ciekawostki dodatkowo jeszcze zwiększają zaintrygowanie tematyką. Autorka również obala stereotypy albo nawet więcej mity narosłe wokół kłamstw i tego, jak je rozpoznać. W żadnym wypadku nie jest to bardzo szybkie, tak samo jak i zawsze pewne co do diagnozy, zbyt duża ilość czynników wpływa na naszą ocenę, zwłaszcza gdy jest się niedoświadczonym. Lata praktyki i zdobyta wiedza są jednym z kluczy do tego, by móc podejść do zagadnienia profesjonalnie, co więc z nami-amatorami? Na pewno w życiu codziennym, lecz także zawodowym, warto przybliżyć sobie czym jest kłamstwo, bo czy tego chcemy czy nie otacza nas i sami nim, mniej lub bardziej świadomie, posługujemy się nim. Zresztą nie tylko o nim jest ta pozycja, wprost przeciwnie, porusza ona bowiem całą otoczkę mu towarzyszącą czyli dlaczego jest używane, skąd się bierze, jaki ma wpływ na nas i na innych, co daje, lecz i co odbiera. Zwraca uwagę również na zerojedynkowe traktowanie go, w końcu wbrew pozorom ma tyle twarzy ile ludzi, a czerń i biel jest zbyt prostym podziałem, jakkolwiek chciałoby się ująć w proste i surowe ramy nie jest to możliwe. Natalia Hofman pokazuje kłamstwo w różnych aspektach życia, tak prywatnego jak i zawodowego, od codzienności, poprzez randki i nie zapominając na przykład o rozmowach z obszaru pracy zawodowej. Tak szerokie spektrum wcale nie jest potraktowane zdawkowo, ale rzetelnie z oparcie się też na przykładach. A co z tym wykrywaniem? No właśnie ta czynność wymaga poznania obiektu, bo jeśli go nie znamy to jak je rozpoznamy? Na pewno lektura okazała się dobrze spędzonym czasem i wstępem do zgłębienia zagadnienia oraz powrotu do niej, bo wiadomości te warto przyswoić sobie.

środa, 16 września 2020

Dzisiejsze premiery

 Dzisiejszy zestaw premier czytelniczo zapowiada się interesująco. Każdy znajdzie lekturę dla siebie :)



 

 Nigdy nie jest za późno, by walczyć o siebie. Przekroczenie progu dorosłości dla wielu z nas to czas wyborów i poszukiwania własnej drogi. Ale nie dla Alicji. Ona nie rozmawia z koleżankami o sukienkach na studniówkę. Nie stresuje się maturą. Nie czeka z utęsknieniem na studia. Po prostu stara się przetrwać. Nie może zawieść najbliższych. Wystarczy, że jej brat to zrobił… Od tamtej tragedii jej rodzina wciąż nie doszła do siebie. A przecież młodość jest po to, by doświadczać życia i pierwszych miłości! To ostatni dzwonek, by się zbuntować, przekroczyć granice i zawalczyć o marzenia. Nawet jeśli znów trzeba się zranić aż do krwi.

 

 



 
Ida ma dwadzieścia pięć lat, męża Tomka i trzyletnią córeczkę Dziunię. Rok wcześniej wykryto u kobiety białaczkę. Choroba szybko postępuje, jest wyniszczająca. Urszula, mama Idy, jest przerażona, za wszelką cenę chce ratować córkę. Jednak żaden z członków rodziny nie może być dawcą szpiku, a tylko przeszczep może ocalić Idzie życie. Urszula zwierza się swojemu wujowi, benedyktynowi z Tyńca. Iwo słucha, długo milczy. Wreszcie mówi: „Wyjawienie prawdy wymaga, abym popełnił najstraszniejszy grzech, jaki może popełnić kapłan. Muszę złamać tajemnicę spowiedzi… Łączy mnie podwójna przysięga: dałem ją jako duchowny, a także jako brat… Jest jeszcze jedna osoba, bliska krewna, która ewentualnie mogłaby pomóc. Półsierota… A raczej półsiostra. Ta gorsza siostra”.

 

 


Anna jest siostrą Rake’a – członka klubu motocyklowego. Ten fakt sprawia, że życie uczuciowe dziewczyny jest bardzo skomplikowane. Brat na każdym kroku jej pilnuje. Dla mężczyzn z klubu jest zakazana. Jeżeli któryś z nich się do niej zbliży, może mieć poważne problemy.

Gdy Arrow – kumpel Rake’a – wpada jej w oko, Anna nie potrafi przestać o nim myśleć. Pragnie, żeby znowu się uśmiechał. Kiedyś stracił kogoś bliskiego i teraz jest tylko wrakiem człowieka.

Arrow wydaje się obojętny na jej wdzięki. Jednak prawda może być zupełnie inna. Anna nie wie, że on od dawna jej się przygląda…

 

Niepełnosprawny chłopiec, Julien, chroni żydowską dziewczynkę, Sarę, przed wywiezieniem do obozu koncentracyjnego. Pomaga jej, choć wcześniej Sara razem z innymi dziećmi śmiała się z niego i nigdy go nie broniła. Dobro, które ich połączyło, przetrwało II wojnę światową. I kiełkuje nadal, w kolejnych pokoleniach dzieci, które znajdują w sobie odwagę, aby być dobrymi dla innych.

Historia opowiedziana w Białym ptaku przypomina, że dobro trzeba czynić zawsze.

Nawet w czasach, kiedy można za to zapłacić najwyższą cenę.

Nawet jeśli jest się tylko dzieckiem.

 

 


Trzy lata temu jeden z najlepszych epidemiologów na świecie przewidział pandemię koronawirusa. Co więcej, powiedział, jak jej uniknąć i jak się na nią przygotować. Jednak nikt nie chciał go słuchać.

Jak mówią twórcy tej książki – nie chcieli mieć racji, ale niestety ją mieli. Analizując poprzednie epidemie, które już miały miejsce na świecie, udało im się przewidzieć tę, z którą zmagamy się obecnie, a nawet źródło jej wybuchu. I to trzy lata przed tym, jak koronawirus ogarnął świat. To dużo czasu, abyśmy mogli się przygotować. Te wszystkie epidemie mają ze sobą wiele wspólnego. Jednak wszystkie są zaskoczeniem, a nie powinny nim być.

Opierając się na najnowszych badaniach naukowych z zakresu medycyny, Michael Osterholm i Mark Olshaker opisali szczegółowe plany i programy, które należy opracować, oraz wymienili zasoby, jakie muszą być dostępne, jeśli chcemy się uchronić przed chorobami zakaźnymi.

Przeczytanie tej książki jest niezwykle ważne i to nie tylko dlatego, że napisali ją ludzie, którzy jak prawdziwi prorocy przewidzieli przyszłość, ale dlatego, że przewidują – i są tego niezwykle pewni – pandemię znacznie poważniejszą niż koronawirusa. Pandemię, która może pochłonąć miliony ludzkich istnień.

 

Wyjęci spod prawa motocykliści uciekający przez pustynię przed upiorną cysterną…  Wizyta młodych ludzi w wesołym miasteczku, która wcale nie kończy się wesoło… Uchylone drzwi do świata cudów, które okazują się furtką dla namacalnego zła… Podróż pociągiem w niecodziennym towarzystwie… Media społecznościowe, które nikogo nie uratują przed zombi… Bibliotekarz dostarczający najświeższe lektury umarłym… I wreszcie lot, podczas którego ludzie nieakceptujący się nawzajem zaczynają ze sobą rozmawiać – nieco za późno.

Od klasycznych horrorów, przez fantasy, S-F, thriller psychologiczny, po prozę obyczajową z silnym akcentem politycznym – różnorodność opowiadań w tym zbiorze jest niezwykła. Ale wszystkie dotykają najgłębszych ludzkich sekretów i wydobywają na światło dzienne nasze mroczne słabości i lęki.

 

 


Rzeczywistość przedstawiona w „Nadzwyczajnych” obala oficjalną narrację, że pandemia w Polsce była i jest pod kontrolą. Pogrążone w sprzętowym kryzysie szpitale. Tragiczna sytuacja pozostawionych samym sobie pielęgniarek. Stres. Ekstremalnie wyczerpująca praca pod presją czasu. Dyżury wydłużone do kilku dób. Skandaliczne i bezprawne nakazy pracy. Medycy, lekarze i ratownicy pozostawieni bez środków ochrony własnej – maseczek, rękawiczek oraz płynów do dezynfekcji. Braki w personelu przekładające się na problemy z obsadzeniem dyżurów. I wreszcie izolacja – by chronić najbliższych.