sobota, 29 listopada 2025

Królowa jest tylko jedna

Nowość:

„Królowa dram”

Paweł Nowak

@zwyczajnychlopak

 

Zrobienie dramy wydaje się łatwe, ale nie każdy to potrafi zrobić po mistrzowsku. Niektórzy są w tym mistrzami, nawet więcej zasiadają wprost na królewskim tronie, gdy chodzi o tę konkurencję. Pamiętać trzeba o jednym, że to bardzo skomplikowana sprawa, na tyle, że większość wybiera prostotę i trzymanie się z daleka od niej. Nie bez powodu…

 

Czasem człowiek ma pod górkę, ale od czego przyjaciele? Z pewnością najlepszą przyjaciółką dla Adasia, Karoliny, Alberta, jest Eliza, chcąca dla nich jak najlepiej. Ogarnięcie ich świata to przysłowiowy Pikuś, tak jakby i zbyt często nie do końca. Stara się naprawdę szczerze, problem w tym, iż z własnymi problemami aż tak dobrze jej nie idzie. No dobrze bądźmy szczerzy nie ma tym polu prawie żadnych sukcesów. Jednak w końcu trzeba i z tym zrobić porządek, wyznaczyć sobie cel i dążyć do niego wbrew przeciwnościom, a tych Eliza napotyka nadspodziewanie dużo, chociaż czy nie było to do przewidzenia? Książka, a konkretnie napisanie jej i wydanie, jest nowym kierunkiem działania, lecz nie daje o sobie zapomnieć dotychczasowa praca, miłość też jakoś daje popalić, pozostali jeszcze przyjaciele… No cóż dużo tego, ale kto jak nie właśnie królowa dram może to wszystko ogarnąć? Nasuwa się tylko jedno pytania: czy to możliwe połączyć cały ten życiowy chaos w coś poukładanego i niepogrążającego?

 

Spokój przy lekturze „Królowej dram” nikomu nie grozi, dobry humor z pewnością tak, ale… jeśli spodziewacie się prostej komedii to dostaniecie o wiele więcej. Oczywiście jest niejedną omyłkę, tytułowych dram również nie brakuje i to różnego kalibru oraz kilka większych problemów. Od bohaterek i bohaterów najlepiej rozpocząć, bo to nie kto inny, a oni właśnie wspólnie są źródłem akcji, jakiej nie powstydziliby się najlepsi scenarzyści, zresztą kreatywności Pawłowi Nowakowi jeszcze bardziej i nie jest to na wyrost, a raczej spore niedopowiedzenie. Jednak wśród tego chaosu nie ma bałaganu, jest on doskonale kontrolowany przez autora, co pozwala cieszyć się poznawaniem losów Elizy, dla jakiej nie ma takiej sytuacji, jakiej nie potrafiłaby skomplikować i doprowadzić nad przepaść lub raczej do niej wpaść. Czy to polska Bridget Jones? Bije ją na głowę i to pod każdym względem oraz w żadnym wypadku jej kopią. Ta pierwsza pewnie odpadłaby w przedbiegach w ubieganiu się o koronę królowej dram, a jak wiadomo królowa jest tylko jedna i z dumą ją nosi Eliza. Komediowa do granic, ale w żadnym razie wyśmiana, bo po prostu jest sobą, nawet jeśli próbuje się zmienić. Przyjaciółka, taka prawdziwa, co nie oznacza, iż nie powoduje zgrzytania zębów u swoich przyjaciół. Czy jedyna w swoim rodzaju? Z pewnością tak. Przerysowana? Nie do końca i w pozytywnym tego słowa znaczeniu, jeżeli już tak spojrzymy na jej osobę. Zresztą warto spojrzeć głębiej i dostrzec w królowej dram” więcej niż komedię, bo to również historia o marzeniach, przyjaźni prawdziwej i udawanej oraz o tym, jak widzimy siebie oraz jak nas widzą inni.


Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz