środa, 26 grudnia 2018

Styczniowe zapowiedzi

Już za chwilę, już za moment, nowy rok i kolejne nowości na księgarskich półkach. Mroźne lub deszczowe dni sprzyjają lekturom, zwłaszcza kiedy możemy usiąść z dobrą książką w fotelu, przykryć się kocem, a w kubku czeka na nas dobra herbata bądź kawa ;)



Sędzia orzekający w sprawach karnych odbiera przerażającą wiadomość. Jego córka została zgwałcona i brutalnie zamordowana. Wyjaśnienie tej zbrodni staje się priorytetem dla policji, dlatego Agata Górska musi przerwać urlop i pilnie wrócić do Warszawy. Gdy śledcza zagłębia się w sprawę, odkrywa gęstą sieć zależności i tajemniczych koneksji. Jaką rolę w sprawie odegra przeszłość jej partnera – Sławka Tomczyka? Czy Agata będzie mogła nadal mu ufać?










Judyta kocha swoją pracę wśród kwiatów. Układanie bukietów to zajęcie stworzone dla jej artystycznej duszy. Ale po pracy codzienność nie wygląda już tak pięknie. Od lat Judyta tkwi w związku z mężczyzną, z którym nie jest szczęśliwa. Za namową przyjaciółek w końcu przestaje przymykać oko na zdrady i chce zacząć nowe życie bez niego.
Gdy niespodziewanie wraca Szymon – miłość Judyty z licealnych lat, wszystko wydaje się zbyt proste i piękne, żeby mogło być prawdziwe. I wtedy niepokojące słowa ze zmiętej anonimowej kartki wyciągniętej ze skrzynki na listy sprawią, że powrócą wspomnienia, które już dawno chciała wyrzucić z pamięci. Tym razem nie wywiniesz się tak łatwo. Żaden z nich Ci nie pomoże!
Jakie tajemnice skrywa przeszłość Judyty? Czy opiekuńczy Szymon da jej poczucie bezpieczeństwa i szczęście, na które tak długo czekała?





Przez uchyloną zasłonę czasu do świata Jaaru przenikają duchy. Jaka siła zdołała wezwać Strażników i obalić wszelkie prawa magii? Jakie mroczne tajemnice skrywa przeszłość braci Charmlingów? Duchy przemówiły – czy jednak warto ich słuchać?












 
Wiosna roku 1919. Porucznik Antoni Fischer, weteran armii pruskiej i uczestnik Powstania Wielkopolskiego, wraca do Poznania. Oddelegowany z frontu powstańczego ma zająć się organizacją i tworzeniem w mieście polskiej policji. Już w kilka godzin po przyjeździe do miasta Fischer staje przed pierwszym w swojej karierze wyzwaniem śledczym.
W budynku dawnej Królewskiej Akademii Niemieckiej (obecnie Collegium Minus), w którym właśnie powstaje Poznański Uniwersytet, pracownicy natrafiają na powieszone zwłoki nocnego stróża. Wszystko wskazuje na samobójstwo – twierdzi wezwany na miejsce lekarz, więc sprawa powinna zostać czym prędzej zamknięta. Jednak Fischera coś w tym samobójstwie niepokoi. Postanawia przyjrzeć się sprawie dokładniej. Szybko okazuje się że młody policjant, bez śledczego doświadczenia, musi rozwiązać zagadkę, z którą nie poradziłoby sobie wielu jego bardziej doświadczonych kolegów.



Olga ma trzydzieści lat, pracę w dużej korporacji, własne mieszkanie. I uwielbia zbierać aniołki. Ku uciesze nadopiekuńczej mamy spotyka się z przystojnym i bogatym mężczyzną. Niczego nie powinno jej brakować do szczęścia, a jednak…
Pewnego dnia otrzymuje na służbową skrzynkę pocztową dziwnego maila: ,,Zostałaś wybrana, by stać się aniołem’’. Myśli, że to żart, ale później zauważa obcego mężczyznę, który ją obserwuje. Najpierw wzbudza to w niej strach, potem złość, ale w końcu Olga postanawia rozmówić się z tajemniczym obserwatorem. Mężczyzna przekonuje ją, że została wybrana, aby czynić dobro.




 



Pamiętasz swoje pierwsze zakochanie? Motyle w brzuchu, ukradkowe spojrzenia i pewność, że spotkałaś kogoś niezwykłego. Tego nie da się zapomnieć.
Autorzy najpiękniejszych powieści obyczajowych stworzyli opowiadania o niezwykłej sile pierwszych zauroczeń. Ich bohaterowie idą za głosem serca, bo tak kochać można tylko raz, a cudowne wspomnienia zostają na całe życie. To historie pełne uczuć, emocji i wzruszeń niepowtarzalne jak pierwsza miłość.
Czy święto zakochanych może trwać przez cały rok? Zatrzymaj romantyczną atmosferę na dłużej i daj się ponieść sile uczuć. Może jedna z naszych opowieści będzie podobna do twojej?




 

Kiedy siedemnastoletnia Lilliana Young wkracza pewnego poranka do swojego ulubionego Metropolitan Museum of Art, ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewa, jest znalezienie egipskiego księcia z nadludzkimi mocami, który wrócił do świata żywych po tysiącu lat bycia zmumifikowanym.
Co jednak ma zrobić nastoletni książę Amon, gdy zamiast obudzić się w swoim grobowcu w egipskiej świątyni, znajduje się w muzeum w Nowym Jorku, a jego słoje z organami zniknęły? Lily wbrew swojej woli zostaje pomocniczką księcia i razem wyruszają w niezwykłą podróż. Od teraz to w ich rękach waży się los ludzkości – muszą dotrzeć do Doliny Królów, odnaleźć braci księcia i dokończyć ceremoniał, aby Set, bóg ciemności, nie przybył na nowo do świata śmiertelników, by siać spustoszenie.




 

Majka ma jedną wadę, która znacząco wpływa na jej życie uczuciowe: nie potrafi podrywać facetów. A nie ma nic gorszego niż bierne czekanie na pierwszy krok z ich strony. Większość z nich sprawia wrażenie, jakby przyszli na świat z pieczątką: „Niezdatny dla Mai Kostrzewskiej”. Niezdatny, bo zajęty, bo zdradza, bo kłamie, bo liczba wytatuowanych wzorków na jego ciele przekracza akceptowalną granicę.
Tym razem po prostu MUSI być wreszcie inaczej!
Czy opiekuńczy Robert okaże się dobrym wyborem? Jak bardzo w życiu Majki namieszają tatuaże? A może lepiej jednak nie ufać nikomu poza własnym kotem?








Igor trafia do szkoły z internatem. Jest skryty i unika ludzi. Gdy otrzymuje od wujka swój pierwszy aparat fotograficzny odkrywa pasję, która będzie towarzyszyć mu przez całe życie.
Po kilku latach od zakończenia szkoły Igor poznaje Elżbietę – utalentowaną i odnoszącą sukcesy pianistkę. Pomiędzy nimi rodzi się uczucie. Czy jednak miłość do muzyki nie jest dla niej ważniejsza, niż miłość do fotografa? Jaką rolę odegra bolesna przeszłość Igora?
Muzyka twojej duszy to wzruszająca opowieść o trudnej sztuce wyborów. O dążeniu do perfekcji, która nie zawsze okazuje się tym, czego pragniemy.








Po zawodzie miłosnym i aferze na ślubie siostry Patrycja postanawia odciąć się od rodziny i wytykających ją palcami sąsiadów. Słoneczna Przystań, dokąd jeździła kiedyś jako animatorka obozów artystycznych, to idealne rozwiązanie. Niestety, na miejscu Patrycja dowiaduje się, że dyrektorem ośrodka jest jej były chłopak.
Okazuje się też, że na identyczny pomysł wpadła jej siostra! Patrycja nie zamierza jednak rezygnować ze swoich planów. Jak na kobietę o ognistym temperamencie przystało, postanawia stawić czoła przeciwnościom. Czy jej się to uda? Gdy ożywa w niej uczucie do dawnego partnera, on okazuje zainteresowanie innej… Z tego mogą być tylko kłopoty!

wtorek, 25 grudnia 2018

Droga do do długo i szczęśliwie


„Akademia Dobra i Zła. 
Droga do sławy”
Soman Chainani

Gdzieś tam za górami, lasami i morzami jest świat baśni, a w nim Akademia Dobra i Zła, szkoła całkiem inna od wszystkich, zresztą jej uczniowie także. Jeżeli myślicie, że znacie wszystkie bajki i baśnie to macie okazję przekonać się, że jeszcze co nieco lub raczej więcej przed wami.

„Żyli długo i szczęśliwie”, ale raczej nie jest to teraźniejszość absolwentów Akademii Dobra i Zła. Baśniarz rozpoczął pisać nową opowieść i jest ona daleka od sielskości, a spokoju w niej jak na bardzo rzadkie lekarstwo. Nowe obowiązki dalekie są od tego co spodziewali się Tedros, Agata i Sofia oraz ich koleżanki i koledzy. Jednak przed nimi jeszcze większe wyzwanie, muszą pomóc przyjaciołom, ktoś organizuje zamachy i to skuteczne, nie wiadomo kto będzie następny, a na tym nie koniec. Bycie królem Kamelotu nie jest łatwym zadaniem, a przygotowania do zostania królową również wydaje się zbyt trudne, funkcja dziekana niektórym pasuje doskonale, ale czy tak faktycznie jest? Jednak nie czas na roztrząsanie swoich wątpliwości, sytuacja wymaga podjęcia konkretnych kroków, zwłaszcza, że Baśniarz nie próżnuje, a stara opowiastka staje się coraz bardziej realna. Zawszanie i Nigdziarze muszą powstrzymać Węża, żądnego krwi i władzy, nim w królestwach zapanuje chaos. Ale kim jest ta więcej niż tajemnicza osoba? Tego na razie nie wie nikt, lecz sądząc po jego czynach trzeba obawiać się, iż jest o wiele groźniejszy niż to się wydaje uczniom Akademii Dobra i Zła. Jedno jest pewne Agata wraz z ukochanym księciem oraz swoją najbliższą przyjaciółką jednoczą siły by Lew udowodnił swoje prawo do tronu, a Wąż został pokonany. Problem tylko w tym, że w świecie baśni nic nie jest takie jak się wydaje, a dobro wymaga ofiar …

Ociekające lukrem baśnie po raz kolejny schodzą na daleki, drugi, plan, a na pierwszy wchodzą znani już bohaterowie, jacy wciąż walczą ze stereotypami, czasem także ze sobą samym. Czwarta odsłona „Akademii Dobra i Zła” utrzymana jest w podobnej konwencji jak poprzednie części, lecz tym razem wydaje się mroczniejsza. Może jest to spowodowane tym, iż postacie wchodzą już w świat dorosłych, ale jak najbardziej taki klimat pasuje do dalszej części perypetii niesfornych i przyciągających kłopoty uczniów. Soman Chainani z jednej strony rozwija swoją opowieść, dostarczając nowych wątków, z drugiej strony to co było siłą poprzednich wciąż spaja fabułę. Przewrotna walka dobra ze złem jak najbardziej i w „Drodze do sławy” jest widoczna, tym razem nabiera ostrzejszych nut, oczywiście nie zabrakło także tajemnic, dających pole do popisu dla wyobraźni. Autor podkręca akcję, kieruje uwagę czytelników w różnorodnych kierunkach, nie zapomina także o fakcie, iż główni bohaterowie są już trochę dojrzalsi i mają za sobą konkretne doświadczenia z przeszłości. To wszystko stanowi doskonałą kanwę by rozpisać fabułę w oparciu o to, co już znane i dodać kolejne wydarzenia, napędzające akcję i stawiające przed postaciami oraz czytającymi nowe wyzwania. Te ostatnie tworzą ciąg przyczynowo-skutkowy i są wkomponowane w baśniowe uniwersum, dając dodatkowo punkty wyjścia dla kolejnego tomu.




Za możliwość przeczytania książki 

dziękuję 
 
wydawnictwu:
 
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar


poniedziałek, 24 grudnia 2018

Miejsce spotkań


„Pensjonat pod Świerkiem”

Pewne miejsca i ludzie mają w sobie to „coś” czego nie zauważą się od razu, lecz dzięki czemu nic i nikt jest takie jak było wcześniej. Świąteczny czas sprawia, że jedne sprawy stają się ważniejsze, a inne schodzą na dalszy plan. Jednak czasem nie wszystko jest tak proste jak mogłoby być i nie zawsze to co powinni triumfuje.

Niekiedy dużo nie potrzeba by plany uległy zmianie, gwałtownej i niespodziewanej. Zła pogoda, niewłaściwy skręt, przyzwyczajenie albo zupełnie inny powód kieruje ludzi w stronę pensjonatu, ukrytego w lesie przed nieprzyjaznymi podmuchami mroźnego wiatru i  światem. Łatwo ulec czarowi rzucanymi przez sławę, uznanie i wiwat tłumów są jak narkotyk, tak samo działają na człowieka odurzająco. Jednocześnie to co nie tak dawno było ważne schodzi na dalszy plan, przestaje się liczyć, pomimo, iż powinno być jeszcze mocniej docenione. Jak długo da się żyć przeszłością? Kiedy nadejdzie momenty na słowo „stop” i „koniec”? Czy będzie jeszcze do czego wracać? Czy można oprzeć się swojej naturze i nadarzającej się okazji? W końcu marzenia da się odłożyć na później, a liczy się niespodziewana okazja, nie jest istotne co ma u swego źródła. Wyrzuty sumienia? To już sprawa kogoś innego, najważniejsze jest tu i teraz, nawet gdy cena jest dla kogoś ostateczna. Tajemnice mają to do siebie, iż w końcu wychodzą na jaw. Bywają skrywane ze strachu przed tym, co można stracić, ale czy warto ryzykować milczenie? Stawienie czoła lękom nie jest łatwe, lecz czasami przynosi całkowicie odmienne rezultaty niż się spodziewano. Dobro ma wiele twarzy, niektóre z nich widoczne są od razu, inne rozpoznaje się dopiero po czasie, bywa i tak, że trzeba przypomnieć sobie jak ono wygląda …

Czternaście opowiadań, w których Święta stanowią punkt wyjścia, lecz przewidywalne wydawałoby się fabuły już na samym początku sygnalizują, że nic nie będzie tak proste jak można by przypuszczać. Grono pisarek i pisarzy przedstawiło czytelnikom świąteczny czas przez pryzmat zaskakujących historii, niekiedy wydających się w pierwszej chwili dalekich od sielskiej, grudniowej, atmosfery. Tytułowy pensjonat staje się miejscem, gdzie do głosu dochodzą skrywane emocje, pojawiają się słowa, wydające się być dawno zapomnianymi, ale także przeszłość daje o sobie znać oraz prawdziwa natura człowieka wyłania się spod noszonej maski. Kilkanaście bohaterów, o obliczach zmiennych jak pogoda w górach, mających za sobą coś co skierowało ich na leśną drogę, prowadzącą wprost do punktu, gdzie mogą liczyć na dobre słowo, schronienie i ciepło, ale czy wykorzystają szansę od losu? Nie wszyscy są aniołami, niektórzy zagubili się na życiowych ścieżkach i nie dostrzegli sygnałów ostrzegawczych, inni wykorzystują nadarzające się okazje. Każdy gość to osobny rozdział zupełnie odmiennej od zwyczajowych świątecznych opowieści. Kto tego potrzebuje dostaje pomocną rękę, lecz czasem zwycięża mroczniejsza strona ludzkiej natury. „Pensjonat pod Świerkiem” jest zbiorem opowiadań, w jakich magia Świąt czasem otula nas jak ciepły koc i pojących nas wiarą w dobro, a czasem pokazującym w przewrotny sposób, że zło bywa głębiej zakorzenione i atakuje bez względu na okoliczności …


Za możliwość 
przeczytania książki
dziękuję 

autorce - Jolancie Kosowskiej 

sobota, 22 grudnia 2018

Całkiem dobra zagadka

„Nie całkiem 
Boże Narodzenie”
Magdalena Knedler

Świąteczny okres sprzyja spokojowi, zadumie oraz spotkaniom w rodzinnym gronie. Jednak częściej, niż wielu przyznaje, za tą sielankową fasadą kryje się całkiem inna prawda, nie tylko bardziej skomplikowana, ale i mająca o wiele mroczniejszą stronę. Jednak rzadko przybiera ona konkretną formę. Jednak czasem gdzieś tam, ktoś nie zawaha się by zrealizować swój cel, morderczy cel …

Stary dworek w Mścigniewie jest idealnym miejscem dla wszystkich, którzy pragną oderwania się od codzienności oraz znanego otoczenia. Zimowa pora jeszcze lepiej nadaje się by w ciszy skorzystać z odpoczynku, a okres bożonarodzeniowy gromadzi w pensjonacie gości, pragnących czasu z dala od codzienności. Jednak ktoś zakłóca tę sielankową, z pozoru, atmosferę. Śmierć jednego z gości jeszcze przecież nic nie znaczy, rzecz ludzka,  znalezienie kolejnych zwłok to już nie przelewki. Olga Mierzwińska odkryła oba ciała, ale czy czyni ją to podejrzaną? Jeśli nie ją to kogo weźmie pod przysłowiową lupę podinspektor Grzegorz Romanowski? Podejrzanych oficjalnie nie ma, lecz dwoje ludzi nie żyje, więc coś na rzeczy jest. Przedświąteczne chwile to jedno, jednak śledztwo musi przynieść efekty, nawet jeśli się wydaje, że żadnych śladów nie ma. Coś takiego jak zbrodnia doskonała nie istnieje, chociaż niekiedy trudno dociec kto dopuścił się morderczego czynu. Romanowski nie lekceważy żadnego tropu, nawet najmniejsza poszlaka może okazać się przełomowa, chociaż czy uda się zakończyć z sukcesem to śledztwo. Dworek w Mścigniewie stał się  sceną, na której toczy się zabójcza rozgrywka, a główny gracz pozostaje wciąż zagadką, ale pewien detektyw jest już na jego tropie.

Kryminały uwielbiam i często są moją lekturą, obojętnie czy retro, czy współczesne albo osadzone w niecodziennym klimacie. Jak więc spędzić grudniowy czas bez odpowiedniej dawki suspensu? Magdalena Knedler połączyła świąteczny klimat z kryminalną zagadką i dzięki temu czytelnicy otrzymują nie dwa w jednym, lecz trzymające w napięciu dochodzenie w sprawie morderstw. Dla miłośników klasycznych historii tego gatunku „Nie całkiem białe Boże Narodzenie” są idealną gratką, klasyczna atmosfera jak najbardziej sprzyja utrzymaniu niepewności czyli kto zabił i dlaczego oraz czy uda się udowodnić sprawcy bądź sprawcom winę. Miejsce i bohaterowie pozwalają na snucie własnych przypuszczeń oraz prowadzeniu własnego śledztwa. Spokojny rytm w odpowiednich momentach zaskakuje i dostarcza kolejnych informacji, rzucających nowe światło na to co już jest znane oraz pozwalające dostrzec niezauważone do tej pory elementy. Pisarka także więcej niż umiejętnie raczy czytających niuansami, podkręcającymi całość. Bożonarodzeniowa otoczka, mordercza intryga, odosobnione domiszcze oraz postacie z sekretami stanowią idealny punkt wyjścia dla zabójczego suspensu. Jednakże ich wykorzystanie wymaga zachowania odpowiednich proporcji oraz zachowania tempa, wydawałoby się spokojnego, lecz kryjącego w sobie zaskakujące chwile. Skomponowanie fabuły w jednorodną całość, trzymającą dodatkowo o samego końca w napięciu  oraz jednocześnie czyniącą czytających nie tylko obserwatorami, ale i czynnymi śledczymi nie wszystkim się udaje. Magdalena Knedler po raz kolejny udowadnia, że ma nie lada talent w tej dziedzinie.

Za możliwość przeczytania książki

dziękuję