środa, 15 listopada 2023

Jak nie tracić głowy

Premiera:

„Jak nie tracić głowy, 

gdy przytłacza nas życie”

Liz Fosslien

Mollie West Duffy

 

Emocje towarzyszą nam ciągle, nie zawsze są one przyjemne, proste i łatwe. Kiedy zaczynamy odczuwać te gatunkowo cięższe i trudniejsze sytuacja komplikuje się. Nie każdy potrafi i wie jak postępować z nimi. Zresztą pojawiają się najczęściej w wyniku  problemów, które nie są od razu do rozwiązania. Potrafią się nawarstwiać, a w połączeniu z życiowymi trudnościami dla wielu bywają  sytuacją, z jakiej nie widzą wyjścia. Czy faktycznie tak jest?

 

Autorki książki „Jak nie tracić głowy, gdy przytłacza nas życie” nie tylko wnikliwie przyjrzały się temu, co sprawia, że codzienność staje się dla nas problematyczna i jak reagujemy na pojawienie się w niej komplikacji. Ostatnie lata przyniosły niejedne stresogenne i problemotwórcze okoliczności, w których trzeba było odnaleźć się, a dla wszystkich było to szybko lub w ogóle osiągalne.  Jeśli dodamy je do zwykle występujących kwestii, jakie były powodami niełatwych odczuć to powstaje przytłaczający konglomerat dla niejednego z nas.  Liz Fosslien i Mollie West Dufy skupiły się na niepewności, porównywaniu, gniewie, wypaleniu, perfekcjonizmowi, rozpaczy i żalowi, już poradzenie się jednym z nich bywa wyzwaniem, a wcale nie tak rzadko łączą się z sobą. Nie każdy potrafi powiedzieć, nawet po cichu, a co dopiero głośno, że nie wie jak poradzić sobie z przeciwnościami. Milczenie w takich sytuacjach wcale nie jest złotem, nie przyniesie  też rozwiązania. To, czego nie widać może dawać objawy, jakie błędnie są odczytywane, często skutkuje to także symptomami chorobowymi. Twórczynie „Jak nie tracić głowy, gdy przytłacza nas życie” rozbierają na czynniki pierwsze zestaw siedmiu emocji, posiłkując się własnymi przykładami, naukowymi dowodami oraz wiedzą medyczną. Przedstawiając konkretne przykłady pokazują metody radzenia sobie z uczuciami, jakie przytłaczają wielu. Nie dają stuprocentowej gwarancji, wskazują jedynie kierunek i jakie efekty same osiągnęły lub jakie zna wiedza naukowa. Każdy rozdział to jedna emocja, dla której w końcowej części zaproponowano literaturę, gdzie można znaleźć kolejne informacje oraz ogólną listę pomocnych lektur.

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

wtorek, 14 listopada 2023

O czym wiedzieć warto

Przedpremierowo:

„Kupa faktów o smrodzie, 

czyli co i dlaczego ludziom 

cuchnie, trąci i zalatuje”

Edward Kay

Mike Shiell

 

Zmysł węchu mamy wszyscy, czasem nie działa on właściwie, a nawet może zostać utracony. Na co dzień zauważamy go mniej lub bardziej, najczęściej myślimy o nim gdy jakiś zapach nam się podoba lub wprost przeciwnie. Jednak one otaczają nas bezustannie, a kiedy przestaje je czuć wiemy, że dzieje się coś niepokojąco. Podział zdaje się prosty, ale tylko z pozoru, bo co dla jednych jest nie do zniesienia, innym przeszkadza mniej lub w ogóle. Jak to więc jest z tym z smrodem?

 

Wydawałoby się, że zdefiniowanie tego, co uważamy za brzydki zapach oraz gdzie ma swoje źródło wcale nie jest trudne. Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach jakich częściowo domyślamy się, ale o wielu nie wiemy nic lub bardzo mało. Oczywiście istnieje również niejeden mit w tym temacie, w końcu owiany jest często nie tyle tajemnicą ile wstydem, zasadami savoir-vivre`u lub po prostu brakiem wiedzy. Jednak Edward Kay i Mike Shell w swojej książce „Kupa faktów o smrodzie, czyli co i dlaczego ludziom cuchnie, trąci i zalatuje” przedstawiają jak to naprawdę jest oraz co stoi za tytułowym smrodem w bardzo interesującym stylu. Nie ma co się sugerować, że jest to pozycja przeznaczona jedynie dla młodszych czytelników, gdyż autorzy naprawdę w brawurowym stylu przekazują informacje. Lektura opiera się na skondensowanych wiadomościach, lecz w żadnym razie okrojonych, cała sztuka w tym, by przekazać to, co najważniejsze i zachęcić do dalszego zdobywania wiedzy. Twórcom udało się to znakomicie dzięki połączeniu naukowej strony z humorem oraz ilustracjami i ciekawostkami. Edward Kay i Mike Shell podjęli się zadania wcale nie tak łatwego, przybliżenie „śmierdzącej” tematyki poszło im jak z płatka między innymi dzięki temu, iż wybrali nie tylko interesujące wątki, ale również te mniej znane lub całkowicie zepchnięte na margines. Do tego dodać należy odpowiedzi na popularne zapytania oraz skierowanie uwagi czytelników na nowe obszary. Odpowiednio podane w formie i treści  informacje z tej książki nie będą jednymi z wielu, o jakich szybko zapomina się, ale stanowią ciekawą porcję wiedzy, jaką warto zapamiętać.

 

Premiera:

15.11.2023

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

poniedziałek, 13 listopada 2023

Przypadkowa znajomość

Nowość:

„Cole West”

Anna Wolf

 

Podobno przypadki chodzą po ludziach, niektórzy mogliby jeszcze dopowiedzieć, iż rządzą życiem człowieka. Czasem wystarczy kilka sekund by zmieniły się plany jakie poczyniło się na przyszłość, nie zawsze od razu jest to widoczne, ale dość szybko nowy kierunek daje o sobie znać. Co pozostaje? Można za wszelka ceną próbować wrócić na starą ścieżkę lub sprawdzić gdzie poprowadzi nas nowa.

 

Wyjazd do przyjaciół miał dać możliwość odpoczynku, ale kiedy Cole West o mało co nie potrąca kobiety, jaka nagle pojawia się przed jego autem, wizja spokoju tak jakby zaczyna się rozwiewać. Pomoc jaką oferuje przynosi z sobą dość nieoczekiwane skutki, których jedno i drugie nie brało pod uwagę. Nigdy wcześniej nie spotkali się, lecz jak się okazuje mają co nieco albo nawet więcej wspólnego i jest to nie jedynie prawie spowodowanie wypadku drogowego. Misha przed czymś ucieka, co od samego początku jest widoczne dla Cole`a, już widział podobne sytuacje i przypuszcza jaki będzie dalszy przebieg wydarzeń jeśli nie zainterweniuje. Jako prawnik widział już niejedno, natomiast rodzinne powiązania dały mu wielokrotnie wgląd w obszary, gdzie obowiązują całkiem inne zasady. Od kłopotów raczej stara się trzymać z daleka, lecz tym razem sam ich szuka, a powodem jest nowa znajoma, która zaczyna znaczyć dla niego coś więcej. Pozostaje jednak wciąż sprawa tego, przed czym ucieka Misha lub raczej przed kim. Ten, kto jej zagraża nie cofnie się przed niczym, a ochrona przed nim wiąże się z podjęciem ogromnego ryzyka, bez gwarancji zwycięstwa…

 

Akcja, sensacja, nagłe uczucie i trudna decyzja, od jakiej zależy przyszłość niejednego człowieka. Anna Wolf z takich elementów stworzyła historię, przy czytaniu której nie da się nudzić. Szybkie tempo wydarzeń współgra z fabułą, w jakiej nie brakuje zaskakujących zwrotów, odsłaniających jej kolejne warstwy, gdzie kryją się trudne relacje rodzinne, miłość, przychodząca w najmniej odpowiednim momencie oraz przeszłość, przypominająca o ty, co już raz zraniło. „Cole West” to książka, gdzie połączone są wątki obyczajowe oraz sensacyjne w ten sposób, by jednocześnie uzupełniały się i stanowiły dla siebie kierunek rozwoju. Dużą rolę oczywiście odgrywają bohaterowie, mający tajemnice, lecz także je odkrywający tam gdzie nikt tego nie spodziewał się. One też nadają rytm temu, co ma miejsce i stanowią istotny składnik głównego motywu. Autorka dała czytelnikom lekturę, w jakiej wiele dzieje się, lecz żaden z wątków nie pozostaje zapomniany czy też niedokończony, w zamian za to jest zapowiedź, że kończy się tylko część historii, a reszta będzie opowiedziana przez kolejne osoby.

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:



 

sobota, 11 listopada 2023

Krąg zła

Nowość:

„Diabelski krąg”

Przemysław Borkowski

 

Nieświadomość wcale nie chroni przed złem, ona jedynie odracza moment kiedy trzeba będzie stawić mu czoła. Prędzej czy później zostanie dostrzeżony skrawek prawdy, potem kolejny i jeszcze jeden, sekret przestanie nim być, ale to nie będzie finał. To dopiero początek drogi do poznania tego, co faktycznie miało miejsce i odpowiedzi dlaczego w ogóle zaistniało i kto jest za to odpowiedzialny.

 

To miała być czysta formalność, chociaż nie każdy zgodziłby się z Gabrielą Seredyńską. W końcu pogrzeb ojca trudno tak nazwać, ale ona ma swoje powody i nie zamierza się nikomu tłumaczyć ze swoich motywów. Nie spodziewała się, że ta wizyta będzie miała taki przebieg oraz co z sobą przyniesie. Niekiedy wystarczy moment by uruchomić lawinę zdarzeń, na jakie trudno być gotowym. Intuicja czy prokuratorskie doświadczenie? Może jedno i drugie spowodowały, że zobaczyła ślad czegoś, co świadczyło o zbrodni. Ale czy faktycznie miała ona miejsce? Małe miasteczka nie lubią dzielić się swoimi tajemnicami, ich mieszkańcy jeśli nie wiedzą, że istnieniu, to wyczuwają ich obecność, lecz nie przyznają się do tego. Seredyńska jednak zaczyna swoje dochodzenie nie przejmując się miejscowym klimatem, szuka dowodów na potwierdzenie tego, co wie, iż jest prawdziwe. Gdzie ją to doprowadzi? Nie do końca tam gdzie się spodziewała, pytania mają to do siebie, że odpowiedzi zaskakują, a niewiadome pokazują swoja rzeczywistą twarz, tak samo jak i ludzie je udzielający, nie zawsze świadomie i dobrowolnie. Krąg zła rzadko kiedy jest mały, ale jego zasięg dostrzega się zazwyczaj zbyt późno…

 

Wystarczy wyjąć czasem jeden mały detal by całość zaczęła pękać, wpierw niezauważalnie, ale prędzej czy później ktoś zauważy coś niepokojącego, a od tego już krok by starannie skrywany sekret został ujawniony. Co potem? Przemysław Borkowski odpowiada na to pytanie w „Diabelskim kręgu”, intrygująco i całkowicie nieprzewidywalnie, twórczo wykorzystując klimat małego miasteczka, muru milczenie i źle pojętej solidarności. No i oczywiście sama zagadka, łącząca w sobie kryminalny charakter z thrillerem, granice pomiędzy nimi zostały idealnie zatarte. Dzięki temu czytelnicy otrzymują lekturę, w której nie brakuje zaskakujących zwrotów, zrywania masek i przede wszystkich śledztwa. To ostatnie odkrywa niewygodną dla wielu prawdę oraz odsłania do czego zdolni są ludzie, nie cofający się przed niczym w imię władzy, jaką sami sobie przyznali i odwetu, za doznane krzywdy. Podczas czytania narasta atmosfera niepokoju i niewłaściwie pojętego poczucia wspólnoty. „Diabelski krąg” to nie jedna tajemnica, ale cały jej szereg, powiązanych ze sobą niewidzialnymi więzami wspólnych interesów, hierarchii oraz znajomości, ułatwiającymi wpierw popełnienie zbrodni, a później jej tuszowanie. Przemysław Borkowski obnaża jak ślepi są ludzie na zło, dziejące się tuż obok nich i odwracający głowę od ofiar, za cenę swojego spokoju i zachowania status quo.

 

 
Za możliwość przeczytania książki

 dziękuję 
 

 

piątek, 10 listopada 2023

Morderczo

Nowość:

„Póki śnieg nas nie rozłączy”

Alek Rogoziński

 

Małe miasteczka kryją niejedną tajemnicę, oczywiście trudniej je ukryć niż w metropolii, ale jeżeli ktoś się postara to egzystują sobie spokojnie pośród niczego nieświadomych mieszkańców. Nic tak nie zapewnia doskonałego alibi jak właśnie przekonanie, że cokolwiek właśnie dzieje się na ich oczach jest zwykłą codziennością. Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, kto dostrzeże to, czego nie powinien i być może zwróci uwagę kogoś, kogo nie powinien.

 

Nieszczęścia chodzą niekiedy po ludziach, co wiadome jest nie od dziś, ale jakoś do tej pory te większego kalibru omijały Róże Krull. Niestety padło tym razem na nią i to w dzień ślubu. Zaginięcie narzeczonego nie wpływa bestsellerową autorkę kryminałów zbyt dobrze i jakoś upływ czasu wcale nie pomaga. Jednak od czego są oddani przyjaciele? Kto jak nie oni pomogą w odzyskiwaniu równowagi jako takiej i bardzo ogólnie pojętej? Pierwsze wyjście „do ludzi” okazuje się być zabójczo skuteczne i to wcale nie jest przenośnia! W czasie imprezy literackiej dochodzi do zbrodni. A to już młyn na wodę hobby Róży czyli pakowania się w kłopoty pod przykrywką prywatnego śledztwa. Komisarz Darski ma całkiem inne zdanie w tym temacie, zwłaszcza, że ostatnie miesiące braku aktywności pisarki przyjął z radością. Ale koniec z bezczynnością Krull wraz z przyjaciółmi odkrywa pewne tropy prowadzące ją do miasteczka o jakże swojskiej dla niej nazwie – Morderczo. Czy nazwa zobowiązuje? No cóż detektywi amatorzy mają nadzieję, iż tym razem nie będzie tak jak zawsze, lecz dobrymi chęciami życiowa droga Róży wybrukowana jest i tyle. Ich cel peregrynacji jedynie na spokojne wygląda, a prawda ma o wiele bardziej niebezpieczne oblicze. Śmiertelne jak się okazuje i to wcale nie w przenośni!

 

Komedia kryminalna powinna być pełna humoru, lekka, zapewniać rozrywkę oraz oczywiście zawierać sobie zagadkę zgodnie z gatunkiem, do jakiej należy. „Póki śnieg nas nie rozłączy” spełnia wszystkie te wymagania i to ze sporym naddatkiem, tak, że z pewnością nie odłożymy książki zanim nie poznamy nowych perypetii Róży Krull. Alek Rogoziński zadbał by bohaterka wraz ze swoimi przyjaciółmi  bawili czytelników nieustannie i to na kilku poziomach. Humorystyczne dialogi i dialogi doskonale wypełniają swoje zadania, oczywiście nie da się nie wspomnieć świetnej kreacji postaci, w jakiej wciąż znajduje się miejsce by co nieco dodać im kolorytu oraz podkreślić ich charaktery. Jednak coś jeszcze istotne w tej historii – kryminalna intryga, naprawdę dobrze zaplanowana i zrealizowana oraz zaskakująca. Jeśli myślicie, że gatunek ten mało zobowiązuje do dobrego suspensu to w przypadku „Póki śnieg nas nie rozłączy” dostaniecie pełnowymiarową kryminalną szaradę, z niespodziewanym rozwojem wydarzeń i po mistrzowsku zgranym z bohaterami. Autor zadbał o oba elementy i połączył w historię, gdzie każdy z nich nie tylko odgrywa swoją rolę, ale równocześnie doskonale stanowi tło dla tego drugiego oraz oczywiście ma swoje odzwierciedlenie w postaciach.

 

Za możliwość przeczytania 

książki 
dziękuję: