poniedziałek, 23 października 2017

Mroczna walka



„Rycerze 
pożyczonego mroku”
Dave Rudden

W mroku nieraz dostrzega się coś co nie powinno w ogóle istnieć, kryje się w nim również nasz strach i jednocześnie ciekawość. Dla jednych ciemność jest nieprzyjazna i wolą jej unikać, inni traktują ją jak przyjaciela i dobrze się czują gdy im towarzyszy. Na styku światła i mroku wiele spraw widzi się inaczej, w zależności od strony, która przeważa i jest bliższa człowiekowi.

W czary można wierzyć lub nie, Denizen zalicza się do ludzi jacy raczej należą do racjonalistów. Zaklęcia i tego typu sprawy nie interesują go, jego uwagę zaprzątają całkowicie inne sprawy, ale jak się pewne kwestie będzie musiał przemyśleć. Chłopak przekonuje się o tym w dość niezwykłych okolicznościach. Po pierwsze nie tego oczekiwał po dość enigmatycznym zaproszeniu ze strony kogoś, kto powinien być mu bliskim, lecz takim nie jest, a tak w ogóle wszystko miało być inaczej. W końcu trudno spodziewać się, że stanie się do walki z potworami, jak najbardziej prawdziwymi, i będzie to dopiero początek tajemnic! Denizen Hardwick na coś takiego nie był przygotowany, lecz jeżeli już widziało się pewne rzeczy to trudno odwrócić się na pięcie i zapomnieć o tym czego było się świadkiem i uczestnikiem na dodatek. Jak to możliwe, iż do tej pory nie zauważył tego co teraz dostrzega tak wyraźnie? Dlaczego właśnie teraz wszystko to ma miejsce, burząc poukładany świat nastolatka? Nie na wszystkie pytania od razu padają odpowiedzi, a nawet jeśli są udzielane to Hardwick nie jest nimi usatysfakcjonowany. Nowi znajomi w zanadrzu mają wiele sekretów, zresztą i nie tylko oni. Denizen to zwykły trzynastolatek, przynajmniej na takiego wygląda i takim się czuje, chociaż czy na pewno? Mrok utkany jest z niezliczonej ilości zagadek, może niektóre z nich zostaną rozwiązane?

Magia zawsze miała swoje miejsce w literaturze i to nie tylko w jej części dla młodszych odbiorców. Ostatnie lata przyniosły wiele ciekawych książek z czarami w roli głównej lub w tle, w „Rycerzach pożyczonego mroku” obecna jest ona między wierszami, nie podana wprost, lecz dająca znać o swej obecności. Dave Rudden głównymi bohaterami uczynił nastolatków, lecz dorośli nie pozostają jedynie na drugim bądź trzecim planie. Jedni i drudzy mają do odegrania swoją rolę, ale nie od razu wiadomo jaką drogą podążą. Postacie kryją w sobie tajemnice, zadbano by je zasygnalizować, lecz nie śpieszy się twórcy z ujawnieniem co się w nich kryje, wprost przeciwnie dodaje on kolejne, intrygujące, elementy. Na granicy światła i mroku został stworzony świat groźny, mroczny, jednak przede wszystkim niesamowicie ciekawy. Mogłoby się wydawać, że „Rycerze pożyczonego mroku” są propozycją czytelniczą odpowiednią tylko dla młodszych czytelników, ale także starsi nie będą nudzić się podczas czytania. Autor nawiązał do pewnych historycznych elementów, interpretując je na swój sposób i nadając im ich własna specyfikę. Co zasługuje na jak się okazuje noszą maskę. W fabule płynnie łączy się zwykła rzeczywistość z jej mroczną stroną o fantastycznych cechach, oddana obrazowo słowami. Dave Rudden pierwszym tomem zaintrygował, kolejny zapowiada nową porcję sekretów.




Za możliwość przeczytania książki

dziękuję wydawnictwu:
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar


niedziela, 22 października 2017

Stosik na jesienne dni


Książki ostatnio przybywały i nawet nie było czasu by je odpowiednio zaprezentować. Kilka z nich udało się uchwycić w kadrze nim zostały przeczytane ;)

Jesień jest piękna z takimi książkami :)

Claudia Gray "Dziesięc tysięcy słońc nad tobą"
wyd. Jaguar

Harlan Coben "Kilka sekund od śmierci"
wyd. Albatros

Jeff Zentner "Goodbye days ..."
wyd. Jaguar

Min Jin Lee "Pachinko" 
wyd. CzarnaOwca

Dave Rudden "Rycerze pożyczonego mroku"
wyd. Jaguar

Peter James "W godzinie śmierci"
wyd. Albatros

Andrzej Fedorowicz Irena Fedorowicz
 "Wybranki fortuny. Niezwykłe Polki, które podbiły świat"
Portal CPA i wyd. Prószyński i S-ka

Jay Asher "Światło"
wyd. Rebis

Wojciech Wójcik "Jezioro pełne łez"
Portal CPA i wyd. Zysk i S-ka 

Peter James "W godzinie śmierci"
wyd. Albatros

sobota, 21 października 2017

Wiatr historii



„Zimowy wiatr 
na twojej twarzy”
Carla Montero


Mogłoby wydawać się, że wielka historia rozgrywa się gdzieś w wielkich metropoliach, a tworzą ją ludzie stojący u władzy, sławni lub tacy, którym zleży by być w centrum wydarzeń. Jednak przypadkowo można stać się jednym z jej anonimowych kół zamachowych, a z drugiej ofiarą okoliczności, skłaniających do podjęcia takich, nie innych decyzji, jakich skutki są o wiele bardziej dalekosiężne niż się ktokolwiek myślał.

Czy gdyby Guillen wiedział co przyniesie odnaleziony przez niego wrak samolotu udałby się na poszukiwania? Być może zawróciłby z górskiej ścieżki i wtedy jego życie potoczyłby się całkowicie odmiennie, chociaż czy na pewno? Dostał szansę jaka nie zdarza się drugi raz, skorzystał z niej, lecz potem zawiał wiatr historii lub raczej huragan jaki zmiótł prawie wszystko co miało wczesniej znaczenie. Lena nie spodziewała się, że przemierzy prawie całą Europę i będzie świadkiem wojennego zła. Dziewczynka, z wioski gdzieś w górach w Hiszpanii, trafiła w sam środek historycznych wydarzeń i musiała wybierać pomiędzy większym i mniejszym złem. Oboje nie byli przygotowani na to co stało się ich udziałem, ich losy raz za razem krzyżowały się, ale prostych odpowiedzi na pytania jakie zadawali sobie nawzajem nie było. Jak długo będą w stanie żyć ze świadomością tego co mogło być, lecz nie wydarzyło się, zwłaszcza, iż czasu na rozmyślanie przeznaczenie nigdy nie dało im za wiele? Świat w jakim egzystują rzadko kiedy nagradza, lecz karze za chwile słabości i wymaga wyboru pomiędzy ideami a Bi=liskimi.

Nie raz i nie dwa słyszymy rodzinne historie, gdzie lekkie anegdoty przeplatają się z wspomnieniami o wydarzeniach, które naznaczyły życiową drogę naszych bliskich. Carla Montero w swojej najnowszej książce sięgnęła właśnie po wątki osobiste, ale na nich nie poprzestaje, wzbogaca je o fakty historyczne i nadaje całości fabularną formę. „Zimowy wiatr na twojej twarzy” to porywająca powieść, w jakiej nie brakuje emocji, niespodziewanych zwrotów akcji, lecz przede wszystkim trudnych wyborów, od których zależy szczęście więcej niż jednego człowieka. Za sylwetkami bohaterów stoją prawdziwi ludzie i ich niesamowite losy, nie ubarwione przez autorkę, zaskakujące, niekiedy bolesne, nasuwające refleksje i zmuszające do zastanowienia się nad istotą dobra, zła oraz czym jest prawdziwa miłość. Pamiętne wydarzenia dziejowe mają u podstaw zwykłego, anonimowego dla ogółu człowieka, a w „Zimowym wietrze na twojej twarzy” jest to widoczne bardzo mocno. Wielka historia oraz dorównujące jej siłą uczucia, pozwalające przetrwać najgorsze chwile, ale i pozostawiające blizny nie pozostawia czytelnika obojętnego na lekturę. Carla Montero nie ocenia postaci, nie umniejsza zła, nie podkreśla zasług, za to mistrzowsko pokazuje człowieka w obliczu dziejowych burz i osobistych zawirowań, tuż przed granicą tego co akceptuje większość i uznawane jest za moralnie naganne. Bohaterów ich życiowe ścieżki wiodą od małej wioski gdzieś w górach niedaleko Oviedo, do stolicy Francji, egzotycznego Tangeru i okupowanej Warszawy oraz Berlina lat czterdziestych. „Zimowy wiatr na twojej twarzy” trochę kojarzy się z niezapomnianą „Casablanką”, wojna i miłość, kobieta i mężczyźni oraz decyzja, która przynosi dla każdego inne skutki.








Za możliwość przeczytania książki
 dziękuję 
wyd. Rebis


piątek, 20 października 2017

Lektury na weekendy i nie tylko

Piątek łaskawie nam zawitał, co oznacza, że czas rozpocząć weekend, nawet jeśli sobota po części upłynie w pracy.  Nawet wizja obowiązków zawodowych, zamiast leniwego poranka, nie jest straszna gdy ma się już przed oczami nową książkę, która tylko czeka by ją przeczytać. Kolejne końcówki tygodni rysują się ciekawie, zwłaszcza gdy przegląda się co "piszczy" w zapowiedziach wydawnictwa Muza.




Kolejne śledztwo kontrowersyjnego oficera policji Rocca Schiavone
Druga po Czarnej trasie książka z popularnej włoskiej serii kryminalnej, której akcja rozgrywa się w Dolinie Aosty
Martwa kobieta zostaje odnaleziona przez gosposię w ciemnym pokoju swojego mieszkania – wisi na sznurze zaczepionym do żyrandola. Całe mieszkanie nosi ślady włamania. Zniknęło też złoto. Czy to nieudana napaść rabunkowa? Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się oczywiste, jednak Rocco ma wątpliwości...
To druga sprawa Rocca Schiavone, który sześć miesięcy wcześniej rozpoczął pracę w Aoście, dokąd został karnie zesłany z Rzymu. Choć wolałby chronić swoje clarksy przed śniegiem i zajmować się romansami, zamiast pakować się w kolejne śledztwo, to przecież jest w swoim żywiole tylko wtedy, gdy rozwiązuje kryminalne zagadki. Właśnie w tym jest najlepszy.



Zuzanna Kadziewicz żyje jak pod kloszem. Kochający ojciec-biznesmen trzyma nad ukochaną jedynaczką parasol finansowy. Zuzanna pracuje jako pedagog z pasji, nie dla chleba. Uwielbia pomagać dzieciom. W jej odrealnionym świecie pewnego dnia pojawia się mężczyzna…
Radosław jest wykształcony, męski, przystojny, dobrze wychowany, zamożny. Potrafi się znaleźć w teatrze, cierpliwie doradzać w butikach. W dodatku, po pięciu tygodniach znajomości, wyjaśnia się, że jest gentelmanem w łóżku. Prawdziwy ideał.
Niestety, wyśniony mężczyzna okazuje się policjantem. Komisarz Radosław Wyrwa – fachowiec od działań „pod przykrywką”. Zuzanna to dla niego tylko figurantka, zaledwie narzędzie służące do rozpracowania ciemnych interesów ojca. Antoni Kadziewicz, na pozór szanowany biznesmen, w rzeczywistości zwabia z Ukrainy dziewczyny do domów publicznych. Zadłużony, szantażowany przez ukraińskich mafiosów, nie potrafi wydostać się z matni.
Szansą może być współpraca z prokuratorem Łukaszem Zimnickim. „Zimny” przedstawia plan. Kadziewicz w obawie przed dożywociem, godzi się zostać „wtyką” i podejmuje grę na dwa fronty…


Alicja wiedzie szczęśliwe życie w swoim starym domu w Pniewie. Nagle na jaw wychodzą tajemnice z przeszłości jej rodziny. Musi się z nimi zmierzyć. Jej spokój burzy odnaleziony przypadkiem dokument. Podejmuje prywatne śledztwo. Czy po latach odnajdzie kobietę, która może być jej siostrą?
Porywa się także na rzecz z pozoru całkowicie niemożliwą. Pragnie adoptować Michałka, którego pokochała już przy pierwszym spotkaniu. Czy w realiach polskiego prawa samotna kobieta, która zbliża się do czterdziestki, ma jakiekolwiek szanse w sądzie? Zdesperowana Alicja podejmuje bez wahania tę walkę. Wspiera ją przyjaciółka Dorota, wpadająca ciągle w nowe tarapaty, i ukochany Adam, który zupełnie się nie spodziewa, że życie kolejny raz z niego zakpi.
Pewnego dnia Alicja otrzymuje list z Berlina od nieznanego jej Jonasa Kleina. Okazuje się, że jest on wnukiem Elizabeth Bauer, z którą jej dziadek, Jan Pniewski, przebywał w obozie zagłady. Alicja i Jonas chcą razem rozwikłać zagadkę tajemniczych dokumentów, które Jan Pniewski tłumaczył w obozie dla Elizabeth, a po swoim cudownym ocaleniu ukrył gdzieś „pośród polskich drzew na polskiej ziemi”. Przy okazji Alicja dowiaduje się o sekrecie Henryka Sokolskiego. Czy okaże się, że był zdrajcą i przez niego omal nie zginęli Elizabeth i Jan?
Intrygująca, mocna i poruszająca powieść o tym, że czasami wystarczy jedna chwila, by na kawałki rozpadł się wizerunek idealnej rodziny, a jej mroczne tajemnice sprowadziły problemy na kolejne pokolenia. Autorka udowadnia, że często niemożliwe staje się możliwe, a jedna pozornie błaha decyzja może zaważyć na życiu wielu osób. 


Rok 1794. Ostatnie miesiące istnienia I Rzeczypospolitej. Uście Solne — senne miasteczko w zaborze austriackim u ujścia Raby do Wisły. Do Stanisława Krzysztofczyka, kowala i byłego podoficera piechoty koronnej, przybywa jego dawny przyjaciel, oficer artylerii, dziś sprzysiężony emisariusz Julian Zakrzeński i próbuje nakłonić go do uczestnictwa w przygotowywanej insurekcji. Krzysztofczyk początkowo odmawia, jednak późniejsze zdarzenia zmuszą go nieoczekiwanie do dokończenia misji przyjaciela i tym samym do udziału w powstaniu.
Ryngraf to epopeja powstańcza, w której pojawiają się piękna i tragiczna miłość, ciemna intryga i zamach na Kościuszkę, a obok postaci fikcyjnych występuje cała plejada historycznych, z królem Stanisławem Augustem, księciem Józefem, księdzem Kołłątajem, pułkownikiem Kilińskim czy feldmarszałkiem Suworowem.
Każdą stroną opowieści rządzą wojna i miłość. Bellona ściera się z Wenerą…



Ponad 80 procent czasu nie poświęcanego na sen spędzamy na autopilocie. Wszyscy znamy to uczucie: jedziemy samochodem w długą drogę i kiedy docieramy na miejsce – niewiele z tej podróży pamiętamy. To dlatego, że przy rutynowych czynnościach podświadomość przejmuje kontrolę, żeby oszczędzać energię: działamy na autopilocie. Dzieje się tak każdego dnia, kiedy jesteśmy w pracy, z bliskimi czy po prostu żyjemy swoim życiem.
„Obudź się!” to seria eksperymentów pomagających wyrwać się z tej pułapki. Od wspinaczki na drzewo po napisanie listu: masz przed sobą roczny zapas zapewniających dobrą zabawę doświadczeń, które zaangażują twoją wyobraźnię i pobudzą zmysły.
Wymykając się częściej spod władzy autopilota ruszysz w kierunku najlepszej wersji siebie, poczujesz się lepiej we własnej skórze i sprawisz, że każdy dzień będzie wyjątkowy.



W ciągu samotnej ośmiomiesięcznej wyprawy poznawczo-reporterskiej Tomasz Owsiany odwiedził siedem plemion i ludów oraz wybrane społeczności Filipin we wszystkich makroregionach kraju. Nawiązał bliskie kontakty z mieszkańcami i uczestniczył w ich codziennym życiu: wyrabiał węgiel, uprawiał zbieractwo, orał bawołami ryżowiska i brał udział w często szokujących ceremoniach. Poznał szamana uprawiającego czarną magię i dotarł do obozu grupy paramilitarnej na Mindanao. Mieszkał w kolonii karnej i rezydencji filipińskiego multimilionera.
Celem jego wyprawy było doświadczenie „próbek” z pełnego obrazu Filipin, poznanie nieeksportowej twarzy kraju oraz odnalezienie odpowiedzi na pytanie, jak przeobrażają się tamtejsze rdzenne kultury pod wpływem nowoczesności. Ale ambitne założenia podróży nie oznaczają śmiertelnej powagi opowiadania. W historii tej nie brak humoru czy anegdot wypływających wprost z filipińskiej rzeczywistości.


Zielony byfyj, kuchenny kredens Zosi Zaleskiej, stoi teraz w nowym mieszkaniu rodziny. Wiatr przegnał już wspomnienia o zimnej izbie w ponurej suterynie. Nastają nowe czasy, gdzie łazienki i chleb na stole pozwalają uwierzyć, że można żyć normalnie. Naznaczeni cierpieniem i wojną ludzie pragną wreszcie doświadczyć szczęścia. Dla jednych oznacza ono wychowywanie dzieci, dla innych, budowę nowego, doskonałego systemu, w którym zabraknie miejsca na indywidualizmy.
            Tymczasem czas i historia zataczają koło, aby ponownie spleść losy rodziny Trauterów i Zaleskich. Nikt już nie cierpi głodu, ale strach o życie nadal towarzyszy Zosi i Władkowi. Kto z rodziny wytrzyma, kto uzna, że życie jest gdzie indziej? Zalescy są sobie bliscy jak nigdy przedtem, rodzina wspiera się, aby przetrwać kolejny trudny okres, który wielu Polakom wciąż przypomina mroczne czasu okupacji.
            A jednak życie toczy się dalej, przychodzą na świat kolejne pokolenia, które chcą żyć i cieszyć się wolnością. Wnuczka Zofii, Oliwia, podejmuje walkę o zachowanie jedynej pamiątki po pradziadkach. Stare domy i kuźnia odradzają się wraz z pewnością, że nie ma na świecie takiej siły, która mogłaby odebrać ludziom nadzieję i wiarę w lepszą przyszłość.

czwartek, 19 października 2017

Zbrodnicza kara

„Klub wisielców”
Tony Parsons

Temida z opaską na oczach i z mieczem w dłoni jest synonimem sprawiedliwości. Bezstronny wyrok i adekwatna do pełnionego przestępstwa kara. Nic więcej i nic mniej, tylko tyle najczęściej oczekuje się od sądu. Jednak rzeczywistość często odbiega od pragnień i sądowe decyzje nie satysfakcjonują ofiar, ich bliskich oraz stróżów prawa. Czyżby broń Temidy była tylko na pokaz, a zasłonięty wzrok tak naprawdę ukrywał brak zwrócenia oczu na zło? W takiej sytuacji trudno zachować spokój i nie chcieć zemsty.

Zbrodnia, wyrok, kara. Co jednak gdy dwa ostatnie elementy rozczarowały wszystkich, a pierwszy pozostawił po sobie rany, które może w ogóle się nie zabliźnią? Max Wolfe już niejednokrotnie był świadkiem takich sytuacji. Jako człowiek całym sercem jest z załamanymi ofiarami, słyszącymi z ust sędziego słowa przynoszące kolejną porcję bólu zamiast ukojenia, ale wykonuje pracę policjanta i podporządkowuje się sądowym decyzjom, nawet gdy się z nimi prywatnie nie zgadza. Najnowsze dochodzenie z jego udziałem już od samego początku okazuje się kontrowersyjne. Ktoś zaczyna wymierzać sprawiedliwość i to surowiej niż mówi starożytna zasada – oko za oko, ząb za ząb. Film z egzekucji bije rekordy popularności w internecie, prasa i telewizja także umieszczają informacje o niej na pierwszych stronach i najlepszym czasie. Jakby tego było mało ostatnie wydarzenia zawodowo-osobiste sprawiają, że patrzy on na to co miało miejsce z całkiem nowego punktu widzenia. Opinia publiczna popiera samozwańczych katów i jednocześnie żąda od policji odpowiedzi na pytanie kim oni są. Prowadzenie śledztwa w takich okolicznościach wymaga opanowania i przede wszystkim umiejętności czytania między wierszami oraz zrozumienia symboliki zabójstw. Maxowi jedno i drugie nie jest obce, lecz tym razem sprawa wiąże się z subiektywnymi odczuciami. Morderstwo musi zostać ukarane, ale trudno nazywać zabitych mianem „ofiar”, gdyż byli przestępcami, którzy otrzymali niewielką karą w stosunku do popełnionego przestępstwa. Zbrodnia to zbrodnia, pomimo motywu, Wolfe swoje osobiste zdanie chowa do kieszeni, jednak nie zapomina o nim, zwłaszcza, iż pewna sytuacja wystawi go na próbę.

Albert Pierrepoint kojarzy się jednoznacznie – kat i to ten najsłynniejszy, dlaczego jego postać została wykorzystana przez zabójców? Odpowiedź być może przybliży detektywa do rozwiązania tej  morderczej zagadki, ale coś jeszcze nie daje mu spokoju, chociaż współpracownicy nie widzą potrzeby drążenia tropu podpowiadanego przez intuicję. Jak zakończy się to dochodzenie? Sprawiedliwość zatriumfuje?

Trzecie spotkanie z londyńskim policyjnym detektywem Maxem Wolfem przebiegło pod znakiem nie tylko suspensu, lecz i dylematów moralnych. „Klub wisielców” pod warstwą kryminalną  kryje poważniejsze kwestie – rozważania dotyczące sprawiedliwości, wartości prawa oraz pragnieniu zemsty i sile przyjaźni. Tony Parsons nie prowadzi filozoficznych dysput, ale odzwierciedla je w rozterkach bohaterów oraz w fabule. Wątek kryminalny został spleciony z bardzo szerokim wachlarzem emocji, zwłaszcza te drugie są jak najbardziej rzeczywiste i nie pozostawiają czytelnika obojętnym podczas lektury. Wręcz ma się wrażenie, iż autor przy pomocy wykreowanych przez siebie postaci zadaje pytania czytającym. Odpowiedź na nie wcale nie jest tak łatwa jakby się wydawało, bo w prawdziwym życiu czerń i biel występują bardzo rzadko, więcej w nim rozmytych kolorów i pełnej niedomówień szarości. W „Klubie wisielców” strona kryminalna gra pierwsze skrzypce,  Tony Parsons doskonale wykreował motyw sensacyjny, a dopełnienie go kwestią sprawiedliwości tylko podkreśla intrygę.




            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
       dziękuję 
 
  wyd. Albatros


środa, 18 października 2017

Już niedługo premiera

24 października na księgarskie półki trafi najnowsza książka
hiszpańskiej autorki Carli Montero 
"Zimowy wiatr na twojej twarzy".

Z pisarką będzie można spotkać się:

26.10 – w Kinie Atlantic o godzinie 18.00
28.10 – na Targach Książki o godzinie 16.00



Zimowy wiatr na twojej twarzy to najbardziej osobista powieść Carli Montero, 
Jua przy tym przejmująca panorama ludzkiego losu, z którego kpi wielka historia.

Lata dwudzieste XX wieku. W górach Asturii rozbija się samolot - ta katastrofa  odmienia życie pewnego mieszkańca wioski leżącej u ich podnóża.  Bohaterowie tej poruszającej powieści biorą udział w hiszpańskiej wojnie domowej, walczą w hiszpańskiej Błękitnej Dywizji na froncie wschodnim i w wyniku zdumiewających zbiegów okoliczności działają w polskim ruchu oporu - mamy tu Warszawę okresu okupacji, walkę w partyzantce, ucieczkę z transportu do Auschwitz. Nie wszyscy odnajdują się w nowym powojennym porządku.

wtorek, 17 października 2017

Polecajka "Węzeł prawdy"

Już niedługo nakładem wydawnictwa Novae Res ukaże się książka "Węzeł prawdy". Jej autorką jest Iwona Wej. Polecam już dzisiaj lekturę tego tytułu. A kilka słów o niej z mojej strony znajdzie się na okładce :)