wtorek, 4 października 2022

Lęk

Nowość:

„Pokonaj swoje lęki i odzyskaj spokój”

Dr Ellen Vora

 

Wydaje się nam, że lęk jest jedną z najbardziej pierwotnych i podstawowych emocji, bez której trudno wyobrazić sobie egzystencję. Ma również negatywną stronę i ona pierwsza przychodzi nam do głowy gdy o nim myślimy. Jednak jest bardziej skomplikowany i wiele ma imion, im mniej o nim wiemy tym więcej mitów, zrozumienie czym jest i co najważniejsze jak wpływa na nas jest pomocne w poznaniu samego siebie.

 

Ile razu strach, niepokój, lęk odczuwamy w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca i w końcu całego życia? Niezliczoną ilość razy, jedni mniej, drudzy więcej, lecz znany jest wszystkim. Jeśli jest więc tak powszechny nie powinien być niezrozumiały, lecz właśnie jest odwrotnie. W zamierzchłych czasach dawał bodziec do ucieczki, czasem walki, po prostu ukierunkowywał całe ciało, nie jedynie mózg, do bycia w pogotowiu. Wydawałoby się, że teraz takich sytuacji mamy o wiele mniej, a większość z nas w ogóle nie ma z nimi styczności. Dlaczego więc wciąż nam towarzyszy? Dawne zagrożenia zostały zastąpione innymi, ogromna liczba informacji również wcale nas nie uspakaja, wręcz przeciwnie. Stare źródła lęków zostały zastąpione nowymi, wcale nie bezpodstawnymi lub niepotrzebnymi, zachowanie równowagi pomiędzy dobrą, a złą stroną niepokoju. Okazuje się ona jednym z kluczy, pozwalającym na dobrostan, lecz odnaleźć go wcale nie jest prostą sprawą i  wcale nie ma gwarancji, że będzie się go posiadało albo potrafiło użyć zawsze. Dlatego tak istotnym jest dotarcie do przyczyn ich powstawania, ale również odkrycie jakie są jego skutki, psychiczne i fizyczne.

 

„Pokonaj swoje lęki i odzyskaj spokój”, aż chciałoby się powiedzieć po przeczytaniu takiego tytułu gdyby to było takie łatwe. Dr Ellen Vora wcale nie mówi, że to proste, przyjemne i szybkie, wprost przeciwnie zwraca uwagę, iż to nie jednorazowa akcja, która raz na zawsze załatwia „problem”, lecz proces, niekiedy przerywany i powtarzany wielokrotnie. Książka, jakiej jest autorką, prawie na każdym kroku wskazuje, iż nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania dla wszystkich, lecz są metody pozwalające każdemu kto chce lub czuje taką potrzebę na znalezienie odpowiedniego sposobu by mógł poprawić jakość życia albo przezwyciężyć trudności zaburzające codzienność. Dla jednych mogą nimi być leki, dla innych psychoterapia, ale na tym możliwości nie kończą się, obecnie jest ich o wiele więcej niż sądzimy. Postęp naukowy, nowe spojrzenie, szukanie rozwiązań tam gdzie jeszcze niedawno w ogóle nikt nie sądził, iż mogą być, pozwala na lepsze diagnozowanie, a co za tym idzie wdrożenie odpowiedniejszego postępowania. Dr Ellen Vora wskazuje to, co zbyt często bywa niedostrzeżone czyli przyczyny, zauważa się ich skutki i skupiamy się wyłącznie na tym aspekcie. Jednak wciąż pozostaje źródło, jakie z pewnością da o sobie znać i problem powróci. Jeszcze jedno jest podkreślone – powiązanie fizjologii, psychiki oraz tego, co spotyka nas na co dzień oraz naszego trybu życia i otoczenia. Każdy z tych elementów ma wpływ na emocje czyli także na lęk, a on na nie. Bogata bibliografia jest bonusem, pozwalającym na pogłębienie wiedzy i sięgnięcie po informacje, które mogą poszerzyć wiedzę.

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję: 


 

 

poniedziałek, 3 października 2022

Narodziny wolności

„Bogowie tanga”

Carolina De Robertis

 

Kiedy przyszłość, ta zaplanowana i majacząca się na horyzoncie, nagle przestaje istnieć człowiek staje na rozdrożu. Za nim znana przeszłość, a przed nim same znaki zapytania. Jaką drogą podążyć? Powrócić na znaną ścieżkę czy może wejść na całkowicie obcą? Gdzie podążyć? Za głosem serca czy rozsądku?

 

W Argentynie Leda miała rozpocząć swoją dorosłość u boku męża, z dala od rodziny, ojczystych Włoch. Jednak mężczyzna, którego poślubiła na odległość nie żyje, a ona pozostaje sama na innym kontynencie, pośród nieznanych sobie ludzi, bez opieki i pieniędzy. Jak teraz potoczy się jej życie? Do tej pory była podporządkowana rodzicom, zasadom i obowiązkom, ale i w nowym miejscu również są one aktualne. Jako kobieta musi poruszać się w określonych ramach, jeśli wyjdzie za nie spotka się z ostracyzmem i napiętnowaniem. Co innego gdyby była mężczyzną, wtedy mogłaby pokierować sama swoim losem, skrzypce nie byłyby zakazanym instrumentem, a tango porwałoby ją swoimi zmysłowymi tonami. W świecie Ledy nie ma miejsca na marzenia, ale jako Dante wchodzi tam gdzie kobietom zabrania się. Jemu wolno to czego jej zabraniano, on odkrywa skandaliczny taniec, kabarety i przede wszystkim muzykę, dzięki której poznaje Buenos Aires, to prawdziwe, będące do tej pory tabu dla niej. Płeć żeńska już nie jest obciążeniem, męska daje wolność, jest tylko jedno „ale”, tajemnica, jakiej wyjawienie grozi odebraniem tego, co zostało już zdobyte. Czy da się pogodzić ten sekret z odczuwanymi pragnieniami? Kim jest? Ledą, Dantem? Dopóki nikt nie zna prawdy jest bezpieczna / bezpieczny, lecz co  wydarzy się gdy prawda wyjdzie na jaw?

 

Pierwsze dekady dwudziestego wieku, już odmiennego, lecz jeszcze wciąż dla wielu bez zmian. Stare zasady wciąż dyktują co jest dobre, co złe, każdy kto je łamie ulega osądowi, zwłaszcza gdy jest kobietą. A jeżeli spróbuje oszukać świat i zdobyć go jako ktoś zupełnie inny? Pulsujące tangiem Buenos Aires, które ktoś później nazwie boskim, zakazane miejsca i przede wszystkim dźwięki muzyki, nieznanej, ale dającej wyzwolenie. „Bogowie tanga”, niepokojąca, pulsująca wpierw nieznanym taktem, przeradzającym się w pełen dramatyzmu tytułowy taniec lektura. Pierwsze dziesięciolecia dwudziestego stulecia, rzucenie na szalę wszystkiego i decyzja, okazująca się wyznaczać ścieżkę egzystencji od tej wydawałoby się wyznaczonej nieodwołalnie. Carolina De Robertis odsłania przed czytelnikami historię, w której nie ma nic oczywistego, za to jest odkrywanie prawdy o sobie, przeszłości i przyszłości przy muzyce zakazanej, lecz nie pozwalającej o sobie zapomnieć. Coś jeszcze nadaje rytm tej powieści, wolność, wpierw daleka, wyrywana małymi fragmentami, nieznana, później poznawana coraz śmielej, ale okupiona zmianą tożsamości i w końcu życie w zgodzie z sobą i na własnych warunkach. „Bogowie tanga” są wielowarstwową historią o dziewczynie, mającej odwagę wyrwać się przeznaczeniu i samej je wykreować, nie bez wysokiej ceny oraz wyrzeczeń, jednak w zgodzie z sobą.

 

 


            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
                dziękuję 
 
              wyd. Albatros

 

 

sobota, 1 października 2022

Spadek, oni i całą reszta kłopotów

Nowość:

„Spooky love”

Anna Langner

 

Zamiast happy endu odziedziczony dom niespodzianka. Co zrobić w sytuacji kiedy zamiast spełnienia marzeń dostaje się na otarcie łez niedokończone marzenie? Czy będzie jedynie przypomnieniem tego, czego już nie będzie? A może wprost przeciwnie? Co jeszcze zawiera ten upominek?

 

Niespodziewany spadek w postaci willi nie każdemu się trafia. Tyle, że jest w tym spora dawka dziegciu w osobie niedoszłego szwagra jako współspadkobiercy. Budynek ma spory potencjał i przypomina Lidce o nieżyjącym narzeczonym oraz przyszłości jaka już nie będzie miała miejsce. Sebastian również jest zdziwiony tym, co zostawił mu brat, gdyby nie jego niedoszła przyszła żona. No cóż najważniejszy jest przecież dom lub raczej sprzedaż, w tym zgadzają się obie strony, do tego potrzebne jest zawieszenie broni, bo nie pałają do siebie sympatią, ich opinie o sobie nawzajem są jednoznacznie negatywne albo i gorzej. Jednak współpraca musi być, w końcu mają wspólny cel! Problem w tym, iż pojawiają się pewne przeszkody, chociaż może to jedynie zwidy i sąsiedzkie plotki? Do czego ich one  doprowadzą? Z pewnością takiego rozwoju sytuacji raczej nie brali pod uwagę, w końcu dom z charakterem oraz dwoje temperamentnych współwłaściciel wróży, że spokój to pieśń przeszłości i całą trójkę czeka niejedno albo sporo więcej. Co więc wyniknie z wspólnego remontu spadku? Jesienne dni mogą być nadzwyczaj interesujące zwłaszcza jeśli odkryje się to i owo, podobno wszystko ma logiczne wytłumaczenie …

 

Natrętna sąsiadka z dość niecodzienną teorią, willa wymagająca remontu, dwóch nieznoszących się bohaterów i nieprzewidywalny splot wydarzeń na kilku frontach. To tak na początek, im dalej czeka na nas jeszcze więcej atrakcji. Anna Langner doskonale wie jak podkręcić atmosferę, zaintrygować i wprawić czytelników w dobry humor oraz dodać jeszcze kilka składników do smakowitej lektury, tak, by zaskoczyć w najmniej spodziewanych momentach. „Spooky love” za tło ma jesienną aurę oraz stary budynek, jedno i drugie ma swój urok, nabierający z rozwojem fabuły niepokojącego oraz jednocześnie zagadkowego klimatu. Zgodnie z tytułem pojawia się i uczucie fantastycznie wplecione w akcję, będącej jej motorem, źródłem perypetii oraz istotnym wątkiem. Pisarka oddała w ręce czytelników doskonałą opowieść na jesienne dni, te złoto-słoneczne i te buro-deszczowe, ale także na pozostałe pory roku. Poprawia humor, wprowadza element dreszczyku, ma w sobie emocje oraz bohaterów, jacy dostarczają nam doskonałej rozrywki.

 

środa, 28 września 2022

Zbuntowani

Przedpremierowo:

„Zbuntowana Szlachcianka”

Urszula Gajdowska

 

Czasem trzeba zbuntować się, inaczej nikt nie weźmie pod uwagę naszego zdania. Kto jak nie my sami najlepiej wiemy co jest dla nas dobre? Niestety nie wszyscy podzielają to zdanie, w takim przypadku człowiek musi uciec się do fortelu. Jednak kiedy teoria spotyka praktykę niejednokrotnie okazuje się, że kłopoty już czekają by skomplikować proste wydawało się sprawy, ale do czego pomocna dłoń dżentelmena?

 

Dobrze urodzonej pannie kłopoty nie przystoją, żadne plotki nie powinny powstać na jej temat i  w ogóle nie powinna być na językach sąsiadów. Panna Hanna Królikiewiczówna od czasu do czasu jednak bywa źródłem pewnych rozmów, no i zdarza się jej wpadać w tarapaty. Oczywiście nikt nie wątpi w jej honor, lecz rodzicielka ma dość takich wybryków, a za ostatni dość dotkliwą karę wprowadza w życie. Tyle, że jaką przeszkodą jest zamknięcie w alkowie? Żadną, no może ciut utrudniło to Hani wprowadzenie nowego pomysłu w życie, ale nieoczekiwanie na pomoc przychodzi stary znajomy. Lord Adrian Garenwill nawet nie przypuszczał co go czeka podczas rodzinnej wizyty. Niejedno już widział oraz przeżył, a i przyjazd do familii ma drugie dno, lecz nikt nie mógł przypuszczać, że rozwydrzona towarzyszka zabaw sprzed lat wyrosła na piękną, młodą, kobietą wciąż wpadającą w opały. Zresztą te ostatnie są jedynie niewinną zapowiedzią tego, co jeszcze może go czekać. Kawaler i panna odkrywają pewną tajemnicę i wpadają przy okazje na trop innych sekretów, śmietanka towarzyska skrywa wiele, lecz  czy ta wiedza nie będzie dla niech niebezpieczna? No nie mogą zapomnieć, iż wystarczy jeden nierozważny krok by wywołać skandal, a przykrywka może poprowadzić ich w kierunku, którego nie spodziewali się.  Gdzie doprowadzi ich wspólne śledztwo i czy przypadkiem udawanie nie przerodzi się w coś więcej?

 

Romans z więcej niż wyraźną nutą przygodowo – zagadkową osadzony w początkach dziewiętnastego wieku? Do tego z drugim planem w postaci Warszawy oraz malowniczej doliny Narwi? A dlaczego by nie? Urszula Gajdowska w ostatnim tomie swojej bestsellerowej serii już nie tyle udowadnia, co potwierdza, że jak najbardziej na takich fundamentach można stworzyć naprawdę intrygujące historie, wciągające i niezapomniane. „Zbuntowana Szlachcianka” może być czytana bez znajomości wcześniejszych części, ale sięgnięcie po nie da czytelnikom poznać równie dobre powieści. Autorka i tym razem postawiła na uczucia, śledztwa, sekrety oraz humorystyczne sploty okoliczności i dialogi. Co więc czeka nas podczas lektury? Po pierwsze spotkanie z bohaterami, jacy prawie nieustannie wyłamują się z sztywnych ram i serwują nam przyjemność uczestniczenia w ich perypetiach. Po drugie zręczna i wielowątkowa intryga, której finał jest nie tylko zaskakujący, lecz i pomysłowo zwodzi nas oraz mistrzowsko podsuwa fałszywe tropy. Po trzecie tło historyczno-kulturowe doskonale uchwycone i dopełniające pierwszy plan oraz same postacie. A co po czwarte? Sama fabuła, jakiej nie da się odmówić uroku, bohaterów zaskarbiających sobie o wiele więcej niż jedynie naszą życzliwość, pasjonujące dochodzenie oraz naturalnie romansowy wątek. W końcu to ona łączy wszystkie elementy tej barwnej roszady w całość emocjonującymi ogniwami.

 

 

 Premiera:

29 września

 

Za możliwość przeczytania książki

dziękuję 

Autorce -Urszuli Gajdowskiej
 
oraz