„Tajemnice Tumskiej Góry”
Jacek Ostrowski
To, co codziennie mijamy, nie
poświęcając nawet jednego uważniejszego spojrzenia, kryje dużo więcej niż
spodziewamy się. Jednak niekiedy nadchodzi odpowiedni moment albo splot
okoliczności i dostrzegamy coś, co wcześniej pozostawało niezauważone lub może
właśnie teraz dało o sobie znać. Czy znaleźliśmy się w odpowiedniej chwili i
miejscu czy tez wprost przeciwnie?
Wyjaśnienie zabójstwa oznacza, iż
trzeba odnaleźć sprawcę i motyw, ale bywa to nierzadko utrudnione i prowadzi do
zaskakujących tropów. Jak się okazuje Płock kryje niejedną tajemnicę, dobrze
chronione albo po prostu niezauważalne. Na straży niektórych z nich stoi
Zbigniew, książę okryty niesławą i pomimo upływu wieków wcale nie jest jedynie
wyblakłą sylwetką utrwaloną na zapomnianych pergaminach. Spotkanie z nim
oznacza nie tylko ujrzenie legendy, lecz też rzuca całkiem nowe światło na to,
co właśnie ma miejsce. Niejedną teorię trzeba będzie zweryfikować i nie będzie
to wcale łatwe zadania, bo płockie podziemia nie zawsze bywają bezpieczne, a i
szukania odpowiedzi na pytania wiąże się z ogromnym ryzykiem. Czyżby przeszłość
miała większy wpływ na teraźniejszość niż ktokolwiek przypuszcza? Co kryją
dawno zapomniane komnaty, wąskie korytarze i oślepiony książę? Czasem ktoś musi
przejść przez cienką granicę pomiędzy tym, co znane oraz co stanowi sekret by wydobyć na światło
dzienne prawdę. Pytanie tylko jaką cenę przyjdie mu zaq to zapłacić?
Legendy o duchach pobudzają
wyobraźnię i niejednokrotnie są atrakcją, niekiedy na skalę dużo dalszą niż
lokalną. Zawierają więcej niż ziarno prawdy, jakby nie było dotyczą często postaci
historycznych oraz ich losów, chociaż też niemało w nich przyuczeń, uproszczeń
oraz fantazji. A jakby tak wykorzystać rodzime motywy i krajobrazy? Równie
interesujące, ale nie tak znane lub raczej nie tak rozreklamowane. Jacek Ostrowski
połączył kilka elementów w jednej opowieści gdzie nuda nie gości za to
zaskoczenie, zwroty akcji oraz intrygujące nawiązania do dziejów Polski już jak
najbardziej. Swojskie klimaty okazują się być ciekawym tłem dla tajemniczych
wydarzeń, w jakich odnajdujemy kilka gatunków literackich powiązanych z sobą
nieszablonowo, co gwarantuje zaskakującą lekturę w przenośni i dosłownie
równocześnie. Czytelnicy niejednokrotnie przekonują się, że założenia jakie
poczynili przed momentem szybko mogą stać się nieaktualne. Autor doskonale wie
jak podtrzymać napięcie i oczywiście je stopniować, kiedy dokonać zwrotu akcji
i wcale na tym nie poprzestać. No i pozostają nam jeszcze bohaterowie, jacy
intrygują i wielokrotnie pokazują, że wiele o nich nie wiemy, a spodziewać
powinniśmy się po nich dużo więcej niż jesteśmy w stanie przypuszczać.

Bardzo merytoryczna recenzja, która świetnie oddaje ten mroczny klimat płockich tajemnic i zachęca do sięgnięcia po książkę.
OdpowiedzUsuń