środa, 17 marca 2021

Kłopoty to ich specjalność

PREMIERA:
„Idealny detektyw”

Kristen Ashley

 

Los bywa dość złośliwym bytem i niektórzy przekonują się o tym w okolicznościach, jakie miały całkiem inaczej wyglądać. Teoria i praktyka plus przeznaczenie bywają mieszanką dość wybuchową. A jeśli jeszcze trafi na dość ciekawe osoby, stojące za całym tym chaosem to pozostaje tylko stanąć z boku i obserwować co przydarzy się po drodze, bo na pewno będzie ciekawie i dość wybuchowo.

 

Ava miała świetny, no powiedzmy dobry, plan by pomóc przyjaciółce w jej uwolnieniu się od niewiernego małżonka. Główną rolę odgrywał w nim dobry znajomy z dzieciństwa, zawodowy detektyw, co gwarantowało powodzenie całemu przedsięwzięciu. Kłopot w tym, iż nie do końca zamierzenia zostają wcielone w życie. Po pierwsze niewierny mąż ma naprawdę wiele za uszami, po drugie za zebranie dowodów przeciwko niemu bierze się sama Ava, no a po trzecie prywatny śledczy to już w ogóle skomplikowana kwestia. Luke Stark zbyć się łatwo nie daje, zwłaszcza, że ma pewne podejrzenia co do swojej niedoszłej klientki i tego jak groźna jest to sprawa. Dziewczyna wplątała w dość duże opały, o wiele groźniejsze niż mogłaby przypuszczać. Czy ona tego chce czy też nie pomaga jej dawny przyjaciel. Oboje mają własne zdania co do swojej roli w ostatnich wydarzeniach, całkowicie odmienne i wzajemnie wykluczające się. No i pozostaje jeszcze kwestia emocji o temperaturze wrzenia oraz pewnych znajomości, dość kontrowersyjnych i powiedzmy szczerze mogących przysporzyć jeszcze większych zawirowań w życiu Avy. Kobieta ma talent do pakowania się w dość nieciekawe sytuacje i postępowania zgodnie z tym, co uważa za słuszne i równocześnie ściąga na nią kłopoty. Tych dwoje tworzy bardzo wybuchowy duet i co tu ukrywać ich znajomi przyglądają im się z dużym zaciekawieniem, bo trzeba im przyznać, iż wiele się między nimi dzieje. Jednak czy są przygotowani na to, co jeszcze przed nimi? Prawdziwe niebezpieczeństwo jest bliżej niż myślą …

 

Romans, sensacja jak z kina akcji i humor oraz bohaterowie z jakimi można przysłowiowe konie kraść. Tak w skrócie, więcej niż telegraficznym, dałoby się powiedzieć o książce „Idealny detektyw”. Jednak skróty nie zawsze są dobre, zwłaszcza jeśli można na jakiś czas po prostu pozostawić codzienność gdzieś obok, a samemu dobrze zabawić się podczas lektury. Kristen Ashley przygotowała rozrywkową historię, taką z kategorii, pozwalającej na oderwanie się od tu i teraz i skorzystania z zaproszenia do małej wycieczki w barwny, książkowy, świat. Pisarka doskonale zna przepis na to by czytelnik w równej mierze dobrze się bawił, był zaskakiwany w odpowiednich momentach i mógł się, chociaż na krótką chwilę, zżyć się z postaciami. Znany wzór można ograć tak aby  zaserwować, w oczywistych ramach, fabułę ciekawą i intrygującą co do tego jakie perypetie czekają na niesfornych bohaterów. Co do tego ostatniego można być pewnym, iż nuda raczej nie grozi, za to pościgi, gorące uczucie oraz wojenka damsko-męska jak najbardziej. Pisarka połączyła część obyczajową z spektakularnymi scenami sensacyjnymi oraz nie zapomniała o tym, by postacie miały swoje cechy charakterystyczne. „Idealny detektyw” to dobry pomysł na czytelniczą zabawę, podczas której można zrelaksować się, pośmiać i przede wszystkim dać się pochłonąć przygodom przyjaciółek o ich obrońców.

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania 

książki

dziękuję:


wtorek, 16 marca 2021

Zapowiedź: "Rzeki płyną, jak chce"

 Zapowiedź:


 Trzy siostry, których życie skomplikowały wojna i miłość.

 Klara, Róża i Amelka. Panny Terechowiczówny. Przed wojną jeździły z rodzicami do wód, mieszkały w wytwornym pensjonacie, a matka pilnowała, by parasolkami chroniły delikatną cerę przed słońcem. Rok 1914 wywrócił życie sióstr, podobnie jak milionów ludzi w Europie, do góry nogami. Ojciec poszedł na front, a majątek bez jego opieki szybko zaczął podupadać. Lata mijają. Matka na przemian rozpacza i modli się, Róża wciąż jest trzpiotką, a Klara, mimo protestów starej gosposi Ludwiżanki, urabia sobie ręce po łokcie. Amelka wbrew woli zszokowanej rodziny postanawia podjąć pracę w szpitalu wojskowym w Warszawie. Jednak to zaledwie grom przed prawdziwą burzą. Po kilku miesiącach zawiadamia bowiem rodzinę, że wraca do rodzinnego majątku z... mężem. Żołnierzem, którego poznała w szpitalu. Kim jest mąż Amelki? Jak jego obecność w dworze wpłynie na życie Klary, Róży i ich matki? Czy Amelka może być pewna uczuć męża?

 

 

 

 

 

poniedziałek, 15 marca 2021

Pomiędzy miłością i zwątpieniem

„Słodko-gorzka”

Ella Fields

 

Jedni przez całe życie jej szukają lub czekają na nią. Inni traktują ją z rezerwą lub nie jest im potrzebna do tego by wieść satysfakcjonującą egzystencję. Niektórym staje na drodze i nagle wszystko się dla nich zmienia, są w końcu ci, mierzący się również z ciemną stroną miłości lub raczej człowieka, jakiego pokochali i stoją u jego boku. Czasem to ostatnie jest trudne i wymaga czegoś prawie niemożliwego.

 

Czy ta miłość nie jest błędem, czy nie przyniesie z sobą więcej bólu niż radości? Pippa zdaje sobie sprawę, że to, co czuje do Toby`iego jest czymś więcej niż tylko zauroczeniem. Ten futbolista zawrócił jej całkowicie w głowie i przede wszystkim w sercu, zresztą jest to obustronne uczucie. Dlaczego więc ma wątpliwości, lecz nie bierze pod uwagę rozstania? Dziewczyna uważa, że wie z czym przyjdzie się jej zmierzyć i da radę, chociaż boi się tego. Jednak przeważają zalety tego, co łączy ją z tym chłopakiem, delikatnym i jednocześnie wiedzącym czego i kogo pragnie. Cieniem na szczęściu kładzie się jego zachowanie, ale poza tym wszystko układa się jak najlepiej. Toby jest zakochany w dziewczynie i prawie nie widzi świata po za nią, ale pewną tajemnicę, nauczył się z nią żyć, czy i ona będzie umiała to zrobić? Pippa zdaje sobie sprawę z czym mierzy się jej chłopak, ona chce go wspierać, ale w tej sytuacji nie ma prostych rozwiązań i każda decyzja, zwłaszcza ta podejmowana w imię tego, co ich łączy może sprawić wiele bólu. Ile będą w stanie poświęcić by być razem?

 

Miłość. Taka z kategorii tych pierwszych, wielkich i … niosących z sobą oprócz motyli w brzuchu oraz niesamowitego szczęścia również stawiania czoła jego i swoim demonom. Niekiedy przerastają tych, którzy już mają duże doświadczenie życiowe, a gdy dopiero wchodzi się w dorosłość tym bardziej odczuwa się ich ciężar, zwłaszcza jeśli już niesie się nielekki swój własny. Ella Fields niejednokrotnie poruszała w swoich książkach trudne tematy, łącząc je z tymi, jakimi na co dzień żyją młodzi ludzie czyli studiami, poszukiwaniem swojej drogi i uczuciowymi rozterkami. Nie inaczej jest w „Słodko-gorzkiej” gdzie za bohaterów mamy studentów, mających wydawałoby się najpiękniejszy okres przed sobą, pełen beztroski, zabawy, popełniania błędów i nauki na nich. Jednak wiemy doskonale, że są to uproszczenia, bo rzeczywistość jest bardziej skomplikowana i to pisarka uchwyciła w swojej powieści bezbłędnie. Z jednej strony jest uczucie i towarzysząca mu namiętność, szczęśliwe chwile, ale z drugiej do głosu dochodzą problemy, jakie stawiają pod znakiem zapytania to, co postacie czują i ich motywy. Tytuł „Słodko-gorzka” oddaje smak książki i przede wszystkim tego jakie emocje towarzyszą bohaterom, konfrontacja jasnych i ciemnych stron pojawia się często i zawsze niesie z sobą ważny przekaz, jednocześnie pokazując jak łatwo można przeoczyć istotne sygnały, że bliska osoba cierpi. Ale na tym autorka nie poprzestaje, pokazuje także jak jest ranione otoczenie i jak trudno pomóc komuś, ale też i postawić granice by ochronić siebie samego. Ella Fields pokazuje spiralę emocji napędzanych miłością, lękami i sekretami oraz przeciwstawienie się temu, co zżera ukochanego człowieka. 

 


Za możliwość przeczytania
książki
dziękuję:

 

 

niedziela, 14 marca 2021

Zapowiedzy Wydawnictwa NieZwykłego

ZAPOWIEDŹ

 

Bailey poznała prawdę i czuje się oszukana. Tłumaczenia Kalena już jej nie obchodzą. Jego sekrety i intencje boleśnie ją zraniły. Kobieta nie jest w stanie mu wybaczyć. Postanawia porzucić obecne życie i decyduje się na desperacki krok powrót do domu.

Tam jej przeszłość przeplata się z teraźniejszością. W odizolowanej od świata społeczności, do której należą jej rodzice i dawna miłość Turner, będzie musiała tłumaczyć, dlaczego wróciła.

Jednak Bailey nie ma pojęcia, że Kalen nie pozwoli jej tak łatwo odejść. Zakochał się, czy tego chciał, czy nie. To po prostu stało się faktem.

Nie pozwoli nikomu odebrać mu Bailey, a już na pewno nie mężczyźnie z jej przeszłości…

 

Dwóch mężczyzn walczy o jedną kobietę. Pierwszy jest człowiekiem, który nigdy jej nie zawiedzie. Drugi to ktoś ekscytujący, kto sprawia, że serce Bailey bije szybciej.

Którego z nich wybierze? A może już zdecydowała?

Jednak teraz zarówno Kalen, jak i Turner mają inny problem. Bailey zniknęła i nikt nie wie, gdzie się znajduje, a co ważniejsze, czy nie grozi jej niebezpieczeństwo.

Kalen ją kocha, ale czy będzie chciał z nią zostać, kiedy już ją odnajdzie? Niezależnie od tego, mężczyzna zdaje sobie sprawę, że musi zrobić wszystko, aby odszukać Bailey, bo kobieta, która sprawiła, że po raz pierwszy w życiu zrozumiał, czym jest miłość, potrzebuje pomocy.

 

sobota, 13 marca 2021

Zaklinanie rzeczywistości

 

„Gra zaklinacza”

Donato Carrisi

 

Zło nie przychodzi nagle, tkwi w ludziach i wystarczy splot okoliczności by pokazało prawdziwą twarz człowieka. Nie zawsze od razu jest zauważane, czasem przybiera maski, podszywa się pod coś zupełnie przeciwnego i czeka na odpowiedni moment by pokazać swoją niszczącą siłę. Jednak jest ktoś kto umie je wytropić i przeciwstawić się mu, ale tak samo istnieje istota, która umie wykorzystać to do swoich celów.

 

Mila Vasquez pożegnała się ze swoją przeszłością, przynajmniej z tą najbardziej widoczna częścią. Jako agentka prowadziła skomplikowane dochodzenia, teraz jest już to za nią, lecz część tamtego mroku w niej pozostało. Co przyniesie jej powrót do przeszłości? To, czego się spodziewała, lecz również coś o wiele bardziej groźniejszego. Enigma. Ktoś więcej niż zabójca, ktoś łamiący wszystkie zasady i równocześnie żądający przestrzegania praw ustanowionych przez niego. On stawia warunki, ona musi go wytropić i nie zatracić się, bo rzeczywistość okazuje się złudna. W tej grze Enigma rozdaje karty, ale czy Mila będzie tylko jego pionkiem? Do tej pory zostawił za sobą bardzo krwawy ślad, same zagadki oraz zbyt wiele niewiadomych, ale była agentka ma motywację jakiej nie mają inni. Jeśli nie poradzi sobie z tą sprawę straci to, co dla niej najważniejsze, czy jeśli zwycięży uratuje kogoś najbliższego? Enigma i Vasquez, kto wygra tę grę?

 

Książki Donato Carrisi wymykają się prostym regułom gatunków literackich. Niewątpliwie „Gra zaklinacza” jest thrillerem, głęboko sięgającym w psychologiczne aspekty ludzkiej natury, lecz również w wirtualną rzeczywistość. Nie brakuje w tej historii atmosfery z pogranicza oniryzmu i grozy, zresztą granice tego, co realne i co ma miejsce w sieci zacierają się. Co jest faktem, co urojeniem, a co dzieje się w rzeczywistości? Odpowiedzi na te pytania są kluczowe, ale wbrew pozorom kryje się ich o wiele więcej, a każdy rozdział przynosi nowe, istotne znaki zapytania. W tym thrillerze nie ma nieważnych słów, każdy detal liczy się, a lektura wymaga uwagi, każde pominięcie szczegółu oznacza brak jednego z elementów skomplikowanej zagadki kryminalnej. Pisarz we wcześniejszych swoich powieściach pokazał na czym polega kunszt suspensu i jak go wykorzystać tworząc nieszablonową fabułę. Nie inaczej jest i w najnowszym tytule, gdzie najpierw bohaterowie zostają wciągnięci w śmiertelną rozgrywkę, lecz orientują się w tym dopiero gdy nie można zrobić kroku do tyłu. Zaraz za nimi podążają czytelnicy, pochłonięci lekturą, odłożenie jej na bok raczej nie wchodzi w grę, bo chęć poznania rozwiązania jest zbyt silna, to zresztą napędza i postacie. Co jest tak intrygującego w „Grze zaklinacza”? Najłatwiej jest powiedzieć, że wszystko, ale to nie wyjaśnia niczego, tak naprawdę prawie każda strona przynosi z sobą odkrycie kawałka tajemnicy, tej już w jakiś stopniu znanej lub całkowicie nowej i jest to utrzymane do samego końca. Nawet ostatnie zdanie pozostawia zapowiedź kolejnej. Jednak nim do niego dotrzemy będziemy mieć za sobą, lub przynajmniej będzie nam się tak wydawało, morderczo intrygującą zabawę w kotka i myszkę. „Gra zaklinacza” to niesamowity kryminał, w jakim prawda, kłamstwo, zło i rzeczywistość mają wiele twarzy, zwodniczych, zabójczych i przede wszystkim niesamowicie realnych, chociaż są brane za nierzeczywiste, co mści się okrutnie.

 



            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
      dziękuję 
 
                                          wyd. Albatros

 

piątek, 12 marca 2021

Zapowiedzi Skarpy Warszawskiej

 Zapowiedzi:

 

 

Mistrzowskie połączenie inteligentnego thrillera i powieści sensacyjnej. Klasztorem sióstr szarytek na Kujawach wstrząsa seria zbrodni i dramatycznych zdarzeń. Giną bezcenne dzieła sztuki, profanowane są święte figury, w wyrafinowany sposób mordowane są zakonnice... Przeorysza prosi o pomoc w rozwikłaniu tej ponurej zagadki Adama Berga. Dziennikarz trafia jednak na godnego siebie przeciwnika. Nieuchwytny sprawca uprzedza wszystkie jego ruchy. A sam klasztor czujnie strzeże swoich tajemnic. Sacrum spotka się tutaj ze zbrodniczym profanum. Nie zabraknie wielopiętrowych tajemnic i oślepiających dzieł sztuki, trudnych do wytłumaczenia zbrodni i wielkich namiętności, erotyki i mrocznych stron natury ludzkiej...

Chodzi o dobrze zaplanowaną kradzież czy o coś więcej? Co kieruje poczynaniami diabolicznego mordercy? Żądza zemsty, nienawiść do świata, chęć wyrównania dawnych rachunków? W tle rodzinne tajemnice, które ciągle rzutują na losy współczesnych.

 


 

Dwanaście unikatowych opowiadań, które wybitni przedstawiciele literackiego świata przygotowali w oparciu o dzieła z zasobów Muzeum Narodowego w Warszawie!

Muśnięcie pędzla, nienagannie wyrzeźbiony kształt, symbolika, złote zdobienia i tajemnice ukryte w dusznych muzealnych piwnicach. W świecie, w którym sztuka odgrywa ogromną rolę, wszystko jest możliwe. Dwanaście różnych spojrzeń na najwybitniejsze muzealne zbiory. Dwanaście historii, w których sztuka jest na wyciągnięcie ręki. Zabójczy pocisk. Dziedzictwo to zbiór opowiadań popularyzujący wiedzę o zabytkach i dziełach sztuki, przedstawionych w niebanalny sposób. Takiej książki nie było jeszcze na polskim rynku!

środa, 10 marca 2021

Po przejściach i z przeszłością

PREMIERA:

„Revenge”

Agnieszka Lingas-Łoniewska

 

Czy na trudnej przeszłości da się zbudować szczęśliwą teraźniejszość i przyszłość? Stare rany i winy wciąż przecież są w ludziach, nie znikają z dnia na dzień, zwłaszcza jeśli naznaczyły serce i wciąż są żywe w pamięci. Jak więc pozostawić je za sobą i spojrzeć na to, co może być z nadzieją i przede wszystkim bez lęku zrobić pierwszy krok do swoich marzeń?

 

Życie może być niebywale proste lub bardzo skomplikowane, najczęściej przeplata się jedno z drugim. Wiktor Brudzyński wie o tym więcej niż chciałby, kiedyś problemy rozwiązywał za pomocą pięści, zawsze i wszędzie, był zawodnikiem, po wyjściu z oktagonu, nadal wolał siłowe rozwiązania. Czy żył chwilą? Na pewno, ale i tym, co widział, czego był świadkiem i uczestnikiem. Obecnie jednak funkcjonuje na całkiem innych zasadach, musi być odpowiedzialny i przede wszystkim rozważnie postępować. Od niedawna ma pod opieką kogoś, kto powinien na niego móc liczyć. No i jeszcze pojawiła się w jego życiu kobieta, nie jedna z wielu jak kiedyś, lecz ktoś komu chce poświęcić czas, być przy niej. To duża zmiana nie tylko dla Wiktora, lecz i Laury. Ona również ma za sobą ciężkie doświadczenia. Oboje wiedzą czym jest przemoc, lecz każde z nich patrzy na nią z innego punktu widzenia. Teraz odbudowują swoją egzystencję lub raczej chcą ją stworzyć na własnych prawach, są już innymi ludźmi niż kiedyś. Czy tak łatwo jest zapomnieć o tym, co było albo raczej czy ludzie z przeszłości pozwolą im na to? Dla Wiktora walka nie tak dawno jeszcze była codziennością, Laura wie jak bolesny ma smak, lecz czasem trzeba ją stoczyć by zdobyć to, czego się pragnie. Jaki wynik będzie miała gdy zależy od niej to, co  najważniejsze?

 

Pewne historie muszą zostać opowiedziane, w żadnym wypadku nie mogą nie zostać pominięte. Agnieszka Lingas-Łoniewska nawet jeśli umieszcza jakieś postacie na drugim planie, to dba by zapadły w pamięć, nie są jedynie tłem bądź cieniem dla pierwszoplanowych osób. Bohaterowie jej najnowszej książki nie są nieznani, już zdążyli zaistnieć w wcześniejszych tomach, lecz w „Revenge” pokazują z detalami kim w końcu się stali. Pisarka nie bez powodu ma przydomek „Dilerki emocji”, gdyż wie nie tylko jak pokazać ich całych wachlarz, lecz zwłaszcza umie wydobyć ich istotę. W tej konkretnej na pewno nie brakuje uczuć, przedstawionych od podszewki, do tych najszczęśliwszych po te najbardziej raniące i bolesne. Nie są one dodatkiem, ale jednym z wątków, oddających atmosferę, mających miejsce wydarzeń, sięgających do tego, co już było, lecz co właśnie dzieje się. Agnieszka Lingas-Łoniewska nie ucieka od trudnych tematów, wprost przeciwnie wokół nich, po części zbudowana jest fabuła, stanowią również ważny element całości. Jednak najważniejsza jest historia Laury i Wiktora, daleka od prostych schematów, za to skonstruowana na trudnych doświadczeniach, traumach, lecz również na pragnieniach i dostrzeganiu w drugiej osobie człowieka. Otwierane są przed czytelnikami drzwi do spotkania się z ludźmi, jacy poznają siłę przyjaźni i miłości, mając za sobą wiedzę jak bezlitośnie niektórzy krzywdzą innych. Blizny bohaterów są dla nich dowodem, że przetrwali to, co najgorsze, co przed nimi? Autorka daleka jest od lukrowania rzeczywistości, pomijania niewygodnej prawdy, ukazywania jedynie prostych wzorów, w zamian oferuje czytającym możliwość poznania kogoś, kto ma za sobą błędy, wciąż płaci za nie, ale umie dostrzec i dać sobie szansę na miłość.

 



 Za możliwość przeczytania 
książki dziękuję: