Nowość:
„Bitten”
Jordan Stephanie Gray
Życie bywa nieobliczalne i potrafi
się całkowicie zmienić w ułamku sekundy. Wystarczy jedna decyzja, która okazuje
się powodem całej lawiny zdarzeń i to takich, jakie zmiatają teraźniejszość.
Potem już nic jest takie jak było.
Siedemnaście lat ma się tylko raz. To
czas beztroski, zabawy i po prostu niemyślenia zbytnio o przyszłości. Vanessa
co do tego ostatniego ma trochę inne zdania niż jej najlepsza przyjaciółka
Celeste, lecz co może złego wydarzyć się podczas imprezy na plaży w takim
miasteczku jak ich? Nic, poza może kilkoma wyskokami młodzieży, jakie nie są
jakimś szczytem zła, a raczej podpadają pod młodzieńcze wybryki. Jednak ta noc
zmienia wszystko dosłownie w kilka sekund, zamiast powrotu do domu dziewczyna
trafia w całkowicie inne miejsce. Dwór Wilczej Królowej staje się jej
schronieniem, chociaż to słowo jest na wyrost i mało wspólnego ma z jakimkolwiek
bezpieczeństwem. Tutaj trzeba uważać na każdy swój krok, wypowiedziane słowa, a
nawet myśli. Słabość zostanie wykorzystana przeciwko, liczą się jedynie ci, którzy
potrafią się przystosować i przede wszystkim są posłuszni królowej. Czy Vanessa
będzie w stanie podporządkować się dworskim zasadom? Zwłaszcza gdy wokół niej
zaroi się od intryg, zdrad i uczuć, które mogą kosztować ją życie? Nie powinna
zbytnio rzucać się w oczy i równocześnie musi pokazać, że ma w sobie coś
unikalnego, a jeśli zwróci na siebie uwagę tego, kogo nie powinna i trafi w sam
środek rozgrywki, jaka zatrzęsie w posadach dworskiego status – quo?
Dramatyzm, pełne rozmachu tło i
równocześnie kameralne, magia i brutalne zasady. Jeżeli myślicie, że opis mówi
wszystko o „Bitten” to szybko przekonacie się, że to nawet nie telegraficzny
skrót tego, co czeka w książce, to jedynie zarys, z interesującym szczegółem i
ogółem. Natomiast z kolejnymi stronami ten szkic nabiera barw, zdecydowanych i
dalekich od delikatnych, pastelowych, a kreska staje się mocna, a sylwetki
bohaterów nabierają wyraźnych kształtów. Jednak dostrzegamy również niejeden
niuans, a wątki zawierają niejedną zagadkę. Autorka kluczy, zwodzi, tworzy
iluzje, o czym przekonujemy się w momentach, gdy jesteśmy pewni, że już
przejrzeliśmy jej plan na dalszy ciąg. No cóż co nieco może i zgadniemy, lecz i
tak najważniejsze odkryjemy wraz z postaciami w chwili najmniej spodziewanej.
Świat stworzony przez Jordan Stephanie Gray jest kontrastowy i to pod każdym
względem, baśniowy i mroczny, pełen emocji
i równocześnie dramatyzm wcale nie jest tam wyjątkiem, a bardziej
regułą, z twardymi prawami i surowo egzekwowanymi karami, lecz mający również
niejeden sekret. Te przeciwieństwa są jednym z elementów fabuły, przyciągają
uwagę, obrazują kontekst i jednocześnie napędzają akcję, w jakiej zwroty akcji
karzą się szukać drugiego dna nieustannie. W „Bitten” na pierwszym planie są
młodzi bohaterowie, pełni sprzecznych emocji i stawiani w sytuacjach gdzie
wybór to jedynie pro forma, bo pójście inną drogą oznacza dotkliwą karę, lecz
widzimy również prawdziwą wojnę o tron, bezpardonową i drapieżną, w jakiej nie
bierze się jeńców. A kiedy już wydaje się, że wszystko jest już wiadome
nadchodzi finałowy plot twist, po którym następuję pytanie „Kiedy drugi tom?”…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz