wtorek, 7 września 2021

Zapowiedź: "W cieniu terapeutki"

 Zapowiedź:

 


 

Dźgnięta nożem policjantka Kamila Grzesiak ginie na służbie. Zna sprawcę, ale nie zdąży o tym nikomu powiedzieć. Gdy na miejsce przybywa jej partner, komisarz Paweł Wilk, jest już za późno. Po upływie sześciu lat od tej tragedii morderca nadal pozostaje nieuchwytny.

 

Kamila tuż przed śmiercią zajmowała się sprawą wypadku samochodowego, w którym zginęli mąż i syn Magdy Różyckiej, uznanej psychoterapeutki. Kobieta długo nie mogła się pozbierać po tej stracie. Próbowała nawet popełnić samobójstwo. Teraz odbudowuje swoje życie i znów prowadzi terapię. Jednym z jej pacjentów jest Adam Nawrocki – młody człowiek, który chce się uporać z traumami z dzieciństwa i dręczącymi go demonami przeszłości. Przychodzi do jej gabinetu regularnie i sprawia wrażenie niezdrowo zafascynowanego Magdą. Ona zaś, zaintrygowana jego tajemniczymi opowieściami, chce mu pomóc, choć niepokoi ją zaangażowanie Adama w tę relację. Podejrzewa nawet, że jest przez niego śledzona.

 

Któregoś dnia pod domem Magdy zostaje znalezione ciało kobiety… Jak się okazuje, ofiarą jest jedna z jej pacjentek. Kto stoi za tym morderstwem? Czy ta brutalna zbrodnia ma jakiś związek z wypadkami sprzed lat? A wreszcie – jaką rolę w tym wszystkim odgrywa Adam? Szokującą prawdę spróbuje odkryć dociekliwy prokurator Jan Hejda...

 

poniedziałek, 6 września 2021

Przyjaźń i inne niebezpieczeństwa


 Przedpremierowo:

„Toksyczna przyjaźń”

Polly Phillips

 

Kiedy wypowiadamy słowo przyjaźń od razu nasuwają się wspomnienia, ciepłe, pełne radości, ze wspólnie spędzonych momentów, czasem z chwil gdy dostawaliśmy wsparcie lub sami je dawaliśmy. Jednak niekiedy zabarwione są one gorzkim smakiem, więcej w nich gniewu, żalu i bólu. Czasem wzajemne kontakty przypominają pole minowe otoczone drutem kolczastym, a każdy krok grozi atakiem. Dlaczego więc, co najmniej dwie osoby, tkwią w tej relacji niekiedy przez długie lata?

 

Od lat Izzy i Bec dzielą się lepszymi i gorszymi momentami w swoim życiu. Przyjaźnią się bardzo długo, znają się doskonale i są prawie jak rodzina. Sielankowa wersja przyjaźni? Nie do końca, gdyż nikt tak dobrze jak Izzy nie umie dopiec swojej przyjaciółce, oczywiście rzadko kiedy robi to specjalnie, dba tylko o nią, ale czy na pewno? Dlaczego więc nie stronią od siebie? Jakoś tak wciąż ciągnie je do siebie, nawet jeśli jedna drugiej dopiecze, ale jak ma być inaczej jeśli tyle łączy? Czy to wszystko wyjaśnia? Raczej nie, lecz tak już jest, nawet jeśli ma się naprawdę dosyć, ale i tak jeśli nadarza się okazja do kolejnego spotkania to nie pada słowo „NIE”. Tyle, że chyba powinno, właśnie brak tego słowa prowadzi do tego, iż Bec znajduje Izzy martwą i staje się główną podejrzaną. Co właściwie wydarzyło się w idealnym domie perfekcyjnej kobiety, która zawsze panowała nad każdym elementem swojego świata? Kto jest winny tej tragedii? Wiecznie atakowana przyjaciółka czy ktoś jeszcze miał na pieńku z tym chodzącym ideałem? Ofiara działania z premedytacją czy jedynie nieszczęśliwego zbiegu okoliczności? Bec bierze pod lupę otoczenie jakie zna, niejeden ma coś na sumieniu, ale czy zdecydowałby się raz na zawsze zakończyć znajomość z Izzy?

 

Perfekcja w każdym calu, często wprost rażąca w oczy swoim blaskiem i doskonałością oraz zwyczajność, może nie do bólu, lecz taka, jaka czasem uwiera, zwłaszcza gdy ktoś ją wytknie, obojętnie czy wprost czy też za pomocą zawoalowanej uwagi. Co łączy jedno z drugim? Przyjaźń dwóch kobiet, mająca długą historię za sobą i wydająca się być niezniszczalna, nawet wbrew jakiejkolwiek logice. Od samego Polly Phillips nie mami czytelnika idealnym obrazem przyjacielskich więzów, wprost przeciwnie pokazuje dobitnie jakie są w rzeczywistości. Jednakże nie oznacza to w żadnym przypadku, że lekturze brak niespodzianek lub zaskakujących zwrotów akcji. Czy kontrastowość bohaterek będzie miała znaczenie, a może to jedynie sprytne odwrócenie uwagi? To już trzeba samemu doczytać, ale na pewno takich zwodzących znaków zapytania jest wiele. Autorka nie stawia ich bezceremonialnie, ukryte są raczej gdzieś pomiędzy kolejnymi ogniwami opowieści, w jakiej na przemian sączona jest trucizna i podawane antidotum. To, co widoczne jest dla postronnych obserwatorów wcale nie jest takie dla bohaterów. Oni i czytający przechodzą metamorfozę, bo w „Toksycznej przyjaźni” zakładanie z góry kto jest kim oraz jakie kroki zostaną wykonane dalekie jest od linearności. W fabule niejednokrotnie sprawy zdające się jednoznaczne gdy na nie spojrzeć z innej perspektywy nabierają całkiem innego znaczenia. Czy gdybyśmy mieli możliwość ostrzeżenia postaci warto byłoby wykonać ten ruch? Odpowiedź nie jest łatwa do udzielenia, „Toksyczna przyjaźń” nie jest opowieścią biało-czarną, każdy z bohaterów ma kilka masek w zanadrzu i na naszych oczach raz je zrzucają, raz się za nimi kryją, a ich prawdziwa twarz może zdziwić wielu.

 

 

Premiera:

22 września

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:


niedziela, 5 września 2021

Zapowiedź: "Eter"

 Zapowiedź:

 


Senne, górskie miasteczko. Smutna rzeczywistość podupadających biznesów i poczucie beznadziei łączą się z dzikim mistycyzmem prastarych Karkonoszy. Samotnia na końcu świata wcale nie jest spełnionym snem o urokliwym domku w górach i spokoju z dala od wielkiego świata. Julia Kwiatkowska dziedziczy taki domek po zmarłej ciotce. Chce go sprzedać możliwie szybko i wrócić do miasta. Ma za sobą nieudany związek i jeszcze bardziej nieudaną karierę w korporacji reklamowej.

Dariusz Wysocki sprowadził się w te strony przed dekadą, aby uciec od dawnego życia. Kiedyś był świetnym dziennikarzem śledczym i wziętym pisarzem, ale porzucił swoje życie, odciął się od świata. Ciężko pracuje fizycznie, nocami prowadzi w radiu intymne audycje, skierowane do dorosłego słuchacza. Są bardzo osobiste, mroczne i hipnotyzujące. Julia ulega fascynacji tajemniczym mężczyzną. Dokłada starań, aby odkryć jego tożsamość, zbliżyć się do niego bez względu na cenę. Nigdy nie miała do czynienia z podobnym doświadczeniem, jego słowa ją urzekają. Jak potoczą się ich losy? Czy miłość przezwycięży mrok, z którym oboje rozpaczliwie próbują sobie poradzić?

piątek, 3 września 2021

Co kryje prawda?

„Blizny przeszłości”

Krystyna Mirek

 

Małomiasteczkowa duszna atmosfera, gdzie wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą, a to czego nie wiedzą dopowiedzą sobie. Sukcesy i porażki są tam bardziej widoczne i pamiętane, nie ma anonimowości. Jednak sekrety mają się dobrze w takim klimacie, nawet można powiedzieć, że doskonale, bo chroni je wiele osób powiązanych ze sobą skomplikowanymi więzami lojalności, różnorodnych zależności, niekiedy strachu i wreszcie interesów. Czy da się przerwać to błędne koło?

 

Maja wie, że jest kluczem do tego, co wydarzyło się kilkanaście lat temu. Teraz nie jest dzieckiem, lecz tamta noc pozostawiła w niej blizny. Zabójstwo jej ojca zostało wyjaśnione wyjaśnione, osądzone i wymierzono karę. Ale dla niej jeszcze ta sprawa nie zakończyła się. Powrót do miejsca, gdzie zamordowano Aleksandra Sokołowskiego wcale nie jest sentymentalną podróżą, chociaż naznaczona jest silnymi emocjami. Dziewczyna wzbudza zainteresowanie, lecz także niepokój wśród miejscowych, to pierwsze jest zrozumiałe, skąd bierze się to drugie? Śledztwo wskazało zabójcę, nic już nie ma do dodania, jednak chyba nie każdy zgadza się z tym. Piętnaście lat to sporo czasu, ale nie dla wszystkich, pamięć ludzka przechowuje dużo różnorodnych informacji, niekiedy wydają się one absurdalne, nie mające racji bytu, pozbawione logiki, ale tkwi w nich jakieś irracjonalne poczucie, iż nie są do końca tym, za co były brane. A jeśli prawda jest całkowicie odmienna niż twierdzono? Tak samo jak i ludzie, czyżby nadszedł moment gdy maski opadną?

 

Napisać naprawdę dobry kryminał, który nie tylko wciągnie czytelnika, ale utrzyma jego uwagę do samego końca i pozostawi po sobie apetyt na więcej nie jest wcale łatwo. Krystyna Mirek ze swoją najnowszą książką brawurowo weszła w świat zbrodni. Niepokojący nastrój spleciony z mrokiem i deszczową aurą doskonale uzupełnia suspens, w jakim od samego początku jest dużo znaków zapytania, a im bardziej zagłębiamy się w lekturę tym ich coraz więcej. „Blizny przeszłości” mają w sobie to „coś”, które nie pozwala oderwać się od lektury, wprost z każdą stroną pochłaniają czytelnika. Od pierwszych do ostatnich stron czujemy, że dosłownie w powietrzu wisi nieokreślone zagrożenie, pierwotny lęk, kryjący się w każdym z bohaterów, mający niejedno imię, lecz jedno źródło. Przeszłość, to w niej kryje się prawda, chociaż czy na pewno? Fabuła kluczy, podsuwa pewne przypuszczenia, skłania do szukania odpowiedzi na pytanie, te zadane wprost i chowające się między wierszami. W tej historii zło jest niezaprzeczalne, ale czy dobro również takie jest? Kto jest sprzymierzeńcem, a kto wrogiem? Krystyna Mirek zwodzi, nieustannie podkopuje pewność, że zaraz wszystko stanie się jasne. Klimat noir ani na moment nie znika, nic nie rozjaśnia małomiasteczkowego krajobrazu, nie gdzieś tam kryje się to, co najgorsze, ale wśród znanych miejsc i przede wszystkim ludzi. Zbrodni nie da się oswoić, przywyknąć, niektórzy starają się od niej umyć ręce, zrzucić za nią winę na kogoś innego, pozwala to na jakiś czas, krótszy lub dłuższy, egzystować prawie normalnie. Tyle, że to „prawie” jest swoistym mieczem wiszącym nad głową, kiedy upadnie odsłonie wszystko to, od czego się uciekało się, odwracało głowę, co tłumiono.

 

 

 

Za możliwość przeczytania 

książki

dziękuję





 

czwartek, 2 września 2021

Zapowiedź: "W umyśle mordercy"

Zapowiedź:


Na świecie żyje 70 milionów psychopatów skąd się wzięli i jak działa ich mózg

 

Czy zło ma biologiczne korzenie? Kto zostaje psychopatą i czy każdy psychopata musi być mordercą? Jakie cechy charakteryzują psychopatów? Dlaczego niektórzy ludzie są w stanie zabijać z zimną krwią i nie czuć z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia? A wreszcie: czy psychopatię można leczyć? Uznawany za jednego z najwybitniejszych specjalistów w dziedzinie neurobiologii dr Dean A. Haycock specjalizuje się w zagadnieniach związanych ze zdrowiem psychicznym. Na stronach swojej najnowszej książki próbuje odpowiedzieć na pytania, które od lat zadają sobie naukowcy, dziennikarze oraz fani kryminałów i thrillerów. „W umyśle mordercy” do księgarń trafi już 22 września.

 

Psychopatyczni przestępcy przyprawiają o ciarki, ale ich świat jest zarazem fascynujący. Czytamy o nich w prasie, oglądamy ich czyny w filmach i serialach kryminalnych, odnajdujemy ich historie w książkach. Wiemy, że robią koszmarne, przerażające rzeczy. Są zdolni mordować, okradać, torturować i gwałcić, a wszystko to bez krzty empatii czy wyrzutów sumienia. Słuchając o tym wszystkim, zadajemy sobie pytanie: „Jak człowiek może być aż tak zły?”. Odpowiedzi często może nam udzielić nauka.

 

Z najnowszych badań w zakresie psychopatologii wynika, że na świecie żyje prawie 70 milionów psychopatów! Oznacza to, że na sto dorosłych osób jedna przejawia psychopatyczne skłonności. Zdecydowana większość psychopatów funkcjonuje w naszym otoczeniu, odnosząc sukcesy w biznesie, medycynie czy wojskowości. Okazuje się, że mogą nimi być nawet nasi bliscy – członkowie rodziny, przyjaciele, współpracownicy, a my nie zdajemy sobie z tego sprawy. To dlatego, że psychopaci są osobami bardzo inteligentnymi, które świetnie potrafią odgrywać współczucie i manipulować nawet doświadczonymi psychologami. Ale czy każdy psychopata musi być od razu mordercą lub gwałcicielem? Tu znów z pomocą przychodzi nam nauka. Według statystyk wśród osób skazanych za najcięższe przestępstwa psychopaci stanowią zaledwie 25%, pozostałe 75% to „normalni” ludzie.

 

Dr Dean A. Haycock na stronach swojej książki w przystępny sposób objaśnia skomplikowane procesy, jakie zachodzą w mózgu człowieka. Wykorzystując najnowsze osiągnięcia w dziedzinie obrazowania mózgu i neurobiologii, stara się wykazać fizyczne różnice pomiędzy „normalnymi” mózgami a mózgami psychopatów. Próbuje także nakreślić cechy charakteru pozwalające poznać, że ktoś cierpi na psychopatię. Dr Haycock podkreśla też, że umiejętność rozpoznawania psychopatów metodą naukową ma ogromne znaczenie dla społeczeństwa, w tym przede wszystkim dla naszego wspólnego bezpieczeństwa.

 

„W umyśle mordercy” to naukowe spojrzenie na temat zbrodni, które dostarcza rzeczowych informacji oraz skłania do zastanowienia się nad ludzką naturą. Książka mimo swojego naukowego charakteru jest napisana zrozumiałym i przystępnym językiem, a dr Dean A. Haycock, który jest niekwestionowanym fachowcem w swojej dziedzinie, nie boi się poruszać kontrowersyjnych tematów.W swojej najnowszej publikacji prezentuje przełomowe wyniki badań naukowych, mnogość teorii, poglądów i opinii oraz mnóstwo ciekawostek z historii neurologii, często odsyłając także do popkultury. Przytaczane przykłady prawdziwych zbrodniarzy służą zilustrowaniu prezentowanych zagadnień. Mają także za zadanie poruszyć czytelnika. Książka „W umyśle mordercy” okaże się fascynującą lekturą dla osób zainteresowanych wpływem fizjologii na popełnianie zbrodni.