piątek, 9 marca 2018

Mrok, rycerze i inne kłopoty



„Rycerze Pożyczonego Mroku. 
Wieczny Dwór”
Dave Rudden


Wyobraź sobie, że masz kilkanaście lat, mniej nawet niż piętnaście i w ciągu paru chwil Twoje życie zmieniło się całkowicie. Nie jesteś już sierotą, co więcej okazuje się, że dysponujesz niecodziennym darem. Na tym nie koniec, to dopiero początek całkowicie nowego rozdziału w Twojej egzystencji. Po prostu nic i nikt nie będzie już taki sam, a każdy kolejna dzień, ba nawet godzina mogą przynieść Ci sławę i chwałę lub gorzki smak porażki, albo nawet śmierć.

Dwór Serafinów nie sprawia wrażenia luksusowej rezydencji, jego widok wywołuje raczej strach, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Uważniejszy obserwator zauważy o wiele więcej szczegółów, które jeszcze bardziej zaintrygują. Jego mieszkańcy mają dość niezwykłe zajęcie, niezależnie od wieku są wojownikami, ciągle w gotowości i zawsze przygotowani na spotkanie z wrogiem z nie tego świata. Denizen Hardwick przekonał się w ciągu ostatnich miesięcy, że nic nie jest proste i takie jak się wydaje. Przez przypadek lub raczej w wyniku znalezienia się w nieodpowiednim momencie, lecz w właściwym miejscu stał się wybawicielem najprawdziwszej księżniczki, tyle, że z wrogiego obozu. Ten czyn przyniósł chłopcu rozgłos jakiego nie chciał oraz skomplikował i tak już niezwykłe życie. Jednak królowi nie odmawia się, no i pozostaje jeszcze królewska córka – ktoś z kim nie powinien spotykać się, ale los ma chyba inne plany. Jakby tego było mało pojawiają się nieznani bojownicy, zajadli w swych poglądach oraz uderzający w każdego kogo uznają za przeciwnika. Denizen znowu znajduje się w centrum wydarzeń i wbrew sobie musi stawić czoła nowemu, bezwzględnemu, wrogowi. Czy tym razem uda mu się wyjść z opresji i jaka będzie cena za to? Granica pomiędzy dobrem i złem niepokojąco zaczyna się zacierać …

Drugi tom perypetii Denizena Hardwicka jest opowiedziany równie dynamicznie jak pierwsza część  i nie ustępuje jej dramaturgią. Dave Rudden dał młodszym i starszym czytelnikom opowieść, w której nie brak akcji i zagadek, a atmosfera tajemnicy nadal otacza bohaterów. Tytułowi „Rycerze Pożyczonego Mroku” mają w zanadrzu niejeden sekret, podobnie jak ich wrogowie, gdzieś pomiędzy spektakularnymi bitwami i niezwykłą codziennością nadchodzi czas na spotkanie, mogące być przełomem, jaki jeszcze nie tak dawno nikomu nawet się nie marzył. Dalsza część przygód okazuje się mieć dojrzalszy charakter, a autor pomiędzy tym co oczywiste „przemyca” poważniejsze nuty. Nie można odmówić temu cyklowi magicznego klimatu, mającego u swych źródeł legendy i ewoluującego z rozdziału na rozdział. Dave Rudden serwuje czytającym niespodziewane zwroty w fabule i stawiając pod znakiem zapytania to co wydawało się pewne. W „Rycerzach Pożyczonego Mroku. Wieczny Dwór” nie ma prostego  podziału na dobrych i złych, czerń i biel także nabierają innego znaczenia w odniesieniu nie tylko do charakterów postaci, lecz i w postrzeganiu świata. Zakończenie pozostawia mało odpowiedzi, za to wiele znaków zapytania oraz niewiadomych. Jak dalej rozwinie się ta seria? Każdy czytelnik pewnie będzie miał własne przypuszczenia, lecz czy faktycznie urzeczywistnią się? Tam gdzie spotyka się mrok z rycerzami uzbrojonymi w młoty wszystko może się wydarzyć, a zwłaszcza to czego nikt nie spodziewa się.




Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję wydawnictwu:
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar


4 komentarze:

  1. Dla fanów gatunku ciekawa pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że kiedyś mogłabym skusić się na pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń