środa, 3 stycznia 2018

Wszystkie twarze zła



 Przedpremierowo

„Esencja zła”
Amelia Misiak

Zło ma wiele twarzy, czasem nie zauważamy go, aż nie jest za późno. Bywa i tak, że to co wydaje się dobrem jest czymś zgoła innym, doskonale zakamuflowanym pod warstwą nadziei i wspaniałych intencji. Przeciwstawienie się mrocznej stronie świata nie jest ani proste, ani bezpieczne, każdy krok przybliża śmiałków do czegoś co ma u swych źródeł ból, ludzką krzywdę oraz łzy i nieszczęście. Czy człowiek jest w stanie stawić czoła najgorszemu koszmarowi i zwyciężyć?

Pewne rzeczy są  bardzo istotne, aż do momentu kiedy coś wmusza na nas spojrzenie na wszystko z nowej perspektywy. Lila żyła życiem zwykłej nastolatki, w którym najważniejsze są szkoła i pasje, a niesnaski z rówieśnikami urastają niekiedy do rangi ogromnych problemów, chociaż dorośli mają całkiem inne zdanie w tym temacie. Wystarczyło kilkanaście minut by dziewczyna i jej rodzice stanęli przed wyzwaniem, jakiego prawie nikt się nie spodziewał. No właśnie, rodzina Lilki ma pewną tajemnicę, ale groźniejsze są pewne kobiety, nie wahające się przed niczym by zdobyć to na czym im zależy. Jak się okazuje są nie do powstrzymania i w imię „wyższych celów” zrobią wszystko, zmiotą z powierzchni każdego kto im się sprzeciwi, więc jaką szansę ma kilkunastolatka w starciu z nimi? Może nie do końca stoi na przegranej pozycji? Sprzeciw jest bezwzględnie karany, ale jak długo jeszcze dzieci będą poświęcane? Do tej pory nikt nie odważył występować się przeciwko, lecz w końcu nadszedł czas na rozrachunek, pytanie tylko czy cena nie będzie za wysoka? Zło nosi wiele masek, niektóre do złudzenia przypominają dobro …

Pomiędzy rzeczywistością i baśnią, z jednej strony thriller, a z drugiej mroczna fikcja. Gdzieś pomiędzy nimi nastolatka i jej rodzice postawieni w sytuacji, z której nie ma łatwego wyjście – jeżeli w ogóle jakiejś istnieje. Najpierw zwyczajna codzienność, zaraz potem zwrot akcji o sto osiemdziesiąt stopni w kierunku fantastyki, by po chwili zanurzyć się w atmosferze dreszczowca z tłem jak z baśni Grimm. Amelia Misiak nie oszczędza swoich czytelników, dając im dużą porcję emocji i ekstremalnych wrażeń. W „Esencji zła” nie brak nagłych i rewolucyjnych wolt, fabuła zaskakuje swoim rozwojem oraz przede wszystkim gatunkami, stojącymi u jej podstaw. Wbrew pozorom mieszanka ta nie jest chaotyczna, rozwój wątku głównego jest przemyślany i zgodny z motywem – na poły baśniowym, na poły rodem z dreszczowca. Nie brakuje w tej historii szybkości następowania po sobie wydarzeń, a ich charakter zmienia się jak w kalejdoskopie. Autorka postawiła w „Esencji zła” na tajemnice i zagadki, które powoli odsłaniają swoją istotę, a to co w nich najważniejsze pozostawiając na wielki finał. Wyraziści bohaterowie oraz humor również służą fabule i co bardzo ważne komponują się z opowieścią, będąc jej integralną częścią.



Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję








9 komentarzy:

  1. Bardzo intrygująco piszesz o tej książce.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie przeczytam tę książkę, może mi się spodobać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Niestety poznajemy je najczęściej w mało sprzyjających okolicznościach.

      Usuń
  4. Nie przepadam za tym wydawnictwem, ale książka może być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń