piątek, 21 kwietnia 2017

Zwyczajna sława

"Dobrze ci tak!"
Tammara Webber


Kiedy jest się pięknym, młodym, bogatym i na dodatek sławnym można do woli korzystać z wszelkich uroków życia. Dodatkowo jeśli Hollywood leży Ci u stóp, wejścia do wszystkich klubów stoją otworem, a na imprezach masz status najbardziej pożądanego gościa to raczej nie grzeszysz skromnością. Rozsądek także jakoś najczęściej nadaje w niesłyszalnej tonacji, podobnie jak poczucie odpowiedzialności, do czego to prowadzi? Niektórzy odpowiadają sobie na to pytanie dopiero wtedy kiedy zostają zmuszeni do stawienia czoła swoim czynom i chcąc nie chcąc do zadość uczynienia im. Jednak spojrzenie na siebie z innego punktu widzenia niż do tej pory to już całkiem inna historia.

Tak jakoś wyszło, że nowe Porsche Reida Alexandra miało aż nazbyt krótki żywot i zakończyło go w czyimś domu. Wypadki nie są niczym niezwykłym, ale ten konkretny młodego gwiazdora kosztował więcej niż przypuszczał, bo oprócz zniszczenia najnowszej zabawki okazał się mieć dość przykre dalsze konsekwencje. Dori jest przeciwieństwem Reida, zamiast imprezowania pomaga innym, w jej planach na przyszłość są studia na prestiżowym uniwersytecie i dalsze projekty społeczne. Tak różnych osób jak ta dwójka łatwo nie da się znaleźć, każde z nich szybko wyrabia sobie zdanie o sobie nawzajem, lecz to co ich dzieli nie jest ważne, liczy się przecież wspólny cel. Ten ostatni dla Reida jest tylko punktem do odhaczenia, Dori natomiast jest zaangażowana w ten projekt całą sobą i nic oraz nikt nie przeszkodzi jej w jego realizacji. Jak pogodzić ogień z wodą? Może jest to niewykonalne? Paparazzi już zwietrzyli gorący temat, bo nic się lepiej nie sprzedaje niż skandalista w nienaturalnym dla siebie otoczeniu. Ostatnio trochę nazbierało się występków w kartotece plotkarsko-bulwarowej Reida Alexandra, ktoś taki jak on musi dbać co o nim się pisze, sława nie jest dana raz na zawsze i wbrew pozorom dużo nie potrzeba by uwielbienie fanów przerodziło się w coś odwrotnego. Aspekt wychowawczy i moralny ważny jest dla opinii publicznej, ale czy gwiazdor wyniesie jakąś nauczkę z niedawnych wydarzeń? Na razie zapowiada się, że zależy mu tylko na utwierdzeniu Dori w opinii o sobie - tej powierzchownej i nie zależy mu na niczym i nikim. Ale czy to prawda? Każde z nich skrywa pewne tajemnice i doskonale gra swoją rolę, czasem nieświadomie, lecz w końcu nadchodzi moment, iż liczą się prawdziwe uczucia, zaskakujące i wprowadzające całkiem nowy element w wzajemnych relacjach. Co będzie dalej? Dori nie jest hollywoodzką gwiazdą, a Reid chyba nawet nie pamięta jak wygląda zwyczajne życie. Tych dwoje nie przygotowało się na taki scenariusz jaki właśnie rozgrywa się z ich udziałem ...

New lub young adult rządzą się swoimi prawami, znanymi i powielanymi, ale Tammara Webber umiejętnie łączy podstawy gatunku z swoim pomysłem na fabułę. "Dobrze ci tak!" zawiera w sobie dużo humoru, lecz pod prostą zdawałoby się historią kryją się wątki o wiele poważniejsze. Skonfrontowanie odmiennych charakterów jest dobrym punktem wyjścia, jednak to dopiero początek, potem już jest o wiele trudniej, wyważenie lżejszych momentów z dramatyczniejszymi to sztuka, która nie wszystkim twórcom udaje się. Tammara Webber z wyczuciem połączyła jedno z drugim, tak by czytelnik nie odczuł moralizatorskiego tonu, w jego miejsce ukazane są emocje i postępowanie postaci jak najbardziej realne. Część bohaterów pojawiła się w innych tomach, lecz "Dobrze ci tak!" to w dużej mierze odrębna opowieść z nawiązaniami  do wcześniejszych części, które nie przeszkadzają w lekturze bez ich znajomości. Motyw dojrzewania i konfrontacji z własną przeszłością również bardzo łatwo wyolbrzymić, ale i w tym aspekcie Tammara Webber zachowała umiar, chociaż oba te wątki zawierają trudne tematy, są one wyważone i połączone w całość z pozostałymi elementami.






Za możliwość przeczytania książki

dziękuję wydawnictwu:
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar

2 komentarze:

  1. Czuję, że to książka dla mnie. Zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu nie??jak zajde chwile, rozejrze sie za ta ksiazka:-)

    OdpowiedzUsuń