sobota, 16 sierpnia 2014

Imperium marzeń

"Imperium"
Graham Masterton


Być piękną, młodą i bogatą, marzenia nieobce tysiącom kobiet od zawsze i jak to bywa czasem trzeba uważać czego się pragnie. Niekiedy to, co z daleka wydawało się cudowne, z bliska wiele traci na swym uroku, chociaż może oferuje w zamian coś innego?

Oak City nie jest metropolią, ot jedno z wielu amerykańskich miasteczek, którego mieszkańcy radzą sobie jak umieją w trudnych czasach. Prosperita dawno wyniosła się z tego miejsca i okolic, pozostała bieda oraz marzenia o lepszym życiu. Lucy Darling wyróżnia się urodą spośród swoich rówieśniczek, dopiero stoi u progu dorosłości i wie co chciałaby zdobyć - bogatego męża, będącego lordem lub księciem. W książkach takie rzeczy zdarzają się co i rusz, dlaczego więc i ona nie mogłaby znaleźć się na miejscu literackich bohaterek? Brakuje jej przecież jedynie bogactwa. Jak jednak zdobyć serce arystokraty w Kansas? Dziewczęce pragnienia wydają się mrzonką, bo na pewno niczym realnym nigdy się staną, a dobrej wróżki też na próżno szukać. Ale uśmiech losu lub też raczej jego chichot sprawiają, że panna Darling dostaje szansę niczym baśniowy Kopciuszek, chociaż bajkowości nie ma w niej za grosz. Tam gdzie następuje "żyli długo i szczęśliwie" dopiero historia zaczyna się rozwijać, a Lucy jest w samym jej środku. Jeszcze nie tak dawno zdawało się, że dziewczyna jest prawdziwym dzieckiem szczęścia, lecz to jedynie pozory, pod jakimi kryje się dramatyczna prawda. Okazuje się, że marzenia mają wysoką cenę, ale czy z tego powodu Lucy ma z nich zrezygnować? Teraz w połowie drogi, kiedy poznała przedsmak tego,co mogłoby być jej udziałem? Oak City nie może równać się z Nowym Yorkiem i Londynem, a to przecież nie koniec. Wystarczy odciąć się od przeszłości i wybrać przyszłość, na pannę Darling czeka arystokratyczny świat i on - najprawdziwszy angielski arystokrata. Co może pójść w tym scenariuszu źle? Zresztą kiedy rzuca się wyzwanie Imperium Brytyjskiemu wierzy się w wygraną oraz w to, że pewne tajemnice nigdy nie wyjdą na jaw.

Piękna kobieta, zakochana, mająca świat u swych stóp, a u swego boku wymarzonego mężczyznę. Lucy Darling zdobyła tego kogo i to czego pragnęła. Taki obraz widzą wszyscy, chociaż czy na pewno nie ma on żadnej rysy bądź skazy? Kim naprawdę jest Lucy i co ukrywa? Czy ktoś zna jej sekrety i co zrobi z tą wiedzą?

Amerykanka, angielski arystokrata, pierwsze uczucie, marzenia, miasteczko na Dzikim Zachodzie, olśniewający Nowy York i potężne Imperium Brytyjskie. Jaka opowieść może powstać z takiej składanki? Kolejna wersja o Kopciuszku? Na pewno ma się takie wrażenie, przynajmniej początkowo, czemu zresztą się trudno dziwić, w końcu historia z ubogą dziewczyną, zdobywająca księcia, łatwo budzi takie skojarzenia. Jednak Graham Masterton odbrązowił symbol, urzeczywistniając go, ale i zachowując nutę bajkowości. Główną bohaterkę poznajemy jako siedemnastoletnią dziewczynę z głową pełną marzeń, lecz i twardo stąpającą po ziemi, jej koleje losu to ciąg wykorzystanych szans, wyrzeczeń i chwil gdy pojawia się pytanie czy było warto zapłacić taką cenę za urzeczywistnienie marzeń? "Żyli długo i szczęśliwie" nie kończy "Imperium", pojawia się o wiele wcześniej i to ze znakiem zapytania, nie dotyczy tylko jednej postaci, ale wszystkich. Sam tytuł ma również różne znaczenie dla każdego z bohaterów, tworzą oni swoje imperia, złożone z własnych i cudzych pragnień, snów oraz oczekiwań. Miłość, zazdrość, namiętność, polityka oraz przede wszystkim ludzie, którzy wierzą, że zdobyli wszystko to o czym marzyli, aż do momentu kiedy odkrywają jaki rachunek los im za to wystawił. "Imperium" jest historią w jakiej wiele wątków zaskakuje, a Kopciuszek, Książę i Wróżka są zbyt bajkowi by dostać obsadę w tej książce. Chociaż gdyby tak dłużej się zastanowić ... to okazują się mieć o wiele mroczniejsze i tajemnicze alter ego w opowieści Grahama Mastertona ...


            
          Za możliwość przeczytania książki 
                             Dziękuję 
             wyd. Albatros A. Kuryłowicz

16 komentarzy:

  1. Książkę mam i będę ją na dniach czytać. Mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu równie mocno jak tobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masterton już dwa razy mnie nie zachwycił...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem każdemu autorowi zdarzają się chwile słabości ;)

      Usuń
  3. Myślałam, ze Graham Masterton pisze wyłącznie kryminały, teraz mnie troszeczkę zaskoczyłaś. Książka w moim klimacie i mimo że za Grahamem nie przepadam, tę pozycję zapisuję do mojej listy :)

    pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko kryminały, a książkę polecam :)

      Usuń
  4. Marzę o tej książce. Muszę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miesiąc temu byłam na spotkaniu autorskim z Grahamem Mastertonem. Ciepły, wesoły człowiek :-) Nie czytałam jeszcze żadnego jego dzieła, które nie byłoby horrorem albo thrillerem, więc chętnie zapoznam się z "Imperium". Mam nadzieję, że i mi przypadnie do gustu. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkanie niestety były za daleko, a w tej konwencji autor również dobrze się sprawdza :)

      Usuń
  6. Dużo kiedyś czytałam książek Mastertona, teraz rzadko, ale warto byłoby powrócić do jego powieści:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jakiś czas temu powróciłam do ksiązek tego autora i był to powrót udany :)

      Usuń
  7. Nie czytałam nigdy tego autora, ale ta książka i tak mnie zaskoczyła. Okładka piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba będę musiała ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń