piątek, 26 lipca 2013

Historia pewnej dziewczyny

"Michał jakiś tam"
Ewa Nowak


W przeciągu krótkiego czasu Edyta zmienia adres zamieszkania, szkołę, otoczenie, zostawia przyjaciół i znajomych. Od teraz staje się mieszkanką Warszawy, uczennicą nowej szkoły i członkiem rodziny Joanny i Gwidosza. Gdyby ktokolwiek spytałby ją o zdanie to nigdy nie zgodziłaby się na to wszystko. Ale jej nie zadano pytania, w ogóle nie brano nawet czegoś takiego pod uwagę. No cóż, bywa i tak, więc nie ma co się zastanawiać tylko trzeba stawić czoła temu, co czeka na dziewczynę, a jest tego dużo. Nastolatka przygotowana jest na wszystko, ale czy na pewno? Wiedziała, iż w jej życiu nastąpią zmiany i to ogromne, jednak co innego przypuszczenia, a zupełnie czymś innym jest rzeczywistość, która nie daje czasu na zastanawianie się!

Po pierwsze rodzina, zupełnie inna niż powinna być - prawdziwe pomieszanie z poplątanie wraz z chaosem na dodatek, wcale nie aż tak kontrolowanym. Po drugie szkoła i nowi znajomi, chociaż to ostatnie słowo jest chyba na wyrost, również całkowicie inni niż do tej pory. Jest i trzeci punkt - sama Edyta, rzucona na głęboką wodę i musząca sobie poradzić z całym tych bałaganem, jaki ma wokół siebie. Jak odnaleźć się w świecie, całkowicie różniącym się od tego, jaki jeszcze niedawno był codziennością? Przyszłość zapowiada się niezbyt spokojnie, a to dopiero początek tego co przed nią, bo życie przecież nie stoi w miejscu tylko gna do przodu. Wszystko ma inne oblicze, jest albo powyżej oczekiwań lub poniżej ich, do tego trzeba dodać jeszcze utrzymanie pozorów, bo od nich tak wiele zależy. To dużo jak na wiek kilkunastu lat, a jest jeszcze tego więcej, to tak jakby prowadzić podwójne czy nawet potrójne życie i wciąż czekać na karę, za to, że  szuka się własnej drogi. Jednak powoli można przyzwyczaić się do nowego i odkryć kim tak naprawdę się jest. Edyta powoli odkrywa nowy punkt widzenia, w jakim jest miejsce na radość, okazywanie uczuć a nawet popełnianie błędów i przyznawanie się do nich. Pobyt w Warszawie ma całkiem inny przebieg niż był zaplanowany, lecz pozwolił dorosnąć komuś, kto tego bardzo potrzebował i dał wsparcie jakiego do tej pory nie miał. Jeszcze nie tak dawno świat wydawał się szary, smutny i doskonale zaplanowany, teraz jest barwny, pełen ruchu, a przyszłość zapowiada się obiecująco, oczywiście pod jednym warunkiem - stawieniu czoła problemom. Od nich rozpoczął się nowy życiowy rozdział dziewczyny, ale w końcu nadszedł moment by je rozwiązać ...

Tytuł "Michał jakiś tam" może zmylić, bo głównym bohaterem wcale nie jest chłopak, lecz nastolatka. Ewa Nowak po raz kolejny porusza w swojej książce trudne tematy i to z perspektywy młodego człowieka, który musi sprostać nie tylko wyzwaniu jakim jest dorastanie, lecz i przeciwnościom, mającym swe źródła w dorosłych. Łatwo jest się pogubić, trudno wybaczyć, kłamstwo czasem wydaje się najlepszym rozwiązaniem, a prawda jest trudna do zaakceptowania. Prawdziwy świat nie jest czarno - biały, lecz łatwo staje się szary, odkrycie, że składa się z czegoś więcej niż obaw, obowiązków i posłuszeństwa daje więcej niż można by przypuszczać ...


                                                    Za możliwość przeczytania książki 
                                    dziękuję wyd. Egmont
 

 

12 komentarzy:

  1. Książki Ewy Nowak są wspaniałe, muszę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, czytałam i bardzo mi się podobała ta książka (jak wszystkie Ewy Nowak).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie każda książka to strzał w 10 :)

      Usuń
  3. Bardzo, ale to bardzo lubię akurat tą książkę pani Nowak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam całą Serię Miętową - mam za sobą wszystkie części, oprócz "Danych wrażliwych".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w najbliższych planach "Ogon Kici" :)

      Usuń
  5. Zapowiada się ciekawie, a okładka co jakiś czas pojawia mi się przy różnych okazjach przed oczami - to chyba jakiś znak żeby wreszcie po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo cenię sobie tę autorkę, więc na pewno zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka raczej nie dla mnie, ale myślę, że mojej młodszej siostrze przypadnie do gustu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń