sobota, 22 września 2012

Sztuka pisania listów ...

"Listy jadowitego węża"
Peter Kreeft


Niebo i piekło, dwa słowo oddające wszystko i wszystkim doskonale na wskroś znane. Nikt nie może powiedzieć, że są obce te wyrazy, na ich temat napisane miliony milionów zdań, pojawiają się we wszystkich dziedzinach życia. Kiedyś ograniczały się do sfery sacrum, obecnie są w powszechnym użyciu również w obszarze profanum. Z jednej strony spowszedniały, z drugiej są jakby odleglejsze od dnia codziennego. Jednocześnie są namacalne i niedosięgłe, pomiędzy tym co na dole i tym co nad nami rozciąga się nasz ludzki świat, mamy w sobie coś i z ciemnej i z tej jasnej strony. Jednak człowiek współczesny jest zbyt zabiegany, zapracowany by zwracać uwagę na takie szczegóły, zresztą w naszym otoczeniu wiele pojęć jest rozumianych inaczej niż jeszcze kilkadziesiąt lat wcześniej, ale kto by się nad  tym zastanawiał ... W końcu liczą się inne wartości, przecież idziemy do przodu nie stoimy w miejscu, więc jak w takim klimacie myśleć poważnie o niebiańskiej i piekielnej stronie egzystencji?

Diabeł to postać, którą rozpozna każdy, jego atrybutów i charakteru nie można pomylić z niczym i z nikim, zapisał się w szeroko pojętej kulturze doskonale, wręcz stał się jej ikoną. Jednak piszącego listy trudno go sobie wyobrazić, o czym miałby tworzyć wiadomości i do kogo? Rady i napomnienia mistrza w stosunku do ucznia, a raczej młodego adepta, wprawiającego się dopiero w zawodzie, są celem tworzenia wiadomości. Spojrzenie na współczesną rzeczywistość z całkiem innego punktu widzenia przynosi interesujące spostrzeżenia, czasem pewnych oczywistości można nie zauważyć, a czasem pozostają one zupełnie nieodkryte. To co wydaje się zwyczajne nabiera całkiem innego kontekstu gdy rozkłada je na detale ktoś ze swej perspektywy i zauważa korzyści z nimi związanymi. Nie wszystko oczywiście diabelskiemu urzędnikowi jest na rękę, wręcz przeciwnie widzi on wiele "zagrożeń" dla swej "misji", ale bywa również nadzwyczaj pomysłowy. Kuszenie do złego wcale nie jest aż tak łatwe i przyjemne, wymaga wiele cierpliwości i wieków obserwacji rodzaju ludzkiego. Mistrz chętnie dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem z nowicjuszem, po tysiącach lat zna wiele sztuczek i niuansów, w końcu jest "dobrym" pedagogiem, wiedzącym, że od jakości edukacji zależy przyszłość diabelskiej nacji, no i ostatecznego zwycięstwa ...


Peter Kreeft w formie listownych wypowiedzi przedstawia współczesną rzeczywistość od strony nad jaką rzadko kto się zastanawia - zmian jakie przetoczyły się społeczeństwie na przestrzenie ostatnich dekad. Narrator wypowiada się na tematy, które stanowią podstawę dla wielu dyskusji, punkt widzenia jest jasno określony, ale czytelnik nie jest do niego przekonywany. "Listy jadowitego węża" to zbiór poglądów, przy jakich warto chociaż na chwilę zatrzymać, można się z nimi zgadzać bądź nie, to już zależy od czytającego. Autor sięga i po popularne tematy i po te mniej znane, czytający mają więc okazję poznać szeroki zakres refleksji. Niecodzienna forma i postać bohatera jest nawiązaniem do książki C. S. Lewisa "Listy starego diabła do młodego",  twórca nie odżegnuje się do podobieństw, lecz wbrew pozorom nie kopiuje wcześniejszego pomysłu.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukateria oraz wyd. PROMIC

9 komentarzy:

  1. Myślę, że by mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mam zdania. "Listy..." czytałem dawno temu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do "Listów ..." wracam co jakiś czas, a ta ma podobne podstawy

      Usuń
  3. Oj zaintrygowałaś mnie i to bardzo. Chętnie rozejrzę się za tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń