poniedziałek, 1 maja 2017

Konkurs

Maj już zawitał, czas więc na konkurs. Wiele miast było tłem dla zbrodniczych historii, Warszawa, Poznań, Kraków, Wrocław, świetnie wywiązały się jako miejsce rozgrywki między przestępcami i stróżami prawa.

Jako, że uwielbiam kryminały tym razem w tym klimacie będzie zadanie konkursowe:


Z którym, znanym z literatury, detektywem chcielibyście prowadzić śledztwo, gdzie ono mogłoby mieć miejsce i dlaczego właśnie dokonaliście takiego wyboru?

Nagrodą w konkursie są 2 egzemplarze książki "Rekonstrukcje" Jana Rychtera.




Zasady konkursu:

1. Czas trwania - 01.05.2017-30.05.2017
2. Ogłoszenie wyników - 04.06.2017
3. Odpowiedzi na pytania proszę pisać w komentarzach do postu konkursowego
4. Fundatorem nagród jest wydawnictwo Novae Res
5. Wysyłka nagród na terenie Polski


Zapraszam do konkursu


  Recenzja "Rekonstrukcji" Jana Rychtera tutaj

11 komentarzy:

  1. Nie czytam kryminałów, więc pytanie nie dla mnie. Chociaż ciekawy temat na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka ewidentnie nie jest dla mnie, ale innym życzę powodzenia w konkursie :D!
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia dla wszystkich! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym chętnie przeprowadziła śledztwo w Katowiacach z Marcinem Langerem :) Po prostu uwielbiam książkę "Szósty" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, a Marcin Langer ujął mnie za serce :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chetnie przeprowadziła bym śledztwo z Saszą Załuską w Piekarach Slaskich.Miasto znane z pielgrzymek do Matki Piekarskiej ale czy napewno nie ma mrocznej tajemnicy..?��

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, ja to pewnie wkręciłabym się do zespołu komisarza Witczaka. Razem z nimi przemierzałabym ulice Warszawy w poszukiwaniu mordercy. A po godzinach słuchalibyśmy jazz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham kryminały, poznałam już wielu detektywów, ale jest jeden, z którym chętnie poprowadzę każde śledztwo:)
    To inspektor Jack Frost z książek R.D. Wingfielda.
    Niechlujny nałogowiec, roztrzepany, ale kocham jego cięty dowcip, uczciwość, intuicję i empatię. Poprowadzę z nim śledztwo gdziekolwiek by to było:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najchętniej poprowadziłabym śledztwo Z Michałem Zawadzkim w Teksasie. Michał to detektyw, który ciągle podróżuje i rozwiązuje zagadki kryminalne w różnych miejscach, o czym informują tytuły książek poświęconych jego przygodom. ("Hotel w Lizbonie", "Wielka draka w Londynie", "List z Watykanu" "Dubrownik, czyli zgon do poduszki") Nie tylko można z nim poprowadzić fascynujące śledztwo, ale również zwiedzić świat. Poza tym jest wesoły, pełen wigoru i świetnych pomysłów. A dlaczego w Teksasie? Bo tam ma się rozgrywać akcja kolejnej powieści, która ukaże się we wrześniu.
    Ma.Per.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jane Rizzoli, która pojawia się w towarzystwie Maury Isles w cyklu Anatomia Zbrodni!
    Jane jest porywcza i bardzo emocjonalna, ale spotyka się w swojej karierze z wieloma wyzwaniami i trudnościami! Ma ustatkowane życie rodzinne, ale wiele dzieje się w jej życiu zawodowym! Wyzwanie goni wyzwanie, a każda kolejna sprawa okazuje się jeszcze ciekawszą!
    Właśnie z Jane chciałabym prowadzić śledztwo, ponieważ wiem że byłoby to profesjonalne i z pewnością mogłabym się wiele nauczyć!
    Zbrodnia mogłaby mieć miejsce w Rzymie, ponieważ myślę że byłaby to bardzo ciekaw sceneria, a i historia zbrodni i jej motyw z pewnością po rozwiązaniu zagadki okazałaby się niebanalna!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli rozwiązywać kryminalną zagadkę, to tylko z Teodorem Szackim :) Nie odstrasza mnie jego cynizm ani drobne złośliwości, bo są one nader błyskotliwe ;) A facet naprawdę zna się na rzeczy. Jest nie tylko inteligentny, spostrzegawczy i nieustępliwy, ale i posiada intuicję, która zawsze prowadzi go do rozwiązania sprawy. Drąży i przygląda się wszystkim tropom. Nie rzuca słów na wiatr. Można mu zaufać, nawet jeśli kreuje się na samowystarczalnego twardziela. Ma swoje wady, czasami zachowuje się jak prawdziwy dupek, ale jednego nie można mu odmówić - jest skuteczny, a gdy wokół ściele się trup, nie ma ważniejszej cechy! Podoba mi się również w nim to, że choć nie lubi, gdy ktoś mu się wtrąca do sprawy, potrafi uczyć się na własnych błędach. Ja - laik w dedukcyjnym myśleniu i bezbłędnym łączeniu faktów - mogłabym się wiele od niego nauczyć :) Może znów w Sandomierzu (odwołuję się do fabuły "Ziarna prawdy") będzie trzeba poprowadzić skomplikowane śledztwo? Zgłaszam się do pomocy ;)

    OdpowiedzUsuń