piątek, 5 maja 2017

Maj z Albatrosem

Majówka, majówka i po majówce, więc czas na nową porcję książek. Już powoli parkowe ławki zapraszają by skorzystać z nich podczas lektury, a wydawnictwa oferują wiele ciekawych historii.
Majowe nowości wydawnictwo Albatros prezentują się bardzo interesująco :)
 
Fragment do przeczytania tutaj
 
Zbiór tekstów pod redakcją Caroliny De Robertis, autorki powieści: Niewidoczna góra, Bogowie tanga i Perła. Ta znacząco zatytułowana publikacja jest odpowiedzią na objęcie prezydentury przez Donalda Trumpa.

Antologia jest zbiorem esejów, mających formę listów miłosnych, skierowanych do dowolnie wybranej osoby lub osób – dziecka, osoby z przyszłości, społeczności, itp. – autorstwa wrazliwych społecznie najznamienitszych współczesnych pisarzy i intelektualistów amerykańskich, w tym m.in. trojga laureatów Nagrody Pulitzera: Viet Thanh Nguyen, Jane Smiley i Junot Diaz, czy założycieli organizacji Black Lives Matter. Kanwą do tej publikacji jest znany esej Jamesa Baldwina adresowany do jego bratanka, w którym autor „Innego Kraju” ujmuje kluczową rolę rasy w historii USA, a międzynarodowa pisarska inicjatywa jest w dużym stopniu związana z reakcją środowiska twórczego na społeczno-kulturowe konsekwencje wyboru Donalda Trumpa na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Fragment do przeczytania tutaj
 Sean Jackson hucznie obchodzi swoje pięćdziesiąte urodziny. Impreza kończy się jednak katastrofą i wielkim skandalem, gdy jedna z jego córek, Coco, w tajemniczych okolicznościach znika w środku nocy. Dwanaście lat później, po nagłej śmierci Seana, człowieka niezwykle zamożnego i wpływowego, na pogrzebie spotykają się Mila, córka z pierwszego małżeństwa, i Ruby, nastoletnia siostra bliźniaczka zaginionej przed laty Coco. Gdy docierają do domu, gdzie ich ojciec mieszkał ze swoją czwartą żoną, orientują się, że wszyscy obecni byli również gośćmi na pamiętnym tragicznym przyjęciu sprzed lat. Nagle są o krok od rozwiązania zagadki, która zaważyła na całym ich życiu. Mroczne sekrety z przeszłości wreszcie ujrzą światło dzienne. Jakie tajemnice kryją się za zamkniętymi drzwiami domu Jacksonów?
 
 
Fragment do przeczytania tutaj

Domek robotnika obok starej przędzalni wełny w Blarney w hrabstwie Cork pilnie strzeże sekretu sprzed lat. W 1921 roku zamieszkująca go rodzina: matka, ojciec i dwoje dzieci zniknęła bez śladu w niewyjaśnionych okolicznościach. Dziewięćdziesiąt lat później ich zmumifikowane zwłoki wydobyto spod podłogi. 

Rany postrzałowe w czaszkach wydają się wskazywać na egzekucję przeprowadzoną przez IRA, ale w toku śledztwa Katie Maguire trafia na trop zadawnionych zatargów, które po latach odżywają na nowo.
 
 
 
 
Fragment do przeczytania tutaj 
 
Dramatyczne, wstrząsające i poruszające do głębi wspomnienia chińskiej artystki, która dorastała w czasach Rewolucji Kulturalnej. Opowieść o utracie ojczyzny i niechcianej emigracji do Stanów Zjednoczonych, bez grosza w kieszeni i znajomości języka. Pełna wzlotów i upadków samotna podróż w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, o której Anchee Min opowiada w sposób niezwykle przejmujący. Samodzielna nauka języka angielskiego, praca ponad siły, spanie w nieogrzewanych pomieszczeniach, ból związany z gwałtem, życie na skraju nędzy oraz nieudane małżeństwo zakończone rozwodem składają się na gorzką lekcję życia, która wstrząśnie niejednym czytelnikiem. Historia Anchee Min to jednak nie tylko cierpienie. To także opowieść o wytrwałości i wierze w lepsze jutro. Znalezienie miłości, narodziny córki i kariera pisarska to dowód na to, że zawsze warto mieć nadzieję. 
 

Fragment do przeczytania tutaj

Przedstawiona z dwóch perspektyw, niezwykła w swojej zwyczajności opowieść o zamkniętym kręgu mieszkańców nadmorskiego miasteczka na południu Kalifornii – o dziewczyńskiej przyjaźni, seksie, religii, rodzinie. O dzieciach, także o tych, które się nie narodzą. A przede wszystkim o matkach…

To ostatnie wakacje, zanim Nadia Turner wyjedzie na studia. Bez żalu myśli o pozostawieniu ojca i domu, który po samobójczej śmierci matki stał się przygnębiającym miejscem. Nic nie zmieni jej planów, ani przyjaźń z Aubrey, ani romans z Lukiem, synem miejscowego pastora, ani nieplanowana ciąża.
Po latach Nadia, Luke i Aubrey, uwikłani w związek, w którym wciąż słychać echa tamtego lata, nie będą mogli uwolnić się od pytania: Co by było, gdyby…
 
 
 Bernat Estanyol chciał dla siebie i rodziny godnego życia. Ale godność chłopa dla średniowiecznych magnatów jest niczym… Zmuszony do ucieczki, zdany na łaskę i niełaskę losu, Bernat postanawia dotrzeć do Barcelony i zdobyć dla siebie i syna Arnaua wolność.

Ale nawet tu muszą znosić upokorzenia i walczyć o przetrwanie. Arnau, żądny przygód chłopiec, który znajduje ucieczkę w zgłębianiu sekretów Barcelony, w zaułkach miasta zyskuje przybranego brata – Joaneta. I trafia do świata budowniczych wznoszących jeden z cudów ówczesnego świata – gotycką katedrę Santa María del Mar…

Historia budowy świątyni splata się z losami Arnaua i Joaneta. A kiedy przychodzi dla nich czas największej próby człowieczeństwa, jej mury wciąż, bezlitośnie, trwają niewzruszone…
 
 
 Doskonałe przeciwieństwo damy w opałach: ciesząca się ogromną popularnością gwiazda kina, piękna kobieta, która doskonale panuje nad każdym aspektem swojego życia. Popełniła jednak drobny błąd, który naprawić może tylko jeden człowiek: Travis McGee. Ona ma pieniądze, a on ich potrzebuje, ale spodziewany zastrzyk gotówki to nie jedyny powód, dla którego Travis zamierza wziąć tę sprawę.
 
Zmysłowa Lysa Dean ściągnęła na siebie kłopoty swoim niedawnym wybrykiem. Podczas orgiastycznej zabawy pozwoliła sfotografować się nago, a teraz ktoś zaczął ją szantażować. Jeśli zdjęcia przedostaną się do mediów, jej związek z bogatym i przystojnym narzeczonym zawiśnie na włosku.
 
Travis McGee rozpoczyna prywatne śledztwo, w którym pomaga mu asystentka jego klientki. Wkrótce zaczynają ginąć kolejni ludzie, a gdy Travisowi wydaje się, że rozwiązał zagadkę, na jaw wychodzą fakty, które obalają jego teorię.

czwartek, 4 maja 2017

Przeciwieństwa

"Dom Kamienia. Garnet"
Amy Ewing

Pewne historie mają wiele wyrazistych bohaterów, ale fabuła jak wiadomo może skupić się tylko na niektórych z nich. Nawet wśród pierwszoplanowych są stojący bardziej z przodu i ci o pół lub krok za nimi. Dopełniają oni akcję i ją wzbogacają, czasem chciałoby się o nich więcej dowiedzieć, lecz pozostają do samego końca owiani lekką mgłą niedopowiedzenia. Jednak zdarza się, że autor dopisuje co nieco i tym samym pozwala zaspokoić czytelniczą ciekawość.

Raven, imię jakich wiele, lecz jak jest cenne i co oznacza dla dziewczyny, która je nosi wie niewielu. Odebranie go i zastąpienie numerem to coś więcej niż mogłoby się wydawać. Sto dziewięćdziesiąt jeden, tak teraz zwracają się prawie wszyscy do Raven, zamiast imienia - liczba, taka zmiana bardzo boli i rani mocniej niż komukolwiek mogłoby się wydawać. Ale to jeszcze nie koniec, tak naprawdę to początek drogi jaką ma przebyć, podczas niej nie wiadomo co się wydarzy. Gdzieś tam jest najbliższa przyjaciółka, również naznaczona numerem, bezimienna dla ogółu. Zresztą nie tylko one doświadczają tego losu, takich jak one są dziesiątki, przed nimi były setki, a po nich będą kolejne. Nikt, poza rodzinami, nie współczuje im, wszyscy się godzą na taki stan rzeczy, lecz czy tak jest naprawdę? Raven nie zamierza być kolejną ofiarą, lecz jak długo uda się jej przeciwstawiać wszystkim dookoła? Przecież jest tylko surogatką, niczym więcej i odczuwa to prawie na każdym kroku. Oczekuje się od niej jedynie wykonania zadania, do którego została dawno temu przeznaczona. Świat Klejnotu ma ścisłe reguły zachowania i każdy musi im się podporządkować, ale ten kto sądzi, że odebranie Raven imienia złamie ją myli się. Czy dziewczyna będzie w stanie zapłacić cenę za bycie sobą?
O byciu arystokratą Garnet z Domu Kamienia wie wszystko. W końcu nic innego w życiu mu tak doskonale nie wychodzi jak właśnie egzystencja bogatego i uprzywilejowanego młodzieńca. Do tej pory nic nie zakłóciło jego beztroski, no nie licząc złego humoru matki, ale do tego da się przyzwyczaić. W końcu od czasu do czasu można poudawać pokorę, by potem znowu wrócić do hulanek i swawoli. Kto bowiem zabroni czegokolwiek synowi Diuszesy Jeziora? Nikt, chyba, że będzie to ona sama, matczyna miłość jest raczej czymś obcym dla niej, więc wbrew pozorom trzeba uważać na swoje poczynania, bo inaczej ... no właśnie! Garnet właśnie się przekonał co może znaczyć jej gniew, ktoś chce mu pomóc, a młody mężczyzna zdaje sobie sprawę, iż nic nie ma za darmo. Ile będzie go kosztowała jedna z chwil dobrej zabawy, acz z dość nieoczekiwanym zakończeniem? Do tej pory obchodziły go głównie rozrywki i znajomi, teraz zaczyna dostrzegać coś więcej niż czubek własnego nosa. Świat wokół niego jest zupełnie inny od tego dostrzeganego do tej pory. Jak skończy się jego "misja"?

Trylogia "Klejnot" Amy Ewing przeniosła czytelników do rzeczywistości, gdzie podstawowe wartości zostały wypaczone, a bohaterowie stają przed czymś co może zmienić dotychczasowe status quo. Trzy tomy przedstawiają intrygującą opowieść o walce, przyjaźni i miłości, ale jeszcze nie wszystko  zostało powiedziane, pewne wątki wymagały lekkiego uzupełnienia, podobnie sprawa ma się z postaciami. "Dom Kamienia. Garnet" to dwie nowele uzupełniające wcześniejsze tomy, bez uszczerbku dla przyjemności z lektury można z nimi zapoznać się przed poznaniem trylogii, co będzie stanowiło interesujący wstęp. Ci, którzy już znają historię Violet, Raven oraz ich przyjaciół podczas czytania mają okazję przenieść się znowu do świata w jakim życie ludzkie rzadko kiedy jest doceniane, a miłość jest uczuciem, które sprowadza na człowieka niebezpieczeństwo.


Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję wydawnictwu:
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar

 

środa, 3 maja 2017

Podsumowanie kwietnia

Kwiecień poprzeplatał nam ciut wiosny i wiele zimy, ale od czasu do czasu dało się poczytać nawet w plenerze. Poprzedni miesiąc upłynął także pod znakiem ciekawych książek, w sumie było ich dwadzieścia, a recenzji powstało piętnaście, więc progres jest ;) 
W dwudziestu siedmiu postach podzieliłam się wrażeniami z lektur 
i nowościami lub zapowiedziami z księgarsko-wydawniczych półek. 

Kwietniowe recenzje:
"Tajemnica dziesiątej wsi" Agnieszka Olszanowska
wyd. Prószyński i S-ka
 
"Dziewczyna z daleka" Magdalena Knedler
wyd. Novae Res 

"Wirus Judasza" James Rollins
wyd. Albatros 

"Grzech" Nina Majewska-Brown
wyd. Rebis

 "Nadmorski ogród" Deborah Lawrenson
wyd. Albatros

"Zaufaj mi, Karolino" Alina Białowąs
wyd. Replika

"Tylko kochanka" Hanna Cygler
wyd. Rebis

"Trybunał dusz" Donato Carrisi
wyd. Albatros

"Dobrze ci tak!" Tammara Webber
wyd. Jaguar

"Łowca cieni" Donato Carrisi
wyd. Albatros

 "Świat bez ciebie" Tammara Webber
wyd. Jaguar

 "Krąg niewinnych" Valentin Musso
wyd. Albatros

"Brighton" James Harvey
wyd. Czarna Owca

"Rekonstrukcje" Jan Rychter
wyd. Novae Res

"Ludzie doskonali" Peter James 
wyd.Albatros 
 



Zobaczymy jaki będzie maj, 
przypominam o konkursie :) 

 

poniedziałek, 1 maja 2017

Konkurs

Maj już zawitał, czas więc na konkurs. Wiele miast było tłem dla zbrodniczych historii, Warszawa, Poznań, Kraków, Wrocław, świetnie wywiązały się jako miejsce rozgrywki między przestępcami i stróżami prawa.

Jako, że uwielbiam kryminały tym razem w tym klimacie będzie zadanie konkursowe:


Z którym, znanym z literatury, detektywem chcielibyście prowadzić śledztwo, gdzie ono mogłoby mieć miejsce i dlaczego właśnie dokonaliście takiego wyboru?

Nagrodą w konkursie są 2 egzemplarze książki "Rekonstrukcje" Jana Rychtera.




Zasady konkursu:

1. Czas trwania - 01.05.2017-30.05.2017
2. Ogłoszenie wyników - 04.06.2017
3. Odpowiedzi na pytania proszę pisać w komentarzach do postu konkursowego
4. Fundatorem nagród jest wydawnictwo Novae Res
5. Wysyłka nagród na terenie Polski


Zapraszam do konkursu


  Recenzja "Rekonstrukcji" Jana Rychtera tutaj

niedziela, 30 kwietnia 2017

Niedoskonała doskonałość

"Ludzie doskonali"
Peter James


Wiedza i odkrycia towarzyszyły ludziom od zarania, dzięki nim rozwijaliśmy się jako jednostki i społeczeństwa. Zawsze istniały ich blaski i cienie, czasem te drugie pokazywało swoje mroczne oblicze, co było znakiem ostrzegawczym by baczniej obserwować to co z sobą przynosi. Jednak wraz z coraz szybszym tempem postępu zachwyt nim stępił nieco podejrzliwość i ostrożność, w końcu przecież ten kto to nie rozwija się cofa się, a tego nikt przecież nie chce, czyż nie? Niewygodne pytania ginęły i giną pod lawiną plusów, tylko czasem ktoś zadaje pytanie - czy było warto?

Posiadanie dzieci jest naturalnym imperatywem i większość zrobi wiele by go wypełnić. John i Naomi Klaessonowie stracili syna, Hayley był oczekiwany i kochany, ale choroba genetyczna odebrała go rodzicom bardzo szybko. Ta sama nauka, która pozbawiła Klaessonów nadziei na zdrowe dziecko, nieoczekiwanie podsuwa im rozwiązanie ich "problemu". Wystarczy zmiana w genach, niezbyt duża, by drugie dziecko urodziło się zdrowe, oczywiście są też możliwe inne "ulepszenia". John i Naomi nie pragną zbyt wiele, po prostu marzą o synku jakiemu nie przekażą swych wadliwych cech, ale za to dadzą mu kilka małych bonusów. Przecież nie pragną supermana, jedynie zwyczajnego dziecka, które nie podzieli smutnego losu starszego brata. Jeżeli jest taka możliwość to dlaczego by nie skorzystać? John jest naukowcem, wierzy w potęgę wiedzy, wraz z żoną wie, że stoją przed szansą daną nielicznym, pojawiające się wątpliwości rozstrzygają na swoją korzyść, starają się nie poddawać podszeptom intuicji. Liczy się dziecko, syn, cała reszta to mniej istotne detale, warte poświęcenia w imię małego cudu tak wyczekiwanego. Kiedy się urodzi będą w końcu znowu szczęśliwi, a potem już nic nie zagrozi radości z narodzin malucha. Gdyby tylko świat mógłby być tak nieskomplikowany ... Co faktycznie zawierała oferta genialnego badacza Leo Dettore? Gdzie i kto popełnił błąd, chociaż czy to w ogóle był błąd? Może John i Naomi niezbyt uważnie rozważyli wszystkie za i przeciw? Cała historia miała mieć inny przebieg, a już na pewno nie taki jaki jest udziałem tej dwójki. Nauka ma mroczne oblicza, lecz stają się one takie tylko i wyłącznie dzięki ludziom i to oni są odpowiedzialni za to co z sobą niesie! Doskonałość ma swoją cenę jaką zawsze trzeba zapłacić.

Gdzie przebiega cienka linia pomiędzy teorią, a praktyką? Co jesteśmy w stanie zaakceptować i jakie koszty możemy ponieść by urzeczywistnić swoje marzenia? Czy osiągnięcia naukowe powinny mieć pierwszeństwo przed rozsądkiem? Peter James, przy pomocy napisanej przez siebie książki, zadaje te pytania i wiele innych, między innymi związane z etyką naukowego postępu oraz badań. "Doskonali ludzie" wbrew pozorom nie sięga aż tak głęboko w przyszłe osiągnięcia człowieka na gruncie badań genetycznych jak mogłoby się wydawać. "Ludzie doskonali" są thrillerem z pogranicza futuryzmu badawczego i psychologii, również emocje odgrywają w nim kluczową rolę. Konfrontacja możliwości realizacji pragnień z wyrachowaniem i zimną kalkulacją sprawia, że trudno pozostać obojętnym na fabułę gdzie rodzinne szczęście przeradza się w dramat z zaskakującym finałem. Autor wykorzystał obecnie toczącą się dyskusję nad ingerencją w ludzkie DNA oraz granicami eksperymentowania z genami człowieka. Fikcja zawiera w sobie wiele elementów rzeczywistości i tak naprawdę opisana historia coraz bardziej staje się realna. "Ludzie doskonali" jest rozwinięciem jednego z wielu możliwych scenariuszy, przerażającego z jednej strony, lecz z drugiej strony dramatycznego, gdyż w samym jej centrum znajduje się dziecko ...





            
                Za możliwość przeczytania książki 
    
      dziękuję 
 
                                              wyd. Albatros

sobota, 29 kwietnia 2017

Filmowa rekonstrukcja

"Rekonstrukcje"
Jan Rychter

Zbrodnia, wskazany morderca i społeczeństwo oddycha z ulgą, można wrócić do zwyczajnej codzienności. Ale kiedy znajduje się ciało jednej ofiary, potem drugiej, zaczynają się pytania. Jak to możliwe? przecież policja zakończyła dochodzenie i to z sukcesem, więc dlaczego niewinni znowu giną? Może opinia publiczna nie wie o wszystkim? Albo ...

Fiszer nie ma w sobie nic z typowego policjanta, zresztą ostatnio już nim nie jest. Ostatnie śledztwo jakie prowadził nie było niepowodzeniem, sprawa "sezonowego zabójcy" okazała się dla niego ostatnią, ale dzięki niemu została rozwiązana. Teraz znowu jest potrzebny, powtarza się schemat dawnych morderstw, jeżeli wtedy wytropił mordercę to nic dziwnego, że komisarz Macerat zwraca się właśnie do niego o pomoc. Metodom śledczym Fiszera daleko do ortodoksyjnych zasad kryminalistycznych, ale jest skuteczny i na ten moment to najważniejsze. Dopiero co zgłoszono nowe zaginięcie i wszystko wskazuje na to, że na terenie Łodzi działa naśladowca "sezonowego zabójcy", jak zwykle czas nie jest po stronie śledczych.  Pozostaje więc liczyć na Fiszera, lecz czy tym razem powiedzie się mu w dochodzeniu? Pogrążony w narkotycznych obrazach nie wydaje się właściwą osobą do prowadzenia śledztwa, a jednak Macerat wierzy w jego skuteczność. Gdzie ich zaprowadzi niezwykły talent detektywistyczny Fiszera? Przywrócony do pracy niekonwencjonalny policjant rusza w poszukiwaniu śladów zbrodniarza robi to na własnych warunkach! Łódź ma wiele twarzy, te najmroczniejsze znane są nielicznym i tylko ktoś taki ma szansę by rozwiązać tę zabójczą zagadkę.

Kryminał oparty o schemat scenariusza filmowego nie jest konstrukcją literacka spotykaną nader często. Ten zabieg jest jednym z wielu aspektów, które intrygują w książce Jana Rychtera, dzięki zastosowaniu takiej perspektywy kolejne zdania, akapity i rozdziały przeistaczają się z słowa pisanego w kadry. Bohaterowie "Rekonstrukcji" to niesztampowe postacie, ich charaktery oscylują na granicy oddzielającej szeroko pojmowaną "normalność" od strefy zbrodni. Autor wplótł ich w łódzkie osiedla, kamienice, mieszkania i to co się w nich kryje. Sięgając po tę sensacyjną historię nie należy się nastawiać na proste prawdy i łatwe do odgadnięcia zagadki, zamiast tego lepiej jest się przygotować na mroczną podróż w głąb ludzkich umysłów i podglądanie jak rodzi się zło. "Rekonstrukcje" są kryminałem wyłamującym się z prostych schematów sensacyjnych, oferującym czytelnikom nie tylko lekturę, ale i filmowo-fotograficzną opowieść. Już na początku lektury czytelnik zaczyna postrzegać kolejne zdania i akapity zgodnie z sugestią autora - w formie kolejnych urywków filmów, kolorowych, czarno-białych, fabularnych i tych o charakterze paradokumentalnych. Pozostają jeszcze bohaterowie, oczywiście podział na pozytywnych i negatywnych także jest zbyt uproszczony w przypadku "Rekonstrukcji", ponieważ tak jak i fabuła, wymykają się oni prostym kategoriom i przede wszystkim ocenom.


Za możliwość przeczytania książki 

dziękuję





piątek, 28 kwietnia 2017

Zbrodnie niedoskonałe

"Brighton"
Michael Harvey


Czy jedno wydarzenie może zmienić całe życie? Oczywiście, że tak, chociaż gdyby mu się przyjrzeć z bliska zauważa się, iż raczej jest to ostatni akord w całym łańcuchu przyczynowo-skutkowym. Jednak większość dostrzega jedynie finał, nie początek lub rozwinięcie, motywy są często są bagatelizowane lub źle rozumiane. Rzadko pada pytanie dlaczego coś miało miejsce właśnie w tym, nie innym momencie, chociaż jest najwłaściwsze.

Sukces ma różny smak, bywa także chwilą kiedy człowiek nie tylko zaczyna patrzeć za siebie, lecz nawet robi w tył zwrot ku temu co było. Kevin Pearce jest nieustępliwym dziennikarzem śledczym, wyrobił sobie renomę, a już niedługo otrzyma nagrodę Pulitzera. Teraz przed nim żadna redakcja nie zamknie drzwi, chociaż rodzima gazeta wciąż jest dla niego świetnym miejscem pracy. Inni w takiej sytuacji pewnie by świętowali i po prostu cieszyli wyróżnieniem, lecz w przypadku Kevina sprawa ma się inaczej. Coś gna go do miejsce jakie opuścił dwadzieścia lat wcześniej, od tego czasu nigdy nie wrócił do rodzinnego domu i nie spotkał się z dawnymi kolegami, a bliskich też unikał. Dwie dekady temu całkowicie odciął się od Brighton i przede wszystkim od jego mieszkańców. Co go sprowadza na stare śmiecie, opuszczone w wieku piętnastu lat? Znany dziennikarz z nikim nie dzieli się swoją przeszłością, jednak teraz chyba zapragnął powrotu do niej. Na pierwszy rzut oka Brighton zmieniło się w porównaniu d tego co zapamiętał, ale czy tak naprawdę jest? Kiedyś na pewno nie było podmiejską oazą, współcześnie wydaje się, że upodobniło się do innych bostońskich przedmieść. Jednak z bliska iluzja pryska jak bańka mydlana, pewne kwestie pozostały takie same jak w dawnych czasach i jedna z nich sprowadza Pearce`a z powrotem. Morderstwo nestorki rodziny nie było początkiem jak sądzono, lecz jednym z elementów finału dramatycznej historii dwojga chłopców. Bobby Scales uczynił wtedy co uważał za słuszne i wziął na siebie odpowiedzialność, nigdy nie narzekał z tego powodu i nie żądał niczego od Kevina. Ten drugi mógł pójść własną drogą, ale teraz właśnie zatoczył pełne koło i powrócił do punktu wyjścia czyli momentu śmierci człowieka, który zabił Mary Burke. Niegdyś byli dziećmi, teraz już nimi nie są i Pearce nie zamierza zostawić przyjaciela na pastwę losu. Bobby jest w kręgu podejrzanych o wielokrotne zabójstwa jakich dokonano w Brighton. Kevin ma doświadczeniu w dochodzeniach i niczego tak nie pragnie jak wyjaśnienia roli Scales`a. Ale czy jest gotowy na to ponowne wejście do labiryntu zbudowanego z przeszłości, wspomnień i poczucia winy?

Ile jest warty sukces gdy wciąż ucieka się przed swoją przeszłością? Do czego prowadzą wyrzuty sumienia? "Brighton" nie tylko odpowiada na te pytania, lecz także wciąga czytelnika do świata, w którym zbrodnia ma różne oblicza, a człowiek prędzej czy później konfrontowany jest ze swoimi czynami. Książka Michaela Harveya to znakomity thriller, głęboko wchodzący w relacje rodzinne i odsłaniający jej mroczne strony, ale nie tylko one są kanwą dla tej historii. Równie ważnym elementem jest siła przyjaźni, z gatunku tych do grobowej deski oraz pozorna normalność, kamuflująca czyste zło. "Brighton" po części ma klimat czarnego kryminału, z bohaterami uwikłanymi w pełne dramatyzmu związki oraz z mocnym motywem winy i pragnienie jej odkupienia. Autor oddał narrację kilku postaciom oraz zderzył z sobą to co już miało miejsce z tym co dzieje się obecnie, nie odkrywając od razu wszystkich kart. Dzięki temu fabuła zyskuje nie tylko na zagadkowości, ale i skłania do refleksji nad istotą zła oraz sprawiedliwości. Prawda jak się okazuje wiele twarzy i może być różnie postrzegana oraz wykorzystywana. Nawet upływ czasu pewnych ludzkich reakcji nie zmienia.
Za możliwość przeczytania książki 
  dziękuję:
 
 

czwartek, 27 kwietnia 2017

Majówka z książką


Patrząc na kalendarz przygotowania do Majówki powinny być już zaawansowane, niestety rzut okiem na pogodę za oknem jakoś nie odstraja optymistycznie. Jednak nie ma tego złego co można by na dobre obrócić czyli aura sprzyja lekturze, fotelowi, ciepłej herbacie i kocykowi :D Ten rok obfituje w same dobre lektury, poprzednie zresztą nie były gorsze, dzięki temu co nieco mogę polecić do czytania. Oczywiście to jedynie wycinek tego co warto przeczytać.

Gorące teksańskie letnie dni, niebezpieczny mężczyzna z niełatwą przeszłością, dziewczyna mająca prawie wszystko i pewna iskra, która nie powinna pojawić się pojawić pomiędzy tą dwójką. Agnieszka Lingas-Łoniewska już wielokrotnie pokazała jak różne mogą być oblicza miłości i jak wiele zmienia gdy pojawia się ona w życiu człowieka. W najnowszej książce "Boys from hell" nie brak emocji i to z kategorii tych gwałtownych, wprowadzających zamęt i zmieniających calkowicie życie bohaterów. Oczywiście takie stwierdzenie, nawet w małym procencie, nie oddaje tego co Autorka przygotowała dla swoich czytelników. Emocjonalny rollercoaster to mało powiedziane co czeka nas podczas lektury, przygotować się jest najlepiej na dosłownie wszystko, uczucia przeplatają się z humorem, a dramatycznym momentom towarzyszą niezwykle trudne życiowe wybory. 

Reszta recenzji tutaj 


Agnieszka Lingas-Łoniewska już nie raz udowodniła, że jej umiejętność wejścia ludzką psychikę jest wyjątkowa, podobnie jak talent do ujmowania słowami całej skali uczuć - od najradośniejszych po te najbardziej dramatyczne. "Piętno Midasa" to prawdziwy dramat sensacyjny dostarczający podczas lektury jednocześnie wrażeń emocjonalnych i intrygi kryminalnej. Czytelnicy nie powinni być zdziwieni nieograniczoną wyobraźnią autorki, sensacja płynnie przechodzi na stronę obyczajową i odwrotnie. Główni bohaterowie są nieszablonowi, poranieni, chowający w zanadrzu zagadki, wraz z rozwojem fabuły uchylają trochę drzwi do swych tajemnic, lecz prawdziwa kulminacja czeka w zakończeniu, a raczej zakończeniach.
 Reszta recenzji tutaj



"Zbrodnie pozamałżeńskie" wymykają się prostym klasyfikacjom gatunkowym, pisarski tandem postarał się by każdy rozdział zaskakiwał czytelnika i zmierzał w kierunku mało przewidywalnym. Psychologiczna strona tej książki odsłania ciemną stronę związków czasem dostrzegalną od razu, a czasem dobrze ukrytą pod maską sukcesu i aspiracji. Obyczajowe wątki oscylują pomiędzy różnorodnymi obliczami miłości i pożądania, w których jak w lustrze odbijają się codzienne problemy, narastająca frustracja, niezadowolenie z siebie bądź partnera. Bohaterowie znajdują się właśnie tuż przed życiowym zakrętem lub nieświadomie weszli już w jego wiraż i nie wiedzą jeszcze dokąd on ich zaprowadzi lub raczej podjęte przez nich decyzje. Kto jest winnym, kto ofiarą? 

Reszta recenzji tutaj



"Widmo grzechu" to porywająca historia o młodych ludziach, ale nie tylko dla nich. Autorka napisała opowieść w jakiej uczucia grają pierwsze skrzypce, nie są one egzaltowane, lecz zwracają swoją uwagę intensywnością i realnością, młodzi bohaterowie pod maską buntu kryją ból, wesołość i przebojowość wykorzystują do ukrycia wrażliwości, bo wcześnie nauczyli się, że nie tego się po nich oczekuje. Anna Szafrańska stawia przed swoimi postaciami wyzwania pod wpływem jakich dojrzewają, zaczynają patrzeć na świat z całkiem innej perspektywy, ale niekiedy ujawniają się w nich cechy, których po nich nie spodziewaliśmy się. Na oczach czytelników podejmują decyzje o  wiele bardziej dalekosiężne niż początkowo przypuszczali, stają przed wyborami wymagającymi od nich odwagi i  przeciwstawienia się zasadom jakie były kierunkowskazem w ich dotychczasowej egzystencji.

 Reszta recenzji tutaj


Jakiś czas temu miałam okazję przeczytania historię o wcześniejszych losach tytułowej bohaterki "Zaufaj mi, Karolino" i pozostała mi ona w pamięci pomimo upływu czasu. Byłam ciekawa co dalej z tytułową postacią, niedawno dostałam od Aliny Białowąs możliwość kontynuacji lektury i byłam pewna, że dostarczy ona wielu emocji i nie zawiodłam się. Nawet więcej, dalszy ciąg opowieści o Karolinie był równie dobry jak pierwsza część, a może nawet lepszy. Autorka nie wyposaża swojej bohaterki w nadzwyczajny optymizm, nie czyni z niej nagle super-woman czy też siłaczki, ale za to przedstawia rzeczywistą osobę - zranioną, starającą się jakoś iść do przodu i potykającą się na nowej drodze. "Zaufaj mi, Karolino" wbrew pozorom nie jest powieścią epatującą smutkiem, emocje odczuwane przez poszczególne postacie mają swoje uzasadnienie i są adekwatne do opisywanych sytuacji. 
Reszta recenzji tutaj 
 
Alina Białowąs daje czytelnikowi do rąk opowieść w jakiej nie ma prostych emocji, są za to uczucia skomplikowane, stopniowo narastające, aż w kulminacji wybuchające i niszczące to, co było fałszywe. Każda strona to element panoramy, w której główną rolę odgrywa miłość, bywa ona i prawdziwa i iluzoryczna, dająca siłę, lecz i pozbawiająca instynktu samozachowawczego. Jak ćma do ognia przyciąga, nie uśmierca, ale parzy w najmniej spodziewanym momencie. Autorka nie daje prostych odpowiedzi, czytający są świadkami dojrzewania i szukania własnej ścieżki życiowej oraz ceny za ucieczkę od brania odpowiedzialności za własną egzystencję. "Grzeczna dziewczynka" to prawdziwy dramat utkany z relacji rodzinnych, związków kobiet i mężczyzn oraz pragnienia bycia kochanym. 
 
Reszta recenzji tutaj 
(pierwsze wydanie) 


Miłość, związek, rodzina i dwoje ludzi, jednocześnie nic prostszego i nic trudniejszego, dopóki wszystko się układa, mniej lub bardziej dobrze, rzadko kiedy zadaje się pytania o to, czego się pragnie. Jednak w momencie gdy zaczynają się trudności, okazuje się, że pod pozorami szczęścia kryje się wiele nierozwiązanych problemów. "Galeria uczuć" mogłaby wydawać się kolejną książką gdzie osią akcji są uczucia, jednak czy od nich wiele się nie zaczyna i równie dużo z ich powodu ma swój koniec? Opowieść o Oli nie jest naiwną historyjką gdzie z góry można przewidzieć jak się rozwinie fabuła. Autorka tak poprowadziła wątki, by czytelnik poznał dobrze bohaterów, to, co nimi kierowało przy podejmowaniu wyborów i jaki był ich wynik. Przedstawić zwykłą rzeczywistość wcale nie jest łatwo, szczególnie kiedy tematem są uczucia.
 
 Reszta recenzji tutaj
 
 
Na kryminalne historie trzeba mieć ciekawy pomysł i połączyć z bardzo dobrym piórem, to oczywiście na początek, ponieważ sukces zależy od poprowadzenia akcji oraz wielu niuansów, sprawiających czytelnik z przysłowiowymi wypiekami na twarzy śledzi fabułę. No i pozostaje kwestia tego by nim ostatnie zdanie zostanie przeczytane pozostał niedosyt lub raczej apetyt na kolejną porcję sensacyjnych zagwozdek autora. "Ważka" i wcześniejsze tytuły Małgorzaty Rogali wzbudzają właśnie takie odczucia, autorka za każdym razem podwyższa poprzeczkę sobie, a przed swymi bohaterami stawia nowe wyzwanie jakim jest nie tylko dochodzenie, lecz i perypetie osobiste. Najnowsza książka wciąga od pierwszych stron, już znane wątki płynnie łączą się z nowymi, zaskakującymi i czasem oczekiwanymi, oczywiście nie brakuje niespodziewanych zwrotów akcji oraz sytuacyjnego, i nie tylko, humoru. 
 
Reszta recenzji tutaj 
 
 
"Dobra matka" to nie tylko sensacja, ale przemyślana historia obyczajowa poruszająca niezwykle trudne kwestie społeczne często niestety mające miejsce, lecz zbyt rzadko w odpowiednim chwili zauważane. Fabularna strona współgra z drugą, odnoszącą się do rzeczywistych wątków, w jakiej jak w zwierciadle odbija się współczesny świat - jednocześnie niezwykle dbający o zachowanie prywatności i dający dostęp do niej przy każdej możliwej okazji. Z jeszcze jednym motywem spotykamy się w tej książce - zemstą, mającą wiele odcieni, od barwy w kolorze krwi aż do tej zupełnie bezmyślnej, wśród nich jest też taka, która kiedyś dała siłę i gdy się urzeczywistniła pozwoliła się uwolnić od tego co już się wydarzyło. "Dobra matka" to historia tylko z pozoru nieskomplikowana, kryje się w niej wiele warstw, odkrywanych w miarę poznawania bohaterów i ich przeszłości. Jak potoczą się dalsze losy postaci?
 
 Reszta recenzji tutaj
 
 
Przepisów na dobry kryminał jest wiele, jego królowa - Agatha Christie miała co najmniej kilka z nich opanowane do perfekcji. Królowa i jej młodsze następczynie poprzeczkę ustawiają bardzo wysoko poprzeczkę w dziedzinie rozwiązywania sensacyjnych zagadek. "Zapłata" Małgorzaty Rogali to kryminalna historia składająca się z wielu detali, które są elementami morderczej układanki, a ich dopasowanie do siebie podczas lektury dodatkowo intryguje. Kto zabił? Jaki był jego motyw? Dlaczego właśnie wszystko potoczyło się w tym, a nie innym kierunku? Na te pytania szukają odpowiedzi nie tylko bohaterowie, lecz i czytelnicy. Autorka umiejętnie wplotła również kwestie społeczne oraz ich bagatelizowanie przez tych, którzy powinni dostrzec istotę problemu. 
 
Reszta recenzji tutaj
 
 
Spirala nienawiści, agresji i po prostu czystego zła nie od razu jest widoczna, po prostu zwyczajne życie pary, która żyje spokojnie, bez większych problemów i cieszy się sobą. Tylko lub aż tyle, pierwszą rysę zauważa się między wierszami dość szybko, ale może to jedynie nadinterpretacja?  jednak potem pojawia się kolejna oraz następna i wszystko nabiera całkowicie innego kontekstu. Nagle widzimy bohaterów B.A. Paris z nowej perspektywy, przerażającej, brutalnej, agresja nie ma fizycznego odzwierciedlenia, ona jest o wiele bardziej dotkliwa by nie rzec wyrafinowana. "Za zamkniętymi drzwiami" jest studium okrucieństwa, w czystej postaci, nieskażonego jakimikolwiek wyrzutami sumienia, poruszającego jak mało która historia, przedstawiony obraz zła jest tak realistyczny, że nie da się o nim zapomnieć.
 
 
 Reszta recenzji tutaj
 
 
 "Dziewięć kobiet, jedna sukienka" i powinno się dodać kilku facetów, a do tego wiele humoru, ciepła, uczuć oraz Nowy York jako tło. Niby elementy znajome, niby nic nadzwyczajnego, ale - no właśnie jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach i być może ubiera się w małą czarną. Jane L. Rosen dała swoim czytelnikom lekturę w jakiej nie brak emocji, romantyzm też odgrywa swoją rolę, przyjaźń również znalazła w niej swoje miejsce, lecz przede wszystkim jest to opowieść o ludziach, którzy w pewnym momencie znaleźli się na życiowym zakręcie, coś właśnie się dla nich zakończyło i stoją przed czymś, czego nawet nie są świadomi - szansą na odmianę swej dotychczasowej egzystencji. Tytułowa sukienka pojawia się na ich drodze i okazuje się punktem zwrotnym, jak to możliwe? Autorka konstruując fabułę osią akcji uczyniła właśnie małą czarną, wplatając ją w perypetie bohaterek i bohaterów. 
 
Reszta recenzji tutaj 
 
 
Happy end, tak często kończą się hollywoodzkie filmy, współczesne wersje baśni, ale prawdziwa rzeczywistość  nie zawsze oferuje filmowe "i żyli długo i szczęśliwie". "Świat bez ciebie" to kolejna odsłona perypetii gwiazdora Reida Alexandra, playboya i uroczego rozrabiaki, który nie do końca jest tym za jakiego ma go otoczenie. Tammara Webber, podobnie jak w wcześniejszych częściach, łączy także i w najnowszej książce problemy pierwszej miłości, dojrzewania oraz wyboru życiowej drogi z dramatyczniejszymi sytuacjami, z jakimi wszyscy nieraz muszą się zmierzyć. W tej opowieści liczą się przede wszystkim młodzi ludzi, którzy wkraczając w dorosłość mają dość ciężki bagaż przeszłości, a na dodatek każdy ich krok jest bacznie obserwowany w mediach.
 
 
Reszta recenzji tutaj 
 
 
"Dobrze ci tak!" zawiera w sobie dużo humoru, lecz pod prostą zdawałoby się historią kryją się wątki o wiele poważniejsze. Skonfrontowanie odmiennych charakterów jest dobrym punktem wyjścia, jednak to dopiero początek, potem już jest o wiele trudniej, wyważenie lżejszych momentów z dramatyczniejszymi to sztuka, która nie wszystkim twórcom udaje się. Tammara Webber z wyczuciem połączyła jedno z drugim, tak by czytelnik nie odczuł moralizatorskiego tonu, w jego miejsce ukazane są emocje i postępowanie postaci jak najbardziej realne. Część bohaterów pojawiła się w innych tomach, lecz "Dobrze ci tak!" to w dużej mierze odrębna opowieść z nawiązaniami  do wcześniejszych części, które nie przeszkadzają w lekturze bez ich znajomości. 
 
Reszta recenzji tutaj 
 
 
 
Jedne historie kryminalne toczą się w zawrotnym tempie, trup ściele się gęsto, a na dodatek jeszcze raczą nas wieloma detalami. Inne są nieśpieszne, motyw kryminalny jest cieniem towarzyszącym poszczególnym wątkom, zdających się mieć mało wspólnego ze zbrodnią, ale pomiędzy wierszami kolejnych akapitów jest ona obecna i z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej odczuwalna. "Księgobójca" należy do tej drugiej kategorii, fabuła rozwija się w swoim rytmie, niezbyt szybko, ale za to treść wynagradza ten spokój. Maja Wolny w prawdziwie mistrzowski sposób kreśli sylwetki bohaterów i przedstawia życiowe ścieżki na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Kolejne elementy pojawiają się, a czytelnik wraz z jedną z bohaterek ma możliwość dopasowania ich do tych poznanych wcześniej, ale czy obraz jaki tworzą jest prawdziwy? 
 
 
 Reszta recenzji tutaj
 
 
Wileńszczyzna, której już nie ma i bezlitosna Syberia, nosząca piętno upodlenia człowieka, dwa miejsca, połączone bolesną historią bohaterów "Dziewczyny z daleka. Magdalena Knedler oddała słowami dramatyczną układankę ludzkich losów i uczuć, a tłem dla jest równie tragiczny czas końca lat trzydziestych i kolejnych dekad dwudziestego wieku. Książka porusza kwestie, wydające się być na dalszym planie w obliczu dziejowej zawieruchy, lecz wojna oprócz makroskali ma także swoje mikro odzwierciedlenie, równie tragiczne i bolesne. Tym silniej odczuwane przez postacie  i czytelników, ponieważ mające ludzką twarz i to znaną, a nie anonimową. Autorka sięgnęła do źródeł historycznych i uczyniła z nich kanwę dla fabularno-fikcyjnej opowieści, lecz podobne wcale nie były rzadkością. 
 
 
Reszta recenzji tutaj
 
 
 
 O rodzinie, miłości, rozczarowaniach i szansach na szczęście można pisać na wiele sposobów. Wcale nie tak trudno jest wpaść w pułapkę zbytniego dramatyzmu bądź niekończącej się sielanki, lecz można uciec od przejaskrawionych stereotypów. Magdalena Knedler pokazała, że o uczuciach można pisać bez nadmiernej słodyczy, by oddać ich siłę, a obyczajowe wątki z dodatkiem humoru stają się bliższe czytelnikowi. "Klamki i dzwonki" to historia, w której emocje i przeszłość stanowią kanwę dla fabuły z kilkoma wątkami, zazębiającymi się oraz ewoluującymi w zaskakującym kierunku. Bohaterowie odbywają swoistą podróż, podczas której otwierają się na świat, rewidują swoje zdanie i przede wszystkim dojrzewają do tego przed czym uciekali.
 
 
 
 Reszta recenzji tutaj
 
 
 Książki autorstwa Jamesa Rollinsa biorę w ciemno, oczywiście wiem czego mam się spodziewać - akcji, akcji i jeszcze raz akcji, ale najważniejszy jest motyw - intrygujący i podążający bardzo krętymi ścieżkami. Recepta zawsze jest podobna, historia jako źródło, do tego fakty naukowe i to co najważniejsze czyli nieograniczona wyobraźnia oraz wyraziści bohaterowie. "Wirus Judasza" zawiera w sobie wszystkie te elementy więc można by powiedzieć, że nic nowego, ale jeżeli przepis jest sprawdzony to zaszaleć można z pomysłem na fabułę i to po raz kolejny udało się Jamesowi Rollinsowi. Podróż w egzotyczne miejsca to tylko jeden z wielu detali uatrakcyjniające lekturę, Waszyngton, Watykan, Wietnam to jedynie kilka "miejscówek, ale liczy się przede wszystkim intryga, łącząca prawdę z fikcją tak, iż trudno odgadnąć gdzie kończy się jedna, a zaczyna druga. 
 
Reszta recenzji tutaj
 
 
 
 Sześć sióstr i siódma, która nigdy nie pojawiła się, każda z nich jest inna, lecz związana z pozostałymi czymś więcej niż tylko siostrzanymi więzami. Najpierw była Maja, piękna oraz utalentowana i ona jest główną bohaterką pierwszego tomu pełnego emocji cyklu autorstwa Lucindy Riley. "Siedem sióstr" zaczyna się tajemnicą i podobnie kończy, a pomiędzy jednym i drugim toczy się niezwykła historia, w której przeszłość odkrywa swoje sekrety, co nie pozostaje bez wpływu na teraźniejszość. Pisarka stawia przed postaciami trudne wyzwanie, jednocześnie pozwalając im szukać odpowiedzi na pytanie jakie dopiero niedawno zostało zauważone i zaczęły wymagać odpowiedzi. "Siedem sióstr" to nie jedynie opowieść o uczuciach, ogromną rolę odgrywa w niej także rodzina, ta znana jak i ta, którą dopiero odkrywa się.
 
Reszta recenzji tutaj
 
 
 Raz na górze, raz na dole, życie bywa przewrotne i dostarcza człowiekowi niespodzianek. Lena i Jakub, bohaterowie książki "Tylko kochanka" mogą powiedzieć wiele o lepszych i gorszych momentach w swej egzystencji. Hanna Cygler połączyła w jedną opowieść kilka historii, które chociaż odrębne zazębiają się z sobą tworząc niezwykłą mozaikę ludzkich losów. Niewielki pensjonat okazuje się czymś więcej niż tylko biznesem i miejscem do spania, w nim zaczyna się i kończy książka, a pomiędzy jednym i drugim tytułowa kochanka i jej gość konfrontują się nie tylko ze swoją przeszłością oraz jej skutkami, ale i sobą samymi. Dwoje ludzi jakim nieobce są wielkie metropolie w niewielkim Gniewie znajdują czas dla siebie i dla kogoś jeszcze, dzielą się wydarzeniami ze swej przeszłości i starają się ogarnąć skutki swych decyzji.
 
 Reszta recenzji tutaj
 



 Urokliwe jezioro, piękne lasy i wieś podobna do innych, w której mieszkańcy żyją podobnie jak gdzie indziej. Ale spokój jest tylko pozorny, pod zwyczajnością kłębią się niewypowiedziane emocje i niedopuszczane do głosu pragnienia. Gorące lato, znani nieznani sąsiedzi oraz rodzinne więzi, jednocześnie krępujące i naciągane do granic możliwości. Co może wydarzyć się w takich okolicznościach? "Grzech" Niny Majewskiej-Brown odpowiada na to pytanie w bardzo sugestywny sposób historią, w jakiej nie brak tajemnicy, zawiedzionych nadziei, zbrodni i brutalnej prawdy. Wzajemne związki kilkorga bohaterów powoli się zazębiają, chociaż początkowo nic nie zapowiada, że cokolwiek ich połączy. Spirala napięcia nakręcana jest powoli, ale nieustannie, nie ma chwili na złapanie oddechu, pomiędzy wierszami czai się nieokreślony niepokój, coś musi się wydarzyć..

 Reszta recenzji tutaj