czwartek, 15 listopada 2012

Stosik z zaproszeniem i nagroda :)


Stosik ponownie zawitał do mnie, coś na poprawę humoru, 
bo jak na razie pogoda za oknem dopisuje ;)
 Oprócz tego miła wiadomość dotarła o wygranej w konkursie Syndykatu Zbrodni w Bibliotece


 


Od góry:

"Nie licząc kota czyli kolejna historia miłosna" Kasia Bulicz - Kasprzak, 
dlaLejdis.pl i wyd. Nasza Księgarnia
"Czy było warto. Odyseja dżinsowych Kolumbów" Liana Arkuszewska,
wyd. Novae Res
"CybulskI o sobie" Mariola Pryzwan,
sztukater.pl i wyd. MG
"One za tym stoją" Aleksandra Boćkowska,
sztukater.pl i wyd. MG
"Za kurtyną lat" Małgorzata Komorowska,
sztukater.pl i wyd. Impuls



ZAPROSZENIE



Wydawnictwo MUZA SA oraz MiTo art.café.books
zapraszają na wieczór z Michele Fitoussi,
autorką niezwykłej biografii „cesarzowej piękna”,
założycielki światowego imperium kosmetycznego,
jednej z najbogatszych kobiet w historii






26 listopada 2012 roku, godzina 18.30
MiTo art.café.books, ul. Waryńskiego 28
Warszawa

Spotkanie poprowadzi Anna Popek


W programie:


- rozmowa z Michele Fitoussi

- podpisywanie książek
- pokaz zdjęć z archiwum Heleny Rubinstein
- muzyka wybrana specjalnie na ten wieczór przez Michele Fitoussi
- wino i wypieki francuskie

środa, 14 listopada 2012

Zaproszenie

ZAPROSZENIE

 

Księgarnia Pod Globusem i wydawnictwo MUZA SA
serdecznie zapraszają na stylowe spotkanie z Moniką Jurczyk.
Osobista stylistka opowie Alicji Myśliwiec z RMF Classic o swojej książce "Bądź boska".

15 listopada o godz. 18.00

w Księgarni Pod Globusem ul. Długa 1 w Krakowie


Podczas spotkania Monika Jurczyk podzieli się swoimi doświadczeniami w ubieraniu kobiet, w przeglądaniu szaf, opowie, jak trudno jest czasami przekonać do zmian, i jak wielką satysfakcją jest przeobrazić czyjeś życie.


wstęp wolny

wtorek, 13 listopada 2012

Liebster Blog po raz drugi i małe przypomnienie ;)

,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."




Dziękuję za wyróżnienie - zaproszenie do zabawy 
twórcom blogów :) :


Pytania Alannady:

1. Kawa czy herbata?

Zdecydowania herbata - biała, czerwona, zielona, czarna, owocowa i ziowa. Kawa zawsze jest dla za gorzka/ za kwaśna - obojętnie czy z ogromną ilością cukru czy mlekiem ;)
 
2. Nekromancja czy komunikacja post mortem?

Ani jedno, ani drugie.
 
3. Jaką rasę fantastyczną lubisz najbardziej?

Żadnej nie faworyzuję.
 
4. Jakich dwóch autorów chciałbyś/chciałabyś zaprosić na kawę?

E. M. Remarque`a i Astrid Lindgren, tylko na to trochę za późno ;)
 
5. Który kucyk jest najfajniejszy? (chodzi mi o serial MLP: FIM)

Niestety nie kojarzę tych postaci ;)
 
6. Jak nazywał się miecz Elronda?

Hadhafang?

7. Co robisz, gdy nic nie robisz?

Czytam, piszę i oglądam.

8. Czy popierasz Ruch Uwolnienia Coli z Puszki?

Nie wiem co to takiego ;)

9. Jesteś sową czy skowronkiem?

Zależy od dnia i pory roku, raz jestem sową, a raz skowronkiem.

10. Jaka piosenka chodzi Ci ostatnio po głowie?

Slade Run Runaway, nowa melodia budzika :)
 
11. Czy Uruk-hai z Mordoru to to samo co Uruk-hai z Isengardu i dlaczego ci drudzy są gorsi? 

 Kojarzę tylko to, że są postaciami z trylogii "Władcy pierścienia", więc moja wiedza w tym zakresie jest bardzo ograniczona.


Pytania Stelli_Agi

1. Książka, która jest dla Ciebie niezwykle ważna, może zmieniła Twoje życie, postępowanie...

Takich książek jest dużo, ważny jest "Łuk triumfalny" E. M. Remarque`a i "Bracia Lwie Serce" A. Lindgren, do tej samej kategorii należą "Dirty World" i "Bez przebaczenia" A. Lingas - Łoniewskiej oraz kilka, stanowiących tajemnicę ;)
 
2. Jaka piosenka pomaga wytrwać Ci w trudnych chwilach?

W moim przypadku to nie piosenka, a Cztery Pory Roku A. Vivaldi`ego

3. Co uważasz o miłości od pierwszego wejrzenia? Myślisz, że w ogóle taka istnieje, czy też to niemożliwe?

Wszystko jest możliwe, miłość od pierwszego wejrzenia również :)
 
4. Która książka zdenerwowała Cię, nie spodobała Ci się? I z jakiego powodu?

Aż tak źle jeszcze nie było, nuda jest gorsza od zdenerwowania ;)
 
5. Jaki kraj chcesz odwiedzić i dlaczego właśnie ten?

Szkocję, z powodu historii, krajobrazów i literatury.
 
6. Co zrobiłabyś/zrobiłbyś, gdybyś dowiedział/a się, że za 10 dni ma nastąpić koniec świata?

Urządziłam bym spotkanie z najbliższymi osobami, lepiej wespół w zespół ;)
 
7. Która ekranizacja książki spodobała Ci się najbardziej i dlaczego?

"Przeminęło z wiatrem", pierwszy raz zobaczyłam jądawno temu i pomimo upływu czasu nadal robi na mnie wrażenie wspaniała gra aktorów.
 
8. Czym są dla Ciebie marzenia?

Czymś nierealnym co czasem osiągam :)
 
9. Z jakim cytatem np. z książki nie zgadzasz się i dlaczego?

"Pomyślę o tym jutro", bo jestem nad wyraz cierpliwa, ale nie aż tak ;)
 
10. Gdybyś mógł/ogła cofnąć się w czasie, to jakie wydarzenie, epokę byś wybrał/a i dlaczego?

Starożytność, średniowiecze i renesans - z powodu architektury, kultury i sztuki, Szalone lata 20-ste z powodu designu i atmosfery.
 
11. Gdybyś mógł/ogła wcielić się w któregoś z bohaterów książek, kto by to był i dlaczego?  

Za dużo ich jest ;)

A do zabawy zapraszam wszystkich, 
pytania do wyboru z powyższych oraz dostępnych tutaj.

Zapraszam :) 


Mała prywata

Przypominam o konkursie:


 Szczegóły tutaj

Zapraszam do wzięcia udziału :)
 


poniedziałek, 12 listopada 2012

Niemożliwe uczynić możliwym

"Seks na księżycu" 
Ben Mezrich

W imię miłości upadały królestwa, powstawały najpiękniejsze poematy, budowano wspaniałe pałace i dopuszczano się zbrodni. Co jeszcze można zrobić by wyrazić uczucie? Ben Mezrich odpowiada na to pytanie w ciekawy sposób.

Księżyc od wieków fascynował ludzi, jednocześnie tak daleko i tak blisko, jedni pozostają jedynie przy marzeniach, inni wcielają w życie swoje pragnienia. Thad Roberts nie powinien śnić o czymś, co nigdy nie mogło być jego udziałem, dwudziestolatek z prowincji, nigdy nie sięgnie gwiazd, one są poza jego zasięgiem, lecz czy na pewno? Kiedyś ktoś zrobił mały krok, który był wielkim dla ludzkości, za tym ruchem stały setki, jak nie tysiące ludzi, każdy z nich wierzył, że to co robi ma sens. Nie inaczej było z Thadem, stojąc u progu reszty swego życia wybrał drogę, wydającą się go przerastać, ale gdy ma się cel wszystko wydaje się możliwe. NASA, cztery litery rozpoznawane na całym świecie i będące synonimem tego, co jeszcze tak nie dawno wydawało się fantastyczną mrzonką. 

Pozostała część recenzji do przeczytania tutaj 


 Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi dlaLejdis.pldlaLejdis.pl

niedziela, 11 listopada 2012

W cieniu zbrodni

"Na Cienistej Plaży"
Barbara Freethy


Przeszłość to suma radosnych chwil, smutnych momentów i zwykłej codzienności. Po latach na jedne wydarzenia patrzy się z nowej perspektywy, inne nie wzbudzają już takich emocji, ale są i takie, wobec jakich upływ czasu nie ma znaczenie, zawsze będą przypominać o tym co miało miejsce, a co chciałoby się zmienić. Patrząc wstecz na swoje życie, niektóre rzeczy, człowiek pragnąłby zrobić całkowicie inaczej, nie powiedzieć lub powiedzieć jakieś słowa, ale nie można cofnąć tego co miało miejsce. Wystarczyłoby parę minut, a może nawet sekund, by wszystko potoczyłoby się całkiem inaczej, gdyby tylko wtedy wiedziałoby się to co teraz jest wiadome ... Ale to co wydarzyło się jednak nie można wymazać z pamięci, szczególnie gdy dotyczy najbliższych osób. Wracając do punktu z jakiego kiedyś uciekło się trzeba się liczyć, że sprawy nierozwiązane nadal będą czekały, zwłaszcza jeżeli była to zbrodnia.

Zatoka Aniołów słynie z anielskiej obecności, ale Laureen nie zauważyła trzynaście lat temu ich obecności, na pewno anioła stróża nie było przy jej siostrze. Nastolatka została zamordowana pewnego wieczoru, sprawcy nigdy nie znaleziono, pozostały jedynie podejrzenia i zrozpaczona rodzina. Tego dnia straciła życie lubiana i utalentowana dziewczyna, mająca tak wiele marzeń do zrealizowania, rodzice utracili dziecko, a rodzeństwo siostrę. Na tym nie koniec, bo zostało zniszczone o wiele więcej - więzi łączące bliskie osoby oraz zaufanie jakim się darzyły. Anioły wtedy nie były widoczne ... Trzynaście lat to szmat czasu, ale za mało by zapomnieć o dramacie, który wtedy się wydarzył i nie tylko o nim. Laureen nie jest już siedemnastolatką, ale musi zmierzyć się z tragedią, jaka naznaczyła jej rodzinę i ją samą. Kiedyś miała marzenia, teraz pozostały po nich bolesne wspomnienia, wiele zmieniło się w rodzinnym miasteczku, lecz nadal pozostała nierozwiązana sprawa śmierci Abby. Jaka prawda skrywa się w zrujnowanym domu na klifie? Po co tam pojechała siostra Laureen i z kim faktycznie spotkała się wtedy? Kluczem do tej tajemnicy może być Shane, lecz czy na pewno? On też ma sekret, który kiedyś przyczynił się do rozstania dwojga zakochanych, może to co ukrywa pozwoli wyjaśnić wydarzenia tragicznego wieczoru? Dlaczego nie chce go wyjawić nawet by bronić się przed zarzutami o zabójstwo?
Zatoka Aniołów skrywa wiele zagadek, jedne są świeże, inne sięgają dnia kiedy rozbił się statek, jego rozbitkowie stali się założycielami miasteczka. Każda z nich dotyczy ludzi, którzy związali swe losy właśnie z tym miejscem, z tragedii powstała osada, jaka dała schronienie tym co przetrwali, czy i teraz będzie tym samym dla potomków ocalonych z katastrofy? Laureen i Shane`a łączą również skomplikowane stosunki z rodzicami, kiedyś potrzebowali ich wsparcia, lecz nie otrzymali go. Teraz jako dorośli ludzie nadal mają ranę zadaną przez bliskie osoby, nadszedł czas by dać się jej zabliźnić? Buntownik i grzeczna uczennica po trzynastu latach są już inni, a może aż tak bardzo nie zmienili się? Gdzieś ukryta jest prawda o śmierci Abby, a tych dwoje zamierza ją odkryć, co przeoczyła policja?

Druga odsłona cyklu o mieszkańcach Zatoki Aniołów to nawiązanie do pierwszej części, ale również odrębna historia. Miejsce akcji jest to samo, pojawiają się także bohaterowie z poprzedniego tomu, lecz dzięki autorce, która umiejętnie połączyła wątki, można bez trudu odnaleźć się w nowej opowieści nawet gdy nie czytało się wcześniejszej książki. Tym razem głównymi aktorami są postacie, mające wspólną przeszłość i korzenie. Spotkanie po latach dwójki kiedyś zakochanych ludzi jako tło ma morderstwo i tajemnice, nie tylko rodzinne. "Na Cienistej Plaży" to nie historia sensacyjna, lecz ten motyw łączy całość opowieści, zabójstwo nastolatki scala przeszłość z teraźniejszością. Na pierwszym planie są relacje Lauren i Shane`a, nie tylko osobiste, ale i związane z ich rodzinami. Barbara Freethy powoli buduje napięcie i to związane z rozwiązaniem śmierci Abby, jak i tego co skrywają sami bohaterowie. Jednak nie wszystkie karty pozostają odkryte, nadal sekret "Gabrielli" i anielskich obrazów na klifach pozostaje nieodkryty. Można przypuszczać kto będzie grał rolę główną przy trzeciej wizycie w miasteczku, gdzie Anioły pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach, lecz czy kolejna zagadka nie zmieni tego co wydawało się pewne?


 
Książkę przeczytałam 
                            dzięki uprzejmości  
                                 wyd. BIS

sobota, 10 listopada 2012

Zabawa blogowa


Zostałam zaproszona do zabawy Liebster Blog przez :
 Dorotę (Elviska), 
oraz
Anne18, 
  Za wyróżnienie dziękuję :)

 Zasady zabawy:

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
Pytania od Doroty (Elviski):
1. Ulubiona pora i miejsce czytania? 
 Każda, dzień i noc, ranek i wieczór, przed i popołudnie. Podobnie z miejscem - autobus i tramwaj (na "stojaka" doprowadzone chyba do perfekcji), kolejka w sklepie i na poczcie, przystanek autobusowy, wszelkie przerwy od codziennej bieganiny, no i mój fotel z ciepłym kocem ;)
2. Książka, którą czytałaś/czytałeś wiele razy i chętnie po nią sięgasz?
"Łuk triumfalny" E. M. Remarque, "Dzieci z Bullerbyn" A. Lindgren, "Bracia Lwie Serce" A. Lindgren, "Lśnienie" S. King, "Morderstwo w Orient-Expressie" A. Christie, "Bez przebaczenia" A. Lingas - Łoniewska, "Szósty" A. Lingas - Łoniewska", "Miasteczko Innocence" N. Roberts, "Przeminęło z wiatrem"M. Mitchell ... i wiele innych ;)
3. Ulubiony cytat.
Nie jeden, kilka:
"Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć."
 P. Coelho, "Alchemik"

"Gdy odrzucisz to, co niemożliwe, wszystko pozostałe, choćby najbardziej nieprawdopodobne, musi być prawdą"
A. C. Doyle, "Znak czterech"
"Czy mówiłem już kiedyś, że cię kocham? Nie? To kiedyś Ci powiem"
A. Lingas - Łoiewska "W zapomnieniu"
"Sa­mot­ność nie ma nic wspólne­go z bra­kiem towarzystwa." 
E. M. Remarque
"(...) prawdziwej damy nigdy nic nie jest w stanie zaszokować ani zaskoczyć (...). " 
A. Christie, "4.50 z Paddington"
 
4. Literatura polska czy zagraniczna?
Liczy się autor i jego historia, nie skąd pochodzi .
5. Lato czy zima? 
Zdecydowanie lato, jestem ciepłolubna, nigdy nie jest dla mnie za gorąco, rodzina i znajomi mogą to potwierdzić ;)
6. Najwcześniejsze wspomnienie związane z książką?
 Wizyty z Mamą w bibliotece dla dorosłych, no i zapach nowych książek ;)

7. Co dają Ci książki?
Okno na świat, chwile radości i refleksji, możliwość podróży do miejsc odległych i bliskich. Pozwoliły poznać rónież wspaniałych ludzi ...

8. Kim chciałaś zostać gdy byłaś mała?
Łatwiej jest powiedzieć kim nie chciałam być ;) Na pewno na poważnia myślałam o zostaniu archeologiem, paleontologiem, psychologiem, historykiem sztuki, fizykiem, chemikiem, matematykiem, biologiem, dziennikarzem, polonistą, adwokatem, policjantem i żołnierzem. 
9. Ekranizacja, która zrobiła na Tobie największe wrażenie?
"Przeminęło z wiatrem"

10.Kawa czy herbata?
Zdecydowanie herbata, zielona, biała, czerwona, czarna, owocowa i ziołowa. Kawa zawsze smakuje mi jakoś gorzko i kwaśno, nawet gdy ma w sobie więcej cukru niż samej kawy ;)
11. Książka na prezent to dobry pomysł?
Najlepszy!
Pytania od Anne18:
1. Skąd pomysł na nazwę Twojego bloga?
Pomysł chwili, który przetrwał inne :)
2.Czy chciałabyś/chciałbyś zajmować się recenzowaniem książek zawodowo? Uzasadnij odpowiedź.
W przyszłości może, ale musi upłynąć jeszcze dużo czasu i wiele książek powinny być przeczytanych, nim nadejdzie taki moment. Na razie to raczej przedstawianie innym osobistych wrażeń po lekturze.

3. Jaki jest/ był Twój ulubiony przedmiot w szkole?
 
Wszystkie były ulubione, nawet w-f pod warunkiem, że nie  było piłki do siatkówki i piłki lekarskiej w zasięgu  mojego wzroku ;)

4. Wierzysz w przeznaczenie?
 "Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których się filozofom nie śniło" ...

5.Podaj tytuł książki, która jest dla Ciebie szczególnie ważna.
Nie jest to jeden, ale kilka: "Dirty World" i "Bez przeznaczenia" A. Lingas - Łoniewskie, "Łuk triumfalny" E. M. Remarque, "Tajemnica Abigail" M. Szabo.


6. Podoba Ci się Twoje imię?
 Odpowiem tak - przyzwyczaiłąm się ...
7. Wolisz zadawać pytania czy na nie odpowiadać i dlaczego?
Jedno i drugie, bo lubię rozmawiać, a nie przemawiać. Dialog jest ciekawszy od monologu :)
8.Twoje pozaksiążkowe zainteresowania to....?
 Grafika, projektowanie, wspinaczka i przyjaciele :)

9. Dokończ zdanie:Blogowanie jest dla mnie....
możliwością spotkania ciekawych ludzi i poznania interesujacycyh historii.
10.Co sądzisz o różnego rodzaju rankingach książkowe, filmowe, płytowe itd?
możliwość zdobycia informacji o nowościach, nie zwracam uwagi na miejsce ;)
11.Jak według Ciebie brzmi definicja słowa przyjaźń?
Być przy kimś w łatwiejszych i trudniejszych chwilach, wspierać, ale i mówić prawdę w odpowiednim momencie ...

Do zabawy zapraszam autorów blogów, jeżeli oczywiście będą mieli ochotę:
cudownyswiatksiazek3.blogspot.com
papierowyazyl.blogspot.com
zapachyksiazki.blogspot.com
herbacianaczytelnia.blogspot.com
swiatinny.blogspot.com
picoult-sparks.blogspot.com
pulchralibra.blogspot.com
magnolie.blogspot.com
recenzje-sandry.blogspot.com
larysa-recenzuje.blogspot.com
pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com
Pytania:
1.  Książka to dla "mnie" ... ?
2.  Niespodzianka to dla Ciebie radość czy wprost przeciwnie i dlaczego?
3.  Na bezludną wyspę możesz zabrać 3 książki, które wybierzesz?
4.  Z czym kojarzy Ci się szkoła?
5.  Jaką książkę / książki poleciłbyś swojemu wrogowi, dlaczego właśnie tę / te, a nie inne?
6.  Twój blog jest dla Ciebie ... ?
7.  Twój ulubiony film / y?
8.  Jakim jesteś przyjacielem?
9.  Z jakiego gatunku literackiego najczęściej wybierasz książki?
10.Spóźnienie to dla Ciebie?
11.Z jakim autorem chcesz przeprowadzić wywiad i dlaczego?

Dziękuję za zaproszenie do zabawy i zapraszam do niej kolekjne osoby :)


 
     

piątek, 9 listopada 2012

A gdyby tak iść pod prąd?

"Ucieczka znad rozlewiska"
Katarzyna Zyskowska - Ignaciak


"Wsi spokojna, wsi wesoła,
Który głos twej chwale zdoła?
Kto twe wczasy, kto pożytki
Może wspomnieć za raz wszytki?
(...)" ...

Prowincja, miejsca oddalone od zgiełku wielkich, a czasem nawet mniejszych, molochów miejskich jest dla wielu symbolem sielankowego życia. W takich okolicznościach przyrody, tej małomiasteczkowej rzecz jasna, wszystko wydaje się lepsze, łatwiejsze do osiągnięcia i to w warunkach o wiele przyjemniejszych niż w metropoliach. Zamiast wyścigu szczurów i wiecznego stresu spokój, życzliwość i brak anonimowości, może to ostatnie nie zawsze jest aż tak pozytywne, no, ale da się z tym żyć. Taka atmosfera jest lepsza dla spragnionych uczuć, mniej lub bardziej do tego przyznających się, singli niż usługi najlepszych matrymonialnych biur tudzież przyjaciół i rodziny. Prędzej lub później życie staje się takie jak w marzeniach i snach, nawet gdy były one ciut inne. Co jednak gdy klimat prowincjalny uwiera, rodzina wcale nie stoi murem, a raczej jest nim tylko z gatunku tego granicznego, no i nawet to co dla jednych jest jak wygrana inni widzą jak wyrok?

Dla wielu Kazimierz nad Wisłą wcale nie jest prowincją, szczególnie z kategorii tych sennych, ale Franciszka Róża Melzer ma na ten temat całkiem inne zdanie, w ogóle w wielu kwestiach jej opinia jest odmienna od potocznych. Po pierwsze szacowne i nobliwe imię nie oznacza, że osoba je nosząca należy do co najmniej średniego pokolenia i nie marzy o buncie, po drugie uroki miejsca urodzenia oraz zamieszkania jakoś mniej przemawiają gdy ma się je na co dzień, no i po trzecie nie każdy musi kochać spokój i małe mieściny, nawet gdy są ważnym punktem na kulturalnej mapie! Jedni marzą o małym domku z ogródkiem w cichej okolicy z sąsiadami jakich się zna doskonale, a niestety wdychają spaliny, codziennie poznają "uroki" ulicznych korków i wiecznie biorą udział w wyścigu, którego symbolem stało się zwierzę rodem z piwnic i kanalizacji. Inni mają szczęście cieszyć się czarem cichych uliczek, bliskości natury oraz pracy mniej stresującej i w towarzystwie ludzi znanych prawie od pieluch. Jest tylko "mały" problem - Franka, książki i seriale przecież tak chwalą tryb życia, jaki dla niej jest codziennością, ale ona nie dostrzega aż takich plusów i jej zachwyt jakoś mało entuzjastyczny.
Czasem do decyzji dojrzewa się latami i równie długo trwa zanim ujrzy ona światło dzienne, a czasami ... czasami myśl taka faktycznie kiełkuje długo, ale gdy już mocno zakorzeni się wystarczy moment i bach zostaje oznajmiona wszem i wobec! Biała suknia z trenem, gorset i buty na wysokich obcasach raczej nie są wygodnym zestawem do biegania, lecz gdy ucieka się z tłumu gości sprzed ołtarza to raczej nie można narzekać na niewygody. Droga do wolności stoi otworem, nawet książę, nie na białym koniu, lecz w samochodzie, służy pomocą uciekającej niedoszłej pannie młodej ... Franciszka Róża Melzer w końcu zdecydowała się na zmiany, a świadkiem tego była rodzina, znajomi i pół Kazimierza, w końcu ślub córki pani dyrektor liceum nie zdarza się często, ucieczka sprzed ołtarza również! A kierunek podróży może być tylko jeden i to odwrotny od tego tak ostatniego będącego na topie - z prowincji do stolicy! Wreszcie to co było marzeniem jest w zasięgu ręki Franki tylko trzeba jeszcze przejść do porządku dziennego nad ostatnimi wydarzeniami, a to wymaga odwagi, szczególnie gdy przez lata podążało się drogą wyznaczonych przez innych ... Niekiedy przypadek z przyjacielskim wsparciem oraz brak czegokolwiek do stracenia jest mieszanką nie tyle wybuchową co dającą więcej niż obiecujący początek nowej egzystencji. A to jeszcze nie koniec, Franciszka Róża Melzer dopiero się rozkręca i to nie ona jedna, wzór, wcale nie wszystkich cnót czyli siostra Helena również ma udział w skandalu, a raczej ma swój osobny egzemplarz. W nowej rzeczywistości mało pozostało z tego co do tej pory wydawało się nie do pokonania lub obejścia. Jedno pozostaje jeszcze nie załatwione, ale przecież światy należy do ludzi odważnych!?

"Ucieczka znad rozlewiska" to nie satyra, a komedia i z emocjami w tle i z ogromną dawką humoru, a przede wszystkim panoramą "trochę" odbrązowioną, lecz przedstawioną w pozytywnym kontekście. Uciekająca panna młoda to temat wcale nie aż tak często się poruszany, natomiast urok prowincji cieszy się dużą popularnością, ze splecenia tych dwóch motywów autorka umiała stworzyć historię, ukazującą odwrotny kierunek od stereotypowego. Ucieczka do dużego miasta i zachwyt nad tym o czym inni chcą zapomnieć? Dlaczego by nie? Kiedy wszyscy marzą o spokoju i wolniejszym tempie, niektórzy chcą właśnie kariery, wielkomiejskiej szybkości życia, spojrzenie na to drugie może być równie interesujące, szczególnie gdy bohaterowie wzbudzają sympatię i są doskonali w swej niedoskonałości. Uciec, ale dokąd? Na przykład do Warszawy i poznać to, na co większość narzeka, na własnej skórze. Przecież mieć marzenia i pragnąć je zrealizować wcale nie jest zarezerwowane dla postaci z ekranów telewizyjnych czy też stron książek.



Za możliwość przeczytanie książki dziękuję
portalowi
Duże Ka i wyd. Nasza Księgarnia



środa, 7 listopada 2012

Krucha równowaga

"Równowaga"
Paweł Leśniak


Życie, słowo mieszczące w sobie wiele, a nawet wszystko. Drobne radości i te z gatunku niewyobrażalnych, smutek i chwile, gdy wydaje się, że niebo wali się na głowę, a pod stopami ziemia się właśnie rozstąpiła oraz całkiem zwyczajna codzienność, to wszystko składa się na życie. Ono po prostu jest, tu i teraz, kiedyś i tam, no i gdzieś w przyszłości, mniej lub bardziej zaplanowane. Rzadko kto zastanawia się nad tym co faktycznie znaczy, chyba, że coś niespodziewanego zatrzęsie jego posadami. W takim momencie jednym przypominają się chwile sprzed lat, a innym przed oczami przewijają się kadry z dotychczasowej egzystencji. Kilka sekund i to co wydawało się nie mieć końca nagle zaczyna wymykać się z rąk, bez żadnego wcześniej ostrzeżenia. I co dalej?

Desmond TO człowiek sukcesu, wspaniała praca, rezydencja w dobrej dzielnicy, w garażu samochody warte setki tysięcy dolarów, po prostu żyć i nie umierać! Jest jeszcze piękna dziewczyna u jego boku i oddany przyjaciel, w tej idylli jest pewien szczegół, psujący ten obraz szczęścia, ale to co najgorsze dopiero ma nadejść. Uliczny korek, kłopoty w pracy, kolejna rodzinna kłótnia, prawie zwykłe kłopoty, jakie można uznać za coś przykrego, lecz kogo nie spotykają? Ale gdy inne sprawy zaczynają nabierać realnych kształtów, wszystko inne może zejść na plan dalszy. Kiedy wszystko wydaje się się być na najlepszej drodze do spełnienia marzeń wszystko zaczyna się walić jak domek z kart, tyle że te ostatnie to elementy życia Desmonda. Porażka, zdrada i śmierć, jak na jedną noc to za dużo na jednego człowieka, a ukoronowaniem tych kilku dramatycznych godzin jest spotkanie z Lucyferem. Ukoronowaniem jest propozycja z kategorii tych, które się nie odrzuca, a może jednak tej można odmówić? Dlaczego Desmond trafił prosto do piekła? Nie zabijał, nie kradł, nie zdradzał, nie był gorszy od przeciętnego człowieka, a jednak znalazł się od razu w dolnej części swego przeznaczenia? Co kryje się za takim obrotem sprawy? Uwierzyć piekielnemu księciu i zdecydować się na ofertę czy ryzykować spełnienie się jego obietnic? Okazać zaufanie komuś kto nie słynie z prawdomówności? Nowa rzeczywistość okazuje się o wiele bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać i na pewno nie jest jedynie koszmarem. Każda chwila po pechowej nocy tylko utwierdza w tym przekonaniu Desmonda, no i jeszcze wciąż nasuwające się pytania, na jakie nikt nie chce udzielić odpowiedzi. Na Ziemi cały czas ściera się dobro i zło, może ktoś ma do odegrania specjalną rolę, tylko kto to jest i dlaczego właśnie ta, nie inna osoba? Odpowiedź może kryć się w przeszłości, tej dalszej jak i bliższej, i być wynikiem własnych, ale i cudzych wyborów. Tak naprawdę nic i przede wszystkim nikt nie jest do końca tym na co lub kogo wygląda, nawet ci, którzy wydawaliby się, że są po właściwej stronie mają własne interesy przy okazji do załatwienia. Jak w tym wszystkim połapać się i znaleźć rozwiązanie swoich problemów? Bycie w samym centrum wydarzeń wcale nie jest ani łatwe, ani przyjemne i wcale nie pozwala na zbytnią swobodę w działaniu.

"Równowaga" to nie klasyczna opowieść o walce dobra ze złem, nie ma jasnych podziałów, chociaż początkowo może się wydawać, iż są one wyraźnie zaznaczone. Czytelnik wchodzi w świat, który jedynie na pierwszy rzut oka wydaje się taki jest znany, pod nim kryje się całkiem inny, będącego ciągłym polem walki pomiędzy dwoma stronami, a w samym środku znajdują się nieświadomi ludzie. Piekło i niebo mają w sobie coś znajomego, lecz tak naprawdę dalekie są od powszechnych wyobrażeń. A co z bohaterami? Oczywiście są i ci źli i ci, którzy są ich przeciwieństwem oraz człowiek w nie do pozazdroszczenia roli. Czytelnik śledzi drogę jaką przechodzi bohater od bycia istotą ludzką do - właśnie do czego? Demona, ofiary czy też kogoś, kto będzie miał wiele do powiedzenia i wśród tych z dołu jak i tych z góry, chociaż tak do końca nie wiadomo czy uda mu się zrealizować własny plan. Ludzki los jest już dokładnie określony przed jego urodzeniem czy może da się jeszcze coś w nim zmienić własnymi czynami? To co się widzi może być iluzją, nigdy nie wiadomo jaki będzie efekt podjętych decyzji, życie bywa czasem niespodzianką i to nie tylko dla człowieka ...


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
wyd. Zysk i S-ka

wtorek, 6 listopada 2012

Konkurs listopadowy ;)

 Za oknem pogoda mało zachęcająca, 
więc może czas na konkurs?
Na poprawę humoru i przełamania jesiennego spadku humoru
 lub po prostu by podzielić się z innymi swoim zdaniem
zapraszam do zabawy ;)


Zadanie konkursowe:

 Jaki typ bohaterów / bohaterek najbardziej lubicie i dlaczego, 
a może coś Was szczególnie irytuje w literackich postaciach? 

Napiszcie swoje opinie w komentarzach. 


Nagroda: 

 "W zapomnieniu" Agnieszki Lingas - Łoniewskiej 
z autografem autorki.




Konkurs trwa od 6 listopada do 1 grudnia tego roku.
Zapraszam do udziału :) 


poniedziałek, 5 listopada 2012

Prawdziwe oblicze

"Portret szpiega"
Daniel Silva


Obraz to nie tylko to co widoczne od razu, to suma wielu elementów, także tych niewidocznych bądź ukrytych w kolejnych warstwach farby. Efekt końcowy przeznaczony jest do podziwiania, oglądania, bywa tematem do dyskusji, na nim skupia się ludzkie oko, rzadko kto dostrzega pojedyncze detale, szkic czy płótno. Czasami autor pozostaje anonimowy, czasami wprost przeciwnie - jego nazwisko nadaje dziełu blasku i ma wpływ jak jest postrzegane. Kawałek materiału, farby, pędzel, sztaluga oraz ręka malarza, dzięki nim może powstać odzwierciedlenie tego co chce przekazać malarz. Wiele rzeczy kryje się w każdym pociągnięciu pędzla, emocje, przeżyte wydarzenia, przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. Niekiedy jest hołdem dla czegoś lub kogoś, wtedy nabiera szczególnej wartości i to nie tylko dla jego twórcy. Obraz może też kryć sekret, znany jedynie temu, kto go namalował, inni mogą jedynie przypuszczać co za nim się kryje.

Giovanni Rossi nie jest jednym z wielu restauratorów dzieł sztuki, należy do grona najlepszych. Dzięki niemu odzyskują blask największe dzieła sztuki malarskiej. Praca jaką wykonuje nie jest łatwa i prosta, każdy ruch musi być przemyślany, jeden nieostrożny ruch ręką może zniszczyć obraz warty miliony dolarów, ale co ważniejsze zamysł artysty. Ale taki wizerunek tego człowieka to tylko jedna z jego twarzy, wielu zresztą. Otoczenie widzi w nim artystę, zakochanego w swojej żonie męża i osobę żyjącą z boku społeczności, próbującą nie rzucać się w oczy, a jednak wciąż będącego w centrum zainteresowania małej społeczności. Wbrew pozorom nie gra on kogoś kim nie jest, jego obecne życie jest tym czego pragnie najbardziej, spokój, powtarzalność i najbliższa osoba tuż obok, niewiele, a jednak coś co pozwala zapomnieć o tym co było. Nawet wścibskość sąsiadów ma swój urok, jest po prostu kolejnym przejawem zwyczajności w dość burzliwej egzystencji nowych mieszkańców Gunwalloe. Jednak sielanka zostaje brutalnie przerwana, stare nawyki trudno wykorzenić, szczególnie, te które decydowały o życiu i śmierci. Przypadkowe spojrzenie na jednego z setek przechodniów, kilka sekund i w głowie zapala się alarm, odpowiedni człowiek w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu. Lata doświadczeń pomagają podjąć decyzję, jeszcze moment i niebezpieczeństwo zostanie unicestwione ... Ale nie tym razem ... Dawne wspomnienia znów ranią, ofiary cierpią, a sprawcy znowu udało się zatriumfować. O jeden raz za dużo, a może o dwa, liczby nie są ważne dla Gabriela Alona, po raz kolejny wraca do dawnego życia. Cel jest jeden, zawsze ten sam, walka w wojnie, wydającej się nie mieć końca, zmieniającej chłopców w zabójców, bez uprzedzenia, salę wykładową przeistacza w strzelnicę. Terroryzm, chociaż w imię dobrych stosunków dyplomatycznych i pokoju tego słowo nie powinno się używać, stawia pokolenie za pokoleniem przed obrazami pełnymi krwi i bólu ... Odpowiedzią jest starannie zaplanowana operacja, w jakiej nie ma miejsca na przypadek, stawką jest życie ludzkie, nie anonimowe, lecz konkretne. Każdy element akcji starannie zaplanowano, wyłaniający się z niego obraz ma wszelkie zadatki by stać się arcydziełem ... Ale jeden, nieostrożny, ruch może zniszczyć całą pracę i zamiast sukcesu przynieść klęskę i krytykę ...

Oddać w portrecie osobę, nie jest aż tak trudno, ale mistrzowską pracę można poznać po tym, że oddaje ona nie tylko zewnętrzność, lecz również charakter sportretowanego. Czasem stanowi terapię, pozwalającą uporać się z bólem i zawodem, każde pociągnięcie pędzla to przejaw emocji, niepozwalających zapomnieć o tym co wydarzyło się, lecz jakie trzeba z siebie wyrzucić by dalej móc nie tylko egzystować, ale żyć. Giovanni Rossi doskonale zna te uczucia, nieraz przyszło mu się z nimi zmagać, czy i tym razem uda mu się namalować to co ma przed oczyma i w sercu?

"Portret szpiega" to opowieść wielowarstwowa, splatająca w sobie kilka wątków, przeszłość z teraźniejszością, wielką politykę z życiem pojedynczych ludzi, spoiwem jest wywiadowcza gra. Bohaterowie to ludzie, mający za sobą wieloletnią karierę w szpiegowskiej pracy i wiele blizn z tym związanych. Jednak ich życie to nie jedynie kolejne akcje, ta część życia jest za nimi, chociaż nie stanowi zamkniętego rozdziału. Nie można się tak do końca odciąć od tego co miało miejsce, to pozostaje w człowieku, nawet gdy chce się o tym zapomnieć. Daniel Silva wykreował postacie, które noszą w sobie blizny po tym czego byli uczestnikami, z jednej strony są świetnie wyszkolonymi zawodowcami, z drugiej strony osobami, chcącymi tego co większość - rodziny i spokojnego życia. Jednak zagrożenia z jakimi walczą wciąż wymagają powrotu do tego co już przeżyli, ponowne wejście w dawny świat wcale nie jest łatwiejszy, a z każdym następnym razem stawka jest o wiele wyższa. Prawdziwy portret szpiega widoczny jest dla wąskiego grona, chociaż ogląda go niemało widzów, może ktoś po latach odkryje jego prawdziwe oblicze ukryte pod nałożonymi warstwami ...

Baza recenzji Syndykatu ZwB


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości
Wydawnictwu MUZA

sobota, 3 listopada 2012

Stosik listopadowy

Za oknem pogoda raczej kanapowa, więc dobra książka 
jest świetnym lekarstwem i na chandrę i inne dolegliwości :)

  
Od góry:

Joanna Jodełka "Kamyk", Zbrodnia w Bibliotece, wyd. Świat Książki
Janusz Beynar "Skutki uboczne", wyd. Novae Res
Jakub Nowak "Skarb wilkołka", wyd. Novae Res
Warren FizGerald "Krzykacz Rwandy", Dom Wydawniczy Mała Kurka, 
Złota Zakładka



Od góry:

Patrick Lapeyre "Życie jest krókie, a pożądanie nie ma końca", 
Duże Ka, wyd. Replika
Sara Blaedel "Mam na imię Księżniczka", Zbrodnia w Bibliotece, 
wyd. Prószyński i S-ka
Barbara Freethy "Na ciernistej plaży", wyd. Bis

Dziękuję :)

piątek, 2 listopada 2012

Iluzoryczna prawda

"Ukryty człowiek"
Charles Cumming



Człowiek, od niego wszystko się zaczyna i na nim kończy, nie zawsze jest widoczny, czasem pozostaje w cieniu wydarzeń, z własnej woli bądź nieświadomie. Bywa pionkiem w grze innych ludzi, środkiem do osiągnięcia celu, narzędziem w ręku, a jednocześnie może być mistrzem manipulacji, pociągającym za odpowiednie sznurki i panem życia oraz śmierci ... Kłamstwo i niedopowiedzenie często są sprzymierzeńcami, ale gdy wreszcie chce się rozpocząć od nowa lub od miejsca gdzie się przerwało okazuje się, że nie tak łatwo naprawić to co zostało zerwane. Przeszłość nie zawsze jest sprzymierzeńcem, czasem wprost przeciwnie staje się największym wrogiem, który zadaje cios nawet po latach ...

Dwadzieścia pięć lat, to nie mgnienie oka lub chwila, jedna z wielu, nad jaką nikt się nie zastanawia, a jednak mija wbrew pozorom zbyt szybko. Szczególnie gdy patrzy się wstecz czas, który minął wydaje się momentem, ale nie wszyscy tak sądzą, patrząc na ten sam okres. Dla Bena i Marka taki wycinek czasu kojarzy się z jednym - nieobecnością ojca, zniknął z ich życia kiedy byli dziećmi i pojawił się ponownie gdy już są dorośli. To co wydawało się mniej ważne przed ćwierćwieczem okazuje się o wiele istotniejsze po latach, nie jest łatwo naprawić dawne błędy. Trójkąt, jakiego wierzchołkami są trzej mężczyźni, jednocześnie związani ze sobą i obcy ulega ciągłym przeobrażeniom. Coś jeszcze ich połączy, to samo co kiedyś było jednym z powodu odejścia jednego z nich, ale w całkiem innych okolicznościach. Wywiad, to słowo wyzwala w umyśle dużo skojarzeń, mniej lub bardziej, mających pokrycie w rzeczywistości, dla jednych brzmi swojsko, innych intryguje, kto nie chciałby chociaż na moment zostać agentem? Ale czy faktycznie zajęcie to jest aż tak ekscytujące? Może ma całkiem inne oblicze, mniej spektakularne, a bardziej naznaczone kłamstwem, ciągłym oglądaniem się za siebie i brakiem zaufania do kogokolwiek? Christopher Keen, kim jest w rzeczywistości, jednym z wielu urzędników Jej Królewskiej Mości czy realnym odpowiednikiem człowieka z licencją na ..., no właśnie na co? Na to pytanie chcą znać odpowiedź Ben i Mark, ale czy w świecie ich ojca, gdzie prawda ma wiele odcieni, jest to możliwe? On sam nie był skory do zwierzeń, jak więc odkryć to co faktycznie zdarzyło się, kiedy trzeba zmierzyć się również z własnymi problemami? Pomiędzy tym co wiadome i widoczne, a licznymi znakami zapytania, są ludzie, sprawnie żonglujący informacjami, które inni mogą poznać. Niepodporządkowanie się im grozi eliminacją z gry, z jakiej niewielu zdaje sobie sprawę, rzadko kto wie, że jest w niej pionkiem lub iż w ogóle bierze w niej udział. Nieświadomość jest błogosławieństwem, bo jakakolwiek wiedza w tym temacie wzmaga apetyt na więcej, a to już staje się niebezpieczne i to nie tylko dla  żądnego odpowiedzi, lecz także dla innych. Zaufać obcej osobie, własnej intuicji czy bratu? Spiskowa teoria wydaje się niewiarygodna, ale czy może zawierać ziarno prawdy? Przecież wydaje się nieprawdopodobne, lcze czy na pewno?

Szarość spowita mgłą rozmywa kształty, nawet to co znane ma nieostre kontury, trudno w takich warunkach dostrzec od razu wszystkie szczegóły i stworzyć z nich pełny obraz. Kolejne spojrzenie przynosi nową porcję detali, ale i wątpliwości co do wcześniejszych, co tak naprawdę było przed oczyma jeszcze chwilę temu? Człowiek wydaje się w tym wszystkim jedynie jednym z wielu szczegółów, mało znaczącym punktem, lecz czy tak jest faktycznie?

Świat służb pokazany niejako od kulis na pewno intryguje, jednak by na dłużej zainteresować czytelnika potrzebne jest to "coś", co nie pozwala odłożyć książki na bok, aż ostatnia strona nie zostanie przeczytana. W "Ukrytym człowieku" jest kilka owych "coś", okładka stanowi pierwsze zdanie i zapowiedź tego co kolejne akapity przyniosą. Po pierwsze atmosfera, gęsta od tajemnic, półprawd i złudzeń. Po drugie bohaterowie - zwyczajni i ci bardziej ze szpiegowską aparycją, chociaż ci pierwsi mają w zanadrzu więcej niż kilka niespodzianek. Po trzecie świat gry wywiadów, gdzie dawno już nie ma podziałów na "dobrych" i "złych", a jedynie na chwilowych sprzymierzeńców i przeciwników. Po czwarte fabuła, która wiąże ze sobą wszystkie wątki w szpiegowski thriller, gdzie złudzenia czasem są prawdą, a prawda iluzją. W samym centrum jest człowiek, to on kiedyś coś rozpoczął, ale czy zdąży zakończyć? Jest pionkiem czy czarnym koniem? Odpowiedź jest ukryta w mglistej szarości, pomiędzy tym co nieprawdopodobne, a tym co wydaje się prawdziwe. Charles Cumming nie jest autorem idącym na skróty, czytelnicy otrzymują intrygę, oplatającą postacie niewidzialną, lecz z każdą stroną coraz bardziej wyczuwalną pajęczyną powiązań. Każdy rozdział wnosi kolejne elementy, z jakiej czytający układają panoramę, w której spotyka się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, ale do końca nie można mieć pewności czy jest on właściwy. Kiedy wszystko wydaje się już wiadome czas odkryć kulisy przedstawienia, nieznane nawet głównym aktorom ...

"Ukryty człowiek" to nie ciąg popisów kaskaderskich z futurystycznymi gadżetami w tle, zamiast tego jest człowiek, mniej lub bardziej zwyczajny, którego historia okazuje się być o wiele bardziej intrygująca gdy przyjrzeć się jej bliżej. Pomysł wydaje się nieprzystający do rzeczywistości gdzie rządzi technologia, a jednak za nią stoją ludzie. Gdy skupić się na nich powstaje nieprzewidywalna i intrygująca historia, w jakiej nie ma zasad, których nie można złamać i nikt tak do końca nie jest tym kim na kogo wygląda, a może prawda jest całkiem inna?
Książka Charlesa Cumminga to ogromna dawka szpiegowskiej gry, wywiadowczych podchodów i wrzuconych w agenturalną sieć zwyczajnych ludzi, w której czytelnik ma do odegrania swoją rolę ...

Baza recenzji Syndykatu ZwB



Za możliwość przeczytania książki Dziękuję
 wydawnictwu Enigma

czwartek, 1 listopada 2012

Podsumowanie październikowe

Październik minął zbyt szybko, zresztą ten rok tak ma. Tym razem opublikowałam  19  recenzji.
Poprzedni miesiąc to również Targi Książki w Krakowie, które odwiedziłam z przyjaciółmi :)

Lista recenzji:

"A ziemia płonie" Samuel Black, recenzja
"Wino z Malwiną" Magdalena Kordel, recenzja
"Bóle fantomowe" Thomas Enger, recenzja
"Wszystko ma swoją cenę" Lotte i Soren Hammer, recenzja
"Mam to za sobą i inne wyzwania" Shirley MacLaine, recenzja
"Fabrykantka aniołków" Camilla Lackberg, recenzja
"Królestwa Nashiry. Marzenie Talithy" Licia Troisi recenzja
"Studnia bez dnia" Katarzyna Enerlich recenzja 
"W roku skorpiona", Isabel Pfeifffer recenzja 
"Sukienka z mgieł", Joanna M. Chmielewska recenzja 
"Wielki Szu", Jan Purzycki recenzja
"Pies Baskervillów", Arthur C. Doyle recenzja 
"Doktor Szu" Jan Purzycki, Przemysław Słowiński recenzja 
"Zbawienie Templariuszy", Raymond Khoury recenzja
"Gambit de Molaya" Christopher de Charnay recenzja 
"Trylogia Zakręty losu. Historia Lukasa", Agnieszka Lingas - Łoniewska, recenzja 
"Maria i ja", Maria Gallardo, Miguel Gallardo recenzja 
"Miejsce w słońcu", Liza Marklund recenzja 
"Uniesienie", Lauren Kate recenzja