czwartek, 26 października 2023

Nadzieja i strata

Nowość:

„Na obcej ziemi. 

Powiew nadziei”

Joanna Jax

 

Nie wszystkie rany zagoi czas, niekiedy blizny bolą równie mocno i zawsze przypominają o tym momencie co stoi za ich powstaniem. Jednak niektórzy starają się przystosować do warunków jakich nie potrafią lub po prostu nie są w stanie zmienić. Gdzieś tam za nimi jest przeszłość, powracająca we wspomnieniach, czasem blednąca lub wprost przeciwnie – nabierająca coraz większej ostrości. Tu i teraz narodziło się na jej fundamentach lub zgliszczach, natomiast przyszłość jest dużą niewiadomą i zawsze ktoś lub coś może ją wytrącić z torów na jaką ją kierujemy.

 

Budowanie życia od początku nie jest zadaniem prostym, zwłaszcza jeśli ma się jeszcze w sercu i przed oczami okrucieństwa, jakich było się nie tylko świadkiem, lecz i ofiarą. Wojna wciąż przypomina o sobie Nadii, Andrzejowi, Marcie, Marcelowi oraz ich rodzinom i znajomym. Wrocław miał być dla nich nowym domem, ale wśród ruin i demonów, jakie towarzyszą im jak mroczny cień, trudno odciąć się od tego, co było i nie do końca przeminęło. Wydawało się, że mieszkańcy kamienicy przy ulicy Stalina i pewnej willi na Ziemiach Odzyskanych poczują spokój, jednak widmo wojny za nimi podąża i po raz kolejny pokazuje jak destrukcyjną ma moc. Niektórzy zdają się nie dostrzegać w jak niebezpiecznych czasach żyją, drudzy przekonują się ile dzieli z mozołem i wyrzeczeniami wypracowaną codzienność od jej utraty. Stalinowska zawierucha zbyt często uderza z największym impetem w niewinnych, Andrzej i Marcel wiedzą, że po raz kolejny mogą nie wyjść z tego żywi, a wraz z nimi ich bliscy. Niespokojne czasy tym razem będą im sprzyjały czy też znowu zniszczą im to, co z takim trudem zdobyli? Wybory, których dokonywała Nadia często były wymuszane na niej, a te podejmowane samodzielnie miały gorzki smak, będzie jej dane spełnić marzenia? Jaką cenę zapłaci za nie?

 

Wojna i czas powojenny, dramatyczne przeżycia i tragiczne wspomnienia, ruiny dawnej egzystencji i te jak najbardziej realne. W takich okolicznościach bohaterowie sagi Joanny Jax stawiają czoła przeznaczeniu, nie poddając mu się i próbując znaleźć miejsce dla siebie w świecie, który jeszcze długo nie otrząśnie się po tym, co ludzie ludziom zgotowali. Wielka historia znana jest wszystkim, a nawet jeśli niej łatwo do niej dotrzeć. Całkiem inaczej rzecz ma się  w przypadku człowieka, nie zawsze pozostają po nim jakiekolwiek ślady, chociaż to właśnie on stoi za datami w podręcznikach, filmach, dokumentach. Pisarka doskonale słowami oddała rzeczywistość jednocześnie dla nas odległą, lecz wcale nie tak bardzo. „Na obcej ziemi. Powiew nadziei” jest opowieścią pisaną z perspektyw bohaterów, jacy zbyt dużo widzieli, doświadczyli i jakich rany oraz blizny wciąż przypominają o tym, co najgorsze. Ale nie poddają się, walczą o siebie, najbliższych, w otoczeniu dalekim od tego jakiego chcieli i im obiecano. Wydawałoby się, że zrezygnują przygnieceni tym, co wokół nich, lecz byłoby to zbytnim uproszczeniem. Joanna Jax ukazała jak na zgliszczach odradzają się marzenia, czasem po raz kolejny brutalnie zdeptane, ale raz zakwitła nadzieja pomaga im się odrodzić i dostrzec szansę na szczęście, chociaż nie spodziewali się ją ujrzeć.

 

 

Za możliwość przeczytania 

książki 
dziękuję:



 

wtorek, 24 października 2023

Na ratunek Odzie

Premiera:

„POPR-ańcy. Wyprawa do doliny”

Anna Sakowicz

 

Kto jak nie rodzina i przyjaciele wiedzą najlepiej jak pomóc bliskim w potrzebie. Nie trzeba zwracać się z prośbą, ci, którym na kimś zależy sami zauważą co się święci i zaoferują wsparcie. Czasem zrobią to bez pytania o zgodę, bo liczy się dla nich przyjaciel i członek familii, nie oczekują również podziękowań, wystarczy im szczęście tego, komu pomogli.

 

Zazwyczaj ludzko-zwierzęca familia z Chaty pod Wierchami ma co najmniej dobry humor, no poza małymi wyjątkami, dotyczącymi nadzwyczaj odpowiedzialnych jednostek za jakie same się uważają. Jednak tym razem nikomu nie jest do śmiechu, smutek zapanował w wesołym gronie. Papuga Oda ma depresję i żadne próby jej rozweselenia nie dały efektu i chociaż nie wszyscy wiedzą co dzieje się z ich przyjaciółką jedno rozumie każde z nich – należy jak najszybciej znaleźć sposób, by poczuła się lepiej. Jak tego dokonać? Proste działania nie pomogły, przytulanie i zapewnianie, że będzie dobrze nic nie wskórały. Wcześniejsza próba także spaliła na panewce, co więc pozostało? Zwrócić się do tego, kto słynie z mądrości, za jego radą rusza wyprawa POPR-ańców do doliny. Czy uda im się osiągnąć cel? Najważniejsza jest Oda, lecz dobrą przygodą nikt nie pogardzi, zwłaszcza Gambit i jego przyjaciele oraz podopieczni!

 

Oddane grono przyjaciół, zwierzęco-ludzka rodzina oraz nowe kłopoty do pokonania. Kto jak nie mieszkańcy Chaty pod Wierchami da radę temu, co spotkało skrzydlatą członkinię klanu oraz pozostałym przeszkodom, jakie, w większej lub mniejszej liczbie, staną na drodze do pomocy? Urok wcześniejszych części widoczny jest i kolejnej, przedstawiającej perypetie wesołej gromadki, która codziennie uczy się co oznacza słowo rodzina i przyjaźń. Anna Sakowicz za każdym razem oddaje w ręce czytelników historię w jakiej nie brak wielu ciepłych uczuć, humoru oraz różnorodnych zdarzeń. W tych ostatnich kryje się przekaz do czytających o ważnych tematach, jakie wszyscy spotykamy w codziennym życiu i pozwala je zrozumieć młodszym czytelnikom. Pisarka wplotła w przygody swoich bohaterów również informacje związane z górami. Dzięki temu „POPR-ańcy. Wyprawa do doliny” są ciekawa, pełną dynamizmu opowieścią, która jest wspaniałą lekturą, w jakiej postacie uczą czytających nie tylko o tym jak zachować się w górach, ale także zwraca uwagę na istotne kwestie.

 

Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję:

 

niedziela, 22 października 2023

Tacy sami

Nowość:

„Ritchie. Blakemore Family #4”

Kinga Litkowiec

 

Z rodziną podobno najlepiej wychodzi się jedynie na zdjęciu i każda ma swoje tajemnice. Niektóre połączone są skomplikowanymi więzami, jakie jednocześnie są najmocniejszą i najsłabszą stroną jej członków. Czasem zbudowana jest na całkiem innych fundamentach niż wszyscy byli pewni, ale to najczęściej okazuje się w momencie próby, w jakiej zwycięstwa będzie miało słodko-gorzki smak!

 

Ona albo oni. Wybór prosty i jednoznaczny. W świecie Nadii i Ritchie`go każdy wie jaką zajmuje funkcję i co z niej wynika. Ich rola jest bardzo podobna, ale czy motywy także? Oboje zdają się podążać bardzo podobnymi ścieżkami, jak nie identyczną. Nic więc dziwnego, iż ich drogi w końcu krzyżują się, dalej pójdzie tylko jedno nich. Przynajmniej tak sądzi się, lecz co pokaże rzeczywistość? Do tej pory zawsze wypełniali swoje zadania i potem nie patrzyli za siebie, liczyły się nowe wyzwania, są one codziennością dla tych dwoje i bez nich chyba nie wiedzieliby jak egzystować. Jednak tym razem sytuacja okazuje się być o wiele bardziej skomplikowana niż do tej pory. Mieli swoje plany, lecz jak się okazało tym razem były one niedoskonałe i wydarzenia, mniej lub bardziej, wymknęły się spod kontroli. Jaka przyjdzie im za to zapłacić cenę? Porażka zawsze oznacza dla kogoś takiego jak oni jedno, chyba że… Złamią zasady i zrobią nie to, co powinni, lecz co chcą…

 

Bezwzględny, oddany rodzinie, kochający ryzyko i rzadko kiedy liczy się z kimś spoza grona swoich bliskich. Przyszedł moment by poznać kolejnego członka familii Blakemore, żyjącej na własnych zasadach i rzadko kiedy pozwalająca by ktoś inny dyktował jej jak ma postępować. Kinga Litkowiec w kolejnej odsłony książkowej serii bliżej przedstawia Ritchie`go, o którym co nieco już wiadomo, ale tak naprawdę najważniejsze pozostaje tajemnicą i to nie jedną. Tytułowy bohater zdaje się mieć jedynie mroczną stronę, rozjaśnianą tylko na krótko, tak, że nie każdemu jest to dostrzec. Jaka jest prawda o nim? Autorka zadbała by nie była ona przewidywalna i zawierała zwroty, zaskakujące oraz ukazujące tę postać z trochę innej perspektywy niż do tej pory. Na oczach czytających sylwetka tytułowego bohatera nabiera więcej barw, z pewnością nie jest wybielona, ale zaczyna być dostrzegalne to, co kryje się pod maskami nałożonymi dobrowolnie lub przez splot okoliczności. Zainteresować czytelnika pierwszym tomem serii to jedno, lecz z każdym tomem coraz poprzeczka zawieszona jest coraz wyżej. Nie wszystkim twórcom udaje się ją pokonać, Kinga Litkowiec pokazuje cyklu „Blakemore Family” jak to się robi dodatkowo tak, by czytający niecierpliwie czekali na ciąg dalszy.

 

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję wydawnictwu: 

 

czwartek, 19 października 2023

Koniec drogi

Nowość:

„Ostatnia droga”

Ryszard Ćwirlej

 

Kiedy budzi się jeden demon inne również podnoszą łby. Od tego już krok by pokazały na co je stać, a stać je na wszystko, zwłaszcza, iż rzadko kto spodziewa się ich ataku. Nawet ci, którzy widzieli już niejedno oblicze zła, nie zawsze są w stanie je od razu rozpoznać. Ono kryje się pod wieloma maskami i potrafi się doskonale kamuflować, wyczuje każdy słaby punkt i bezwzględnie wykorzysta tę wiedzę do swoich celów!

 

Bezimienna i niezidentyfikowana ofiara zdaje się być skazana na anonimowość. Gdyby nie tragiczny wypadek nikt nie zacząłby podejrzewać, że coś zaczyna się dziać i z pewnością nie jest to nic dobrego. Jednak czy tak skąpe dowody i brak świadków nie zakończy dochodzenia nim w ogóle rozpoczęło się? Kiedy w krótkim czasie tysiące, setki tysięcy, ludzi potrzebuje pomocy można nie dostrzec zaginięcia jednej lub więcej osób. Po prostu gdzieś zniknęły między dwoma kolejnymi punktami, ale niekiedy kogoś interesuje co stało się z tym, konkretnym, człowiekiem. Komisarz Aneta Nowak z tą drugą sytuacją czuje się związana, pomaga ukraińskim uchodźcom i gdy zostaje poproszona w poszukiwanie uchodźczyni angażuje się na sto procent. Razem ze współpracownikami znajdują obiecujący ślad i podążają nim na jedno z poznańskich osiedli, ale sprawa okazuje się mieć drugie dno i jest bardziej skomplikowana niż policjantka i jej koledzy myśleli. Czyżby anonimowa ofiara drogowego wypadku była związana z obecnymi wydarzeniami? Wojna na Ukrainie może być okazją dla tych, którzy wykorzystają każdą okazję by zrealizować swój brutalny plan. Oni nie zawahają się przed niczym, zależy im jedynie na jednym – pieniądzach, a szeroka rzeka zrozpaczonych ludzi jest doskonałym momentem by ich wykorzystać do własnych celów. Jednak Aneta Nowak nie zamierza pozwolić komukolwiek łamanie prawa, ale czy tym razem będzie potrafiła pokonać przeszkody, zwłaszcza jedną nieoczekiwaną?

 

Retro kryminał, neomilicyjny kryminał i ten jak najbardziej współczesny. Ryszard Ćwirlej po raz kolejny serwuje czytelnikom nie lada gratkę czytelniczą, w jakiej osnową są najnowsze wydarzenia polityczno-społeczne, a wątki tworzą niepokojący obraz, jakim stare i nowe demony znowu dają o sobie znać. Pierwszy oraz drugi plan „Ostatniej drogi” skupia się na teraźniejszych wydarzeniach i po mistrzowsku łączy z nimi kryminalne zagadki, jakim daleko do oczywistości. Pod warstwą pomocy oraz humanitaryzmu są kolejne, w których rządzi bezwzględna rządza pieniądza, nie patrząca na ludzki ból i krzywdę, lecz wprost nią karmiąca się. Osobne zdawało się wątki, rozwijają się i zdążają w różnych kierunkach, nim zaczną się zazębiać, każdy z nich skupia się na swoich bohaterach i ich historii. Jak się okazuje punkty wspólne są czymś więcej niż ogólnikami, ale bardziej przypominają pajęczynę, w jaką jeśli się wpadnie, nie każdemu będzie dane wydostać się. Poszczególne fragmenty zaczynają układać się w całość, w której nim zostaną odnalezione odpowiedzi na pytanie, zostaje pokazane jak wygląda przestępczy mechanizm od brutalnych kulis, gdzie dehumanizuje się człowieka i staje się on jedynie środkiem do osiągnięcia finansowego zysku. To nie okoliczności, lecz ludzie są źródłem zła. „Ostatnia droga” to również niezrównany pojedynek policjantów z czasem, tym, co miejsce wokół nich oraz nade wszystkim przestępcami. Finał w żadnym razie nie jest oczywisty i unaocznia jak mało dzieli sukces od porażki oraz jak często ten pierwszy ma gorzki smak.

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

wtorek, 17 października 2023

Moc marzeń

Premiera:

„Antykwariat dobrych życzeń”

Katarzyna Keller

 

Każdy ma jakiś życzenia, których pragnie spełnienia. Jedna są większe, inne mniejsze, lecz jakie by nie były, czeka się na to, aby stały się rzeczywistością. Warto pamiętać, że nie tylko my życzymy sobie czegoś, drudzy również mają podobną nadzieję. Czasem to od nas zależy czy czyjeś marzenia zyskały realny kształt.

 

Jak co tydzień Antoś odwiedza babcię, zawsze czeka na tę wizytę z niecierpliwością. Ta, która się szykuje się w tym tygodniu zapowiada się wprost doskonale, bo wiąże się ze strychem, gdzie kryje się tyle tajemnic. Okazuje się, że nawet więcej niż chłopiec spodziewa się, a wszystko zaczyna się od skarbu, który z pewnością musi tam być pośród regałów, skrzyń i inny gromadzonych przez lata rzeczy. Czy rzeczywiście czeka tam coś do odkrycia? Okazuje się, iż to pomieszczenie jest wprost wymarzone by rozpocząć poszukiwania, a Antoś jest przekonany, iż z pewnością coś znajdzie. Podobno jeżeli mocno się wierzy w moc życzeń to one w końcu ujrzą światło dzienne. Jak będzie w przypadku chłopca, który ma marzenia? Może ktoś jeszcze również czegoś pragnie, lecz potrzebuje kogoś kto poda pomocną dłoń?

Jak zakończy się przetrząsanie strychu w domu babci?

 

Ciepła, wzruszająca i przede wszystkim wzbudzająca dobre emocje jest najnowsza książka Katarzyna Keller, skierowana do młodszych czytelników. Jednakże starsi ją również docenią za to, co przekazuje wszystkim czytającym, niezależnie od wieku. „Antykwariat dobrych życzeń” wprost i miedzy wierszami porusza trudniejsze kwestie, tak jak są odczuwane w rzeczywistym świecie. Główny bohater pokazuje co znaczą marzenia i jaką siłę one mają. Ale pisarka umiejętnie pokazała, że niektórym trzeba pomóc lub pokazać jak je zdobyć. Podkreślona jest wartość przyjaźni i stawania w obronie innych, w żadnym razie nie jest to przedstawione moralizatorsko. Bez trudności da się dostrzec, iż dzieci i dorośli, wzajemnie wskazują sobie właściwą drogę postępowania, lecz to młodsze postacie potrafią dostrzec magię, tam, gdzie starsi zapomnieli, że ona jest. Co jest jeszcze tak niezwykłego w „Antykwariacie dobrych życzeń”? Atmosfera życzliwości oraz nieodwracanie głowy kiedy pojawiają się problemy, jedno z drugim doskonale współdziała, a dodając do tego sylwetki bohaterów otrzymamy opowieść z odczarowaną codziennością, w jakiej odkrywamy jej magię.

 

 

 

Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję:

 

niedziela, 15 października 2023

3, 2, 1... zaczyna się

Przedpremierowo:

„Dziennik wojownika Ninja 2. Atak piratów”

Marcus Emerson

 

Bycie nowym uczniem ma swoje zalety i wady, Chase Cooper poznał jedno i drugie. W dość krótkim czasie brał udział w kilku wydarzeniach, na jakie trudno być przygotowanym, kiedy dzieją się tam, gdzie prawie nikt nas nie zna to już zaczyna to zakrawać na szaleństwo. Szkolna rzeczywistość w Buchanon nie jest inna od tej znanej mu, lecz patrząc na to z drugiej strony… No cóż trzeba przyznać, że w nie każdej placówce oświatowej działają Ninja i to dość zauważalnie. Na tym nie koniec, ale dopiero początek przygód Chase`a, bo na ich brak raczej nie powinien narzekać. Dopiero co nawiązał pierwsze znajomości i oswoił się z nowym miejsce, a tu szykuje się nowa heca. Tym razem z piratami. Jaki związek mają z klanem wojowników, którym przewodzi Cooper? To okaże się bardzo szybko i nie będzie bez koniczności pokazania czym jest prawdziwa odwaga oraz wystąpieniu przeciwko oszustwu. Niełatwe jest życie nowego ucznia i wojownika klanu Ninja!

 

Jaka powinna być literatura dla młodszych czytelników? Odpowiedzi jest tyle ile osób, które mają z nią do czynienia. Z pewnością ścieżka jaką wybrał Marcus Emerson wyróżnia go spośród innych autorów, co jest ogromną zaletą i pozwala zwrócić na jego twórczość uwagę. Połączenie tekstu i ilustracji plus szybkiej akcji jest świetna podstawą pod samą opowiadaną historię. W niej jak zawsze jest dużo perypetii głównych bohaterów zaaranżowanych z ogromną wyobraźnią bez granic jak się wydaje. Nastoletnia perspektywa narracji tworzy pomost pomiędzy postaciami i czytającymi, ale nie jedynie nimi. Każdy kto sięgnie po „Dziennik wojownika Ninja 2. Atak piratów” dostanie lekturę pełną szalonych przygód, szkolnej realiów, w jakich chociaż z przymrużeniem oka poruszane są istotne kwestie oraz przyjacielskich relacji. Marcus Emerson tworzy raz za razem fabułę, zamykającą się w takiej objętości by łatwo ją było poznać w dość krótkim czasie. Nie dzieje się to w żadnym razie szkodzie dla niej, wprost przeciwnie, skupienie się na opowieści daje w końcowym wyniku wciągającej i po prostu książki przy jakiej doskonale spędza się czas. Jeśli do tego dodać humor, naprawdę dobrze wykreowane postacie oraz umiejscowienie ich w dobrze znanym wszystkim otoczeniu, lecz z dużą dawką pomysłowo zaaranżowanych zdarzeń to otrzymamy wartościową pozycję do czytania.

 

 

Premiera:

18.10.2023

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję: